wojciech.2345
23.09.09, 07:07
Petersburscy naukowcy wymyślili sposób na rozwiązanie problemów rosyjskiego
Dalekiego Wschodu – pisze „Komsomolska Prawda”
Ich zdaniem wokół Władywostoku należy wydzielić strefę przemysłową i
wydzierżawić ją Chińczykom. – Ten pomysł nie ma nic wspólnego z naszą
strategią rozwoju – twierdzą władze miasta.
Naukowcy z petersburskiego Centrum Leontiewa badający możliwości rozwoju
gospodarczego wschodnich terytoriów Rosji uznali, że zastosowanie modelu
hongkońskiego wyszłoby Rosji na zdrowie i „uratowałoby stolicę Kraju
Nadmorskiego od biedy”. Chińczycy, tak jak niegdyś Brytyjczycy Hongkong,
mogliby wydzierżawić część miasta np. na 75 lat i rozwijać tam przemysł.
Dzięki temu teren zostałby efektywnie zagospodarowany, a do miejscowego
budżetu co roku wpłynęłoby 150 miliardów rubli za wynajem. Władywostocka
strefa przemysłowa miałaby swoją chińską administrację, a rosyjskich
urzędników należałoby wywieźć jak najdalej, żeby ukrócić korupcję – pisze
dziennik, powołując się na naukowców.
Wczorajsza publikacja jest szeroko dyskutowana w rosyjskich mediach,
wzbudzając sporo emocji. Szybko wyludniający się Daleki Wschód nieustannie
przyprawia Kreml o ból głowy, a widmo chińskiej ekspansji jest coraz poważniejsze.
Władze miasta wystąpiły w ciągu dnia z kategorycznym dementi, nazywając te
informacje „prowokacyjną plotką”. Władywostocki ratusz zapewnił w pisemnym
oświadczeniu, że chociaż owszem, trwają prace nad projektem „Strategicznego
planu rozwoju Władywostoku do 2020 roku”, w których uczestniczą także naukowcy
z Petersburga, to historia o oddaniu połowy miasta w dzierżawę Chińczykom jest
wyssana z palca.
www.rp.pl/artykul/2,367169.html