Dodaj do ulubionych

Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być uzn...

09.07.04, 16:31
Nalezy im sie.
Obserwuj wątek
    • Gość: maruda Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.gdynia.mm.pl 09.07.04, 16:39
      maksimum napisał:

      > Nalezy im sie.

      ********************

      Co im się należy? Weterani z Waffen SS, którzy w większości byl wabsami
      (estońscy faszyści).
      Weteranom nie przeszkadzało godzenie walki z sowietami z eksterminacją Żydów.

      • maksimum Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 09.07.04, 16:44
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        > maksimum napisał:
        >
        > > Nalezy im sie.
        >
        > ********************
        >
        > Co im się należy? Weterani z Waffen SS, którzy w większości byl wabsami
        > (estońscy faszyści).
        > Weteranom nie przeszkadzało godzenie walki z sowietami z eksterminacją Żydów.

        Czy Waffen nie odnosi sie do lotnictwa?
        • Gość: Andrzej Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.rba1.pppoe.execulink.com 09.07.04, 17:41
          Nie... waffe (czy waffen) to znaczy bron z tego co pamietam... tak jak
          Luft-Waffe to byla bron powietrzna.
          • Gość: opiniapollpressage ESTONIA MA SKOMPLIKOWANA HISTORIE PRZEZ RUSKICH IP: *.sympatico.ca 11.07.04, 20:50
            Tak przedstawiony problem narodu estonskiego nie odpowiada prawdzie. To jest
            bardziej glebokie. Oczywiscie, ze ta formacja to przestepcy wojenni. Sluzyli w
            niej Bialorusini (ponad 10.000 i Rosjanie, ktorzy potem tlumili Powstanie
            Warszawskie). Ten problem musza rozwiazac sami rdzenni Estonczycy w duchu
            humanitaryzmu. Rosjanie nie maja prawa moralnego w estonskie sprawy sie
            wtracac. My mamy tez problem z bylymi ex-oficerami sowieckimi, ktorzy sluzyli w
            Armii Polskiej po II WS. Ze wzgledow ekonomicznych tysiacami pozostali w
            Polsce. Splodzili tez wielu, ktorzy wychowani bez tradycji i religii, tworza
            spore problemy. Zgodnie z maksyma rzymska, czas rozwiaze wszystko.
    • Gość: Kombatanci, redakt orku, spytaj się korektora IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 09.07.04, 16:45
    • Gość: J.K.2 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: 195.70.208.* 09.07.04, 17:10
      a czemu niemieckie kombatanci z Waffen SS nie moga ubiegac sie o ulgi i
      uznanie?
    • Gość: jERZY Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 09.07.04, 17:15
      Waffen SS to zbrodniarze
    • Gość: slownik Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 17:17
      Ludzie kochani, "Kombata_ń_ci" ???!!!
      Bez względu na sens, "Kombata_n_ci"
      • Gość: meerkat STALIN mniejszym zbrodniarzem od HITLERA??? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 19:17
        "WAFFEN SS to zbrodniarze"

        Wieksi nawet od sowieckiej Czerwonej Gwardii i NKVD????

        Sprawdz synalku ile milionow ludzi zginelo za Hitlera, a ile za Lenina i
        Stalina oraz ich gorliwych pomagierow: Dzierzynskiego, Jagody i Berii. Przy
        nich Himmler czy Eichman to niemal obroncy praw czlowieka i obywatela!
        • Gość: Łysy meerkat tu sie z toba nie zgodze !!!! IP: 207.181.167.* 09.07.04, 19:36
          Nalezy sie tym starym dziadom ale kula w leb !!!
          Waffen-SS zostala uznana za organizacje przestepcza ! I nie bez podstawy !!
          Do Waffen-SS nie bylo poboru, to byli OCHOTNICY ktorzy wiedzieli w co sie
          pchaja !
          • freemason Re: meerkat tu sie z toba nie zgodze !!!! 09.07.04, 23:01
            Gość portalu: Łysy napisał(a):

            > Nalezy sie tym starym dziadom ale kula w leb !!!
            > Waffen-SS zostala uznana za organizacje przestepcza ! I nie bez podstawy !!
            > Do Waffen-SS nie bylo poboru, to byli OCHOTNICY ktorzy wiedzieli w co sie
            > pchaja !

            W artykule pana Komara stało jasno, że ca. 80% z żołnierzy Waffen SS została
            wcielona tam przymusowo. Czyżby korespondent rozminął się z prawdą? Pytam, bo
            nie znam aż tak dobrze historii Estlandu.

            Osobiście jestem zdania, że patrzenie na historię Estonii przez polskie okulary
            nie jest za bardzo uprawnione. W końcu my mieliśmy w 1939 dwóch agresorów - oni
            zaś tylko jednego (i to zachowującego się znacznie gorzej niż na polskich
            kresach). Nie ma więc co dziwić się, że wielu z nich wybrało służbę w
            niemieckiej formacji. Tak jak nie na wiele zdadzą się utyskiwania Jerzego
            Roberta Nowaka za służbę w Armii Czerwonej Polaków-Żydów, którzy stracili
            rodziny w wyniku hitlerowskich eksterminacji. Zasadne byłoby ze strony rządu
            Estonii - gdyby zdecydowano się na przyjęcie propozycji kombatantów, w co
            osobiście wątpię - oddzielenie osób służących w formacjach hitlerowskich w celu
            budowy nazizmu w kraju (właśnie m.in. przedwojennych wapsów) od osób walczących
            TYLKO I WYŁĄCZNIE o wyzwolenie Estonii spod władzy Stalina, Berii i Mołotowa.
            Choć wiem, że w dzisiejszych warunkach takie dokonanie takiego rozróżnienia
            byłoby piekilenie trudne, jeśli nie niemożliwe.
          • Gość: meerkat Re: meerkat tu sie z toba nie zgodze !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 00:04
            80% Estonczykow wcielonych zostalo do Waffen SS PRZYMUSOWO. TYLKO 20% bylo
            ochotnikami.
            SPRAWDZ, prosze!
        • Gość: Kris Re: STALIN mniejszym zbrodniarzem od HITLERA??? ; IP: *.cab18.mus.starman.ee 09.07.04, 21:07
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > "WAFFEN SS to zbrodniarze"
          >
          > Wieksi nawet od sowieckiej Czerwonej Gwardii i NKVD????
          >
          > Sprawdz synalku ile milionow ludzi zginelo za Hitlera, a ile za Lenina i
          > Stalina oraz ich gorliwych pomagierow: Dzierzynskiego, Jagody i Berii. Przy
          > nich Himmler czy Eichman to niemal obroncy praw czlowieka i obywatela!


          No,no...policz synalku ile lat rzadzil Hitler ,Himler,czy Eichman i ile ofiar
          mieli na sumeniu,a ile Lenin,Stalin i spolka!Gdyby ci pierwsi troche dluzej
          pozostali u wladzy sadze ze przeskoczyli by o wiele tych drugich!
          Poza tym to jednak hitlerowcow sadzili i osadzili,jak by to cynicznie nie
          brzmialo!
          • Gość: meerkat Komuszy oprawcy dostali nie wyroki, ale POMNIKI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 00:11
            Problem WLASNIE w tym, ze Lenina, Dzierzynskiego, Stalina, Jezowa, Jagody,
            Berii, itd., NIKT nie osadzil i nie wymierzyl kary.
            Przeciwnie, wystawiano im monumentalne pomniki i nazywano ich imionami ulice.

            Nie, nie tylko w przeszlosci. Gigantyczny pomnik Krwawego Felka powrocil
            niedawno, decyzja rosyjskich wladz, na dawny cokol przed LUBIANKA!!!

            SAPIENTI SAT!
            • Gość: Tomson Berię, jakbyś niewiedział, rozstrzelano. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:51
        • Gość: Sasza To juz chyba przypadek do prokuratora, nawet nie p IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 19:16
          psychiarty. Wyjatkowa swinia moze pisac takie peany na czesc ludzi, ktorzy
          dazyli do zaglady Zydow, a Slowian zaraz potem. Jestes gowno meerkat.
          A estonskie wladze powinny gleboko sie zastanowic do jakiej tradycji chca sie
          odwolywac. No ale jezeli z Hitlerem im po drodze to tylko swiadczy kimsa
          Estonczycy.
    • Gość: Kris Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.cab18.mus.starman.ee 09.07.04, 21:21
      Velliste na zlocie zasugerował, iż walki dywizji Waffen SS były walkami o
      niepodległość Estonii.


      Czy tylko dlatego ze Waffen SS (w danym przypadku ,estonczycy)walczyl na
      froncie wschodnim ,maja prawo gloryfikowac przestepcow?Kazdy z
      tych "bohaterow "wiedzial ze idzie walczyc z hitlerowcami przeciwko reszcie
      swiata,pomagajac niemcom na wschodzie,zamieniali tych ktorzy zabijali aliantow
      na zachodnim froncie.
      Dziwie sie ze tylko rosjanie protestuja przeciw takiemu pluciu w twarz
      kombatantom antyhitlerowskiej koalicji!
      • Gość: MACIEJ Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.ny325.east.verizon.net 09.07.04, 21:43
        Walczyli z komuna,tak jak Solidarnosc.
        Komuna zostala uznana za organizacje zbrodnicza przez wolny swiat,a Waffen
        zostal uznany za organizacje zbrodnicza przez komune.
        A ze komune juz obalilismy,to racja jest po stronie Waffen.
        • Gość: Kris Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.cab18.mus.starman.ee 09.07.04, 21:59
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Walczyli z komuna,tak jak Solidarnosc.
          > Komuna zostala uznana za organizacje zbrodnicza przez wolny swiat,a Waffen
          > zostal uznany za organizacje zbrodnicza przez komune.
          > A ze komune juz obalilismy,to racja jest po stronie Waffen.



          Hitler tez walczyl z komuna,wywody?
          • maksimum Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 13.07.04, 03:30
            Gość portalu: Kris napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Walczyli z komuna,tak jak Solidarnosc.
            > > Komuna zostala uznana za organizacje zbrodnicza przez wolny swiat,a Waffen
            >
            > > zostal uznany za organizacje zbrodnicza przez komune.
            > > A ze komune juz obalilismy,to racja jest po stronie Waffen.
            >
            >
            >
            > Hitler tez walczyl z komuna,wywody?

            Troche mu sie wymknelo spod kontroli.
        • Gość: Łysy Waffen SS i Komuna byli sojusznikami ! IP: 207.181.167.* 09.07.04, 22:29
          Nie zapominajmy o tym ze Stalin i Hitler byli KUMPLAMI
          od 23 VIII 1939 do 22 VI 1941 !

          Niemniej jednak kazdy SS-man czy NKWD-zista zasluguje tylko na kule w leb !!!
          Niezaleznie od 'motywow' lub podeszlego wieku !
          Sam chetnie dusilbym tych starych dziadow wlasnymi rekami !!
          • Gość: kiwik Re: Waffen SS i Komuna byli sojusznikami ! IP: 151.152.101.* 10.07.04, 00:01
            Nie zapominajmy o tym ze Stalin i Hitler byli KUMPLAMI
            od 23 VIII 1939 do 22 VI 1941 !

            Niemniej jednak kazdy SS-man czy NKWD-zista zasluguje tylko na kule w leb !!!
            Niezaleznie od 'motywow' lub podeszlego wieku !
            Sam chetnie dusilbym tych starych dziadow wlasnymi rekami !!

            --------------
            Sadamm i Rumsfeld tez byli kumplami. Tez ich bedziesz dusil? Obydwoch czy tylko
            jednego? Ktorego, dla pewnosci?
          • Gość: mozaret Re: Waffen SS i Komuna byli sojusznikami ! IP: *.118.122.77.ts46v-01.rckwll.tx.charter.com 10.07.04, 00:04
            Lysy ma racje,SS czy to waffen czy nie waffen to mordercy.Ciekawe ile estonskich
            ss-manow sluzylo w tlumieniu Powstania Warszawskiego?
            • Gość: maruda Re: Waffen SS i Komuna byli sojusznikami ! IP: *.gdynia.mm.pl 10.07.04, 00:34
              Skrót historii Estonii 1927-45 (wg PWN). Oceńcie sami.

              **********************
              W 1927 źródłem napięć stała się polit. przewaga sejmu, przeciw czemu wystąpiła
              grupa kierowana przez K. Pätsa i J. Laidonera; zaprowadzone przez nich 1934
              rządy autorytarne utrzymały się do II wojny światowej. W 1940 ZSRR anektował
              Estonię (wraz z Litwą i Łotwą; pakt Ribbentrop–Mołotow), tworząc Est.SRR;
              1941–44 okupacja niem., silne grupy kolaborujące (wabsowie), eksterminacja
              ludności żydowskiej. Po wojnie, mimo brutalnej sowietyzacji (deportacje,
              wprowadzenie systemu komunist., napływ ludności ros.),


              I słowo o wabsach

              WABSOWIE, popularne określenie członków działającego w Estonii w latach 20. i
              30. XX w. faszyzującego ruchu polit. o nazwie Est. Związek Uczestników Wojny
              Wyzwoleńczej (Eesti Vabadussõjalaste Liit); ruch w. wyłonił się ze Związku
              Kombatantów; na pocz. lat 30., pod przywództwem A. Sirka, uległ radykalizacji i
              odgrywał rosnącą rolę w życiu polit. kraju; głosił hasła walki z parlamentarnym
              systemem rządów, egoizmem partii polit., korupcją; opowiadał się za silnymi
              rządami prezydenckimi; odwoływał się do wzorów faszyst. Włoch i nazistowskich
              Niemiec; 1933 zgłosił projekt zmiany konstytucji, poparty w referendum 14–16 X
              przez większość społeczeństwa; w obawie przed przejęciem władzy przez w. premier
              K. Päts (w porozumieniu z gen. J. Laidonerem) dokonał 12 III 1934 zamachu stanu,
              zaprowadzając rządy autorytarne; ruch w. zdelegalizowano.
              **********************

              Hitlerowcy chyba nie musieli się tak bardzo wysilać z tym przymusowym poborem.



          • Gość: arek Re: Waffen SS zbrodniarzami IP: *.acn.waw.pl 10.07.04, 11:49
            Gdyby wszystko było takie oczywiste, to już w Norymberdze, mając świeże slady uznano by ich za formację zbrodniczą. A zdaje mi się, że Wafen SS to nie dotyczyło?
            • Gość: TR Re: Waffen SS zbrodniarzami IP: *.cable.mindspring.com 10.07.04, 14:46
              waffen SS tez została uznana za organizacje przestepcza
        • Gość: Sasza Debil dorwal sie do klawiatury IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 19:22
          Tak, Solidarnosc ma sumieniu miliony ofiar jak sojusznik estosnkich nazistow.
          Nie obrazaj ruchu, ktory postawil sobie za cel pokojowy opor i brzydzil sie
          przemoca gnido faszystowka.
          SS zpstalo uznane za organizacje zbrodnicza przez wszystkie mocarstwa alianckie
          oraz ONZ. Jak ktos kto pisze po polksu moze bronic SS ???!!!! Ty chuju nie
          wiesz co sie dzialo w Palmirach, Forcie VII, na Szucha i Pawiaku???
          Pierdole cie nazistowski psie!!
    • Gość: kg Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chcg3.il.core.com 10.07.04, 05:27
      Jak to sie stalo, ze rosjanie ich nie wybili po wojnie?
    • jacek.69 Nie pochwalam przeszłości SS-manów 10.07.04, 11:09
      ale pamiętajcie, że komunizm był bardziej zbrodniczy niż hitleryzm. Wystarczy
      policzyć, choćby pobieżnie, ilość ofiar obu systemów. Partie kolaborujace z
      Rosjanami np. rodzimą PZPR też należaloby uznać za organizacje zbrodnicze,
      współpracujące z czerwonym okupantem. Tyle tylko, że w PPR, PZPR i UB była cała
      masa Żydów, którzy dzisiaj są kreowani na ofiary.
    • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 10.07.04, 11:44
      >>>>>>>>>>>>>>>< Komuszy oprawcy dostali nie wyroki, ale POMNIKI!!! IP:
      *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Gość: meerkat 10.07.2004 00:11 odpowiedz na list


      Problem WLASNIE w tym, ze Lenina, Dzierzynskiego, Stalina, Jezowa, Jagody,
      Berii, itd., NIKT nie osadzil i nie wymierzyl kary.
      Przeciwnie, wystawiano im monumentalne pomniki i nazywano ich imionami ulice.

      Nie, nie tylko w przeszlosci. Gigantyczny pomnik Krwawego Felka powrocil
      niedawno, decyzja rosyjskich wladz, na dawny cokol przed LUBIANKA!!!

      SAPIENTI SAT!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Dzierzynski -Zmarl
      Mienzynski -Zmarl
      Redens -osadzony-kula
      Jagoda -osadzony-kula
      Wlodzimirski -osadzony-kula


      Jezow -osadzony-kula
      Beria -osadzony-kula
      Stalin -?
      Lenin -?

      Robespierre,
      Marat -tez gagatki.






      • Gość: meerkat Personel GULAGU domaga sie orderow i dodatkow! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 12:13
        Smutne tylko to, ze albo umarili smiercia naturalna, albo zostali rozwaleni w
        ramach porachunkow wewnetrznych.

        No ale z drugiej strony wyobrazcie sobie Stalina i Berie przed Trybunalem w
        Hadze.
        Tam tez, po dlugim zyciu w komforcie zmarliby smiercia naturalna PRZED
        zakonczeniem procesow, tak jak to zrobi Milosevic!
      • Gość: meerkat BIERUT - tez zagadka? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 12:17
        Kiedy ow agent NKVD przestal byc dla Sowietow uzyteczny a stal sie ciezarem,
        zaproszono go na zjazd do Moskwy. Uspionego mocnym proszkiem wyciagnieto w
        srodku nocy z lozka i wpakowano na pare godzin do lodowki.Bierut, jak podal
        TASS, "zmarl z przeziebienia na zapalenie pluc".
        Od tego czsu znany byl w kregach opozyji demokratycznej w PRL jako
        BOLESLAW ZMARZNIETY! :-)))
        • rudy102_t_34_85 WITAMINKI DLA BIERUTA. 10.07.04, 12:55
          Ta opowieść z lodówką to raczej bujda na resorach.Taka metoda nie dałaby 100%
          pewnego efektu no i byłaby zbyt skomplikowana i prymitywna...Tutaj trzeba było
          działać bardzo finezyjnie,pamiętajmy że tow.Bierut powrócił post mortem do
          ojczyzny i dokładna autopsja zwłok mogłaby nasunąć wątpliwości.TUTAJ NIE MOGŁO
          BYĆ WĄTPLIWOŚCI.Podobnie jak w przypadku tow.Klementa Gottwalda z bratniej
          Czechosłowacjii...Już od początku lat 30-tych w labolatoriach NKWD pracowano
          nad wyrafinowanymi trutkami do dyskretnego usuwania niewygodnych osób (ileż się
          trzeba było namęczyć z tym Trockim!).Taki specyfik powinien nie tylko działać
          ze 100% skutecznością ale także z odpowiednim opóżnieniem dając objawy typowe
          dla zawału serca,udaru mózgu itp.Zarazem powinien ulegać szybkiemu rozkładowi w
          organiżmie nie pozostawiająć toksycznego osadu.Jego aplikacja powinna być
          bezproblemowa np.w postaci niewidocznego osadu na dnie szklanki lub talerza
          podanego do posiłku.
          Po kilkunastu latach pracy rzeczywiście udało się coś takiego
          sporządzić.Specyfik pozytywnie przetestowano na więżniach obozów
          pracy.Prawdopodobnie jedną z pierwszych ofiar był szwedzki dyplomata Raoul
          Wallenberg (aresztowany przez NKWD w Budapeszcie,oficjalnie zmarł na zawał
          serca).Ponieważ oficjalną przyczyną zgonu tow.Bieruta była niewydolność ukladu
          krążenia spowodowana nagłą chorobą,należy przypuszczać że Chruszczow polecił
          dyskretnie "dosłodzić" podaną mu cherbatę...
          • Gość: meerkat WITAMINKI DLA MARKOWA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 19:17
            Jedna z glosnych ofiar zwiazku byl bulgarski dysydent Gieorgij Markow trafiony
            kolo stacji londynskiego metra mikroskopijnym pociskem-pojemnikiem wypchnietym
            ze sprezynowego szpica parasola. Trucizny (I parasola!) dostarczylo
            bezwzglednym ale tepym bulgarskim mordercom wlasnie KGB, na osobista prosbe
            Ziwkowa! :-(((
            • rudy102_t_34_85 Re: WITAMINKI DLA MARKOWA! 10.07.04, 19:54
              Chmmmm...Owszem,ale to co ta kapsułka zawierała nie było tym super-specyfikiem
              (o którym niewiele wiadomo poza tym że istnieje) ale "zwyczjną" skondensowaną
              neurotoksyną pochodzenia roślinnego (z jakiego zielska-nie pamiętam) co dobrze
              wiadomo bo tę mikrokapsułkę z ciała Markowa wydobyto i zbadano.Tutaj nie trzeba
              było się bawić w symulację choroby,bo dowód przestępstwa(kapsułka) zostawał w
              ciele ofiary...Wystarczyła tylko skuteczność,środek mógł być prostszy...
              Nawiasem mówiąc sprawa Markowa nie była debiutem tego zabójczego
              parasola.Jakieś 2 lata temu usiłowano w identyczny sposób zgładzić w Paryżu
              byłego agenta KGB który przszedł na stronę wywiadu francuskiego.Na szczęscie
              dla niego parasol zawiódł,mechanizm aplikujący kapsułkę zaciął się.Sladowe
              ilości toksyny dostały się jednak pod jego skórę i facet całą noc jeżdził do
              Rygi.Nie skojarzył tego faktu z ukłuciem szpicem parasola w tłoku na
              przystanku.Dopiero po sprawie Markowa...
              • rudy102_t_34_85 Re: WITAMINKI DLA MARKOWA! 11.07.04, 12:45
                Oczywiście miało być "dwa lata wcześniej" a nie "dwa lata temu"!
                A gdyby w 1939 roku Polska została najechana tylko przez Sowietów to po 1941
                mielibyśmy polskie legiony SS jak amen w pacierzu.I dziś to byliby dla nas
                bohaterowie walki o niepodległość...
              • Gość: meerkat Caly Sowiecki Sojuz sie w koncu zacial na dobre!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:23
                Przyczyny smierci Markova by nie wykryto, gdyby nie jeden z mlodych londynskich
                patologow, ktory dostrzegl niewidoczna niemal dziurke na udzie Bulgara.

                NB To ze parasol sie w Paryzu zacial wcale mnie nie dziwi.

                Zdielano go bowiem nie w Cherbourgu, ale w Moskwie: na Lubiance. ;-)))
    • Gość: J.K.2 wylazli szczury ze swych nor IP: 195.70.208.* 10.07.04, 13:07
      • Gość: mirex Re: wylazli szczury ze swych nor IP: *.abhsia.telus.net 10.07.04, 13:26
        mieszkalem w niemczech w koncu lat osiemdziesiatych, zdazylo mi sie zagrac w
        szachy z oficerem wafenSS, facet byl pod dziewiedziesiatke, niewiele kumajacy
        co jest grane. przykro mi bylo ze jego rodzina, musiala dbac o to zeby
        staruszeka (w gardlo lubial sobie ciagle dac)jakos sciagnac na chate w calosci.
        Nie bardzo rozumie kto chce jeszcze starych prykow sadzic za to co sie stalo 60
        lat temu jak mieli jakies 20 lat?
        • de_oakville Re: wylazli szczury ze swych nor 10.07.04, 18:22
          Gość portalu: mirex napisał(a):

          > Nie bardzo rozumie kto chce jeszcze starych prykow sadzic za to co sie stalo 60
          > lat temu jak mieli jakies 20 lat?

          Trzeba ich sadzic jako ostrzezenie dla tych, ktorzy maja obecnie 20 lat, popelniaja przestepstwa, i wydaje im sie, ze jak beda starzy
          to swiat sie nad nimi ulituje. Oni sie nie litowali. Nie chce przez to powiedziec, ze kazdy czlowiek, ktory
          nosil mumdur SS z wlasnej woli lub ktoremu kazano wlozyc taki mundur to kanalia. Dlatego nalezy ich
          sadzic i karac tylko tych, ktorym winy mozna udowodnic.
          • Gość: meerkat Scigac i karac NAWET PO SMIERCI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 19:20
            Co sie dziwicie?! Stojacego nad grobem zbawce Chile Augusto Pinocheta
            niepocieszeni socjalisci nadal chca per fas et nefas wsadzic do mamra.
            Moze im sie uda choc na pare dni... :-)))
    • borrka Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 10.07.04, 13:12
      Trudna sprawa.
      SS, nawet Waffen SS, to nierzadko zbrodniarze.
      Jednak w Krajach Baltyckich wstepowali do tych formacji patrioci walczacy z
      Matuszka R.
      Ta czerwona.
    • Gość: Tytus Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.ipt.aol.com 10.07.04, 13:16
      To pokazuje jak historia moze byc poplatana. Oczywiscie przynaleznosc do SS to
      zbrodnia. Z drugiej strony walka z sowieckim najezdzcom to chwala (niezaleznie
      w jaki sposob i z jakiej motywacji).

      I jak to pogodzic? Sam nie wiem.
    • Gość: Haslo Bania Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 14:43
      OCZYWISCIE - NALEZY IM PRZYZNAC MEDALE ZA WALKE Z ARMIA CZERWONA, NASTEPNIE
      POWIESIC ZA WSPOLPRACE Z HITLEROWCAMI.
      • Gość: xxl Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 04:15
        To najlepsze rozwiązanie. Brawo!!
    • henio1 Wypada w tej sytuacji unieważnić Norymbergę 10.07.04, 14:57
      I przyznać odszkodowania rodzinom skazanych
      • Gość: mak Re: prosba pod niewlasciwym adresem IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 17:23
        niech im Shroeder placi renty.
    • indris Pytanie 10.07.04, 18:36
      Czy w czasie II wojny było jakiekolwiek państwo estońskie, choćby tak
      marionetkowe jak chorwackie lub słowackie ? Wydaje mi się, że nie.
      • Gość: meerkat Odpowiedz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 19:36
        Byla i Estonia i Lotwa. (Litwe zajeli wczesniej Polacy- gen Zeligowski.)

        Byla tez niepodlegla FINLANDIA, ktora Sowieci bezlistosnie spacyfikowali do
        dzis dnia nie oddajac skradzionej jej Karelii. :-(((

        Nota bene, to wlasnie brutalne represje rosyjskie spowodowaly, ze tak wielu
        Estonczykow, Lotyszy, a takze Ukraincow poparlo kampanie niemiecka liczac na
        rozpad ZSRS i odzyskanie niepodleglosci.

        Na marginesie, w tej samej nadziei tysiace Polakow uczestniczylo zbrojnie w
        agresji Napoleona na Rosje i stlumilo dlan brutalnie ludowe powstanie na Haiti.
      • freemason Re: Pytanie 10.07.04, 22:45
        indris napisał:

        > Czy w czasie II wojny było jakiekolwiek państwo estońskie, choćby tak
        > marionetkowe jak chorwackie lub słowackie ? Wydaje mi się, że nie.

        No dobrze, a jakież to ma znaczenie? Czy gdyby istniało takie państwo zbrodnie
        wabsów byłyby uprawnione? Z drugiej strony, co powiedzieć o stosunku ustaszów
        do Żydów i Serbów? Czy ich masowe mordowanie było usprawiedliwione przez
        istnienie Domoviny?
        • Gość: meerkat Pytanie I odpowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 11:54
          No dobrze, ale gdyby Palestynczycy nadal mordowali i wysadzali to czy
          istnienie "prawowitego" panstwa palestynskiego byloby uzasadnione( i
          zaaprobowane przez ONZ)?

