Dodaj do ulubionych

Apokalipsa dla EU wg Soaresa

27.04.11, 20:24
B. prezydent Portugalii Soares to dawna gwardia polityków z kręgosłupem, czyli gatunek wymierający. Soares dał ciekawy wywiad (pod ręką mam tylko niemieckie tłumaczenie i fimik), w którym oskarża rynki finansowe, banki i agencje ratingowe - te niekontrolowane monstra- o niszczenie Europy przy pełnym przyzwoleniu jej elit politycznych, które są słabe, nie panują nad sytuacją i nie są w stanie kontrolować jej przebiegu. Soares widzi czarno dla przyszłości EU, rozprawia się także z frnacuskim atakiem na Libię, który pogłębi nędzę i wygeneruje miliony imigrantów. Wywiad wart jest obejrzenia/przeczytania:

de.euronews.net/2011/04/22/mario-soares-die-eu-steckt-in-ihrer-schwersten-krise/
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 27.04.11, 23:12
      Ten Soares to brzmi co najmniej jak Putin czy jakiś terrorysta! :)

      Szkoda, że nie ma po angielsku, po "hitlerowsku", jak mawiają uczeni bywalcy forum, nie szprecham :).

      Do kogo Soares się zwraca? Może do ziomka Barroso zaangażowanego w ustalanie listy na konferencję w niepodległej Ukrainie?

      Komu potrzebne we współczesnej Europie są światle myśli Soaresa?

      Może sobie kolejny listek figowy mówić co chce - myślisz, że Merkel weźmie te mądre słowa sobie głęboko do serca?

      Może warto zostawić w spokoju Unię? - niech sobie (oby!) prosperuje lub dogorywa? I demokratyzuje bombowo pałace Muammara.
      • eva15 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 27.04.11, 23:23
        No właśnie, nieco mnie to zastanowiło, bo Soares zwraca się do odbiorców unijnej szczekaczki. No ale może ten wywiad to tylko listek figowy na dowód, że w EU jest demokracja i pluralizm.

        Poniżej wywiad po portugalsku, to ponoć język mocno podobny do hiszpańskiego, który jeśli się nie mylę, znasz:

        www.youtube.com/watch?v=PWGRIIuQ2kc

        Najważniejszym wg mnie punktem tej wypowiedzi jest spostrzeżenie z którym całkowicie się zgadzam - tzw. rynk (wolne, nieograniczone, robiące "dzieło Boga") zniszczą demokrację i wprowadzą wszędzie chaos i zamieszki. Wcale nie tylko w Afr. Płn.
        • eva15 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 27.04.11, 23:31
          jeszcze jedno.

          czytuję polską prasę oraz to forum i widzę polską specyfikę. Większość głosów w PL, tak dziennikarzy jak i różnych herrów7, koncentruje się na Rosji jako ognisku problemów i śledzi z zacięciem lewe kasy, żony i dzieci Putina i innych podobnych mu oligarchów.
          Gdyby jakiś Marsjanin nagle wylądował w PL to szybko uwierzyłby, że najważniejsze problemy Ziemian to pytanie, co dalej z dziką Rosją?
          Tymczasem najważniejsze problemy Ziemian (przynajmniej tych będących pod czułą opieką SMD) rozgrywają się w USA i EU. TU jest źródło i ognisko wszystkich aktualnych problemów. Rosja to tylko skromne odpryski.
          • pimpus18 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 27.04.11, 23:43
            Z tego wszystkiego najważniejszym chyba jest, że jakiś znany polityk (starszego pokolenia - wtedy jest łatwiej, a nie, że wtedy jest się mądrzejszym) potwierdza, że eurokołchoz tkwi w egzystencjalnych problemach.

            Z wizją przyszłości już mu wyraźnie gorzej idzie.

            Rozumiem chyba entuzjastyczne echo na jego wypowiedzi.

            Nie zostawił tego, jak jest i nie poszedł za daleko w swoich sądach.

            To może się podobać - nawet Wałęsie!
            • eva15 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 28.04.11, 00:04
              No fakt, nie powiedział sakramentalnego, że bGE nas zbawi, czyli w sumie nudzi.
              • pimpus18 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 28.04.11, 00:11
                eva15 napisała:

                > No fakt, nie powiedział sakramentalnego, że bGE nas zbawi, czyli w sumie nudzi.

                On w ogóle wydaje się mieć jeszcze dużo czasu.

                To mnie chyba najbardziej rozbawiło:

                “Ja, natürlich. Wir müssen herausfinden, wer für die Krise verantwortlich ist, die Europa fest im Griff hat und sich auf die restliche Welt ausbreitet. Diese Verantwortlichen müssen verurteilt werden.

                Ile on ma lat?
                • eva15 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 28.04.11, 00:36
                  A CO? Twoim zdaniem, nikt nie ma prawa wypowiedzieć prawdy oczywistej, że winni POWINNI być ukarani?
                  Są jakieś tabu?
                  • pimpus18 Re: Apokalipsa EU wg Soaresa 28.04.11, 01:06
                    eva15 napisała:

                    > A CO? Twoim zdaniem, nikt nie ma prawa wypowiedzieć prawdy oczywistej, że winni
                    > POWINNI być ukarani?
                    > Są jakieś tabu?

                    Ja oczywiście wiem, ile on ma lat.
                    Jak on mówi, że trzeba (tych łobuzów) znaleźć, (a potem) osądzić, to brzmi to jednak w jego ustach bardzo groteskowo.

                    A z drugiej strony nie ma żadnej propozycji, jak państwa powinny się przed tym bronić i jaką drogą iść w przyszłości.

                    Takie przekomarzanie się z Finami o jakieś dawne czyjeś zasługi trąci bardzo starczym patosem.

                    Wydaje się, że w tym wieku można sobie już pozwolić na więcej.

                    Dlatego nie rozumiem Twojego zachwytu, Evo.
    • zlotamajka Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 00:57
      To nic nowego. Jak wiadomo "wolne rynki" atakuja euro i europejski dlug panstwowy by przenies dlugi banksterskie na panstwowe.
      • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 01:11
        zlotamajka napisała:

        > To nic nowego. Jak wiadomo "wolne rynki" atakuja euro i europejski dlug panst
        > wowy by przenies dlugi banksterskie na panstwowe.

        Czy rozwiązanie nie należy szukać gdzieś w okolicach większych podatków i bardziej wyrównanej struktury dochodów społecznych?

        Soares o tym nic nie mówi. Tym bardziej jak tego dokonać.
        • zlotamajka Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 01:18
          Minimum 1% jak nie wiecej podatku na OBROTY na gieldzie. Wtedy wszystkie problemy budzetowe sie skoncza.
          • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 01:26
            zlotamajka napisała:

            > Minimum 1% jak nie wiecej podatku na OBROTY na gieldzie. Wtedy wszystkie prob
            > lemy budzetowe sie skoncza.

            No to jednak jest za proste.
            A dlaczego nie zatroszczyć się, żeby mieli w ogóle mniej pieniędzy na spekulacje?
            Skąd pochodzą te pieniądze?

            Na razie to oni nie mogą przeforsować podatku 1000 razy mniejszego.

            I jakby państwo zebrało już te pieniądze (jak proponujesz), to co dalej by z nimi zrobiło?
            • zlotamajka Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 01:38
              Wlasnie taki podatek by o to zadbal i spekulacje by sie znacznie zmniejszyly. Do tego trzeba by dodac capital controls. Na co wydac? A na co myslisz? Na infastrukture i programy socjalne jak emerytury, sluzbe zdrowia, edukacje itd.
              • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 02:18
                zlotamajka napisała:

                > Wlasnie taki podatek by o to zadbal i spekulacje by sie znacznie zmniejszyly.
                > Do tego trzeba by dodac capital controls. Na co wydac? A na co myslisz? Na i
                > nfastrukture i programy socjalne jak emerytury, sluzbe zdrowia, edukacje itd.

                Ale oni nie mogą przeforsować dotąd 1000 razy mniejszego podatku! I to jest fakt.
                Dalej poza tym tkwisz w idei omnipotentnego państwa, co jednak ma poważne wady.
                Dużo bardziej racjonalnym wydaje się zapewnienie ludziom wyższych dochodów i basic income.
                Mogliby wtedy płacić większe podatki - także za naukę - programy socjalne radykalnie zmieniłyby swój sens.
                Pieniądze powinny płynąć do ludzi, a nie do państwa. Bo ludzie się z nimi bardziej rozumnie obchodzą.

                Podatek konsumpcsyjny jest też sposobem praktycznej realizacji tego. U Ciebie są to tylko wyzute z praktyki idee.
                • zlotamajka Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 02:21
                  Pimpus, Pimpus, wiemy bGE i podatek konsumpcyjny lek na wszystko. Dobrej nocy
    • felusiak1 gugiel ratuje 28.04.11, 05:31
      przetłumaczył mi na angielski i zgodnie z oczekiwaniami.
      ale czego spodziewać się od atawistycznego socjalisty, inżyniera społecznego.
      według niego rynek sam w sobie jest złaem.
      według niego politycy wiedzą lepiej co komu potrzebne.
      wszak to politycy drukuja pieniadze, prawda?
      nie widzę kregosłupa. to socjaliści róznej maści wykańczają poństwo po państwie.
      wydaja pieniadze tak jakby to był ostatni dzień, bez jutra. nie rozumieją co to priorytet, ba przestali rozumieć, że rola rządu powinna być ograniczona. rząd nie może być niańką.
      no i kto niańce zapłaci skoro nie ma już dorosłych.
      • kstmrv Re: gugiel ratuje 28.04.11, 11:57
        felusiak1 napisał:

        > wszak to politycy drukuja pieniadze, prawda?

        Nie, pieniądze drukuje FED, ostatnio kolejne pół biliona $:
        www.tvn24.pl/12692,1701018,0,1,drukarnia-dolarow-fed-dziala-pelna-para,wiadomosc.html
        > nie widzę kregosłupa. to socjaliści róznej maści wykańczają poństwo po państwie

        Tak, to przykład:
        Robotnicy w fabrykach Swedwood w Szwecji produkują regały i stoły podobne do tych, jakie powstają w Danville. Różnica polega na tym, że w Europie robią to za najniższą stawkę w granicach 19 dolarów i z gwarantowanym przez rząd płatnym pięciotygodniowym urlopem. W Denville pełnoetatowi pracownicy zaczynają od 8 dolarów na godzinę i mogą liczyć na 12 dni urlopu, z czego osiem wyznacza firma.
        Wśród 335 pracowników fabryki w Wirginii są tacy, którzy próbują utworzyć związki zawodowe. Jak informuje International Association of Machinists and Aerospace Workers, organizacja związkowa zrzeszająca blisko 650 tys. przedstawicieli ponad 200 gałęzi przemysłu, większość pracowników IKEA wyraziła pisemną chęć przynależności do związków. W odpowiedzi fabryka –należąca do podwykonawcy IKEA, firmy Swedwood – zatrudniła kancelarię adwokacką Jackson Lewis, która wsławiła się tym, że potrafi skutecznie uwalniać firmy od problemów ze związkami. Pracownicy mówią, że Swedwood wymaga od nich uczestnictwa w zebraniach, podczas których zniechęca się ich do zrzeszania w związkach.
        Przedstawiciele fabryki nie odbierają telefonu, nie zgodzili się też na spotkanie z reporterem „Los Angeles Times”, który odwiedził zakład w Wirginii.

        forum.gazeta.pl/forum/w,50,124704876,124704876,USA_bez_cenzury.html
        > wydaja pieniadze tak jakby to był ostatni dzień, bez jutra. nie rozumieją co to
        > priorytet, ba przestali rozumieć, że rola rządu powinna być ograniczona.

        Rolą rządu / prezydenta w Ameryce jest być marionetką w rękach korporacji.
        • ray7 Re: gugiel ratuje 28.04.11, 14:25
          euronews mozna tez i w jez. angielskim ustawic to nie zaden problem. Takze wywiad Soaresa jest w kilku jezykach osiagalny
        • felusiak1 trzeba było od razu mówić, że głosisz ewangelię 29.04.11, 00:22
          zwiazkowego kościoła uciskanych .
          • kstmrv Re: trzeba było od razu mówić, że głosisz ewangel 29.04.11, 13:11
            felusiak1 napisał:

            > zwiazkowego kościoła uciskanych .

            Co to jest ewangelia? Nie znam się na tych waszych starożytnych mitologiach. Zawsze bawiły mnie religijne gesty Busha, Reagana, Palin, te śmieszne napisy na dolarach "God save the President" (czy jakoś tak, dawno już nie miałem dolara w rękach).
            Wracając do tematu. Jak zwykle brak argumentów tylko ad personam. Napisałem ci feluś że FED drukuje biliony dolarów, napisałem jak wygląda socjalizm w USA i kto naprawdę rządzi w USA.
            A tu inny przykład:
            www.rp.pl/artykul/619347.html
    • jorl Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:03
      eva15 napisała:

      > B. prezydent Portugalii Soares to dawna gwardia polityków z kręgosłupem, czyli
      > gatunek wymierający. Soares dał ciekawy wywiad (pod ręką mam tylko niemieckie
      > tłumaczenie i fimik), w którym oskarża rynki finansowe, banki i agencje ratingo
      > we - te niekontrolowane monstra- o niszczenie Europy przy pełnym przyzwoleniu
      > jej elit politycznych, które są słabe, nie panują nad sytuacją i nie są w stani
      > e kontrolować jej przebiegu. Soares widzi czarno dla przyszłości EU, rozprawia
      > się także z frnacuskim atakiem na Libię, który pogłębi nędzę i wygeneruje milio
      > ny imigrantów. Wywiad wart jest obejrzenia/przeczytania:

      Przeczytalem. Warte tego. Oczywiscie w innym sensie jak Ty uwazasz Eva. Po prostu ten Soares sam maczal paluchy w tym co sie teraz stalo z Portugalia a teraz wrzeszczy lapac zlodzieja. No wiec popatrzmy dlaczego Portugalia teraz tak paskudnie wyladowala. Ja wiem banksterzy i inne sily nieczyste. Bzdury. Po prostu Portugalia przed laty byla biednym czyli maloproduktywnym krajem. Ale dostali sie do Unii i dorwali nie do roznych pomocowych funduszy. Czyli nastapil transfer z glownie Niemiec kasy czyli i towarow do podzialu w Portugalii. Portugalczycy zaczeli zyc lepiej ale w czesci juz nie ze swojej produktywnosci. Jak kasa u Unii im, a sila rzeczy tak sie dzieje wtedy, zaczela podbijac ich walute zaczeli sprzedawc obligacje na rynkach miedzynarodowych. Dzeiki temu mieli coraz wiecej kasy a dokladnie zyli wciaz wiekszym procencie z nie swojej produktywnosci. Mysle tez ze bylo tez, jak i teraz w Polsce, ze indywidualnie Portugalczycy pozyczali na konsumpcie wiecej kasy ze swoich bankow jak inni ich wspolplemiency tam odkladali. A ze bilanse sie musza zgadzac te ich banki mialy kase z innych krajow. Znowu glownie z Niemiec. Dlaczego z Niemiec? Proste bo Niemcy praktycznie zawsze maja nadwyzki exportu nad importem czyli konsumuja mniej ze swojej produktywnosci jak ona jest. I dlatego ta nieskonsumowana czesc niemieckiej produktywnoscie byla w i w Portugalii konsumowana. I uwazam ze ten maly oszust Soares wlasnie mniej czy bardziej swiadomie jak byl tam politykiem wlasnie swoim wspolplemiencom tak robil dobrze. Niestety takie cos ma krotkie nogi. Trwa i 20 lat ale kieds sie konczy. I na Portugalie przeszlo teraz to konczenie sie.
      Czytalem ten wywiad z nim Eva. Wrzszczal wlasciwie ze Merkel swinia bo nie chce dawac dalej kasy. a narod Portugalski juz sie przyzwyczail zyc ponad stan i mu sie tak wydaje ze sie to mu nalezy. I ten maly oszust z tego wywiadu zamiast powiedziec "tak, zylo sie dobrze ale niestety teraz koniec i spowrotem do biedy" to juz nie chce. Przeciez kiedys, a wlasnie u nich to nastapilo teraz trzeba zaczac to co sie powyzej swojej produktywnosci konsumowalo oddac. Czyli juz nie konsumowac co samemu sie naprodukowalo plus od innych a od tego co sie naprodukowalo oddawac. Ja rozumiem duza roznica nagle, to ze ludek zly wiadomo lud ciemny ale polityk powinien swojego ludu do tego nie doprowadzac. A Soares to wlasnie wiele lat osobiscie robil.
      Teraz wszyscy winni, nazisci, banksterzy ale nie wlasna chciwosc i glupota. I myslenie "teraz sie nazrec a co potem to zobaczyxmy". No i zobaczyli.
      To tak juz jest ze kasa za darmo psuje czlowieka i tak samo cale narody. Jak Portugalia, Grecja, Irlandia. Polska jest na tej samej drodze ale pare lat pozniej zaczela wiec pare lat ma fory.
      Pozdrowienia
      • mara571 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:21
        masz racje Jorl.
        Zapomniales jedynie, ze Niemcy tez zyja od lat ponad stan, czego dowodem jest rosnace zadluzenie zarowno Bundu, landow i gmin.
        PS. Soares zapomnial nawet, ze nie udalo mu sie podniesc poziomu kwalifikacji Portugalczykow, ktorzy w starej Uni uchodza, nie bez przyczyny za najgorzej wykwalifikowanych.
        • jorl Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:31
          mara571 napisała:

          > masz racje Jorl.
          > Zapomniales jedynie, ze Niemcy tez zyja od lat ponad stan, czego dowodem jest r
          > osnace zadluzenie zarowno Bundu, landow i gmin.

          Niemcy jako kraj nie zyja ponad stan. Bo jednym miarodajnym miernikiem jest to czy kraj ma nadwyzke exportowa czy nie. A Niemcy maja. A ze rzad ma dlugi? Za to obywatele maja ogromna zaoszczedzona kase.
          Taka Portugalia odwrotnie. I sporo innych.



          > PS. Soares zapomnial nawet, ze nie udalo mu sie podniesc poziomu kwalifikacji P
          > ortugalczykow, ktorzy w starej Uni uchodza, nie bez przyczyny za najgorzej wykw
          > alifikowanych.

          Wiecej powiem. Wlasnieto polaszenie sie na kase i przez Soraesa czyli zycie Portugalczykow ponad swoja produktywnosc tak naprawde ograniczylo wlasny prawidlowy rozwoj gospodarki kraju. Bo tak jak odbiorcy socjalu sie degeneruja tak i cale kraje kasa/towary/konsumpcja za darmo tez degeneruje. To i USA nie ominelo. Polska jest tez na tej drodze. Zawsze jest mile zlego poczatki ale koniec zalosny. Stare ale prawdziwe.

          Pozdrowienia
          • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:48
            Nie, miarą życia ponad stan jest wysokość zadłużenia (państwa, landów, gmin, przedsiębiorstw, banków, indywidualnych etc) - a to zadłużenie DAWNO już przekroczyło (ca 2 bln euro) ca 20-krotnie roczną nadwyżkę eksportową Niemiec (ca 130 mrd euro) .

            Inną rzeczą jest, że to nie Niemcy (jako ludność czy przedsiębiorstwa) generują w ostatnich latach to rosnące zadłużenie. To banki (o międzynarodowych w wielu przypadkach korzeniach) przerzucają swoje straty na na państwo i podatnika. Do tego dochodzi pomoc wewnątrz eurolandu.
            • jorl Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:59
              eva15 napisała:

              > Nie, miarą życia ponad stan jest wysokość zadłużenia (państwa, landów, gmin, pr
              > zedsiębiorstw, banków, indywidualnych etc) - a to zadłużenie DAWNO już przekro
              > czyło (ca 2 bln euro) ca 20-krotnie roczną nadwyżkę eksportową Niemiec (ca 130
              > mrd euro) .
              >
              > Inną rzeczą jest, że to nie Niemcy (jako ludność czy przedsiębiorstwa) generuj
              > ą w ostatnich latach to rosnące zadłużenie. To banki (o międzynarodowych w wiel
              > u przypadkach korzeniach) przerzucają swoje straty na na państwo i podatnika. D
              > o tego dochodzi pomoc wewnątrz eurolandu.

              Tak sobie ekonomisci licza? To durnowato. Dla mnie miara czy kraj zyje ponad swoja produktywnosc czy ponizej jest ta miara. Bilans handlowy z zagranica. Tak po inzyniersku.
              To liczenie ktore Ty Eva proponujesz wbito Tobie oficjalnie w glowe aby nie bylo widac ze USA od dawna konsumuje wiecej jak jest jej produktywnosc. I mimo wcale nie ma jakiegos nadzywczajnego wielkiego dlugu rzadu (f1 gdzie jestes?) w koncu porownywalnego ogolnie z innymi rzadami np. wlasnie jak i Niemiec jest zasadniczo w innej sytuacji. Bo jak do USA nie beda wplywaly oszczednosci z calego Swiata ktore USA uzywa do finansoqwania swojego deficytu handlowego to w USA spadnie i to ogromnie poziom zycia. W Niemczech jak sie nadwyzka zlikwiduje to poziom zycia Niemca wzrosnie. Bo wiecej z produktywnosci zostanie do podzialu.
              Z tym ze Niemcy (rzad) uwazaja ze strategicznie dla Niemiec jest tak lepiej bo uzyskuje wladze na Swiecie. Dlatego ten Portugalczyk warczy wlasnie na Merkel bo ona go trzyma za twarz. A trzyma za twarz bo nie daje Niemcom tyle konsumowac ile produkuja.

              Pozdrowienia
              • eva15 Jorl, masz problem nie do rozwiązania 29.04.11, 00:03
                Jorl, ty jesteś praktykiem gospodarczym w dodatlku inżynierem, a to zawęża, wyspecjalizuwuje horyzont, już w kanonie samego czysto zawodowego wykształcenia, a później tym bardziej w pracy zawodowej. Więc NIJAK nie idzie ci wytłumaczyć (a tego już próbowałam), że NIE ten, kto produkuje a ten, kto ma kontrolę nad bitą monetą (po dzisiejszemu mówiąc - nad produkcją pieniądza będącego w obowiązującym wszystkich obiegu) ma jedyną i prawdziwą władzę.

                Produkować każdy może (i na ogół musi, by przeżyć) - tak niewolnik w starożytnym Rzymie, jaki i przedsecesyjny Murzyn na południu USA, a dziś np. chiński robol, czy inżynier w jakiejś firmie. I CO z tego? To jak ten świat się toczy, rozgrywa się na zupełnie innych polach niż sama produkcja. I tak było zawsze.
      • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 22:56
        Wg mnie Portugalia czy inna Grecja są tu tyle winne, co jakiś biedak, któremu nagle dano prawo do taniego kredytu i w domyśle powiedziano, że w razie czego bogaty wujek pokryje zwrot. Taki biedak musiałby być ekonomicznym idiotą, by nie skorzystać. No i niemiecki wujek-podatnik pokrywa teraz koszty tego, na czym dorobiły się banki (wcale nie tylko niemieckie).

        Chodzi o to, że mechanizm wpuszczania do eurolandu krajów o SKRAJNIE różnym poziomie gospodarek był z gruntu zły, głupi i nieprzemyślany. To był projekt polityczny, nie ekonomiczny i nie P. czy G. są tu winne, lecz autorzy tego projektu.
        • zlotamajka Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:00
          Przeciez wiesz ze nie chodzi o ratowanie Grecji czy Portugali ale banksterow tak niemieckich jak i francuskich. I Grecy tez za to placa dosc duza cene. Nie tylko Niemcy.
          • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:12
            zlotamajka napisała:

            > Przeciez wiesz ze nie chodzi o ratowanie Grecji czy Portugali ale banksterow ta
            > k niemieckich jak i francuskich. I Grecy tez za to placa dosc duza cene. Nie t
            > ylko Niemcy.

            No, i dlatego pewnie potrzebne są te Le Peny i Sarraziny.
            Akurat Sarrazin był członkiem zarządu Niemieckiego Banku Federalnego.

            Nie przemęczało się tam chłopisko. A o tych sprawach trudno znaleźć u niego coś istotnego.
          • dystans4 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 01.05.11, 15:53
            Chodzi o ratowanie i Grecji, i Portugalii, i bankierów, niemieckich i francuskich, i całej istniejącej i tworzącej się w bólach konstrukcji politycznej Europy.
            Oczywiście, banki musiały robić coś z nadwyżkami pieniędzy, które ludzie w nich lokowali.
            Zadaniem banków jest udzielać kredytów, ale mądrze - klientom wypłacalnym. To naturalne, że banki się o klientów starają, czasem niestety aż za bardzo.
            Ale kredyt w banku, to umowa dwustronna. Jeśli kto chce żyć ponad stan (to da się tylko przez jakiś czas), nie może winić banku za to, że sam pożyczył od niego pieniądze.
            Chyba, że bierze kredyt ze świadomością, że pieniędzy nie trzeba oddawać.

            Bo wychodzi na to, że Twoim zdaniem sprawiedliwie jest wtedy, gdy "banksterzy" najpierw dadzą pieniądze (udzielą kredytów), a później, z udziałem państw ich pochodzenia, wezmą się za ich spłacanie.

            Pozdrowienia,
            buldog.
        • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:06
          eva15 napisała:

          > Wg mnie Portugalia czy inna Grecja są tu tyle winne, co jakiś biedak, któremu n
          > agle dano prawo do taniego kredytu i w domyśle powiedziano, że w razie czego bo
          > gaty wujek pokryje zwrot. Taki biedak musiałby być ekonomicznym idiotą, by nie
          > skorzystać. No i niemiecki wujek-podatnik pokrywa teraz koszty tego, na czym
          > dorobiły się banki (wcale nie tylko niemieckie).

          > Chodzi o to, że mechanizm wpuszczania do eurolandu krajów o SKRAJNIE różnym poz
          > iomie gospodarek był z gruntu zły, głupi i nieprzemyślany. To był projekt polit
          > yczny, nie ekonomiczny i nie P. czy G. są tu winne, lecz autorzy tego projektu.

          Ściągasz idiotów, Evo, jak lampa ćmy.
          No coś z tymi pieniędzmi z tych wszystkich nadwyżek (aby pracowały, he, he) musieli przecież zrobić.
          Ale... czy Ty wtedy nie byłaś też za tym? Wydaje mi się, że coś o tym wspominałaś.
          • jorl Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:17
            pimpus18 napisał:


            > Ściągasz idiotów, Evo, jak lampa ćmy.


            O sobiie mowisz pimpus?

            Pozdrowienia
            • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:28
              jorl napisał:

              > pimpus18 napisał:
              >
              >
              > > Ściągasz idiotów, Evo, jak lampa ćmy.
              >
              >
              > O sobiie mowisz pimpus?

              Na politechnice nic nie było o liczbie mnogiej?

              Czułem, że z Tobą jest coś nie tak.

              "Lepiej nic nie mówić, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
              • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:39
                Pimpuś, l.mn. składa się z SUMY l.poj.
                • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 00:06
                  eva15 napisała:

                  > Pimpuś, l.mn. składa się z SUMY l.poj.

                  Na politechnikach formułują to chyba tak:

                  Liczba mnoga jest addytywna względem liczby pojedyńczej.
                  • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 00:22
                    Może, nie wiem. ALE CO z tego? Co chciałeś powiedziieć?
                    • pimpus18 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 00:47
                      eva15 napisała:

                      > Może, nie wiem. ALE CO z tego? Co chciałeś powiedziieć?

                      Politechniki to takie specjalne szkoły. Dużo uczą, mało dogębnie i bardzo w wąskim zakesie.
                      Dla praktyków, a nie filozofów.

                      Comte bodajże był jednym z nielicznych filozofów inżynierem z wykształcenia.
                      • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 00:57
                        pimpus18 napisał:

                        > Politechniki to takie specjalne szkoły. Dużo uczą, mało dogębnie i bardzo w wąskim zakesie.
                        > Dla praktyków, a nie filozofów.

                        Naturalnie, to szkoły nauki zawodu a nie poszerzania horyzontów. Piszę o tym do jorla.
                        • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 01:04
                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,124688253,124726817,Jorl_masz_problem_nie_do_rozwiazania.html
          • eva15 Zbyteczna samokrytyka idiotów 28.04.11, 23:35
            pimpus18 napisał:

            > Ściągasz idiotów, Evo, jak lampa ćmy.

            Mam nadzieję, że nie mówisz o sobie wpisując się dość nałogowo pod moimi postami. Byłoby mi przykro uznać Ciebie ( i to w dodatku z Twej własnej definicji) za idiotę, a Twój bGE za idiotyczny.

            Pimpuś, aż tak surowa w ocenach moich niektórych adwersarzy nie jestem, a Ty należysz do tych niektórych. Pytanie - ile jeszcze chcesz zrobić, by mnie jednak zmusić, bym oceniała Cię surowiej....
            • pimpus18 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:01
              eva15 napisała:
              > Mam nadzieję, że nie mówisz o sobie wpisując się dość nałogowo pod moimi posta
              > mi. Byłoby mi przykro uznać Ciebie ( i to w dodatku z Twej własnej definicji)
              > za idiotę, a Twój bGE za idiotyczny.

              Tu nie ma wielkiego wyboru. Dwóch idiotów sobie ze sobą długo nie pogada - zwróciłaś już na to uwagę?
              Ich znakiem charakterystycznym jest, że ciągle ze wszystkimi się kłócą - i jak na idiotów przystało - nawet tego nie potrafią.

              > Pimpuś, aż tak surowa w ocenach moich niektórych adwersarzy nie jestem,
              > a Ty należysz do tych niektórych. Pytanie - ile jeszcze chcesz zrobić, by mnie
              > jednak zmusić, bym oceniała Cię surowiej....

              No wiem, że nie jesteś. Ci z lekarskich rodzin robią to w taki szczególny sposób.

              • eva15 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:11
                pimpus18 napisał:

                > Tu nie ma wielkiego wyboru. Dwóch idiotów sobie ze sobą długo nie pogada - zwróciłaś już na to uwagę?

                Czyżbyś sugerował, że ktoś z nas dwojga nie jest idotą, wszak długo z sobą gadamy. .. A jeśli tak, to kto nim nie jest?

                > No wiem, że nie jesteś. Ci z lekarskich rodzin robią to w taki szczególny sposób.

                Masz na myśli, że mają więcej cierpliwości i zrozumienai dla różnych ludzkch ułomności? Jeśli tak, to nie wykluczam, że masz rację.
                • pimpus18 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:23
                  eva15 napisała:

                  > Czyżbyś sugerował, że ktoś z nas dwojga nie jest idotą, wszak długo z sobą gada
                  > my. .. A jeśli tak, to kto nim nie jest?

                  Jedno nie wyklucza drugiego. Poza tym trudno się jest wypowiadać we własnej sprawie.
                  Ale to są takie sprawy formalne.

                  Chciałem Cię zapytać, o tych populistów, u których w końcu wylądowałyście z Majką.
                  To chyba jest znaczący i niepokojący objaw u Was.
                  • eva15 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:30
                    pimpus18 napisał:
                    > Chciałem Cię zapytać, o tych populistów, u których w końcu wylądowałyście z Majką. To chyba jest znaczący i niepokojący objaw u Was.

                    Oo, bawisz się w lekarza diagnozując niepokojące objawy? A jesteś choć z lekarskiej rodziny?
                    • pimpus18 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:38
                      eva15 napisała:

                      > Oo, bawisz się w lekarza diagnozując niepokojące objawy? A jesteś choć z lekars
                      > kiej rodziny?

                      Nie, nie jestem. To z ciekawości.
                      Opędzacie się tak od idei, a potem lądujecie zgodnie w takim bagnie.
                      Można to było zgadnąć nie tylko z przekory.
                      No, pochwal się, jak na to wpadłaś. Chyba nie jest to aż tak żenujące.
                      • eva15 Re: Zbyteczna samokrytyka idiotów 29.04.11, 00:46
                        Pimpuś, strasznie się miotasz. Chyba pójdę wolną chwilą do lekarza (rodzinnego), by Cię z jego pomocą zrozumieć. Ale najpierw pójdę spać. Dobranoc.
        • jorl Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 28.04.11, 23:14
          No widzisz Eva a Kohl, osobiscie to raz u niego uslyszalem, zaraz po Zjednoczeniu powiedzial ze w Europie najwazniejszym jezykiem bedzie j. niemiecki.
          To wlasnie swiadczy o zamiarze expansji ekonomicznej. Wlasnie dawaniem nawet subwencji i kredytu na konsumpcje. A ze czesc nie oddadza? OK mozna probowac expansje militarnymi srodkami. Wtedy czolgi, samoloty naprawde pieniadze wyrzucone w bloto czyli produktywnosc na to zwiazana. Ta metoda tylko czesc. A trzymanie ze morde innych doskonale, prawie jak militarne.
          A do tego samemu rozbudowywuje sie wlasna produkcje ktora sie przydaje do expansji na caly Swiat. Tez dobrze. I Unia jest bardzo wazna. W Unii panuja teraz wspolne normy przemyslowe a w nowoczesnej gospodarce to bardzo wazne. Sami widzimy jak Normy bezpieczenstwa fajnie obowiazuja w calej Unii. i rozkrecamy teraz wlasnie export do krajow skandynawskich naszych sensorow. Gdyby nie Bruksela ze swoimi biurokratami kazdy kraj mialby, a tak bylo, pamietam dokladnie, dalej wlasnie normy. Aby tam exportowac trzeba byloby przez ich biurokracje przejsc, w naszych warunkach, niewielkich serii nieoplacalne. Ja wiem ludzie na Bruksele narzekaja, na wagony przepisow ale dla nowoczesnego przemyslo to zbawienne i tym lepsze jesli na wiekszym obszarze gospodarczym te same obowiazuje. Zreszta dlatego wlasnie Zachod najchetniej by trzymal innym male panstweka. Bo sami nic nowoczesnego w ten sposob nie zbuduja. Dlatego kiedys wieksze kraje byly lepsze i dlatego Unia jest dla przemyslu doskonala. Oczywiscie dla dobrego przemyslu, ci slabsi po przylaczeniu a do tego jak nachapali sie nieswojej kasy maja przerypane. Ale to Soares powinien wiedziec juz kiedys. Jak nie wiedzial to byl palant nad palanty. I teraz by sie wstydzil dziob otwierac.

          Pozdrowienia
          • eva15 Re: Apokalipsa dla EU wg Soaresa 29.04.11, 00:20
            jorl napisał:

            > No widzisz Eva a Kohl, osobiscie to raz u niego uslyszalem, zaraz po Zjednoczen
            > iu powiedzial ze w Europie najwazniejszym jezykiem bedzie j. niemiecki.

            Głupców po czasach Adenauera, Brandta i Schmidta w Niemczech nie zabrakło. Ten pochód głupich rozpoczął chwalebnie Kohl. Wyjątkiem był jego talent zjednoczeniowy - to jego JEDYNA zasługa. Kohl dzięki temu przeszedł do histori, niczym Reagan - też wielki szkodnik USA, no ale obalił ZSRR. Ze obaj przy okazji stworzyli podwaliny pod upadek swoich własnych państw... Kto to pojmuje, bo chyba nie mainstream i nie ty?

    • zwyczajny zwyczajne lewackie ględzenie 29.04.11, 04:46
      a mysłałem, ze coś ciekawego.
      • zwyczajny Według lewaków jedynie kołchoz jest 29.04.11, 04:47
        własciwym miejscem produkcji.
        • zwyczajny To banki stworzyły sukces Zachodu nad islamem 29.04.11, 04:49
          Zakaz pożyczek na procent w islamie na szczęście blokował rozwój. Dzięki temu Turcja lub Kalifat traciły przewagę na Zachodem.
    • jorl Wladza pieniadze v realna gospodarka 29.04.11, 19:41
      eva15 napisała:

      > Jorl, ty jesteś praktykiem gospodarczym w dodatlku inżynierem, a to zawęża, wy
      > specjalizuwuje horyzont, już w kanonie samego czysto zawodowego wykształcenia,
      > a później tym bardziej w pracy zawodowej. Więc NIJAK nie idzie ci wytłumaczyć
      > (a tego już próbowałam), że NIE ten, kto produkuje a ten, kto ma kontrolę
      > nad bitą monetą (po dzisiejszemu mówiąc - nad produkcją pieniądza będącego w ob
      > owiązującym wszystkich obiegu)
      ma jedyną i prawdziwą władzę.
      >
      > Produkować każdy może (i na ogół musi, by przeżyć) - tak niewolnik w staroży
      > tnym Rzymie, jaki i przedsecesyjny Murzyn na południu USA, a dziś np. chiński
      > robol, czy inżynier w jakiejś firmie. I CO z tego? To jak ten świat się tocz
      > y, rozgrywa się na zupełnie innych polach niż sama produkcja. I tak było zawsz

      Ja twierdze ze moja wiedza inzynierska i ta juz ogromna praktyka w gospodarce nie zaweza a poszerza a dokladnie daje mi mozliwosc zrozumienia podstawowych mechanizmow jakie rzadza Swiatem.
      Widze u Ciebie, znane mi u innych laikow z pracy produktywnej, twierdzenia ze wytwarzanie produktow to sie samo dzieje. Nie Eva samo to tylko grzmi i sie blyska. Reszta wymaga pracy. Dokladnie taki sam blad popelnil Marx jak i ci inni rewolucjonisci. Bo jak sie im wydawalo ze towary w fabrykach kapitalistow sie produkuja szybko i masowo to im wyszlo ze to proscizna. I jak sie dorwali do wladzy to sie iokazalo ze wcale sie latwo tej produkcji nie organizuje. Zwlaszcze efektywnej anie byle jakiej.
      A wlasnie taki inzynier jak ja ktory sam ciezko pracuje i widzi innych ciezkopracujacych ludzi aby cos wytworzyc wie dobrze jak delikatna struktura jest taki proces produkcyjny. I jak latwo ja rozchwiac. Ja widze to na codzien goniac ludzi do roboty a siebie nie mniej.

      Teraz do wladzy i bicia pieniadza. A wiec Eva podstawa sily (jakiegos panstwa) jest jego gospodarka. Czyli produktywnosc tejze. Reszta jest pozniej nawet ta militarna.
      I kiedys z Anglia czy teraz z USA jest podobnie. Najpierw byly gospodarczo wysoko rozwiniete tzn majacy przewage nad innymi. I to duza. A wtedy i u pojedynczego czlowieka ale i u panstwa nastepuje ludzkia kombinacja "poprobujemy mniej sie pocic czyli mniej pracowac, niech inni za nas sie poca czyli wytwarzaja towary dla nas". Dla naszej konsumpcji. Smakowite, prawda? Czlowiek przeciez najchetniej by nic nie robil a mial towary do konsumpcji (patrz pimpus i jego basic income). I zaczyna sie to robic instrumentami finansowymi. Najpierw to cudownie funkcjonuje. Ale to ma krotkie nogi. Bo zaczyna przewaga tej realnej gospodarki sie zmniejszac nad konkurentami. Bo finasowa gospodarka wypiera, nie da sie inaczej, ta realna gospodarke. I tracac przewage realnej gospodarki nad tymi co sie maja na nas pocic zaczynaja sie karty od nowa tasowac. Tak jak wynikaja aktualne proporcje realnych gospodarek. Tak kiedys Angla stracila znaczenie tak i USA sie obslizguje.
      Z tym ze USA to naprawde ogromny kraj. I mimo tej degeneracji dalej z wielka realna gospodarka czyli realna sila. I jak USA ma teraz jeszcze duzo do gadania to wlasnie wynika z jeszcze dosc silnej jej realnej gospodarki. Ale to sie nieublaganie zmienia. Bo i dla USA obowiazuje sentencja "milego zlego poczatki a koniec zalosny". jak dla Grecji Portugalii itd. Naturalnie w swoich proporcjach.

      Pozdrowienia

    • jorl pimpus 29.04.11, 19:55
      pimpus18 napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > pimpus18 napisał:
      > >
      > >
      > > > Ściągasz idiotów, Evo, jak lampa ćmy.
      > >
      > >
      > > O sobiie mowisz pimpus?
      >
      > Na politechnice nic nie było o liczbie mnogiej?

      Sciaganie idiotow nie musi byc zaraz mnogie. Moga niektorzy spac, ale jeden zawsze jest pierwszy.


      > Czułem, że z Tobą jest coś nie tak.

      Spodziewam sie ze dla Ciebie nie tak. Nawet Ciebie rozumiem pimpus. I dlaczego. Ty lubisz miec pieniadze za darmo ja uwazam ze trzeba na nie zarobic. No to zasadnicza roznica wiec nic dziwnego ze dla Ciebie ja nie tak.
      Oczywiscie jestes na tyle przebiegle aby nie powiedziec uczciwie ze to wlasnie Ty chcesz kase za darmo tylko filozofujesz ze to dla mnie bedzie nawet lepiej jak Ty ta kase dostaniesz. Lisek chytrusek jestes pimpus, naprawde!

      Mam takiego w Berlinie kolege wypisz wymaluj Ty. Harz IV przypadek, tez mi tlumaczy ze wiecej kasy dla niego to dla mnie lepiej. Mozecie sobie rece podac, tworzy naprawde skaplikowane konstrukcje filozoficzno-gospodarcze aby swoja teze udowodnic. Teza dawac kase! Dal mnie!



      > "Lepiej nic nie mówić, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

      Znowu piszesz o sobie jak widze. Bo w Twoich postach jakos starasz sie tak pisac aby merytorycznie praktycznie niczego nie bylo. Zgodnie czyli wlasnie z tym Twoim przytoczonym haslem, prawda?


      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka