ilnyckyj
02.03.14, 15:59
Rosja rzuciła wyzwanie. Dziwnie to wyglądało, bo Putin tak naprawdę milczał. Wypowiadały się inne figury, zgodnym głosem. Miedwiediew ( w końcu - premier!) milczy. To wszystko może się okazać blefem podobnym do tego, który niedawno zafundował Syrii (i światu) Obama. Cała akcja zmierza do zajęcia Krymu - to już widać. Tylko tyle. I aż tyle.