          Odp. : OCZYWISCIE TAK!!!! I zalegalizowane przez Trybunal w Hadze.
          Bo kto sadzi w Haaadze ten ma Waaadze! ;-)
    • Gość: StanislawMackowiak Re: chyba kula w łeb IP: 195.94.213.* 10.07.04, 19:37
    • Gość: Wqrwiony2 Zapytaj o zdanie tych, których mordowali... IP: 195.150.115.* 10.07.04, 19:41
    • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 11.07.04, 00:50
      >>>>>>>>>>>>>>< Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: Gość: meerkat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 10.07.2004 19:36 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Byla i Estonia i Lotwa. (Litwe zajeli wczesniej Polacy- gen Zeligowski.)

      Byla tez niepodlegla FINLANDIA, ktora Sowieci bezlistosnie spacyfikowali do
      dzis dnia nie oddajac skradzionej jej Karelii. :-(((

      Nota bene, to wlasnie brutalne represje rosyjskie spowodowaly, ze tak wielu
      Estonczykow, Lotyszy, a takze Ukraincow poparlo kampanie niemiecka liczac na
      rozpad ZSRS i odzyskanie niepodleglosci.

      Na marginesie, w tej samej nadziei tysiace Polakow uczestniczylo zbrojnie w
      agresji Napoleona na Rosje i stlumilo dlan brutalnie ludowe powstanie na
      Haiti.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Polacy tez chcieli.
      (Byli tacy).
      Hitler sie nie zgodzil.
      A Estonczykow powolal.
      Lotyszow tez.
      Litwini tez si odznaczyli.
      A Finowie-nie.

      Panstwa Lotewskie i Estonskie istnialy tylko w okresie miedzywojennym.
      Przed tym ich nie bylo.
      Zeligowski zajal tylko czesc Litwy.
      Wszystkie te kraje odzyskaly lub uzyskaly niepodlegosc po 1917.
      We wszystkich wprowadzono dyktatury.
      Polska tez Naczelnika miala.
      Nie bylo rowniez i Finlandii przed 1917.
      • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 01:08
        wyrzuć kropka ten stary podręcznik made in 48
        Polska w okresie międzywojennym była parlamentarną i konstytucyjną republiką
        Konstytucja marcowa 1921r większe uprawnienia dawała parlamentowi,
        konstytucja 1935r-prezydentowi.Na tej ostatnij wzorowal się de Gaulle tworząc
        ustrój V Republiki.
        A na jakich źródłach opierasz to twierdzenie?

        > Polacy tez chcieli.
        > (Byli tacy).
        > Hitler sie nie zgodzil.
        jakieś dziwne w tej Szwecji są sufity


        Dobranoc
        • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 11.07.04, 01:24
          O Naczelniku Panstwa cos slyszales?
          O przewrocie czytales?
          O chetnych sluzyc Hitlerowi-poszperaj w literaturze polskiej-i to najnowszej.
          Dobranoc tez.
          • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 10:17
            Kropeczko,wyspałeś się już?
            Nie wiem,co mają twoje przykłady do tezy,że w Polsce dyktatura panowała,jeśli
            masz klopoty z korzystaniem ze źródel podpowiem ci ale w telegraficznym skrócie
            Piłsudski po uwolnieniu z Magdeburga w 1918 przejął wladze z rąk Rady
            Regencyjnej i objął stanowisko Tymczasowego Naczlnika Państwa ,sprawując
            jednocześnie stanowisko naczelnego dowódcy sił zbrojnych.Po wyborach
            parlamentarnych Sejm powierzyl mu dalsze sprawowanie funkcji Naczelnika
            Państwa,ograniczył jednak zakres jego władzy.
            Uchwalona w 1921 r konstytucja znacznie ograniczyła uprawnienia prezydenta i w
            tej sytuacji Piłsudski nie wystawił swej kandydatury,zrzekł się wszystkich
            funkcji państwowych i zamieszkał w Sulejówku,krytykując wynaturzenia systemu
            parlamentarnego ,dokonał zamachu stanu,tzw.przewrót majowy ,popartego przez
            partie lewicowe.
            Po zamachu nie obiął funkcji prezydenta i nie zniósł konstytucji opowiadając
            sie jednak jako zwolennik silnego i sprawnego państwa ,zaaprobowal wprowadzony
            przez konstytucje 1935r system prezydencki,występował zaś przeciw przebudowie
            struktur państwowych w duchu totalitaryzmu
            To tyle na temat Naczelnika i przewrotu,o tym każdy uczeń w Polsce wie,no ale
            ty nie musisz
            Natomiast jeśli znane są ci jakieś rewelacje na temat chęci Polaków do
            stworzenia jakiegoś polskiego Wermahtu to podaj konkretne źródła
            Zgodnie z moją wiedzą Niemcy czynili próby utworzenia takich sił,lecz w
            okupowanej Polsce nie znależli żadnej poważnej struktury,która by się za takimi
            działaniami opowiedziala,w polskiej okupacyjnej rzeczywistości byloby to bowiem
            samobójstwo polityczne i nie tylko.
            No,ale ty masz może jakąś tajną wiedzę,więc się nią podziel,tylko proszę o
            poważne źródla,nie podręczniki made in 48 gdzie piszą o AK,zaplutym karle
            reakcji,bo te mam,stoją na mojej półce jako swoiste kuriozum
            pozdrowienia
            • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 11.07.04, 14:56
              Francuzi z z De na czele podziekowali juz Polsce za swoja Konstytucje?
              Co do checi wystawienia swego oddzialu w ramach SS przez niektore ugrupowania
              w Polsce i niezgode na to Hitlera,prosze poszperac w poprzednich numerach
              Polityki.
              Co do tego co kazdy uczen wie a szczegolnie w Polsce mam swoje zdanie.
              Wystarczy,ze duzo wie na temat prastarego miasta polskoslowianskiego-
              Biskupina.

              • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 19:09
                Francuzi tworząc swój system prezydencki nikomu nie musieli dziękować,takie
                akty należą do ogólnoludzkiego dziedzictwa,z którego każdemu wolno pełnymi
                garściami czerpać.Podobnie kropko mógłbyś wymagać specjalnych podziękowań od
                Napoleona ,należących się starożytnym Rzymianom,za wykorzystanie całej masy
                prawnych instytucji przy tworzeniu Kodexu Cywilnego.Dzieło to jak glosi fama
                powstało w ciągu paru nocy,co nie jest niczym dziwnym biorąc pod uwagę,że z
                dobrych ściąg korzystał.
                Jeśli już zapomniałeś o czym pisałeś to ci przypomnę,twierdziłeś,że
                międzywojenna Polska była krajem totalitarnym,i wobec tego zapytuję cię,czy za
                taki sam totalitarny kraj uważasz V Republikę de Gaulle'a
                Jeśli chodzi o Biskupin,to ty kropko rzeczywiście dawno Polskę
                opuściłeś,namolna komunistyczna propaganda dawno zniknęła ze szkolnych
                podręczników
                Pozdrowienia
                • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.07.04, 10:35
                  1.>>>>>>>>><< Przeczytaj komentowany artykuł »
                  Gość: wszystkojednokto 11.07.2004 01:08 odpowiedz na list

                  Konstytucja marcowa 1921r większe uprawnienia dawała parlamentowi,
                  konstytucja 1935r-prezydentowi.Na tej ostatnij wzorowal się de Gaulle tworząc
                  ustrój V Republiki.>>>>>>>>>>>>>>>>><<<?????????????????????????+

                  2. Twierdzisz,ze w Polsce nie bylo zamachu wojskowego?


                  3.>>>>>>>>>>>>>> Panstwa Lotewskie i Estonskie istnialy tylko w okresie
                  miedzywojennym.
                  Przed tym ich nie bylo.
                  Zeligowski zajal tylko czesc Litwy.
                  Wszystkie te kraje odzyskaly lub uzyskaly niepodlegosc po 1917.
                  We wszystkich wprowadzono dyktatury.
                  Polska tez Naczelnika miala.
                  Nie bylo rowniez i Finlandii przed 1917.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><<

                  Gdzie ja napisalem,ze Polska byla krajem totalitarnym?
                  Nie polaczylem ja z innymi krajami baltyckimi.
                  Wspomnialem o naczelniku.
                  Naczelnikiemczegos tam byl.
                  • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 12.07.04, 10:57
                    Panstwa Lotewskie i Estonskie istnialy tylko w okresie miedzywojennym.
                    Przed tym ich nie bylo.
                    Zeligowski zajal tylko czesc Litwy.
                    Wszystkie te kraje odzyskaly lub uzyskaly niepodlegosc po 1917.
                    We wszystkich wprowadzono dyktatury.
                    Polska tez Naczelnika miala.
                    Nie bylo rowniez i Finlandii przed 1917.


                    Skoro sie pisze w jednym ciągu,że we wszystkich tych krajach wprowadzono
                    dyktatury,a zaraz potem,że Polska TEZ naczelnika miała,to ja kropko zakładam,że
                    u ciebie występuje logiczny zbieg skojarzeń i takiemu dyskutantowi odpowiadam.
                    Chyba,że chcesz kropko powiedzieć,że moje założenie jest błędne a ty po prostu
                    piszesz ciurkiem jak leci co tylko wiesz.
                    To po co wsadziłeś tutaj tego naczelnika?
                    Jasne,że Polska Naczelnika miała
                    A propo kropko,podaj dokładnie w ktorej Polityce n/t polskich propozycji
                    utworzenia przy Niemcach zbrojnych oddziałow pisali,temat jest
                    ciekawy,pogrzebałem i nie mogę znaleźć.
                • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.07.04, 10:36
                  P.S
                  Zapomnialem.
                  Wybacz:
                  Pozdrowienia!
                  • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 12.07.04, 10:59
                    ja też
                    Ukłony
                    • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.07.04, 14:17
                      Szukam o co prosiles-ale mam tylko kilka ex.
                      Jak sie uda to ci podam.
                      Jezeli ciebie to bardzo interesuje,to napewno znajdziesz.
                      Material byl z Polski,pisany niedawno.
                      Pisalem owszem i ciurkiem-ale oddzielnie.
                      Wiec roznice mozna bylo wyczuc.
                      Wydaje sie,jednak,ze pozycja Pilsudskiego w Polsce byla "pozakonstytucyjna".
                      Na temat ZAMACHU nic sie nie wypowiedziales.
                      Wiec:www.republika.pl/gensikorski/zyciorys.htm
                      Czesc.
                      "."
                      • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 12.07.04, 17:03
                        Gość portalu: . napisał(a):

                        Wydaje sie,jednak,ze pozycja Pilsudskiego w Polsce byla "pozakonstytucyjna

                        zapewne,dobrze ci się wydaje.W pewnych okresach miał więcej do powiedzenia niż
                        wynikaloby to z pełnionych przez niego funkcji.Jak się to mówi autorytet
                        moralny,he,he,ale taki prawdziwy.
                        A na temat zamachu co chcesz wiedzieć?Co na ten temat myślę?
                        Że 12.05 .26 doszło do wystąpienia popierających Piłsudskiego oddziałów
                        przeciwko legalnemu rządowi,legalnemu ale strasznie nieudolnemu i
                        niepopularnemu,świadczy o tym fakt,że Piłsudskiego poparła cała lewica,partie
                        mniejszości narodowych i np.KPP,związki zawodowe
                        Opór rządu trwal tylko 3 dni międzyinnymi dla tego,że poznańscy kolejarze
                        zablokowali przerzuty pociągami z Wielkopolski, wojsk lojalnych rządowi.
                        To świadczy chyba o ówczesnych nastrojach?
                        Przewrót byl na pewno tragedią,zginęlo przeszło 300 osób,byly przypadki
                        samobójstw wśród dowódców nie mogących odnaleźć się w tym konflikcie lojalności.
                        Tacy to ludzie byli kiedyś honorowi,he,he
                        W konsekwencj zamachu znowelizowano Ustawe Konstytucyjną wprowadzając
                        konstrukcje wzmacniające władzę wykonawczą ,kosztem ustawodawczej,wprowadzono
                        przepisy dot.uchwalania budżetu,utraty mandatu poselskiego,przedterminowego
                        rozwiązania izb
                        Jeśli ,kropko,śledzisz uważnie co się w polskim parlamencie obecnie wyprawia
                        nie dziw się,że jest masę ludzi,którzy marzą o oczyszczeniu tej stajni.Choć
                        zamachu nie przewiduję,he,he
                        Tamto z Polityki mi poszukaj,albo podaj nr.tego numeru
                        Pozdrówka
                        • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.07.04, 20:07
                          Zamach jest zamachem.
                          A demokracja jest demokracja.
                          Wiec?
                          Kto okresla co udolne a co nie?
                          I po co sa wybory.
                          Alternatywa .......
                          • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 12.07.04, 20:39
                            ja kropko takim znowu fanem demokracji nie jestem,no może przy wprowadzeniu
                            jakis cenzusów majątkowych ,wieku a przede wszysykim wykształcenia,bo coż to za
                            ustrój sprawiedliwości spolecznej , gdy byle żur co jedyne ma zmartwienie by mu
                            sklepu z browarkiem nie zamknęli ma taki sam jeden głos jak ja.Konstytucyjna
                            monarchia bardziej mi leży.
                            A ten zamach,to ci pisałem,temat trudny i niejednoznaczny,ale Piłsudskiego już
                            historia osądziła i dobrze go osądzila,że zrobil to dla dobra Polski,a nie
                            jakichś tam swoich interesow np.materialnych.Gdy umierał to nawet porządnego
                            testamentu nie zrobil,bo nie mial czym dzielć,biedniutki mająteczek w Sulejówku
                            i swoje serce,które przy matce kazal pochować na wileńskiej Rossie
                            • Gość: . Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.07.04, 22:55
                              A po co go sadzic?
                              Temat byl inny.
                              Demokracja jaka jest.
                              Dyktatura jaka jest.
                              Jest mozliwosc trzecia?
                              Autorytet-to nie dyktatura?
                              Granica gdzie?
    • Gość: Tomson Sowieccy partacze. :o( IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 11.07.04, 12:54
      Dlaczego tych nazistowskich odpadów z Estonii nie wykończyli tuż po IIWŚ, kiedy
      miała miejsca akcja wyżynania nazi-chwastów we Wschodniej Europie?
    • Gość: Tomson Potwierdza się prawidłowość, że im dany kraj jest IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 11.07.04, 12:58
      bardziej proamrykański, tym bardziej porąbane rzeczy mają tam miejsce.
      Niema się więc co dziwić ostatnim wystąpieniom rządu tego zrąbanego
      mikropaństwa które na siłę chce zostać kolonią amerykańską, w sumie USA to dziś
      najbliższa analogia IIIrzeszy.
      • Gość: |+| ty tomson to chyba jakis nienormalny jestes? IP: *.acn.waw.pl 11.07.04, 14:53
    • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 18:56
      ja bym proponowal aby pribaltika zajela sie takze uregulowaniem praw
      rosyjskojezycznych mieszkancow, bo to wstyd odmawiac ludziom mowiacym po
      rosyjsku obywatelestwa. i to w takim praworzadnym EU!
      • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 19:14
        tak troszeczkę można ich zrozumieć,nie sądzi pan?Mordowani,wysiedlani,we
        własnym kraju mniejszość stanowiący,przyznają obywatelstwo osobom,które język
        estoński znają,język,który przez 60 lat był językiem drugiej kategorii
        • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 19:19
          Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

          > tak troszeczkę można ich zrozumieć,nie sądzi pan?Mordowani,wysiedlani,we
          > własnym kraju mniejszość stanowiący,przyznają obywatelstwo osobom,które język
          > estoński znają,język,który przez 60 lat był językiem drugiej kategorii

          nie, nie sadze, szczerze mowiac. bo co to jest? zemsta? jesli zemsta to nie na
          tych ludiach co potrzeba.
          • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 19:28
            to jeszcze by trzeba wziąc pod uwagę jacy ludzie i za jakie zasługi zyskiwali
            prawo do osiedlania się na tych najbardziej zeuropeizowanych i znośnych do
            życia terenach.60 lat to znowu nie tak dużo by liczyć na krótką pamięć ofiar KGB
            Abstrahując od tego,inne kraje również wprowadzają niekiedy bardzo restrykcyjne
            kryteria przyznania obywatelstwa,trzeba znać język,historię i potwierdzić
            zdanym egzaminem.
            Jeśli do takiego postępowania ma prawo największe na świecie mocarstwo,dlaczego
            prawa tego odmówić ,jak pan to nazywa"pribałtice"
            • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 19:33
              to sa dzieci tamtych aparatczikow, do ktorego wedlug Wielce Szanownego Pana,
              pokolenia obowiazuje w EU zemsta?

              > Jeśli do takiego postępowania ma prawo największe na świecie
              mocarstwo,dlaczego
              >
              > prawa tego odmówić ,jak pan to nazywa"pribałtice"

              a skoro WSP przytacza tego typu kaliber argumentacji, cynik (czy realista?)
              odpowiedzialby: dlatego ze nie jest najwiekszkym na swiecie mocarstwem.
              • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 19:43
                cynik i romantyk,poprostu chciałbym aby rownymi miarkami równe kraje sądzić
                Małe kraje też maja prawo własnych interesów bronić,skoro nawet potężni tego
                świata troszczą się o w miarę spokojne wtapianie się nowych żywiołow w
                tzw.amerykańskie społeczeństwo
                Dlaczego pan pisze,że tam pozostały tylko dzieci aparatczyków,a co się z
                rodzicami stało,tymi co np.w latach 80-tych ubieglego wieku się osiedlali?
                O żadnych pogromach prasa nie donosiła
                • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 19:54
                  rownymi miarkami, prosze pana, to mozemy wodke pic, niestety. skad panskie
                  mniemanie wzielo sie, ze nagle swiat sprawiedliwy sie zrobil?

                  no, pewnie troche przesadzilem, ze same dzieci, troche starcow zostalo. ale,
                  prosze mnie dobrze zrozumiec - nie chodzi mi nawet o to ze tam nie ma juz
                  zupelnie zaangazowanych w komunizm ludzi. Problem polega na tym - jak
                  odroznic 'winnych' od 'niewinnych', co pan proponuje? Wszystkich poslac do
                  diabla? To sie przypadkiem nie nazywa czystka? I to w strasznie praworzadnej EU?
                  • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 20:36
                    strasznie milo się z panem rozmawia ,tak po pana śpiewnym akcencie poznać,musi
                    gdzies ze wschodu pan pisze,ale dokładnie nie wiadomo,bo pan za loginem się
                    schowal.Serio,jest mi milo,już mi się ta wojna polsko-żydowskka na tym forum
                    przejadła ,przynajmniej w przerwie można sobie na inne tematy podywagować
                    I wracając do tematu nie slyszałem ,by ktoś ich chciał zaraz rugować,tu chyba o
                    obywatelstwo chodzi i związaną z nim pełnię praw,którą przez to obywatelstwo
                    uzyskać można m.in.egzamin ze znajomości języka zdając.Czy to tak dużo?
                    A swoja drogą sytuacja Estończyków nie do pozazdroszczenia.
                    Mieć w kraju mniejszośc narodową z KGB-istow i ich potomków się skladającą,
                    zsfrustrowaną ,bo do nie dawna to oni byli właścicielami tego
                    kraju,pierwszorzędny materiał na V kolumnę
                    • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 21:06
                      pan ma doskonaly sluch, prawda? schowalem sie? jezeli sie schowalem to zupelnie
                      nieswiadomie, ale aniol stroz musial czuwac nade mna kiedy sie chowalem, bo jak
                      juz sie tu wglebilem to mi wlosy ostatnie deba stanely, tu same mosady,
                      kagieby, siaeje itd. A wracajac do adremu, to ja pana rozumiem. Ale prosze
                      sprobowac wejsc na chwile w buty takiego powiedzmy 40 letniego nie-obywatela
                      estonii, ktory mowi tylko po rosyjsku po jednej, po drugiej stronie nigdy nie
                      mieszkal poza estonia i estonia to jego kraj. NAWET jesli lojalnosc panstwowa
                      jego taty z mama, staruszkow, miejscawia sie w nieistniejacym juz wielkim
                      kraju. Latwo wyczuc do czego mierze, prawda? No i teraz prosze taka sytuacje
                      przemnozyc przez iles tam tysiac.
                      Uwagi panskie o potomkach kagebistow, ktorzy mieliby placic za czyny rodzicow
                      uwazam za troche za szybkie wypowiedzenie nieprzymyslanego.
                      Egzamin - moze i dobry pomysl, ale chyba powinni jezeli juz zdawac go chyba
                      wszyscy mieszkancy estonii, szczegolnie jak pan taki sprawiedliwy czlowiek
                      jest? No i ja tu watpie zeby wszyscy chcieli zdawac (pomijajac, ze
                      rosyjskojzyczni nie chca sie uczyc). No i na koniec - czy w Belgii tez pan
                      przewiduje egzaminy z flamandeskiego?
                      • Gość: wszystkojednokto Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.chello.pl 11.07.04, 21:25
                        Doprawdy,szutnik z pana,nie wiem jakie Belgia ma wewnętrzne przepisy dotyczące
                        uzyskania obywatelstwa i czy trzeba jakies egzaminy skladac,ale sprawdzenie
                        znajomości języka to znowu nie taki ewenement na skalę światową,żeby aż zaraz
                        larum bić i do Strasburga skargi słac.A nie wie pan czasami,czemu oni uczyć się
                        nie chcą.Na przeczekanie liczą?Pochodziłem parę minut w ich walonkach i
                        stwierdzam,że łatwiej by mi się żyło,gdybym językiem państwowym posługiwać się
                        umiał.A tak ,na co liczyć? Na podwójne napisy?
                        U nas na Sląsku Opolskim,gdy jakiś starosta dzień po przystąpieniu do Unii orła
                        białego znad urzędu ściągnął i jakieś dwujęzyczne napisy poumieszczał,zaraz na
                        ryja poleciał(przepraszam za wyrażenie,ale mu się należy,bo to pewnie
                        prowokator)
                        • jura1 Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 12.07.04, 13:08
                          szutnik, prawde, szczera prawde, uwazajemyj pan mowi. tyle, ze tym razem to ja
                          jestem zupelnie powazny. w EU nie ma (i nie moze byc) kraju, ktory chcialby
                          przyznawac/nieprzyznawac obywatelstwa mieszkancom po +20 latach pobytu.
                          Noblesse oblige, prosze szanownego pana. I wszelkie dalsze dywagacje kto to, po
                          co przyjechal, a nawet czy dzieci odpowiedzialne czynami rodzicow, nie maja
                          sensu, nawet jesli sa tylko wstawianiem sie za slabszym. Dywagacje takie mi
                          przypominaja troche taka jedna piosenke piesniarza, rosjanie co znaja, mowia o
                          nim, polski wysocki, tylko jeszcze leprzy i ktorego mam wrazenie pan musi
                          lubic. i wie pan, ja tez. tam jest spiewane mniej wiecej tak:

                          ...Rozgrywka z nimi to nie żadna polityka
                          To wychowanie dzieci, biorąc rzecz en masse

                          Dlatego radzę nim ochłoną ze zdumienia
                          Tą drogą iść, nie grozi niczym to
                          Wygrać, co się da wygrać - rzecz nie bez znaczenia
                          Zanim nastąpi europejskie qui pro quo!

                          ---------
                          post scriptum: a ze na ryj polecial to mu sie nalezalo
                    • Gość: Sasza Nie przystoi w XXI w nbedac czlonkiem UE prowadzic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.04, 23:06
                      polityke kulturkamfu, a taka jest wlsnie polityka estonskiego rzadu w
                      odniesieniu do rosyjskiego szkolnictwa w Estonii. Zamykanie rosyjskich szkol,
                      proby ograniczenia dostepu do ojczystego szkolnictwa, zmuszanie by historii,
                      czy goegrafii uczono po estonsku raczej nie jest zgodne z wytycznymi unijnymi.
                      Ale czego spodziewac sie po dzieciach essesmanow.
                      • Gość: meerkat Sasza, wy ze szkoly Wielkiego Jezykoznawcy?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:33
                        Pewnego dnia podszedl do mnie w pracy starutenki redaktor pochodzacy z Horynia
                        i w dowod sympatii podarowal mi ORYGINAL autentycznego carskiego obwieszczenia
                        ktore zerwal jako dzieciak z tablicy postawionej przy wejsciu na miejscowy
                        rynek, a ktorego tresc wbila mi sie w pamiec rownie mocno co pierwsze slowa
                        nieoficjalnego hymnu Kraju Rad ("Na Hooy nam swoboda ruskiego naroda, gdy nie
                        ma co jeb.c i nie ma co pic?!")

                        A oto obwieszczenie:

                        "Kurit i GAWARIT PO POLSKI na jarmarkie wospraszczajestsja!"

                        I ty masz czelnosc mowic o Kulturkampfie?

                        W porownaniu z Wielkim Jezykoznawca Zelazny Kanclerz wyglada na aktywiste AI!
                      • Gość: wszystkojednokto Re: Nie przystoi w XXI w nbedac czlonkiem UE prow IP: *.chello.pl 12.07.04, 08:52
                        jest to ta sama polityka,którą wobec nich przez 60 lat prowadzili NKWD-yści i
                        ich dzieci,na szczęście bez wywózek,łagrów i exterminacji
                      • borrka Re: Nie przystoi w XXI w nbedac czlonkiem UE prow 12.07.04, 11:06
                        Zgodnie z Twoja gleboka logika, Rosjanie to dzieci NKWDzistow z Katynia.
                        Nie pisz bzdur, lepiej czasem sie zastanowic.
                        Zbrodnie rosyskie w Krajach Baltyckich nie zostaly nigdy ukarane i dlatego
                        Rosjanie powinni raczej siedziec cicho.
                        Bo duza czesc rosyjskich mieszkancow Lotwy, Litwy i Estonii, to rzeczywiscie
                        dzieci mordercow.
                        I mordercy.
    • ebenezum Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 11.07.04, 19:57
      maksimum napisał:

      > Nalezy im sie.

      Nalezy im sie to moze kulka w leb. W USA za duzo takich po wojnie sie chowalo.
      Teraz uciekaja do yankee stanow, bo na porzadnym poludniu dalej mozna bandycie
      zasadzic kare smierci. Jak bylem u przyjaciela w Canadzie, to geba mi sie ze
      zdziwienia nie mogla zamknac. Bezczelne bandyty z SS-Galizien na dorocznych
      zoltach bezwstydnie paraduja.
      • maksimum Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 12.07.04, 06:40
        ebenezum napisała:

        > maksimum napisał:
        >
        > > Nalezy im sie.
        >
        > Nalezy im sie to moze kulka w leb. W USA za duzo takich po wojnie sie
        chowalo.
        > Teraz uciekaja do yankee stanow, bo na porzadnym poludniu dalej mozna
        bandycie
        > zasadzic kare smierci. Jak bylem u przyjaciela w Canadzie, to geba mi sie ze
        > zdziwienia nie mogla zamknac. Bezczelne bandyty z SS-Galizien na dorocznych
        > zoltach bezwstydnie paraduja.

        A komunisci w Polsce,do tej pory sa u wladzy!
        Ksiazki pisza,spotkania organizuja itp.
    • Gość: eres Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 22:43
      Wbrew głoszonej przez estońskich weteranów zbrodniczej Waffen SS obłudnej
      legendy, iż ich służba w SS to "obrona" Europy przed bolszewizmem, legiony
      ochotników z krajów nadbałtyckich brały udział nie tylko w walkach frontowych z
      Armią Czerwoną, uczestniczyły one w akcjach zagłady Żydów oraz w działaniach
      skierowanych przeciw partyzantce antyhitlerowskiej.
      SS Hauptamt sformował z ochotników estońskich w drugiej połowie 1942 r. w
      ramach Waffen SS tzw. legion estoński, a w ślad za nim legion łotewski. W 1943
      r. przekształcono je w "Estnische SS-Freiwillige Brigade" i "Lettische SS-
      Freiwillige Brigade". W 1944 r. dwie dywizje łotewskie utworzyły " SS-
      Freiwilligen Armee Korps". Wszystkie one brały one udział w akcjach policyjno-
      pacyfikacyjnych przeciwko partyzantom i ludności cywilnej na okupowanych
      obszarach Europy wschodniej.
      Jak wiadomo, jednostki kolaboranckie uczestniczyły także w walkach z naszym
      zbrojnym podziemiem, również w akcjach pacyfikacyjnych powstania w getcie
      warszawskim. W osławionym raporcie (sporządzonym dla Himmlera) SS-
      Brigadefuehrer Juergen Stroop zachwala waleczność żołnierzy owych jednostek SS
      określanych tamże jako "Trawniki-Maenner", lub szyderczo "Askaris". Owi
      cudzoziemscy SS-mani, w liczbie 160, wykonywali najbrudniejszą "robotę" -
      mordowanie powstańców i ludności.
      N.b. w pacyfikacji powstania w getcie warszawskim uczestniczyła również ta sama
      liczba (160) polskich policjantów "garnatowych" (patrz np. "Fernschreiben
      15.5.1943").
      Liczne cudzoziemskie jednostki SS, głównie rosyjskie (RONA) i kaukaskie, ale i
      złożone z kolaborantów z krajów nadbałtyckich, uczestniczyły w pacyfikacji
      Powstania Warszawskiego; w składzie korpusu (Korpsgruppe) von dem Bacha były
      bataliony II. i III. 34. pułku policji ochronnej (Schutzpolizei) złożonej z
      kolaborantów (łącznie 533 kolaboranckich żołnierzy SS). Warszawiacy aż nadto
      dobrze pamiętają, iż kolaboranckie jednostki SS należały do najbardziej
      okrutnych.
      Kolaboranckie jednostki SS wchodziły również w skład załóg wartowniczych w
      hitlerowskich obozach zagłady i koncentracyjnych. Wcześniej odbywali oni
      szkolenie w specjalnej szkole i obozie koncentracyjnym w Trawnikach
      (Lubelskie).
      • maksimum Re: Kombatańci z estońskiego Waffen SS chcą być u 12.07.04, 06:42
        Gość portalu: opiniapollpressage napisał(a):

        > Tak przedstawiony problem narodu estonskiego nie odpowiada prawdzie. To jest
        > bardziej glebokie. Oczywiscie, ze ta formacja to przestepcy wojenni. Sluzyli
        w niej Bialorusini (ponad 10.000 i Rosjanie, ktorzy potem tlumili Powstanie
        > Warszawskie). Ten problem musza rozwiazac sami rdzenni Estonczycy w duchu
        > humanitaryzmu. Rosjanie nie maja prawa moralnego w estonskie sprawy sie
        > wtracac. My mamy tez problem z bylymi ex-oficerami sowieckimi, ktorzy sluzyli
        w Armii Polskiej po II WS. Ze wzgledow ekonomicznych tysiacami pozostali w
        > Polsce. Splodzili tez wielu, ktorzy wychowani bez tradycji i religii, tworza
        > spore problemy. Zgodnie z maksyma rzymska, czas rozwiaze wszystko.

        A co zrobic z tymi tysiacami nauczycielek jezyka rosyjskiego,ktore nie chca do
        Rosji wracac?
    • Gość: TEicke Szacunek dla waffen !! IP: 62.181.161.* 12.07.04, 09:47

      Szacunek dla waffen, heroicznej formacji wojskowej, która wsławiła się
      niezrównanym męstwem, odwagą i bezprzykładnymi zasługami w walce z komunizmem i
      żydobolszewizmem!

      Śmiać mi się chce jak czytam że waffen została uznana za "organizację
      przestępczą". I to na wniosek kogo, Rosji i Białorusi. O jakążto Białoruś
      chodzi? dawną Białoryuską SSR? Czy obecną "suwerenną" Białoruś Łukaszenki,
      czempiona w poszanowaniu prawa i praworządności?
      • Gość: meerkat A ja mimo to wole Waffle! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 16:34
      • Gość: Tomson Już raz wysiekło się takie bydło jak ty, ale jak IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:47
        widać operację denazifikacji trzeba będzie powtórzyć.
      • Gość: eres Hańba dla Waffen-SS !! Do TEike IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:48
        TE: Szacunek dla waffen, heroicznej formacji wojskowej, która wsławiła się
        niezrównanym męstwem, odwagą i bezprzykładnymi zasługami w walce z komunizmem i
        żydobolszewizmem!
        eres: Mniemam, że Twój post jest głupawą, podłą prowokacją. Choć wygłaszałeś w
        podobnych duchu w innej wypowiedzi podobne peany pod adresem hitleryzmu.
        Alternatywą Twojego uwielbienia dla owej zbrodniczej formacji jest okoliczność,
        iż Twój ojciec, czy dziad byli funkcjonariuszami Waffen-SS i stąd ta Twoja
        nostalgia.

        TE: Śmiać mi się chce jak czytam że waffen została uznana za "organizację
        przestępczą".
        eres: A więc pośmiej się. Oto kilka cytatów i faktów, które sprawią, że Cię
        kolka do reszty wesprze ze śmiechu:
        Twój największy idol i patron, niejaki Adolf Hitler, wygłosił podczas narady
        wyższych dowódców wojskowych w Obersalzberg w dn. 22.8.1939 r. następujące
        zdania: >>Przygotowałem na razie tylko na Wschodzie moje oddziały "Totenkopf",
        rozkazując im zabijać bez miłosierdzia i bez litości mężczyzn, kobiet i dzieci
        polskiego pochodzeniai polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy nieodzowną
        nam przestrzeń życiową [...]. Polska będzie wyludniona i skolonizowana przez
        Niemców [...]. Bądźcie twardzi i bezwzględni [...]<<. I trzeba przyznać, iż
        wszystkie formacje militarne III Rzeszy, a zwłaszcza Waffen-SS wykonały ten
        nakaz Fuehrera nader gorliwie.
        Wszystkie obozy hitlerowskie podlegały Głównemu Urzędowi Dowodzenia SS (SS-
        Fuehrungshauptamt), a było tych obozów aż 6 rodzajów, z obozami natychmiastowej
        zagłady włącznie. Jak wiadomo, w hitlerowskich obozach koncentracyjnych i
        ośrodkach masowej zagłady śmierć poniosło 7 230 000 więźniów. W samym tylko
        ośrodku zagłady pn. SS-Sonderkommando Sobibor zgładzono tylko w okresie od maja
        1942 r. do października 1943 r. 250 000 osób, głównie Żydów, ale i Polaków.
        SS-Sturmbannfuehrer August Herbaum, kierownik referatu A/V4 w SS-WVHA
        stwierdził: >>Służbę w obozach koncentracyjnych pełniło w marcu 1942 r. 15 000
        członków Waffen-SS jako wartownicy lub personel sztabów obozowych. W końcowych
        tygodniach wojny pełniło w obozach 30 do 35 000 członków Waffen-SS<<.
        Kierownictwo SS, organizując i rozbudowując system obozów koncentracyjnych,
        głosiło konieczność stałego rozszerzania aparatu terroru. Twoi "heroiczni
        bohaterowie" z SS istotnie wsławili się "bezprzykładnymi zasługami" dla Twojej
        nieodżałowanej pamięci III Rzeszy, bo oto czytamy w sprawozdaniu Odilo
        Globocnika z akcji "Reinhard" z 5. 1.1944 ., za okres od 4.1942 r. do 12.1943
        r., stwierdza się, że przekazano do dyspozycji Banku Rzeszy z grabieży mienia w
        obozach koncentracyjnych - 73 mln. marek. Oprócz tego przekazano: 236 sztab
        złota o wadze 2 909,68 kg, 2143 sztaby srebra o wadze 18 733,69 kg, platyny
        15,14 kg. Wśród zagrabionych dewiz z złocie wykazano 249 771 dolarów USA.
        Zrabowano 15 883 złotych pierścieni z brylantami i diamentami, 2 511,87 karatów
        brylantów. Wywieziono także do Rzeszy 1900 wagonów odzieży, bielizny itp..
        SS to nie tylko Twoi "mężni, odważni" esesmani. Oto Twój inny idol, niejaki
        Himmler, tak pouczał swoich dzielnych esesmanów, że także żona esesmana należy
        razem z nim do SS, >>że jest ona częścią SS nie będącym tylko związkiem
        kombatantów, ale głównie wspólnotą i zakonem<<.
        Bardzo obolały jesteś ze śmiechu?
        • Gość: TEicke Re: IP: 62.181.161.* 15.07.04, 16:02
          >> Twój ojciec, czy dziad byli funkcjonariuszami WaffenS i stąd ta Twoja
          nostalgia.<<

          Bzdura.


          Merytorycznie, masz spore problemy z odróżnieniem frontowych wojsk waffen od.
          tzw. allgemeine-ss oraz einsatzgruppen, kompletnie różnych formacji. Opublikuj
          nazwy frontowych jednostek waffen służących w sobiborze, a dokonasz przewrotu w
          historiografii tamtego okresu.

          Zwyczajnym podłym kłamstwem jest stawianie na 1 linii żołnierzy z zagranicznych
          jednostek waffen (np. dywizja Viking czy wojska estońskie walczące o
          niepodległość), walczących na froncie wschodnim z pobudek ideowych z
          bolszewicką zarazą, ze strażnikami obozowymi z innych, przeważnie
          zakonspirowanych formacji. Zresztą, poczytaj sobie L. Degrelle, Front Wschodni,
          wyd. Wingert.
          • Gość: eres Kto ma problemy z historią zbrodniczej SS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 00:55
            W miejsce komentarza zacytuję historyków:
            [...] Przeznaczenie formacji, która stała się zalążkiem późniejszej Waffen-SS,
            określił Himmler w następujący sposób: >>Verfügungstruppe SS została
            zorganizowana po to, aby wziąć udział w wojnie i walczyć na polach bitew.
            Przelewając krew na froncie, zdobędzie sobie moralne prawo do walki z
            sabotażystami i wrogami wewnętrznymi<<.
            [...] Oficjalna nazwa Waffen-SS użyta została już 22. lipca 1939 r. w rozkazie
            Oberkommando der Wehrmacht, zaś od początku 1940 r. nazwa ta występuje w
            dokumentacji wewnętrznej. Hitler użył po raz pierwszy tego określenia w swoim
            przemówieniu w Reichstagu dnia 19. lipca 1940 r.
            [...] Na początku działań wojennych na froncie wschodnim stan osobowy Waffen-SS
            przedstawiał się następująco: "SS-Division Leibstandarte Adolf Hitler"
            (...), "SS-Division Wiking"(...), "SS-Division Totenkopf" (...),"SS-Division
            Nord" (...),"SS-Division Das Reich" (...),"SS-Division Nord" (...), Sztab dow.
            Reichsführera SS (...), Batalion ochotniczy SS "Nordost" (...), Służby
            administracyjne (...), Jednostki rezerwowe (...), JEDNOSTKI INSPEKCYJNE W
            OBOZACH KONCENTRACYJNYCH (7200 członków Waffen-SS) itd..
            [...]W czerwcu 1940 r. pierwsza dywizja policyjna SS uczestniczyła w walkach w
            północnej Francji, a po zakończeniu działań wojennych pozostała tam dla
            ZWALCZANIA RUCHU OPORU.
            [...] WRAZ Z ROZSZERZENIEM SIECI OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH WZROSŁO OGROMNIE
            ZAPOTRZEBOWANIE NA ŻOŁNIERZY Waffen-SS DO PEŁNIENIA TAM SŁUŻBY WARTOWNICZEJ I
            WYKONYWANIA INNYCH ZADAŃ.
            {eres od siebie: czy trzeba Ci wyjaśniać, na czym polegały w obozach owe "INNE
            ZADANIA"?}
            [...] SS-Sturmbannführer August Harbaum, kierownik referatu A/V4 w SS-WVHA,
            stwierdził, że w marcu 1942 r. około 15000 członków Waffen-SS PEŁNIŁO SŁUŻBĘ W
            OBOZACH KONCENTRACYJNYCH JAKO WARTOWNICY LUB PERSONEL SZTABOW OBOZOWYCH. W
            końcowych tygodniach wojny PEŁNIŁO SŁUŻBĘ W OBOZACH 30-35000 CZŁONKÓW Waffen-SS.
            [...] W 1943 r. Himmler został, po ustąpieniu Fricka, ministrem spraw
            wewnętrznych Rzeszy i w ten sposób otrzymał nieskrępowaną i absolutną władzę
            nad policją. Wyrazem tego było w szczególności PODPORZĄDKOWANIE WCIELONYCH DO
            Waffen-SS JEDNOSTEK POLICYJNYCH gen. Erichowi von dem Bach, mianowanemu
            pełnomocnikiem Reichsführera SS do zwalczania ruchu partyzanckiego.
            {eres od siebie: czy trzeba Ci opisać wyczyny wojsk tego zbrodniarza w czasie
            tłumienia Powstania Warszawskiego?}.
            [...] Swój marsz w głąb terytoriów radzieckich dywizje Waffen-SS znaczyły
            okrutnymi zbrodniami. Tak np. dywizja "Wiking" UCZESTNICZYŁA W MASAKRZE
            SZEŚCIUSET ŻYDÓW GALICYJSKICH. "Leibstandarte Adolf Hitler" rozstrzelała cztery
            tysiące jeńców radzieckich. Podczas walk o Charków wiosną 1943 r. dowodzona
            przez Seppa Dietricha "Panzerdivision Adolf Hitler" oraz "Panzerdivision
            Totenkopf" pod dowództwem Maxa Simona dokonały eksterminacji 20000 okolicznych
            mieszkańców, oprócz wymordowanych tam setek wziętych do niewoli żołnierzy i
            oficerów. Dywizja SS "Das Reich" wspomagała jednostki Einsatzgruppen w masowych
            rozstrzeliwaniach ludności cywilnej w okolicach Mińska we wrześniu 1942 r..
            [...] Po przegrupowaniu i uzupełnieniu dywizja SS "Wiking" przerzucona została
            na Bałkany. Działając w Jugosławii, żołnierze i oficerowie tej jednostki
            spalili wiele wiosek, dokonując masakry tysięcy osób podejrzanych o sprzyjanie
            partyzantom. [...] Gen. Franz Böhme rozkazał uwięzić w Serbii wszystkich
            mężczyzn w wieku od 15 do 60 lat w specjalnym obozie konc.. Wspólnie z
            funkcjonariuszami Sicherheitspolizei i Sicherheitsdienst przeprowadził gen.
            Böhme egzekucję 2100 Żydów i Cyganów w miejscowości Topola. Wg danych dowództwa
            Wehrmachtu w okresie od września do listopada 1941 r. w samej tylko Serbii
            stracono 35000 zakładników. [...] Przy współudziale 369 dywizji Wehrmachtu,
            dywizja Waffen-SS "Prinz Eugen" spaliła w ostatnich dniach marca 1944 r. wiele
            chorwackich wiosek. W płomieniach zginęły setki mieszkańców.
            [...] W Tracji (Grecja) zrównano z ziemią dwie miejscowości: Ano-Kercelion i
            Kato- Kercelion, 207 mieszkańców rozstrzelano. [...] 5. kwietnia 1944 r.
            czwarta policyjna dywizja grenadierów pancernych Waffen-SS, znajdująca się w
            składzie LXVIII korpusu armii, wymordowała w odwet za 2 zabitych żołnierzy 215
            chłopówze wsi Klisura w Grecji. Ta sama jednostka rozstrzelała 300 osób
            podejrzanych o udziałw partyzantce w greckiej wsi Distomon.
            {eres od siebie: na życzeni mogę cytować dalsze przykłady "waleczności" Twoich
            zbrodniczych, ludobójczych idoli z pod znaku Waffen-SS? Mogę Ci także pomóc w
            zrozumieniu systemu organizacyjnego ludobójczej instytucji pt. Waffen-SS}.
            I jeszcze na koniec pytanie: czy przybrany przez Ciebie nick, to wyraz Twojego
            hołdu dla inspektora obozów koncentracyjnych i dowódcy oddziałów wartowniczych
            SS - T.Eicke (T jak Theodor)?
            • Gość: TEicke Re: IP: 62.181.161.* 16.07.04, 15:57
              Źródła, źródła, źródła, Szanowny Panie. Czy nie czerpiesz przypadkiem
              podawanych informacji z wydanej niedawno przez Świat Książki dość taniej agitki
              pt. "SSPrzestroga historii"?

              W wolnym czasie mogę spróbować zweryfikować podane informacje. Jedno musi
              jednak być jasne: nie zamierzam wybielać waffen ani dowodzić że to jakaś armia
              zbawienia czy kawalerowie maltańscy. Cytaty z Hjimmlerra, jakkolwiek ciekawe,
              nie mają tu większego znaczenia ponieważ jednostki frontowe waffen były
              podporzadkowane operacyjnie sztabowi okv wehrmachtu i działały w ramach armii
              niemieckiej. Himnler nie mógł wydawać im bezpośrednich rozkazów operacyjnych,
              to chyba jasne. Reguły pociągania do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne są
              chyba znane i nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Przy czym należy pamiętać,
              że sądzono zwyciężonych, nie zwycięzców, stąd też zbrodnie sowieckie na
              żołnierzach waffen (ale bez sądu rozstrzeliwali ich także amerykanie!) zostały
              pominięte milczeniem.

              Co do okrucieństw, nie pochwalam ani nie gloryfikuję, co suponujesz, to chyba
              jasne. Można epatować opisami, ale od kontekstu nikt nie ucieknie. Gdzie drwa
              rąbią tam wióry lecą. Np. działania przeciwpartyzanckie : nawet Mouminoux
              (Sajer) z dywizji Grossdeutschhland, która brała udział w walkach przeciw
              partyzantce sowieckiej i którego trudno podejrzewać o jakikolwiek fanatyzm
              (Alzatczyk wcielony siłą do wehrmachtu jako niemiec) stwierdził, że żadna armia
              nie mogłaby pozwolić sobie na operowanie na jej tyłach zwartych formacji
              wojskowych (GSajer, Zapomniany żołnierz, wyd. L&L, 2003).
              Można snuć analogie : jakim prawem dziś np. armia izraelska operuje na terenach
              okupowanych i eksterminuje podbitą ludność, a prowadzone, na zasadzie odwetu i
              zbiorowej odpowiedzialności, działania wojskowe z użyciem ciężkiego sprzętu i
              lotnictwa w gęsto zamieszkanych strefach miejskich powodują śmierć i cierpienia
              cywilnych ofiar? Kto odpowiada za notoryczne pomyłki armii amerykańskiej, która
              operując na wątpliwych podstawach prawnych w Iraku zabiła już w ramach działań
              przeciwko najpierw regularnej armii irackiej, a później ruchowi oporu, setki
              cywilów?

              Powtarzam, od kontekstu nikt nie ucieknie. A ja bardziej wierzę naocznym
              uczestnikom walk i dokumentom niż sensatom typu Knopp. Historia waffen ma z
              pewnością sporo ciemnych stron, ale upieram się że wrzucenie żołnierzy z
              formacji frontowych, w tym przede wszystkim ochotników z krajów Północy i
              Zachodu Europy, którzy zaciągnęli się z pobudek ideowych chcąc walczyć z
              czerwoną zarazą ze wschodu, do zbiorczego worka (wraz np. z einsatzgruppen czy
              kleconymi naprędce w końcówce wojny "oddziałami" kryminalistów Dirlewangera czy
              Kamienskiego) pt. "zbrodniarze z ss", jest po prostu nadużyciem i
              nieuprawnionym uogólnieniem. Zwłaszcza dla Estończyków, kraju o niewiarygodnie
              skomplikowanej historii w XX W., którzy nigdy nie kupią tezy o wyzwolicielskiej
              Armii Czerwonej pędzącej estońskich "zbrodniarzy z waffen" (podobnie jak np.
              Łotysze).
              • Gość: eres Do T.Eicke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 00:43
                T.E.: Źródła, źródła, źródła, Szanowny Panie. Czy nie czerpiesz przypadkiem
                podawanych informacji z wydanej niedawno przez Świat Książki dość taniej agitki
                pt. "SSPrzestroga historii"? W wolnym czasie mogę spróbować zweryfikować podane
                informacje.
                eres: Książki tej nie znam, ale już samo określanie jej przez Ciebie "tanią
                agitką" tylko dlatego, że Twoich idoli z SS traktuje zapewne w sposób taki, na
                jaki zasługują, najdobitniej świadczy o Twojej patologicznej sympatii dla
                zbrodniarzy z Waffen-SS.
                Ośmieszasz się T. Eicke żądaniem podania Ci źródeł informacji dot. zbrodni
                hitlerowskich, a zwłaszcza zbrodniczej formacji - Waffen-SS. Równie infantylnie
                zabrzmiała Twoja zapowiedź, iż zamierzasz te informacje "weryfikować"; można
                więc odnieść wrażenie, że nie uczono Cię historii, że nie miałeś w ręku żadnej
                książki traktującej choćby encyklopedycznie o czasach II. w. św.. A przecież
                rzadko które zagadnienia czasu II. w. św. udokumentowane są tak obszerną
                literaturą historiograficzną, jak właśnie formacje militarne hitlerowskich
                Niemiec. Myślę, że świadomie unikasz brania do ręki takiej literatury, aby nie
                psuć sobie Twojego umiłowanego wirtualnego wizerunku zbrodniczych formacji SS.
                Mimo to podaję Ci kilka pozycji z tej bibliografii, choć wątpię, abyś miał
                uczciwy zamiar zapoznać się z ich treścią:
                Stanisław Płoski "Niemieckie materiały do historii powstania warszawskiego",
                Karol Grünberg "SS - czarna gwardia Hitlera", "Wspomnienia Rudolfa Hössa
                komendanta obozu oświęcimskiego", Annedore Leber "Für und wider", Władysław
                Bartoszewski "Prawda o von dem Bachu".
                W moim poprzednim komentarzu podałem szereg faktów znamionujących zbrodniczy
                charakter SS. Uzupełnię je jeszcze kilkoma faktami zbrodni dokonanych przez
                Twoich umiłowanych bohaterów z Waffen-SS: Po wylądowaniu wojsk alianckich, w
                czasie walk na terenie Francji, 2. dywizja pancerna SS "Das Reich", znajdująca
                się dniu 10.6.1944 r. w marszu w pobliżu Limoges, zburzyła i spaliła całkowicie
                osiedle Oradour-Sur-Glane. Wszyscy mężczyźni zostali rozstrzelani. Kobiety i
                dzieci zamknięto w kościele, który po kilku godzinach podpalono. Zatrzymano
                nawet przejeżdżający przez tę miejscowość pociąg, pasażerów udających się do
                Oradour rozstrzelano, a ciała wrzucono w płomienie palących się domów. Ogółem w
                tej bestialskiej masakrze zginęło 640 osób. Dobrze znana jest masakra dokonana
                przez Twoich dzielnych esesmanów na bezbronnych wieśniakach we wsi Lidice
                k/Kladna w Czechach. W roku 1942 wieś całkowicie zniszczono, wszystkich
                mężczyzn zamordowano, a kobiety zesłano do KL w Ravensbrück.

                T.E.: Jedno musi jednak być jasne: nie zamierzam wybielać waffen ani dowodzić
                że to jakaś armia zbawienia czy kawalerowie maltańscy.
                eres: Czyżby? A Twoje peany zawarte we wcześniejszej Twojej wypowiedzi, np. w
                rodzaju ))Szacunek dla waffen, heroicznej formacji wojskowej, która wsławiła
                się niezrównanym męstwem, odwagą i bezprzykładnymi zasługami w walce z
                komunizmem i żydobolszewizmem!((?
                I jeszcze rzecz charakterystyczna - Ty nie tylko ideologię zaczerpnąłeś ze
                zszywek streicherowskiego "Stürmera" i esesowskiego "Das schwarze Korps", ale
                posługujesz się charakterystyczną dla tych hitlerowskich szmatławców retoryką i
                terminologią.

                T.E.: Cytaty z Hjimmlerra, jakkolwiek ciekawe, nie mają tu większego znaczenia
                ponieważ jednostki frontowe waffen były podporzadkowane operacyjnie sztabowi
                okv wehrmachtu i działały w ramach armii niemieckiej. Himnler nie mógł wydawać
                im bezpośrednich rozkazów operacyjnych, to chyba jasne.
                eres: W dziele zbrodni istniała pełna i zgodna współpraca wszystkich formacji
                militarnych III. Rzeszy. Oto przykład (pisze historyk Grünberg): "Dowództwo
                Wehrmachtu domagało się coraz to nowych egzekucji w odwet, stosowany
                najczęściej w proporcjach za jednego żołnierza - 100 jugosłowiańskich
                obywateli. Znany jest los mieszkańców jugosłowiańskiego miasta Kragujevac,
                gdzie 19. i 20.10.1941 r. w ciągu 9 godzin żołnierze niemieccy rozstrzelali
                7000 osób, wśród nich 300 uczniów gimnazjalnych". Zresztą nie inaczej
                postępowali Niemcy i w okupowanej Polsce.
                P.S. skrót nazwy dowództwa Wehrmachtu brzmi "OKW" (Oberkommando der Wehrmacht).

                T.E.: Reguły pociągania do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne są chyba znane
                i nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Przy czym należy pamiętać, że sądzono
                zwyciężonych, nie zwycięzców, stąd też zbrodnie sowieckie na żołnierzach waffen
                (ale bez sądu rozstrzeliwali ich także amerykanie!) zostały pominięte
                milczeniem.
                eres: Popis Twojej podłej przewrotności.

                T.E.: Co do okrucieństw, nie pochwalam ani nie gloryfikuję, co suponujesz, to
                chyba jasne. Można epatować opisami, ale od kontekstu nikt nie ucieknie. Gdzie
                drwa rąbią tam wióry lecą. Np. działania przeciwpartyzanckie : nawet Mouminoux
                (Sajer) z dywizji Grossdeutschhland, która brała udział w walkach przeciw
                partyzantce sowieckiej i którego trudno podejrzewać o jakikolwiek fanatyzm
                (Alzatczyk wcielony siłą do wehrmachtu jako niemiec) stwierdził, że żadna armia
                nie mogłaby pozwolić sobie na operowanie na jej tyłach zwartych formacji
                wojskowych (GSajer, Zapomniany żołnierz, wyd. L&L, 2003).
                eres: Trzeba przyznać, że korzystasz z niezwykle autorytatywnych i obiektywnych
                źródeł wiedzy o zbrodniach niemieckich - oto sięgasz po ocenę hitlerowskich
                zbrodni do wypocin współsprawców zbrodni.

                T.E.: Można snuć analogie : jakim prawem dziś np. armia izraelska operuje na
                terenach okupowanych i eksterminuje podbitą ludność, a prowadzone, na zasadzie
                odwetu i zbiorowej odpowiedzialności, działania wojskowe z użyciem ciężkiego
                sprzętu i lotnictwa w gęsto zamieszkanych strefach miejskich powodują śmierć i
                cierpienia cywilnych ofiar? Kto odpowiada za notoryczne pomyłki armii
                amerykańskiej, która operując na wątpliwych podstawach prawnych w Iraku zabiła
                już w ramach działań przeciwko najpierw regularnej armii irackiej, a później
                ruchowi oporu, setki cywilów?
                eres: Co ma piernik do wiatraka? Widać zapomniałeś tytuł i sedno swojego wątku?

                T.E.: Powtarzam, od kontekstu nikt nie ucieknie. A ja bardziej wierzę naocznym
                uczestnikom walk i dokumentom niż sensatom typu Knopp.
                eres: Twoi "naoczni uczestnicy" to sprawcy zbrodni! A Twoje dyskredytujące
                niemieckiego prof. Guido Knoppa określenie wziąłeś bezmyślnie z terminologii
                stosowanej przez bliskiego Ci ideologa neonazizmu - haniebnego Ernsta Zündela.
                Prof. Guido Knopp należy do uznanych czołowych niemieckich dokumentalistów
                zbrodni hitlerowskich i II. w. św. w ogólności. Trudno się dziwić, że postać i
                działalność tego historyka bardzo uwiera wszelkiej maści wielbicielom
                hitleryzmu i jego zbrodniczych formacji.

                T.E.: Historia waffen ma z pewnością sporo ciemnych stron, ale upieram się że
                wrzucenie żołnierzy z formacji frontowych, w tym przede wszystkim ochotników z
                krajów Północy i Zachodu Europy, którzy zaciągnęli się z pobudek ideowych chcąc
                walczyć z czerwoną zarazą ze wschodu, do zbiorczego worka
                eres: Nie jesteś wyjątkiem w swojej ignorancji, ludzi wyznających zasadę "jeśli
                fakty przeczą moim twierdzeniom, to tym gorzej dla faktów" jest wielu.
                O zbrodniczych cudzoziemskich jednostkach Waffen-SS wypowiadałem się w nin.
                forum niejednokrotnie. Mogę Ci podać wiele przykładów zbrodni autorstwa
                morderców z owych cudzoziemskich formacji SS, siejących mord i spustoszenie "z
                pobudek ideowych". Wiedzą coś o tym z autopsji ci nieliczni, którzy przeżyli
                obozy koncentracyjne czy getta. Los zrządził, że odczułem na własnej skórze (w
                czasie Powstania Warszawskiego, ale i później) działalność niektórych Twoich
                esesowskich "ideowych" morderców z cudzoziemskich legionów SS.

                T.E.: (wraz np. z einsatzgruppen czy kleconymi naprędce w końcówce
                wojny "oddziałami" kryminalistów Dirlewangera czy Kamienskiego)
                pt. "zbrodniarze z ss", jest po prostu nadużyciem i nieuprawnionym
                uogólnieniem. Zwłaszcza dla Estończyków
                • Gość: TEicke Re: źródła IP: 62.181.161.* 27.07.04, 13:40
                  >>>> Ośmieszasz się T. Eicke żądaniem podania Ci źródeł informacji dot. zbrodni
                  hitlerowskich, a zwłaszcza zbrodniczej formacji Waffen (..) A przecież rzadko
                  które zagadnienia czasu II. w. św. udokumentowane są tak obszerną literaturą
                  historiograficzną, jak właśnie formacje militarne hitlerowskich Niemiec.


                  Wcale się nie ośmieszam, źródła to źródła i koniec. I zdaje się że mowa jest o
                  zbrodniach waffen, a nie III Rzeszy ogółem. W każdym razie, dawniej sądziłem,
                  czytając PRL-owskie banialuki o złych Niemcach i dobrych sowietach,
                  że "wszystko jest oczywiste", a ss to zbrodniarze, koniec kropka. Z perspektywy
                  czasu wiem, że frontowe jednostki waffen są nieustannie mylone, celowo czy
                  przypadkiem, z oddziałami ss od "czarnej roboty" np. einsatzgruppen. I to nie
                  tylko w literaturze popularnej, ale też w publikacjach silących się na
                  rzetelność.

                  Z zacytowanych publikacji znam "Prawdę o von dem Bachu" i "Wspomnienia Hossa".
                  Notabene, jak ta ostatnia publikacja ma się do waffen, czyżby żołnierze waffen
                  byli wartownikami w Oświęcimiu "podobnie" jak mieli pełnić służbę w Sobiborze
                  (co padło we wcześniejszym poście?) Następna sprawa, zacytowane Lidice, z tego
                  co mi wiadomo masakry mieszkancow dokonala policja bezpieczenstwa, a nie
                  waffen! Każdy, kto zna coć trochę historię II wojny wie, że byłoby kompletnym
                  idiotyzmem formowanie, z olbrzymim trudem, doborowych jednostek wojskowych
                  wyposażonych w najlepszy dostępny sprzęt pancerny i kierowanie ich, zamiast do
                  działań frontowych, do działaństrażniczych w obozach czy działań
                  przeciwpartyzanskich. To przecież jawny nonsens.

                  Co do Knoppa, publikacja "SsPrzestroga historii" najlepszego świadectwa temu
                  być może i wybitnemu historykowi nie wystawia (innych nie znam, podobnie jak
                  przypisywanego mi "idola" Zündela). Od historyka wymaga się przede wszystkim
                  rzetelności i obiektywizmu w przedstawianiu faktów, co wymaga rzecz jasna
                  zgromadzenia materiałów źródłowych. "SSPrzestroga historii" nie spełnia tego
                  warunku. Jeżeli wartość historyczną publikacji mierzyć miarą rzucanych
                  oskarżeń, potępień i wybiórczego doboru faktów, to tak jakby uznać że
                  najlepszym prokuratorem w dziejach był Andriej Wyszynski : po co kłopotać się z
                  rzetelnym aktem oskarżenia, najlepiej po prostu oczernić oskarżonych, obrzucić
                  stekiem obelg i zażądać kary głównej (art-bin.com/art/omoscowtoc.html ).


                  Poniżej kilka publikacji, z bogatą ilustracją fotograficzną i dokumentami
                  źródłowmi, przedstawiających w rzetelny sposób historię najważniejszych
                  jednostek frontowych waffen:

                  Żołnierze zagłady , Dywizja Totenkopf, Charles Wright Sydnor, Wydawnictwo OSKAR
                  1998,
                  Dywizja Leibstandarte SSAH, Weingartner James J., Wydawnictwo OSKAR 2000,
                  SS-H-JUGEND. HISTORIA 12. DYWIZJI PANCERNEJ, Rupert Butler, Wydawnictwo OSKAR
                  2003,
                  SS-WIKING. HISTORIA 5. DYWIZJI, Wydawnictwo OSKAR 2003,

                  O traktowaniu jeńców z waffen przez żołnierzy alianckich, rzekomo przejawie
                  mojej "podłej przewrotności", można przeczytać w książce Charlesa Messengera
                  pt. "Życie i czasy Seppa Dietricha", Wyd. Oscar, 2001.
                  • Gość: eres Re: źródła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 22:23
                    Z postu Twojego wynika jedno, nie przeczytałeś mojej odpowiedzi z uwagą. Dla
                    przykładu: piszesz "czyżby żołnierze waffen byli wartownikami w
                    Oświęcimiu "podobnie" jak mieli pełnić służbę w Sobiborze". A przecież w mojej
                    odpowiedzi przytoczyłem m. in. ważne stwierdzenie Grünberga: "[...] między
                    różnymi formacjami SS istniał stały przepływ kadr. Konkretnie dotyczyło to
                    wymiany między oddziałami Waffen-SS a załogami strażniczymi obozów
                    koncentracyjnych [...]".
                    Już nie mam żadnych wątpliwości, Twoje posty świadczą o tym, że nie szukasz
                    obiektywnej wiedzy historycznej, nie przyjmujesz do wiadomości oczywistych
                    faktów świadczących o formacjach SS jako organizacji zbrodniczej, interesują
                    Cię wyłącznie panegiryki o Waffen-SS i to możliwie w formie ckliwych wspomnień
                    autorstwa samych zbrodniarzy z pod znaku SS. Powinieneś więc korzystać z
                    właściwego dla Ciebie źródła wiedzy o formacjach SS - u niedobitków organizacji
                    ODESSA i w bibliotekach niemieckich neonazistów.
                    • Gość: TEicke Re : Re: źródła IP: 62.181.161.* 28.07.04, 16:30
                      >>przecież w mojej odpowiedzi przytoczyłem m. in. ważne stwierdzenie
                      Grünberga: "[...] między różnymi formacjami SS istniał stały przepływ kadr.
                      Konkretnie dotyczyło to wymiany między oddziałami Waffen-SS a załogami
                      strażniczymi obozów [...]".

                      Fragment ten nie pojawił się wcześniej, sprawdziłem to. Jest zresztą
                      dyskusyjny. Co oznacza "stały przepływ kadr między załogami strażniczymi
                      obozów?" Że dany zawodnik w jednym tygodniu pełnił wartę w obozie, w następnym
                      kierowano go na front o 300 czy 500 km dalej i tak z powrotem? Nonsens.
                      Istniała dywizja (Totenkopf) tworzona w początkowej części głównie w oparciu o
                      strażników obozowych, i to wszystko (przypominam o haniebnym przekazaniu
                      żołnierzy tej formacji, którzy poddali się Amerykanom, hordom sowieckim). Inne
                      transfery, o których słyszałem, jak przejście części kadry oficerskiej z LSAH
                      do nowotworzonej 12 dyw. Panc. H-Jugend (Witt, Meyer, Wunsche, itd.) były
                      przedmiotem długich sporów i dyskusji na opziomie dowódczym. Tak więc jeżeli
                      przepływy, to raczej jednokierunkowe i niezbyt częste.

                      >>> Już nie mam żadnych wątpliwości, Twoje posty świadczą o tym, że nie
                      szukasz obiektywnej wiedzy historycznej, nie przyjmujesz do wiadomości
                      oczywistych faktów świadczących o formacjach SS jako organizacji zbrodniczej,
                      interesują Cię wyłącznie panegiryki (..) autorstwa samych zbrodniarzy


                      Publikacje cenionego wśród znawców problematyki militarnej Wydawnictwa Oskar,
                      które przytoczyłem w poprzednim poście zostaly napisane przez anglosaskich
                      badaczy, a nie żadnych niemieckich "zbrodniarzy", i są oparte o wiarygodny i
                      WIELOSTRONNY (również rzecz jasna ze źródeł alianckich) materiał źródłowy i
                      rzetelnie sporządzoną dokumentację. Uznanie ich za "panegiryki" świadczy o tym
                      że nie zapoznałeś się z tym, co potępiasz w czambuł i że sam "nie szukasz
                      obiektywnej wiedzy historycznej".

                      Nie każdemu pasuje optyka schematycznego patrzenia na II Wojnę na zasadzie
                      dobrzy-źli. Badanie i dostęp do źródel, często niedostępnych przed 1989 r.,
                      umożliwia bardziej obiektywne, z dystansem, sporządzenie rzeczywistego bilansu.
                      W imię czego, zamiast wnikliwie przyglądać się faktom i poszerzać znajomość
                      tematu, trzeba, w imię jakiegoś niepisanego imperatywu, uginać się pod
                      ciężarem "encyklopedycznej wiedzy" o II wojnie? Niech fakty, RZETELNIE
                      PRZEDSTAWIONE, bronią się same. Jeżeli żołnierze waffen dopuścili się zbrodni,
                      które ZOSTAŁY UDOWODNIONE, to trzeba o tym uczciwie napisać. Jeżeli natomiast
                      mają zbiorowo zostać uznani za zbrodniarzy z samego faktu przynależności do
                      frontowej formacji waffen, to jest to nieuczciwe i koniec. W ten sposób można
                      przypisać im wszystko: i Sobibór, i Lidice (sprawdziłem dokładnie, masakry
                      dokonała Policja Ochronna Schutzpolizei a nie waffen ("Reinhard Heydrich,
                      Namiestnik Władzy Totalitarnej", Gunther Deschner, wyd. Bellona, 2000), a może
                      też, co usiłował "nieodżałowany" płk. Rudenko w trakcie rozpraw norymberskich,
                      zbrodnie sowieckie?

                      Powtarzam, bilans musi być uczciwy. Są ciemne karty, ale nikt też nie wymaże
                      prawdy o desperackich walkach jednostek waffen na froncie wschodnim (kocioł
                      demiański, "rękaw" pod Czerkasami, Charków, Kursk, itd.) czy na Zachodzie
                      (Normandia, Caen, Falaise), które nawet przez HISTORYKÓW REPREZENTUJĄCYCH
                      PAŃSTWA ALIANCKIE zostały uznane za przejaw straceńczej odwagi i poświęcenia. A
                      ochotnicza brygada Walonia sformowana specjalnie do walki z bolszewizmem i
                      wcielona do dywizji Viking? Z ponad 3000 Belgów, przeżyły tylko 3 osoby, w tym
                      Degrelle. Następna sprawa, zachowanie. Żołnierze waffen i armii niemieckiej
                      byli karani śmiercią za gwałty na kobietach. Radzę porównać to z zachowaniem
                      gwardzistów z czerwoną gwiazdą. Między czarnym i białym, jest wiele odcieni
                      szarości.
                      • Gość: eres Re : źródła - korekta do postu z 27.7. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 15:44
                        Przez moją nieuwagę mój post z dn.27.7. zamieściłem niekompletny, więc go
                        ponawiam. Twojej szczególnej uwadze polecam końcowy akapit (posumowanie):
                        T.E.: Źródła, źródła, źródła, Szanowny Panie. Czy nie czerpiesz przypadkiem
                        podawanych informacji z wydanej niedawno przez Świat Książki dość taniej agitki
                        pt. "SSPrzestroga historii"? W wolnym czasie mogę spróbować zweryfikować podane
                        informacje.
                        eres: Książki tej nie znam, ale już samo określanie jej przez Ciebie "tanią
                        agitką" tylko dlatego, że Twoich idoli z SS traktuje zapewne w sposób taki, na
                        jaki zasługują, najdobitniej świadczy o Twojej patologicznej sympatii dla
                        zbrodniarzy z Waffen-SS.
                        Ośmieszasz się T. Eicke żądaniem podania Ci źródeł informacji dot. zbrodni
                        hitlerowskich, a zwłaszcza zbrodniczej formacji - Waffen-SS. Równie infantylnie
                        zabrzmiała Twoja zapowiedź, iż zamierzasz te informacje "weryfikować"; można
                        więc odnieść wrażenie, że nie uczono Cię historii, że nie miałeś w ręku żadnej
                        książki traktującej choćby encyklopedycznie o czasach II. w. św.. A przecież
                        rzadko które zagadnienia czasu II. w. św. udokumentowane są tak obszerną
                        literaturą historiograficzną, jak właśnie formacje militarne hitlerowskich
                        Niemiec. Myślę, że świadomie unikasz brania do ręki takiej literatury, aby nie
                        psuć sobie Twojego umiłowanego wirtualnego wizerunku zbrodniczych formacji SS.
                        Mimo to podaję Ci kilka pozycji z tej bibliografii, choć wątpię, abyś miał
                        uczciwy zamiar zapoznać się z ich treścią:
                        Stanisław Płoski "Niemieckie materiały do historii powstania warszawskiego",
                        Karol Grünberg "SS - czarna gwardia Hitlera", "Wspomnienia Rudolfa Hössa
                        komendanta obozu oświęcimskiego", Annedore Leber "Für und wider", Władysław
                        Bartoszewski "Prawda o von dem Bachu".
                        W moim poprzednim komentarzu podałem szereg faktów znamionujących zbrodniczy
                        charakter SS. Uzupełnię je jeszcze kilkoma faktami zbrodni dokonanych przez
                        Twoich umiłowanych bohaterów z Waffen-SS: Po wylądowaniu wojsk alianckich, w
                        czasie walk na terenie Francji, 2. dywizja pancerna SS "Das Reich", znajdująca
                        się dniu 10.6.1944 r. w marszu w pobliżu Limoges, zburzyła i spaliła całkowicie
                        osiedle Oradour-Sur-Glane. Wszyscy mężczyźni zostali rozstrzelani. Kobiety i
                        dzieci zamknięto w kościele, który po kilku godzinach podpalono. Zatrzymano
                        nawet przejeżdżający przez tę miejscowość pociąg, pasażerów udających się do
                        Oradour rozstrzelano, a ciała wrzucono w płomienie palących się domów. Ogółem w
                        tej bestialskiej masakrze zginęło 640 osób. Dobrze znana jest masakra dokonana
                        przez Twoich dzielnych esesmanów na bezbronnych wieśniakach we wsi Lidice
                        k/Kladna w Czechach. W roku 1942 wieś całkowicie zniszczono, wszystkich
                        mężczyzn zamordowano, a kobiety zesłano do KL w Ravensbrück.

                        T.E.: Jedno musi jednak być jasne: nie zamierzam wybielać waffen ani dowodzić
                        że to jakaś armia zbawienia czy kawalerowie maltańscy.
                        eres: Czyżby? A Twoje peany zawarte we wcześniejszej Twojej wypowiedzi, np. w
                        rodzaju ))Szacunek dla waffen, heroicznej formacji wojskowej, która wsławiła
                        się niezrównanym męstwem, odwagą i bezprzykładnymi zasługami w walce z
                        komunizmem i żydobolszewizmem!((?
                        I jeszcze rzecz charakterystyczna - Ty nie tylko ideologię zaczerpnąłeś ze
                        zszywek streicherowskiego "Stürmera" i esesowskiego "Das schwarze Korps", ale
                        posługujesz się charakterystyczną dla tych hitlerowskich szmatławców retoryką i
                        terminologią.

                        T.E.: Cytaty z Hjimmlerra, jakkolwiek ciekawe, nie mają tu większego znaczenia
                        ponieważ jednostki frontowe waffen były podporzadkowane operacyjnie sztabowi
                        okv wehrmachtu i działały w ramach armii niemieckiej. Himnler nie mógł wydawać
                        im bezpośrednich rozkazów operacyjnych, to chyba jasne.
                        eres: W dziele zbrodni istniała pełna i zgodna współpraca wszystkich formacji
                        militarnych III. Rzeszy. Oto przykład (pisze historyk Grünberg): "Dowództwo
                        Wehrmachtu domagało się coraz to nowych egzekucji w odwet, stosowany
                        najczęściej w proporcjach za jednego żołnierza - 100 jugosłowiańskich
                        obywateli. Znany jest los mieszkańców jugosłowiańskiego miasta Kragujevac,
                        gdzie 19. i 20.10.1941 r. w ciągu 9 godzin żołnierze niemieccy rozstrzelali
                        7000 osób, wśród nich 300 uczniów gimnazjalnych". Nie inaczej postępowali
                        Niemcy i w okupowanej Polsce.
                        P.S. skrót nazwy dowództwa Wehrmachtu brzmi "OKW" (Oberkommando der Wehrmacht).

                        T.E.: Reguły pociągania do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne są chyba znane
                        i nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Przy czym należy pamiętać, że sądzono
                        zwyciężonych, nie zwycięzców, stąd też zbrodnie sowieckie na żołnierzach waffen
                        (ale bez sądu rozstrzeliwali ich także amerykanie!) zostały pominięte
                        milczeniem.
                        eres: Popis Twojej podłej przewrotności.

                        T.E.: Co do okrucieństw, nie pochwalam ani nie gloryfikuję, co suponujesz, to
                        chyba jasne. Można epatować opisami, ale od kontekstu nikt nie ucieknie. Gdzie
                        drwa rąbią tam wióry lecą. Np. działania przeciwpartyzanckie : nawet Mouminoux
                        (Sajer) z dywizji Grossdeutschhland, która brała udział w walkach przeciw
                        partyzantce sowieckiej i którego trudno podejrzewać o jakikolwiek fanatyzm
                        (Alzatczyk wcielony siłą do wehrmachtu jako niemiec) stwierdził, że żadna armia
                        nie mogłaby pozwolić sobie na operowanie na jej tyłach zwartych formacji
                        wojskowych (GSajer, Zapomniany żołnierz, wyd. L&L, 2003).
                        eres: Trzeba przyznać, że korzystasz z niezwykle autorytatywnych i obiektywnych
                        źródeł wiedzy o zbrodniach niemieckich - oto sięgasz po ocenę hitlerowskich
                        zbrodni do wypocin współsprawców zbrodni.

                        T.E.: Można snuć analogie : jakim prawem dziś np. armia izraelska operuje na
                        terenach okupowanych i eksterminuje podbitą ludność, a prowadzone, na zasadzie
                        odwetu i zbiorowej odpowiedzialności, działania wojskowe z użyciem ciężkiego
                        sprzętu i lotnictwa w gęsto zamieszkanych strefach miejskich powodują śmierć i
                        cierpienia cywilnych ofiar? Kto odpowiada za notoryczne pomyłki armii
                        amerykańskiej, która operując na wątpliwych podstawach prawnych w Iraku zabiła
                        już w ramach działań przeciwko najpierw regularnej armii irackiej, a później
                        ruchowi oporu, setki cywilów?
                        eres: Co ma piernik do wiatraka? Zapomniałeś tytułu i sedna swojego wątku?

                        T.E.: Powtarzam, od kontekstu nikt nie ucieknie. A ja bardziej wierzę naocznym
                        uczestnikom walk i dokumentom niż sensatom typu Knopp.
                        eres: Twoi "naoczni uczestnicy" to sprawcy zbrodni! A Twoje dyskredytujące
                        niemieckiego prof. Guido Knoppa określenie wziąłeś bezmyślnie z terminologii
                        stosowanej przez bliskiego Ci ideologa neonazizmu - haniebnego Ernsta Zündela.
                        Prof. Guido Knopp należy do uznanych czołowych niemieckich dokumentalistów
                        zbrodni hitlerowskich i II. w. św. w ogólności. Trudno się dziwić, że postać
                        tego historyka bardzo uwiera wszelkiej maści wielbicielom hitleryzmu i jego
                        zbrodniczych formacji.

                        T.E.: Historia waffen ma z pewnością sporo ciemnych stron, ale upieram się że
                        wrzucenie żołnierzy z formacji frontowych, w tym przede wszystkim ochotników z
                        krajów Północy i Zachodu Europy, którzy zaciągnęli się z pobudek ideowych chcąc
                        walczyć z czerwoną zarazą ze wschodu, do zbiorczego worka
                        eres: Nie jesteś wyjątkiem w swojej ignorancji, wyznających zasadę "jeśli fakty
                        przeczą moim twierdzeniom, to tym gorzej dla faktów" jest wielu.
                        O zbrodniczych cudzoziemskich jednostkach Waffen-SS wypowiadałem się w nin.
                        forum niejednokrotnie. Mogę Ci podać wiele przykładów zbrodni autorstwa
                        morderców z owych cudzoziemskich formacji SS, siejących mord i spustoszenie "z
                        pobudek ideowych". Wiedzą coś o tym z autopsji ci nieliczni, którzy przeżyli
                        obozy koncentracyjne czy getta. Los zrządził, że odczułem na własnej skórze
                        działalność niektórych Twoich "ideowych" morderców (w czasie Powstania
                        Warszawskiego, ale i później).

                        T.E.: (wraz np. z einsatzgruppen czy kleconymi naprędce w końcówce
                        wojny "oddziałami" kryminalistów Dirlewangera czy Kamienskiego)
                        pt. "zbrodniarze z ss", jest po
                        • Gość: eres Do T.Eicke - POST SCRIPTUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 22:12
                          Kolejny niemiecki nadawca telewizyjny - 3 SAT nadał dzisaj (30.7.04)
                          interesujący program dokumentalny pt. "Der SS-Mann". Rzecz o jednym z Twoich
                          idoli, Herr T.Eicke, o "kombatancie" formacji SS, o osławionym
                          Unterscharführerze Josefie Blösche. Josef Blösche był m.in. jednym z
                          najbardziej brutalnych oprawców w getcie warszawskim. Widnieje on na licznych
                          zdjęciach stanowiących załączniki do osławionego raportu SS-Brigadeführera
                          Stroopa "Es gibt keinen jüdischen Wohnbezirk - in Warschau mehr".
                          Sprawiedliwość dosięgnęła go dopiero - niestety - w roku 1969, w NRD. Tamże
                          został za swoje zbrodnie stracony. Mniemam, że gdyby go sądzono w RFN, to
                          skazano by go co najwyżej na kilka lat więzienia i ze względu na zły stan
                          zdrowia do więzienia nie trafiłby z całą pewnością i resztę życia spędziłby w
                          swoim gmütlichen Heim.
                          Mam nadzieję, że jako niewzruszony wielbiciel morderców z formacji SS nie
                          przegapiłeś tak ważnej audycji.
                          • Gość: TEicke :) IP: 62.181.161.* 02.08.04, 14:28
                            Nie zamierzam schodzić do niskiego poziomu inwektyw typu "wielbiciel moderców z
                            formacji ss". Posty dotyczyły waffenss, więc ciągłe odchodzenie od
                            merytorycznego wątku i "wrzutki" na dowolny temat (co ma do cholery wspólnego
                            Blosche z waffen?????) są
                            ewidentnie przejawem złej woli. Albo probą tuszowania luk w własnej wiedzy
                            tudzież dowodem na poprzestanie na "obiektywnej" i "encyklopedycznej" wiedzy
                            zaczerpniętej rodem z PRL, w której merytoryczną dyskusję o waffen zastępowała
                            ideologiczn agitka i celowe lub wynikające z ignorancji mieszanie żołnierzy
                            frontowych waffen z obozowymi cieciami typu Blosche (na marginesie, ANI JEDNA
                            gazeta izraelska, które tak chętnie pouczają Polaków jak powinni czcić pamięć o
                            gettcie, nie zauważyła czegoś takiego jak obchody 60 rocznicy Powstania
                            Warszawskiego) czy rzeźnikami Dirlewangera, należącymi do kompletnie innych
                            formacji. Bo czym uzasadnić nazywanie cenionych przez historyków II wojny
                            publikacji Charlesa Sydnora Jr. czy Jamesa J. Weingartnera "panegirykami ss"
                            czy "ckliwymi wspomnieniami autorstwa samych zbrodniarzy"? Czyli, jeśli fakty
                            sięnie zgadzają, to tym gorzej dla faktów. Tak też można, ale po co zgrywać się
                            na znawcę historii? Trzeba jasno powiedzieć "mnie interesują tylko fakty i
                            publikacje, które można wykorzystać na poparcie tezy że waffen ss, allgemaine
                            ss, schutzpolizei, SD i co tam jeszcze to jedna formacja i że wszyscy jej
                            członkowie to zbrodniarze i mordercy". Wtedy byłaby jasna sprawa.

                            Na marginesie, jakoś ci "obiektywni" PRL-owscy historycy dziwnie milczeli na
                            temat o wiele bardziej masowych niż niemieckie zbrodni komunistycznych.

                            Nie pochwalałem w necie ideologii allgemeine ss, nazywanie mnie "niewzruszonym
                            wielbicielem mordercow z formacji ss" czy obozowego ciecia Bloschego moim
                            idolem jest zwykłą inwektywą, której tolerował nie będę. Wątek jest zakończony.
          • maksimum UPROSZCZENIE ZAGADNIENIA 16.07.04, 05:13
            Gość portalu: TEicke napisał(a):

            > >> Twój ojciec, czy dziad byli funkcjonariuszami WaffenS i stąd ta Twoj
            > a
            > nostalgia.<<
            >
            > Bzdura.
            >
            >
            > Merytorycznie, masz spore problemy z odróżnieniem frontowych wojsk waffen od.
            > tzw. allgemeine-ss oraz einsatzgruppen, kompletnie różnych formacji.
            Opublikuj
            > nazwy frontowych jednostek waffen służących w sobiborze, a dokonasz przewrotu
            w historiografii tamtego okresu.
            >
            > Zwyczajnym podłym kłamstwem jest stawianie na 1 linii żołnierzy z
            zagranicznych
            >
            > jednostek waffen (np. dywizja Viking czy wojska estońskie walczące o
            > niepodległość), walczących na froncie wschodnim z pobudek ideowych z
            > bolszewicką zarazą, ze strażnikami obozowymi z innych, przeważnie
            > zakonspirowanych formacji. Zresztą, poczytaj sobie L. Degrelle, Front
            Wschodni, wyd. Wingert.

            Duzo latwiej powiedziec,ze ci co walczyli przeciwko komunie byli zli,bo wlasnie
            w takim klimacie ich ZSRR i Polska socjalistyczna wychowala.
            Dlaczego Czesi ani Wegrzy nie staneli do walki przeciwko Niemcom??????
            Madrzejsi byli i sa od Polakow i to cala tajemnica.
            • Gość: TEicke Re: UPROSZCZENIE ZAGADNIENIA IP: 62.181.161.* 16.07.04, 16:06
              Ogólnie zgadzam się, ciekawe światło rzuca na to znikająca już z księgarń kniga
              Eugeniusza Guza pt. "Gebels o Polsce i sojuszniczym ZSRR", Bellona, 1999

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka