Gość: muslimek
IP: 213.25.26.*
28.02.02, 16:48
Oto moralność polityczna godna kraju cara: separatyści czeczeńscy to
terroryści, a separatyści abchascy to fajni kolesie.
Oto przewodniczący parlamentarnego komitetu spraw zagranicznych Dmitrij Rogozin
powiedział: "Przegłosowanie takiego oświadczenia potwierdziłoby (...) fakt
upadku państwowości gruzińskiej"
To samo mówił Ruski podczas zaborów Polski: pamiętacie kordon sanitarny rzekomo
przedziwdziałajacy rozkładowi państwa polskiego?
info.onet.pl/464958,12,item.html
"Imperialistyczne postępowanie Moskwy wobec Gruzji"
Zaniepokojeni planowanym wysłaniem wojsk amerykańskich do Gruzji rosyjscy
deputowani mogą zaapelować do rządu Rosji o uznanie niepodległości
separatystycznych prowincji Gruzji - Abchazji i Południowej Osetii.
Poinformował o tym przewodniczący parlamentarnego komitetu spraw zagranicznych
Dmitrij Rogozin. Dodał on, że jego komitet zaplanował już na przyszły tydzień
przesłuchania w tej sprawie.
"Wielu deputowanych mówi teraz, że decyzje komitetu mają utorować drogę do
głosowania w izbie w sprawie uznania niepodległości i suwerenności Abchazji i
Południowej Osetii" - powiedział Rogozin telewizji ORT.
"Przegłosowanie takiego oświadczenia potwierdziłoby fakt istnienia w Gruzji
quasi-państw niezależnych od Tbilisi oraz fakt upadku państwowości
gruzińskiej" - powiedział Rogozin.
Wypowiedź Rogozina wywołała natychmiastową odpowiedź parlamentarzystów
gruzińskich, którzy uznali, że świadczy ona o imperialistycznych tendencjach w
polityce Moskwy wobec Tbilisi.
Na początku lat 90. w dwóch regionach Gruzji: Abchazji i Południowej Osetii
doszło do wojen rozpętanych przez separatystów. Konflikty zakończyły się
zawieszeniem broni. Dziś oba regiony są kontrolowane przez rządy nie uznawane
przez społeczność międzynarodową.