do wszystkojednokogo

IP: 5.5R* / *.inter.net.il 09.07.04, 09:42
Drogi kolego. Poniewaz Twoja niezwykla wrazliwosc na slowa "obelzywe"
wzruszyla mnie do glebi, postanowilem w jak najdelikatniejszy sposob wyjasnic
Ci zarowno swoje poddenerwownie jak i Twoje przepraszam za
wyrazenie "gapiostwo". Przytocze fragment Twojej wypowiedzi , zeby bylo
latwiej wejsc w problem : używane przez was słowa: ...Durnie, pasożyty,
bałwan,większy idiota od stułbi jakie twój przyjaciel z daleka użyl w
wątku "na Dane"dziś ok.godz10 SĄ w języku polskim obelżywe,użyl je w stosunku
do niejakiego zbalansowanego zupełnie nie sprowokowany, sprawdziłem,
przeczytalem jeszcze raz cały wątek, aby mi nic nie umskneło. Gapę i Baranka
Bożego mogę mu darować...
Twierdzisz ze, naskoczylem na zbalansowanego zupelnie nie sprowokowany. Nie
mam pojecia co w Twoim subtelnym jezyku znaczy slowo "sprowokowany"? Jednak
nie znaczy ono pewnie nic specjalnego skoro wypowiedz naszego przeuroczego
zbalansowanego:"I na ostatek - czy wy nie rozumiecie ze i tak macie kupe
szczescia ze walczycie z Arabami, bo gdyby to byli slowianie to juz dawno by
ani jednego Zyda w Palestynie nie bylo".
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14015291&a=14029918) nawet po
wielokrotnym przeczytaniu, uwazasz za poprawna pod kazdym wzgledem. Masz
oczywiscie prawo zgadzac sie z tym twierdzeniem, dleczego jednak odmawiasz mi
prawa nazwac go balwanem?
    • Gość: Perry Re: do wszystkojednokogo IP: 208.184.41.* 09.07.04, 14:43
      przepraszam ze sie wtrace.
      Kogo chcesz przekonac i oczym (i po co?)
      Czy nie lepiej bedzie jezeli te zbalansowane forum przedstawi monolityczny
      obraz polskiej opinii publicznej wylacznie na zbalansowanych watkow guciowych,
      mirmilkowych, Gaalowych i titusowych?
      Czy znajomosc jezyka polskiego daje Ci prawo balansowac opinie wyrazone na tym
      forum? Czy nie lepiej wypowiadac swoje opinie na Arutz szewa. A tam tez pelno
      kontrowersji. Charedi-chiloni, Szaron-settlers. Nasze problemy, nasz jezyk.
      www.a7.org/
    • Gość: wszystkojednokto do gościa z daleka IP: *.chello.pl 09.07.04, 18:28
      przepraszam,rzeczywiście nie zauważylem ,a wlaściwie nie mialem okazji caly
      dzień pracując.
      Właściwie o co mi biega przedstawiłem już w odpowiedzi dla Dany,przy okazji
      zapaskudzając "nowy wątek",niech mi Dana wybaczy bo czas mnie gonił i nie
      mogłem rozdzielać swych wypowiedzi wg jakiegoś kryterium sympatia-antypatia
      Tak,że do kwestii słów uznanych powszechnie za obelżywe już nie wracajmy.Tylko
      jeszcze raz podkreślę-używajcie ich skolka ugodna,tylko na mily bóg nie
      twierdźcie,że wy nie,skądże,wy sam Wersal,bo uwierz mi gościu choćby na
      słowo,że niuanse polskiego języka to jest ta dziedzina w której MY jesteśmy
      lepsi.
      Gościu z daleka,ja NAPRAWDĘ przeczytałem caly wątek,zanim zabrałem głos i
      widziałem wypowiedź:
      I na ostatek - czy wy nie rozumiecie ze i tak macie kupe
      > szczescia ze walczycie z Arabami, bo gdyby to byli slowianie to juz dawno by
      > ani jednego Zyda w Palestynie nie bylo".

      I w następnej wypowiedzi przytoczenie argumentu,że Słowianin Chmielnicki
      procentowo wymordował większą ilość żydowskiej populacji niż udało się to
      Hitlerowi.
      Czyli właściwy sposób przeprowadzania swoich racji,tzn.TEZA-ARGUMENT
      Czy logicznej prawidłowości tego procesu myślowego możesz coś zarzucić?
      Inna sprawa to uznanie tej tezy czy argumentu za prawdziwy,jeśli się z nim nie
      zgadzasz-udowodnij,że bylo inaczej.
      Np.przeprowadzając dowód,że chociaż Chmielnicki czy jacyś inni Słowianie
      przeprowadzali pogromy,które itd...,nie ma to nic wspólnego z obecną sytuacją,
      bo macie BMR a my nie...itd,itp
      A tezy,nawet kontrowersyjne,każdy może sobie stawiać,innymi slowy-"udowodnij mi
      żem stułbia"
      Gościu z daleka,operujesz piękną polszczyzną,na pewno ,i mówię to bez ironii
      bardziej precyzyjną niż ja,bo ja często nie mam czasu tu siedzieć i cyzelować
      każde wyrażenie,ale daj sobie powiedzieć i to szczerze,że często odnoszę
      wrażenie,że 50% różnych nieporozumiń na tym forum powstaje z błędnego
      zrozumienia textu lub jeszcze częściej z błędnego zrozumienia intencji
      adwersarza.Być może gryzie cię jakaś trauma związana ze zbalansowanym,lecz
      jeśli o mnie chodzi mam zwyczaj przypisywania dobrych intencji swoim
      interlokutorom i nie doszukiwania się podtextów tam gdzie ich nie ma.
      Gapę wybaczam i nadstawiam drugi policzek
    • Gość: z daleka Re: do wszystkojednokogo IP: 5.5R* / *.inter.net.il 09.07.04, 19:51
      Krotko mowiac wypowiedz zbalansowanego:"I na ostatek - czy wy nie rozumiecie ze
      i tak macie kupe szczescia ze walczycie z Arabami, bo gdyby to byli slowianie
      to juz dawno by ani jednego Zyda w Palestynie nie bylo". Uwazasz za normalna i
      nie budzaca watpliwosci, ani tez nie prowokujaca do ostrego zareagowania.
      • Gość: niewszystkomijedno Re:do gościa z daleka IP: *.chello.pl 09.07.04, 20:15
        Ciepło,cieplo.Tak,nareszcie wpadłeś na to o co mi chodzi,to wypowiedź
        prowokująca i budzi wątpliwości,więc ostro zareaguj ,nazwij go kłamcą i
        udowodnij swoje racje.Wypowiedź typu jesteś procentowo głupszy od
        stułbi ,niczego nie udowadnia.
        "Erystyka,czyli sztuka prowadzenia sporów"A.Shopenhauer
        • Gość: z daleka Re:do gościa z daleka IP: *.inter.net.il 09.07.04, 20:36
          Mysle, ze wszystko bedzie ok, jesli na tym poprzestaniemy.
          • Gość: itowszystko Re:do gościa z daleka IP: *.chello.pl 09.07.04, 20:39
            zapal swieczkę,ja rozpalam grilla,oboje możemy zpalić papierosa
            Shalom
Pełna wersja