basilisque
13.05.12, 22:15
Nie! Nie będzie o tych wygłupach i szarpaninie pseudo-politycznej w Sejmie i okolicach.
Też - jak Ilnyckyj: o filmie Rok 1920 Bitwa Warszawska. Naokoło poszła już zła fama: że kicz i klapa. W jakimś stopniu mogę się zgodzic z jednym i z drugim (jeżeli ponad milion widzów można uznać za klapę, ale przy takich kosztach produkcji i takim zadęciu - liczyli pewnie na przynajmniej dwa razy tyle). Ale - nie do końca. Jeżeli uznamy za kicz bogoojczyźniany, to tak samo można powiedzieć o innych tego typu filmach, jak Hubal, czy z ostatnich: np. serial Czas Honoru, czy Nil (o Fieldorfie), "Katyń" albo "Czarny Czwartek". Pewnie niedlugo też: "Wałęsa".
Ja uważam, że nie jest to gorszy film od wymienionych. Zaszkodziło mu chyba coś innego: za mała tendencyjność - tak, tak! Za dużo obrzydliwych typów i idiotów po naszej stronie, która przecież powinna być nieskazitelna. Momentami okazują się nie lepsi od bolszewików. Zgroza! Ale pewnie lepiej było przywalić etykietę "kicz" i w ten sposób zdyskredytować niż się zastanowić i przedyskutować - jak to naprawdę było w tym 1920 roku!