eva15
25.06.11, 23:18
Mam dzisiaj nastrój by zrobić raz coś przewrotnego. Daję prezent dla jk2007, wojtusia, amigo, borrci i im podobnych "miłośników" Rosji. Przyznaję, że jest się z czego pośmiać:
"Korespondencja z Rosji. Gdy Miedwiediew i Putin podróżują, kraj pięknieje i się rozwija.
W1787 r. caryca Katarzyna razem z kniaziem Potiomkinem udała się, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, z gospodarską wizytą naKrym przyłączony do Rosji 4 lata wcześniej. Historia mówi, że kniaź w strachu o swoją skórę i głowę, żeby zrobić na władczyni wrażenie, rozkazał budować na drodze przejazdu puste w środku, ale z zewnątrz ładnie pomalowane domy, między którymi kręciło się rumiane i odkarmione chłopstwo wraz z dobrze utrzymanym bydłem. Chłopów i bydło nocą przenoszono do kolejnej lipnej wioski. w miastach posadzono parki, które zdechły po tygodniu, a w Chersoniu zbudowano twierdzę, która rozpadła się po pierwszej burzy. (...). Dzisiejsi rosyjscy historycy utrzymują, że to tylko nieprawdziwa legenda wymyślona i rozpowszechniona w Europie przez niemieckiego dyplomatę George?aHelbinga w czasopiśmie "Minerwa?. Może i tak.
Ale w dzisiejszej Rosji robi się rzeczy przewyższające nawet legendy potiomkinowskich wiosek. 12 września 2010 r. prezydent Miedwiediew przebywał w Swierdłowsku. W związku z tym sprzed gmachu miejscowego sądu wykopano 250 róż i wetknięto je w trawę przy wjeździe do miasta, żeby prezydent miał różany widok. Do tego dodano sztuczną palmę. Pobielono pnie drzew na trasie przejazdu Miedwiediewa, prawda, tylko od strony ulicy. Fasady domów pokryto świeżą warstwą farby. Służby komunalne miasta wzięły się za wywóz śmieci do tej pory zalegających ulice. Tyle tego było, że pracownicy spali w podstawionych autobusach, pracując praktycznie całą dobę. w związku z planowaną wizytą prezydenta namiejscowym targu ceny namleko i jajka spadły cudownym sposobem do 10 rubli (1zł). Żeby przypadkiem podniecona tym ekonomicznym cudem ludność nie wykupiła wszystkiego o świcie, w dniu wizyty prezydenta rynek był czynny dopiero od 10.00 zamiast jak zwykle od 7.00. Nowe cenniki na towary żywnościowe rozdawali urzędnicy miejscy. Miedwiediew też zasygnalizował, że zajrzy do kilku sklepów, żeby sprawdzić, czy prawdziwe są docierające do niego opinie o drożyźnie. W związku z tym wiele sklepów na trasie przejazdu było nieczynnych, a pozostałe nagle obniżyły ceny do wysokości sugerowanej przez gubernianych urzędników. Trzeba powiedzieć, że ceny tu są 5 razy niższe niż w Moskwie ? powiedział mile zdziwiony prezydent Rosji. (...)"
www.nie.com.pl/art24834.htm
Wiem, tygodnik NIE jest małpio złośliwy, ale nie jest antyrosyjski, poza tym skąś te informacje musiał wziąć.