madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 15:51 SAŁAKA Z MAKARONEM 250 g makaronu (np. kokardki, świderki, rurki), por (biała część), 2 czerwone papryki, 200 g kukurydzy konserwowej, 20 pomidorków koktajlowych, 100 g sera żółtego (starty na tarce o grubych oczkach), 150 g szynki konserwowej lub wędzonej (opcjonalnie można zastąpić wędzonym tofu dla wersji wege), 3 łyżki jogurtu naturalnego, sól i pieprz do smaku. Makaron ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu, odcedź i ostudź. Teraz czas na warzywa. Pora pokrój w cienkie półplasterki, paprykę w kostkę, pomidorki koktajlowe przekrój na połówki. Szynkę (albo tofu) pokrój w kostkę lub cienkie paski. W dużej misce wymieszaj makaron, pora, paprykę, kukurydzę, pomidorki, ser żółty i szynkę (lub tofu). Na koniec przygotuj sos. Dodaj jogurt, dopraw solą i pieprzem, a następnie wymieszaj całość. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 16:07 BABKA ZIEMNIACZANA ZE SZPINAKIEM 7-8 większych ziemniaków 3 jajka 1-2 ząbki czosnku 1-2 łyżki mleka 2-4 łyżki masła (łącznie) szczypta gałki muszkatołowej 500 g mrożonego szpinaku 200 g żółtego sera, np Emmentalera sól i czarny pieprz Czosnek obierz, drobno posiekaj i przesmaż chwilę na patelni z łyżką masła. Następnie dodaj szpinak i smaż, aż puści sok i odparuje. Na koniec dopraw solą, czarnym pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej. Ziemniaki obierz i pokrój w drobną kostkę. Ugotuj w osolonej wodzie, po czym odlej wodę i do jeszcze gorących ziemniaków dodaj mleko i masło (1 łyżka). Rozgnieć ziemniaki tłuczkiem na gładkie puree i odstaw do lekkiego ostudzenia. Następnie wbij jajka, dodaj drobno starty ser, wymieszaj. Dodaj podsmażony szpinak i ostatecznie wszystko wymieszaj. Przełóż masę do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą foremki keksówki (30x12 cm), wyrównaj wierzch i wstaw do pieca nagrzanego do 200°C. Piecz 30-35 minut. Aby uzyskać chrupiący wierzch, możesz posypać zapiekankę płatkami masła i bułką tartą przed pieczeniem. Babkę ziemniaczaną ze szpinakiem wyjmij z piekarnika i odstaw na 10 minut, po czym wyłóż z foremki, krój na plastry i podawaj. Świetnie smakuje na ciepło lub zimno jako danie główne lub dodatek do potraw mięsnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 16:17 GROCHÓWKA 400 g grochu łuskanego (połówki) 2 marchewki 1 pietruszka (korzeń) 5-6 średnich ziemniaków 1 cebula 200 g kiełbasy (np podwawelskiej) 200 g boczku wędzonego skóra z boczku 2,5 l bulionu (warzywnego lub mięsnego) 2 łyżki oliwy lub oleju 1-2 liście laurowe 3-4 ziarna ziela angielskiego 2 łyżki majeranku 1 łyżka mąki sól do smaku pieprz do smaku Groch przepłukujemy pod bieżącą wodą, a następnie moczymy w zimnej wodzie na około 2-3 godziny (lub przez noc). W dużym garnku rozgrzewamy oliwę. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę i pietruszkę. Po chwili dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę. Smażymy przez kilka minut, aż warzywa delikatnie się zrumienią. Wlewamy bulion do garnka, dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i skórę z boczku. Doprowadzamy do wrzenia i zmniejszamy ogień. Na patelni podsmażamy pokrojoną w plasterki kiełbasę oraz boczek wędzony. Smażymy, aż będą złociste. Następnie dodajmy do garnka z zupą. Na patelni po mięsie podsmażamy drobno pokrojoną cebulę na niewielkiej ilości tłuszczu, aż się zeszkli. Dodajemy 1 łyżkę mąki i smażymy mieszając przez 1-2 minuty, aż zasmażka nabierze lekko złotego koloru. Podlewamy wywarem z garnka i całą przekładamy do zupy. Dokładnie mieszamy i gotuj emy jeszcze przez 5 minut, aby zupa zgęstniała i nabrała głębszego smaku. Na koniec doprawiamy zupę solą, pieprzem i majerankiem według smaku.Gotujemy do miękkości warzyw i grochu. Grochówka jest gotowa. Podawaj gorącą, najlepiej z kromką świeżego chleba. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 21:47 ZUPA POMIDOROWA Koncentrat pomidorowy ryż cebula 1/2 szt. marchew 1 szt. (mała) śmietana 18 % mąka ziemniaczana/pszenna 1 łyżeczka sól, pieprz, czosnek granulowany masło 1 łyżka "Zupa pomidorowa z ryżem jak dawniej" powstaje na bazie ok. 2 litrów rosołu albo bulionu . Do lekko gotującego się rosołku dodajemy marchewkę pokrojoną w talarki .. i tu uwaga. Według mojego taty sprawdza się taka zasada: -1,5 do 2 łyżek ryżu przewidywana na jest na 1 osobę. Czyli jak zupka ma być dla 4 osób dodajemy do 8 łyżek ryżu ( w zależności czy lubimy gęstą bądź rzadką zupkę). Następnie wrzucamy pół cebuli. Po upływie ok. 10 min., jak ryż już trochę zmięknie, dodajemy koncentrat pomidorowy (zazwyczaj 3/4 słoiczka 190g) lub pomidory z puszki. Teraz na małym ogniu gotujemy do momentu aż zupka "przejdzie" pomidorową konsystencją ..dodając pieprz, sól i czosnek granulowany. W tym czasie do osobnego naczynia nalewany ok. 50-100ml zimnej wody. Dodajemy łyżeczkę mąki i mieszamy. Następnie dokładamy 3 duże łyżki śmietany i wszystko razem ponownie mieszamy do jednolitej "mikstury". Do naszej masy zabielającej wlewamy 3 łyżki zupy, żeby ją zahartować Całość wlewamy do gotującej się zupy dodając łyżkę masła.. Jak zupa ponownie zagotuje się... można wlewać na talerz Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 21:59 USZKA Z MIĘSEM ciasto: mąka 70 dkg, jajko 1 szt, sól, woda 1 szkl farsz: łopatka wp 1.5 kg, kapusta biała 70 dkg, cebula 1 szt, smalec 25 dkg, sól, pieprz Farsz: Białą kapustę ugotować do miękkości, w lekko osolonej wodzie. Wystudzić, następnie odcisnąć z niej wodę. Mięso gotować przez godzinę, również w wodzie z dodatkiem soli, ostudzić. Kapustę i mięso zmielić w maszynce. Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na smalcu. W końcowej fazie dodać mięso z kapustą. Całość wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Ciasto: Z podanych składników, na stolnicy, zarobić ciasto. Rozwałkować dość cienko, pokroić na kwadraty 3x3 cm, łyżeczką nakładać nadzienie. Składać po przekątnej i mocno zlepiać. Następnie złączyć ze sobą końce podstawy powstałego trójkąta. Gotować w osolonej wodzie, około 3 minuty od momentu gdy uszka wypłyną do góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 29.01.25, 22:16 SPAGETTI Z MIĘSEM MIELONYM 400 g makaronu typu spaghetti 500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego 1 cebula 2 marchewki 1 papryka 100 g selera naciowego 1 puszka pomidorów z puszki 50 g koncentratu pomidorowego 2 ząbki czosnku 1 liść laurowy pół łyżeczki cukru pół łyżeczki bazylii suszonej sól i pieprz 50 g parmezanu tartego do posypania Ugotuj makaron spaghetti w dużej ilości osolonej wody zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedź i zachowaj odrobinę wody z gotowania. Cebulę, marchewkę, paprykę i seler naciowy drobno posiekaj. Czosnek przeciśnij przez praskę. W dużej głębokiej patelni rozgrzej odrobinę oleju. Dodaj mięso mielone, posól je i popieprz, a następnie smaż aż się zarumieni. Do mięsa dodaj cebulę, marchewkę, paprykę i seler naciowy. Dopraw solą i pieprzem. Smaż wszystko razem przez około 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodaj na patelnię pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, czosnek i liść laurowy. Dolej około 100 ml wody (lub wody z gotowania makaronu), wymieszaj i gotuj na wolnym ogniu przez około 15 minut aż sos zgęstnieje. Na koniec dopraw cukrem i bazylią suszoną. W razie potrzeby posól jeszcze i popieprz. Wymieszaj ugotowany makaron z sosem na patelni. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 31.01.25, 11:18 SZAMPAN Z MALINAMI 1 uncja likieru Chambord 6 uncji schłodzonego szampana lub do smaku Świeże maliny do dekoracji Wlej Chambord do kieliszka do szampana . Napełnij schłodzonym szampanem. Udekoruj malinami. Podawaj i delektuj się! Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 31.01.25, 12:24 ZUPA KREM Z HOMARA 3 (1 1/4 funta) homary, gotowane na parze 4 łyżki masła 1/2 szklanki szalotki lub cebuli, posiekanej 1/2 szklanki selera, posiekanego 1/2 szklanki wytrawnego sherry , plus dodatkowa ilość do podania 4 szklanki bulionu rybnego lub soku z małży 4 szklanki wody 2 ząbki czosnku 2 liście laurowe 1/4 szklanki koncentratu pomidorowego 2 łyżki mąki kukurydzianej 1/2 szklanki śmietanki kremówki 2 łyżki świeżego estragonu, posiekanego Odetnij szczypce i ogony homarom. Zdejmij i wyrzuć zielony tomalley i narządy z ciał, zachowując skorupy. Usuń mięso z szczypiec i ogonów, zachowując skorupy. Mięso homara posiekaj grubo, przełóż do miski, przykryj i odstaw w chłodne miejsce, aż do momentu użycia. Pokrój skorupy homara na mniejsze kawałki. Rozpuść masło w rondlu lub dużym garnku. Dodaj szalotkę i seler i smaż, często mieszając, aż zmiękną. Dodaj skorupy homara i smaż, mieszając od czasu do czasu, przez 5–7 minut, aż lekko się zrumienią. Dodaj sherry i gotuj, mieszając od czasu do czasu, aż prawie całe sherry odparuje. Dodaj bulion rybny i wodę, a następnie czosnek i liście laurowe. Przykryj i doprowadź mieszaninę do wrzenia. Zmniejsz ogień do średnio-niskiego i gotuj na wolnym ogniu przez 40 minut. Przecedź mieszankę przez sitko o drobnych oczkach do dużej miski, usuwając osad. Wytrzyj garnek do czysta. W czystym garnku wymieszaj trzepaczką koncentrat pomidorowy, mąkę kukurydzianą i 1/2 szklanki bulionu z homara. Gdy składniki już się połączą, stopniowo dolewaj resztę bulionu i mieszaj, aż do połączenia się składników. Doprowadź do wrzenia i zmniejsz ogień do średnio-niskiego. Wymieszaj ze śmietaną, estragonem i pokrojonymi kawałkami homara (odkładając kilka większych kawałków do dekoracji). Dopraw do smaku solą i pieprzem. Gotować na wolnym ogniu przez 5 minut lub do momentu, aż mięso homara będzie dobrze podgrzane. Przełóż zupę do płytkich miseczek, połóż na niej odłożone kawałki homara i podawaj z dodatkowym sherry (do wymieszania z zupą), jeśli chcesz Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 31.01.25, 21:35 RACUSZKI Z JABŁKAMI 20 dag mąki pszennej 2 szklanki mleka 4 duże jabłka 2 łyżki cukru pudru szczypta soli 4 jajka miód listki mięty Mąkę, cukier i sól wsyp do miski. Cały czas mieszając, wlej mleko i wbij jajka. Całość dokładnie wymieszaj, aby nie było grudek. Przygotowane ciasto odstaw na pół godziny. Jabłka obierz, wykrój gniazda nasienne i pokrój na grubsze plasterki tak, aby otrzymać krążki z dziurką w środku. Pokrojone jabłka włóż do ciasta. Smaż na rozgrzanym głębokim oleju. Kiedy będą złote, wyjmij i ułóż na papierowych ręcznikach, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. Placki udekoruj listkami mięty. Podawaj na ciepło, polane niewielką ilością miodu. Miód możesz zastąpić syropem klonowym lub wiórkami kokosowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 31.01.25, 21:50 TAWA TAWAS 1 szklanka mąki pszennej 1 łyżeczka proszku do pieczenia szczypta soli 1 jajko 1 łyżeczka masła (miękkiego) 4 łyżki wody 300 ml oleju do smażenia 50 g cukru pudru Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Dodaj jajko, masło oraz wodę. Wyrabiaj gładkie i elastyczne ciasto. Jeśli masa się klei, podsyp odrobiną mąki. Przykryj ciasto ściereczką i odstaw na około 10 minut, aby odpoczęło i nabrało odpowiedniej struktury. Rozwałkuj ciasto na grubość około 0,5 cm. Wycinaj romby, kółka lub inne kształty, a następnie pozostaw je na 5 minut przed smażeniem. W garnku rozgrzej olej do temperatury około 180°C. Delikatnie wrzucaj pączki na gorący tłuszcz i smaż na złoty kolor z obu stron. Po usmażeniu odsącz pączki na papierowym ręczniku, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Posyp je cukrem pudrem, obtocz w cukrze lub maczaj w ulubionym dżemie lub konfiturze. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 31.01.25, 23:34 PĄCZKI 500 g mąki 250 ml ciepłego mleka 4 żółtka 80 g cukru 25 g drożdży 50 g masła 2 łyżki śmietany 18% szczypta soli Składniki na nadzienie: powidła śliwkowe aromat rumowy Składniki na dekorację: 200 g gorzkiej czekolady 100 ml śmietanki 30 lub 36% 40 g masła garść posiekanych orzechów włoskich lub laskowych Ponadto: olej rzepakowy lub smalec do smażenia pączków Krok 1. Do szklanki odlewamy 100 ml ciepłego mleka, a następnie dodajemy pokruszone drożdże, 1 łyżkę cukru i 1 łyżkę mąki. Składniki dokładnie mieszamy, nakrywamy szklankę ściereczką bawełnianą i odstawiamy na 10 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce Krok 2. W pozostałym mleku rozpuszczamy masło, a następnie dodajemy śmietanę 18%. Studzimy Krok 3. Żółtka ucieramy z cukrem Krok 4. Do szerokiej miski przesiewamy mąkę, a następnie dodajemy rozczyn drożdżowy, utarte żółtka, rozpuszczone masło i szczyptę soli. Składniki dokładnie ze sobą łączymy i wyrabiamy ciasto. Ciasto powinno być elastyczne. Najlepiej wyrabiać je dłońmi Krok 5. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odkładamy na godzinę w ciepłe miejsce. Ciasto na pączki powinno w tym czasie podwoić swoją objętość Krok 6. W czasie wyrastania ciasta możemy przygotować nadzienie na pączki. Powidła śliwkowe przekładamy do miseczki i dokładnie mieszamy z kilkoma (5-6) kroplami aromatu rumowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 11:54 FASZEROWANY HOMAR 1 (1 1/4 do 1 1/2 funta) żywy homar 1 szklanka maślanych pokruszonych krakersów, np. Ritz lub Club 2 łyżki roztopionego masła i więcej do podania, jeśli chcesz 2 łyżki posiekanego selera 2 łyżki posiekanej słodkiej cebuli 2 łyżki świeżo startego parmezanu , podzielone 1/2 łyżeczki czosnku w proszku 1/4 łyżeczki pieprzu cytrynowego Szczypta soli lub do smaku Szczypta słodkiej węgierskiej papryki Zbierz składniki. Rozgrzej piekarnik do 400 F. Aby natychmiast zabić homara , połóż homara płasko na desce do krojenia i wbij czubek ostrego noża prosto w dół tuż za oczami homara, aby przeciąć rdzeń kręgowy. (Alternatywnie możesz zamrozić homara na 30 do 60 minut.) Odwróć homara na grzbiet. Używając ostrego noża lub nożyczek kuchennych , rozetnij jamę ciała homara aż do końca ogona, ale nie do końca. Wyjmij i odłóż tomalley (wątróbkę o żółtozielonym kolorze). Usuń żołądek i jelita, uważając, aby ich nie rozerwać, i wyrzuć. Wypłucz jamę brzuszną homara i odstaw. W misce wymieszaj pokruszone krakersy, roztopione masło, seler, cebulę, 1 łyżkę parmezanu, czosnek w proszku, pieprz cytrynowy i sól do smaku. Dodaj tomalley z homara i delikatnie wymieszaj. Włóż mieszankę krakersów do jamy ciała homara. Posyp pozostałą łyżką parmezanu i lekko oprósz papryką. Piecz nadziewanego homara w odkrytej, 2-calowej głębokiej blasze do pieczenia przez 30 minut. W razie potrzeby umieść go pod brojlerem i piecz przez kolejne 2 minuty, aby zrumienić nadzienie. Podawaj nadziewanego homara natychmiast z roztopionym masłem z boku, jeśli chcesz. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 13:10 SOS POMIDOROWY 2 łyżki oliwy z oliwek 1 ząbek czosnku , drobno posiekany 1 mała cebula , drobno posiekana 2 szklanki przecieru pomidorowego ( passata di Pomodoro ) 1/8 łyżeczki drobnej soli lub do smaku W średnim garnku rozgrzej oliwę z oliwek z posiekanym czosnkiem i cebulą. Smażyć na średnim ogniu, aż cebula zmięknie i stanie się przezroczysta, około 5 minut. Dodaj przecier pomidorowy. Dopraw solą do smaku (jeśli posoliłeś bakłażana, nie przesadzaj z solą w sosie lub całkowicie ją pomiń). Przykryj i gotuj na małym ogniu przez 15 do 20 minut, aż sos będzie aromatyczny i lekko zgęstnieje. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 20:08 SERNICZKI Z PATELNI 250 g twarogu półtłustego, 1 jajko, 3 łyżki cukru, 1 łyżeczka cukru z wanilią, 1 łyżka mąki, 1 łyżka oleju roślinnego lub masła do smażenia. Do miski przekładamy kostkę twarogu, a następnie dokładnie rozdrabniamy widelcem. Do tak przygotowanego sera wbijamy jedno jajko. Masę serowo-jajeczną uzupełniamy o mąkę, cukier zwykły, cukier z wanilią i całość dokładnie mieszamy. Uzyskana konsystencja powinna przypominać gęstą śmietanę. Jeśli wyjdzie zbyt rzadka, dosypmy jeszcze pół łyżki mąki. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła lub oleju roślinnego. Chochelką nakładamy porcje ciasta, pamiętając o zachowaniu odstępów. Smażymy do momentu uzyskania rumianego koloru z obu stron. Z podanej porcji składników powinno wyjść ok. 10 serniczków. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 20:13 KOLOROWA SAŁATKA połówka kapusty pekińskiej, 3 ogórki konserwowe lub kiszone, mniejsza papryka czerwona, kawałek pora tylko białą część ( zasolony, gnieciony i odciśnięty ), mała puszka kukurydzy konserwowej, 100 - 150 g. szynki konserwowej, mała cebula czerwona, 3 ugotowane na twardo jajka, kilka szt. pomidorków koktajlowych, sól i pieprz od smaku, sos sałatkowy ziołowo - koperkowy przygotowany według opisu na opakowaniu, Dodatkowo; 100 g. dowolnego makaronu ugotowanego według opisu na opakowaniu, Makaron ugotować według opisu na opakowaniu. Kapustę oczyścić i drobno poszatkować, kukurydzę odsączyć z zalewy, jajka obrać , pokroić w kostkę. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych, umyć, osuszyć i pokroić w kostkę lub na zapałkę, ogórki konserwowe lub kiszone oraz pomidorki koktajlowe pokroić w półplasterki lub kostkę jak kto lubi. Cebulę czerwoną po obraniu pokroić w małą kostkę, szynkę pokroić w słupki. Wszystkie składniki włożyć do większej miski, połączyć z makaronem , doprawić pieprzem i solą wymieszać. Sos sałatkowy ziołowo - koperkowy przygotować według opisu na opakowaniu wlać do sałatki krótko przed podaniem i ponownie wymieszać. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 20:23 TOSTY FRANCUSKIE Tosty francuskie i chleb w jajku bywają używane zamiennie jako nazwa tego samego specjału. W pierwszym wariancie w przepisie nie powinno jednak brakować odrobiny mleka. Miesza się je z jajkami przed zanurzeniem chleba. Dzięki temu tosty francuskie są jednocześnie chrupiące, ale i delikatne. Składniki połącz, zachowując następujące proporcje: na dwa jajka będziesz potrzebować pół szklanki mleka. Masę przypraw najprościej odrobiną soli oraz pieprzu. Grzanki smaż z obu stron do momentu zarumienienia. Kolejnym dodatkiem do chleba w jajku, który urozmaici smak dania, jest ser. To świetny patent na spożytkowanie resztek zalegających w lodówce. Sprawdzi się dowolny gatunek, ale szczególnie polecamy eksperymenty z cheddarem albo mozzarellą. Zetrzyj na tarce o dużych oczkach i posyp grzanki chwilę przed zdjęciem ich z patelni. Ciągnący się ser podniesie atrakcyjność dania. Uważaj na to, by chleb w jajku z serem nie smażył się zbyt długo. W przeciwnym razie na wierzchu wytworzy się sucha skorupka, która nie będzie już tak apetyczna. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 20:28 SURÓWKA Z BIAŁEJ KAPUSTY ½ główki białej kapusty 1 duża marchewka (lub dwie małe) 1 ogórek szklarniowy 1 cebula ½ pęczka koperku 3 łyżki oliwy z oliwek 3 łyżeczki soku z cytryny sól, pieprz (do smaku Oddziel od kapusty uszkodzone liście i wytnij głąb. Poszatkuj drobno warzywo i przełóż do dość dużej miski. Obierz cebulę i pokrój w cienkie piórka. Dołóż do miski z kapustą. Umyj ogórka i – nie obierając – przekrój wzdłuż na pół. W ten sam sposób przekrój obie połówki. Usuń końcówki ogórka, a resztę pokrój na cienkie plasterki. Obierz marchewkę i zetrzyj na tarce o średnich oczkach. Od razu skrop ją sokiem z cytryny i dodaj do miski z kapustą. Posiekaj dość drobno koperek i przełóż do miski. Dodaj oliwę i wymieszaj wszystkie składniki. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Wstaw do lodówki na 2-3 godziny. Ogrzej nieco przed podaniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 20:54 TOSTY FRANCUSKIE NA SŁODKO 4 kromki chleba 2 jajka 6 łyżek mleka 2 łyżki miodu banany miód Jajka rozbij do miski, wymieszaj z mlekiem oraz miodem. Kromki chleba maczaj w przygotowanej mieszance, a następnie smaż na patelni, aż się zarumienią. Usmażone tosty polej dodatkowo miodem. Na wierzchu ułóż plasterki banana. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 19:19 CHRUPIĄCE PLACKI ZIEMNIACZANE 1 kg ziemniaków 1 duża cebula 1 ząbek czosnku 4 jajka 50 g mąki sól, pieprz (do smaku) smalec (do smażenia) Obierz ziemniaki. Zetrzyj połowę na dużych oczkach tarki, a drugą połowę – na drobnych oczkach. Dzięki temu placki po usmażeniu będą bardziej chrupiące. Na drobnych oczkach zetrzyj też obraną cebulę i ząbek czosnku. Dodaj do ziemniaków. Wymieszaj składniki i przełóż je na duże sitko lub durszlak. Ułóż nad naczyniem, do którego będzie spływać sok z warzyw. Pozostaw na kwadrans. Przełóż masę ziemniaczaną do czystej miski. Ostrożnie odlej sok z naczynia, a następnie dołóż z powrotem do ziemniaków skrobię, która osiadła na dnie. Dodaj do masy ziemniaczanej jajka i mąkę. Wyrób składniki na jednolitą masę. Dopraw ją do smaku solą i pieprzem. Rozgrzej na patelni trochę smalcu. Nałóż 2-3 porcje ziemniaczanego ciasta i uformuj z niego placki. Usmaż na złocisty kolor – około 2 minuty po każdej ze stron. Usmażone placki przekładaj na arkusz ręcznika papierowego, by wchłonął nadmiar tłuszczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:08 PASTA Z CZERWONEJ FASOLI puszka czerwonej fasoli, 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego, średnia cebulka, pół łyżeczki wędzonej papryki, pół łyżeczki słodkiej papryki, sól i pieprz. Fasolę bardzo dokładnie przepłucz na sitku i rozgnieć ją w misce widelcem na gładką masę. Oczywiście możesz użyć do tego celu również blendera. Dodaj koncentrat, posiekaną cebulkę oraz przyprawy. Wszystko wymieszaj i ciesz się przepysznym smakiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:14 PASTA Z BIAŁEJ FASOLI Fasola biała 1 szklanka Pomidory suszone z oleju 6-8 szt Olej z pomidorów suszonych ok 5-6 łyżek Przecier pomidorowy 1-2 łyżek Czosnek 2-3 ząbki Bazylia suszona 1 płaska łyżeczka Pieprz,sól do smaku Chili (opcjonalnie) szczypta Fasolę płuczemy i zalewamy wodą na noc.(Można również pastę zrobić z fasoli z puszki ) Następnego dnia fasolę gotujemy do miękkości i odcedzamy. Ugotowaną fasolę miksujemy z suszonymi pomidorami (odkładamy 1-2 pomidorów),pokrojonym czosnkiem,przecierem pomidorowym,oliwą z pomidorów i suszoną bazylią. Odłożone pomidory drobno kroimy,dodajemy do masy i mieszamy doprawiając pieprzem,solą i chili.Odstawiamy do lodówki do tzw.przegryzienia smaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:23 PASTA Z SOCZEWICY Soczewica szklanka Czosnek ząbek Suszone pomidory w zalewie 6 sztuk Słonecznik garść Bazylia kilka listków lub zioła suszone 1/2 łyżeczki Sól 1/2 łyżeczki olej z suszonych pomidorów w zalewie 3-4 łyżki Papryka czerwona w proszku 1/2 łyżeczki Pieprz ziołowy większa szczypta Soczewicę wypłukać na sicie pod bieżącą wodą. Wsypać do garnka zalać wodą ok. 1 cm ponad soczewicę. Ugotować do miękkości ok 15 minut. W razie konieczności podlać odrobiną wody. Ugotowaną soczewicę odstawić do przestudzenia. Następnie dodać pozostałe składniki i wszystko zblendować na jednolitą masę. W razie konieczności doprawić lub dodać olej z suszonych pomidorów jeśli pasta wyjdzie zbyt sucha. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:32 CIASTO Z KREMEM STRACIATELLA Składniki na biszkopt; 6 średnich jajek, trochę więcej jak 3/4 szklanki o poj. 250 ml. mąki tortowej razem z kakao, 1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej, 3/4 szklanki drobnego cukru + 2 łyżeczki cukru waniliowego, szczypta soli, 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, Krem straciatella; 800 ml. śmietany 30 %, 500 g. serka mascarpone, 150 g. czekolady gorzkiej, 4 - 5 łyżek cukru pudru, Polewa; 100 g. masła, 100 g. cukru, 3 - 4 łyżki mleka, 3 -4 łyżki kakao, Dodatkowo; dżem z czarnej porzeczki Opcjonalnie; 2 op. śmietan fix -u, do polewy można dodać łyżeczkę skrobi ziemniaczanej, Biszkopt; Białka oddzieliłam od żółtek, ubiłam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Cały czas ubijając dodawałam na przemian żółtka i cukier. Nastepnie już nie ubijając mikserem do masy jajecznej przesiałam obie mąki wymieszane z kakao oraz proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszałam drewnianą łyżką do połączenia składników, zbierając masę od spodu. Masę przełożyłam do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekłam około 35 - 40 minut. a najlepiej do suchego patyczka. Biszkopt wystudziłam, ścięłam górę i rozkruszyłam na drobne kawałki. Odłożyłam na boku. Pozostały biszkopt przekroiłam na dwa blaty. Krem straciatella; Mocno schłodzoną śmietanę 30 % ubiłam na sztywno dodając cukier puder, pod koniec ubijania w razie potrzeby dodać śmietan fix - y. Ubitą śmietanę połączyłam z serkiem mascarpone i na koniec dodałam pokrojoną czekoladę oraz pokruszony biszkopt. Całość delikatnie przemieszałam aby składniki się połączyły. Krem włożyłam na 15 minut do lodówki w celu schłodzenia.(Kremu miałam więcej dlatego kilka łyżek odłożyłam do deserków ). Składanie ciasta; Spód biszkoptu wysmarowałam dżemem z czarnej porzeczki, wyłożyłam krem straciatella i rozłożyłam po całości. Zakryłam drugim blatem który również wysmarowałam dżemem - stronę którą nakładam na krem. Docięłam i włożyłam do lodówki na czas przygotowania polewy. Polewa; Do garnka włożyłam masło, podgrzewać razem z cukrem do rozpuszczenia. Następnie dodać mleko i wymieszać. Zdjąć z ognia i dodać kakao wymieszać dokładnie i polewa gotowa. Opcjonalnie można dodać łyżeczkę skrobi ziemniaczanej. Ciasto wyjąc z lodówki i górę polać przygotowaną polewą. Ponownie do lodówki do zastygnięcia. Smacznego Rada; Jeżeli nie radzicie sobie z ciastami to spód biszkoptu możecie włożyć z powrotem do blaszki i wykonywać pozostałe czynności Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:33 Nazwa „redykołka” wywodzi się od okresu „redykania się” – powrotu owiec z hal do domu, kiedy to rozdawano serki bezpłatnie. Mianem tym określano również każdy prezent z sera ofiarowywany np. dla pozyskania czyichś względów albo jako podziękowanie za otrzymaną przysługę. Redykołki cechuje specyficzny lekko słony smak będący wynikiem moczenia sera w solance oraz posmak wędzenia, uzyskiwany dzięki tradycyjnie stosowanej metodzie produkcji. Redykołki wytwarza się z resztek sera, którego nie wystarczy na przygotowanie oscypka. Cechą charakterystyczną redykołki jest jej specyficzny kształt – zwierzątka, serduszka lub wrzeciona. Zgodnie z tradycją figurki z sera wyrabiano, sprzedawano i darowywano zawsze parami. Niezwykłość redykołki polega również na tym, że pełniła ona funkcje obrzędowe. Gołąbkami i kogutkami z sera ozdabiano rózgi weselne oraz wierzchołki wieńców dożynkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:50 Bartnictwo na Podkarpaciu ma wielowiekowe tradycje. Pszczelarstwo rozwijało się najbardziej na ziemiach najsłabszych, w pobliżu dużych kompleksów leśnych (głównie puszcze jodłowe) i tam najdłużej przetrwało w swych archaicznych formach tak bartniczej, jak i pasiecznej. Wysoki poziom umiejętności lokalnych pszczelarzy wynika z zachowania tradycyjnego sposobu prowadzenia gospodarki pasiecznej ściśle związanej z tym obszarem. Pozyskiwany jest on z naturalnego zagłębia lasów iglastych charakteryzujących się bardzo dużym udziałem jodły pospolitej. Umiejętny wybór lokalizacji pasieki, w szczególności ze względu na zmienność występowania spadzi, charakter ukształtowania terenu, sposób pozyskiwania miodu, zasady jego przechowywania i rozlewania mają wpływ na wyjątkowy charakter produktu, ściśle związany z obszarem, z którego pochodzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:54 Miód z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny jest miodem nektarowym wielokwiatowym. Jest to produkt wyjątkowy i ści- śle związany z obszarem, z którego pochodzi – po stronie polskiej z powiatu sejneńskiego oraz powiatu suwalskiego, a po stronie litewskiej z regionu Łoździeje. Obszary te charakteryzują się dużym udziałem naturalnych ekosystemów łąkowych, torfowiskowych, zaroślowych oraz leśnych o bogatym składzie florystycznym. Sposób zbierania miodu z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny jest ściśle związany z tradycją i umiejętnościami miejscowych pszczelarzy. Umiejętności te dotyczą m.in. zasad wyboru lokalizacji pasieki, hodowli pszczół i tradycyjnej gospodarki pasiecznej polegającej m.in. na używaniu uli wykonanych z materiałów, których podstawowym składnikiem jest drewno oraz przestrzeganiu restrykcyjnych zasad dokarmiania pszczół. Cechą specyficzną miodu z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny jest jego zabarwienie – od ciemnożółtego do ciemnozłotego oraz goryczkowy smak (ze względu na duży udział roślin motylkowych) i silny aromat. Charakterystyczną cechą miodu jest także jego lekkie zmętnienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.05.25, 20:33 Aromatyczne masło z przyprawami W małym rondelku rozpuść masło na małym ogniu. Dodaj pul biber (lub ostrą paprykę) i podsmaż przez kilka sekund, aż masło nabierze pięknego czerwonego koloru i aromatu. Nie przypal przypraw - mają się tylko lekko zarumienić! Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.05.25, 20:52 RISOTTO Z GROSZKIEM I MARCHEWKĄ 160 g ryżu 120 g młodej marchewki 120 g zielonego groszku 100 g boczku 2 cebule szalotki 3 łyżki startego parmezanu 10 łyżek śmietanki 18% 700 ml bulionu 1,5 łyżki masła 1 łyżka posiekanej natki pietruszki sól i pieprz do smaku Obrane marchewki kroimy w drobną kostkę. Groszek i marchewkę gotujemy w lekko osolonej i posłodzonej wodzie (przez około 10 minut). Po ugotowaniu możecie przelać je zimną wodą (dla zachowania pięknego koloru i zatrzymania procesu gotowania) Boczek kroimy w kostkę i rumienimy go na głębokiej patelni. Następnie dodajemy do niego masło i szklimy drobno pokrojone szalotki. Do boczku i cebuli dodajemy suchy ryż i smażymy przez chwilę, aż ten wchłonie cały tłuszcz. Następnie ryż podlewamy partiami bulionem, pamiętając o częstym mieszaniu. Gdy ryż wchłonie cały bulion i będzie miał odpowiednią konsystencję, dodajemy do niego śmietankę i gotujemy jeszcze przez około 2 minuty. Na koniec dodajemy ugotowany groszek i marchewkę oraz posiekaną natkę pietruszki. Danie doprawiamy solą (jeśli jest taka potrzeba) i świeżo zmielonym pieprzem, dodajemy starty parmezan, ściągamy z palnika, przykrywamy patelnię i dajemy "dojść" daniu przez około 2 - 3 minuty. Podajemy ze świeżymi ziołami. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 11:06 PULPECIKI Z MAKARONEM W SOSIE POMIDOROWYM 500 g mielonego mięsa drobiowego 30 g jasnej bułki + 4 łyżki mleka 10 czarnych oliwek 2 gałązki natki pietruszki 1 ząbek czosnku przyprawy: sól, pieprz, szczypta chili oraz opcjonalnie 1/2 łyżeczki mielonych nasion kopru włoskiego 2 łyżki oliwy + 1 łyżka masła Oraz: 200 g makaronu typu "kolanka" Mięso włożyć do dużej miski. Dodać namoczoną w mleku i drobno posiekaną bułkę, oliwki, natkę pietruszki oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawić solą, pieprzem oraz chili. Całość dokładnie wymieszać. Wilgotnymi dłońmi uformować ok. 20 małych pulpecików. Rozgrzać 2 łyżki oliwy i masło na większej patelni, włożyć pulpeciki i obsmażyć Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 13:16 Kalisz, miasto o najstarszej w Polsce metryce pisanej, stanowił już od średniowiecza mieszaninę narodów i kultur. Andruty kaliskie wywodzą się z tradycji produkcji żydowskiej macy, stanowią jednak produkt oryginalny z odmienną recepturą i metodą wypieku. W tradycyjnym piecu do wypieku andrutów znajdowały się krążki (tzw. fajerki), po zdjęciu których nad płomieniem rozgrzewano do około 180o C zwarte powierzchnie formy. Po ogrzaniu formę zdejmowano, powierzchnie rozwierano i na jedną z nich nalewano łyżkę ciasta. Następnie powierzchnię rozwierano i zsuwano upieczonego andruta drewnianą łopatką na przygotowaną blachę. Andruty jawią się w zbiorowej świadomości jako symbol miasta, nic więc dziwnego, że dawni kaliszanie rozsiani po świecie, często proszą o dostarczenie produktu, którego smak kojarzy im się nie tylko z rodzinnym miastem, ale także z dzieciństwem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 14:02 Nazwa suska sechlońska wywodzi się z miejscowej gwary. Suska oznacza suszkę, czyli podsuszoną i podwędzoną śliwkę. Dookreślenie sechlońska pochodzi od nazwy miejscowości Sechna leżącej w gminie Laskowa w województwie małopolskim, z której pochodzi tradycja suszenia. Suska sechlońska wytwarzana zgodnie z przekazywaną z pokolenia na pokolenie metodą, polegającą na podwędzaniu śliwek dymem w specjalnych suszarniach, cieszy się nieustają- co dobrą opinią wśród konsumentów. Cechą charakterystyczną suski sechlońskiej jest wysoka zawartość wody, błyszcząca skórka w kolorze ciemnogranatowym przechodzącym nawet do czarnego oraz wyczuwalny posmak i aromat wędzenia. O renomie produktu świadczy wyznaczony przez władze samorządowe turystyczny „Szlak suszonej śliwki”. Na szlaku znajdują się gospodarstwa posiadające sady śliwkowe oraz suszarnie owoców. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 17:53 MUFFINKI JAJECZNE 3-5 jajek w zależności od tego, ile muffinek chcesz przygotować, 1 mała cebula, pół papryki, kilka plastrów szynki, kilka pieczarek lub innych świeżych grzybów, 2 ząbki czosnku (opcjonalnie), sól, pieprz, słodka i ostra papryka, do dekoracji posiekany szczypiorek. Najpierw pokrój pieczarki lub inne grzyby (w sezonie warto sięgać po świeże, leśne gatunki) i podduś je na niewielkiej ilości masła. Kiedy odparuje z nich woda, lekko je osól i opcjonalnie dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę dla podbicia smaku. Paprykę oczyść i pokrój w dość drobną kostkę. Podobnie drobno posiekaj cebulę, a plastry wędliny pokrój lub porwij w rękach. Jajka wbij do miski i roztrzep trzepaczką. Możesz dodać do smaku sól, pieprz i odrobinę ostrej papryki, jeśli lubisz. Papilotki lekko natłuść roztopionym masłem i na dno układaj dodatki - cebulę, szynkę, pieczarki i paprykę. Następnie do każdej papilotki wlej masę jajeczną. Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 stopni. Następnie włóż muffinki i piecz przez ok. 20 minut z włączoną funkcją grzania góra-dół. Po upieczeniu wyjmij ostrożnie z papilotek, posyp posiekanym szczypiorkiem i podawaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:44 [b];color=green]ROGALIKI Z KREMEM WANILIOWYM[/color][/b] 4 kłącza rabarbaru 300 g cukru 8 rogalików cornetto (można zastąpić croissantami) 400 g mascarpone OSM Łowicz 200 g serka śmietankowego OSM Łowicz 1 opakowanie cukru z wanilią 100 g krówek łowickich 200 g cukru pudru 1 doniczka mięty 1 rękaw cukierniczy Zaczynamy od rogalików - układamy je na papierze do pieczenia, przykrywamy drugim arkuszem i delikatnie spłaszczamy rondlem, aż przybiorą formę placków. Następnie podsmażamy je na suchej patelni, posypując z wierzchu cukrem. Lekko dociskamy, aż cukier się rozpuści i pokryje rogaliki karmelową skórką. Rabarbar obieramy, kroimy na kawałki o długości około 10 cm i układamy w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy równomiernie cukrem i pieczemy przez 20 minut w 200°C. Po upieczeniu studzimy. W międzyczasie miksujemy mascarpone z serkiem śmietankowym i cukrem z wanilią, aż uzyskamy puszysty, gładki krem. Przekładamy go do rękawa cukierniczego. Krówki rozdrabniamy - najlepiej nożem lub za pomocą wałka. Każdy rogalik dekorujemy kremem, posypujemy krówkami, a na wierzch układamy kawałek wystudzonego rabarbaru. Całość ozdabiamy świeżymi listkami mięty i oprószamy cukrem pudrem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:49 TARTA KRÓWKOWA Spód: 200 g mąki tortowej 100 g masła 50 g cukru szczypta soli Krem krówkowy: 400 g mleka skondensowanego w puszce 170 g margaryny 100 g cukru 3 łyżki miodu Polewa: 200 g czekolady gorzkiej 50 g orzechów Z podanych składników szybko zagnieć ciasto kruche. Wyłóż nim formę o wielkości 24 x 24 cm. Włóż najpierw do lodówki na 30 minut, a potem podgrzej w piekarniku w 180 stopniach Celsjusza przez maksymalnie 20 minut. Odstaw do ostudzenia. W rondelku umieść wszystkie składniki na krem krówkowy i podgrzewaj tak długo aż składniki zaczną się łączyć. Cały czas mieszaj. Kiedy zacznie się gotować, zostaw jeszcze na kilka minut aż całość zgęstnieje. Nie przestawaj mieszać, aby smak nie zrobił się gorzki. Gotową masę przełóż na spód ciasta i schłodź chwilę w lodówce. Orzechy posiekaj drobno. Czekoladę gorzką roztop w kąpieli wodnej i połącz ją z orzechami. Wylej na stężony krem krówkowy i ponownie włóż do lodówki, aby czekolada zastygła. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:57 ŚMIETANOWIEC Z GALARETKAMI 500 ml śmietany kremówki (30%) 250 g jogurtu naturalnego 2 opakowania cukru z prawdziwą wanilią (około 20 g) 2 galaretki (na 500 ml wody) o różnych kolorach (np truskawkowa i pomarańczowa) 3 łyżeczki żelatyny 75 ml wody Przygotuj galaretki (każdą z osobna) zgodnie z opisem na opakowaniu, ale z mniejszą wody (po 350-400 ml na opakowanie). Gdy lekko przestygną, przelej je do foremek – najlepiej do płaskich, prostopadłościennych pojemników (będzie ci łatwiej pokroić galaretki w kostkę). Odstaw galaretki do całkowitego wystudzenia. Gdy osiągną temperaturę pokojową, przełóż je do lodówki. Schłodzone galaretki pokrój w kostkę. Ubij dobrze schłodzoną śmietanę na sztywno. Pod koniec ubijania dodaj do śmietany cukier waniliowy W osobnym naczyniu połącz jogurt z rozpuszczoną w gorącej (ale nie wrzącej) wodzie żelatyną. Delikatnie wymieszaj śmietanę z jogurtem, a następnie wmieszaj w masę śmietanową pokrojone galaretki. Przełóż masę śmietanową z galaretkami do wyłożonej folią spożywczą formy na babkę z kominem o średnicy 22 cm. Wyrównaj. Wstaw na co najmniej 3 godziny do lodówki. Przed podaniem wyjmij deser z formy, pomagając sobie folią. Ułóż śmietanowca do góry dnem na dużym talerzu. Przechowuj w lodówce. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 22:04 BISZKOPT GENUAŃSKI 6 dużych jajek, 200 g drobnego cukru, 220 g mąki pszennej tortowej, 30 g masła (2 łyżki), pół łyżeczki ekstraktu waniliowego, szczypta soli. Mąkę przesiej przez sito do miski - to ją spulchni i napowietrzy. Odstaw. W oddzielnym naczyniu (najlepiej metalowym lub szklanym) ubij jajka z cukrem i szczyptą soli. Ubijanie powinno trwać minimum 10 minut - aż masa stanie się jasna, bardzo puszysta i bez kryształków cukru. Pod koniec ubijania dodaj ekstrakt waniliowy. W tym czasie nagrzej piekarnik do 175-180°C (opcja góra/dół, bez termoobiegu). Do ubitej masy jajecznej dodawaj partiami mąkę, mieszając delikatnie szpatułką. Nie miksuj - chodzi o zachowanie puszystości. 3-4 łyżki ciasta odłóż do osobnej miseczki i wymieszaj z roztopionym, przestudzonym masłem. Następnie dodaj tę masę do głównej miski i delikatnie wymieszaj. Przygotuj tortownicę - wyłóż ją papierem do pieczenia (boki można wysmarować masłem, by papier dobrze przylegał). Przelej ciasto i wyrównaj. Piecz przez 35-40 minut na środkowej półce. Po upieczeniu uchyl drzwiczki piekarnika i odczekaj 10 minut. Następnie całkowicie otwórz i wyjmij biszkopt po kolejnych 5 minutach. Odczekaj chwilę przed wyjęciem ciasta z formy, by uniknąć jego uszkodzenia. Biszkopty ułożone w stos, o żółtej, puszystej strukturze, gotowe do wykorzystania do wypieków. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 22:11 GRECKA KAWA NA UPAŁY 60 ml świeżo zaparzonego espresso kilka kostek lodu opcjonalnie: 1 łyżeczka cukru lub syropu Espresso przelewamy do shakera, dorzucamy 3-4 kostki lodu (i cukier lub syrop, jeśli lubimy słodsze wersje), mocno potrząsamy. Przelewamy do szklanki, dodajemy jeszcze kilka kostek lodu Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 22.05.25, 21:09 MIZERIA Z KISZONYCH OGÓRKÓW 2 ogórki kiszone, 1 opakowanie śmietany 18%, 1 łyżeczka cukru, pieprz ziołowy Ogórki odsączamy z zebranej wody, obieramy ze skórki. Ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przekładamy do miski. Dodajemy łyżeczkę cukru, przyprawiamy ziołowym pieprzem. Dodajemy śmietanę. Podajemy jako dodatek do obiadu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 25.05.25, 21:33 KURCZAK PIECZONY ćwiartka kurczaka z chowu bez antybiotyków sól, pieprz czarny, bazylia, słodka papryka w proszku, majeranek, imbir w proszku olej 1. Ćwiartkę z kurczaka dokładnie umyć, oczyścić z ewentualnych resztek piór i przekroić. 2. Mięso obsypać z obu stron solą, pieprzem czarnym, słodką papryką w proszku, bazylią oraz mniejszą ilością majeranku i imbiru w proszku. 3. Przyprawionego kurczaka dokładnie pokryć olejem i odstawić do lodówki na kilka godzin lub na całą noc. 4. Piec w piekarniku w 180 st.C przy użyciu grzałki góra/dół przez ok. 1h 45min. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 21:36 LEKKI ROSÓŁ Z GRYSIKIEM porcja rosołowa z indyczki x 2 4 marchewki 2 małe pietruszki mały seler 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego w ziarnach sól do smaku 700 ml wody 7 łyżek kaszy manny łyżka oleju rzepakowego 2 łyżki posiekanego koperku sól do smaku Mięso dokładnie oczyścić, umyć i włożyć do garnka. Zalać zimną woda i postawić na gazie. Doprowadzić do wrzenia, pozbierać szumowiny. Dodać obrane, umyte warzywa - marchewki, pietruszki, seler. Dodać pieprz czarny w ziarnach i pozostawić na gazie, na bardzo wolnym gotowaniu, na ok . 2 godz. Ugotować grysik na wodzie z łyżką oleju rzepakowego. Jak już będzie dostatecznie gęsty dodać pokrojony drobniutko koperek, wymieszać i wylać do płaskiego naczynia tak, żeby powstała ok 1cm warstwa. Pozostawić do całkowitego wystudzenia, najlepiej na noc. Przy pomocy foremek do ciastek powykrawać np. choinki i gwiazdki, będzie odświętnie, albo po prostu pokroić w kostkę. Dodać zamiast makaronu do rosołu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 22:08 ROSÓŁ Z MAKARONEM pałki kurczaka 3 szt, szyja indycza 1/2 szt, wołowina 300 g, por kawałek razem z zielonym, marchewka większa 1, cebula podsmażona 1 , pietruszka korzeń 1, seler kawałek, sól i pieprz mielony do smaku, opcjonalnie przyprawa Kucharek do smaku, Dodatkowo ; posiekany koperek lub natka pietruszki ( 1 łyżka ), Mięso dokładnie opłukać, zalać wodą i wstawić do gotowania, ( wody tyle aby mięso było zakryte ). Doprowadzić do zagotowania, zmniejszyć płomień gazu tak by rosół tylko sobie pyrkał czyli wolno się gotował. Marchewkę, pietruszkę oraz seler obrać , opłukać dodać do rosołu. Posolić trochę do smaku i dalej gotować na małym ogniu. Cebulę obrać opalić palnikiem lub nad ogniem i dodać do rosołu. Całość gotować około 2 - 2,5 godziny, po czym mięso wyjąć , rosół przecedzić, doprawić do smaku pieprzem , solą oraz przyprawą Kucharek do smaku. Marchewkę rozgnieść widelcem w miseczce. Podawać z ugotowanym makaronem , z dodatkiem marchewki i kawałków mięsa. Oprószyć posiekanym koperkiem lub posikaną natką pietruszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 22:29 ŻUR Z GRZYBAMI Kawałek żeberek, 1 pęto kiełbasy śląskiej, 1 zakwas na żur (małą butelka), 5 ziemniaków, 20 dag pieczarek, grzyby suszone, 1 ząbek czosnku, czarny pieprz w ziarnach, 3 lisice laurowe Suszone grzyby namoczyć na noc, odlać wodę. Pieczarki obrać i drobno pokroić. Żeberka oczyścić, włożyć do garnka, zalać wodą i gotować do miękkości. Kiełbasę śląską pokroić w plasterki. Dodać do gotujących się żeberek. Suszone grzyby i pieczarki przełożyć do gotującego się wywaru. Przyprawić czarnym pieprzem i lisciami laurowymi. Dodać ząbek czosnku. Gdy zupa się zagotuje wlać zakwas i gotować jeszcze przez chwilę. . Ziemniaki ugotować osobno. Wyłożyć na talerz i zalać żurem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 17:39 Zasypujemy mąką - moja babcia tak zawsze robiła Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 18:06 ZUPA KREM Z PAPRYKI 2 ziemniaki, 1-2 marchewki, 1 czerwona papryka, 1 cebula, 1 mały słoiczek przecieru pomidorowego, suszona pietruszka, sól czosnkowa, czosnek granulowany, pieprz ziołowy, słodka i ostra mielona papryka, przyprawa do zup maggi, bulion drobiowy Ziemniaki, marchew i paprykę obrać. Pokroić w kostkę, opłukać. Przełożyć do garnka. Cebulę obrać z łupinek. Opalić nad palnikiem. Pokroić dodać do warzyw. Zalać bulionem. Gotować aż warzywa będą miękkie. Dodać suszoną pietruszkę, sól czosnkową, czosnek granulowany, pieprz ziołowy oraz obie papryki – nie podają proporcji – przyprawiamy zgodnie z upodobaniami. Zupę przekładamy do blednera (miksera) i miksujemy. Przelewamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia. Pod koniec gotowania dodajemy przecier pomidorowy. Przed podaniem doprawiamy maggi. Rozlewany na talerze. Podajemy z grzankami lub groszkiem pysiowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:40 SIEKANE KOTLETY Z GRZYBAMI pierś z indyka lub kurza 30 dag grzyby u mnie leśne: spażone i rozmrożone np. ieczarki przesmażone 20 dag cebula czosnek 1 ząbek natka pietruszki bułka tarta jajo sól i pieprz olej rzepakowy do smażenia Można użyć dowolnych grzybów, ważne jest aby były już przetworzone termicznie, bo inaczej puszczą dużo wody. Masa trzyma się świetnie jeśli grzybów jest nie więcej jak 1/3 zawartości. Jeszcze starta cebula i czosnek, natka, sól i pieprz, jajo i bułka tarta. masę wyrabia się, aż się zestali. Uformowane kotlety obtacza się jeszcze w bułce tartej i smaży niespiesznie na rumiano. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:51 ZŁOTA OWSIANKA szklanka płatków owsianych,dwie szklanki napoju roślinnego,dwie łyżeczki oleju kokosowego lub innego,łyżeczka kurkumy,szczypta czarnego pieprzu,szczypta cukru trzcinowego lub odrobina miodu,szczypta soli. Umieść olej kokosowy w rondelku na gazie, następnie dodaj kurkumę i pieprz. Całość podgrzewaj przez chwilę, cały czas mieszając. Następnie wsyp płatki owsiane i dodaj napój roślinny. Dopraw owsiankę solą, dodaj cukru lub miodu (jeśli używasz miodu, warto go dodać później, by podczas podgrzewania nie stracił właściwości). Gotuj owsiankę na małym ogniu bez przykrycia przez ok. 10-15 minut. Owsiankę możesz również przygotować na wodzie albo mieszając mleko z wodą. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:54 Najlepsze, co możemy dostarczyć organizmowi zimą to rozgrzewające i sycące zupy. W ten sposób "przemycamy" solidną porcję warzyw, których w tym czasie nam brakuje. Dostarczamy organizmowi nie tylko niezbędnych witamin, ale i błonnika. Świetne są nie tylko tradycyjne zupy, ale też wszelkiego rodzaju kremy. Ważne, by zamiast śmietany dodawać do nich np. oliwę. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:56 KURKUMA NA WZMOCNIENIE 1 łyżeczka kurkumy w proszku, 1 łyżeczka imbiru w proszku, 1 łyżeczka miodu, 2 łyżki soku z cytryny, 1 łyżka oliwy, 1 łyżka wody, szczypta czarnego pieprzu. Wszystkie składniki należy wymieszać. Napój należy wypić od razu, najlepiej zaraz po przygotowaniu. Można go przechowywać w lodówce maksymalnie do 24 godzin. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 01.02.25, 21:58 Dotychczas udowodniono, że ziele czystka jest zdrowsze niż zielona herbata, ponieważ nie zawiera w sobie teiny, teofiliny oraz teobrominy - z powodzeniem może być zatem spożywany przez dzieci, kobiety w ciąży czy matki karmiące Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 02.04.25, 22:15 Miksujemy na papkę (mnie się za bardzo zmiksowało, ale uratowała to dodatkowa łyżką mąki) Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 02.04.25, 22:18 Placki ziemniaczane. Z uwagi na to, że placki były bez przypraw zjedliśmy je z keczupem Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 02.04.25, 22:30 SAŁATKA JARZYNOWA 1/2 selera, biała część pora, 2-3 pietruszki, 4 marchewki, 2-3 ziemniaki, 4 jajka, 4 ogórki konserwowe (jeżeli mini ogórki to więcej), sól, pieprz, trochę tłuszczu z mięsa, majonez, 1 mała puszka groszku zielonego, 1 mała puszka kukurydzy Warzywa obieramy, myjemy , kroimy w kostkę. Białą część pora kroimy w plasterki. Szklimy na patelni. Warzywa gotujemy w osolonej wodzie. Jajka gotujemy na twardo, obieramy, kroimy w kostkę. Ogórki, groszek i kukurydzę odsączamy z zalewy. Kroimy w kostkę. Warzywa przekładamy do miski. Mieszamy. Dodajemy tłuszcz. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem doprawiamy majonezem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 09.04.25, 21:41 KOTLETY WARZYWNE Z GOTOWANYCH WARZYW 2 marchewki, 1 pietruszka, 1 seler, 1 cebula, 3-4 ziemniaki, 1 surowe jajko, pieprz, tłuszcz do smażenia, tarta bułka do panierowania Wszystkie warzywa obrać, umyć, pokroić w kostkę. Ugotować w osolonej wodzie aż warzywa będą miękkie. Ostudzić. Cebulę obrać. Wszystkie warzywa oraz cebulę zmielić w maszynce. Do masy wbić jajko. Wymieszać. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać tartą bułkę. Z masy formować kotleciki. Każdy z nich spłaszczyć widelcem. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.04.25, 09:33 KULICZ 375 ml (1 1/2) szklanki ciepłego mleka 20 g (6 łyżeczek – tak, naprawdę!) aktywnych suchych drożdży 30 ml (6 łyżeczek) rumu 80g (1/2 szklanki) rodzynek 750g (6 szklanek) mąki 5 jajek w temperaturze pokojowej 200g (1 szklanka) cukru 250 g (1 szklanka) masła w temperaturze pokojowej 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego 50g (1/2 szklanki) suszonych owoców Lukier: 1 białko jaja 250g (2 szklanki) cukru pudru 1 łyżeczka soku z cytryny 1. Drożdże rozpuść w pół szklanki ciepłego mleka, dodaj pół łyżeczki cukru i odstaw na 10 minut, aby wyrosły. 2. Zalej rodzynki rumem i odstaw. 3. Wymieszaj jedną szklankę mąki z jedną szklanką mleka i dobrze wymieszaj. Dodaj drożdże, które powinny już sporo wyrosnąć. Ponownie dobrze wymieszaj i odstaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut. 4. Oddziel białka od żółtek. Ubijaj żółtka z cukrem przez kilka minut, aż mieszanka stanie się jasna. Wlej wanilię i rum, które były z rodzynkami. 5. W osobnej misce ubij białka ze szczyptą soli, aż będą piankowate. 6. Wymieszaj żółtka z mieszanką drożdżową, następnie ostrożnie dodawaj białka, stopniowo, uważając, aby ich za bardzo nie opaść. 7. Następnie przesiej mąkę do ciasta, aż uzyskasz ciasto, które nie będzie się kleić do rąk, ale też nie będzie suche. 8. Zagniataj przez około 10 minut, aż uzyskasz gładkie ciasto, dodając w razie potrzeby więcej mąki, aby ciasto nie przyklejało się do rąk i blatu. 9. Gdy wszystko będzie już gładkie, dodawaj masło stopniowo, dobrze ugniatając po każdym dodaniu. 10. Następnie przełóż ciasto do czystej, wysmarowanej masłem miski. Przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1 1/2 godziny. 11. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, przenieś je na oprószoną mąką powierzchnię roboczą i rozwałkuj na grubość około cala. Dodaj rodzynki i suszone owoce i ponownie dobrze zagnieć, aby rozprowadzić owoce. 12. Włóż ciasto do foremek do pieczenia, wypełniając je mniej więcej do połowy, przykryj mokrym ręcznikiem i piecz przez około godzinę, aż ciasto wyrośnie prawie do górnej krawędzi foremek. 13. Podczas gdy kulichi rosną, rozgrzej piekarnik do 180° C (350°F). Włóż ciasta do piekarnika na 45-60 minut, aż drewniany szpikulec w środku wyjdzie czysty. 14. Wyjmij kulichi z piekarnika, odstaw na 5 minut, a następnie wyjmij z formy. 15. Teraz zrób lukier: Ubij białko z cukrem pudrem i sokiem z cytryny, aż będzie dość gęste, ale smarowalne. Gdy ciastka całkowicie ostygną, posmaruj je lukrem i posyp okrągłymi posypkami lub płatkami migdałów. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.04.25, 21:15 WIEJSKA PATELNIA 4–5 średnich ziemniaków ugotowanych 4 jajka 1 cebula (najlepiej żółta) 1 szklanka czerwonej fasoli (może być z puszki) 200 g kiełbasy, boczku lub szynki 2 łyżki oleju lub masła klarowanego do smażenia sól i pieprz do smaku opcjonalnie: szczypiorek lub dymka do posypania Ugotowane ziemniaki pokrój w plastry – szybciej się zarumienią. Cebulę obierz i posiekaj w piórka lub kostkę. Kiełbasę lub szynkę pokrój w cienkie plasterki. Na dużej patelni rozgrzej olej lub masło klarowane. Wrzuć ziemniaki i smaż przez ok. 10–12 minut, aż będą rumiane i miękkie. Dodaj kiełbasę (lub inną wędlinę) oraz cebulę. Smaż razem przez 5–7 minut, aż cebula się zeszkli, a mięso lekko zarumieni. Dorzuć odsączoną czerwoną fasolę i smaż przez 2–3 minuty, mieszając wszystko razem. Wbij jajka bezpośrednio na patelnię i lekko wymieszaj je z resztą składników (jak na jajecznicę). Dopraw solą i pieprzem. Smaż do momentu, aż jajka się zetną – możesz pozostawić je lekko wilgotne, jeśli lubisz. Gotową wiejską patelnię posyp posiekanym szczypiorkiem lub dymką i podawaj od razu – najlepiej smakuje na ciepło. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.04.25, 21:32 JAJKA FASZEROWANE POMIDORAMI 5-6 jajek, 3 łyżeczki tuńczyka, 1 łyżka majonezu, 1 łyżka przecieru pomidorowego, szczypiorek, 1 łyżka jogurtu naturalnego, 4 liście sałaty, cytryna, koperek. Umyj jajka, ugotuj je i obierz. Przekrój je na pół i wyjmij żółtka. Żółtka połącz z rybą, jogurtem, majonezem, łyżką przecieru pomidorowego i 1 łyżeczką szczypiorku. Możesz teraz dodać kilka kropel soku z cytryny. Wypełnij białka jajek masą i ozdób koperkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.04.25, 00:07 WIELKANOCNY SERNIK Z GALARETKAMI 1000 g serek homogenizowany, (może być waniliowy) z wiaderka tez może być, olejek zapachowy 4 jajka 3-4 op. galaretki o różnych kolorach 4 łyżki żelatyny lub 2 galaretki krystaliczne, okrągłe biszkopty na spód formy ½ -1 szklanki cukru pudru Szczypta soli Oddzielamy białka od żółtek, ubijamy je ze szczyptą soli na sztywno. Do rondelka wsypujemy 4 łyżki żelatyny, zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody, czekamy aż napęcznieje, podgrzewamy aż się rozpuści, studzimy. Do misy robota przekładamy żółtka, dodajemy cukier puder, olejek zapachowy i dokładnie ubijamy. Następnie do masy jajecznej dodajemy naprzemiennie łyżkę serka homogenizowanego i łyżkę białka, cały czas ubijając na średnich obrotach, na sam koniec dodajemy rozpuszczoną, zimną żelatynę lub galaretki krystaliczne rozpuszczone w niewielkiej ilości wody. Na wyłożone w formie biszkopty przekładamy ok. 1/3 masy serowej, następnie układamy w różnych miejscach po trochę pokrojone kolorowe galaretki, przykrywamy je częścią masy serowej, znów układamy galaretki i resztę masy serowej. Wyrównujemy powierzchnię sernika stukając delikatnie formą np. w blat, zamykamy formę, po dodaniu żelatyny masa dosyć szybko tężeje. Wstawiamy formę z sernikiem na zimno do lodówki. Najlepiej jak postoi w lodówce przez noc. Przed konsumpcją wyjmujemy sernik z lodówki, delikatnie otwieramy i wyjmujemy z formy, gdy wpuścimy trochę powietrza, sernik lekko od niej . Sernik kroimy i przekładamy na talerzyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.04.25, 20:39 ROSÓŁ Z MAKARONEM pałki kurczaka 3 szt, szyja indycza 1/2 szt, wołowina 300 g, por kawałek razem z zielonym, marchewka większa 1, cebula podsmażona 1 , pietruszka korzeń 1, seler kawałek, sól i pieprz mielony do smaku, opcjonalnie przyprawa Kucharek do smaku, Dodatkowo ; posiekany koperek lub natka pietruszki ( 1 łyżka ), Mięso dokładnie opłukać, zalać wodą i wstawić do gotowania, ( wody tyle aby mięso było zakryte ). Doprowadzić do zagotowania, zmniejszyć płomień gazu tak by rosół tylko sobie pyrkał czyli wolno się gotował. Marchewkę, pietruszkę oraz seler obrać , opłukać dodać do rosołu. Posolić trochę do smaku i dalej gotować na małym ogniu. Cebulę obrać opalić palnikiem lub nad ogniem i dodać do rosołu. Całość gotować około 2 - 2,5 godziny, po czym mięso wyjąć , rosół przecedzić, doprawić do smaku pieprzem , solą oraz przyprawą Kucharek do smaku. Marchewkę rozgnieść widelcem w miseczce. Podawać z ugotowanym makaronem , z dodatkiem marchewki i kawałków mięsa. Oprószyć posiekanym koperkiem lub posikaną natką pietruszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.04.25, 21:55 KAKAOWY BARANEK 1,5 szkl cukru, 1 kost margaryny, 4 łyżki kakao (ciemne) 8 łyżek wody, 3 jajka, 1,5 szkl mąki, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia olejek rumowy Foremka w formie baranka Ciasto na baranka; Masło lub margarynę przekładamy do garnka, rozpuszczamy na małym ogniu. Dodajemy cukier, kakao i połowę wody. Wszystko zagotować i ostudzić. Do ostudzonej masy dodajemy trzy żółtka, kilka kropli olejku rumowego lub cytrynowego i pozostałą wodę. Z białek ubijamy pianę wlać do masy i delikatnie wmieszać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia. Wszystko dokładnie mieszamy , wlewamy do formy (baranka). Pieczemy do 40 min. w średnio nagrzanym piekarniku. Ostudzonego baranka posypujemy cukrem pudrem lub polewamy polewą. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 03.05.25, 21:52 NALEŚNIKI Z SEREM 2 jajka, 1 duża łyżka cukru pudru, 1/4 szklanki wody, 1/4 szklaki mleka, szczypta soli, śmietana, 1 opakowanie serka homogenizowanego naturalnego, 2 duże łyżki mąkim tłuszcz do smażenia Jajka rozbić do miski, dodać cukier puder i ucierać do białości. Następnie dodać wodę i mleko. Dobrze wymieszać. Ser rozrobić ze śmiataną i dodać do masy na naleśniki. Wymieszać. Na koniec dodać szczyptę soli oraz mąkę. Rozmieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmetany. Za pomocą łyżki masę nakłądać na patelenię i smażyć z obu stron. Uwaga - tym razem te naleśniki robiły u mnie za "odkurzacz", wykorzystałam do nich resztę śmietany oraz serek, któru mi pozostał z innej potrawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 03.05.25, 22:27 KAPUSTA BIAŁA ZASMAŻANA 0,5 niedużej główki kapusty kapusty 1szklanka wody lub bulionu 2-3 łyżki smalcu 1 czubata łyżka mąki pszennej 30 dkg boczku wędzonego 1 cebula przyprawy i zioła: 4 ziarna ziela angielskiego 2-3 listki laurowe 1/3 płaskiej łyżeczki mielonego pieprzu szczypta kminku w całości lub mielonego 1/2 łyżeczki czerwonej papryki 1 łyżeczka cukru lub miodu 1 łyżka octu lub 2 łyżki soku z cytryny Kapustę szatkujemy i przekładamy do garnka. Wlewamy wodę, dodajemy liście laurowe, kminek i ziele angielskie. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy kapustę na wolnym ogniu do miękkości, około 15 minut. Kapusta ma być miękka, ale nie rozpadająca się. W tym czasie przygotowujemy zasmażkę. Na dużej patelni podsmażamy na smalcu boczek wędzony pokrojony w drobną kostkę. Następnie dorzucamy do rumianego boczku cebulę pokrojoną w kostkę i smażymy ją do zeszklenia. Na patelnię z podsmażoną cebulą i boczkiem wsypujemy mąkę i dokładnie ją rozprowadzamy, aby nie było grudek. Wrzucamy zasmażkę do kapusty. Mieszamy kapustę z zasmażką dokładnie i przyprawiamy pieprzem, papryką, octem lub sokiem z cytryny i cukrem do smaku. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:08 PULPETY W SOSIE PIECZARKOWYM 500 g mięsa mielonego z łopatki wieprzowej 1 jajko 1 cebula 2 łyżki bułki tartej sól pieprz natka pietruszki Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Do miski przekładamy mięso mielone, wbijamy jedno jajko, dodajemy bułkę tartą, podsmażoną cebulę, posiekaną natkę pietruszki, sól i pieprz. Mięso na pulpety wyrabiamy dłońmi. Następnie myjemy ręce. Zwilżonymi dłońmi formujemy małe pulpeciki, które przekładamy na patelnię z rozgrzanym tłuszczem i podsmażamy na rumiany kolor z każdej strony. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:15 Kolejny ważny krok to podsmażenie pulpetów w sosie pieczarkowym na patelni. Zrumienienie ich z każdej strony nie tylko poprawia smak, ale też zamyka mięso, zatrzymując w środku soki. Dzięki temu po duszeniu w sosie będą soczyste i aromatyczne. Co więcej, smażenie sprawia, że pulpeciki w sosie pieczarkowym nabierają ładnego koloru, a danie prezentuje się apetycznie już na pierwszy rzut oka. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:31 KLUSKI ŚLĄSKIE 1,5 kg ziemniaków, 200 g mączki ziemniaczanej, 1 jajko (opcjonalnie), sól (do smaku) Obierz i umyj ziemniaki. Przełóż je do garnka z wodą, dodaj nieco soli i ugotuj. Do przygotowania klusek śląskich możesz użyć ziemniaków, które zostały Ci z poprzedniego dnia — pamiętaj jednak, by przełożyć je do szczelnego pojemnika i schować do lodówki. Ugotowane ziemniaki przeciśnij przez praskę. Jeśli wykorzystujesz ziemniaki z poprzedniego dnia, to lepiej jest użyć do ich rozdrobnienia maszynki — dzięki temu otrzymamy gładką masę, bez grudek, co jest bardzo istotne w przypadku przygotowywania klusek śląskich. Rozdrobnione ziemniaki przełóż do miski lub na stolnicę, dodaj skrobię ziemniaczaną, sól i jajko (opcjonalnie). Wyrób ciasto gładkie ciasto i formuj z niego kulki wielkości orzecha włoskiego. Na środku każdej kulki zrób palcem wgłębienie — dzięki temu kluski śląskie szybciej się ugotują, a w przypadku podawania ich z sosem masz pewność, że w dołku zatrzyma się nieco pysznego dodatku. Tak uformowane kluski śląskie wkładaj do dużego garnka z gotującą się posoloną wodą. Przemieszaj je delikatnie po włożeniu do garnka i na średniej mocy palnika doprowadź do wrzenia. Po wypłynięciu klusek na powierzchnię gotuj je jeszcze przez około 3 minuty i odcedź. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 15:49 FASZEROWANE BATATY 6 batatów pół kg mielonej wołowiny puszka krojonych pomidorów cebula pół pęczka szczypioru sól pieprz bazylia tymianek oregano 1. Twarde, pozbawione obtłuczeń, miękkich plam i uszkodzeń bataty dokładnie wyszoruj (nie obieraj ich!) i wstaw na 20 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180ºC. Lekko podpieczone bataty wyjmij z piekarnika, wytnij w każdym z nich "kieszonkę", którą napełnisz przygotowanym farszem. 2. Cebulę drobno posiekaj, zeszklij ją na oleju. Dołóż na patelnię z cebulą mielone mięso wołowe i przesmaż razem. Całość wymieszaj z pomidorami i przyprawami. 3. Przygotowany farsz nałóż do "kieszonek" wyciętych w batatach. Posyp posiekanym szczypiorem. Podpiecz jeszcze 20 min w temp. 180ºC Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 20:36 Jak sprawdzi się ser kozi w kuchni? Jak wykorzystać jego właściwości? Możliwości jest mnóstwo, ponieważ jego wyjątkowy smak i kremowa konsystencja sprawiają, że świetnie pasuje do wielu dań. Może być bazą dla wytrawnych przepisów, dodatkiem do lekkich sałatek lub składnikiem eleganckich przekąsek. Doskonałym pomysłem są pierogi z kozim serem, które łączą delikatne ciasto z aksamitnym, intensywnym nadzieniem, tworząc wykwintne danie idealne na obiad. W lżejszej wersji warto przygotować sałatkę z kozim serem, gdzie jego charakterystyczny smak idealnie komponuje się ze świeżymi warzywami, orzechami i owocami. Jeśli szukacie eleganckiej przekąski, świetnym wyborem będzie suflet z koziego sera – puszysty i aromatyczny, stanowi idealne uzupełnienie każdej uroczystej kolacji. Dzięki swojej uniwersalności ser kozi pasuje zarówno do prostych, jak i bardziej wyrafinowanych potraw. Warto go włączyć do swojej diety i odkrywać nowe, pyszne kombinacje! Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:17 Niewykluczone, że w każdy poniedziałek zdecydowana większość Polaków zajada się zupą pomidorową. Dlaczego? Otóż przyjęło się, by popularną pomidorówkę przygotowywać na rosole, który zazwyczaj zostaje nam po niedzielnym obiedzie. Takie rozwiązanie z pewnością jest wygodne, a my dzięki temu nie marnujemy jedzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:26 Pomidory daktylowe i śliwkowe również pasują do pomidorowej, bowiem wyróżniają się wysokim poziomem słodyczy, zatem idealnie nadają się na zupę pomidorową z wyraźnie wyczuwalnym, słodkim akcentem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:33 Mimo że sok pomidorowy nie jest tak popularny jak inne soki (na przykład jabłkowy lub pomarańczowy), to warto po niego sięgać. Napój zawiera mnóstwo prozdrowotnych składników odżywczych. Mowa tutaj nie tylko o witaminach i minerałach (witaminie A, witaminie C, witaminach z grupy B, magnezie czy wapniu), ale również przeciwutleniaczach. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:42 Gdy pomidory całkowicie się rozpadną, zdejmujemy je z palnika, a następnie, z pomocą gęstego sitka, przecieramy je stopniowo do drugiego garnka. Na sitku powinny pozostać skórki i pestki. Zagotowujemy sok, a potem przelewamy go do wyparzonych butelek bądź słoików. Opcjonalnie możemy doprawić napój niewielką ilością soli bądź bazylii. Jak często powinno się pić sok pomidorowy? Osoby, które nie mają żadnych przeciwwskazań, mogą spożywać mniej więcej jedną szklankę soku dziennie. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:56 KOTLET SCHABOWY 4 plastry schabu bez kości, 1 surowe jajko, mąka, tarta bułka, ząbek czosnku, sól, pieprz, tłuszcz do smażenia Kotlety lekko rozbijamy tłuczkiem. Nacieramy z obu stron ząbkiem czosnku, nacieramy solą i pieprzem. Odstawiamy na chwilę. Jajko rozbijamy, roztrzepujemy na talerzu. Każdy płat schabu maczamy w jajku i obtaczamy w mące i tartej bułce. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 23:41 SAŁATKA Z KOZIM SEREM 20 dag makaronu w kształcie ryżu (orzo) 10 szparagów 1 ogórek 2 ząbki czosnku 1/2 opakowania sałatkowego sera koziego kilka sztuk pomidorków koktajlowych 1 łyżka majonezu 1 łyżka jogurtu naturalnego 1 łyżka tartego parmezanu 2 łyżki płatków migdałowych Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Szparagi obieramy. Na wrzątek najpierw wrzucamy pokrojone w 2 cm kawałki łodygi. Gotujemy 5 min. Dorzucamy główki szparagów i gotujemy dodatkowe 3 min. Makaron i szparagi studzimy. Z obranego ogórka usuwamy nasiona i kroimy w drobną kostkę. Czosnek wyciskamy przez praskę. Pomidorki kroimy na ćwiartki. Parmezan ścieramy. Kozi ser sałatkowy kroimy w kostkę. Składniki łączymy ze sobą. Sałatkę podajemy posypaną uprażonymi płatkami migdałowymi Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 15.05.25, 12:51 ROLADKI Z BAKŁAŻANA Z KOZIM SEREM 2 bakłażany 400 g koziego sera 3-4 łyżki tartego parmezanu – opcjonalnie 2 ząbki czosnku garść orzechów włoskich oliwa sól i czarny pieprz Pokrój bakłażana na cienkie plasterki, posyp je solą i odłóż na talerz na jakieś 20 minut. Następnie przełóż na ręcznik papierowy, aby bakłażany były suche. Posmaruj je oliwą, a dla wzmocnienia smaku możesz posypać odrobiną suszonych ziół lub płatków papryki. Mocno grilluj bakłażany na klasycznym grillu lub grillowej patelni (ewentualnie możesz je upiec), aby ładnie się zrumieniły. Smaż je z dwóch stron, po czym odłóż, aby przestygły. W misce rozgnieć widelcem kozi ser, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, dopraw czarnym pieprzem i wymieszaj. Ewentualnie dorzuć trochę tartego parmezanu. Zwiń roladki. Na brzegu plasterka bakłażana ułóż porcję serowego nadzienia i zwiń w rulon. Zabezpiecz wykałaczką, patyczkiem do szaszłyków lub zawiń szczypiorkiem. Brzegi roladek z bakłażana z kozim serem obsyp drobno posiekanymi orzechami włoskimi. Przystawkę podawaj od razu po przygotowaniu. Świetnie smakuje na ciepło lub na zimno. W razie potrzeby włóż roladki na 5 minut do piekarnika. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 16.05.25, 18:40 LECZO 1 kilogram węgierskiej papryki w różnych kolorach, 1 kg pomidorów np. malinowych, 4 cebule, 4 ząbki czosnku, papryka słodka mielona do smaku, papryka wędzona mielona do smaku, sól i pieprz, tłuszcz do smażenia. Przygotuj warzywa: umyj papryki i dokładnie je osusz. Usuń gniazda nasienne, a miąższ pokrój w niezbyt cienkie paski - powinny zachować kształt po duszeniu. Wybierz najlepiej podłużne, żółte lub zielone papryki, zbliżone do węgierskich odmian. Obierz cebulę i czosnek: cebule pokrój w piórka (nie za cienkie), żeby nie rozpadły się podczas smażenia. Czosnek obierz i pokrój w cienkie plasterki. Sparz i obierz pomidory: zalej je wrzątkiem na kilkanaście sekund, a następnie zdejmij skórkę. Pokrój pomidory w drobną kostkę. Jeśli skórka ci nie przeszkadza, możesz pominąć ten krok, ale warto poświęcić chwilę, by uzyskać gładki sos. Rozgrzej tłuszcz: w dużym garnku rozgrzej smalec lub olej. Dobrze sprawdza się także tłuszcz wytopiony z wędzonej słoniny - doda daniu charakterystycznego aromatu. Zeszklij cebulę: wrzuć cebulę na rozgrzany tłuszcz i smaż kilka minut, aż się zeszkli, ale nie zarumieni. Chodzi o wydobycie słodyczy, nie o smażenie na chrupko. Dodaj czosnek i przyprawy: dorzuć pokrojony czosnek i szybko zamieszaj. Wsyp mieloną paprykę - słodką i ewentualnie wędzoną - i natychmiast zamieszaj ponownie, by nie przypalić przypraw. To kluczowy moment - papryka w proszku powinna jedynie rozwinąć aromat na gorącym tłuszczu, nie może się zwęglić. Wrzuć papryki i pomidory: dodaj pokrojone warzywa. Wymieszaj wszystko dokładnie, by pokryły się przyprawami i tłuszczem. Duś na wolnym ogniu: przykryj garnek i gotuj całość na małym ogniu przez 15-20 minut. Co jakiś czas mieszaj, by warzywa nie przywarły do dna. Papryka powinna zmięknąć, ale pozostać jędrna. Leczo nie powinno przypominać papki. Dopraw i ewentualnie dodaj kiełbasę: pod koniec gotowania posól do smaku. Jeśli chcesz, możesz dodać podsmażoną wcześniej kiełbasę, ale to tylko opcja. W oryginale leczo bywa podawane całkowicie bezmięsne. Podawaj gorące: tradycyjne węgierskie leczo najlepiej smakuje zaraz po przygotowaniu - z pajdą świeżego chleba lub jako dodatek do mięsa. Można je także odgrzewać - z każdym dniem nabiera głębszego smaku. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 22:06 BURAKI DO OBIADU 2 małe lub jeden duży burak, sok z cytryny, szczypta cukru, sól Buraki w skórkach ugotować w wodzie aż będą miękkie. Gdy ostygną obrać ze skórki i przetrzeć na tarce o średnich oczkach. Doprawić sokiem z cytryny oraz cukrem i solą. Są szkoły, które dodają kminek ale ja nie lubię więc się nie katuję. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.04.25, 18:35 LECZO Z ŻÓŁTEJ PAPRYKI 1 żółta papryka, 4 cienkie parówki, biała część pora, 1 biała cebula, sól, pieprz, papryka w proszku, przecier pomidorowy, tłuszcz do podsmażania Cebulę i pokroić w półplasterki. Zeszklić na tłuszczu.. Paprykę pokroić w kostkę. Parówki w słupki. Paprykę przełożyć do większego rondla. Dodać tłuszcz oraz wodę i dusić pod przykryciem aż papryka zmięknie (około 10 minut). Dodać pora i cebulę. Jeszcze chwilę poddusić. Dodać parówki. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i papryką w proszku. Dodać przecier pomidorowy i dusić aż warzywa przejdą smakami. Podawać gorące. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.01.25, 22:40 CHLEB NA PROSZKU DO PIECZENIA 600 g mąki pszennej 650 ml wody 3 łyżki oleju 3 łyżeczki proszku do pieczenia łyżeczka soli pół łyżeczki sody Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy pół litra wody, olej, sodę, sól i proszek do pieczenia. Ciasto wyrabiamy ręcznie lub mieszamy hakiem w mikserze. Stopniowo dodajemy po łyżce wody - w zależności od tego, jakiego typu mąki użyliśmy, możemy potrzebować od jednej do kilku łyżek wody. Wyrobione ciasto powinno być delikatnie lepkie. Wyrobione ciasto przekładamy na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia lub wysmarowaną masłem i oprószoną mąką. Chleb możemy piec na dużej blasze lub w keksówce o wymiarach 30x11x7 cm Chleb pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (grzałka góra-dół) przez 50 minut. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 03.02.25, 11:30 SMAŻONE JABŁKA Z CYNAMONEM 8 średnich jabłek odmiany Granny Smith lub cierpkich czerwonych jabłek, takich jak Jonathan lub Cortland 1/4 szklanki (4 łyżki) niesolonego masła 1/2 szklanki brązowego cukru 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu 1/8 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej 2 do 3 łyżek wody Obierz jabłka, jeśli chcesz. Wydrąż je, a następnie pokrój w kostkę lub cienkie, jednolite kliny. Alternatywnie pokrój wydrążone jabłka w poprzek, aby uzyskać cienkie kółka. Rozpuść masło w ciężkiej patelni lub rondlu na średnim ogniu. Gdy masło się rozpuści i zacznie pienić, dodaj pokrojone w plasterki jabłka, brązowy cukier, cynamon, gałkę muszkatołową i 2 łyżki wody. Gotuj przez 15 do 20 minut, często mieszając, lub aż jabłka będą miękkie, a mieszanka cukru stanie się syropowata. Niektóre odmiany jabłek lepiej trzymają kształt niż inne. W razie potrzeby dodaj więcej wody do patelni. Podawaj na naleśnikach , lodach lub wewnątrz naleśników i delektuj się. 💚 Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.01.25, 18:25 TANIE PĄCZKI 300 g gęstego serka homogenizowanego 250 g mąki 2 jajka 2 łyżeczki proszku do pieczenia 16 g cukru waniliowego szczypta soli Do miski przesiej przez sitko mąkę oraz proszek do pieczenia. Następnie dodaj sól, jajka i serki homogenizowane. Całość dokładnie wymieszaj, aby powstała jednolita, gęsta i dosyć klejąca masa - możesz to zrobić ręcznie lub mikserem. Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzej olej do głębokiego smażenia. Natrzyj dłonie zimnym olejem, a następnie formuj niewielkie kulki z porcji wielkości orzecha włoskiego. Nie muszą mieć idealnego kształtu. Zaraz po uformowaniu wkładaj pączki na rozgrzany tłuszcz. Smaż do momentu, aż będą złociste ze wszystkich stron. Przełóż je na papierowy ręcznik, aby pochłonął nadmiar oleju. Gotowe pączki możesz obtoczyć w cukrze pudrze lub cukrze pudrze wymieszanym z cynamonem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.01.25, 18:30 ZUPA KREM Z WARZYW 450 g ziemniaków, 200 g marchwi, 200 g selera, 120 g kalafiora (opcjonalnie), 1 l bulionu low FODMAP (można zrobić bulion warzywny, jednak bez dodatku cebuli oraz pora), sól, pieprz, 2 łyżeczki tymianku, 1-2 łyżki śmietany 18 proc. bez laktozy. Warzywa obieramy i kroimy w drobną kostkę. Zagotowujemy bulion w garnku i wrzucamy do niego jarzyny. Gotujemy przez około 20-30 minut. Po tym czasie dodajemy sól, pieprz i tymianek. Miksujemy całość blenderem ręcznym i uzupełniamy o 1-2 łyżki śmietany. Mieszamy wszystko chochlą, a następnie serwujemy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.01.25, 18:37 SURÓWKA Z KISZONEJ KAPUSTY 350 g kapusty kiszonej 2 średniej wielkości marchewki 2 kawałki marynowanej papryki mała cebula sól, pieprz Cebulę obierz i pokrój w bardzo drobną kostkę. Paprykę pokrój na cienkie paseczki. Kapustę z grubsza posiekaj, tak aby jej kawałki nie były zbyt długie. Nie odciskaj jej - powinna zachować płyn. Marchewkę obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Wszystkie składniki na surówkę przełóż do dużej miski, dopraw solą i sporą ilością pieprzu, a następnie dokładnie wymieszaj. Wzmacniająca surówka gotowa. Odstaw ją na około 30 minut, aby wszystkie składniki dobrze się ze sobą przegryzły, a smaki lepiej połączyły. Możesz podawać ją samodzielnie lub jako dodatek do dania głównego. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.01.25, 18:41 SMAŻONA WĄTRÓBKA wątróbka drobiowa - 250 g, cebula - 1 sztuka, świeży rozmaryn - 4 gałązki, czosnek - 1 ząbek pieprz - 1 szczypta, olej roślinny - do smażenia, czerwone jabłka - 2 sztuki, miód - 1 łyżka, papryczka chili - 1 sztuka, ocet balsamiczny - 50 ml, zimne masło - 40 g, sól - 1 szczypta. W tym celu wątróbkę przekładamy do naczynia i zalewamy ją odrobiną oleju. Następnie dodajemy 2-3 gałązki świeżego rozmarynu i posiekany jeden ząbek czosnku. Całość doprawiamy zmielonym pieprzem, delikatnie mieszamy wątróbkę z przyprawami i odstawiamy na 20-30 minut. W tym czasie siekamy cebulę w grube piórka. Rozgrzewamy olej na patelni i na dużej mocy palnika partiami przesmażamy pokrojoną cebulę. Warzywo nie powinno się dusić, lecz nabrać odpowiedniego koloru i lekko się przypiec. Przesmażoną cebulę przekładamy do naczynia. Na tej samej patelni na średniej mocy palnika smażymy wątróbkę, która z każdej strony powinna się nieco przyrumienić, ale w środku musi pozostać jeszcze surowa. Wątróbkę zdejmujemy z patelni i przekładamy do naczynia. Jabłko kroimy na cztery części i pozbywamy się gniazd nasiennych. Następnie jabłka kroimy na jeszcze mniejsze kawałki. Jabłka smażymy na tej samej patelni, na której obróbce termicznej poddawaliśmy wątróbkę. Do jabłek dodajemy odrobinę rozmarynu. Podsmażone i podduszone kawałki jabłka przekładamy do naczynia. Na tę samą patelnię wlewamy trochę miodu, posiekaną, ostrą papryczkę i ponownie dodajemy rozmaryn. Całość zalewamy octem balsamicznym. Ocet balsamiczny z powodzeniem możemy zastąpić octem winnym. Kolejny etap polega na dodaniu do naszego sosu odrobiny zimnego masła. W odparowanej glazurze zanurzamy podpieczoną wcześniej wątróbkę i część cebulki. Wątróbkę glazurujemy na patelni przez chwilę, do momentu aż ponownie nabierze temperatury. Jeśli wątróbka zrobi się sprężysta, mamy pewność, że w środku nie jest już surowa i można ją serwować. Wątróbkę wraz z cebulką wykładamy na talerz, dodajemy jabłka i resztę cebuli. Całość polewamy odrobiną glazury z patelni. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.01.25, 18:46 [b]WEGE CURRY[/color][/b] Nagrzejcie piekarnik do 200°C. Obierzcie i pokrójcie w kostkę dużego ziemniaka, małą dynię piżmową oraz bakłażana. W dużej brytfannie wymieszajcie te warzywa z 2 łyżkami przyprawy tikka masala i 2 łyżkami oleju roślinnego. Doprawcie solą i pieprzem, a następnie pieczcie przez około 30 minut. W międzyczasie przygotujcie sos. Na dużej patelni rozgrzejcie łyżkę oleju i podsmażcie 2 pokrojone w plasterki cebule, aż zmiękną i staną się złociste. Jeśli zaczynają przywierać, dolejcie odrobinę wody. Dodajcie resztę pasty tikka masala (około 4 łyżek), smażcie przez 3 minuty, a potem dodajcie 680-700 g passaty pomidorowej, puszkę 400 g mleka kokosowego oraz 100 ml wody. Doprowadźcie sos do wrzenia i gotujcie na małym ogniu przez kilka minut. Kiedy warzywa się upieką, przełóżcie je do sosu, dodając także 2 pokrojone w paski czerwone papryki oraz 2 pokrojone w kostkę cukinie. Gotujcie całość przez 10-15 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Posypcie świeżymi listkami kolendry i podawajcie z ryżem lub chlebkiem naan. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.01.25, 18:50 PĄCZKI GALICYJSKIE 56 dag mąki pszennej, szklanka mleka, 3 dag drożdży, 13 dag masła, 7 dag cukru, 7 dag migdałów, skórka otarta z cytryny, 8 żółtek, 2 jajka, 2 kieliszki spirytusu, ½ kg smalcu, 20 dag cukru pudru, wanilia, nadzienie (dżem, utarta róża, wiśnie w syropie, połówki orzechów włoskich), łyżeczka soli. Rozdrobnione drożdże rozrobić w mleku z łyżeczką cukru, odstawić do podrośnięcia w ciepłe miejsce. W misce utrzeć żółtka i dwa całe jajka z cukrem i masłem na pianę. Podrośnięte drożdże wlać do masy, wsypać mąkę, sól, spirytus i wyrabiać ciasto godzinę. Migdały sparzyć i obrać ze skórki, zemleć i wsypać do ciasta, dodać otartą skórkę z cytryny. Wymieszać z ciastem, posypać ciasto cukrem, przykryć serwetką i odstawić do wyrośnięcia na 30-50 min. Następnie wyrabiać pączki, nadziewać konfiturą. Po powtórnym wyrośnięciu smażyć pod przykryciem na gorącym smalcu, odwrócić i smażyć otwarte. Usmażone oprószyć cukrem pudrem z wanilią Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 21.01.25, 11:26 WARZYWNA LAZANIA 500 g pieczarek 1/2 dyni piżmowej 1 gałązka tymianku 3 gałązki estragonu 1/2 pęczka natki pietruszki płaskolistnej 1 ząbek czosnku 1 jajko 250 g mozzarelli 250 g ricotty 100 g startego parmezanu 9 arkuszy lasagne gotowych do przyrządzenia Oliwa z oliwek Sól, pieprz Opłucz grzyby i pokrój je. Obierz i posiekaj ząbek czosnku oraz świeże zioła. Obierz połowę dyni piżmowej i zetrzyj ją. Na patelni z odrobiną oliwy z oliwek podsmaż grzyby na dużym ogniu, aż puszczą wodę. Dodaj startą dynię na patelnię i gotuj na wolnym ogniu przez 4 do 5 minut, mieszając wszystko razem. Dodaj posiekany czosnek i połowę świeżych ziół. Zarezerwować. Wymieszaj ricottę, sól, pieprz, jajko, pozostałe świeże zioła i połowę mozzarelli pokrojonej w drobną kostkę. Na dnie prostokątnego naczynia do zapiekania ułóż 3 łyżki ziołowej ricotty. Zanurzaj arkusze lasagne jeden po drugim we wrzącej wodzie na 1 minutę, następnie odsącz je i ułóż w naczyniu. Przykryj połową ziołowej ricotty, a następnie połową grzybów. Powtórz operację i zakończ warstwą lasagne. Przykryj połową ziołowej ricotty, a następnie połową grzybów. Powtórz operację i zakończ warstwą lasagne. Pozostałą mozzarellę pokrój w plasterki, posyp startym parmezanem i piecz przez 40 minut po wcześniejszym nagrzaniu piekarnika do 180°C. Odpowiedz Link