eva15
06.04.11, 16:23
W FAZ ukazał się b. ciekawy artykuł o kulisach niedawnego napadu Afgańczyków na placówkę ONZ, co zakończyło się jak wiadomo rzezią jej pracowników (tych, których tłumowi udało się dorwać). Wg informacji szefa misji ONZ oraz Karzeia wśród rozwścieczonego tłumu byli zawodowi powstańcy-islamiści w tym z krajów arabskich i CZECZENI.
Ale nie to jest najciekawsze, lecz zupełnie co innego:
Gdy tłum dorwał ukrytych na tyłach budynku pracowników placówki, zaczął przed zabiciem sprawdzać ich tożsamość drogą przesłuchania. Zaden z pracowników nie był w stanie komunikować w ich języku. Zaden z wyjątkiem jednego Rosjanina - ten w ichnim narzeczu odpowiedział na pytanie czy jest muzułmaninem, że i owszem, jak najbardziej. Kazano mu więc wygłosić wyznanie wiary z Koranu, co zrobił bez najmniejszych trudności.
Wszystkich zgromadzonych w tym pomieszczeniu zabito, Rosjaninowi przetrzepano tylko trochę tyłek (w ramach akcji wychowawczej) i puszczono wolno.
Ot drobna różnica między Rosją a Zachodem w profesjonalnym, dobrze przemyślanym przygotowanniu własnych ludzi przed wysłaniem ich na niebezpieczną misję... No i drobna różnica w znajomości mentalności tego kraju w którym działają.
www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~E6921F8166EDB4FC2B68CFA1EC00B431D~ATpl~Ecommon~Scontent.html