ilnyckyj
26.12.08, 23:33
I już po.
Przy wigilijnym stole brutalnie przerwalem katowanie się "Lulajże"-m
Jezuniu i zaintonowałem Dezyderatę, niestety w wersji obcojęzycznej-
angielskiej (polskie tłumaczenie mi sie nie podoba).
Ku memu zdziwieniu przyjęcie bylo nie najgorsze. Musiałem jednak
przetłumaczyć.
Potem odbyła się dyskusja nad tezami Dezyderaty.
Radosnych Świąt i Dobrego Następnego Roku życzy wszystkim piszącym
i czytającym - Admin-Il Nicki