Dodaj do ulubionych

Za co Rosjanie nie lubia USA.

06.04.12, 19:30
Wiekszosc Rosjan nie lubi Amerykanow,wlasnie to "odkryl" Ambasador USA w Moskwie Michael McFaul. "Odkrycie" tego faceta nie jest czyms zaskakujacym i ciekawym.Bardziej interesujacym jest to,dla czego wiekszosc Rosjan nie lubi Ameryki.
Mozno ,oczewiscie,powiedziec,ze dla tego,ze amerykanizacja kultury,jedzenia (fast foody) doprowadza do tego,ze kazdy po troche staje sie "Amerykaninem",wbrew swojej woli.Mozno powiedziec i to,ze jak dla Amerykanow,to wlasnie Rosja jest wrogiem numer jeden,tak i dla Rosji to Ameryka jest rowniez wrogiem numer jeden.Mozno powiedziec i to,ze Ameryka jest wrogiem numer jeden dla calego Swiatu,ktoremu narzuca swoi "wartosci" przy pomocy brutalnej sily,nie zostanowiajac sie przy tym,do czego to Swiat doprowadzi.
Mozno to wszystko powiedziec,ale napewno to nie jest tym,co jest powodem nie checi Rosjan do Ameryki.
Hipokryzja,to jest tym,czym Ameryka zniecheca do siebie Rosjan . Tylko,lub az tylko.
Obserwuj wątek
    • malkontent6 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 06.04.12, 20:27
      uk-igor-53 napisał:

      > amerykanizacja kultury,jedzenia (fast foody) doprowadza do tego,ze kazdy po troche staje sie > "Amerykaninem",wbrew swojej woli.

      Dlaczego wbrew swojej woli?
      • igor_uk Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 06.04.12, 20:33
        malkontent,czyli do reszty nie masz zadnych zastrzezen?
        Co dotyczy twojego pytania.
        Jedzac hamburgera,czy ogladajac "Rambo" ,czlowiek nieswiadomie przesiaka sie kultura amerykanska,ta gorsza (przeciez nie mam nic przeciwko Gershwinu),czyli staje sie troche Amerykaninem,wbrew swojej woli,poniewaz chcial tylko cos zjesc,lub zabic czas.
        • mongol0kacap Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 06.04.12, 20:37
          Siegodnia ty igrajesz jazz, a zawtra rodinu prodasz.
    • wojciech.2345 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 06.04.12, 20:38
      uk-igor-53 napisał:
      > ... dla Rosji to Ameryka jest rowniez wrogiem numer jeden.
      --------------------------------
      Dla Krematorium USA to wróg no 1,
      ale dla Rosjan NIE.

      Dobrze myślę?
      • romrus Wrogiem nie jest 06.04.12, 20:44
        wojciech.2345 napisał:
        > Dla Krematorium USA to wróg no 1,
        > ale dla Rosjan NIE.

        Wojtek, bardzo lubie swoja tesciowa.
        Wiesz czemu?
        Mieszka 1000 km. ode mnie i nie wp@rdala sie w moi sprawy.
        Od momentu, kiedy USA przestana sie wpiepszac w naszy sprawy, ich tez pokocham.
        • wojciech.2345 Re: Wrogiem nie jest 06.04.12, 20:50
          Romrus,
          dla Jankesów Polska i Rosja są nieważne.

          Dla nich liczą się 3 sprawy:
          1. biznes,
          2. biznes,
          3. biznes.
          Te sprawy to basen oceanu innego niż Atlantyk.

          Polska i Rosja dla Jankesów to pionki.
          Poniał?

          Pogadaj z Felusiakiem, on Ci to DOKŁADNIE wytłumaczy.
          • mongol0kacap Re: Wrogiem nie jest 06.04.12, 20:54
            Polska rzeczewiscie pionek. To bez sporu. Co dotyczy Rosji - twoj blad. To jedyny w swiecie samodzielny gracz, oprocz USa.
            • wojciech.2345 Re: Wrogiem nie jest 06.04.12, 20:58
              mongol0kacap napisał:
              > Co dotyczy Rosji - twoj blad. To jedyny w swiecie samodzielny gracz, oprocz USa.
              ------------------------------------
              Hm, samodzielny gracz?
              To "czarny koń".

              Potrafi wiele zaszkodzić i niewiele ponadto.
          • romrus No nie 06.04.12, 20:54
            wojciech.2345 napisał:
            > Romrus,
            > dla Jankesów Polska i Rosja są nieważne.


            Rosja moze i nie jest wazna, ale Polska przeciez naiwaznieszy sojusznik, czy jak pisano "kon trojanski w Europie".
            Musi byc chyba bardzo wazna.
            Tyle tu macie przyjaceleameriki:-)
            • wojciech.2345 Re: No nie 06.04.12, 21:00
              Jankesi ogrywają wszystkich.
              Pamiętasz Jałtę i Teheran?
              Jankesi byli tam MISTRZAMI.
              Churchill był pajacem, a Stalin idiotą.

              Tak to Wojtuś widzi.
              • romrus Ale gdzie tam 06.04.12, 21:03
                wojciech.2345 napisał:
                > Jankesi ogrywają wszystkich.

                Polske ograc nie potrafia.

                > Pamiętasz Jałtę i Teheran?
                > Churchill był pajacem, a Stalin idiotą.

                Szkoda ze Ciebie tam nie bylo.

                • wojciech.2345 Re: Ale gdzie tam 06.04.12, 21:07
                  Zapamiętaj sobie Romrus
                  najlepsi analitycy są w Waszyngtonie i Watykanie.

                  Krematorium nie liczy się.
                  • mongol0kacap Re: Ale gdzie tam 06.04.12, 21:14
                    Przepraszam za niewiedze. Co takie krematorium?
                    • wojciech.2345 Re: Ale gdzie tam 06.04.12, 21:17
                      mongol0kacap napisał:
                      > Przepraszam za niewiedze. Co takie krematorium?
                      -----------------------
                      Krematorium = Kreml.
                      • mongol0kacap Re: Ale gdzie tam 06.04.12, 21:34
                        No coz. Nie jestes pierwszym paranoikem z tych, co uwazaja kazdy pergamos, kazdy prawdziwy centrum cywilizacji europiejskiej za jakis tam nekropol-krematorim. Miales przynajmniej jednego jebnietego poprzednika - majora Betty Chiera.
                    • mongol0kacap Re: Ale gdzie tam 06.04.12, 21:28
                      Mam tylko jedna asocjacje - naturalnie archeologiczne. Byl kiedys taki oponent Schliemanna niemiecki eks-major Betticher, ktory nie bedac ani archeologem, ani historikem, nigdy nie bedac w Troadzie, wyssal z palca ze ruiny tej Troji, ktore rozkopal schliemann sa ostatkami tytanicznego nekropola-krematorium. Tak on pisal w swoich sensacyjnych artykulach: Oto juz minal caly rok jak ogien mojego nekropola-krematorium opromienia swoim swiatlem wszystkie ziemie i kraje.
                      • spokojnaglowa33 A jeszcze ktokolwiek lubi Amerykanów? 06.04.12, 22:43
                        Natomiast nie sądzę, żeby dla Amerykanina wrogiem nr 1 była Rosja. To "polomorfizacja". Zdecydowanie bardziej nielubią Arabów.
                        • igor_uk Re: A jeszcze ktokolwiek lubi Amerykanów? 06.04.12, 22:47
                          Rosja,jako jedyna jest wstanie zniszczyc Ameryke,dla tego jest dla Ameryki geopolitycznym wrogiem numer jeden.
                          • mongol0kacap Re: A jeszcze ktokolwiek lubi Amerykanów? 06.04.12, 23:02
                            To raczej wirtualna niebezpecznosc dla USA, chociaz wlasnie tego te glupcy strasza sie, bedac narodem mlodym, nie doswiadczonym w polityce. Jednak istnieje bardziej realna mozliwosc zniszczenia Ameryki przez samich Amerykanow. Wlasnie do tego oni daza wszystkimi swoimi silami, nie rozumiejac co tworza.
                          • spokojnaglowa33 Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:03
                            "... dla Amerykanów Rosja jest wrogiem nr 1".
                            Jeśli chodziło ci o amerykańską rację stanu, to pewnie masz rację. Ale jeśli o tzw. przeciętnego Amerykanina, to się mylisz. Amerykanie nie lubią tych, których się boją. Rosji się teraz nie boją.
                            A co do hipokryzji: widziałeś ty jakąś władzę pozbawioną hipokryzji?
                            • igor_uk Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:12
                              Nie jest prawda,ze nie lubi sie tych,kogo sie boisz.U nas mowi sie co innego -bosz sie,znaczy szanujesz.
                              Co dotyczy hipokryzji,to calkowicie po roznemu to rozumiemy,jak widze.
                              Hipokryzja Ameryki polega na tym,ze stosuja ciagle podwojne standardy w swojej polityce miedzynarodowej.
                              • spokojnaglowa33 Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:29
                                igor_uk napisał:
                                > Nie jest prawda,ze nie lubi sie tych,kogo sie boisz.U nas mowi sie co innego -b
                                > osz sie,znaczy szanujesz.

                                Może "u was". Zwykły Amerykanin boi się arabskiego terroryzmu i nie lubi Arabów, bez żadnego filozofowania.

                                > Co dotyczy hipokryzji,to calkowicie po roznemu to rozumiemy,jak widze.

                                Aco tu jest do rozumienia? Hipokryzja=zakłamanie. Co innego mówisz, co innego myślisz i robisz. I tyle.

                                > Hipokryzja Ameryki polega na tym,ze stosuja ciagle podwojne standardy w swojej
                                > polityce miedzynarodowej.

                                Pełna zgoda.
                                • igor_uk Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:32
                                  W sumie zaczynamy bic piane.
                            • mongol0kacap Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:12
                              Oj, boja sie. Nie po prostu boja sie - panicznie, paranoidalnie. Lepiej wszystkiego udowodnili to w czas rosyjsko-gruzinskiego konflikta. O dzialaniach (czy ich nieobesnosci) rzadu amerykanskiego nie warto mowic, lecz co tworzylo sie w mozgach przecietnych Amerykanow z poludnia USA, kiedy oni czytali w swoich gazetach, sluchali po radio i patrzyli w TV jak rosyjskie czolgi atakowali Georgie, to mozna porowniac chyba tylko ze znanej w tych samych USA panika po powodu rzekomego najazda na USA Marsjan.
                              • mongol0kacap Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:38
                                A to jest wynikem ze Hollywood ze swoimi kretynskimi filmami o najazdzie Ruskich na USA zrobil calkiem przeciwnie niz wychowanie patryotyzma zadanie - wychowal z glupiego i nie zbyt intelektualnego latwowiernego amerykanskiego motlocha cale pokolenia patalogicznych tchorzow. I to wszystko z powodu ze tworzyl w mozgach swoich obywatelow okropnie znieksztalcony paranoidalny absolutnie fantazyjny obrazek swiata, ktory nie mial nic do prawdziwej realnosci. Demonstracja motlochowi nie realnych, lecz wymyslonych niebezpiecnosci nie moze sluzyc dla wychowania rozumnych obiektywne i trzezwo myslacych obywatelow, dla wychowania zolnierzy ktore wiedzaja za co warte ginac. Gowna warta wszystka chwalona amerykanska armia jezeli trzeba bedzie bronic wlasna Ojczyzna. Hollywood nie uczy jak to nalezy robic. A propos w Rosji nie ma i nigdy nie bywalo zadnego filma o amerykanskiej, chinskiej, marsianskiej albo jakiejs inna agresji przeciw naszego kraja, tak samo jak o wojnach ze wszystkimi ufoludkami, owadami i inna nieczyscia , co tylko i marzy zniszczyc nasz kraj, jak o planetarnych kataklizmach, co niszcza nasz kraj, takich co tak uwielbia patrzec Amerykanie. Bo to glupoty. Nie mozna wychowywac ludzi dla walki z wymyslonym wrogem czy nieprzyzwyciezonymi zywiolami - to bezsensownie zabrudzienie mozgow, faktycznie zombowanie. Trzeba uczyc gotownosci po prostu umrzec za Ojczyzne, nie patrzac na zadni straty. Tak samo jak robili ojcowie i dziadowie i jeszce 100 pokolen przodkow. Uczyc, ze innej ziemi, innego kraja dla nas po prostu nie ma. Uczyc ze zadny super-hero, zaden wyzwoliciel nie przyjdzie wyzwolac nas (przynajmniej zadarmo), ze my mozemy i nawet zobowiazane miec nadzieje tylko na swoi wlasnie sily, swoj rozsadek, swoj rozum, swoja chytrosc.
                              • spokojnaglowa33 Re: Ale ty napisałeś: 06.04.12, 23:38
                                mongol0kacap napisał:
                                > Oj, boja sie. Nie po prostu boja sie - panicznie, paranoidalnie. Lepiej wszyst
                                > kiego udowodnili to w czas rosyjsko-gruzinskiego konflikta. O dzialaniach (czy
                                > ich nieobesnosci) rzadu amerykanskiego nie warto mowic, lecz co tworzylo sie w
                                > mozgach przecietnych Amerykanow z poludnia USA, kiedy oni czytali w swoich gaze
                                > tach, sluchali po radio i patrzyli w TV jak rosyjskie czolgi atakowali Georgie,
                                > to mozna porowniac chyba tylko ze znanej w tych samych USA panika po powodu rz
                                > ekomego najazda na USA Marsjan.

                                To jakaś bzdura. Amerykanie bali się Rosji w czasach zimnej wojny. Teraz nie, ale nie dlatego, że Rosja jest słaba czy nieaktywna. Po prostu nie czują realnego zagrożenia z tej strony, nie wierzą, że Rosja mogłaby ich pierwsza zaatakować. A jeśli chodzi o islamusków, to owszem, wierzą.
                                I co ma do tego kryzys gruziński? Przecież Rice wyraźnie powiedziała Gruzinom, że Ameryka im militarnie nie pomoże. Ilu Amerykanów w ogóle się interesowało tą awanturką? Co dwudziesty?
                                • mongol0kacap Re: Ale ty napisałeś: 07.04.12, 01:38
                                  Nie zrozumieles widocznie w czym sprawa. Naturalnie ze amerykanskiego przecietnego obywaciela mniej wszystkiego w swiecie niepokoi jakas tam Gruzja, o istnieniu ktorej i gdzie jest ten cud przyrody on przedtym nawet nie podejrzewal. Lecz Amerykanie nie uwazaja ze ruska niebezpecznosc przestala istniec. Ta falszywa wiedza zbyt gleboko wzombowana w ich mozg przez propagande, zeby zniknac w ciagu nawet stoleci. I zart w tym, ze kiedy Amerykanie dowiedzieli sie ze swoich media o tym ze rosyjskie czolgi czolguja po terenu kraja z nazwa Georgia, im naturalnie i w glowe nie wpadlo ze istnieje w swiecie - na granicach z Rosja kraj z taka nazwa w jezyku angielskim. Amerykanskie debily z poludniowych stanow powaznie zdecydowali ze Czerwoni Ruscy naprawde nareszcioe wyladowali na terenu Ameryki i juz podbili stany z nazwa Georgia, i wkrotce beda u nich w domie - w Alabamie, Teksasie, Florydzie. Co tam bylo w pierwszy dzien wojny! Internet az wrzal od krzykow nieszczesnych pindosowskich przyglupow o ratunku, z pytaniami do rzadu dlaczego on ich nie ratuje od Ruskich, ktore podbili juz pol-ameryki, niektore osobliwie chorze na glowe wlasnymi oczyma widzieli na ulicach rosyjskie czolgi i rosyjskich desantowcow. Krociej mowiac, pizdziec pelny. Gdyby cos podobne zdarzylo sie w Rosji, uwierzam, ze zadnej paniki ty bys nie zobaczyl. 1. Nikt by nie uwierzyl w podobne glupoty, dopoki rzeczewiscie nie uwidzial wlasnymi oczyma podobne niewiarogodnie widowisko i nie uslyszal o tym pelna informacja od rzadu. 2. Zamiast panikowac w interniecie i trzebowac zeby przyszedl superheros dla ich ratunku, miliony ludzi by odrazu zrobili wlasnie to ze potrzebni robic w takich wypadkach - wstali by w kolejki przed swoimi wojennymi komisariatami, zeby zapisac sie ochotnikami bronic Ojczyzne, nie czekajac oficjalnego wezwania. Mozesz mnie uwierzyc, w odroznieniu od tego ze tworzylo sie u naszego wroga N1, Rosjanie nigdy USA nie bali sie absolutnie, nawet za powaznego wroga nie uwazali, raczej - za wrednego rywala, przeciwnika, szkodnika. W poznie sowieckie czasy raczej wrogem uwazali Chiny komunistycznie, jednak nie zbyt powaznym. I wszystko. Zaden inny kraj Ziemi nie uwazali w gole za cos godne naszej powaznej uwagi - po prostu staja hyen. W zasadzie nic w mentalitecie dzisiejszego Rosjanina nie zmielo sie do dzis. Przeciwnicy te sami. Hyeny te sami. My - te sami. Nie do pokonania.
                            • romrus Zgoda, 06.04.12, 23:35
                              spokojnaglowa33 napisał:
                              > A co do hipokryzji: widziałeś ty jakąś władzę pozbawioną hipokryzji?

                              ..nie ma takiej.

                              Jednak chodzi o poziom.

                              USA z byle jakiej racji uwazaja ze maja prawo uczyc reszte swiata, jak ma zyc.
                              Nikt inny tak bezszelnie sie nie wp@rdala w sprawy innych panstw i nie wystawia sie jako wzorec.

                              Mnie osobiscie wqrwia wlasnie to.
                              Zadnym wzorcem nie sa, prawa uczyc innych nie maja.
                              Maja prawo zyc w sposob, ktory uwazaja za sluszny, prawa go nazucac innym nie maja zadnego.


                              • spokojnaglowa33 Re: Zgoda, 06.04.12, 23:41
                                romrus napisał:
                                > USA z byle jakiej racji uwazaja ze maja prawo uczyc reszte swiata, jak ma zyc.
                                > Nikt inny tak bezszelnie sie nie wp@rdala w sprawy innych panstw i nie wystawia
                                > sie jako wzorec.
                                > Mnie osobiscie wqrwia wlasnie to.

                                I mnie.
                          • mongol0kacap Re: A jeszcze ktokolwiek lubi Amerykanów? 06.04.12, 23:06
                            Mozna bylo by pozyczyc im sukcesow na ich drodzie w pieklo, lecz na przykladzie wszystkiej historii wiemy, ze w swiecie tak nudne zyc bez wroga n1. Ostateczne zwyciestwo, nieobecnosc rywala, to koniec historii, postepu, beznadziejny swiat, dazacy do regresa i smierci.
        • jabbaryt Re: Wrogiem nie jest 10.04.12, 17:37
          > Wojtek, bardzo lubie swoja tesciowa.
          > Wiesz czemu?
          > Mieszka 1000 km. ode mnie i nie wp@rdala sie w moi sprawy

          To zdanie jest świetnym punktem wyjścia do dyskusji na temat rusofobii wśród Polaków.
    • asmall4 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 06.04.12, 23:41
      moSSkale są zakompleksieni i tyle.

      Widać to po forumowych idiotach spod znaku web_brygady.
    • eva15 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 00:03
      Rosjanie nie lubią Amis, bo nie są od ca 700 już lat przyzwyczajeni do obcego knuta i buta. Wiele innych krajów jest z od wielków krajami satelickimi - a to rządy Hiszpanów, Portugalczyków, Brytyjczyków, Rosjan, czy jak obecnie - USA. Stan zależności jest stanem NATURALNYM, tylko władca się zmienia. Co pozostaje poprzez wieki, to zawsze ta sama gorliwość bycia bardziej papieski niż (nowy) papież.
      • zlotamajka Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 00:07
        dyskusji ;))

        forum.gazeta.pl/forum/w,50,134882128,134891590,Re_Quo_vadis_nieszczesne_Niemcy_.html
        • eva15 Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 00:21
          Wiesz, są święta i jak zawsze muszę robić za "kura domestica", czyli zakupy, gotowanie, pieczeni i takie tam inne czasochłonne czynności, więc działam na forum na pół gwizdka.
          Ale to nie jedyny powód. Przeczytałam Twoje ostatnie wpisy pod naszym wątkiem i przyznaję, że nie wiem, jak się ustosunkować. Wezmę teraz po nocy na tapetę tylko jeden wycinek - ten, gdzie piszesz, że to co zrobił Grass to nie warta Twojej uwagi normalka, to samo pisze wielu innych, w tym Finkelstein. Lubat doskonale kuma różnicę, łapie w lot, co to znaczy, gdy Niemiec się tak wypowiada, ale jak tą różnicę Tobie wytłumaczyć? Ja szczerze mówiąc nie widzę szansy.
          .
          • zlotamajka Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 00:37
            gdy Niemiec się tak wypowiada, ale
            > jak tą różnicę Tobie wytłumaczyć? Ja szczerze mówiąc nie widzę szansy.
            Jestem az tak trudna? Nie wiedzialam.
            Ewa ja rozumiem roznice jak to wychodzi od Niemca historia itd. Nie zmienia to faktu ze ja sie tymi i temu podobnymi wypowiedziami nie mam ochoty podniecac. Kiedys to robilam teraz wystarczy ze robi to journalia. Nie jeszcze dziesiecu tak powie i tak to nic nie zmieni. Journalia sie kilka dni popodnieca a potem wszyscy zapomna i swiat bedzie szedl dalej do przodu.

            PS. Wesolych Swiat dla Ciebie i rodziny.
            • eva15 Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 00:53
              Nawzajem, Wesołych swiąt dla Ciebie i Twojej rodziny.
              • eva15 Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 00:56
                P.S. Nie wiesz chyba jednego- Merkel zobowiązała się oficjalnie w 2008 r. w imieniu Niemiec do czynnej obrony Izraela w wypadku wojny.
                • zlotamajka Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 01:03
                  Nie wiedzialam ale nie dziwi mnie to. Przeciez bezpieczenstwo Izraela priorytet nr. 1 na swiecie. To jest watek.

                  Ewa, co do Grassa to nie jest brak zrozumienia z mojej strony, to brak zainteresowania. Rozumiem ale mnie to po prostu nie obchodzi. Ot tyle. A ten pakt obronny nic tu nie zmienia.
                  • eva15 Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 01:09
                    Niemcy mają obowiązek bronić Izraela, basta! Taki sam obowiązek (acz innych powodów) mają USA. Praktycznie tylko te dwa kraje są na tego typu smyczy. Takie wypowiedzi jak Grassa poddają ten niemiecki obowiązek w wątpliwość. To JEST skandal i to jaki! Podobny, a nawet jeszcze większy skandal wybuchły, gby ktoś bardzo ważny i poważany też poddał ten US-obowiązek w wątpliwość.
                    • mongol0kacap Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 07:35
                      eva15 napisała:
                      > Niemcy mają obowiązek bronić Izraela, basta!

                      Dlaczego to Niemcy maja bronic Izraela? Dlatego ze kiedys zabili sporo Zydow? Dziwna masz logike. Dobrze, USA maja bronic Japonie, Wietnam, Koree, Irak, Afganistan i wlasnych Indianow (nie rozumiem dlaczego jeszcze i Zydow, lecz niechaj tak, napewno Amerykanie i przed Zydami sa winne, wszyscy sa winne przed Zydami w tym, ze pozwalaja tym pasozytam-upiorzam pic bez konca nasza krew). To czesciowe pasuje (chociaz co dotyczy Wietnama, Korei i Afgana sa watpenia). A Niemcy razem z Rosja w takim razie maja bronic jeden jednego wzajemnie (co naprawde czasami robia) i - o zgrozo! - maja bronic razem Polske. Poniewaz, jak uwazaja niektore na tym forum, Niemcy i Rosja cala swoja historie jakby niczego innego, oprocz stalego mordowania Polakow, nie robili. Bronic my was (nawet razem z Niemcami) sa zgodni. Taki kondominium. Ale przepraszac za nasze rzekome przestepstwa, co istnieja tylko w polskich mozgach, nie bedziemy. Wedlug naszego swietopogladu my wszystko i zawsze robilsmy slusznie, co trzebowali interesy naszego naroda i panstwa.
                • zlotamajka Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 01:04
                  PS. Mam nadzieje ze jak znajdziesz czas ustusunkujesz sie do reszty. Ciekawi mnie szczegolnie pozycja Niemiec w czasie miedzywojennym.
                  • eva15 Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 01:17
                    Majka, noszę się z pomysłem wątku o Niemczech i ich rzekomych korzyściach z EU po to, by odpowiedzieć Igorowi na jego maistreamowe - w tym przypadku - przekonania, a raczej kliszki. Naturalnie taki wątek musiałby zahaczać o Niemcy przedwojene. Ale - zrobienie tego porządnie wymaga wiele czasu i do końca nie wiem, czy forum jest sensowną platformą do poważnych analiz.

                    Posty służą krótkim wypowiedziom a nie poważnym, tasiemcowym wywodom z kupą liczb, linków i cytatów. Nikt tej pracy nie doceni, większość nawet nie zajrzy do linków, ba, nawet nie załapie, o co chodzi.


                    • zlotamajka Re: Chcialam tylko przypomniec o niedokonczonej 07.04.12, 01:42
                      Taki referet co widze szykujesz to wymaga nie tylko czasu by przygotowac ale i trzeba to dokladnie przestudiowac aby dobrze odpowiedziec. Co do forum to tez nie jestem pewna. moze zrobic to w skrotowej wersji? Bystrzakami bym sie nie przejmowala. Wystarczy ich ignorowac. Ostatnio wszystkich wygluszylam.
      • mongol0kacap Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 02:18
        Glupoty piszesz. Nie ma nic takiego jak niechec Rosjan do Amerykanow w ogole. Nic takiego nie istnialo nawet w czasy wojny zimnej (patrz wyzej). Zawsze uwazali ich raczej za rywalow, pomnili o nich jak o swoich sojusznikach w czasy 2 WS. Nigdy nie zmieszywali pojecij wielki amerykanski narod i amerykanski rzad. Nawet daleko nie kazdy amerykanski rzad uwazali za wrogi wobec naszego kraju. Rywalizowali z Amerykanami w wyscigu zbrojen, w kosmosie, w rozpowszechnieniu stref wplywow, w gospodarce i propagandzie nareszcie, bo to bylo ciekawie tak rywalizowac. To bylo bardzo ciekawe zycie, kiedy masz godnego ciebie rywala, kiedy berzesz udzial w takim wspolzawodnictwie nie tylko na terenu calej Ziemi, lecz i we wszechswiatu. Nienawisc do Gorbaczowa i Reagana objasnia sie niesportywnym czynem kazdego z tych 2 mudakow, pierwszy z ktorych bez wszelkich podstaw objawil gre przegrana, a drugi - wyobrazil ze jest prawdziwych zwyciezcem. Jednak stako sie to co stalo sie. Okazalo sie, ze USA nie moga naprawde ucieszyc sie swoim nieoczekannym zwyciestwem, ze istnienie w swiecie bez wroga N1 stalo sie koszmarzem dla USA, przywyklych juz do gry w realna geopolityke jak k narkotyku. Wlasnie tym w pierwszej kolejnosci tylko i mozna objasnic dlaczego USA nie pozwolili Rosji poddac sie ostatecznie i zaczec spokojnie zycie bez rywalizacji z USA. Druga przyczyna byla gospodarcza - USA pojecia nie mieli co im robic z ich tytanicznym wojenno-przemyslowym kompleksem w swiecie bez godnego ich uwagi wroga (rywala). Koniec rywalizacji oznaczal oprocz tego i koniec prawdziwego progresa naukowego w tych skalach jakim byl jego rozwoj w czasy wojny zimnej. Nie po co. Bez rywalizacji w kosmosie nawet utracili sens wiekszosc program kosmicznych - osobliwie bardzo droge i w zaadzie niczym z punktu widzienia ekonomiki nie uzasadnione programy lotow na dalekie planety systemu Slonecznego. Zadne panstwo na tej Ziemi, w tej liczbe chiny, nie sa zadnymi rywalami USA. Tylko USA i Rosji to naprawde 2 misjanskich kraja z kosmicznej mentalnoscia, ktorym dla tego zeby istniec malo po prostu smaczno zrec i miec duzo pieknych rzeczy, im malo miejsca na Ziemi, oni chca caly kosmos, caly Wszechswiat. Lecz samotnie kazdy z tych 2 krajow nie dosiagnie nigdy takich rezultatow, ktorych mozno dosiagnac rywalizujac w jednych wypadkach i wspoldzialajac - w innych. Wszystko to zrozumieli rozyumnie ludzie w Ameryce i dlatego nie dobili Rosje, kiedy ona wyszla z gry, naprzeciw - sila, demonstrujac jeszcze wieksza wrogosc niz w czasy wojny zimnej, znow przebudzili w Rosjanach imperialistyczne nastroje, chec przedluzyc wielka gre. Rzad USa moze ile chce demonstrowac publiczne wrogosc do Rosji, lecz w rzeczewistosci Rosja Ameryce jest potrzebna nie mniej niz Rosji Ameryka. My w symbiozie. Zaklete wrogowie i przyjaciole. Zginie jeden - traci sie sens istnienia u drugego. Tak ja rozumiem polityku wyzszego poziomu, nie te - ze istnieje wobec pygmiejow i krajow-szakalow, co sa zadowolone zrec padline z pod stola 2 lwow.
        • yurek11111 igorczik,znowu doopy dales...:-)))))) 07.04.12, 03:43
          Wypowiadasz sie w imieniu Rosjan,a sam Rosjanin sie z toba nie zgadfza..... :-))))))

          mongol0kacap, pelna zgoda do wiekszej czesci tresci,z zastrzezeniem co do dwoch lwow,raczej lew-USA i papierowy tygrys-Rosja,dzialajacy w trudno zauwazalnej symbiozie, no i wyrasta trzeci rywal,chinski smok,jedna z przepowiedni mowi o zaatakowniu smoka razem-przez lwa i papierowego tygrysa.....


          • mongol0kacap Re: igorczik,znowu doopy dales...:-)))))) 07.04.12, 07:44
            No sprawdz, szakale, czy w rzeczewistosci papierowy czy nie. Dlugo potem hyeny beda zbierac kawalki twojego techlego miesa po okolicom. Duzo bylo takich, co sprawdzali. Akurat - kogo nie sprawdzali po prawdziwemu ani zadnego razu, to twoi USA, ktorym jakos nigdy nie zdarzalo sie jeszcze bronic swojego domu od rzeczewiscie powaznych wrogow. Dopoki zeby mlode, lekko robic wyglad, ze jestes groznym drapieznikem, ktorego ma straszyc sie wszyscy dookolo. Jednak z latami bezczelnosc uchodzi, przychodzi madrosc. Czego jeszcze od USA nikt nie widzial.
          • mongol0kacap Re: igorczik,znowu doopy dales...:-)))))) 07.04.12, 08:17
            Nie Rosjanin ze mna nie zgadza, to ja nie zgadzam z zartem innego Rosjanina, ktory kpi sie nad takimi latwowiernymi przyglupami jak ty.
            • mongol0kacap Re: igorczik,znowu doopy dales...:-)))))) 07.04.12, 08:18
              A, przeproszam, to bylo do igora. Lecz on tak samo odpowiedzi ciebie.
              • igor_uk Nie,Aleksandr. 07.04.12, 08:32
                To nie byla zadna prowokacja,ja naprawda napisalem to,co Rosjanam nie podoba sie w Amerykanach,jako Narodzie .
                A napisalem dokladnie to:
                "Hipokryzja,to jest tym,czym Ameryka zniecheca do siebie Rosjan . Tylko,lub az tylko".
                Podoba sie cie to,ze dla Amerykanow jedni terroryści,to te ktore zabijaja Rosjan,sa dobre,a inni ,ktore zabijaja Zydow,sa zli? Mnie to nie podoba sie,romrusu rowniez. To tylko jeden z pzykladow ich hipokryzji.
                • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 09:28
                  A, to bzdury. Mysmy sami zawsze byli hypokrytami nie gorzej Amerykanow. Nie rozumne potepiac w innych narodach to, ze w calosci jest wlasciwie i dla twojego wlasnego naroda. Wlasnie to i nazywa sie hipokryzja, lecz ne to o czym piszesz. Amerykanie, jak my, imperski narod z globalnymi i nawet kosmicznymi mesjanskimi celami. My - 2 imperskich naroda swiata wyzej tych praw i tej moralnosci, co sami ustalamy dla dla ostatnich ludow.
                  • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 09:32
                    Prawa i moralnosc podleglych narodow - narodow lokajow, slugusow, fagasow nie moga byc takimi samymi jak prawa i moralnosc samodzielnych narodow-panow.
                    • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 09:35
                      quod licet Iovi non licet bovi - co wolno Jowiszowi, tego nie wolno wolu - co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie
                      • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 10:04
                        Aleksandr,na jeden moj post odpowiedziales trzemia.Czy nie potraisz zostanowic siei napiisac jeden,ale z sensem.
                        • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 10:21
                          Napisalem 3 - wszystkie ze sensem. A 3 dlatego ze mam trudnosci z przekladem swoich mysli na polski i nie pisze wczesniej caly tekst w wordzie, zeby to przetlumaczyc mechanicznie, sprawdzic i potem skopowac na forum. Az tak powaznie do udzialu w zasadniczo niepowaznej dyskusii nie podchodze. Czysty trolling. Dla zabawy.
                          • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 10:31
                            Widzisz li,Aleksandr,ja uwazam,ze napisales glupoty.
                            Po pierwszych, nigdy nie napisalem,ze potepiam w Amerykanach ich imperializma.
                            Po drugie,rosyjski narod nigdy nie czul sie misjonarzem ,wlasnie dla tego wszystkie narody,wchodzace w sklad imperium rosyjski,pozostali sie przy swoje wierze i tradycjach.
                            Po trzecie,nic nie pisalem o prawie i moralnosci.
                            Nu i na koniec , poprosilem by cie dac przyklad hipokryzje Rosji w miedzynarodowej polityce.
                            • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 10:46
                              Oh, ty albo absolutnie naiwny albo rzeczewiscie prawdziwy hipokryta. Naprawde wierzysz ze Rosja zebrala naj-wiekszy w swiecie teritorium, podbila 200 narodow i w 2 razy skrocila terem rozpowszechnienia islamu w swiecie, w ogole nie majac ducha mesjanskiego? Imperializm = hipokrzyzja + moralnosc wyzszego bialego czlowieka.
                              • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 11:01
                                I prawoslawie rosyjskie bylo mesjanska idea i tym bardziej rosyjski komunizm, ktory nasz kraj chcial nasazic nawet nie tylko we wlasnym kraje wsrod wlasnych podbitych narodow, lecz i po calemu swiatowi i nawet na Ksiezycu, na Marsie, w calej galaktyce, w calym Wszechswiecie.
                              • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 11:14
                                Aleksandr,zartujesz,czy piszesz powaznie?
                                Co ma rozbudowa imperium do misjonarstwa?
                                W jaki sposob Rosja dwokrotnie smniejszyla teren rozpowszechnienia islamu na Swiecie?
                                To co ty napisales,zasluguje na Nobla,lub Noblem.
                                Aha,co to jest rosyjski komunizm?
                                Aleksandr,zaczynasz bredzic bez sensu.Chyba tylko z przekory,a nie przekonania.
                                • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 11:27
                                  Nie wszystko jest bredem, co ciebie nie pasuje. To o czym ja pisze to obiektywna realnosc, a twoi poglady - jakis inteligentski idealizm, jezeli ty rzeczewiscie wierzysz w te bzdety, ktore piszesz.
                                  • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 11:34
                                    Znasz o ekonomice, finansach, nowoczesnej polityce - wiec i pisz przewazne o tym, historie znasz gorzej mojego, powierzchownie, po dyletancku, tym bardziej historie podbojow i kolonizacji Rosjanami Syberii, Ameryki Rosyjskiej - tu ja specjalista, bo wiedza takich rzeczy byla mojej profesja w ciagu sporo lat.
                                    • igor_uk A co ma istoria. 07.04.12, 11:42
                                      Do omawianego tematu?
                                  • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 11:37
                                    Aleksandr,odpowiedz chociaz by na jedno pytanie z tych,co cie zadalem? w Trakcie dyskusji.
                                    1.Daj przyklad hipokryzji wladz rosyjskich w prowadzeniu polityki miedzynarodowej.
                                    2.Co ma rozbudowa imperium do misjonarstwa.
                                    3.W jaki sposob Rosja zmniejszyla dwokrotnie teen rozpowszechnienia islamu?
                                    Aleksandr,piszesz bzdury i to nie ma nic z moim przekonaniem.

                                    p.s. radze uwaznie przeczytac post ,otwierajacy watek,a mianowicie te slowa:
                                    "Mozno ,oczewiscie,powiedziec,ze dla tego,ze amerykanizacja kultury,jedzenia (fast foody) doprowadza do tego,ze kazdy po troche staje sie "Amerykaninem",wbrew swojej woli.Mozno powiedziec i to,ze jak dla Amerykanow,to wlasnie Rosja jest wrogiem numer jeden,tak i dla Rosji to Ameryka jest rowniez wrogiem numer jeden.Mozno powiedziec i to,ze Ameryka jest wrogiem numer jeden dla calego Swiatu,ktoremu narzuca swoi "wartosci" przy pomocy brutalnej sily,nie zostanowiajac sie przy tym,do czego to Swiat doprowadzi.
                                    Mozno to wszystko powiedziec,ale napewno to nie jest tym,co jest powodem nie checi Rosjan do Ameryki."
                                    Czy ty zauwazyles to,co ja wytluscilem specjalnie dla ciebie? Przeciez napisalem,ze to nie jest powodem dla niecheci Rosjan wobec Amerykanow.
                                    • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 12:04
                                      Zachciesz - sam potrafisz odpowiedziec na kazde swoje pytanie. I potrafisz odpowiedziec wlasnie moimi slowami. Naturalnie nie z ponoca szkolnego podrecznika sowieckiej-rosyjskiej historii dla wychowania hurra-patryotow, bezmozgego miesa armatnego Imperium. Czytaj zrodla - ich wydano sporo po historii Rosji w ostatnie dziesiacielecia i jezeli nie zartujesz, ale rzewiscie nic nie wiesz - bedziesz zdumiony jak realnosc rosyjskich podbojow, kolonizacji i misjonerstwa rozni sie od tego, co napisane w szkolnych podrecznikach. Chociaz, uwazam, ze ty po prostu duraka waliajesz - sam byles na wojnie, wiec nie z ksieg, lecz na swojej skorze pieknie wiesz, ze wojna, podboje, rozpowszechnienie wlasnej ideologii, upokorzenie i uspokojenie buntownikow to rzecze raczej wyjatkowie brudne, krwawe, smierdziace, na wskros klamliwie, niz jakas tam piekna i romantyczna epiczna epopeja. I w tym amerykanski imperializm zasadniczo niczym nie rozni sie od rosyjskiego. Jezeli rozni sie - to tylko tym ze nasze kolonisci na 100 lat wczesniej Amerykanow przestali tworzyc ludobojstwo podbitych tubylczych narodow. Dzieki glamournycm kurtuaznym europiejskim damam na rosyjskim tronie, ktore nienawidzieli sluchac wiadomosci z Syberii o potwornych bestialstwach i swawoli calkiem zdziczalych od krwi, wodki i nieograniczonej wladzy miejscowych rosyjskich wojewod i kazakow.
                                      • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 12:14
                                        I tylko dzieki tym europiejskim damam rosyjskie tubylcy Wschodnej Syberii w ogole potrafili przezyc do dzis, chociaz dla Kamczadalow okazalo sie za pozno. W Zachodnej Syberii naprawde takiego swawola nie bylo - tam do Rosji bylo duzo blizej i centralna wladza jakos sytuacje kontrolowala. Kazdy tubylec od sr. XVII w. mial prawo pisac donosy na swoich sprawcow obrazy wprost na adres cara, co i robili - zachowali sie tysiace takich donosow na nieliczne obrazy od Rosjan. Naprawde, rzad w wiekszosci wypadkow, rozwiazywal wszystkie problemy w korzysc tubylcow, lecz i Rosanom wielkiej obrazy nie robili, w lepszym wypadku trzebowali przeprosic i wrocic ukradzione.
                                        • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 12:30
                                          Co dotyczy do rozpowszechnenia Islama - tak, to wlasnie prawoslawna Rosja zahamowala jego ekspansje w Eurazii, o czym ja pisalem nie raz na tym forum. Gdyby nie Rosja z jej fanatyczna wiara i w pierwszej kolejnosci od poczatku religyjniej wojny z busurmanami - islam by panowal w calej Zachodnej Syberii (wsrod Chantow, Mansi, Selkupow, Altajczykow, wszystkich tatarzow syberyjskich i mozliwe nawet przynajmniej) i Wschodnej Europie od Kaukazu (ktory byl by calkiem islamskim) - przynajmniej do szerokosci Riezaniu na polnocy, a dalej na wschod - nawet bardziej k polnocy - wszystko szlo do tego ze islam musiali byli wziec Czeremisy (Mari), Wotiacy (udmurty) i Komi-Piermiacy. Ot tak by udwoil sie teren ekspansii islama. Jezeli by islam wziela jeszcze i Rus - to byl by kaputt chrzescjanskiej Europy.
                                          • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 12:34
                                            No i mozna dodac ze wlasnie dzieki Rosji z jej prawoslawnym fanatyzmem u motlocha i bezzasadnicza bezczelnoscia rosyjskich carzow byla faktycznie oczysciona od islama prawie cala polwyspa Balkanska - placdarm dla agresji islama w Europie.
                                            • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 13:14
                                              Aleksandr,za co nie lubisz Rosji i jej historii?Dla czego z taka pogarda wypowiadasz sie o prawoslawiu?
                                              Ale jedno mnie ubawilo w twoich tekstach:
                                              "Co dotyczy do rozpowszechnenia Islama - tak, to wlasnie prawoslawna Rosja zahamowala jego ekspansje w Eurazii, "
                                              Ty wczesnie pisales o czyms innym,ze Rosja:
                                              "w 2 razy skrocila terem rozpowszechnienia islamu w swiecie, "


                                              p.s. Nie odpowiedziales na zadne pytanie.Ja nie potrzebuje twoich wykladow,wystarcze dac odpowiedzi.
                                              • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 13:39
                                                Ja lubie swoja historie, jednak jak specjalista wiem o niej niektore szczegoly, ktore osobiste nie potepiam, bo rozumem uniwersalnosc (a nie rosyjska specyfike) podobnych zdarzen, lecz wiedziec o tym wszystkim i kazdemu, ktore nie zdolni myslec krytycznie i w kategoriach calej historii calego swiata, nie po co. Zbyteczna informacja.
                                              • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 13:49
                                                Kazdy powinen sam odpowiedziec na swoi pytania. Obce odpowiedzie dla ludzi innych nic nie znacza. Umiesz zadawac pytania - to dobrze. Wiec chciesz znac prawde. A odszukac ta prawde ciebie nikt nie pomoze. Rob to sam. Historia to nie dokladna nauka, zeby obca opinia cos znaczyla dla innych. Moi poglady ty wiesz. Zeby ich wypracowac byli przeczytane dziesiatki tysiacy ksieg i artykulow. Nie mam mozliwosci rekomendowac ciebie przeczytac wszystko, co czytalem ja w ciagu calego zycia, zeby potrafiles zrozumiec dlaczego ja uwazam tak, a nie inaczej. Moge rekomendowac tylko jedno: czytaj pierwiej zrodla, sam oceniaj ich trzesc i tylko potem sprawdzaj z tym ze pisza badacze. Podrecznikow i literatury naukowo-popularnej po historii nie czytaj w ogole. Prozna strata czasu.
                                                • mongol0kacap Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 13:56
                                                  Co dotyczy Islama - zadnej sprzecznosci - Rosja oczyscila od islamistow polowe wszystkiego ich terenu, ktory oni juz podbili i uwazali swoim. I jeszce na cwierci ich terenu zrobila infiltracje chrzescjanstwa w kraja islama.
                                                • igor_uk Re: Nie,Aleksandr. 07.04.12, 13:56
                                                  Aleksandr,postawilem trzy konkretnych pytania,na ktore mozno latwo odpowiedziec,wystracze troche checi.


        • malkontent6 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 04:10
          mongol0kacap napisał:

          > Nie ma nic takiego jak niechec Rosjan do Amerykanow w ogole.

          Mądrze piszesz.
      • malkontent6 Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 03:59
        eva15 napisała:

        > Rosjanie nie lubią Amis,

        Ewciu, cała ta dyskusja opiera się na dość ryzykownym założeniu Igora, że Rosjanie nie lubią Amerykanów. Igor sam sobie zaprzeczył, bo przyznał, że mu się rodacy amerykanizują jadając w McDonaldsie. To znaczy, że Rosjanom imponuje Ameryka. Młodzi jedzą amerykańskie fast foody, słuchają amerykańskiej muzyki i oglądają hollywoodzkie filmy, Rosjanki nadal szukają Amerykańskich mężów. A zatem tylko niektórzy Rosjanie nie lubią Jankesów? Którzy? Ano tacy ideowcy jak ty, Igor, księgowy itp. :)
        • mongol0kacap Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 07:53
          Igor stale pisze ze lubi prowokowac. Oto i teraz sprowokowal caly sracz z powodu nie istniejacej w przyrodzie problemy. Wspaniale on wie, ze u Rosjan nie ma i nie bylo nigdy w historii w stosunku Amerykanow nie tylko nienawisci, lecz nawet jakies wielkiej niecheci. Nawet w jedyny period historii po poczatku wojny zimna kiedy my w pierwszy raz sie stali przeciwnikami, rywalami w walce za dominacje w swiecie i wszedzie gdzie tylko mozna i nie mozna (nie wrogami, przynajmniej - nie z rosyjskiej strony, u nas wtedy nawet nie istnialo takiego pojecia jak wrog n1 - mowilismy: najbardziej wiarygodny przeciwnik).
          • romrus Mongol, nie rzni glupa 07.04.12, 12:05
            mongol0kacap napisał:
            > u Rosjan nie ma i nie bylo nigdy w historii w stosunku Amerykanow nie tylko nienawisci, lecz nawet jakies wielkiej niecheci.

            Podtwierdzam ze nie bylo i nie ma nienawisci, to prawda.

            Za komune nie bylo rowniez niecheci, raczej byla sympatia.
            Propaganda komunisticzna na codzien prala mozg, ze wiekszosc w USA to "dobry amierikanski proletariat" i "ucisniony Murzyni", czyli narod, a mniejszosc - to "zly amierikanski imperialisci i kapitalisci", czyli rzadzacy elity.

            Po upadku komuny, kiedy pojawil sie swobodny dostep do normalnej informacji, wszyscy zrozumeli ze to sa totalny jaja, a tak zwany narod to rednecki, ktorzy jak nailepiej popieraja rzadzacy elity.

            Potem byli amierikanski doradcy d/s prywatizacji, oszustwo w sprawie rozszerzenia NATO, bombardowanie Jugoslawii i Belgradu, rewolucji w Gruzji i na Ukrainie, proby wpiepszenia w sprawy wewnetrzny Rosji i innych b. republik ZSSR, nadal istniejaca diskryminacja w handlu zagranicznym.

            Temu wszystkiemu towarzyszczy niewiarygodne klamliwa propaganda, w porownanii z ktorej gazeta Prawda byla przykladem uczciwosci.

            Irak, Afganistan i Libija nie zbyt Rosjan obchodza, ale daja wspanialy przyklad hipokryzji, ktory podtwierdza ze zadnemu slowu Jankiesow nie mozna ufac.

            Wiec na dzis:

            -nienawisci nie ma;
            -sympatii nie ma;
            -niechec i pogarda sa;
            -kpiny sa.
            • igor_uk Re: Mongol, nie rzni glupa 07.04.12, 13:09
              Ja to nazwalem niechecia do Amerykanow.
    • gosc_ze_smolenska Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 13:54
      Igor, nie czytalem calej dyskusji, byc moze juz ktos Ci napisal podobnie do mnie. Ale generalnie:
      Igor: „... Wiekszosc Rosjan nie lubi Amerykanow”
      To jest jedna czesc prawdy, cala powinna byc: zdecydowana wiekszosc Rosjan Ameryka i Amerykanie w ogole nie obchodza albo obchodza ale bardzo malo. Czesc Rosjan ich lubi, czesc nienawidzi – ale sa to wiele mniejsze grupy niz ta duza grupa obojetnych w stosunku do Ameryki. My od nich niczego nie potrzebujemy (ewentualnie, co trzeba - kupimy) i niczego nie oczekujemy.

      Igor: „Mozno powiedziec i to,ze jak dla Amerykanow,to wlasnie Rosja jest wrogiem numer jeden...”
      Napewno nie, Rosja jest dla nich straszakiem Nr.1, ktory jako jedyny potrafi roz...c caly ich kraj, o czym Amerykanie bardzo dobrze wiedza i co zawsze uwzglednia (w przeciagu ostatnich kilku lat o tym kilkakrotnie przekonali sie ich „sojusznicy”). Ale to nie znaczy, ze oni uwazaja nas za wrogow, napewno nie za przyjaciol, ale rowniez nie za wrogow, bo oni doskonale wiedza, ze zagrozenia dla nich ze strony Rosji nie ma i byc nie moze. Gdzie potrzeba, oni napewno dogadaja sie z Rosjanami ... bardzo szybko.

      Igor: „i dla Rosji to Ameryka jest rowniez wrogiem numer jeden...”
      Ameryka jest ewentualnie uwazana za wroga Nr1 przez pewne kregi naszej rzadzacej elity, ale na pewno nie przez wszystkie i na pewno nie przez zwyklych obywateli, ktorych ta sprawa niepokoi mniej wiecej tyle, co czy pojedzie z nami tesciowa na wakacje i popsuje caly urlop, czy uda sie ja przekonac pozostac w domu.

      Igor : „... Hipokryzja,to jest tym,czym Ameryka zniecheca do siebie Rosjan ...”
      Nikt zdrowy rozumu nie oczekuje juz (po wielu przykladach lat 90-00ch) od USA czy innych fair play. Ale co my tak naprawde wiemy o hipokryzji Amerykanow, i czym ona sie odroznia od hipokryzji Rosjan czy Polakow ... ewentualnie skala, ale oni sami wyznaczyli sobie troche wieksze zadania, ale czy nie za bardzo wysokie, i czy oni juz tego nie zaluja?
      • igor_uk Re: Za co Rosjanie nie lubia USA. 07.04.12, 14:58
        Prosze zwrocic uwage na pierwsze slowa mojego postu,otwierajacego watek:
        "Wiekszosc Rosjan nie lubi Amerykanow,wlasnie to "odkryl" Ambasador USA w Moskwie Michael McFaul. "

        To bylo podstawa mojej dalszej wypowiedzi.Jak tego nie uwzgledniasz,to wszystko inne nie ma sensu.
        Nie wiem czemu,ale romrus wspaniale polapal o co mnie chodzi.
    • alleluja23 ciekawe, bo za to samo Amerykanie 07.04.12, 16:55
      nie cierpia swoich rezimów, politykow i mediantów. Za hipokryzje.
      • jbb3 Re: ciekawe, bo za to samo Amerykanie 09.04.12, 02:13
        Igor,
        czy Twoj watek opiera sie na wywiadzie Ambasadora USA z Red. Poznerem?
        W czasie tego wywiadu ambasador mowi ze amerykanie nie nienawidza Rosji.
        Pozner: to nieprawda, ja wiem lepiej: czyzbym sie przeslyszal? Moj swiadek to moja zona
        Rosjanka z Irktuska. Kilka dni pozniej, po wyborach w Rosji, ten sam Pozner z dziennikarzen popierajacym Jedna Rosje: czy Putin jest anty amerykanski? Odpowiedz: nie Jest on pragmatykiem, anty amerikanski byl Jelcyn. Argumentacja, musze stwierdzic ,znakomita.
        Czysz bym sie przeslyszal? Swiadek moja zona Rosjanka.
        Mysle, ze ta cala dyskusja zamyka sie w zapowiedzi na 1 Kanale: Nastepny program:
        "Rosija strana rowna Amerikie" Moje odczucie: kompleksy. Takie same jak polskie w stosunku do Rosji.
        To moj wklad w tej "dyskusji". Nie bede tego kontynyowal.

        Pozdrawiam obie strony dyskysji. JBB

        JBB
        • igor_uk jbb3. 09.04.12, 17:27
          1.Nie,moj watek nie jest oparty o rozmowe Michaela McFaula z Poznerem .
          2. To calkowite nieporozumienie,nic podobnego w trakcie tej rozmowy Pozner nie powiedzial.
          Mozesz to sam sprawdzic.
          www.1tv.ru/sprojects_edition/si5756/fi13482
          3.Co dotyczy Poznera i dziennikarza,to rowniez cos tobie poplatalo sie.Mozesz to sam sprawdzic:
          www.krugozormagazine.com/show/Pozner.1386.html
          4.Twoje odczucie jest mylne.Rosjanie nie czuja zadnych kompleksow wobec Ameryki i tym bardziej nie mozno porownac stosunka Polakow do Rosjan ze stosunkiem Rosjan do Amerykanow.
          Polska byla od wielu lat podlegla Rosij.Amerykanow, z kolei,Rosjanie zawsze traktowali , jako rownego sobie przeciwnika.
          Podsumowujac -jbb3,twoj post jest kompletnym nieporozumieniem.

          • przyjacielameryki Re: jbb3. 10.04.12, 14:37
            igor_uk napisał:


            > 4.Twoje odczucie jest mylne.Rosjanie nie czuja zadnych kompleksow wobec Ameryki
            > i tym bardziej nie mozno porownac stosunka Polakow do Rosjan ze stosunkiem R
            > osjan do Amerykanow.
            > Polska byla od wielu lat podlegla Rosij.Amerykanow, z kolei,Rosjanie zawsze tr
            > aktowali , jako rownego sobie przeciwnika.
            > Podsumowujac -jbb3,twoj post jest kompletnym nieporozumieniem.

            Małe sprostowanie. Polska była przez 100 lat eksploatowana i wyniszczana w zaborze rosyjskim, a w czasie II w.ś. i po, polska ludność była eksterminowana, mordowana, zniewalana - początkowo w ramach sojuszu ZSRR-Niemcy hitlerowskie a po 1945 r. do 1989 r. w ramach okupacji rosyjskiej. Te w/w wydarzenia ukształtowały stosunek Polaków do Rosji i to nie są żadne kompleksy(nigdy nie było czegoś takiego jak kompleks Polaków wobec Rosji czy Rosjan, odwrotnie, Polacy zawsze uważali się za wyżej stojących cywilizacyjnie, kulturowo itd.) a normalny stosunek ofiary wobec dawnego ciemiężyciela i przestępcy - nieufność!!!! Natomiast poczucie wyższości Polaków wobec Rosjan wynika ze świadomości od zawsze wyższej kultury życia, pracy i prawa, ze świadomości przynależności do cywilizacji łacińskiej z która Rosja nie wiele ma wspólnego.
            Natomiast stosunek Rosjan wobec USA to jeden wielki kompleks i frustracja wynikająca z zupełnie zakłamanej i irracjonalnej rosyjskiej propagandy sukcesu, zafałszowanego przekonania o mocarstwowej pozycji Rosji wobec brutalnej prawdy, że Rosja to taki papierowy tygrys, nie liczący się w świecie, kraj surowcowy w gruncie rzeczy bardziej przypominający III Świat niż rozwinięte kraju zachodu, itd., itd. Budzenie się z ręką w wielkim nocniku zawsze prowadzi do frustracji, kompleksów i załamania nerwowego.




            • asmall4 Re: jbb3. 10.04.12, 14:59
              Tego uzależnionego od forum gnostyka-sowietofila nie nauczysz historii.
              • przyjacielameryki Re: jbb3. 10.04.12, 15:29
                asmall4 napisał:

                > Tego uzależnionego od forum gnostyka-sowietofila nie nauczysz historii.

                Słabszym i upośledzonym zawsze trzeba pomagać. Tak też czyńmy, oświecajmy ich i róbmy to społecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka