Dodaj do ulubionych

USA - kraj absurdów i nonsensów.

IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 01:01
Oficjalnym językiem jest angielski, a większość narodu i tak mówi po
hiszpańsku.

Jesteś właścicielem domu, ale twoi sąsiedzi decydują co możesz z nim zrobić.

Jeżeli masz jakieś hobby, np. naprawa samochodu, naprawa dachu domu,
przycinanie drzew we własnym ogrodzie itp., musisz dobrze się z tym ukrywać.
Natychmiast po pierwszym anonimowym telefonie sąsiada pojawi się odpowiednia
agencja rządowa która wytoczy ci proces o stwarzanie zagrożenia publicznego,
oraz wezwie specjalistyczną firmę, która dokończy pracy – wszystko na twój
koszt oczywiście. Masz szczęście jeżeli nie siedzisz dłużej niż 3 miesiące.
Zaraz po zdanym egzaminie na prawo jazdy kierowcy zapominają wszystkich
przepisów.

Twoje prawdziwe kłopoty z samochodem zaczynają się natychmiast po pierwszej
wizycie u mechanika.

Stany to jedyne państwo na świecie gdzie możesz pozwać kogoś do sądu za swoją
własną głupotę, i wygrać!

Żyjesz w miarę beztrosko do momentu pierwszego spotkania z prawnikiem.

95% wszystkich przepisów i praw jest kompletnie bezużyteczne, do momentu
dopóki nie trafisz do sądu. W takim przypadku 100% zostanie wykorzystane
przeciwko tobie.

Zawsze jesteś niewinny, gdy stan twojego konta jest liczbą co najmniej
siedmiocyfrową.

Nikt nie ma pojęcia jak działa system ubezpieczeń społecznych, ani skąd się
biorą na to pieniądze.

Lekarz mający prywatną praktykę musi zatrudnić: rejestratorkę, pielęgniarkę,
sekretarkę, prawnika, buchaltera, i specjalistę od podatków... skacze pod
niebo ze szczęścia jeżeli np. rejestratorka potrafi prowadzić księgi
finansowe, a pielęgniarka napisać historię choroby...

Agencje rządowe wypuszczają biurokratyczne przepisy, które w założeniach mają
uniemożliwiać nielegalne operacje. W rzeczywistości otwierają wszelkie
furtki, w zamian utrudniając życie uczciwym obywatelom, którzy na dokładkę
płacą za to z własnej kieszeni.

Nie ma polityka który nie reprezentuje interesów jakiegoś lobby, oczywiście
za „dyskretne” wsparcie...

Ludzie, którzy naprawdę decydują o polityce Stanów Zjednoczonych, żyją poza
Stanami.

Ciekawe dlaczego każda próba podjęcia dyskusji na temat zmiany transportu
masowego z kołowego na kolejowy owocuje natychmiast katastrofą kolejową na
jednej z głównych magistrali?

Jeżeli na drodze jest ograniczenie prędkości do 55 i zaraz za znakiem stoi
samochód policyjny, wszyscy jadą maksimum 45. Dlaczego? Bo tak!

Sznur pojazdów przez strefę robót drogowych na autostradzie przemieszcza się
płynnie, dopóki nie stanie tam samochód policyjny. Momentalnie tworzy się
korek, zwykle na 5-8 mil długi. Gdy samochód policyjny ma włączone flesze,
należy dodac co najmniej 10 mil długości zatoru.

80% ludzi którzy kupili pistolet, zagląda w lufę po załadowaniu czy widać
czubek pocisku...

Jak rząd „poprawia” dane o wzroście gospodarczym 2003? To proste: bierzemy
np. rynek komputerowy, gdzie realna sprzedaż w ostatnim kwartale wyniosła
trochę ponad 7 miliardów dolarów. Bierzemy dane z 1996 roku i porównujemy,
ile wtedy trzeba było zapłacić za sprzęt podobnej klasy. Porównujemy dane.
Wychodzi nam, że trzeba by wydać około 38 miliardów dolarów. Podajemy tą
liczbę do publicznej wiadomości i mówimy, że mamy „statystycznie” boom na
rynku komputerów


Najgorsze jest to, że tylko patrzeć jak całkiem zarazi się tą zgnilizną nowa,
nadwiślańska, kolonia Ameryki :o(
Obserwuj wątek
    • arsch_boli Łaskawy Panie Tomsonie, 30.01.04, 01:27

    • arsch_boli Łaskawy Panie Tomsonie, 30.01.04, 01:38
      Ja jestem juz niemłodym człowiekiem. Wiele w życiu widziałem i wiele krajów
      odwiedziłem (policzyłem ostanio, 38), bo taka miałem pracę. W szczególności,
      przeżyłem kilka lat w Zwiazku Radzieckim na początku lat 70-tych i dlatego to,
      co Pan pisze, nie jest dla mnie niczym nowym: słyszałem bowiem już takie
      wynurzenia opiat' i opiat', w kółko i na okragło, już przed ponad 30 laty.
      Znam równiez USA bardzo dobrze, bo przezyłem tam jeszcze wiecej lat, niz w
      ZSRR. I za parę dni znów tam będe.

      Ale teraz na temat tego tekstu, który Pan zamieścił na otwarcie tego wątku.

      Drogi Panie Tomsonie! Ja zawsze uważałem, że nalezy się streszczać i walczyć z
      nadmiarem niepotrzebnych słów.

      To wszystko, co Pan był łaskaw napisac w swoim poście, mozna było ując
      znacznie krócej, mianowicie:

      JA TOMSON NIGDY W USA NIE BYŁEM

      Niech Pan popatrzy - zaledwie 7 słow, a powiedziane jest wszystko to, co Pan w
      swoim bardzo długim tekscie powiedział.
      • fredzio44 Re: Łaskawy Panie Tomsonie, 02.02.04, 06:27
        arsch_boli napisał:

        > Ja jestem juz niemłodym człowiekiem. Wiele w życiu widziałem i wiele krajów
        > odwiedziłem (policzyłem ostanio, 38), bo taka miałem pracę. W szczególności,
        > przeżyłem kilka lat w Zwiazku Radzieckim na początku lat 70-tych i dlatego
        to,
        > co Pan pisze, nie jest dla mnie niczym nowym: słyszałem bowiem już takie
        > wynurzenia opiat' i opiat', w kółko i na okragło, już przed ponad 30 laty.
        > Znam równiez USA bardzo dobrze, bo przezyłem tam jeszcze wiecej lat, niz w
        > ZSRR. I za parę dni znów tam będe.
        >
        > Ale teraz na temat tego tekstu, który Pan zamieścił na otwarcie tego wątku.
        >
        > Drogi Panie Tomsonie! Ja zawsze uważałem, że nalezy się streszczać i walczyć
        z
        > nadmiarem niepotrzebnych słów.
        >
        > To wszystko, co Pan był łaskaw napisac w swoim poście, mozna było ując
        > znacznie krócej, mianowicie:
        >
        > JA TOMSON NIGDY W USA NIE BYŁEM
        >
        > Niech Pan popatrzy - zaledwie 7 słow, a powiedziane jest wszystko to, co Pan
        w
        > swoim bardzo długim tekscie powiedział.
        >

        Szanowny Panie Arsch_boli. Mnie brzuch ze smiechu boli po przeczytaniu "stand-
        up comedy routine" tomsona. Przeciez to nie bylo na serio. Bo gdyby bylo
        serio, to czy Polacy domagaliby sie wiz do takiego zwariowanego kraju?

    • Gość: chala Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: *.rdu.bellsouth.net 30.01.04, 01:42
      Czesc z tego co cytujesz ma inne brzmienie i logike gdy jest czytane po
      angielsku.
      Czesc nie wyglada groznie gdy czyta sie ze znajomoscia realiow amerykanskich.
      Czy zauwazyles ile jest o prawie i prawnikach? Moze to lepsze niz bezprawie
      twojego kraju? Silne prawo wywoluje obawy i to czesto jest dobre.
      Ale ty chyba nie mozesz tego ocenic, bo ignorancja jest twoja wiedza.
      • Gość: Tomson W USA rok rocznie ginie kilkanaście tysięcy IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 01:53
        ludzi z powodu użycia broni palnej. Zdebilała gównażeria przychodzi do szkoły z
        bronią palną, zabija kilku kolegów, a potem strzela sobie w łeb.
        Jednak to jest nic do mordów jakie wspiera lub jakich dokonuje USA na świecie.
        W Polsce jest bezbrawie tylko dlatego że debile u steru władzy naśladują
        porąbaną Amerykę, ale i tak to jest zero w porównaniu do twojej Ameryki niemoto.

        > Czy zauwazyles ile jest o prawie i prawnikach? Moze to lepsze niz bezprawie
        > twojego kraju?
        Zresztą, idiotko, o tym jaką kpiną jest amerykańskie prawo napisałem w innym
        wątku.

        • Gość: marcin Tomson-ignorant IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.01.04, 04:52
          w US zyje juz prawie 270 mil ludzi, wiec i liczby beda statystycznie wyzsze -
          w Polsce wsrod tylko 40 mil znajdyja sie i tacy co zgnebia nauczyciele na
          lekcji (czy to byl Wroclaw?)

          ale Tobie nic sie nie wytlumaczy

          gdybys spozytkowal swoj czas na naprawe problemow Polski to moze cos by z tego
          bylo
          • Gość: Tomson W Polsce to element, w USA normalka. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 11:28
            > w Polsce wsrod tylko 40 mil znajdyja sie i tacy co zgnebia nauczyciele na
            > lekcji (czy to byl Wroclaw?)
            • Gość: marcin normalka w Poksce po zmroku IP: *.ssmb.com 30.01.04, 22:46
              kogo nie spytasz w Polsce to sie na ulice boi wyjsc

              kiedys to jeszcze zalezalo od dzielnicy, a teraz to praktycznie wszedzie mozna
              niezle oberwac - a w US jest tak jak kiedys, wiadomo gdzie moze byc
              niebezpiecznie i wiadomo gdzie jest spokojnie

              opowiadaj wiec swoje banialuki swoim wnukom
              • Gość: Tomson Brednie wypisujesz marcinie. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 01:05
                Ja mieszkam w Słupsku (najniebezpieczniejsze po Łodzi duże miasto w Polsce). A
                jednak tam wiadomo że nie trzeba być Tomsonem by bez problemu przejść się po
                mojej dzielicy (oś.Westerplatte-Studenckie), a z kolei na takim BPLu (dziś
                oś.niepodległości) czy jakiś slumsach, nawet Tomson może dostać po ryju gdy
                kilkunastu dresów mu wyskoczy z nienacka.
                Ale jednak nawet w Polsce nie ma takiego zdegenorowanie jak w Ameryce, gdzie
                nowoprzyjęci członkowie gangów muszą jako wpisowe zabić jakoegoś bezdomnego. A
                większość naszych dresów, mimo swojego zdegenerowania różni się od
                amerykańskiego elementu tym, że mimo tego iż każdemu by z chęcią ryja obili, to
                jednak zabić człowieka budzi w nich jakieś sprzeciwy moralne.
                Jednak niestety moralność Polaków coraz bardziej odchodzi od Europejskiego w
                stronę Amerykańskiego i niedługo zabić człowieka w Polsce będzie takim samym
                "interesem" jak w USA.
                • Gość: pacyfista bis SŁUPSK TO ZAPADŁA WIOCHA A NIE DUŻE MIASTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 13:46
                  A zamieszki w Słupsku sprzed kilku lat?
                  A polskie prawo? Jego niesamowita dewaluacja powoduje, że nawet sami prawnicy
                  już nie wiedza o co chodzi.
                  • Gość: Tomson W tych zamieszkach brało udział dresiarskie bydło IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 21:29
                    z całej Polski. Zamieszki były wycelowane tylko w policję, na Wojska Polskiego
                    gdzie były największe starcia ucierpiała bodajże tylko dwie szyby od witryn
                    sklepowych. W przeciwieństwie do aktów bandytyzmu z 1970 czy początków lat 80-
                    ych nie było aktów szabrownictwa sklepów. Ofiary zamieszek - jedno samobójstwo
                    policjanta. Nie było nawet ani jednego przypadku pobicia.
                    Przypomnij sobie zamieszki w Los Angeles sprzed paru lat, na tle rasowym.
                    Totalny wandalizm i chaos, ponad 50 ofiar śmiertelnych, policja dała dupy,
                    musieli interweniować marines.
                    Nie mówię że Polska jest super, nasze prawo jest do dupy i ochroni przestępców.
                    Jednak w USA jest o niebo gorzej, tam prawo wyznacza przedewszystkim zasobność
                    portfela i debilizmy w postaci zaskarżania wszystkich o wszystko
                    "nie było napisane że... metalowej drabiny nie można oprzeć o druty wysokiego
                    napięcia; dziecięcym rowerkiem nie można walić dziecka po głowie;
                    niebezpiecznie jest zbiegać po schodach..." i wiele tym podobnych debilizmów.
                    Ojczyn może iść na trzydzieści lat do więzienia za wykąpanie swojej pasierbicy.
                    Kary śmierci rozdaje się naprawo i lewo, dożywocie można dostać za oplucie
                    policjanta. A przy tej całej niby-surowości bogaci mafiozi są nietykalni i nie
                    można zmniejszyć niewyobrażalnej skali bandytyzmu (kilkanaście tysięcy ofiar
                    użycia broni palnej rocznie). Tam sądownictwo nie broni prawa, lecz jest
                    jedynie dochodowym biznesem. Nigdzie prawo nie jest aż tak wypaczone.
                • Gość: marcin Tomson - kiedy byles w USA? IP: *.at.northwestern.edu 31.01.04, 20:54
                  zyje tu od 1992, ani mi ani nikomu ze znajomych (high school, college, univ.,)
                  nigdy sie nic nie stalo,
                  jak chcesz nalezec do gangow to jest to Twoja decyzja badz rezultat kiepskiej
                  przeszlosci

                  pisz na temat na ktory masz troche pojecia, a nie o tym co WYDAJE CI SIE byc
                  prawda
                  • Gość: Tomson A co to ma do rzeczy??? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 21:33
                    USA to prawie 300mln kraj na powierzchni ponad 9mln km^2.
                    Ty żyjąc w swoim zaścianku i nie wychylając stamtąb nosa nie masz pojęcia czym
                    naprawdę jest USA. Bo jedyny sposób to czytać i poznawać relacje ludzi zewsząd
                    tego kraju.
                    • Gość: marcin to ma ze piszesz a nie wiesz IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 02.02.04, 00:13
                      zabierasz glos na temat rzeczy o ktorych nie masz pojecia, ja ogladam tv i
                      czytam prase w US, WB, i Polsce, a skad Ty czerpiesz wiadomosci? piszesz o
                      czyms z czym nie miales kontaktu,

                      smieja sie z Ciebie ludzie poniewaz nie znasz umiaru, opinie mozna miec rozne,
                      ale bez umiaru traci sie wiarygodnosc

              • Gość: ??? Re: normalka w Poksce po zmroku IP: 5.3.1R* / *.cogeco.net 02.02.04, 01:04
                Czy Ty nie slyszal jeszcze o literze V?
      • Gość: Tomson A tak wogóle chala oczekukę twojej opinii IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 02:00
        na wątku gdzie mowa o tobie podobnych:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10452647
    • Gość: felusiak Absurdalny towarzysz Tomsonow IP: *.nyc.rr.com 30.01.04, 01:57
      Ten stek bzdur, ktorymi nas uraczyles juz na samym poczatku pozwala ocenic jakosc
      twoich "informacji".
      > Oficjalnym językiem jest angielski, a większość narodu i tak mówi po
      > hiszpańsku.

      Po pierwsze w USA nie ma oficjalnego jezyka urzedowego. Nie ma ustawy, ktora
      przyznawalaby taki status jezykowi angielskiemu.
      Po hiszpansku mowi okolo 50 milionow ludzi co stanowi ok 16%.
      Czy 16% to wiekszosc pozostawiam do uznania czytelnikow.

      Ale badzcie czujni towarzyszu Tomsonow, ujawniajcie i rozgramiajcie.
      Mozecie tez zaczac miazdzyc jakby to powiedzial wasz duchowy brat, watto.
    • Gość: Kingfish A ile lat ty mieszkasz w USA ze tak sie wypowiadas IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 01:59
      Ja mieszkam w stanach od 24 lat i mardzo sie usmialem czytajac twoj post, z
      twojej glupoty.

      Ciekawy jestem po co takie brednie piszesz?
      • niktnowy1 Re: A ile lat ty mieszkasz w USA ze tak sie wypow 30.01.04, 02:52
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Ja mieszkam w stanach od 24 lat i mardzo sie usmialem czytajac twoj post, z
        > twojej glupoty.
        >
        > Ciekawy jestem po co takie brednie piszesz?


        On pisze te glupoty dla krajowcow. Mieszanie w glowie i bicie piany. Kazdy
        kto mieszkal w USA przez pare lat nawet nie bedzie przyjmowal tego do
        wiadomosci.
        • Gość: emil Re: A ile lat ty mieszkasz w USA ze tak sie wypow IP: 5.2.1R* / *.bay.webtv.net 30.01.04, 03:11
          Na ulicy pewnie zmieniales olej w samochodzie wylewajac go do studzienki. Przyznaj sie Thomson nie naprawiales samochodu ale to byl ten nieszczesny olej. Potem przyjechala Policja zaraz za nimi HAZMAT zeby olej wyczyscic. Dostales 15 tys. grzywny i probowalec to zwalczac w sadzie. Ale do sady musiales przyprowadzic prawnika a ten kosztowal..... itp itp. Co do spraw socjalnych piszesz ze nikt nie wie z kad biora pieniadze. Zobacz na nasz deficyt Thomson. o prostu je pozyczamy. A to wie kazdy w stanach.Co do hiszpanskiego tez przesadziles.Na razie czesc i szanuj prawo kraju ktory odwiedzasz.
        • Gość: Tomson Możliwe że emigrant - totalny ignorant, w dotatku IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 03:25
          Polak - proamerykański lizus, przybywający do swojego wyimaginowanego raju
          jakim jest dla niego USA, uzna to za mieszanie w jego maleńkim rozumku. Jednak
          rodowici amerykanie (oczywiścia ta myśląca mniejszość spośród nich), czy
          przybysze z krajów nie cechujących się amerykofilią (czyli zewsząd poza Polska
          i Izraelem), mają na ten temat diametralnie inne zdanie.
      • Gość: Tomson Tym gorzej dla ciebie, jak można po 24 latach IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 03:18
        nie mieć pojęcia o państwie w którym się mieszka.

        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Ja mieszkam w stanach od 24 lat
        To co napisałem to nie moje spostrzeżenia, ani żadnych US-polaczków takich jak
        ty, lecz prawdziwych Amerykanów. Tych oczywiście znacznie odstających na plus
        od przeciętnego amerykańskanina-głupola.
        • Gość: Kingfish Naturalnie Tomson! IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 03:58
          Tak mnie ten kraj otlumil ze jak dach w domu naprawialem, drzewo scinalem, plot
          postawilem nawet nie zauwazylem jak mnie aresztowali i do pudla na 3 miesiace
          wsadzili.heheh co za kretyn:-)
    • Gość: Mars wszystko to prawda ale IP: *.fnj1.hawkcommunications.com 30.01.04, 03:21
      tak dzieje sie niemal w kazdym kraju swiata,tzw.western civilization of kors.
      Kapitalistyczny swiat goni w pietke.
      Do listy absurdow dodalbym jeszce wybranie Debilja na prezydenta.
      This tops it all.!
      • Gość: Tomson To się rozumie samo przez sie i jest tak logiczne IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 03:41
        że aż głupio było mi to umieszczać :o)

        > Do listy absurdow dodalbym jeszce wybranie Debilja na prezydenta.
        • Gość: jack Re: To się rozumie samo przez sie i jest tak logi IP: *.proxy.aol.com 30.01.04, 03:58
          Lecz sie i to szybko studencie PG.
        • Gość: U Re: To się rozumie samo przez sie i jest tak logi IP: *.75.50.75.Dial1.Boston1.Level3.net 30.01.04, 04:28
          Status tego konglomeratu najlepiej chyba okresla lacinskie "AD
          HOC".USA-zbudowane w pospiechu,naladowane sztucznymi fasadami ,... mozgi z
          calego swiata zwabione obietnicami,lecace jak cmy do swiatelka Lady in
          Bronze.....acry cmentarzysk z koscmi tych,ktorzy sie wyrzneli w walkach miedzy
          soba,przewyzszajace liczebnoscia grobow te w krajach o tysiacletniej historii...
          I ten odwieczny,nieustajacy trend "Drang nach Welt"
          Cos,jak katapulta zbudowana pospiesznie dla zdobycia zamku,i ktora wkrotce sie
          rozleciala,bo ja przeladowano i zapomniano o malych naprawach.
          Wszystko tu jest dzisiaj w mysl "hurra!!,dawaj!!!!,paszli!!!!,podczas gdy tyle
          vitalnych spraw pozostaje niedostrzeganymi.Dlatego,pewnego dnia zobaczymy,jak
          wszystko to sie wali.A szkoda.
          • Gość: sk [...] IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 08:59
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: marcin Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.01.04, 04:48
      nie masz zielonego pojecia... o niczym w US
    • maniekxxx Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. 30.01.04, 04:56
      Thomson-to dlaczego USA jest najwieksza potega ekonomiczna
      i militarna.Dlaczego polacy ustawiaja sie w kolejkach do
      USA ,dlaczego sa takie krzyki o wizy do USA.Kraj ten
      jest zabardzo zdemokratyzowany-dlatego tez komus kto zyl
      dlugie lata w ucisnionym systemie totalitaryzmu komunistycznego-
      niemoze taka osoba pojac trybow prawdziwej demokracji.Kraj
      ktory niema dlugiej historii -potrafil wyprodukowac w tak
      szybkim czasie tak dobrze pracujacy system
      demokratyczny.Bylem w wielu krajach europejskich oraz mieszkam
      tu dlugie lata-ale moge szczeze powiedziec -USA jest
      dobrym przykladem dla innych krajow -jak funkcjionuje
      prawdziwie zbudowana demokracjia.
    • galaxy2099 Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. 30.01.04, 07:48
      No widzisz czerwony ludku, ta Ameryka to taki durny kraj a jednak jest jedynym
      supermocarstwen na tym swiecie.
      A dlaczego ???
      Tego juz biedny tomson nie wie. A odpowiedz jest prosta. Bo inni sa jeszcze
      durniejsi.
      Nadazasz, czerwony ludku.




      Gość portalu: Tomson napisał(a):

      > Oficjalnym językiem jest angielski, a większość narodu i tak mówi po
      > hiszpańsku.
      >
      > Jesteś właścicielem domu, ale twoi sąsiedzi decydują co możesz z nim zrobić.
      >
      > Jeżeli masz jakieś hobby, np. naprawa samochodu, naprawa dachu domu,
      > przycinanie drzew we własnym ogrodzie itp., musisz dobrze się z tym ukrywać.
      > Natychmiast po pierwszym anonimowym telefonie sąsiada pojawi się odpowiednia
      > agencja rządowa która wytoczy ci proces o stwarzanie zagrożenia publicznego,
      > oraz wezwie specjalistyczną firmę, która dokończy pracy – wszystko na twó
      > j
      > koszt oczywiście. Masz szczęście jeżeli nie siedzisz dłużej niż 3 miesiące.
      > Zaraz po zdanym egzaminie na prawo jazdy kierowcy zapominają wszystkich
      > przepisów.
      >
      > Twoje prawdziwe kłopoty z samochodem zaczynają się natychmiast po pierwszej
      > wizycie u mechanika.
      >
      > Stany to jedyne państwo na świecie gdzie możesz pozwać kogoś do sądu za swoją
      > własną głupotę, i wygrać!
      >
      > Żyjesz w miarę beztrosko do momentu pierwszego spotkania z prawnikiem.
      >
      > 95% wszystkich przepisów i praw jest kompletnie bezużyteczne, do momentu
      > dopóki nie trafisz do sądu. W takim przypadku 100% zostanie wykorzystane
      > przeciwko tobie.
      >
      > Zawsze jesteś niewinny, gdy stan twojego konta jest liczbą co najmniej
      > siedmiocyfrową.
      >
      > Nikt nie ma pojęcia jak działa system ubezpieczeń społecznych, ani skąd się
      > biorą na to pieniądze.
      >
      > Lekarz mający prywatną praktykę musi zatrudnić: rejestratorkę, pielęgniarkę,
      > sekretarkę, prawnika, buchaltera, i specjalistę od podatków... skacze pod
      > niebo ze szczęścia jeżeli np. rejestratorka potrafi prowadzić księgi
      > finansowe, a pielęgniarka napisać historię choroby...
      >
      > Agencje rządowe wypuszczają biurokratyczne przepisy, które w założeniach mają
      > uniemożliwiać nielegalne operacje. W rzeczywistości otwierają wszelkie
      > furtki, w zamian utrudniając życie uczciwym obywatelom, którzy na dokładkę
      > płacą za to z własnej kieszeni.
      >
      > Nie ma polityka który nie reprezentuje interesów jakiegoś lobby, oczywiście
      > za „dyskretne” wsparcie...
      >
      > Ludzie, którzy naprawdę decydują o polityce Stanów Zjednoczonych, żyją poza
      > Stanami.
      >
      > Ciekawe dlaczego każda próba podjęcia dyskusji na temat zmiany transportu
      > masowego z kołowego na kolejowy owocuje natychmiast katastrofą kolejową na
      > jednej z głównych magistrali?
      >
      > Jeżeli na drodze jest ograniczenie prędkości do 55 i zaraz za znakiem stoi
      > samochód policyjny, wszyscy jadą maksimum 45. Dlaczego? Bo tak!
      >
      > Sznur pojazdów przez strefę robót drogowych na autostradzie przemieszcza się
      > płynnie, dopóki nie stanie tam samochód policyjny. Momentalnie tworzy się
      > korek, zwykle na 5-8 mil długi. Gdy samochód policyjny ma włączone flesze,
      > należy dodac co najmniej 10 mil długości zatoru.
      >
      > 80% ludzi którzy kupili pistolet, zagląda w lufę po załadowaniu czy widać
      > czubek pocisku...
      >
      > Jak rząd „poprawia” dane o wzroście gospodarczym 2003? To proste: b
      > ierzemy
      > np. rynek komputerowy, gdzie realna sprzedaż w ostatnim kwartale wyniosła
      > trochę ponad 7 miliardów dolarów. Bierzemy dane z 1996 roku i porównujemy,
      > ile wtedy trzeba było zapłacić za sprzęt podobnej klasy. Porównujemy dane.
      > Wychodzi nam, że trzeba by wydać około 38 miliardów dolarów. Podajemy tą
      > liczbę do publicznej wiadomości i mówimy, że mamy „statystycznie” b
      > oom na
      > rynku komputerów
      >
      >
      > Najgorsze jest to, że tylko patrzeć jak całkiem zarazi się tą zgnilizną nowa,
      > nadwiślańska, kolonia Ameryki :o(
      • Gość: geg Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.04, 11:18
        Widziales co supermocarstwo dalo ostatnio Kwasniewskiemu ? Hahahahahaaaaa.
      • Gość: Tomson Coś w tym jest, naprzykład Zachodnia Europa, która IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.01.04, 11:57
        wierzyła w amerykańskie zabobony o wojującym i złym komuniźmie, który zagraża
        światu. Czy ta duracka część Polaków, którzy w czasach komunistycznych za punkt
        honoru uznali walkę z własnym państwem i osłabianie go na usługach wrogiego
        mocarstwa.

        galaxy2099 napisał:

        > A odpowiedz jest prosta. Bo inni sa jeszcze durniejsi.
        Naszczęście dzisiejszy stosunek Europy do amerykańskich bandyckich awantur
        militarnych jasno pokazuje że kraje te wyleczyły się z wiary w amrykańskie
        zabobony. :o)
        Niestety w Polsce nadal jest rekordowa liczba debili wierzących w bajki o tym
        że wszyscy terroryści tworzą jedną wielką sprzymierzoną ze sobą grupę, a kraje
        islamskie tworzą jedną zbitą masę i tylko planują jak napaść i zniszczyć
        Europę. A co wręcz najtragiczniejsze jest to, że mamy w polsce aż takich
        imbecyli, którzy wierzą że kraje islamskie, są w stanie bez broblemu pokonać
        Europę i tylko Ameryka może Europę uratować. Naprawdę tacy ludzie nadają się
        chyba tylko do Tworek...
      • Gość: Tysprowda Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: 62.32.54.* 30.01.04, 14:52
        No bo jak nie zlikwidujesz ministerstwo kultury i polaczysz je ministerstwem
        wojny (ostatnio obrony) to kulturnyj narod zamienia sie w zolnierzy. Stad to
        supermocarstwo.

        • galaxy2099 Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. 30.01.04, 20:39
          No widzisz cokolwiek by nie laczyli lub rozdzielali to i tak wychodzi
          supermocarstwo. Wot durnyj narod, nie koles.
          W Europie cokolwiek by nie laczyli lub dzielili to i tak nawet Papuasi maja
          ubaw. Wot bysryja rodina.



          Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

          > No bo jak nie zlikwidujesz ministerstwo kultury i polaczysz je ministerstwem
          > wojny (ostatnio obrony) to kulturnyj narod zamienia sie w zolnierzy. Stad to
          > supermocarstwo.
          >
          • Gość: Tysprowda Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: 62.32.54.* 31.01.04, 08:43
            Co prowda to prowda.

            Barbarzyncy zawsze w koncu zwyciezali dobrych, madrych i inteligentnych.

            Zlo i barbarzyncy zawsze gora, niestety.

            Bycie silnym, zlym i barbarzynca, to taka duma ktora cie rozpiera?

            To twoj ideal?
      • Gość: do galaxego Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: 5.3R2D* / *.cogeco.net 02.02.04, 01:27
        A czy ty slyszal jak sie robi $ na przekretach i "wojenkach"? Rzeczywiscie
        inni sie na tym nie znaja.
    • Gość: nowy [...] IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 08:25
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Jasio Z malymi wyjatkami - prawda! IP: *.ipt.aol.com 30.01.04, 11:52
      > Tomson, z hiszpanskim nieco przesadziles. Sa dzienice, gdzie bez tego jezyka
      jestes w obcym kraju, ale Miami, to nie cala nawet i Floryda.

      > W pozostalej czesci Twoich uwag, masz raczej racje. Ci, ktorzy Ciebie w tym
      krytykuja, nie mieli tego i innego rodzaju przejsc, wiec popierduja na swojska
      melodie.

      > W najrozniejszych miastach i powiatach maja najrozniejsze, lokalne przepisy,
      ktore naprawde utrudniaja zycie. W takim np. Cape Coral na Florydzie, nie
      mozesz zaparkowac zadnego innego samochodu poza osobowym na wlasnym wjezdzie
      do wlasnego garazu. Musi byc w garazu, albo mandat! Co do wlasnej ziemi i tego
      co chcialbys na niej robic, czy tez domu ( w rosadnym tego slowa znaczeniu),
      to jest tyle 'praw' i ograniczen, ze nie czujesz sie wlascicielem tego, za co
      zaplaciles. Moznaby najrozniejszych przykladow dawac setki, ale ludzie nie
      maja o tym pojecia dopuki tutaj ich za d... nie wezma. No i dlatego niewielu
      chce wierzyc w prawde, ktora przytaczasz ( opinia po 30 latach zycia tutaj i
      25 latch we wlasnych domach, rowniez z duzym arealem ziemi).

      > O restrykacjach, jakie tutaj panuja, nawet w komunie sie nikomu nie snilo!

      > Z innych glupot - czesto udaje sie do biblioteki prawnej, ktora znajduje sie
      w gmachu sadu. Za kazdym razem ostatnio moja zona musi zdejmowac buty,
      poniewaz obcasy sa metalowe... Telefonu kom. w gachu sadu miec nie wolno. Etui
      od okularow tez jest sprawdzane...

      > Strach ma wielkie oczy. Szczegolnie w Stanach!!!!

      > Glosowac ABB!!!! Anybody but Bush!!!!

      • Gość: sk Re: Z malymi wyjatkami - prawda! IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 20:16

        Gość portalu: Jasio napisał(a):

        > > Tomson, z hiszpanskim nieco przesadziles. Sa dzienice, gdzie bez tego jezy
        > ka
        > jestes w obcym kraju, ale Miami, to nie cala nawet i Floryda.
        >
        > > W pozostalej czesci Twoich uwag, masz raczej racje. Ci, ktorzy Ciebie w ty
        > m
        > krytykuja, nie mieli tego i innego rodzaju przejsc, wiec popierduja na
        swojska
        > melodie.
        >
        > > W najrozniejszych miastach i powiatach maja najrozniejsze, lokalne przepis
        > y,
        > ktore naprawde utrudniaja zycie. W takim np. Cape Coral na Florydzie, nie
        > mozesz zaparkowac zadnego innego samochodu poza osobowym na wlasnym wjezdzie
        > do wlasnego garazu. Musi byc w garazu, albo mandat! Co do wlasnej ziemi i
        tego
        > co chcialbys na niej robic, czy tez domu ( w rosadnym tego slowa znaczeniu),
        > to jest tyle 'praw' i ograniczen, ze nie czujesz sie wlascicielem tego, za co
        > zaplaciles. Moznaby najrozniejszych przykladow dawac setki, ale ludzie nie
        > maja o tym pojecia dopuki tutaj ich za d... nie wezma. No i dlatego niewielu
        > chce wierzyc w prawde, ktora przytaczasz ( opinia po 30 latach zycia tutaj i
        > 25 latch we wlasnych domach, rowniez z duzym arealem ziemi).
        >
        > > O restrykacjach, jakie tutaj panuja, nawet w komunie sie nikomu nie snilo!
        >
        > > Z innych glupot - czesto udaje sie do biblioteki prawnej, ktora znajduje s
        > ie
        > w gmachu sadu. Za kazdym razem ostatnio moja zona musi zdejmowac buty,
        > poniewaz obcasy sa metalowe... Telefonu kom. w gachu sadu miec nie wolno.
        Etui
        > od okularow tez jest sprawdzane...
        >
        > > Strach ma wielkie oczy. Szczegolnie w Stanach!!!!
        >
        > > Glosowac ABB!!!! Anybody but Bush!!!!
        >

        Od ciebie smierdzi kangurem.

