Dodaj do ulubionych

Wiara i pewność

24.12.09, 11:47
Akt wiary, credo to fundament wszelkiej religijności, szczególnie
chrześcijaństwa. Ale zawsze mnie zastanawia dlaczego w wyznaniu wiary mówimy:
"wierzę w jednego Boga..." a nie : "wiem, że jest jeden Bóg", albo "wiem, że
Bóg istnieje". W akcie wiary zawiera się pewna ufność, której w podtekście nie
musimy weryfikować. Musimy ufać, tak jak pacjent ufa lekarzowi, że postawił
właściwą diagnozę i stosuje właściwe leczenie. Albo - kierowca, który wierzy
mechanikowi, że po naprawie wszystko w samochodzie jest OK.
Ale - jak wiemy - można się rozczarować i dojść do wniosku, że nikomu nie
można wierzyć i nikomu - zaufać. Podobnie ma się sprawa z wiarą w Boga. Wiara
nie oznacza stuprocentowej pewności... A może nawet więcej: zakłada
niepewność. Musimy wierzyć (na słowo), bo nie wiemy. Wierzymy, bo nie chcemy
dopuścić do siebie wątpliwości. Wierzymy, bo chcemy wierzyć. Bo bez tej wiary
nasze ego rozpadnie się w drobny mak.

Ja wolę sobie powiedzieć: być może istnieje, ale - nie jestem pewien.
Obserwuj wątek
    • krol-czy-krolik Re: Wiara i pewność 24.12.09, 14:09
      A ja wiem, ze Bóg jest. Dowodem na to jest mój Boss. On jest pierwszy po
      Bogu, a skoro tak - to znaczy, że Bóg musi istnieć. Bo inaczej - po kim byłby
      pierwszy?

      Szczęść Boże i DB (czyli Duża Buzia)
      • basilisque Re: Wiara i pewność 25.12.09, 17:14
        Królik, twój boss to może być dowodem raczej na NIEISTNIENIE Boga...wink
    • jo_ember Re: Wiara i pewność 27.12.09, 17:35
      Tu widzę jakieś zasadnicze nieporozumienie:
      - każda religia opiera się na wierze w Boga. Wiara - to też rodzaj
      wiedzy. Wiedzy duchowej...

      Jo!
    • zettrzy Re: Wiara i pewność 29.12.09, 15:13
      porownania troche nietrafione, bo zarowno diagnoze jak naprawe
      samochodu mozna zweryfikowac, chociazby zasiegajac tzw. drugiej
      opinii; natomiast wiara nie daje sie zweryfikowac, no bo kto te
      druga opinie zaserwuje? kaplan konkurencyjnej wiary?
      albowiem jakos tak sie sklada ze np. Bog zydowski jest niezgodny z
      Bogiem muzulmanskim, mimo ze obie te religie sa monoteistyczne az do
      bolu
      dlatego wiara i wiedza to dwie zupelnie rozne sprawy
      • basilisque Re: Wiara i pewność 29.12.09, 21:52
        zettrzy napisała:

        > > dlatego wiara i wiedza to dwie zupelnie rozne sprawy
        _______________
        Hm, tak, ale...
        Teologowie dawniej i obecnie mieli takie ciągoty, by wyjść poza irracjonalny akt
        wiary. I uczynić wiedzę podstawą religii. Św. Tomasz z Akwinu przedstawił 5
        dowodow na istnienie Boga.
        Ja sie nie zgadzam z Ilnickim, ze wiara jest świadectwem niepewności i kryje w
        sobie zwątpienie.
        Ale - z drugiej strony rozumiem dążenie do wyjścia z irracjonalnego "wierzę, bo
        wierzę - i już!" i poszukiwanie czegoś bardziej pewnego. (Tu przypomina mi sie
        inny Tomasz, tzw. niewierny, który wkładał palec w ranę...)

        Cheers. baz.
        • zettrzy Re: Wiara i pewność 30.12.09, 13:32
          > Ja sie nie zgadzam z Ilnickim, ze wiara jest świadectwem
          niepewności i kryje w
          > sobie zwątpienie.

          no wlasnie - wiara to taka wiedza mimo wiedzy wink jak to kiedys
          ujmowali antropologowie, pierwszy stopien do wiedzy
          wiara zweryfikowana zamienia sie w wiedze - na tak lub nie, z
          zaleznosci od wyniku weryfikacji; wiec jesli czegos nie da sie
          zweryfikowac, zostaje nam czysta wiara, i tu sie zgadzam ze w
          prawdziwej wierze nie ma miejsca na zwatpienie; bowiem czlowiek
          wierzacy nie wie dlaczego wierzy, ale wierzy ze wierzy wlasciwie, i
          to mu wystarcza zamiast wiedzy
          czasem trzeba akceptowac irracjonalnosc wink jesli oczywiscie nie chce
          sie stracic wiary wink
          • ilnyckyj Re: Wiara i pewność 31.12.09, 10:50
            zettrzy napisała:

            > > Ja sie nie zgadzam z Ilnickim, ze wiara jest świadectwem
            > niepewności i kryje w
            > > sobie zwątpienie.
            >
            > prawdziwej wierze nie ma miejsca na zwatpienie; bowiem czlowiek
            > wierzacy nie wie dlaczego wierzy, ale wierzy ze wierzy wlasciwie, i
            > to mu wystarcza zamiast wiedzy
            ____
            Ano wystarcza, ale zależy komu. Mnie nie wystarcza. Wątpienie, dochodzenie do
            prawdy, to nie jest jakiś kaprys chorobliwych malkontentów, tylko pewien
            imperatyw umysłu. Dla tzw. sceptyków Ewangelie mają umoralniającą opowieść o
            niewiernym Tomaszu, który musiał włożyć łapsko w chrystusową ranę, by przekonać
            się o jego cierpieniu. Ale wg. mnie wątpienie, kwestionowanie, krytyczne
            podejście nie jest celem samym w sobie, ale etapem w dochodzeniu do prawdy. Nie
            zawsze uda sie do niej dojść, ale próbowac trzeba.

            smile Il.
    • krol-czy-krolik Re: Wiara i pewność 30.12.09, 16:33
      Ilnicki ty uważaj, żebyś czasem nie uraził moich (i nie tylko) uczuć religijnych
      Polaka-Katolika. Oj - doigrasz się!

      DB. Rabbit
    • basilisque Re: Wiara i pewność 31.12.09, 18:39
      Istnieje takie słowo, które łączy wiarę z pewnością: nazywa się dogmat.

      Dogmat zamyka dyskusję: albo wierzysz i nie podważasz tej wiary, albo nie
      wierzysz. Koniec i kropka!

      Wszystkim życzę dobrego roku dziesiątego!

      Cheers. baz
      • zettrzy Re: Wiara i pewność 04.01.10, 11:35
        o wlasnie - wiara zbawia i gory przenosi!
        i nie ma co do niej mieszac wiedzy, bo wiara jest ze sparafrazuje
        tworce jednej z wiar Karla Marxa "w sobie i dla siebie" wink
        • basilisque Re: Wiara i pewność 05.01.10, 20:41
          Tu trzeba dodać, że wiara w zwycięstwo światowego proletariatu przenosiła góry,
          owszem, rękoma setek tysięcy niewolników Gułagu...

          Z drugiej strony (Pacyfiku) - wiara w szybkie wzbogacenie za pomocą mitycznych
          złóż złota też przenosiła góry ziemi, kamieni, skał... Efekty byly raczej nie na
          miarę oczekiwań... wink
      • ilnyckyj Re: Wiara i pewność 22.01.10, 22:54
        basilisque napisał:

        > Istnieje takie słowo, które łączy wiarę z pewnością: nazywa się dogmat.
        >
        No właśnie.
        Najlepiej zamknąć dyskusję dogmatem. Ale ja nie uznaję dogmatów. Dogmat zamyka
        nie tylko dyskusję. Również myślenie.
        Czasami zamyka też ludzi (w więzieniach). A potrafi też zabić!
        • basilisque Re: Wiara i pewność 23.01.10, 14:40
          ilnyckyj napisał:

          > nie tylko dyskusję. Również myślenie.
          > Czasami zamyka też ludzi (w więzieniach). A potrafi też zabić!
          >

          -----------

          OK. Rozumiem. Tylko, że w kwestiach wiary trudna jest dyskusja. Bo co powiesz
          katolikowi: "Boga nie ma a też nie ma żadnego dowodu, że Chrystus w ogóle
          istniał" - i katolik (chrześcijanin) w najlepszym razie wzruszy ramionami.
          Z muzułmanami to w ogole takich kwestii nie warto poruszać, bo ci utną głowę.
          Pamiętasz co się działo po tych nieszczęsnych duńskich karykaturach Mahometa?
          Zresztą - prawda jest taka. Gdy mówisz, że nie wierzysz w Boga, to oznacza to co
          innego.
          Że wierzysz, że Boga nie ma !!
          • zawle Re: Wiara i pewność 07.02.10, 23:09
            krol-czy-krolik napisał:

            > A ja wiem, ze Bóg jest. Dowodem na to jest mój Boss. On
            jest pierwszy po
            > Bogu, a skoro tak - to znaczy, że Bóg musi istnieć. Bo inaczej -
            po kim byłby
            > pierwszy?
            >
            > Szczęść Boże i DB (czyli Duża Buzia)

            Ja mama z podobnego podwórka dowody na to że NIE ISTNIEJE. Bo moja
            szefowa JEST Bogiem. A skoro ona jest, to innego nie ma.
            • ilnyckyj Re: Wiara i pewność 08.02.10, 20:01
              zawle napisała:

              >
              > Ja mama z podobnego podwórka dowody na to że NIE ISTNIEJE. Bo moja
              > szefowa JEST Bogiem. A skoro ona jest, to innego nie ma.

              ______
              Coś mi tu nie pasuje. Skoro ona JEST Bogiem - to Bóg JEST (właśnie ona). Czyli -
              nie musisz już wierzyć. Masz pewność! wink
              • zawle Re: Wiara i pewność 08.02.10, 22:56
                ilnyckyj napisał:
                > Coś mi tu nie pasuje. Skoro ona JEST Bogiem - to Bóg JEST (właśnie
                ona). Czyli
                > -
                > nie musisz już wierzyć. Masz pewność! wink
                >

                To brzmi bardzo spójnie i logicznie. Ale musisz brać poprawkę na
                fakt, że w mojej fabryce nie obowiązują żadne znane nam prawa.
                • ilnyckyj Re: Wiara i pewność 18.02.10, 15:21
                  zawle napisała:

                  > To brzmi bardzo spójnie i logicznie. Ale musisz brać poprawkę na
                  > fakt, że w mojej fabryce nie obowiązują żadne znane nam prawa.

                  Hmmmm... I prawo ciążenia - też nie?
                  • zawle Re: Wiara i pewność 18.02.10, 19:16
                    ilnyckyj napisał: Hmmmm... I prawo ciążenia - też nie?



                    Prawo ciążenia mówi o tym że pomiędzy dwoma punktami działa siła
                    przyciągającą, skierowaną wzdłuż prostej łączącej te punkty.
                    Wielkość ta jest bardzo mała dla ciał o niewielkich masach, dlatego
                    w życiu codziennym nie odczuwamy działania sił między różnymi
                    przedmiotami.
                    U mnie w pracy pomiędzy dwoma ciałami materialnymi działa siła
                    przyciągająca lub odpychająca. Ani moc dziłania tych sił, ani ich
                    zwrot nie jest zależny od masy tego ciałasmile
                    • basilisque Re: Wiara i pewność 18.02.10, 21:13
                      Ciekawe... Bardzo ciekawa praca. wink
                      Dużo ciał przyciągających i odpychających o dużej i małej masie.
                • zettrzy Re: Wiara i pewność 19.02.10, 10:43
                  > To brzmi bardzo spójnie i logicznie. Ale musisz brać poprawkę na
                  > fakt, że w mojej fabryce nie obowiązują żadne znane nam prawa.

                  zasada niepewnosci tez nie? tongue_out
                  • zawle Re: Wiara i pewność 19.02.10, 15:43
                    zettrzy napisała:

                    > zasada niepewnosci tez nie? tongue_out

                    Też nie. Pewne rzeczy są pewnesmile
                    • zettrzy Re: Wiara i pewność 19.02.10, 18:41
                      ale niepewne rzeczy sa niepewne!
                      hue hue hue
                      • zawle Re: Wiara i pewność 19.02.10, 20:14
                        zettrzy napisała:

                        > ale niepewne rzeczy sa niepewne!
                        > hue hue hue
                        Nie znoszę nie mieć ostatniego słowa. Jesli chodzi o to, że w tym
                        chaosie jest jakiś ład...prawda.Ale nadal pozostaje to chaos. A
                        jeśli dodam iż mam dwie dyrektorki-kobiety, wzajemnie się
                        nieznoszące? Czy uważasz że w takim środowisku przyrodniczym może
                        być coś przewidywalne? Nawet nieprzewidywalność nie jest już tak
                        oczywista.
                        • krol-czy-krolik Re: Wiara i pewność 20.02.10, 13:33
                          zawle napisała:

                          > zettrzy napisała:
                          >
                          > chaosie jest jakiś ład...prawda.Ale nadal pozostaje to chaos. A
                          > jeśli dodam iż mam dwie dyrektorki-kobiety, wzajemnie się
                          > nieznoszące? Czy uważasz że w takim środowisku przyrodniczym może
                          > być coś przewidywalne? Nawet nieprzewidywalność nie jest już tak
                          > oczywista.
                          ++++++

                          Ha, ha! Ja to trochę Ci zazdroszczę, bo w takiej mętnej wodzie mozna czasami
                          sobie spokojnie złowic parę rybek, wykorzystując antagonizmy na szczycie. U mnie
                          bossa nie lubi nikt, z wyjątkiem faworytów i przydupasów, bo przygłup i
                          dzierżymorda, ale niestety wszystko jest do bólu przewidywalne. Jak podpadniesz
                          to masz pewność, że zostaniesz odpowiednio upokorzony!
                        • zettrzy Re: Wiara i pewność 22.02.10, 15:10
                          > Nie znoszę nie mieć ostatniego słowa.

                          ja tez nie...

                          Nawet nieprzewidywalność nie jest już tak
                          > oczywista.

                          czyli jednak Heisenberg robil slusznie kiedy byl pewny ze jest niepewny?
                          • zawle Re: Wiara i pewność 22.02.10, 23:21
                            zettrzy napisała:
                            czyli jednak Heisenberg robil slusznie kiedy byl pewny ze jest
                            niepewny?

                            To zależy co robił, gdy był pewny że jest niepewnywink
                            • krol-czy-krolik Re: Wiara i pewność 23.02.10, 08:04
                              zawle napisała:

                              > zettrzy napisała:
                              > czyli jednak Heisenberg robil slusznie kiedy byl pewny ze jest
                              > niepewny?
                              >
                              > To zależy co robił, gdy był pewny że jest niepewnywink

                              _______________
                              To są takie stwierdzenia z gatunku pokrętnych paradoksów w stylu: "wiem, że nic
                              nie wiem". Ja np. wielu rzeczy jestem pewien. Że po nocy jest dzień, że dzień
                              jest coraz dłuższy (co za optymizm!), że 2x2=4, że jak się spóźnię 5 minut, to
                              kierownik mnie wezwie (co niepewne: jaka kars, żależy od nastroju).

                              DB. Rabbit
                            • zettrzy Re: Wiara i pewność 23.02.10, 17:12
                              > To zależy co robił, gdy był pewny że jest niepewnywink

                              no wlasnie to robil:
                              byl niepewny wink
                              • zawle Re: Wiara i pewność 23.02.10, 17:22
                                zettrzy napisała:
                                > > To zależy co robił, gdy był pewny że jest niepewnywink
                                > no wlasnie to robil:
                                > byl niepewny wink

                                Wkroczyłaś na pole NIEDOSTĘPNE blondynkom. I ta właśnie cecha
                                uratuje nas przed skutkiem bycia genem recesywnym!!
                                • zettrzy Re: Wiara i pewność 24.02.10, 12:31
                                  nie ma takiej rzeczy jak pole NIEDOSTĘPNE blondynkom
                                  • zawle Re: Wiara i pewność 24.02.10, 18:10
                                    Fakt...nie ma. Ale...blondynka zawsze może sobie je wymyśleć!!!smile
                                    • zettrzy Re: Wiara i pewność 25.02.10, 19:32
                                      ale co moze wymyslec - to pole czy fakt ze jest niedostepne?
                                      • basilisque Re: Wiara i pewność 25.02.10, 21:17
                                        W każdym razie proponuję, w sytuacji kompletnej niepewności wybrać Wiarę - jako
                                        pewien punkt oparcia. A raczej pewny punkt oparcia - dla znękanej
                                        niepewnością psychiki!
                                        • zettrzy Re: Wiara i pewność 27.02.10, 17:54
                                          i to jest chyba to o co chodzi w religii!
                                          • trzcinka78 Re: Wiara i pewność 27.02.10, 19:17
                                            We śnie: często jest tak, ze to absolutna pewność, ze to dzieje się
                                            naprawdę
                                            . Po czym: budzimy się!
                                      • zawle Re: Wiara i pewność 28.02.10, 14:53
                                        I tu jest oczywistość bez konfliktu logicznego. Blondynka może sobie
                                        wymyśleć wszystko.
                                        Jeśli mi napiszesz, że wymyślenie wszystkiego wiąże się z tym, ze
                                        może sobie wymyśleć, że nie może wymyśleć, to ugryzę Cię w kolanosmile
                                        • zettrzy Re: Wiara i pewność 02.03.10, 17:56
                                          bon apetit - w moim kolanie siedzi tytanowy pręt

                                          https://emoty.blox.pl/resource/wysmiewa.gif
                                          • basilisque Re: Wiara i pewność 02.03.10, 21:53
                                            zettrzy napisała:

                                            > bon apetit - w moim kolanie siedzi tytanowy pręt
                                            >
                                            > https://emoty.blox.pl/resource/wysmiewa.gif

                                            O!
                                            To już na pewno coś pewnego
                                            >
    • zettrzy Re: Wiara i pewność 09.02.10, 13:40
      tu bedzie a propos cytat z powiesci jaka obecnie czytam:

      Roznica miedzy kochankiem i logikiem polega na tym ze kochanek
      patrzac na zabe widzi ksiezniczke, natomiast logik szuka dowodu ze
      zaba to ksiezniczka

      religia nie jest oparta na logice, religia domaga sie milosci
      • ilnyckyj Re: Wiara i pewność 18.02.10, 15:24
        zettrzy napisała:

        > religia nie jest oparta na logice, religia domaga sie milosci

        Ach... byłoby piękne, gdyby nie to, że ostatnio we wszelkich religiach więcej
        nienawiści i fanatyzmu niż miłości.
      • zawle Re: Wiara i pewność 15.03.10, 22:27
        zettrzy napisała:
        > religia nie jest oparta na logice, religia domaga sie milosci

        raczej...bezkrytycznej miłości. Coś mi to
        przypomina...wiem....toksyczną miłość.Bóg daje miłość. Religia jej
        rząda.Kościół wyrywa ją mieczem i ogniem.I tym sposobem coraz dalej
        od dobra....
    • w.ell Re: Wiara i pewność 14.03.10, 21:56
      To ciekawe, bo my Polacy zasadniczo nikomu specjalnie nie ufamy. Uważamy, że
      wszyscy dookoła chcą nas oszukać, zrobić w konia, wykorzystać.

      Dotyczy to też i księży, ale nie - WIARY W BOGA!
      • basilisque Re: Wiara i pewność 08.03.11, 20:17
        Ha, ha - a w końcu tak węsząc wszędzie podstęp, na pewno wpadniemy w pułapkę - własnej paranoi!
        • basilisque Re: Wiara i pewność 06.02.12, 21:42
          Jednak - w każdym akcie wiary jest cień niepewności. Nie wiem, nie jestem pewien - ale wierzę. Chcę wierzyć. Albo inaczej: nie chcę i nie potrafię - nie wierzyć
          • bartos29 Re: Wiara i pewność 29.01.13, 19:10
            Mogę tylko dodać: wiara oznacza potrzebę afirmacji czegoś (tu: Boga), przy braku przekonania.
    • ole-na Obiektywne-subiektywne 04.02.13, 14:56
      Ten podział ma znaczenie. Ważne jest rozróżniać to co subiektywne, co wynika z czyjegoś "punktu siedzenia" od obiektywnego, czyli niezależnego od jednostkowego odczucia, czy mniemania, czy też - interesu. Obie te kategorie są ważne. Uwaga: nie wartościuję! (Tzn. nie uważam, że obiektywne jest lepsze czy ważniejsze od subiektywnego ani odwrotnie). No i istnieje kategoria pośrednia: intersubiektywne. Czyli punkt widzenia subiektywny, ale nie indywidualny, tylko podzielany przez większą grupę (czy środowisko, społeczność, naród itp.).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka