Gość: chala
IP: *.rdu.bellsouth.net
27.04.04, 03:40
Czy rodzia ABE czasami nie wymyslila swoje zaslugi? Jesli nie ma
medalu "swprawiedliwy wsrod narodow swiata", to pewnie tak.
Odznaczony za odwagę
Specjalnym pismem ambasadora Izraela w Warszawie poinformowano mnie, że 14
stycznia 1999 r. w Teatrze Żydowskim w Warszawie będę mógł odebrać
medal "Sprawiedliwy wśród narodów świata" przyznany mojej rodzinie w osobach
śp. Łucji i Stefana Słonimskich - za uratowanie życia siedemnastu Żydom. Z
takim wnioskiem, przedstawiając komplet potrzebnych dokumentów, wystąpiłem do
Instytutu Żydowskiego w Warszawie w roku 1997. Medal wraz z dyplomem wręczył
mi ówczesny ambasador Izraela w Polsce Yigal Antebi.
Mój wujek (cioteczny brat matki) podpułkownik Stefan Słonimski herbu Prawdzic
był wnukiem powstańca z roku 1863, właściciela majątków Zburz nad Horyniem i
Stara Lubomirka. Wychowany w poszanowaniu najwyższych wartości moralnych i
głębokiego patriotyzmu jako 17-latek uciekł z domu i zgłosił się do oddziałów
Wojska Polskiego w 1918 r. Jako szeregowiec 3. plutonu 211. Pułku Ułanów brał
udział w wielu walkach z Armią Czerwoną. Ciężko ranny przebywał dłuższy czas
w szpitalu w Wilnie. Powrócił do domu, gdy był chory na tyfus, i przeprosił
ojca za ucieczkę, co ojciec skwitował słowami: "Synu wstyd by mi było, gdybyś
postąpił inaczej".
Po zakończeniu służby w Wojsku Polskim powrócił do przerwanej nauki i
ukończył Szkołę Rolniczą w Warszawie, a następnie w roku 1928 Instytut
Techniczny w LiŻge i Politechnikę w Paryżu. Jako student wyróżniał się
ambicjami, zdolnościami i obowiązkowością. Mimo korzystnych propozycji
otrzymania pracy i stanowiska za granicą powrócił do Polski. Uważał, że
zdobytą wiedzą powinien służyć Ojczyźnie, która była w trudnej sytuacji,
kiedy odzyskała niepodległość po latach niewoli.
W okresie okupacji niemieckiej jako kapitan Armii Krajowej rejonu Otwock
organizował akcje pomocy dla prześladowanej przez okupantów ludności polskiej
i żydowskiej. Przechowywał wraz z żoną Łucją siedemnastu Żydów. Byli to
współpracownicy i ich rodziny. Brał czynny udział w akcjach bojowych AK
wymierzonych przeciwko okupantowi. Jego działalność była wyrazem głębokiego
patriotyzmu, humanitaryzmu i bezinteresowności w zaangażowaniu w walce o
wolność. Po wejściu Sowietów na ziemie polskie został wcielony do Wojska
Polskiego w randze kapitana. Uczestniczył w walkach na ziemiach polskich i
przeszedł szlak bojowy przez Chełm, Lublin, Warszawę, Kołobrzeg, Berlin. W
1945 r. został ranny. Odznaczony za odwagę i bohaterską postawę bojową
otrzymał nominację na podpułkownika. Następnie został odwołany z wojska,
zdegradowany i osadzony w więzieniu. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego
zarzucił mu przynależność do Armii Krajowej i... współpracę z Niemcami. Wyrok
mógł być tylko jeden... Na skutek interwencji Jakuba Bermana i Żydów
przechowywanych przez niego w czasie wojny zwolniono go z więzienia. Wujek
Stefan Słonimski zmarł w 1977 r.
Przeglądając teczkę osobową wujka w archiwum wojskowym w Rembertowie,
odnalazłem nominację na pułkownika, o której on nigdy się nie dowiedział. Był
nieustraszonym żołnierzem, prawdziwym patriotą - Polakiem.
Lech M. Prawdzic-Orliński, Janów Podlaski