Dodaj do ulubionych

kwesita (problem...) tych 55 mld euro...

01.11.11, 16:40
Jak wielce większość konsumentów mediów jest "przeprana" mózgowo, że tę, TAKĄ informację przyjmuje bez zastanowienia, bez pytań, bez wątpliwości, a w konsekwencji bez podejrzeń...?

Naprawdę wierzycie, że ciągle jeszcze TAK gospodarne i praworządne (porządne) państwo, jak niemiecka republika, najpierw "zgubiła" 55 mld euro, a teraz je "odnalazła"? Panowie (i Panie), przecież to nie jest 5 mln euro, to nie jest 15 mln euro, to nie jest 55 mln euro, to nie jest 155 mln euro, to także nie jest 555 mln euro! Ani 5 mln euro... To jest BITE 55 MILIARDÓW EURO! Prawie że roczny budżet państwa polskiego!

Ponawiam zatem pytanie: wierzycie w tę "oficjalną" wersję? Ja tu węszę jakiś poważny szwindel. To wygląda na próbę "zalegalizowania" czy "wpuszczenia do obiegu" tych 55 mld w niezbyt rzetelny i niezbyt głośny sposób. Czy Niemcy chcąc ratować eurozonę, "dodrukowali", czy ruszyli własne rezerwy walutowe banku centralnego?

forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130233526,130233526,Niemcy_bogatsi_o_55mld_euro.html
wyborcza.biz/biznes/1,100896,10560131,Niemieckie_Ministerstwo_Finansow__przeoczylo__55_mld.html
Obserwuj wątek
    • bogo2 a w czym problem...? 01.11.11, 16:55

      przeciez matka boska czestochowska nie pozwoli...janek p2 takze..!

      dirloff napisał: (...)
      >Prawie że roczny budżet państwa polskiego!
    • felusiak1 Re: kwesita (problem...) tych 55 mld euro... 01.11.11, 17:34
      to błąd ksiegowy a nie realne pieniadze.
      • dirloff Re: kwesita (problem...) tych 55 mld euro... 01.11.11, 17:38
        > to błąd ksiegowy a nie realne pieniadze.
        >

        Tak to tłumaczą. Rzecz w tym, że ja w to nie wierzę. O tym jest przecież ten wątek. Nie w przypadku Bundesrepubliki. Nawet nie w przypadku dużego, europejskiego państwa. Taki myk nawet w dzisiejszej Polsce nie jest do pomyślenia. Takie "zguby" i "znajdy" to zachodzą w krajach III-ego świata...
      • mara571 faktycznie blad ksiegowy 01.11.11, 20:02
        pikantny jest natomiast fakt, ze bilans HRE a wlasciwie FMS Management ( bad bank Hypo Real Estate) badaly w poprzednich latach dwie wielkie firmy KPMG i PwC.
        KOmisja Europejska juz od dawna ma na oku te cztery wielkie firmy amerykanskie, ktore uwierzytalniaja bilanse wielkich koncerow i zamierza zakonczyc ich monopol.
        Bardzo jestem ciekawa jakie beda konsekwencje
        PwC odrzuca odpowiedzialnosc za blednego bilansu za rok 2010.
        www.faz.net/aktuell/wirtschaft/buchungspanne-bei-der-hre-wirtschaftspruefer-weisen-schuld-zurueck-11512986.html
        • tojabogdan wiara, że Niemcy są 01.11.11, 20:18
          dobrze zorganizowanym krajem, że wszędzie jest czysto, porządnie itp. zanika po kilku latach życia tamże.
          Przekrętów jest tam więcej, niż się wydaje, i to na wielką skalę.
          • dirloff Re: wiara, że Niemcy są 01.11.11, 21:52
            > dobrze zorganizowanym krajem, że wszędzie jest czysto, porządnie itp. zanika po
            > kilku latach życia tamże.

            Oczywiście, chodzi o Niemcy na tle reszty, choćby i tej europejskiej. O "średnią" państw. W porównaniu z większością z nich Niemcy wychodzą całkiem dobrze. Być może niektóre państwa skandynawskie i Holandia są bardziej gospodarne i praworządne. Choć Niderlandy przez enklawy "multikulti" również stają się III-im światem. PS. Perełek typu Luxemburg, Monaco, San Marino, Andorra czy Lichtenstein nie liczę.

            > Przekrętów jest tam więcej, niż się wydaje, i to na wielką skalę.

            Co masz na myśli?
        • dirloff Re: faktycznie blad ksiegowy 01.11.11, 21:47
          Czyżby cassus "marki" ArthurAndersen...?
        • felusiak1 Re: faktycznie blad ksiegowy 01.11.11, 21:53
          podejrzewam, że w ksiegach wszystko grało. w końcu biegli w ksiegowości to niemcy z niemiec zatrudnieni przez te dwie firmy w niemczech. ciekawy atrykuł na ten temat w WSJ
          • mara571 w FAZ jest mowa o tym samym, 01.11.11, 22:22
            ze sprawdzanie bilansu prowadzili zatrudnieni "extern" fachowcy.

            Z jednej strony mnie to troche dziwi, bo Wirtschatsprüfler to specjalista najwyzszej klasy. Aby nim zostac trzeba zdac podobno najtrudniejszy niemiecki egzamin panstwowy i wypelnic kilka innych kryteriow.

            Ten przypadek bedzie chyba kolejnym przykladem raka toczacego zycie gospodarcze w Europie: intratne, dobrze platne zlecenia dostaja wielkie firmy, ponoc cieszace sie renoma w swojej dziedzinie. One same faktycznie nie sa wstanie podolac zamowieniom i juz dawno pozbyly sie wiekszosci fachowcow, ktorzy teraz pracuja na zlecenie lub w malych firmych bedacych podwykonawcami. Czesto podwykonawcy maja swoich podwykonacow itd, itd.
            I zawsze firma, ktora dostaje zlecenie na dowolnym szczeblu pruechwytuje jakas czesc wynagrodzenia tylko za znalezienie innego wykonawcy.
            To jest szczegolna plaga w budownictwie.
            Na koncu ludzie, ktorzy wykonali robote dostaja minimalne wynagrodzenie a za bledy nikt nie odpowiada.
            Poszukam ci jutro angielskiego linku do rozwazan KE o firmach bieblych ksiegowych i dzialan lobbistow w tej sprawie.
            • dirloff outsourcing rakiem amer. i europejskiego biznesu.. 01.11.11, 23:02
              Dokładnie. Praktyka charakterystyczna dla przemysłu i niektórych usług (tzw. outsourcing), funkcjonuje już także w "wielkiej", inwestycyjnej bankowości i księgowości. Płacisz za "markę" (Apple, Sony, teraz i bankowość/finanse), kupując i tak i tak za montaż czy obliczenia robione przez Chińczyków czy Hindusów.

              Wszystko gra dopóty, dopóki koncerny stojące za znanymi i uznanymi "markami" utrzymują/dopilnowują wysokich rygorów produkcji i obsługi klienta, gdy jednak w pogoni za zyskiem popuszczają pasa, to zaczyna się sypać...
              • mara571 Re: outsourcing rakiem amer. i europejskiego bizn 02.11.11, 19:49
                ja celowo nie uzylam slowa outsourcing.
                Bylam swiadkiem outsourcingu w mojej firmie przed okolo 15 laty. W klasycznej formie: czesc dzialow pomocniczych wydzielono w odrebne firmy majace swiadczyc okreslone uslugi na rzecz firmy-matki. One mogly szukac dodatkowo zamowien na rynku.
                Po kilku latach mial miejsce insourcing: IT wrocilo do firmy z wielu powodow.
                Moja firma nigdy nie oddala w cudze rece swoich podstawowych kompetencji.
                A to robia te wielkie towarzystwa badajace bilanse, firmy budowlane.
                Dzisiaj pouczyla mnie niemiecka telewizja, ze DHL tez zrezygnowal z tego z czego firma zyje: dostarczania paczek do obiorcow. Robia to male firmy placace pracownikowi pare centow za sztuke.
                Dzieki temu mam obowiazek doplacania do zyskow firmy: zarabiajacy zbyt malo mieszkaniec Niemiec ma prawo do roznych dodatkow z gminy, ktore oplaca podatnik.
                W miedzyczasie poczytalam troche o roznych formach outsourcingu. Czego to czlowiek nie wymysli, aby firma przynosila wieksze zyski.
    • mieciueciu Re: kwesita (problem...) tych 55 mld euro... 02.11.11, 06:29
      Niemcy mają jescze wiele pieniędzy zgubionych... Powróćmy do drugiej wojny światowej i zauważmy ile rzeczy nie powróciło do państw okradzionych... Żydzi, Polacy.... Te bogactwa , które Niemcy ukradły, do dziś znajdują się na ich terenie. Podobno się zagubiły, ale niemiecki rząd doskonale wie, jak je odnaleźć.

      ---

      calivita sklep
      paraprotex
      dowcipy, kawały
      www.test-ciaza.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka