Frascati

04.10.11, 21:27
A ja czytam sobie opowieść FRASCATI. Autorką jest Ewa Kuryluk, plastyczka. Właściwie autobiografia, ale właśnie tak "plastycznie" opowiedziana ironicznie i z goryczą. Głównie o rodzinie, dość wyjątkowej. Ojciec - działacz, komunista (min. kultury, ambasoador w Austrii), matka cudem ocalała Żydówka. Matka swoją traumę przypłaciła chorobą psychiczną. Brat młodszy: schizofrenik. Zderzenie wszystkich epok XX i początek XXI w. Wzloty i upadki. Uśmiech pomimo bólu.
    • ilnyckyj Re: Frascati 06.10.11, 22:31
      Podobno każdy człowiek może napisać przynajmniej jedną książkę: o swoim życiu. Ta książka to materiał na parę książek bardzo dramatycznych, ale generalnie jej tematem jest szaleństwo i trauma. Szaleństwo ludzi i szaleństwo epoki. Tej która się skończyła i tej która właśnie się zaczyna.
    • essor Re: Frascati 08.10.11, 12:54
      To jeszcze jedna z tych ksiązek, ktore daja ostro po głowie tym, którzy tak bardzo zachwycają się naszym szlachetnym Narodem...
      • apersona Re: Frascati 10.10.11, 12:09
        Z wywiadów z Ewą Kuryluk:
        "Historia publiczna, uczona w szkołach i pisana w podręcznikach, to w sporej mierze fikcja - dopasowana do tego, co akurat w trawie piszczy: do sytuacji politycznej, dominującej ideologii etc. Historie zakłamuje się nie tylko w systemach totalitarnych, choć w nich najbardziej, zakłamuje się ja i mitologizuje zawsze. A ludzie żyją legendami swoich „wspaniałych" krajów zapominając, że przyszli tam na świat z przypadku i tam, albo gdzie indziej, przyjdzie im umrzeć z przypadku."

        Więcej Polityka

        "Idea, żeby więzić [w szpitalu psychiatrycznym] jak skazańców ludzi, którzy odbiegają od normy, to jedna z wielkich klęsk ludzkości. Nie mówiąc już o tym, że na jednym oddziale zamykano tego, kto miał depresję; tego, który chciał zabić mamę, ale jej nie zabił; i prawdziwego przestępcę, któremu psychiatra wydał opinię, że jest psychicznie chory, by uniknął więzienia. Część z tych ludzi wpadała w prawdziwą chorobę dopiero w szpitalu, gdy im wszystko zabierano i zostawali w piżamie jednego rozmiaru, za małej albo trzymanej w garści.
        W jednej chwili stawali się nikim. A ci, którzy tam pracowali, mieli pełną władzę nad pacjentami.
        ...
        Mamy choroba nie wybuchłaby może albo przebiegałaby lżej, gdyby żyła w innym kraju, i zaraz po wojnie nie zetknęła się z antysemityzmem tak silnym, że nadal postanowiła się ukrywać. Przecież jej pierwszy mąż Teddy Gleich, zapewne uratowany przez ojca jak ona sama, zginął latem 1946. Nie wiem jak, ale podejrzewam, że być może w wyniku ran odniesionych w pogromie kieleckim."


        Więcej Wyborcza

        Pamiętam jak strząsnęła mną "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" Romy Ligockiej (ur.1938). Jej ojciec trafił do obozu koncentracyjnego w Płaszowie, ona z mamą po ucieczce z getta były ukrywane w Krakowie. Odnaleźli się po wojnie, lecz ich normalne życie rodzinne trwało raptem jedno lato, bo ojca aresztowano, działał w obozie w ruchu oporu i zmarł w więzieniu w 1946

        • ilnyckyj Re: Frascati 19.10.11, 21:28
          To obraz ludzi żyjących pod ciśnieniem swojej obcości, czego część (matka i brat) nie wytrzymują psychicznie. Jedyni "sprawiedliwi", Polacy, którzy z pobudek moralno-ideowych ratowali Żydów - to (w tej książce) - to faktycznie komuniści (w tym b. interesująca sylwetka lekarza lwowskiego, który z narażeniem życia ratował wielu Żydów, a potem jako komunista został zamordowany przez niepodległościową bojówkę, a drugi sprawiedliwy - to jej ojciec Karol Kuryluk, też ideowy komunista z polskiej chłopskiej rodziny, który nie wytrzymał antysemickiej nagonki z roku 68 i zmarł na zawał)
          • essor Re: Frascati 01.07.12, 17:18
            Nie dziwota, że się antysemityzm odradza.
            • ilnyckyj Re: Frascati 01.07.12, 22:20
              Pojawia się tu w podtekście ta nieszczęsna zbitka: "żydokomuna". Bardzo mi przykro, że Paweł Śpiewak wydał właśnie książkę pod tym tytułem. Nie czytałem, ale domyślam się, że rozprawia się z tym mitem. Niemniej samym tym tytułem go utrwala. Bo on wali po oczach i większość ludzi zappozna się z tym tytułem i nie przeczyta książki.
              Tymczasem komunizm i wszelkie ruchy lewicowo-rewolucyjne więcej mają wspólnego z chrześcijaństwem, a także tradycją Rewolucji Francuskiej, niż z Żydami.
              • essor Re: Frascati 02.07.12, 21:01
                Myślę, że dziś ta zbitka ma tylko znaczenie historyczne i ta książka (też nie czytałem) pewnie je tłumaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja