Dodaj do ulubionych

4 lipca - Święto Narodowe USA

04.07.11, 10:45
W dniu 4 lipca 1776 r. została ogłoszona Deklaracja Niepodległości USA. Dzień ten jest Świętem Narodowym USA. Z tej okazji składam wszystkim Amerykanom i całej Ameryce najlepsze, najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności!

Kraj ten zawsze był marzeniem dla ludzi z całego świata, był jednocześnie krajem wielkich decyzji, przemian ale i kontrastów. USA wniosły olbrzymi wkład w rozwój i dzieje świata, to kraj w którym żyje kilkanaście mln. Polaków, to kraj bardzo bliski Polakom, naszym wartościom, to kraj który pomagał nam w odzyskaniu niepodległości i zbudowaniu demokracji.
USA są gwarantem światowego pokoju i naszej cywilizacji, to nasze wspólne dobro o które powinniśmy się wszyscy troszczyć w szczególności my Polacy i my Europejczycy.

Obserwuj wątek
    • borrka Troche prawdy od swieta. 04.07.11, 11:57
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9d/Poster35.jpg
      Taka mi do glowy mysl przyszla przy okazji:
      Do tradycyjnych metod hasbary like ... "name calling", "glittering generality", czy "bandwagon",
      Lubianka dolaczyla wlasny wynalazek "Negroes lynching" !
    • mlody747 Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 12:56
      Zobaczymy jak się skończy ten dzień, ale jak na razie jest coś dziwnego, czego ja osobiście nie znam z lat poprzednich w obchodach tego święta. Kiedyś już parę dni wcześniej strzelano fajerwerki i w ogóle było jakoś wesele. W tym roku już sklepy zanotowały spadek sprzedażny fajerwerk i patriotycznych symboli(US flagi itd). Czyżby ludzie uznali, ze niema sensu obchodzić tego święta skoro jednak nie mamy obecnie wolności od prywatnych bankierów(obecnie to oni kontrolują i okradają ten kraj jak przed 1776), którą właśnie zdobyto w 4 Lipca 1776 roku?
      • misterpee Re: Statystyka na Święto Narodowe USA 04.07.11, 13:35
        According to The Department of Veterans Affairs, as of May 2007, reports in the Gulf War Veterans Information System reveal these startling numbers:

        Total U.S. Military Gulf War Deaths: 73,846
        * Deaths amongst Deployed: 17,847
        * Deaths amongst Non-Deployed: 55,999

        The stastics for non-lethal injuries are likewise staggering:

        Total "Undiagnosed Illness" (UDX) claims: 14,874
        Total number of disability claims filed: 1,620,906
        * Disability Claims amongst Deployed: 407,911
        * Disability Claims amongst Non-Deployed: 1,212,995

        Percentage of combat troops that filed Disability Claims 36%

        I know you probably will think this is another conspiracy theory
    • maly.jasio szczegolnie raj dla lekarzy :) 04.07.11, 13:55
      przyjacielameryki napisał:
      Kraj ten zawsze był marzeniem dla ludzi z całego świata,


      a szczegolnie dla lekarzy :)

      znajoma majaca guz na mozgu zostala poddana operacji
      za ktorta ubezpieczenie zaplacilo 300.000 dolarow.

      jak sie pozniej dowiedziala
      w Europie taka operacja kosztowalaby
      30.000 Euro
      • przyjacielameryki Re: szczegolnie raj dla lekarzy :) 04.07.11, 13:57
        maly.jasio napisał:

        > przyjacielameryki napisał:
        > Kraj ten zawsze był marzeniem dla ludzi z całego świata,
        >
        >
        > a szczegolnie dla lekarzy :)
        >
        > znajoma majaca guz na mozgu zostala poddana operacji
        > za ktorta ubezpieczenie zaplacilo 300.000 dolarow.
        >
        > jak sie pozniej dowiedziala
        > w Europie taka operacja kosztowalaby
        > 30.000 Euro

        Jasiu, Ty naprawdę jesteś mały!
        • maly.jasio Re: szczegolnie raj dla lekarzy :) 04.07.11, 14:01
          przyjacielameryki napisał:

          > maly.jasio napisał:
          >
          > > przyjacielameryki napisał:
          > > Kraj ten zawsze był marzeniem dla ludzi z całego świata,
          > >
          > >
          > > a szczegolnie dla lekarzy :)
          > >
          > > znajoma majaca guz na mozgu zostala poddana operacji
          > > za ktorta ubezpieczenie zaplacilo 300.000 dolarow.
          > >
          > > jak sie pozniej dowiedziala
          > > w Europie taka operacja kosztowalaby
          > > 30.000 Euro
          >
          > Jasiu, Ty naprawdę jesteś mały!

          - ale chociaz dobrze ze z mozgiem mam wszystko w porzadku:)
          • przyjacielameryki Re: szczegolnie raj dla lekarzy :) 04.07.11, 14:11
            maly.jasio napisał:

            > przyjacielameryki napisał:
            >
            > > maly.jasio napisał:
            > >
            > >
            > > Jasiu, Ty naprawdę jesteś mały!
            >
            > - ale chociaz dobrze ze z mozgiem mam wszystko w porzadku:)

            Może jednak zbadaj ten mózg u lekarzy! Wskazana profilaktyka!
            • misterpee Re: raj dla lekarzy grabarzy i banksterow 04.07.11, 14:42
              oraz kretaczy jak przyjacielameryki
    • br0fl0vski Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 16:03
      www.youtube.com/watch?v=MkGP7s0SGtY&feature=player_embedded
      • eva15 Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 18:38
        Ha, ha, fajne. Wszystko jest w porządku, oni nie mają myśleć i wiedzieć, od tego są przywódcy.
        • igor_uk Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 18:53
          To tak,jak by Rosjanie zajeli Polske,wieksza czesc tubulcow,czyli Polakow,wytlukli,reszta zapedzili do scisle wyznaczonych obszarow , a pozniej te Rosjanie,co zamieszkali na zdobytych terenach,nagle zechcieli byc "niepodlegli" od matuszki i zaczeli walczyc o to,a po zwyciestwie oglosili ,ze sa "niepodlegli".Owszem,najeźdźce okazali sie niepodlegli,a co z tubulcami? Czy w takim razie Polace rowniez by czuli sie wolni?
          A po za tym wszystko jest OK,przeciez tych tubulcow tak wiele nie pozostalo sie,a nieliczni maja slaby glos-kto by chcial ich slyszec.

          Wot tak ja widze to swieto. Tak naprawda,powinni by byli sobie go darowac ,przeciez maja Dzień Dziękczynienia i na tym powinni poprzestac.Ale dermokraty maja swoi zasady,ktore slabych nie obejmuja.
          • przyjacielameryki Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 18:56
            igor_uk napisał:

            > To tak,jak by Rosjanie zajeli Polske,wieksza czesc tubulcow,czyli Polakow,wytlu
            > kli,reszta zapedzili do scisle wyznaczonych obszarow , a pozniej te Rosjanie,co
            > zamieszkali na zdobytych terenach,nagle zechcieli byc "niepodlegli" od matusz
            > ki i zaczeli walczyc o to,a po zwyciestwie oglosili ,ze sa "niepodlegli".Owsze
            > m,najeźdźce okazali sie niepodlegli,a co z tubulcami? Czy w takim razie Polace
            > rowniez by czuli sie wolni?
            > A po za tym wszystko jest OK,przeciez tych tubulcow tak wiele nie pozostalo si
            > e,a nieliczni maja slaby glos-kto by chcial ich slyszec.
            >
            > Wot tak ja widze to swieto. Tak naprawda,powinni by byli sobie go darowac ,pr
            > zeciez maja Dzień Dziękczynienia i na tym powinni poprzestac.Ale dermokraty ma
            > ja swoi zasady,ktore slabych nie obejmuja.


            Krętacz, a Ty w ogóle wiesz jakie wojny, wydarzenia i okoliczności zdecydowały o Święcie USA 04. lipca???
            • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 18:59
              dupolizek,ty mnie lepiej powiedz,czy dla tubulcow w Ameryce,to znaczydla tych co przezyli cywilizowanie,to rowniez jest radosne swieto?
              Dupolizek,nie ma zadnego znaczenia co to byli za wojny i kto z kim walczyl,poniewaz jedni zlodziei walczyli o lup z drugimi zlodziejami.Tyle w temacie.
          • zlotamajka Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 18:57
            Dokladnie co z niepodlegoscia tubylcow. Swietnie to swieto podsumowales Igor.
            • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:03
              majka,nie stalo sie nic nadzwyczajnego.Bardziej cywilizowani i silniejsze pokonali slabszych .Tak bylo ,jest i bedzie.Ale robic z tego Swieto,a do tego nazwac go "Swietem Niepodleglosci",to zakrawa na kpiny.
              • zlotamajka Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:06
                Dokladnie. Ale ci co wygrali lup musz swietowac zdobycz.
                • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:10
                  majka,a czy musza to swieto tak nazywac?
                  • zlotamajka Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:12
                    No a jak maja je nazywac. Swietem kradzierzy i okupacji? Przeciez tak nie wypada.
                    • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:18
                      Ja by zaproponowal im taka nazwe
                      "Dzien Diermokratora"
                      Przeciez o to walczyli z Korona.O demokracje.
                      • przyjacielameryki Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:10
                        igor_uk napisał:

                        > Ja by zaproponowal im taka nazwe
                        > "Dzien Diermokratora"
                        > Przeciez o to walczyli z Korona.O demokracje.

                        Krętacz, jesteś klasycznym przykładem i przedstawicielem sfrustrowanej i zakompleksionej wobec USA grupy Rosjan komsomolskich. Wasza słabość, zagubienie i zacofanie cywilizacyjne i myślowe popycha Was do takiej bezmyślnej, bezrozumnej i bezzasadnej krytyki USA. Nic nie jest doskonałe ale Wasze ujadanie , Wasza antyamerykańskość wynika tylko i wyłącznie z Waszej małości, gigantycznych kompleksów i totalnego zacofania technologicznego wobec USA. Nie potraficie inaczej, przegrywacie z USA we wszystkim, zupełnie nie liczycie się w świecie. Wasza opinia nie ma żadnej wartości bo jaką wartość mogą mieć opinie przedstawicieli kraju skorumpowanego w gigantycznych rozmiarach, kraju zacofanego cywilizacyjnie, kraju mafijnego w którym nie przestrzega się prawa i morduje bezkarnie dziennikarzy krytykujących Kreml, kraju w którym bogacze Moskwy opływają w luksusach a na prowincji na wsiach nie ma bieżącej wody, dróg czy przedszkoli a prości ludzie żyją w nędzy.

                        Krętacz, ale dla młodych Rosjan to USA a nie Rosja jest wzorcem, to dolar jest dla nich prawdziwym pieniądzem a nie rubel i ci młodzi bardzo często najchętniej wyjechali by z Rosji. Popatrz a do USA cały czas ściągają tłumy z całego świata(pomimo kryzysu) i Ameryka nie jest już w stanie ich przyjąć. Jak krętacz wytłumaczysz to dziwne zjawisko!!!!


                        • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:14
                          dupolizek,przeciez nie o mnie chodzi,a tylko o tych tubulcach.Czy potrafisz powiedziec w ich imieniu?-Dziekuje wam za wyzwolenie.
                          Jak nie potrafisz,to zamknij swoj ryj zydowski.
                          Palestynczykow tez wyzwolilis cie?
                          • przyjacielameryki Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:22
                            igor_uk napisał:

                            > dupolizek,przeciez nie o mnie chodzi,a tylko o tych tubulcach.Czy potrafisz pow
                            > iedziec w ich imieniu?-Dziekuje wam za wyzwolenie.
                            > Jak nie potrafisz,to zamknij swoj ryj zydowski.
                            > Palestynczykow tez wyzwolilis cie?

                            Krętacz, owszem sporo Indian zginęło ale w walce. Nikt do im nie strzelał w potylicę, nie zsyłał w na roboty. Takiego bestialstwa jakiego dopuszczali się Rosjanie nikt i nic nie przebije , nawet Hitler zostaje w tyle. Więc o czym Ty piszesz, kogo Ty pouczasz?????

                            Ps. To co już wybraliście sobie już protektora bo pod Chińczykiem tak jak i pod Mongołem nie będzie lekko!!!
                            • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:26
                              Durik,czy ty rozumiesz co ty piszesz? te co dzis nazywaja siebie Amerykanami zniszczyli cala cywilizacje.I swietuja dzis niepodleglosc.

                              Co dotyczy tego ,ze zgineli w walce,to nawet nie potrafisz durniu zrozumiec,jak ze zla wystawiasz ocene tym,kto zginal z rak NKWD,czyli z waszych ,zydowskich rak.
                      • zlotamajka Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:35
                        Swieto Diermokrata moze tak ale na pewno nie Swieto Demokracji. Tego nie daloby sie przelknac tak samo jak tej niepodleglosci.
                    • przyjacielameryki Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 19:52
                      zlotamajka napisała:

                      > No a jak maja je nazywac. Swietem kradzierzy i okupacji? Przeciez tak nie
                      > wypada.

                      Ale komsomolska sfora ujada. A Ty koślawa masz chyba ciężki przebieg menopauzy.
                      • igor_uk Re: Troche dziwne to swieto. 04.07.11, 20:00
                        dupoizek,a co u cie za obsesja z ta menopauza?
                        Wiesz co?Ja, kretacz azjata,nigdy by tak nie pozwolilem sobie zwrocic sie do kobiety.
                        jestes po prostu chamem . Uprzezam lojalnie - zglaszam twoj post do kasacji .
                        • walter622 Klasyka 04.07.11, 21:00
                          igor_uk napisał:
                          > Ja, kretacz azjata,nigdy by tak nie pozwolilem sobie zwrocic sie do kobiety.

                          Igor, piszesz o jakimś azjatyckim savoir-vivre, o którym "przyjaciel" najzwyczajniej w świecie nie ma pojęcia.
                          Jak pisze pewien "klasyk" :
                          "...wielu Polaków nie odróżnia niestety rozmowy od właśnie siania nienawiści, bluzgania na lewo i prawo czy obrażania innych..."

                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,126710568,126714335,Re_Tylko_spokojnie_przyjacielu_.html
      • br0fl0vski Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 05.07.11, 08:40
        www.youtube.com/watch?v=1vXgUBxqBQI
    • de_oakville Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 18:41
      przyjacielameryki napisał:

      > to kraj ba
      > rdzo bliski Polakom, naszym wartościom, to kraj który pomagał nam w odzyskaniu
      > niepodległości i zbudowaniu demokracji.
      > USA są gwarantem światowego pokoju i naszej cywilizacji, to nasze wspólne dobro
      > o które powinniśmy się wszyscy troszczyć w szczególności my Polacy i my Europe
      > jczycy.

      Kraj ten jest mi dzis obok Kanady bardziej bliski niz jakikolwiek kraj europejski, a Kanada conajmniej rownie bliska jak Polska. Nie dziwmy sie w zwiazku z tym slowom krytyki roznych uczestnikow tego forum, ktorych mozgi maja inna percepcje - dla nich Stalin bedzie zawsze blizszy niz Wilson, van Buren, Roosevelt, Reagan, Bush lub chocby Pilsudski.
      • igor_uk Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 18:57
        de_oakville,masz w 100% racje,jak zawsze ma racje zwyciezca.A te dzikusy,do tego z nieslusznym,bo czerwonym,kolorem skory,nie powinni byli by w ogole zyc,to by nie meczyli sie te,co zdobywali Nowe Ziemie dla cywilizowanych ludzi.
        • misterpee Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 19:25
          ale Oakville juz nie pier-oli, ale robi blow job i rzyga jednoczesnie.
          • igor_uk Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 19:29
            misterpee i nie potrzebnie tak ostro wyjechales.
            Sa ludzi,ktore uwazaja,ze jak ktos nie kocha USA,to jest rownoznacznie z tym,ze kochaja Stalina.
            W sumie ten forumowicz swoim postem mnie zaskoczyl.Uwazalem,ze ma szersze horyzonty.Coz,nie jestem Papierzem,mam prawo do pomylek.
            • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 20:31
              O tych Indianach to ostatnio dużo wspomina się. Nawet robią to kobiet i faceci jak ty. To zastanów, ze stało się to przed XX wiekiem i liczbę tych rzekomo niewinnych zabitych Indian(znaj sobie samemu na internecie te dane) a potem porównaj to 66 milionami zamordowanych prze komunizm w ZSRR, potem dodaj komunizm w Chinach i wielu innych krajach o podobnym przekonaniu polityczny. Jak to zrobisz to proszę zaskocz mnie liczbami i może ci uwierzę, ze ten system amerykański jest gorszy. A tak nie powtarzaj, starej zimno wojennej propagandy, bo tylko widać gdzie chodziliście do szkoły(w jakich krajach).
              • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 20:34
                Mlody, zapoznaj sie najpierw z hisotria Indian a potem zabieraj glos bo malo wiesz.
                • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 20:43
                  Wiec naucz mnie i podaj liczbę zabitych po 1776 roku w USA. Przed tym rokiem jak wiesz była to kolonia tego samego kraju co jest obecnie Kanada (Anglii). Rozumiem ,ze jesteś nauczona prawidłowej historii, wiec strzelaj.
                  • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 20:48
                    W oczekiwaniu na twoja odpowied:
                    www.youtube.com/watch?v=lvfP4PSH76w&feature=BFa&list=PL2B1489D0618C3008&index=60
                    • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 21:05
                      Tak po sprawiedliwości(obwiniacie nas), to ty osobiście jesteś moralnie winna wszystkim przestępstwom jakie popełniła Anglia, bo należysz do tego królestwa i nie buntujesz się. Winien jest także Igor jak mieszka w UK. Widzisz, Stany się zbuntowały Anglii a wy nie (Stany nie przejmują odpowiedzialności za przestępstwa UK).
                      • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 21:35
                        (Stany nie przejmują odpowiedzialności za przestępst
                        > wa UK).
                        Stany maja wystarczajaco swoich przestepstw na sumieniu poczynajac z Indianami. Brytyjskich im nie potrzeba.
                        • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 21:46
                          Podaj liczb tych zabitych Indian przez Stany. To chyba powinno być proste? A tak to nie powtarzaj: komunistycznej, liberałów i humanistów z wykształcenia propagandy (żeby zostać humanista z wykształcenia trzeba dać swój mózg "wyprać" na studiach).
                          • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 22:49
                            Mlody, zabawa w liczby jak powiedzial Igor nie ma sensu bo nie o to chodzi. Raz podane przez ciebie 66 mil to z palca wyssane bez rzadnej bazy. Dwa liczby wymorodowanych Indian trudno ustalic bo nikt ich nie liczyl a wszystkie liczby to przypuszczenia. Nastepnie, liczby nie daja calego obrazu. Wazniejszy jest naprzyklad procent ludnosci. Dodac trzeba tez utrate ziemi i kultury w rozliczeniach. No i przedewszystkim nie o liczby Igorowi chodzilo ale o idee. A ze jestes patryjotycznym Amerykaninem to cie to ubodlo.
                            • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:20
                              Liczbę 66 milionów Rosjan podał Aleksander Sołżenicyn. A ze jestem patriotycznym Amerykaninem to niema nic do rzeczy, ale to ,właśnie będziesz używała za moimi plecami. Wydaje mi się ze zazdrości nam sukcesu. Dolary oślepiają ciebie(jak lubisz jak ja ciebie reprezentuje za twoimi plecami-nie martw się-nie zrobię tego) Twój kraj (Anglicy to twój kraj) popełni znacznie większe przestępstwa i to on wymordował Indian w Ameryce Północnej. USA wiele razy mniej (Każde życie było niepotrzebna strata). Nie chodzi wam o Indian, ale o oczepianie się Ameryki. Ten problem ma prawie każdy liberał. Niby chce pomóc lodżią. Zaciąga wysokie podatki-zabija przemysł a następnie każe ludzia Cierpice biedę. Tak zawsze było w wszystkich krajach komunistycznych. Ale na początku to oni super dbają o ludzi dla ludzi to oni wszytko i zawsze. Sa tak długo mądrzy jak są innych ludzi pieniądze do zabrania, a jak wystąpią kłopoty, to kapitalizm amerykański jest winien i brak Indian(wiesz oczywiście ze określenie kapitalizm było wymyślone dla celów propagandowych w tym samym czasie jak wymyślono komunizm, bo komunizm nie może istnieć bez niedobrego kapitalizmu). Oczywiście nie zapomnę ci przypomnieć, ja mi to robisz, ze powinnaś się pouczyć historii zanim zaczniesz się sprzeczać.
                              • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:28
                                Oczywiście nie zapomnę ci przypomnie
                                > ć, ja mi to robisz, ze powinnaś się pouczyć historii zanim zaczniesz się sprzec
                                > zać.
                                Mlody, jak historie studiowala jak i inne kierunki wiec twoje przypomnienie tu na nic. Nie znasz faktow historycznych ani nawet podstawowych definicji no i do wiadomosci nie chcesz tego przyjac. Ja ci w tym nie pomoge. Sluchaj dalej radia.
                                • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:58
                                  Historie to mogłaś studiować, ale to nie znaczy ze ja zaznasz. Wiesz, pobierałaś nauki od profesorów bardzo liberalnych, którzy zadbali o twoja "poprawna" wiedzę. Ja nie tylko słucham radia, ale czytam także. Moj ulubiony historyk jest nazwany antysemita i nie wspomina się go na studiach choć jest bardzo znanym i cenionym amerykańskim historykiem od ponad 50 lat. Nie napisze jego imienia na forum bo się przestraszysz. Tak go nie cierpią.
                                  • eva15 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 00:06
                                    Jeśli ten twój historyk ci powiedział, że wymordowano 66 mln etnicznych Rosjan, zmień szybko historyka.
                                    • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 09:30
                                      norwid.wordpress.com/2011/01/23/zydzi-w-rosji-solzenicyn/
                                      Nie samowite. Ja nawet nie mogę odejść pocieszyć się swoim świętem. Jaksa delirka was napada. Tego nie da się czyta. Zobacz te analizy personalne. A myślisz ze ktoś sprostuje je lub przeprosi jak już link jest zamieszczony. Oczywiście, ze nie, bo tak nakazuje dobra propaganda przecież. Wciskać ciemnotę i udawać ze wszystko jest OK.
                                  • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 00:09
                                    Mlody gdybys mial chocby najmniejsze pojecie o histori to bys rozumial ze nie chodzi o same fakty i daty ale przedewszystkim o UMIJETNOSC ZNALEZIENIA I ANALIZE ZRODEL. Na bazie zwyklych bredni ktory wypisales to nie masz pojecia ani o jednym ani o drugim. Wszyscy ci to wykazuja a twoja odpowiedz do Waltera to po prostu kpiny. Jak sie w temacie nie znasz to przynamniej umiej sie nie odzywac lub przyznac sie do niewiedzy i czegos proboj sie nauczyc.
              • walter622 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 21:29
                Młody, dotychczas pisałeś bardzo rozsądnie i przyznam się trochę zaskoczyłeś mnie swoją
                wypowiedzią. Czy wg. Ciebie istnieje jakaś konkretna cyfra, swoisty próg po którym "ilość przechodzi w jakość" ?

                Czy według Ciebie zbyt mało zamordowano np. tych Ludzi by teraz ich wspominać i tymi mordami zawracać sobie głowę ?
                www.youtube.com/watch?v=7TFdK3dxllw&feature=related
                www.youtube.com/watch?v=ovPLGn2IP3Q&feature=related
                • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 21:54
                  A jaka jest lepsza miara tych przestępstw, jak nie właśnie liczba? Mamy się kierować tym co nakręca nam propaganda i np. widzieć 6milonow żydów a nie widzieć 66 milionów białych Rosjan?
                  A z tym rozsądkiem to nie wciskaj. Nie próbuj pozyskać zaufania do siebie itd. Lepiej pisz z sensem. Tak od siebie, a nie to co ci włożyli do głowy.
                  • igor_uk mlody. 04.07.11, 22:35
                    jestem zaskoczony twoja wypowiedzia i nie chodzi mnie o te wyssane z palca 66 mln Rosjan,pomordowanych przez komunistow (jak by ich bylo tylko 10,to o 10 bylo by za duzo).I nie chodzi mnie o liczbe Indian ,czy to wazno,czy ich bylo 10 tysiecy,czy tylko 10 i tak bylo by o te 10 za duzo.A chodzi mnie o to,ze Ty calkowicie nie zrozumiales moich slow.
                    Mnie chodzilo o sama geneza powstanie panstwa,ktore pozniej nazwali USA.Ono powstalo nie na pustym miejscu,a tylko tam,gdzie byla swoja cywilizacja.Tak,ta cywilizacja byla zacofana.Tak,byla slaba i dla tego przegrala.Jak pisalem do majki:
                    "nie stalo sie nic nadzwyczajnego.Bardziej cywilizowani i silniejsze pokonali slabszych .Tak bylo ,jest i bedzie.Ale robic z tego Swieto,a do tego nazwac go "Swietem Niepodleglosci",to zakrawa na kpiny. "
                    Nic,mlody dodac nie moge.Nie uwazam obecnych Amerykanow za mordercow,jak rowniez Anglikow,jak zreszta kogo kolwiek innego.Tylko uwazam sa niestosowne Swietowac Dzien Niepodleglosci,gdy tubulcy nic z tego nie maja.

                    p.s. wybacz ,ze nie odpisalem od razu,mialem dosc duzo pracy.Ale juz jestem swobodny.
                    • mlody747 Re: mlody. 04.07.11, 22:56
                      Eva oczywiście się teraz nie wypowiedziała. Kiedyś tłumaczyłem jak to było z tym zabijaniem i ze to jest trwanie w zimniej wojnie a ona dalej:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,126648094,126648995,Re_Zbrodnie_cywilizacji_zachodniej_cz_4_Wounded.html
                      Ten kraj był założony przez tych samych Anglików, co maja Kanadę, Australię(Indianie W AU) pierwsze obozy koncentracyjne w święcie w południowej Afryce, miony zabitych Hindustan i Bóg wie gdzie jeszcze nabroili. Terasa jak jesteś przyciśnięty do muru, bo masz podać liczbę zabitych to się wymigujesz. Ale to nie będzie przeszkadzało wam wszystkim za parę dni na nowo nakręcać propagandę wrogości. Jesteście manipulowani. Nie macie widzieć problemu z bankami centralnymi i będą wam różności wymyślać aby odwrócić wasza uwagę.
                      • igor_uk Re: mlody. 04.07.11, 23:14
                        mlody,czy ja wykrecam sie?ja cie powtorzylem,co juz napisalem wczesniej.
                        Ale jak juz cie tak wazna liczba zabitych,to masz .Tylko w samej Ameryce Polnocnej,zginelo z rak okupantow -15 mln zamieszkale te tereny rdzenna ludnosc,co stanowilo 99% od populacji.W tym ,z moich rak,jako obecnego miezkanca Anglii,zginelo blisko pol miliona tubulcow.
                        Podobaja sie cie te liczby?
                        p.s..mlody,o co cie chodzi?Czy nie potrafisz zrozumiec przekazu?To powtorze jeszcze raz.Nie mam nic przeciwko USA,oni sa i nic na to nie poradzisz.Mam zastrzezenie wylacznie do nazwy tego Swieta.Ono z samej definicji nie moze byc zastosowno w tym przypadku. Czy nie bylo by lepiej,nazwac to Swieto,chociaz by- "Zwyciestwo nad Korona",nawet po prostu-
                        "Dzien Zwyciestwa". Ale na Boga,tylko nie "Dzien Niepodleglosci",tak moga nazwac podobne Swieto,tylko rdzenne mieszkance tych obszarow,ale nie najeźdźce.
                        • eva15 Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:22
                          poruszasz się w rosyjskim znacznie szybciej niż ja, czy mógłbyś poszukać, ilu etnicznych Rosjan żyło za caratu przed rewolucją. Wiadomo, że dziś w Federacji Rosyjskiej Rosjan - Russkich jest nieco ponad 80 mln. Ile było wtedy, wg mnie musiało być mniej niż dziś. Zęby mnie bolą od propagandy młodego o wymordowaniu przez komunę 66 mln białych (czyli jak rozumiem - etnicznych) Rosjan.
                          • mlody747 Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:30
                            Powtarzam liczbę Rosjan za Aleksander Sołżenicynem.
                            • eva15 Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:34
                              Etnicznych Rosjan? Sołżenicyn twierdził, że wymordowano 66 mln białych Rosjan, podczas gdy ich całkowita liczba wynosiła w tamtych czasach mniej więcej tyle, albo niewiele więcej?
                              • zlotamajka Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:38
                                Ewa przeciez Mlody nigdy Solzencyna nie czytal. Uslyszal cos gdzies i wszystko pomieszal. Niech lepiej pokaze zrodla skad ta liczbe wzial. Zdaje sie juz go o to pytalam ale jak narazie slysze tylko propagandowe slogany i wyzywanie Angli i Kanady. Nie rozumie za ja kanadyjska a tym bardziej angielska patryjotka nie jestem.
                                • eva15 Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:46
                                  jak można taki idiotyzm walnąć, to wręcz nie do wiary.
                                  • zlotamajka Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:55
                                    Kompletnie nie douczony i powtarza gdzies zaslyszane glupstwa ktore w dodatku pomieszal. Najgorsze ze nie przyjmuje do wiadomosci ze palnal glupstwo i coraz bardziej sie pograza.
                                  • mlody747 Re: Igor, mam prośbę 05.07.11, 00:12
                                    Sorry, już muszę uciekać. Do jutra, Przyjemnosci Wszystkim.
                                    • eva15 Re: Igor, mam prośbę 05.07.11, 00:15
                                      Uciekaj, najlepiej do książek!
                                • mlody747 Re: Igor, mam prośbę 05.07.11, 09:24
                                  norwid.wordpress.com/2011/01/23/zydzi-w-rosji-solzenicyn/
                            • walter622 Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:48
                              mlody747 napisał:

                              > Powtarzam liczbę Rosjan za Aleksander Sołżenicynem.

                              Tym razem to solidnie przegiąłeś. Takich głupot to A. Sołżenicyn nie pisywał.
                              Może wskażesz konkretnie na jakiej jego publikacji opierasz swoje stwierdzenie o wymordowaniu "66 milionów białych Rosjan"?
                              No i przy okazji - może podasz definicję "białych Rosjan" - bo widzę, że o ruchu "Białych"
                              to chyba nie masz zielonego pojęcia. Tak więc ze spraw poważnych robisz sobie farsę.

                              www.youtube.com/watch?v=aH4vXQSat4Y
                          • jk2007 dla evy15 04.07.11, 23:32
                            eva15 napisała:
                            > ilu etnicznych Rosjan żyło za caratu przed rewolucją.

                            arhivar-rus.livejournal.com/234435.html#cutid1
                            • eva15 Re: dla evy15 04.07.11, 23:54
                              Ach te twoje linki, z tobą to jak z herrem7.
                              Ale OK, w końcu tam, z tego co widzę, kopiują chyba materiały źródłowe. Jeśli prawdą jest, że w 1910 r. w carskiej Rosji było 163 mln mieszkańców, to liczba Russkich zważywszy na podboje nie przekraczała w tamtym czasie 60% populacji, czyli ca 100 mln. Wymordować z tego 66 mln to duża sztuka. Masz może liczbę Russkich po tych mordach, czyli po śmierci Stalina (1953). Czy wynosiła wtedy ca 40 mln.?
                              • jk2007 Re: dla evy15 04.07.11, 23:57
                                eva15 napisała:

                                > Ach te twoje linki,

                                Evo, wiem, ze wolisz obrazki :)
                                • eva15 Re: dla evy15 04.07.11, 23:59
                                  jak zawsze wiesz więcej ode mnie.
                              • jk2007 Re: dla evy15 05.07.11, 00:08
                                eva15 napisała:
                                > Masz może liczbę Russkich po tych mordach, czyli po śmierci Stalina (1953).

                                w 1989r.
                                Рyccкие — 145 млн 155 тыc. 489 чел. (50,8 %)
                                Укрaинцы — 44 млн 186 тыc. 006 чел. (15,46 %)
                                Белoрycы — 10 млн 036 тыc. 251 чел. (3,51 %)
                                www.encyclopaedia-russia.ru/view_post.php?id=160
                                • eva15 Re: dla evy15 05.07.11, 00:20
                                  Spasibo, ale ie o to chodzi. Te wredne Russkije z twoich statystyk to się byś może dopiero później tak rozmonożyły (dajesz dane za 1989 r.). Mnie interesuje, ile Russkich zostało bezpośrednio po straszliwych mordach Stalina, opisanych przez młodego na 66 mln, czyli ilu Russkich przeżyło tą rzeź po 1953 r.
                                  • jk2007 Re: dla evy15 05.07.11, 00:31
                                    najwiekszy straty w wyniku IIWS, "mordy Stalina"?????? nic o tym nie wiem.
                                    • eva15 Re: dla evy15 05.07.11, 00:37
                                      No właśnie, a młodemu chodziło o to, że komuna wymordowała ponoć 66 mln Russkich.
                                      • walter622 Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:07
                                        eva15 napisała:

                                        > No właśnie, a młodemu chodziło o to, że komuna wymordowała ponoć 66 mln Russkich.

                                        Młody jest typową ofiarą "wielkich liczb". Śmierć jednej osoby na takich nie robi żadnego wrażenia, dopiero gdy liczba ofiar przewala za 10 mln. to można podyskutować. To chyba efekt gier komputerowych,gdzie trup ściele się gęsto i filmów, które by oglądać trza uprzednio przed ekranem postawić solidne wiadro.
                                        Lecz nie o tym. O ile pamiętam, "66 milionów" (czy jej bliska cyfra) pojawia się w "Oddziale chorych na raka". Przy tym A. Sołżenicyn w tych obliczeniach uwzględniał nie tylko osoby
                                        zamordowane w czasie wojny domowej, represjonowane i zamordowane w lagrach, osoby które zmarły w czasie Wielkich Głodów ( było ich kilka) i kolektywizacji wsi, a także tych co zginęli w czasie II W.Ś., w konsekwencji politycznych i strategicznych błędów stalina.
                                        Na dodatek młody kompletnie nie rozumie pojęcia "Białych Rosjan", posiadającego bardzo konkretne znaczenie . Czy represjonowanych chociażby za "trockistowskie odchylenia"
                                        można uznać za "Białych Rosjan"? No, faktycznie wielu z nich bolszewia rozstrzelała, ale
                                        jako żywo "Białymi" oni nie byli, a na dodatek czasem/dość często nawet nie byli "Rosjanami".
                                        Grunt, że młody dzielnie stawił opór "komsomolcom" i czerwonym myszkom.
                                        • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:21
                                          Walter, mlody to klasyczna ofiara niedouctwa i "edukacji" i mediow amerykanskich. Cos uslyszal ale nie wie dokladnie co i do czego sie odnosi. Do tego jest wyznawca pewnej ideologi czyli konstytucjonalizmu amerykanskiego. A wiekszego stracha niz komuna czy socjalizm w Ameryce nie ma. Nawet teroryzm nie moze calkiem z tym rywalizowac. No i efekty sa. Nie wie co gada ale pewny ze wie.
                                          • walter622 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:43
                                            zlotamajka napisała:
                                            >A wiekszego stracha niz komuna czy socjalizm w Ameryce nie ma.

                                            No tak, ale przy tym przejawia bolszewickie odruchy. Dziwne to, ale podobną reakcję można zaobserwować u wojtusia i u "przyjaciela". Jeżeli brakuje argumentów to natychmiast jesteś ustawiany na pozycji wroga, a takowym jak by nie było jest "komuch" i na dodatek "ruski".
                                            W moim przypadku to całkiem zabawne bo i do zwolenników komuchów trudno mnie zaliczyć,
                                            a i nie ukrywam swych turańskich korzeni. Lecz ofiary nieuctwa o "potomkach wilków" lub "związku strzał" nic nie wiedzą, więc mają pewien kłopot.
                                            Inny problem to kwestia "progowej" liczby ofiar, od której tę dyskusję zacząłem, nie zdając sobie sprawę w co się to przerodzi. Jak widać oni dostrzegają problem, gdy ilość ofiar przewali za 10 milionów - mniejsza skala to dla nich przysłowiowy "pryszcz". Innymi słowy, przy tym rozmachu tacy np. Czesi nie mieliby większych szans - zniknęliby bez śladu i nikt by tego nawet nie zauważył.

                                            • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:49
                                              Zdaje mi sie ze nie o same liczby chodzi lecz tez kto by "wykonawca". Naprzykla ofiary imperium pax americana sa przez nich zmniejszne i minimalizowane a ofiary wrog powiekszane. Klasyka.
                                              • walter622 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 02:04
                                                zlotamajka napisała:
                                                > Klasyka.

                                                Problem "ilości" pojawia się przy odpowiedniej "jakości" przeciwnika. Natomiast gdy przeciwnik jest "niegodzien" to problem ten nie istnieje - wręcz przeciwnie, im więcej tym lepiej. To też
                                                klasyka.
                                                • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 02:21
                                                  swieta racja.
                                        • eva15 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:23
                                          Powtarzam, on wg mnie miał na myśli białych rasowo, etnicznie, nie politycznie. Gdby miał na myśli politycznych "białych", to byłoby już zupełnie śmiesznie.
                                          • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:28
                                            O politycznych bialych to on jak widac nawet nie slyszal i nie wie wogole w czym tu rzecz.
                                          • walter622 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:46
                                            eva15 napisała:

                                            > Powtarzam, on wg mnie miał na myśli białych rasowo, etnicznie, nie politycznie

                                            Wybacz, lecz nie zetknąłem się z "żółtymi" lub "czarnymi" Rosjanami, a i jakoś trudno uwierzyć , że "czerwoni Rosjanie" są etnicznie podobni do Siuksów.
                                            • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:50
                                              On patrzy na to z punktu amerykanskiego wiec z punktu rasy. Politycznych roztawien nie zna bo i nie zna histori rewolucji oprocz tego ze byla.
                                              • walter622 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 01:58
                                                zlotamajka napisała:

                                                > On patrzy na to z punktu amerykanskiego wiec z punktu rasy.

                                                Jeżeli tak to chyba jest również przekonany, że Winnetou przez wiele lat zasiadał w KC bolszewickiej partii i teraz jest pochowany w jakimś mauzoleum.
                                                • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 02:04
                                                  > Jeżeli tak to chyba jest również przekonany, że Winnetou przez wiele lat zasiad
                                                  > ał w KC bolszewickiej partii i teraz jest pochowany w jakimś mauzoleum.

                                                  I tak wlasnie jest.
                                                  • mlody747 Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 14:34
                                                    www.dejanlucic.net/JEWS%20IN%20RUSSIA.html
                                                  • zlotamajka Re: Ofiara "wielkich liczb" 05.07.11, 14:59
                                                    W ten sposob mozesz rozmawiac z przyjacielem lub innym wojtusiem. Napewno cie wespra w twoich "odkryciach". Niestety nie znaja jezyka Szekspira wiec to moze byc problem. To ze ktos cos gdzies napisal nie znaczy ze jest prawda. Co do meritium twego postu to nie da sie komentowac bo tego meritium po prostu brak.
                                                  • walter622 Śmiecisz 05.07.11, 15:01
                                                    Trzy razy w tym wątku zamieszczasz jeden i ten sam tekst. W dodatku ten tekst kilka razy wskazywałeś w polskim tłumaczeniu.

                                                    > " Rosjanin podaje 66 milionów zamordowanych w sowieckich gulag"

                                                    O ile wiem to Dejan Lucic nie jest "Rosjaninem". Dziwne, facio komentuje książkę, która w
                                                    j. angielskim się nie ukazała ( tj. wydano pierwszy tom, natomiast drugi, będący przedmiotem jego "komentarza" dotychczas jest na etapie "technicznej obróbki"). Tak więc może pisać co
                                                    tylko zapragnie.

                                                    > (czy można mu wierzyć?)
                                                    Niestety nie. Z prostej przyczyny - tyle osób nie było zesłanych do gułagów, ba nawet nie było represjonowanych. A do tego musisz dodać tych co pobyt w lagrach przeżyło. Z danych Memoriału (tj. bezsprzecznie udokumentowanych) mowa jest o 12,5 min. represjonowanych - przy tym ta cyfra uwzględnia rożne formy represjonowana - od rozstrzelania po nakaz przesiedleńczy. Przy tym należy zaznaczyć , że mówimy o represjonowanych na tle politycznym, socjalnym i narodowościowym. O tym przeczytasz we wskazanym wstępie do wykazu, rzecz jasna o ile ten temat Ciebie faktycznie interesuje ( jest tu kilku "kowali intelektu", którzy mają wstręt do czytania).

                                                    www.lists.memo.ru/
                                      • mlody747 Re: dla evy15 05.07.11, 09:02
                                        Tu jest link co wspomina o tych 66 milionach. Wybaczcie ale chodzi ile w ogóle komuna zabiła w ZSRR. I "biali R". z malej litery, to taki ekstra przymiotnik i niema nic wspólnego z "Białymi R". z dużej litery. Jak zauważycie nawet suma 40 milionów(wspomina Eva) jest większa niż 15 zabitych Indian w Ameryce(również można ta liczbę pomniejszyć). Następnie sowieci układali się z Adolfem przed IIWS(pomogli mu ja zacząć lub nawet tylko dlatego, ze z nim podpisali pakt w ogóle ta wojna się zaczęła), czyli są współodpowiedzialni za wybuch tej wojny jak Anglicy, którzy oddali mu Czechosłowację. Czyli dochodzą te miliony zabitych z IIWS plus zabici w komunistycznych Chinach na konto komunizmu światowego. To wszytko dowodzi, ze powinno się piętnować komunizm za jego zbrodnie a później dopiero Amerykę. Jednak tak nie jest. Dlaczego? Wiecie coś na ten temat? Oczywiście ze nie. Sorry, pozostałych wpisów już nie chce mi się czytać. Wasza wyobraźnia/wasze analizy są absurdalne. Dosłownie bredzicie, aby tylko zjechać z tematu zabitych Indian, na których wam tak zależy ponoć.
                                        • mlody747 Re: dla evy15 link 05.07.11, 09:14
                                          Sorry
                                          norwid.wordpress.com/2011/01/23/zydzi-w-rosji-solzenicyn/
                                          • eva15 Re: dla evy15 link 05.07.11, 11:54
                                            DziKi za link, gdybyś go jeszcze umiał ze zrozumieniem przeczytać! Zrozumiałbyś wówczas, że Sołżenicyn ma na myśli wszystkie mordy popełnione na mieszkańcach Rosji przez 200 lat. I to wcale nie tylko na białych rasowo rosyjskich chrzecijanach, czyli Russkich, choć na tych głównie, ale także na innych narodach zamieszkujących ten kraj.. Czyli raz jeszcze - chodzi o 200 lat mordów na mieszkańcach Rosji (i później ZSRR).

                                            A ty tymczasem napisałeś w swoim poście:

                                            "porównaj to 66 milionami zamordowanych prze komunizm w ZSRR "
                                            • walter622 Re: dla evy15 link 05.07.11, 12:15
                                              eva15 napisała:
                                              > Zrozumiałbyś wówczas, że [b]Sołżenicyn ma na myśli

                                              Ze wskazanego przez młodego tekstu zupełnie nie wynika co A.Sołżenicyn ma na myśli.
                                              Wskazany link to typowa internatowa papka - równie dobrze mógł powołać się na wilki.
                                              Kompletne lenistwo - "200 lat .." dostępne jest na necie (sam kilka razy wskazywałem link),
                                              z ta publikacją można się zaznajomić a nie korzystać ze skrótowców jakiś anonimowych wacków.

                                              Swego czasu w radiu był satyryczny program "powtórka z rozrywki" - otóż to co się wyprawia z A.Sołżenicynem przypomina skecze z tego programu - "Fajny film dziś widziałem".
                                              • eva15 Re: dla evy15 link 05.07.11, 12:26
                                                Tak, to fakt, Sołżenicyn jest przekręcany jak leci. Niemniej te liczby się u niego zapewne pojawiają, tyle tylko, że w "nieco" innym ujęciu niż to robi nasz młody.
                                                • jk2007 Re: dla evy15 link 05.07.11, 12:57
                                                  zavtra.ru/cgi//veil//data/zavtra/11/919/21.html
                            • jk2007 dla evy15 c.d 04.07.11, 23:55
                              demoscope.ru/weekly/ssp/rus_lan_97.php
                              • eva15 Re: dla evy15 c.d 04.07.11, 23:58
                                dzięki , tochę nie na temat i trochę inny, wcześniejszy czas, ale b. interesujące.
                          • igor_uk Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:50
                            Ewa,to by musialem poszukac w archiwumach "Radia Maryja",bo mlodemu chyba chodzi o pomordowanych,ale jeszcze nie narodozonych.
                            A serio. Oczewisci te liczby podawal nie Solzenicyn,a tylko I.Kurganow (emigrant -profesor statystyki,Zyd z narodowosci).
                            Co dotyczy samych Rosjan,jako narodowosci russkoj,to w 1913 roku,w Rosyjskim Imperium zylo 174 500 000 czlowiek,w tym 65.5% russkich.Z tym ze tam te statystyki uwzgledniali pod pojeciem -russkij,jak etnicznych Rosjan,tak i Bialorusow,jak rowniez Ukraincow .Oczewiscie trzeba bedzie odjac straty w I WS ,jak rowniez dosc liczna emigracje.
                            Ale,jak nie licz-66 mln nigdy nie nabierze sie.Musial mlody doliczyc tych,co zgineli od skrobanki.
                            • eva15 Re: Igor, mam prośbę 04.07.11, 23:56
                              Dokładnie tak, wygląda na to, że młody szaleju się najadł. USA szkodzą na głowę, to fakt niezbity i właśnie potwierdzony.
                              • igor_uk Re: Igor, mam prośbę 05.07.11, 00:06
                                Ewa,mlody jest winien tylko tego,ze cos slyszal,a z czyich ust ta liczba padla,nie mial zadnego pojecia.Moze cos kiedys przeczytal.Ale ta liczba byla rzeczywiscie podana przez Kurganowaa.
                                W jego dzielach (swolocz zydowska odrobiala swoi pare dolarow na Zachodzie),mozno spotkac i liczbe 44 mln obywateli radzieckich,ktore zgineli w trakcie IIWS.Dla tego bydla,zadna liczba nie byla duza.Solzenicyn,prawda,kilka razy cytowal Kurganow,ale za kazdym razem zaznaczal zrodlo.
                                Kiedys spotkalem sie z taka opinia,ze Zydzi celowo wprowadzali w blad Solzenicyna,zeby oczernic go calkowicie w oczach Rosjan,a czy to prawda,nie wiem.Faktem jest,ze Solzenicyn narazil sie Zydam i byl uwazany za antysemite.
                                • eva15 Sołżenicyn 05.07.11, 00:25
                                  No wszak "200 lat razem" to książka wg dziś obowiązujących norm antysemicka.

                                  Sołżenicyn to dla mnie rosyjska postać spiżowa, zupełnie niesamowita w swej moralnej i intelektualnej niezależności. Człowiek absolutnie, wewnętrznie wolny, wolny od wszelkich nacisków, systemów i prądów. Mieliście wielką postać.
                              • mlody747 Re: Igor, mam prośbę 05.07.11, 14:33
                                www.dejanlucic.net/JEWS%20IN%20RUSSIA.html
                        • mlody747 Re: mlody. 04.07.11, 23:25
                          To jest dzień niepodległość od angielski bankierów. To król Anglii zachowywał się jak obecny rzad w Grecji. Resztę znasz. Ale tu tez nie chcą aby o tym wiedziano, bo historia się powtarza.
                      • zlotamajka Re: mlody. 04.07.11, 23:16
                        Nie macie widzieć problemu z bankami centralnymi i bę
                        > dą wam różności wymyślać aby odwrócić wasza uwagę.
                        Mlody, a o czym my wciaz piszemy jak nie o bankach centralnych i banksterach?
                        Tylko ty zdaje sie nie rozumiesz, ze banki to narzedzie amerykanskiego imperializmu. Ten imperializ ma wiele twarzy jedna jest okupacja finansowa i okradanie a druga okupacja militarna. Jedna drugiej nie wyklucza i czesto ida reka w reke. Wypowiadasz sie na tematy o ktorych naprawde nie masz pojecia. Doucz sie najpierw. Radze zaczac od ksiazek histori zamiast powtarzac co ci w jakims radiu naklepia.
                        • mlody747 Re: mlody. 04.07.11, 23:29
                          Właścicieli FED znajdziesz w Mieście Londyn i Frankfurcie nad Menem a nie w Ameryce. I już mamy bezpodstawna wrogość.
                    • przyjacielameryki Re: mlody. 05.07.11, 10:07
                      igor_uk napisał:
                      w.
                      > Mnie chodzilo o sama geneza powstanie panstwa,ktore pozniej nazwali USA.Ono po
                      > wstalo nie na pustym miejscu,a tylko tam,gdzie byla swoja cywilizacja.Tak,ta cy
                      > wilizacja byla zacofana.Tak,byla slaba i dla tego przegrala.Jak pisalem do majk
                      > i:
                      > "nie stalo sie nic nadzwyczajnego.Bardziej cywilizowani i silniejsze poko
                      > nali slabszych .Tak bylo ,jest i bedzie.Ale robic z tego Swieto,a do tego nazwa
                      > c go "Swietem Niepodleglosci",to zakrawa na kpiny. "

                      > Nic,mlody dodac nie moge.Nie uwazam obecnych Amerykanow za mordercow,jak rowni
                      > ez Anglikow,jak zreszta kogo kolwiek innego.Tylko uwazam sa niestosowne Swietow
                      > ac Dzien Niepodleglosci,gdy tubulcy nic z tego nie maja.


                      Prawdziwy z Ciebie krętacz. Tak zamartwiasz się o Indian a w jaki to sposób Rosja zajęła tak gigantyczne obszary???? Na pustych etnicznie terenach???? Cha!, cha!, cha! Wiesz co krętacz, te Twoje żałosne wypociny są wyjątkowo podłej jakości. Nie ma drugiego takiego kraju na świecie który prowadziłby taką zaborczą, imperialną i bandycką politykę podbijania, mordowania i zniewalania całych narodów(cała Syberia, Karelia, Estonia, Łotwa, Litwa, cały Kaukaz, wyspy kurylskie, Sachalin, a także część Europy). Puknij się w tę komsomolska łepetynę zanim znowu cokolwiek napiszesz!!! Ci Indianie z USA to bardzo mały pikuś przy zniewalaniu, podbijaniu i mordowaniu przez Rosję, ZSRR, i znowu Rosję. Ale tym razem krętacz to już koniec Waszych tzw."wpływów" które zawsze oznaczały to co wyżej napisano!!!!
                      • romrus Poprosze konkrety 05.07.11, 13:03
                        przyjacielameryki napisał:

                        > bardzo mały pikuś przy zniewalaniu, podbijaniu i mordowaniu przez Rosję, ZSRR, i znowu Rosję.

                        "...i znowu Rosje..."

                        Akurat to mi interesuje.
                        Moze jakis konkrety jednak? Hasel nie wystarcze.
                        • mlody747 Re: Poprosze konkrety 05.07.11, 14:32
                          www.dejanlucic.net/JEWS%20IN%20RUSSIA.html
                  • eva15 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:17
                    mlody747 napisał:

                    > A jaka jest lepsza miara tych przestępstw, jak nie właśnie liczba? Mamy się kie
                    > rować tym co nakręca nam propaganda i np. widzieć 6milonow żydów a nie widzieć
                    > 66 milionów białych Rosjan?
                    > A z tym rozsądkiem to nie wciskaj. Nie próbuj pozyskać zaufania do siebie itd.
                    > Lepiej pisz z sensem. Tak od siebie, a nie to co ci włożyli do głowy.

                    Młody siedzisz w USA i NIE wiesz, ilu Indian pomordowano? Nie uczą was tam wcale historii? Europejscy naukowcy szacują liczbę Iwymordowanych na terenach dzisiejszych USA Indian na ca 10-15 milionów, można to w internecie odszukać. Ilu z nich żyje dziś? parę(-naście ) tysięcy? I w jakich warunkach?

                    Nie wypisuj gpropagandowych głupstw o Rosji. Jakim cudem można było wymordować 66 mln białych (czyli etnicznych ) Rosjan, skoro dziś etnicznych Rosjan jest nieco ponad 80 mln, a przed rewolucją było zapewne mniej?
                    • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:37
                      Dzisiejsi Indianie prowadzą swoje kasyna, sprzedają tytoń itd. Pracują wśród europejskich Amerykan i nawet ich nie rozpoznasz. Historii uczą(ale to wy macie szukać, bo się czepiacie) ale co jest 15 milionów (i ta liczbę możną podważyć-ale po co-ile przed 1776 rokiem) do tych milionow zniszczonych niepotrzebnie przez komunizm światowy(głupią ideologie). No i nie zapomni o Chinach komunistycznych.
                      • zlotamajka Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:39
                        Mlody pokaz wreszcie zrodla na te ofiary komunizmu. Czekamy.
                      • eva15 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:43
                        Napisałeś bzdury a temat ilości wymordowanych białych Rosjan-Russkich i o tym rozmawiamy, nie o Chinach.
                    • wtopek efffcia znowy błyszczy 05.07.11, 11:14
                      Szacuje się, że w momencie przybycia osoadników, Amerykę Płn. zamieszkiwalo ok. 1,5-2 mln Indian prowadzacych w ogromnej większości łowiecko-zbieracki tryb życia.

                      Ochoczo rżnacych się ze sobą.

                      To tyle w temacie "dzisiątek milionów" "zamordowanych" Indian i zniszcznych "cywilizacji"

                      Radzę odstawić Winetu.


                      eva15 napisała:

                      > mlody747 napisał:
                      >
                      > > A jaka jest lepsza miara tych przestępstw, jak nie właśnie liczba? Mamy s
                      > ię kie
                      > > rować tym co nakręca nam propaganda i np. widzieć 6milonow żydów a nie wi
                      > dzieć
                      > > 66 milionów białych Rosjan?
                      > > A z tym rozsądkiem to nie wciskaj. Nie próbuj pozyskać zaufania do siebie
                      > itd.
                      > > Lepiej pisz z sensem. Tak od siebie, a nie to co ci włożyli do głowy.
                      >
                      > Młody siedzisz w USA i NIE wiesz, ilu Indian pomordowano? Nie uczą was t
                      > am wcale historii? Europejscy naukowcy szacują liczbę Iwymordowanych na terenac
                      > h dzisiejszych USA Indian na ca 10-15 milionów, można to w internecie odszukać.
                      > Ilu z nich żyje dziś? parę(-naście ) tysięcy? I w jakich warunkach?
                      >
                      > Nie wypisuj gpropagandowych głupstw o Rosji. Jakim cudem można było wymordować
                      > 66 mln białych (czyli etnicznych ) Rosjan, skoro dziś etnicznych Rosjan jest ni
                      > eco ponad 80 mln, a przed rewolucją było zapewne mniej?
                  • walter622 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:30
                    mlody747 napisał:
                    >widzieć 6milonow żydów a nie widzieć 66 milionów białych Rosjan?
                    Akurat wskazałem jako przykład nie mordowanie Żydów lecz Chilijczyków, których liczbę
                    pomordowanych możesz odszukać w Raporcie Valecha. Jak się z nią zapoznasz to być może dojdziesz do wniosku (idąc twoim tropem rozumowania), że w sumie "nie ma sprawy".
                    www.youtube.com/watch?v=ovPLGn2IP3Q&feature=related
                    Tak nawiasem, nie wiem czy wiesz, że ten pucz miał miejsce 11 września. Co za dziwny zbieg okoliczności ?

                    "66 milionów białych Rosjan" ? Skąd wytrzasnąłeś te 66 milionów "białych Rosjan" ? Dość ciekawe odkrycie. Dodam, że w całym okresie swojego istnienia ruch "Białych" nie miał w swych szeregach nawet 20% od wskazanej przez Ciebie liczby, nawet jak do ich grona nawet dorzucisz "zielonych" i "czerwono-czarnych" (może to będzie dla ciebie zaskoczeniem ale i tacy walczyli z bolszewią).

                    Niestety, ulegasz "magii wielkich liczb" i nadal nie rozumiesz własnego problemu, starając
                    się dowieść, że jakiś reżym jest lepszy od innego bo popełnił mniej zbrodni. Toż to klasyczny bolszewizm.

                    > Tak od siebie, a nie to co ci włożyli do głowy.

                    Domyślam się, że te "66 milionów białych Rosjan" nikt Tobie nie wkładał do głowy i jest
                    to wyłącznie coś "od siebie".
                    • eva15 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:45
                      On jako białych Rosjan ma chyba na myśli europejskich Rosjan etnicznych (Russkich), Słowian. Ale to i tak kompletna bzdura.
                      • jk2007 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:50
                        eva15 napisała:
                        > On jako białych Rosjan ma chyba na myśli europejskich Rosjan etnicznych (Russkich), Słowian.

                        «Мнoгo ли в Рoccии рyccких? — cпрaшивaет aвтoр книги «Рoccии в цифрaх». — Ответ нa этoт вoпрoc дaет oфициaльнaя cтaтиcтикa, oпирaющaяcя глaвным oбрaзoм нa перепиcь 1897 г. Сoбcтвеннo, рyccкoгo нacеления в Рoccийcкoй Империи былo менее двyх третей ( oкoлo 105 миллиoнoв). Рyccким нacелением cчитaлиcь тaкже yкрaинцы и белoрycы.
                        arhivar-rus.livejournal.com/234435.html#cutid1
                        • eva15 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 00:02
                          Naturalnie, że tak. Owczesne statystyki do Russkich zaliczały Ukrainę i Białoruś. Czyli gdyby dziś tak liczyć to Russkich nie byłoby ca 80 mln a 160.
                    • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 04.07.11, 23:49
                      Zbieżność dat 11 września to sprawa oświeconych zakonników a nie Ameryki(rewolucje na świecie są prawie zawsze w wrześniu, październiku lub listopadzie-czerwonych także). Ilu zginęło, jak nie napiszesz to nie będę wiedział. Ja nie mam czasu tak jak Eva, przeglądacz linki bez wprowadzenia. Tych milionów w Rosji dopatrzył się Aleksander Sołżenicyn a nie ja. Ja tylko powtarzam. Ale jak chcesz bronic komunizm to zajmij się Chinami bo to następny mordujący karaj(znaczni ich wybielać).
                      • walter622 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 00:26
                        mlody747 napisał:
                        >Tych milionów w Rosji dopa trzył się Aleksander Sołżenicyn a nie ja.

                        Kicuś, zaczynasz się miotać. Pierwszy tekst na forum napisałem broniąc A.Sołżenicyna,
                        gdy przed kilkoma laty GW pozwoliła sobie na jego temat napisać wyjątkowo haniebny tekst.
                        Tak się złożyło, że tego Człowieka miałem zaszczyt poznać i mam jego pierwsze wydanie
                        Archipelagu.
                        Niestety, jesteś w błędzie - on nie pisał o "66 milionach białych Rosjan" pomordowanych
                        przez bolszewię z prostej przyczyny - sowdepia w 1918 r. liczyła 146 mln. ludności
                        (w tym Białorusinów, Ukraińców, Kazakhów, itd. i rzecz jasna Rosjan ) . A. Sołżenicyn o tym wiedział , Ty natomiast jak widać nie. Jak wspomniałem ruch "Białych" nie liczył nawet 10 mln. , tak więc do tych "66 milionów" jeszcze sporo byś musiał dorzucić.
                        > Ale jak chcesz bronic komunizm

                        Kicuś, jak widać rozpaczliwie brakuje argumentów. Jestem bardzo daleki od "bronienia komunizmu", chociażby z tej prostej przyczyny iż wielu z mojej rodziny poznały uroki tego systemu nie z internetowych bajek lecz w lagrach, a co poniektórzy na dodatek z nim walczyli (w tym w 1 W.K. - "Kapiellowcach").
                        • mlody747 Re: Nie uzywam brzydkiego jezyka 05.07.11, 09:20
                          Czy ty w ogolę wiesz do jakiego tematu piszesz?
                          Link o tych 66 milionach na samej gorze jest start
                          norwid.wordpress.com/2011/01/23/zydzi-w-rosji-solzenicyn/
                          • walter622 Owszem, wiem 05.07.11, 11:44
                            mlody747 napisał:

                            > Czy ty w ogolę wiesz do jakiego tematu piszesz?

                            Odnoszę wrażenie, że w odróżnieniu od Ciebie, doskonale wiem.
                            W swoim poście twierdziłeś o "66 milionach białych Rosjanach" rzekomo pomordowanych przez bolszewię na co zwróciłem twoją uwagę prosząc o wskazanie źródła tych danych.
                            Twierdziłeś, że te cyfry pochodzą od A. Sołżenicyna, co wzbudziło moje jeszcze większe zdziwienie. Niestety nie wskazałeś, kolejny raz, źródła informacji (linku). Generalnie jego odniesienia do tego zagadnienia mogłeś znaleźć w "Archipelagu", "200 latach.." lub "Oddziale chorych ...".
                            Teraz na potwierdzenie swoich słów wklejasz jakiś link jakiegoś "norwida". Wybacz lecz jest to kompletne niepoważne. Jeżeli by ten nie znany "norwid" napisał zamiast "66" np. "100"
                            czy byś twierdził, że to info pochodzi od A.Sołżenicyna? Podobną (bardziej finezyjną) manipulację z tekstami A.Sołżenicyna zafundowała przed kilku laty GW - oni też "cytowali" rzekome jego teksty, których ... najzwyczajniej w świecie nie było, co dla wacków nie stanowiło żadnej przeszkody.
                            W dodatku z uporem pisałeś o "Białych Rosjanach", prawdopodobnie nawet nie mając świadomości co ten bardzo konkretny termin oznacza.

                            No a teraz przejdziemy do wskazanego przez Ciebie tekstu.
                            "Żydowscy mordercy zabijają 66 mln w sowieckich gułagach."
                            Faktycznie robi wrażenie - w jednym zdaniu mamy i "Żydów", i "morderców" i sowieckie lagry" i "wielkie liczby", działające na świadomość bydełka. Lecz, niestety, całe to zdanie jest zwykłym propagandowym bełkotem, "dowartościowanym" autorytetem A. Sołżenicyna.
                            A.Sołżenicyn w swoich pracach podaje ogólną, szacunkową i bardzo niepewna cyfrę strat ludnościowych w wyniku dojścia bolszewików do władzy. Przy tym do tego kotła wrzucane są również ofiary "białego terroru" (owszem, oni również zawzięcie mordowali swoich przeciwników).
                            Z tego tekstu wynika, że te "66" to w lagrach (skąd takie dane to nadal wielka tajemnica),
                            tak więc do tej cyfry trza dorzucić jeszcze tych, których bolszewicy rozstrzelali w czasie egzekucji poza lagrami.
                            Przekaz tego tekstu jest bardzo czytelny - A.Sołżenicyn jawi się nam jakimś wyjątkowo szajbniętym judofobem ( no faktycznie, facio na starość solidnie sfiksował). A może nam nieznany "norwid" jest takowym ?
                            Radzę dotrzeć do tekstów A.Sołżenicyna (rozumiem - długawe), a nie korzystać z internetowych skrótowców, na dodatek niewiadomego pochodzenia.

                            Błagam, tylko nie wmawiaj, że tym tekstem nie tylko bronię bolszewii, ale również Żydów.
            • mlody747 Igor w jaki kraju obecnie mieszkasz? 04.07.11, 21:10
              W jaki kraju mieszkasz obecnie i czerpiesz z tego kraju jakieś korzyści materialne? Pytam bo możesz być moralnie(kiedyś może prawnie-jak przegra ten kraj wojnę-pamiętasz Norymbergo) odpowiedzialny za przestępstwa popełnione przez ten kraj w przeszłości.
              • mlody747 Re: Igor w jaki kraju obecnie mieszkasz? 05.07.11, 09:07
                forum.gazeta.pl/forum/w,50,126706083,126736764,Re_dla_evy15.html
    • mara571 przylaczam sie do zyczen przyjacielaameryki 04.07.11, 22:36
      i zycze obywatelom amerykanskim w nadchodzacych miesiacach wylonienia konkurenta dla obecnego prezydenta, ktory nie tylko wygra wybory, ale wyprowadzi USA z kryzysu i przywroci wiare w wartosci zawarte w Deklaracji Niepodleglosci.
      • igor_uk Re: przylaczam sie do zyczen przyjacielaameryki 04.07.11, 22:41
        mara,a zlozyla by zyczenie tym ruskam,ktory po okupowaniu Polski,oglosili by dzien niepodleglosci?
    • polski_francuz Zyczenia i ode mnie 04.07.11, 23:00
      powrotu optymizmu. Tej cechy, ktora u Amerykanow najbardziej lubie.

      PF

    • jk2007 Welcome to the US Army! 04.07.11, 23:10
      Америкaнcкий нoвoбрaнец при зaчиcлении нa cлyжбy пoлyчaет внyшительный бoнyc - oт 10 дo 30 тыc. дoллaрoв.
      navoine.ru/articles/1843
    • melord Re: 4 lipca - Święto Narodowe USA 04.07.11, 23:38
      zyczenia pomyslnosci dla wszystkich obywateli USA w kraju i za granica,szczegolnie piszacym na forum FS bez wzgledu na poglady(lewicowe,centryczne,prawicowe)

      ps.plucie komsomolu z tej okazji jest zwyklym swinstwem...to Swieto Narodowe i nalezy uszanowac tak jak kazdego innego kraju
    • akksonowicz to juz niestety przebrzmiala pieśń 04.07.11, 23:49
      • elka-sulzer Re: Swieto stalo sie niestety 05.07.11, 00:18
        cynicznym chichotem historii.
        Niewielu zdaje sobie sprawe z kim i o co "osadnicy" wtedy walczyli a faktu, ze to co oni wtedy wywalczyli juz dawno zostalo bezpowrtonie zaprzepaszczone, zupelnie nie kumaja.

        Tak wiec wspolczesnym "patriotom" zapewne jest obojetne ze "king is the law" a nie "law is the king", jak chcieli tego "osadnicy.

        • eva15 Re: Swieto stalo sie niestety 05.07.11, 00:35
          Ach, ci osadnicy też mieli specyficzną wykładnię prawa. Wart Pac pałaca, a pałac paca.
          • elka-sulzer Re: Swieto stalo sie niestety 05.07.11, 00:47
            eva15 napisała:

            > Ach, ci osadnicy też mieli specyficzną wykładnię prawa. Wart Pac pałaca, a pałac paca.

            To fakt, ewka, wykladnia byla specyficzna. Z tym nie dyskutuje.

            Niemniej zauwazam ze to co oni wtedy wywalczyli, tj. uwolnienie sie od "praw" czy raczej bezprawia monarchii i ustanowienie "panstwa prawa" opartego na Konstytucji (w przeciwienstwie do monarszego widzimisie) zostalo zaprzepaszczone.
            W sumie "panstwo prawa" powrocilo do punktu z ktorego wyszlo.
            • zlotamajka Re: Swieto stalo sie niestety 05.07.11, 00:56
              "panstwa prawa" opartego na Konsty
              > tucji (w przeciwienstwie do monarszego widzimisie)
              Problem w tym ze monarchia tez byla oparta na konstytucji bo Brytyjska monarchia to "monarchia konstytucyjna" w przeciwienstwie do "monarchi absolutnej". A co do prawa to te tez zostalo przejete od UK czyli tak zwane "brytyjskie common law" ktore nadal jest prawem w UK i koloniach lub bylych koloniach. Europa kontynentala dziala na prawie Napoleonskich. Od czego sie wiec Elu uwolnili? Napisali nowa konstytucje no i co?
              • eva15 Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 01:19
                Bardzo słuszna uwaga. Amis niczego nowego - konstytucji- nie wymyślili. A w ogole nie w tym nawet rzecz. Prawo, obojętne czy konstytucyjno-monarchiczne, czy konstyucyjno-demokratyczne i/lub republikańskie czy jakiekolwiek inne, powinno być dobrym, sprawiedliwym prawem dla wszystkich podległych mu ludzi , a tego USA od zarania swego samodzielnego istnienia nie miały. Zastąpiły tylko ucisk arystokracji krwi (Europa) uciskiem arystokracji rasy (biali kontra czarni niewolnicy) i pieniądza.
                • zlotamajka Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 01:25
                  Zastąpiły tylko ucisk arys
                  > tokracji krwi (Europa) uciskiem arystokracji rasy (biali kontra czarni niewolni
                  > cy) i pieniądza.
                  Otoz to. Imperializm byl u nich we krwi od samego poczatku i mozna powiedziec ze narodzil sie wraz z Monroe doctirne o ile pamietam w 1830tych cos okolo. Zezni Indian w to juz nawet nie zaliczam. Dodac do tego przejecie Hawaii naprzyklad. A potem juz szlo z gorki.
                  • eva15 Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 01:35
                    Elka uległa US-mitowi, wg którego "law was/is the king", nigdy tak nie było. To było od samego zarania prawo dla wybranych , czyli "king was/is the law". To było prawo ZWYCIEZCOW i takim po dziś dzień pozostaje.
                    • zlotamajka Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 01:43
                      Prawo zwyciezcow to jedna rzecz. Elka popada mitom bo jak wiekszosc amerykanow nie rozroznia monarchi konstytucyjnej bazujacej i ograniczonej konstytucja (monarchia brytyjska) a monarchi absolutnej nie bazujacej na konstytucji i nie ograniczonej konstytucja (byla monarchia francuska). Nie twierdze ze jedna czy druga byla lepsza tylko opisuje roznice. Nie wspieram tez monarchi. Jedno co w rewolucji osiagneli to poprzez pozbycie sie monarchi brytyjskiej pozbyli sie tez brytyjskiej oligarchi na ktorej czele najczesciej stoi monarchia. Ale to dlugo nie trwalo bo oligarchia wrocila.
                      • eva15 Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 01:57
                        Ha, ha, a ja powoli wspieram monarchię. Patrząc na to, co się dzieje, zaczynam dochodzić do wniosku, że z dwojga złego monarchia, POD WARUNKIEM, że oświecona (mądra) i kontrolowana konsytucyjnie jest lepsza niż demokracja. Monarcha jeśli chce zachować stołek (czyli nie chce rewolucji) musi dbać o naród w długiej perspektywie czasowej. Funcjonariusze demokracji wybierani na 4-5 lat patrzą tylko, jak się obłowić i zostawić burdel (długi, problemy) następcy. Who cares? A monarchia tak nie może, bo to ona pozostaje tym "who".

                        Ciekawostka - te landy w Niemczech, które prze dziesięciolecia były rządzone przez jedną partię, jak Badenia- W. i Bawaria przez CDU (bądz CSU) mają znacznie lepsze wyniki pod każdym względem, niż landy, gdzie była ciągła karuzela władzy. Po prostu - rządzący tradycyjnie w tych landach wiedzieli, że skoro będą ponownie wybrani, to nie mają komu zostawić syfu, bałaganu, więc lepiej go nie robić, bo trzeba będzie samemu po sobie sprzątać.
                        • zlotamajka Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 02:11
                          Ja nie wspieram monarchi BRYTYJSKIEJ. Mnie tak naprawde podba sie idea Plato "philosopher king". Co to wyborow to masz racje. Kazdy moze robic jaki chce brudel bo za kilka lat "who cares". Ale to nie oni rzadza. Policy jest zbyt zkoordynowana i to swiatowo by mozna bylo stwierdzic ze to wybrani politycy rzadza "niezaleznie". Nic z tego. Taki "philosopher king" bylby ojcem narodu ktoremu zalezy na swym narodzie. Nawet zwykla monarchia jest w pewnym sensie lepsza JESLI JEST NIEZALEZNA OD INTERESOW MAFI KOROCACYJNO BANKSTERSKIEJ.
                      • elka-sulzer Re: Mit amerykańskiej wyjątkowej demokracji 05.07.11, 05:28
                        zlotamajka napisała:
                        >Elka popada mitom bo jak wiekszosc amerykanow
                        > nie rozroznia monarchi konstytucyjnej bazujacej i ograniczonej konstytucja (mo
                        > narchia brytyjska) a monarchi absolutnej nie bazujacej na konstytucji i nie ogr
                        > aniczonej konstytucja (byla monarchia francuska).

                        Rozroznia, rozroznia
                        Widzi tez, ze tak samo jak w monarchi ta konstytucja byla mitem, bo w sumie monarcha i jego przydupasy (oligarchowie) byli poza jej zasiegiem, byli ponad prawem, tak samo mitem stala sie jej ulepszona wersja u "osadnikow", ktorzy zabrali sie za budowanie "sprawiedliwego" kraju na podwalinach ... przemocy, mordu i niewolnictwa.



                      • mara571 konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 09:59
                        zlotamajka napisała:
                        > Elka popada mitom bo jak wiekszosc amerykanow
                        > nie rozroznia monarchi konstytucyjnej bazujacej i ograniczonej konstytucja (mo
                        > narchia brytyjska
                        ).

                        Bardzo chetnie przeczytalabym konstytucje Wielkiej Brytanii.
                        Mozesz dac link?
                        • eva15 Re: konstytucyjne brednie mary 05.07.11, 12:07
                          Zacznij od poczytania, co to jest "Magna Carta". Z faktu, że coś nie nosi nazwy konstyucji, nie wynika , że konstytucji nie, ma. W ten sposób i Niemcy nie mieliby kostytucji, bo mają wszak "tylko" Ustawę Zasadniczą.
                          Magna Carta jest najstarszym na świecie dokumentem o charakterze konstytucyjnym (1215 r.), to plus kilka innych późniejszych postanowień prawnych stanowi po dziś dzień ramy konstytucyjne GB i było także podstawą dla konstytucji USA. Bill of Rights też się nie nazywa konstytucją.
                          • mara571 evcia bredzi w obronie sojuszniczki 05.07.11, 18:48
                            ja wiem co to jest Magna Carta i Bill od Rigth i jak sama slusznie piszesz jest to "dokument(y) o charakterze konstytucyjnym". Zupelnie niedostosowane do wspolczesnych warunkow zycia.
                            Amerykanie rozwiazuja problem modyfikacji przez poprawki do swoje konstytucji, Brytyjczycy nie. Im wystarcza, ze uchwalane akty prawne sa zgodne z duchem Magna Carta i Bill od Rigth.

                            Majeczka jest bardzo odwazna i zbyt czesto pisze glupoty. Niedawno mozna sie bylo od niej dowiedziec, ze prawo europejskie wzorowane jest na napoleonskim. Widocznie w kanadyjskich szkolach nie ucza, ze system prawny kontynentalnej Europy oparte jest o prawo rzymskie czyli kodyfikacje prawa, w czasach napoleonskich powstal jedynie nowy kodeks cywilny dopasowany do zmian wywolanych przez Rewolucje Francuska.

                            I na koniec: dobrze wiesz, ze w roku 1949 nazwano nowa niemiecka konstytucje celowo nazwano Ustawa Zasadnicza, bo zalozono, ze Verfassung powstanie po zjednoczeniu Niemiec.
                            Podejrzewam, ze nie chciano tez draznic Stalina.
                            Trybunal Konstytucyjny otrzymal jednak nazwe Bundesverfassungsgericht .
                            • eva15 mara bredzi w obronie swego bredzenia 05.07.11, 19:17
                              mara571 napisała:

                              > ja wiem co to jest Magna Carta i Bill od Rigth i jak sama slusznie piszesz jest
                              > to "dokument(y) o charakterze konstytucyjnym". Zupelnie niedostosowane
                              > do wspolczesnych warunkow zycia.

                              Marna Carta to tylko jeden fragment. Z faktu, że GB nie ma konstytucji spisanej w jednym dokumencie nie wynika, że nie ma jej w ogóle. Ma tylko, że w formie rozproszonej na :

                              Wielka Brytania jest dziedziczną monarchią konstytucyjną o parlamentarno-gabinetowym systemie rządów. Nie ma konstytucji w znaczeniu jednolitej ustawy zasadniczej, natomiast pod pojęciem tym rozumie się całość norm prawnych i zwyczajów, określających podstawy ustroju państwa, zasady działania władz państwowych i relacje między nimi.

                              Kwestie te regulują normy pisanego prawa stanowionego (ustawy) i prawa precedensowego, a także tzw. konwenansów konstytucyjnych (niepisane zwyczaje). Do aktów prawa pisanego, uznawanych za historyczne podstawy ustroju państwa i gwarancje wolności obywatelskich, należą zwłaszcza:
                              Wielka Karta Swobód z 1215, Petycja o prawo z 1628, Habeas Corpus Act z 1679, Bill of Rights z 1689, Act of Settlement z 1701; spośród nowszych ustaw o charakterze konstytucyjnym: ustawy o Parlamencie z 1911 i 1949, ustawy o prawach wyborczych (ostatnia z 1969).


                              encyklopedia.pwn.pl/haslo/4575707/wielka-brytania-ustroj-polityczny.html

                              Prawo europejskie oparte jest na prawie rzymskim ale i na kodeksie Napoleona. Tak np. to dzięki temu kodeksowi możemy po dziś dzień zawierać małżeństwa cywilne.

                              > I na koniec: dobrze wiesz, ze w roku 1949 nazwano nowa niemiecka konstytucje ce
                              > lowo nazwano Ustawa Zasadnicza, bo zalozono, ze Verfassung powstanie po zjednoczeniu Niemiec.
                              > Podejrzewam, ze nie chciano tez draznic Stalina.

                              Ha, ha, dobre. Czyli nadal widać nikt nie chce Stalina drażnić, skoro 20 lat po połączeniu nadal nie ma formalnej Konstytucji.


                              • eva15 Re: mara bredzi w obronie swego bredzenia 05.07.11, 19:31
                                Wyciąg z edukacji dla uczciów podstawówki i gimnazjum na GW:


                                Kodeks Cywilny przyjęty we Francji za Napoleona Bonaparte obowiązuje do dziś, choć był przedmiotem niejednej poprawki, które odzwierciedlały zmiany zachodzące w społeczeństwie na przestrzeni dziesięcioleci (na przykład zapisy dotyczące rodziny i małżeństwa). Niezmienne pozostały przepisy ogólne i wiele norm prawa handlowego. Kodeks Cywilny jest do dziś uznawany za fundamentalny dokument, który wyznaczył kanon prawa stanowionego w nowożytnej Europie i na świecie.


                                Więcej... historia.gazeta.pl/historia/1,100258,6761416,Wprowadzenie_Kodeksu_Cywilnego__tzw__Kodeksu_Napoleona_.html#ixzz1RFkz6WeW
                              • mara571 a brytyjskiej konstytucji jak nie bylo tak 05.07.11, 19:43
                                nie ma.
                                I to w ataku na majke chodzilo. A samym Brytyjczykom nie jest widocznie potrzebna, skoro przez wieki zdolali z malej wyspy zrobic imperium globalne, posiadajce kolonie na prawie wszystkich kontynentach.

                                Zapytaj niemieckich politykow dlaczego nie podjeli trudu napisania nowej konstytucji po roku 1990. Przyczyn moze byc wiele, ale nie mam ochoty spekulowac na ten temat.

                                Piszesz sama, ze zgodnie z europejska tradycja Napoleon zlecil napisanie KODEKSU.
                                I to kodeksu, ktory zastapilby w niektorych sprawach prawo koscielne i wielu punktach bylo nowatorskie, dostosowane do kapitalizmu ( prawo rzeczowe, prawo zobowiazan, spadkowe).
                                • eva15 To nei Majka bredzi 05.07.11, 19:54
                                  Majeczka jest bardzo odwazna i zbyt czesto pisze glupoty. Niedawno mozna sie bylo od niej dowiedziec, ze prawo europejskie wzorowane jest na napoleonskim. Widocznie w kanadyjskich szkolach nie ucza, ze system prawny kontynentalnej Europy oparte jest o prawo rzymskie czyli kodyfikacje prawa, w czasach napoleonskich powstal jedynie nowy kodeks cywilny dopasowany do zmian wywolanych przez Rewolucje Francuska.

                                  Majka napisała prawdę,w przeciwieństwie do ciebie. Współczesne rawo europejskie czerpie garściami z napoleońskiego. To by było na tyle.
                                  Majka jest bardzo rzetelnie wykształcona i bardzo oczytana. Można tylko pogratulować jej rodzicom, że udało im się ją tak ukształtować na emigracji, w dodatku w Kanadzie, bo przecież z PL wyjechała jako dziecko. Szkolnictwo kanadyjskie jest takie, że gdyby Majka była tylko na nie zdana, to nie wiedziałaby czy Europa to kraj czy kontynent, a tym, bardziej nie mogłaby ci uświadamiać, że prawo europejskie wzorowane również (obok innych wzorców) na napoleońskim. Więc nie pisz, że ona napiosdała głupoty, bo to nieprawda.
                                  • mara571 skoro Majka wychowala sie w Kanadzie to z pewnosci 05.07.11, 20:14
                                    mowiono tam co nieco o "konstytucji" brytyjskiej.
                                    Ja doceniam jej checi, ale twierdze, ze gdyby troche mniej czasu spedzala na lewackich portalach i wiecej czytala , zwlaszcza o historii powszechnej, byc moze sprawdzila cos zanim napisze o np. Balkanach w kontekscie historycznym czy odwiecznej "przyjazni rosyjsko-chinskiej". Dalam jej za kazdym razem link. Nie odpowiedziala upierajac sie jak wielu mlodych na forum, co jej pisze na plus. Zakladam, ze przeczytala.
                                    W kazdym podreczniku prawa znajdziesz stwierdzenie, ze prawo kontynetalnej Europy oparte jest o prawo rzymskie, jego zasade kodyfikacji. Fakt, ze kodes napoleonski wniosl nowe impulse pomagajace legalizowac nowe formy gospodarki jest rzecza wazna ale wtorna.
                                    To byl zgodnie z rzymska tradycja kodeks.
                                    PS. Dwaj prorocy kryzysu "dali glos"
                                    Max Otte
                                    www.fondsdiscount.de/nachrichten/artikel/3881/investmentfonds/euro-am-sonntag/gold-ist-ja-nicht-ganz-verkehrt.html
                                    i Nouriel Roubini
                                    wyborcza.biz/biznes/1,100897,9826100,To_paskudne_przeczucie.html
                                    • eva15 Re: skoro Majka wychowala sie w Kanadzie to z pew 05.07.11, 20:22
                                      Bijesz pianę. Przecież temu, że prawo europejskie jest oparte na rzymskim NIKT nie przeczy. Rzecz tylko w tym, że jest także oparte na Kodeksie Napoleona i z tym Majka miała rację.
                                      Kodeks Napoleoński dotyczył wcale nie tylko gospodarki, dotyczył również małżeństwa, dziedziczenia i całego szeregu innych spraw.

                                      Z doradców funduszowych i giełdowych to ma tylko jako takie zaufanie (jeśli w ogóle) do Dirka Müllera. Czasem zaglądam na jego stronę:

                                      www.cashkurs.com/
                        • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 17:48
                          mara571 napisała:

                          > zlotamajka napisała:
                          > > Elka popada mitom bo jak wiekszosc amerykanow
                          > > nie rozroznia monarchi konstytucyjnej bazujacej i ograniczonej konstytucja (monarchia brytyjska).
                          >
                          > Bardzo chetnie przeczytalabym konstytucje Wielkiej Brytanii.
                          > Mozesz dac link?
                          >

                          bingo! :-)


                          PS. hehe ja także ją bardzo chętnie przeczytam ;-)
                          • igor_uk Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 18:23
                            joanna,to ze w UK nie ma spisanej konstytucji,w cale nie znaczy ze poddani jej krolewskiej mosci nie maja zadnych praw.
                            Zrodlami prawa konstytucyjnego w Wielkiej Brytanii sa:

                            1. konwenanse konstytucyjne,
                            2.precedensowe prawo
                            3. podreczniki prawnicze,traktaty.
                            4. stanowione prawo.

                            • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 18:28
                              igor_uk napisał:

                              > joanna,to ze w UK nie ma spisanej konstytucji,w cale nie znaczy ze poddani jej
                              > krolewskiej mosci nie maja zadnych praw.
                              > Zrodlami prawa konstytucyjnego w Wielkiej Brytanii sa:
                              >
                              > 1. konwenanse konstytucyjne,
                              > 2.precedensowe prawo
                              > 3. podreczniki prawnicze,traktaty.
                              > 4. stanowione prawo.
                              >

                              Igorek słoneczko Ty moje - przestań sie wygłupiać. pls

                              PS. czasami mnie zadziwiasz :D
                              >
                              • igor_uk Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 19:02
                                Joanna,jestem w Uk,bardziej chroniony,jako rezydent,niz bylem chroniony w polsce,jako obywatel.A chyba wiesz,ze Polska ma spisana konstytucje. Konstytucja,to tylko formalnosc.Konstytucje mial ZSRR,konstytucje miala III Rzesza,a i PRL mial.Jak dla mnie,wazniejszym jest prawo stanowione.

                                p.s. A mnie nikt nie jest w stanie zadziwic.
                                • eva15 Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 19:19
                                  Joanna przyczepiła się nazwy, jak coś się nie nazywa konstytucją, to nią wg niej nie jest. Czyli Niemcy też nie mają konstytucji.
                                  • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 19:56
                                    mylisz się evo15 - joanna nie przyczepiła sie do nazwy ;)

                                    chodzi o to, że Wielka Brytania nie posiada ustawy zasadniczej jako takiej - co do zasady - nazwa konstytucja i ustawa zasadnicza to pojecia tożsame - w żaden sposób nazwa nie zmienia faktu posiadania konstytucji przez Niemcy. inaczej to wygląda na wyspach - sama przecież napisałaś, więc wiesz, że w ogól praw konstytucyjnych WB wchodzi m. in. prawo precedensowe i zwyczajowe - przyznasz, że trudno to nazwać konstytucją? to jest ogól praw składających sie na prawo konstytucyjne, a nie konstytucja (=ustawa zasadnicza) sensu stricto.
                                    • eva15 Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 20:08
                                      Przecież piszę u góry, że nie jest to jednolicie w jednym akcie spisana konstytucja. Ale prawo konstytucyjne jest i GB jest monarchią konstytucyjną.
                                      Jeśli mamy formalistycznie dzielić włos na czworo to Niemcy NIE mają konstytucji. GG (Ustawa Zasadnicza) była z założenia formą przejściową, prowizoryczną. To tyle, gdyby miało sens bicie piany.
                                • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 19:30
                                  igor_uk napisał:

                                  > Joanna,jestem w Uk,bardziej chroniony,jako rezydent,niz bylem chroniony w polsce,jako obywatel.A chyba wiesz,ze Polska ma spisana konstytucje. Konstytucja,to tylko formalnosc.Konstytucje mial ZSRR,konstytucje miala III Rzesza,a i PRL mial.

                                  >

                                  Igorek - proszę Cię nie tłumacz mi rzeczy oczywistych, bo jeszcze moment i nie zdzierżę :P (chyba nie pojąłeś wymowy mojego poprzedniego postu...)


                                  > p.s. A mnie nikt nie jest w stanie zadziwic.


                                  no własnie! (hmmmm... to nie do końca był komplement ;)))
                                  >
                                  • igor_uk Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 19:57
                                    joanna,wybacz,jezeli nie zrozumialem twojej ironii.ale,jak by mogla dawno juz zauwayc, twojej ironii nie zawsze rozumiem,poniewaz zbyt powaznie cie traktuje.
                                    Co dotyczy mojego p.s. - to mnie tylko chodzilo o to,ze mnie naprawda nic w tym zyciu nie jest w stanie zdziwic.Nawet przez chwile nie myslalem,zeby Ciebie w ten sposob podsumowac.
                                    • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 20:11
                                      igor_uk napisał:

                                      > joanna,wybacz,jezeli nie zrozumialem twojej ironii.ale,jak by mogla dawno juz z
                                      > auwayc, twoją ironię nie zawsze rozumiem, poniewaz zbyt powaznie cie traktuje.


                                      to prosze Cię bardzo, bardzo ślicznie: popraw się Igorku, bo ja nie zamierzam byc jakos specjalnie powazna, hehe szczególnie na fs itp. wynalazkach ;)


                                      > Co dotyczy mojego p.s. - to mnie tylko chodzilo o to,ze mnie naprawda nic w tym zyciu nie jest w stanie zdziwic.Nawet przez chwile nie myslalem,zeby Ciebie w ten sposob podsumowac.

                                      hehe a ja nawet przez moment nie myślałam, że to robisz :D
                                      • igor_uk Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 20:19
                                        joanna,postaram sie,zeby nie bylo dalszych nieporozumien.(Oczewiscie,to ja musze postarac sie).
                                        • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 20:28
                                          igor_uk napisał:

                                          > joanna,postaram sie,zeby nie bylo dalszych nieporozumien.(Oczewiscie,to ja musze postarac sie).


                                          i tu się z Tobą całkowicie zgadzam :D
                                      • joanna_on-line Re: konstytucyjne brednie majki 05.07.11, 20:20
                                        a dla polepszenia nastrojów - pewna anegdota(?) na temat prawa w WB - opowiadał ją mój wykładowca prawa konstytucyjnego x lat temu i zaklinał sie, że to szczera prawda, ale nigdy jakoś nie sprawdziłam czy faktycznie (a było to w czasach końcowego prl'u, więc... mam prawo do wątpliwości ;).
                                        otóz podobno iles tam wieków temu pojawił sie zapis mówiący, iz student, któremu uda się zaprosić i wychylic trunkowy toast z profesorem, ma z automatu zdany egzamin z przedmiotu wykładanego przez owego prof. - podobno w XX wieku jakaś grupka studentów Oxfordu wykopała skądś ów przepis, zaprosiła na piwo prof i ... zdała w ten sposób jeden z trudniejszych egzaminów. :-)

                                        może jest na sali znawca prawa precedensowego WB i może potwierdzić lub wręcz przeciwnie ową opowiastkę? będę dozgonnie wdzięczna...
                        • zlotamajka brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:22
                          Widze ze caly huragan sie rozniecil o brytyjska konstytucje podczas mojej nieobecnosci.

                          Otoz to ze monarchia brytyjska jest monarchia konstytucyjna jest faktem historycznym. Monarchia konstytucyjna dla jak widac nie zorientowanych polega na tym ze krol/krolowa rzadza na spolke z parlamentemen. Role jak i prawa i ograniczenia tak monarchy jak i parlamentu sa wyraznie zapisane w konstytucji. Od czasu

                          Tak brytyjska konstytucja to nie jeden dokument jak amerykanska czy francuska a sklada sie z kilku dokumentow.


                          • statute—that is, individual laws, known as ‘Acts of Parliament’;
                          • common law—sometimes known as ‘judge-made’, or ‘case’ law;
                          • conventions—that is, customs, traditions, and long-standing
                          practices;
                          • treatises—historical works of legal and/or constitutional authority;
                          • treaties—that is, EU and other international agreements.

                          W tym naleza tez Magma Carta z 1215 ktora jest fundamentem brytyjskiej konstytucji wraz z Bill of Rights z 1660 r. . Then ostatni wyraznie mowi ze MONARCHA MOZE TYLKO RZADZIC POPRZEZ PARLAMENT. To czyni brytyjska monarchie MONARCHIA KONSTYTUCYJNA. Co do zmian o ktorych tez wspominano to te sa robione poprzez tak zwane "acts of parlament" . Zalaczam link dla zainteresowanych.

                          www.oup.com/uk/orc/bin/9780199552610/morrison_ch01.pdf
                          Byly tez mowy o Kodzie Napoleona. Wiekszosc panstw w tym tez i Polska maja prawo bazujace na Kodeksie Napoleona. Moze uzylam zlej nazwy ale Kodeks Napoleona jest baza prawa w tych krajach. Kodeks Napoleona bazowal na prawie rzymskim i byl pierwszym nowoczesnym kodekszem prawnym przyjetym na skale europejska. W przeciwienstwie do Brytani ktora bazuje na common law czyli na prawie powszechnym opartym na bylych decyzjach sadu.

                          Tu link:
                          en.wikipedia.org/wiki/Napoleonic_code
                          • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:31
                            Dodam jeszcze ze wyraznie zaznaczylam MONARCHIE KONSTYTUCYJA i MONARCHIE ABSOLUTNA. I dalam przyklady. Przykladem monarchi konstytucyjnej jest monarchia brytyjska ktora rzadzi przez parlament czli nie wedlug swego widzimisie jak Ela napisala ale jest ograniczona proprzez prawo i acts of parlament.

                            Co do monarchi absollutnej to jako przyklad podalam byla monarchie francuska do Ludwika XVI. Tu nie bylo zadnego parlamentu reprezentatnow narodu i krol rzadzil wraz ze swoimi doradcami czyli council. Najlepszym przykladem monarchy absolutnego byl Ludwik XIV ktory powiedzial: "Panstwo to ja" i szedl wedlug teori "boskiego prawa krolow" (divine right of kings).

                            en.wikipedia.org/wiki/Louis_XIV_of_France
                            Piszac o monarchi konstytucyjnej wlasnie o tym pisalam.

                            • mara571 Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:44
                              przyjmuje twoj wpis jako propozycje rozejmu.
                              Obecna forme brytyjskiego ustroju nalezy nazwac monachia parlamentarna, bo krol, krolowa jest tytularna glowa panstwa i de facto nie ma nic wiecej do powiedzenia. Podobnie jest we wszystkich europejskich krolestwach.
                              de.wikipedia.org/wiki/Monarchie
                              • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:51
                                Mara, oficjalnie monarchia brytyjska nazywa sie "constitutional monarchy" czyli monarchia konstytucyjna rzadzaca poprzez parlament. Monarcha nie jest tylko "tytulowa glowa panstwa" jak ty mowisz. Naprzyklad w tamtym roku krolowa brytyjska rozwiazala kanadyjski parlament. Dowiedz sie o roli monarchy a potem pisz.
                                • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:52
                                  Zeby nie bylo nie porozumien, piszac ze krolowa rozwiazala zrobila to poprzez swego reprezentanta w Kanadzie Governor General.
                                  • mara571 Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 22:09
                                    oczywiscie na zyczenie premiera Kanady.
                                    To dokladnie to samo prawo jak wygloszenie mowy tronowej napisanej przez premiera na inauguracyjnym posiedzeniu parlamentu. W krajach bez monarchii robi to bezposrednio premier.
                                    To sa rytualy, bez jakiegokolwiek znaczenia politycznego.
                                    Niemiecki prezydent to wlasciwie osoba reprezentujaca kraj, ale podpisuje wszystkie ustawy Bundestagu. I ma prawo veta. Kohler z niego skorzystal, skieroal ustawe o prywatyzacji kontroli powietrznej do Trybunalu Konstytucyjnego.
                                    Czy krolowa lub jej gubernatorzy takie prawo maja?
                                    • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 22:22
                                      > Czy krolowa lub jej gubernatorzy takie prawo maja?
                                      Krolowa nie ma prawa veto jako takiego. Moze to jednak zrobic poprzez nie "potwierdzenia prawa" (withholding her assent). To samo moga jej gubernatorzy. Naturalnie krolowa to zrobi tylko na bazie rady swoich ministrow.

                                      en.wikipedia.org/wiki/Veto
                          • igor_uk Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:37
                            majka,wybacz,ale musze to napisac.

                            Wielka Brytania jest monarchia parlamentarna,nie konstytucyjna.
                            To naprawda jest roznica.
                            • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 21:56
                              Igor nie ucz mnie historycznej terminologi. Moze po polsku jest parlamentarna ale po angielsku konstytucyjna.

                              The origins of constitutional monarchy in Britain go back a long way. Until the end of the seventeenth century, British monarchs were executive monarchs, which means that they had the right to make and pass legislation.

                              www.royal.gov.uk/MonarchUK/HowtheMonarchyworks/History%20and%20background.aspx
                              A tu definicja:

                              en.wikipedia.org/wiki/Constitutional_monarchy
                              • igor_uk Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 22:14
                                majka,ale dyskutujemy w jezyku polskim i dla tego trzeba trzymac sie obowiazujacej terminologii w tym jezyku.
                                majka,zeby bylo jasne,nie uwazam,ze w UK jest cos nie tak,ze nie ma spisanej konstytucji na papierku.Sami Anglice uwazaja ,ze maja.Dla tego i Constitutional monarchy,ale trzymamy sie scislych terminow,zeby bystrzaki nie wytykali drobnych bledow.

                                p.s.majka,nie mam zamiaru nikogo i niczemu uczyc,napewno nie na forum,wsrod anonimowych forumowiczy.
                                • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 22:23
                                  Igor sprawdzilam bo rzeczywiscie nie bylam pewna czy dobrze przetlumaczylam na polski i okazalo sie ze tak:

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Monarchia_konstytucyjna
                            • eva15 Re: brytyjska konstytucja 05.07.11, 23:56
                              igor_uk napisał:

                              > majka,wybacz,ale musze to napisac.
                              > Wielka Brytania jest monarchia parlamentarna,nie konstytucyjna.
                              > Ta jest roznica.

                              Igor, wybacz, ale muszę to napisać:

                              Wielka Brytania jest dziedziczną monarchią konstytucyjną o parlamentarno-gabinetowym systemie rządów.

                              encyklopedia.pwn.pl/haslo/4575707/wielka-brytania-ustroj-polityczny.html
                              • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 00:22
                                Dzieki Ewa za wsparcie w tej dyskusji. Nie moglam sie zglosic bo na chleb powszedni trza przeciez zarabiac.
                                • eva15 Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 00:41
                                  No to zerknij teraz na moje posty u góry. Cały czas Cię wspieram już od wczesnego wieczora, bo masz rację.
                                  • eva15 Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 00:42
                                    W znacznym stopniu powtarzasz argumentując niechcący to, co już napisałam powyżej do mary.
                                    • zlotamajka Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 00:50
                                      Widzialam te wszystkie posty i raz jeszcze dzieki. Nie wszystkie moglam od razu przeczytac. Pisac ze to glupota ze Kodeks Napoleonski jest baza prawna w Europie to jest glupota. Przeciez to podstawowka. Do tego wyraznie nie wie czego kodeks napoleonski dotyczyl. Definicji monarchi konstytucyjne tez nie znala tak Mara jak i Igor.
                                      • eva15 Gdy dyletanci wyzywają innych od głupich 06.07.11, 00:54
                                        Najśmieszniejsze jest to, że dyletanci tacy jak mara wyzywają innych od głupich. Igor przynajmniej tego nie robi, jak czegoś nie wie, albo się myli, to nie idzie w zaparte. Mara przeciwnie, całkiem jak p_f. .
                                        • zlotamajka Re: Gdy dyletanci wyzywają innych od głupich 06.07.11, 01:00
                                          Igor przynajmniej tego nie robi, jak czegoś nie wie, albo się myli, to nie id zie w zaparte. Mara przeciwnie

                                          To fakt. Igor przynajmnie sie nie odezwie a i umie sie przyznac ze sie pomylil. Mara wogole nie czyta lub nie rozumie co sie pisze i tylko czeka aby swoje "odkrycia" zaprezentowac.
                                          • eva15 Re: Gdy dyletanci wyzywają innych od głupich 06.07.11, 01:03
                                            Mara jest jak jej sygnaturka, tylko tego do siebie nie przyjmuje, myśli, że to chodzi o innych.
                                            • eva15 Re: Gdy dyletanci wyzywają innych od głupich 06.07.11, 01:06
                                              Chodzi mi zwłaszcza o ten fragment z jej syh'ganturki:

                                              A trzeba nam wiedzieć, że nic ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświecona. Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów własnej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność albo do pogardzania wszystkim, czego nie może pojąć, albo do „lekkowierności”
                                              • zlotamajka Re: Gdy dyletanci wyzywają innych od głupich 06.07.11, 01:14
                                                Ta sygnaturka dokladnie do niej pasuje. Ale to taka natura ludzka najbardzie draznia nas cechy u innych ktore sami posiadami. Goethe cos o tym mowi mowiac ze innych powinnismy traktowac jak swoje zwierciadlo szczegolnie tych co nas najbardziej draznia. Dokladnego cytatu nie pamietam a i szukac za bardzo mi sie nie chce.
                                          • eva15 Majka, znacznie ciekawszy niż mara jest ten temat 06.07.11, 01:09
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,50,126706083,126734087,to_dzien_kiedy_korpomendia_zaatakowaly_USA.html
                                            • zlotamajka Re: Majka, znacznie ciekawszy niż mara jest ten t 06.07.11, 01:20
                                              Czytalam Twoj wpis pod tym linkiem i uznalam za bardzo trafny. Konstytucja i founding fathers to jest to na czym Ameryka stoi. Bez tego tak naprawde nie ma kraju a tym bardziej narodu tylko grupa ludzi (z roznych stron swiata do tego) i skrawek ziemi. Atak na ten mit dobrze USA nie wrozy bo jak ten mit upadnie to i upadnie kraj.
                                              • eva15 Re: Majka, znacznie ciekawszy niż mara jest ten t 06.07.11, 01:28
                                                Podobny atak jest w Europie, tylko na odwyrtkę. Tu z kolei chodzi o to by zniszczyć państwa narodowe.
                                                W ogóle najlepiej wszystko rozhuśtać - od USA poprzez Europę, Afrykę Płn., Bl. Wschód aż po Rosję i Azję. Niech się wszyscy wezmą za łby, każdy na swój sposób i stosownie do miejscowego kolorytu.
                                                • zlotamajka Re: Majka, znacznie ciekawszy niż mara jest ten t 06.07.11, 01:38
                                                  > W ogóle najlepiej wszystko rozhuśtać - od USA poprzez Europę, Afrykę Płn., Bl.
                                                  > Wschód aż po Rosję i Azję. Niech się wszyscy wezmą za łby, każdy na swój spos
                                                  > ób i stosownie do miejscowego kolorytu.

                                                  I w tym wlasnie widac slabosc pax americana. Imperium jest tak slabe ze nie jest w stanie zarzadzac w miare silnymi panstwami. Widzimy rozpad miedzynarodowego porzadku i prawa stworzonego po IIWS a nawet rozpad nowoczesnego panstwa narodowego stworzonego przez Treaty of Westphalia i zawarty tam koncept "Westphalian Sovereignty".
                                      • igor_uk Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 16:37
                                        zlotamajka napisała: Definicji monarchi konstytucyjne tez nie znala tak Mara jak i Igor.

                                        majka,wybacz,aale to jest troche nierzetelne.
                                        Ja bardzo dobrze znalem i znam nadal defonicje monarchii konstytucyjnej.
                                        Ty,chyba,nie czytasz wszystkich moich postow.jeden byl napisany do ciebie,w ktorym wytlumaczylem o co chodzi.
                              • igor_uk Re: brytyjska konstytucja 06.07.11, 16:53
                                Ewa,ja rowniez moge cos wkleic,na udowodnienie swoich slow.
                                Wlasnie tak promuje sie Wielkobrytania w Rosji.
                                Zauwaz,to Brytyjczyki same pisza w jezyku rosyjskim o swoim Panstwie.:
                                "Великoбритaния, демoкрaтичеcкaя cтрaнa, пo cвoемy пoлитичеcкoмy ycтрoйcтвy - пaрлaментcкaя мoнaрхия вo глaве c кoрoлевoй".

                                Poniewaz zgodnie z rosyjka definicja terminu monarchia konstytucyjna,ustroj w Anglii do tego nie pasuje.Zreszta do polskiej defenicji rowniez nie pasuje,poniewaz :

                                "Specyficzną cechą ustroju Wielkiej Brytanii jest brak konstytucji w znaczeniu formalnym (konstytucji spisanej)." Ale ,tak jak juz pisalem do majki,jak rowniez i do joanny,Anglice w cale nie uwazaja,ze nie maja konstytucji,poniewaz samo spisanie owego dokumentu,jest tylko formalnoscia i dla tego swoj ustroj nazywaja constitutional monarchy,co juz pisalem kilka razy.

                                p.s. Ewa,wybacz,ale encyklopedia PWN jest dosc malopowazne zrodlo.
                                Poczytaj lepiej to:
                                "Zjednoczone Królestwo to monarchia parlamentarna z rządem ponoszącym odpowiedzialność przed parlamentem."

                                stosunki-miedzynarodowe.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1012:system-polityczny-wielkiej-brytanii&catid=87:systemy-polityczne&Itemid=117
                                Ale to i tak nadal tylko kwestia formalna.Ale w przepychankach z bystrzakami,na to trzeba uwazac.
    • you-know-who happy birthday usa! 05.07.11, 03:00
      mam maly klopot, jak rozentuzjazmowac do ameryki mlodego amerykanina, ktory u mnie mieszka?

      jak chce go zaprosic na wycieczke po manhattanie albo odwiedziny rodzinnego miasteczka, to wyjezdza mi smarkacz z argumentami typu evil empire, jakbym czytal fs kurde... :-)

      ps1. teraz jest w ameryce wiecej indian niz przed kolumbem, glownie dlatego ze po nieplanowanym wykonczeniu 90% z nich wirusami ospy, odry i innych takich chorob, amerykanie np. w usa (w 1796) wymyslili akcje masowego szczepienia indian nowo opracowana szczepionka przeciw ospie (mam na mysli smallpox).

      ps2. ja nie przepadam za ludobojstwem ani wojnami, dlatego czasem wpadam w zadume: dlaczego nie czcimy i nie wspominamy tez tych, ktorych wykonczyli nowozytni indianie (tacy na przyklad aztekowie!)


      • misterpee Re: happy birthday usa! 05.07.11, 03:10
        tylko jak mozna zyczyc happy birthday komus kto krwawi i m smiertelna chorobe banksterstwa i globalnego terroryzmu. Nalzezy zyczyc Ameryce pozbycia sie smiertelnego raka.
        • you-know-who Re: happy birthday usa! 05.07.11, 03:15
          chory na raka tym bardziej zasluguje na zyczenia..
        • aksonnowicz raka leczy sie chorurgicznie ....skalpelem 05.07.11, 03:43
      • zlotamajka Re: happy birthday usa! 05.07.11, 03:40
        > ps2. ja nie przepadam za ludobojstwem ani wojnami,

        Naprawde, a tak entuzjastycznie wspierales humanitarne bombardowanie Libi i pomoc rebeliantom i czlonkom al kaidy rznacym czarnych Libijczykow i pracownikow z innych krajow Afryki.
        • you-know-who Re: happy birthday usa! 05.07.11, 05:37
          majka, wspieralem i wspieram bombardowanie wojska kadafiego. co do reszty twojej kwiecistej mowy, masz po prostu lekko przerosnieta wyobraznie.
          • zlotamajka Re: happy birthday usa! 05.07.11, 05:56
            Bombardowanie uniwersytetu tez wspierasz? Toz to cel militarny. Co do rzniecia czarnych Libijczykow poprzez rebeliantow to zostalo potwierdzone miedzy innymi przez Amnesty International, Cynthia McKinney ktora byla w Libi. Sa tez filmiki na youtube. Wyobraznia nie potrzebna.
            • you-know-who wyobraznia 05.07.11, 20:04
              i tu sie mylisz. brakuje ci jej, wyobrazni, aby przewidziec co dzialoby sie na zbuntowanym wschodzie libii gdyby kadafii tam zwyciezyl. musisz nieco wiecej myslec o skali roznych problemow. inaczej dalej bedziesz wysnuwac absurdalne wnioski, ze lepiej bylo zostawic los miliona ludzi w reku pulkownika. mylisz libie z polska a kadafiego z jaruzelskim. to bylby "troszeczke inny" stan wojenny. pomijam inne nieprzyjemne strony rezimu libijskiego, na ktore przymykasz chetnie oko (w calym kraju od niepamietnych czasow kult jednostki, stan wyjatkowy, brak elementarnych wolnosci, egzekucje politycznych w tv, morderstwa komitetow obrony rewolucji czy jak ich tam zwa, to tylko krotka lista osiagniec pana k) - tu mowie tylko o masakrze wschodnich prowincji, ktora wisiala na wlosku.

              mysle, ze w tej chwili niestety ale trzeba kontynuowac nacisk ma kadafiego. ten prymitywny czlowiek udaje chojraka, ale jak poczuje zblizajacy sie koniec wojny, moze przyjac zaproszenie jednego z twoich innych ulubionych krajow.
              poki co, dobrej zabawy katalogujac kazdy nietrafiony lub zle wybrany cel.
              mnie pociesza fakt, ze coraz wiecej krajow nawiazuje kontakty z rebeliantami.
              twoje delikatne sugestie, ze rebelia to al kaida sa zupelnie bzurne, wiec chyba nie musimy o nich rozmawiac?
    • aksonnowicz to dzien, kiedy korpomendia zaatakowaly USA 05.07.11, 03:34
      www.infowars.com/media-attacks-america-on-independence-day/
      • eva15 Re: to dzien, kiedy korpomendia zaatakowaly USA 06.07.11, 00:38
        Trudno być miłośnikiem mitu zalożycielskiego USA, ale mimo to należy rozumieć, że ten kraj innego nie ma i że etos jego egzystencji opiera się w znacznej mierze na tej US- Konstytucji. To faktycznie jest atak, ale czemu USA miałoby być lepiej niż Europie? Tu od lat jest atak na państwa narodowe, ich tożsamość i korzenie.
        • misterpee Re: Zajmijmy sie teraz dniem Bastyli 06.07.11, 04:03
          sadze ze zeby odpowiedziec rozsadnie trzeba przeczytac te 200 wpisow,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka