ilnyckyj
19.10.14, 15:30
Film oparty (luźno) na opowiadaniu St. Lema "Kongres futurologiczny". Główna bohaterka nazywa się tak jak grająca ją aktorka Robin Wright. Uzyskuje drugie sztuczne życie jako aktorka "zaskanowana". Wizerunek oddziela się od niej i zaczyna grać w filmach. Ten film uderza w sztuczność skomercjalizowanej do granic absurdu popkultury. MOtyw bardzo inspirujący do przemyśleń także dzięki psychodelicznej części animowanej, gdzie jak w Matriksie zaciera się granica między realnością a fantazją. Plastyka i animacja będąca ucieleśnieniem klasycznego kiczu, co pewnie było zamierzone, ale dla mnie trudne do wytrzymania.