        :(


      • Gość: Knox Re: Z malymi wyjatkami - prawda! IP: *.proxy.aol.com 31.01.04, 06:47
        Gość portalu: Jasio napisał(a)

        > W najrozniejszych miastach i powiatach maja najrozniejsze, lokalne przepis
        > y,
        > ktore naprawde utrudniaja zycie. W takim np. Cape Coral na Florydzie, nie
        > mozesz zaparkowac zadnego innego samochodu poza osobowym na wlasnym wjezdzie
        > do wlasnego garazu. Musi byc w garazu, albo mandat! Co do wlasnej ziemi i
        >tego co chcialbys na niej robic, czy tez domu ( w rosadnym tego slowa
        >znaczeniu), to jest tyle 'praw' i ograniczen, ze nie czujesz sie wlascicielem
        >tego, za co zaplaciles

        Tez niechcialbym widziec w dzielnicy w ktorej mieszkam, domu Jasia betoniarza z
        zaparkowana na froncie betoniarka, przyczepa z gruzem i koza przywiazana do
        palmy.

        > O restrykacjach, jakie tutaj panuja, nawet w komunie sie nikomu nie snilo!
        > Z innych glupot - czesto udaje sie do biblioteki prawnej, ktora znajduje s
        > ie w gmachu sadu. Za kazdym razem ostatnio moja zona musi zdejmowac buty,
        > poniewaz obcasy sa metalowe... Telefonu kom. w gachu sadu miec nie wolno.
        >Etui od okularow tez jest sprawdzane...

        Nie komromituj sie inteligenciku. Kompleksy lecz gdzie indziej.
    • watto Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. 30.01.04, 20:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5715015&a=5715169

      ak taki głupiutki naród zrobił taką karierę?

      Co można powiedzieć o kraju, gdzie ministerstwo obrony występuje pod nazwą
      swojego budynku. Konferencje prasowe są robione w tle namalowanego budynku i
      podpisanego Pentagon (budynek ministerstwa też po dziecinnemu musieli zrobić
      fikuśny, piecioboczny). Wygląda to jak konferencja prasowa anministracji
      budynku, albo wystąpienie cieciów?

      Co można powiedzieć o kraju, którego prezydent mówi w swoim rodzonym języku,
      jakby był imigrantem w pierwszym pokoleniu,a mimo to ma poparcie 80 %?

      Co można powiedzieć o kraju, w którym ulubioną rozrywką jest oglądanie
      gladiatorów rozwalających obce kraje, w organizowanym co jakis czas reality
      show w odcinkach pod nazwą "Operation Iraqi Freedom"?

      Co można powiedzieć o kraju, która cieszy i sie i jest dumny z tworzenia coraz
      to bardziej destruktywnych broni i cieszącego sie, że jeszcze nikt w historii
      nie miał takiego arsenału?

      Co można powiedzieć o kraju, w którym przywódcy religijni nazywają założycieli
      innych religii terrorystami?

      Co można powiedzieć o kraju, który wpadł na pomysł, by wprowadzić prohibicję na
      alkohol?

      Co można powiedzieć o kraju, w którym nie można powiedzieć nic przeciw
      rozpętywaniu wojen, bo jest sie zaraz oskarżonym o "narażanie naszych żołnierzy
      na niebezpieczenstwo".



      A może Ameryka to po prostu Forest Gump, który zabawia świat swoją głupotą?
      • maniekxxx Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. 30.01.04, 21:41
        watto -to jak to jest ze watachy czerwonej zarazy dra
        mordy co pare dni i niby demonstruja-dlaczego wiec nikt
        tych konskich lbow z czerwonymi ozorami niezamyka na
        Alaske
        • Gość: Tomson Kiedyś była tzw. "żydowska i słowiańska zaraza". IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 01:22
          Dzisiaj jest "islamska i czerwona zaraza".
          I ktoś jeszcze powie że USA to nie analogia III Rzeszy?
      • Gość: marcin ? IP: *.ssmb.com 30.01.04, 22:56
        a co moznaby powiedziec o JAKIMKOLWIEK kraju Europy ktory dostal lub dostalby w
        dupe od Niemcow w WWII? ze tacy madrzy a przetrwali tylko do 1940s? Czy ze tacy
        glopi ze dali sie Rosji opetac?
      • Gość: usa co to za kraj IP: *.client.comcast.net 31.01.04, 00:25
        gdzie pol litra i sachabowy jest uwazany za "tradycje"? Gdzie prymitywne
        spoleczenstwo oddalo wladze swoim oprawcom, ktorzy niszczyli ich zycie przez
        ostatnie 50 lat? Co to za kraj? Kraj marzycieli i pijakow, niektorzy wyjezdzaja
        do kraju swoich marzen i sa zawiedzeni ze nikt na lotnisku nie wita ich
        zapijaczonych ryjow. ha, ha, ha, i ze na pieniadze musza pracowc, a co najgorsze
        jak ci amerykanie smia mowic innym jezykiem ze polskie zapijaczone mordy niczego
        nie rozumieja. Boze jaki ten swiat niesprawiedliwy,,,ha,ha,ha,,,,
      • Gość: Tomson Był już taki precedens w historii świata. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 01:19
        Nazywał się... bodajże... III Rzesza...

        watto napisał:

        > Co można powiedzieć o kraju, gdzie ministerstwo obrony występuje pod nazwą
        > swojego budynku. Konferencje prasowe są robione w tle namalowanego budynku i
        > podpisanego Pentagon (budynek ministerstwa też po dziecinnemu musieli zrobić
        > fikuśny, piecioboczny). Wygląda to jak konferencja prasowa anministracji
        > budynku, albo wystąpienie cieciów?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, którego prezydent mówi w swoim rodzonym języku,
        > jakby był imigrantem w pierwszym pokoleniu,a mimo to ma poparcie 80 %?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, w którym ulubioną rozrywką jest oglądanie
        > gladiatorów rozwalających obce kraje, w organizowanym co jakis czas reality
        > show w odcinkach pod nazwą "Operation Iraqi Freedom"?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, która cieszy i sie i jest dumny z tworzenia coraz
        > to bardziej destruktywnych broni i cieszącego sie, że jeszcze nikt w historii
        > nie miał takiego arsenału?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, w którym przywódcy religijni nazywają założycieli
        > innych religii terrorystami?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, który wpadł na pomysł, by wprowadzić prohibicję
        na
        > alkohol?
        >
        > Co można powiedzieć o kraju, w którym nie można powiedzieć nic przeciw
        > rozpętywaniu wojen, bo jest sie zaraz oskarżonym o"narażanie naszych żołnierzy
        > na niebezpieczenstwo".
        >
        > A może Ameryka to po prostu Forest Gump, który zabawia świat swoją głupotą
        • Gość: sk Re: Był już taki precedens w historii świata. IP: *.dyn.optonline.net 31.01.04, 02:04

          tomson sronson
          watto srato.itd,itp...
      • Gość: Tysprowda Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. IP: 62.32.54.* 31.01.04, 10:18
        Co mozna powiedziec o kraju w ktorym Centralna Agencja Wywiadowcza, dostajaca
        miliardy na swoja prace, ma motto: "Wiem, Ze Nic Nie Wiem" i ktora byla
        zalozona przy pomocy asa wywiadu Hitlera, Gehlena?

        Co mozna powiedziec o kraju w ktorym szef Pentagonii, noszacy nazwe Skretarza
        Obrony nie obroniwszy swego kraju przed atakiem 911 nie tylko nie popelnia
        samobojstwa ze wstydu, ale dostaje pochwaly za dobra prace?

        Co mozna powiedziec o kraju, w ktorym szef Pentagonii mowi z powaga rzeszom
        calego swiata: brak dowodu nie jest dowodem braku?

        Co mozna powiedziec o kraju ktory zastapil demokracje w roku 2000 przez
        nominokracje: Sad Ostateczny, nominowany z klucza partyjnego, nominowal
        rezydentam Bialego Domu syna prezydenta ktory ich samych mianowal?

        Co mozna powiedzic o kraju, ktorego rezydent Bialego Domu powtarza slowa W.I.
        Lenina wypowiedziane po rewolucji w 1917 roku: kto nie jest z nami, jest
        przeciwko nam?

        Co mozna powiedziec o kraju ktory mowi ze przynosi demokracje do Irakoriko,
        podczas gdy przynosi nominokracje: nominuje namiestnika Bremera, ktory z kolei
        mianuje Rade Rzadzaca (cala wladza w rece Rad wiecznie zywe!) ktora z kolei
        mianuje innych, ktorzy mianuja samych swoich, z ktorych to mozna nominowac
        nowych samych swoich w "wyborach", czyli w nominacji?

        Co mozna powiedziec o kraju, ktory poprzez mianowanego namiestnika Bremera
        decyduje o piratyzacji (inna nazwa: prywatyzacja) majatku narodowego, co jest
        niezgodne z prawem miedzynarodowym?

        Co mozna powiedziec o kraju ktory walczy wojna o pokoj i ktory rozbraja inny
        kraj z broni ktorej ten inny kraj nie posiada, po to aby go od nowa uzbroic w
        bron wlasnej produkcji?

        Cp mozna powiedziec o kraju ktory lamie prawo miedzynarodowe aby ukarac inny
        kraj ktory mial niby zlamac prawo miedzynarodowe, a okazuje sie teraz ze nie
        zlamal?

        Co mozna powiedziec o kraju ktory walczy o wolny rynek tylko dla siebie?

        Co mozna powiedziec o kraju ktory walczy o wolnosc tylko dla siebie?

        Co mozna powiedzisc o kraju, ktory pozwala buszewikom socjalizowac koszty ich
        prywatnych grabiezy aby sobie zyski z tych grabiezy mogli spiratyzowac?

        Co mozna powiedziec kraju ktory nie podpisuje miedzynarodowych umow na temat
        ochrony srodowiska, ochrony praw dzieci, zakazu uzywania min ladowych, nakazu
        sciagania zbrodni wojennych itp itd?
    • arsch_boli Do wszystkich Szan. Adwersarzy Pana Tomsona 31.01.04, 09:02
      ...i do Pana Tomsona tez.

      Łaskawi Panowie,

      Z zainteresowaniem przygladam sie utarczkom pomiędzy Panem Tomsonem a Panami
      na tym Forum. I musze powiedzieć, z dużym rozbawieniem. Pan Tomson robi Was 'w
      konia' z ogromnym powodzeniem. Ten młody człowiek ma ogromne poczucie komizmu.
      Fenomenalnie parodiuje styl PRL-owskiej propagandy. Jestem pełen podziwu, jak
      on to wyczuwa, jak oddaje tę niepowtarzalną atmosferę 'drętwej mowy' z tamtych
      czasów?

      A jego najwiekszy sukces polega na tym, że Panowie wierzycie, iż to wszystko
      jest na poważnie! Przekonany jestem, że Pan Tomson, czytając gniewne polemiki
      ze swoimi parodystycznymi tekstami, zasmiewać się musi do łez!

      Gratulacje, Panie Tomsonie, za Pański kolosalny talent parodystyczny! Jako
      człowiek, który w PRL-u żył przez spory okres czasu, potrafię to naprawdę
      docenić. Usilnie proszę, niech Pan nadal 'tak trzyma'. My, 'oldboye', amamy
      podwójna rozrywkę - raz, z powodu świetnych parodii, a dwa, że inni młodzi
      ludzie daja się tak nabierać!
      • Gość: traianus on w to wierzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.04, 09:05
        inaczej po co siedziałby od miesiecy i pisał te berdnie... dla dorej zabawy...
        nawet dobry zart smieszy tylko raz... on naprawdę wierzy w te głupoty i to
        jest problem... niestety takich jest coraz wiecej Komunistyczna Partia Polski
        liczy już 700 członków

        • arsch_boli Drogi Panie Trianusie, 31.01.04, 09:20
          Od dawna czytam Pańskie posty i muszę powiedzieć, że uważam Pana za jednego z
          najciekawszych dyskutantów na tym Forum. Pan m,a kolosaklna wiedzę i ogromny
          zasób mądrości i zdrowego rozsądku.

          Ale jeśli chodzi o diagnozę w sprawie Pana Tomsona, to z pełnym szacunkiem z
          Panem sie NIE ZGADZAM. Człowiek przy zdrowych zmysłach nie może mieć takich
          pogladów. Pan Tomson zaś jest człowiekiem o sporwej inteligencji, temu nie
          można zaprzeczyć. On sie nami bawi! Taka jest moja opinia. Oczywiście, ja, w
          odróżnieniu od wielu osób tutaj, nie będe obstawał przy tym, że mój osąd
          jest 'jedynie słuszny'. Jeśli Pan się nie zgodzi, to przyjmę to z pełnym
          szacunkiem.

          Pan, zdaje się, jest ze środowiska akademickiego? - ja też przez pewien okres
          w życiu byłem (dopóki, co z pewnym wstydem przyznam, nie przeszedłem do innego
          sektora skuszony wyższymi zarobkami). Ale coś z pracownika uczelni chyba we
          mnie jednak zostało i dlatego w Panu jakoś czuję 'bratnią dusze'.
          • Gość: nowy Re: Drogi Panie Trianusie, IP: *.dyn.optonline.net 31.01.04, 09:40

            Niestety,moj drogi Panie Szanowny pomimo Pana wielkiej ja mi sie
            wydaje inteligencji,nie zauwazyl Pan,ze ten czlowiek tutaj wystepuje
            wiele razy,pod roznymi nickami i adresami,co dla niego nie jest rzecza
            trudna.
            A zatem Pana udzial w tej dyskusji jest prozny,bo odpowiada Pan jednemu
            z wielu tych ludzi,ktorzy sa tym samym czlowiekiem.
            O,ile on jest nim?
            Ale mysle,ze tak.Jedyne co Pan dobrze zauwazyl,to to ze pragnie on zabawy,
            niewatpliwie;jest to czlowiek ktorego dreczy samotnosc serca.
            To wszystko,co Panu moge o nim powiedziec.
            z powazaniem

            • arsch_boli Laskawy Panie Nowy, 31.01.04, 09:47
              Zdecydowanie przecenia Pan moja inteligencję (Pan chyba zrozumie - od
              specjalistów od bezpieczeństwa reaktorów jądrowych nie trzeba przeciez wymagac
              wysokiego IQ?). No i ja niezupełnie zrozumiałem Pana obydwa (?) posty. Czy
              chodzi o Tomsona, czy o kogo innego? ((że niby pod wieloma nickami).
              • Gość: nowy Re: Laskawy Panie Nowy, IP: *.dyn.optonline.net 31.01.04, 10:00

                no,to teraz sie Pan troszeczke zapomnial.
                za to zwykle sie placi,ale nie podlicze Pana.

                pozdrowienia,
          • Gość: swoj Re: Drogi Panie Trianusie, IP: *.dyn.optonline.net 31.01.04, 09:40
            arsch_boli napisał:

            > Od dawna czytam Pańskie posty i muszę powiedzieć, że uważam Pana za jednego z
            > najciekawszych dyskutantów na tym Forum. Pan m,a kolosaklna wiedzę i ogromny
            > zasób mądrości i zdrowego rozsądku.
            >
            > Ale jeśli chodzi o diagnozę w sprawie Pana Tomsona, to z pełnym szacunkiem z
            > Panem sie NIE ZGADZAM. Człowiek przy zdrowych zmysłach nie może mieć takich
            > pogladów. Pan Tomson zaś jest człowiekiem o sporwej inteligencji, temu nie
            > można zaprzeczyć. On sie nami bawi! Taka jest moja opinia. Oczywiście, ja, w
            > odróżnieniu od wielu osób tutaj, nie będe obstawał przy tym, że mój osąd
            > jest 'jedynie słuszny'. Jeśli Pan się nie zgodzi, to przyjmę to z pełnym
            > szacunkiem.
            >
            > Pan, zdaje się, jest ze środowiska akademickiego? - ja też przez pewien okres
            > w życiu byłem (dopóki, co z pewnym wstydem przyznam, nie przeszedłem do
            innego
            > sektora skuszony wyższymi zarobkami). Ale coś z pracownika uczelni chyba we
            > mnie jednak zostało i dlatego w Panu jakoś czuję 'bratnią dusze'.
            >
            >

            Rozmawiasz ciagle z tym samym czlowiekiem.
            Inteligentna istoto!
          • Gość: Tomson A te posty naszego trajańskiego "yntelygenta" IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 11:10
            Czytał szanowny bolący arsh???
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939952
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939495
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939600
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939767
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939655
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939427
            arsch_boli napisał:

            > Od dawna czytam Pańskie posty i muszę powiedzieć, że uważam Pana za jednego z
            > najciekawszych dyskutantów na tym Forum. Pan m,a kolosaklna wiedzę i ogromny
            > zasób mądrości i zdrowego rozsądku.


            PS. Pańskie prowokacje tego typu:
            > Ale jeśli chodzi o diagnozę w sprawie Pana Tomsona, to z pełnym szacunkiem z
            > Panem sie NIE ZGADZAM. Człowiek przy zdrowych zmysłach nie może mieć takich
            > pogladów. Pan Tomson zaś jest człowiekiem o sporwej inteligencji, temu nie
            > można zaprzeczyć. On sie nami bawi! Taka jest moja opinia.
            Są doprawdy zabawne :oD
            Sprytna i nawet kulturalna próba ośmieszenia poglądów przedmówcy. Jednak to
            działa tylko na tych którzy w danym temacie są słabo obeznani i nie czują się
            pewni swych poglądów. :o)
        • Gość: Tomson trajanus już dosyć się ośmieszyłeś na tym forum IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 31.01.04, 10:53
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939952
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939495
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939600
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939767
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939655
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9939427
          Więc nie pogrążaj się jeszcze bardziej :o)
    • Gość: paszczaq zgadzam sie :) IP: 80.51.255.* 31.01.04, 10:58
      Bardzo fajny opis. W pelni sie z Toba zgadzam. Pozdrawiam

      paszczaq
      ______________
      <a href="www.irak.er.pl">www.irak.er.pl</a>
      • tak-uwazam Tomson, you are full of bull... :)))) 02.02.04, 02:32
        Czytam wypociny nijakiego Tomsona i nie moge sie nadziwic,
        ze takiego polglowka polskie nasienie splodzilo :)))
        a moze to nie polskie nasienie ???
        kto tam tego osobnika Tomsona wie ?? :)))) !!!

        Niedouk, miernota ...a jakby tak poczytal swoich polskich,
        wspanialych publicystow, wypowiedzi ludzi znajacych sie na sprawach
        miedyznarodowych...
        to coz, Tomson i jemu podobni nagle na oczy by przejrzeli...

        Specjalnie prowokuje was drodzy Panstwo swoimi uwagami, abyscie
        raz i na zawsze zrozumieli... przestancie krytykowac innych
        a spojrzcie na wlasne podworko i zacznijcie stawiac wlasne podworko na poziom,
        ktory by mogl doscignac tych, na kogo tak sie ciagle wkurzacie...
        Prawda boli...ale rowniez trzeba skonczyc z glupotami i poczac wyciagac
        wnioski...
        w koncowym etapie...
        zauwazcie kto i gdzie stoi (USA)
        no i wy rodacy na swoim wlasnym podworku (Polska ) :)))

        Przestancie wszczynac idiotyczne dyskusje, a zacznijcie porzadkowac swoj
        kraj :)))) i rosnac w wiedze...
        tak aby Jasiek na prowincji mial ten sam jezyk co Jasiek w miescie :))))

        powodzenia zycze :)))

        • Gość: nowy Re: Tomson, you are full of bull... :)))) IP: *.dyn.optonline.net 02.02.04, 02:39

          Niejaki Tomson,to gowniaz,ktory ma wszytsko w Polsce,
          dlatego,ze jego rodzice poprostu kradna;studiuje na polibudzie
          i nudzac sie (bo co mozna robic na polskiej polibudzie jak sie
          ma forse?)siedzi na kompie i opowiada rozne duperele.
          Oto i caly Tomson.
          Wez sie lepiej do roboty,bo nie zaliczysz semestru,bo jak sie
          uklady zmienia to ci nawet starzy nie pomoga,i ta prace,ktora niby
          masz zapewnina po studuach moze ci ktos podebrac.

          • Gość: nowy Re: Tomson, you are full of bull... :)))) IP: *.dyn.optonline.net 02.02.04, 02:59

            Mysle,ze pomoglem ci tym postem wiele.
            Zatanow,sie zatem nad twoja przyszloscia i jej
            wiarygodniscia (oczywiscie w senie nicka).

            pozdrowienia,
    • fredzio44 Re: USA - kraj absurdów i nonsensów. LOL 02.02.04, 06:29
      od ktorego komika to zlizana? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka