Dodaj do ulubionych

Miasta portowe

20.07.13, 15:40
Miasta portowe na calym swiecie sa do siebie pod wieloma wzgledami podobne, niezaleznie od kraju. Szczegolnie nad woda, w basenach portowych, zapachy sa wszedzie do siebie podobne. Napisano na ten temat wiele utworow. Slowa "Melodii portowej" ("Das Ist Die Hafenmelodie") spiewanej przed laty przez Caterine Valente:

"Das ist in Hamburg grade so
Wie auf Hawaii und Borneo
Das ist in Singapur am Kai
Wie in Havanna und Schanghai"

"Pachnie sola i swieza smola, a czasem i wieloma innymi rzeczami:

"Es riecht nach Salz und frischem Teer
Und manchmal auch nach vielem mehr"

Młynarski w swojej "Diatrybie" poszedl jeszcze dalej:

"Bo wód głębiny nie są Francją-elegancją
i statku dno z przeróżną styka sie substancją,
każda uczciwa ryba na widok ten blednie,
substancja jest paskudna i przylepna wrednie,
nią to sie dno oblepia - panstwo wiedzą czym-
gdybym dodał, ze równo - zrobiłby sie rym..."

www.songtextemania.com/das_ist_die_hafenmelodie_songtext_caterina_valente.html
www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski_1,diatryba.html
Obserwuj wątek
    • 1blueelvic A mnie zauroczyl port ... 20.07.13, 20:26
      w Haifie ...

      www.flickriver.com/photos/shalimar_u/3980064268/
      • misterpee Re: A mnie zauroczyl port paraty 20.07.13, 21:09


        bo wiadomo ze najpiekniejszym portem jest Paraty, i przybijaja tam statki naszych snow.
        www.brazil-travel.net/rio-de-janeiro/paraty/3047-paraty-rj.html
      • de_oakville Re: A mnie zauroczyl port ... 21.07.13, 13:54
        Mialem kolege w pracy, ktory posiadal 3 paszporty: kanadyjski, izraelski i rosyjski. Juz u nas nie pracuje. Wyemigrowal z Rosji najpierw do Izraela, a potem do Kanady. Opowiadal sporo ciekawych rzeczy o Izraelu - stosunkowo maly obszarem kraj, ale podobno bardzo zroznicowany krajobrazowo. I morski i gorzysty. Poznalem takze innego kolege o 3 paszportach - prawie takie same, tylko kubanski zamiast izraelskiego.
        Gdyby ktos chcial mi podarowac trzeci paszport to wybralbym sobie albo szwajcarski, albo singapurski. Nie "obrazilbym sie" na brazylijski - w koncu jeden z najpiekniejszych krajow swiata, pod wieloma wzgledami. :))
    • polski_francuz Pomorzanin 20.07.13, 21:20
      lubi morze. Wroclawianin, ktory zyl w pieknym Melbourne jednak morza nie czuje. Chodzilem na spacery z mieszkania do plazy w St. Kilda ale portu w Melbourne nie poznalem. Chyba najpiekniejszy jest port - opera w Sydney bedacy symbolem miasta

      Piekna rzeka w miescie to tez jest cos. Jak sie naucza ludzia z nia zyc i wspolzyc jak Wroclawianie sie ucza Odry to moze byc pieknie.

      PF
        • misterpee Re: Uwielbiam dzielnice portowe - 21.07.13, 07:03
          najpiekniejsza jest St. Pauli w Hamburgu.
      • de_oakville W Gdansku po latach 21.07.13, 13:33
        polski_francuz napisał:

        > Pomorzanin lubi morze. Wroclawianin, ktory zyl w pieknym Melbourne jednak morza nie czuje.
        > Chodzilem na spacery z mieszkania do plazy w St. Kilda ale portu w Melbourne n
        > ie poznalem.

        "Kaszub zna morze, lowi wegorze" - taki fragment wierszyka pozostal mi jeszcze w pamieci ze szkoly podstawowej, obok innych jak "ojczyzno Chopina, ojczyzno Waltera, waleczna Ludowa Ojczyzno". Recytowaly te wierszyki klasowe "orly" w tej dziedzinie, a ja na ogol sluchalem ich w biernej masie innych malych sluchaczy. Nie bylem odpowiednio "uduchowiony" do recytowania ani przez szkole ani przez rodzicow.

        W czasach PRL-u Gdansk byl moim ulubionym miastem w Polsce, do ktorego udawalem sie praktycznie w kazde wakacje. Cale Trojmiasto wydawalo sie wtedy czyms innym i czyms "lepszym" od reszty kraju. Pod wieloma wzgledami. To tam poznalem smak "pizzy", "kebabu", "donata" ("paczka angielskiego").
        To tam widzialem turystow z RFN-u objadajacych sie calymi pieczonymi kurczakami na talerzach, ktore konsumowali w ogrodkach restauracji na pod golym niebem. Tam tez zajezdzali swoimi samochodami pod Grand Hotel w Sopocie, gdzie male dzieciaki oferowaly im wyczyszczenie szyb. Tam tez zenili sie czesto z pieknymi Polkami - widzialem mloda pare, ktora wyszla z Ratusza Glownego i stanela na schodach do pamiatkowych zdjec.

        Po latach, w roku 2004 bylem ciekawy jakie Gdansk zrobi na mnie wrazenie. Spodziewalem sie, ze "powali mnie na kolana" jak kiedys Stuttgart. Ale nic z tych rzeczy. Bylem rozczarowany - w przeciwienstwie do Warszawy Gdansk zmienil sie stosunkowo niewiele. Jechalem potem kolejka miejska (SKM) w strone Sopotu i zobaczylem "widmo stoczni" - powybijane okna itp. Byc moze zbyt wiele sie spodziewalem po Gdansku. Zaznaczam - to bylo w 2004.
        Natomiast Sopot i Gdynia - "super", wszystko jeszcze piekniejsze niz dawniej.

        W obecnej Polsce bardzo podoba mi sie Krakow, ktory nigdy nie "powalal na kolana" w czasach PRLu. Byl szary i zadymiony a podkrakowska wies wydawala sie bardzo biedna - chaty kryte sloma. Dzis to sie calkowicie pozmienialo - Krakow sprawia wrazenie miasta odnowionego i bogatego, Gdansk sie dzis "chowa". A Wroclaw oczywiscie robi rowniez wrazenie, z tym ze na mnie nieco obce, niemal rownie obce (i "swojskie" zarazem) jak Wieden.
        • polski_francuz Miasto snow 21.07.13, 14:02
          Chyba z 10 lat na emigracji snil mi sie Wroclaw i spacerowalem wirtualnie po jego ulicach. Jak doktorant wracalem niekiedy na piechote z Politechniki do owczesnego mieszkania na Krzykach. Wiele, wiele kilometrow ale wokol bylo piekne miasto i spacer wcale nie nuzyl.

          Bradzo emocjonalnie Wroclawianie walczyli o miasto w 1997 roku, roku powodzi.Wladza ich, jak to polska wladza, pozostawila samym sobie. I to sami ludzie walczyli o swoje miasto. Kazdy chodzil na waly by dorzucic troche workow z piaskiem.

          Mysle, ze Wroclawianie sa, tak jak ja, bardzo dumni ze swego miasta. Dostali je w podarunku, wymuszonym, od Niemcow i staraja sie je zrobic jeszcze piekniejsze i jeszcze przyjemniejsze do zycia niz Niemcy.

          Staraja sie tez o zachowanie historycznej ciaglosci. Sa kryminaly pisane po polsku dziejace sie w niemiecki Wroclawiu. Widac autor zadal sobie trud wyobrazenia jak to miasto na Niemcow wplywalo. Wladze Politechniki daly pani Merkel doktorat honoris causa. Tez krok w kierunku ciaglosci historycznej.

          O Wroclawiu moglbym, jak wiesz, godzinami...:)

          PF
          • de_oakville Re: Miasto snow 21.07.13, 15:14
            W niemieckim albumie "Wroclaw w 144 obrazach" ("Breslau in 144 Bildern") jest nastepujace
            zdanie, dotyczace Wroclawia w okresie po Wojnie 30-letniej:

            "Nunciusz papieski nazywa je [Wroclaw] 'najpiekniejszym miastem po Wiedniu', a dla
            Fryderyka Wielkiego jest ono 'jednym z najlepszych miast Niemiec, lepszym niz Norymberga,
            Augsburg i Gdansk."

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            "Der päpstliche Nuntius nennt es 'die schönste Stadt nach Wien', und Friedrich dem Grossen
            ist es 'eine der besten Städte Deutschlands, besser als Nürnberg, Augsburg und Danzig."

            ("Breslau in 144 Bildern")
            • misterpee Re: watek o portach 21.07.13, 15:50
              tyle pieknych jest miast portowych, a wiec Brugia, Gandawa, Portofino, Rio de Portofino, moe zapomnijmy rowniez o Val Paraiso, ktore ogladal ze swojego gniazda Pablo Neruda.
              chicadventures.wordpress.com/2013/05/06/the-house-of-pablo-neruda/
    • de_oakville Toronto to rowniez miasto portowe 21.07.13, 17:34
      W pewnym sensie. I Chicago rowniez. Na ogol kazdy wie, ze Montreal jest jednym z portow morskich Kanady. Dawniej miasto to konkurowalo nawet z Nowym Jorkiem o palme pierszenstwa na kontynencie. Pomimo faktu, ze miasto Montreal lezy w odleglosci - bagatelka - 1600 km od Oceanu Atlantyckiego. Wielka, szeroka i gleboka Rzeka Swietego Wawrzynca sprawia, ze jest to mozliwe. Jej zeglownosc dla statkow morskich nie konczy sie na Montrealu.
      Z Ottawy, stolicy kraju, nie trzeba jechac 200 km na wschod do Montrealu, aby zobaczyc statek morski. Wystarczy pojechac 100 km na poludnie, do miejscowosci Prescott, gdzie Rzeka Sw. Wawrzynca stanowi granice pomiedzy Kanada i USA. Jest to 200 km w gore rzeki za Montrealem. Mozna zobaczyc tam np. przeplywajacy statek, ktorego portem macierzystym jest Klajpeda (Litwa). Mozna zobaczyc statek o nazwie "Ziemia Górnosląska", ktorego portem macierzystym jest teraz Monrovia (Liberia), tzw. "tania bandera". A wiec nie "Ziemia Górnosląska, Szczecin" tylko "Ziemia Górnosląska, Monrovia". Miasto Toronto, w kierunku ktorego zmierzaja te statki, plynace w gore rzeki, polozone jest nad "szerokim jak morze" jeziorem Ontario. Ma rozne przedmiescia nad jeziorem o charakterze "malych portow" - Port Credit, Oakville i inne, gdzie zapachy sa rzeczywiscie "morskie" (w tym dobrym znaczeniu tego slowa, zapachy w chinskiej dzielnicy "Chinatow" sa dla mnie rowniez przyjemne). Po drugiej stronie jeziora wpada do niego rzeka Niagara, ktora potem na wschodnim jego krancu zaczyna swoj bieg jako Rzeka Swietego Wawrzynca. Kanal o nazwie Welland Canal omija wodospad Niagara i w ten sposob statki moga plynac dalej w kierunku "slynnego" Detroit, Chicago itd. Nie sa to oczywiscie najwieksze statki oceaniczne, ale jednak.
      • de_oakville Re: Nalezaloby dodac 21.07.13, 17:46
        Te "male porty", ktore wymienilem to raczej niewielkie przystanie jachtowe w ujsciach rzek wpadajacych do jeziora Ontario. Porty "handlowe" (bardzo niewielkie) to raczej samo Toronto i Hamilton, gdzie statki z weglem i ruda zelaza cumuja przy nabrzezu obok dymiacych hut.
      • 5magna Re: Toronto to rowniez miasto portowe 21.07.13, 17:47
        Prince Rupert to tez miasto portowe.....

        www.youtube.com/watch?v=oRAs9B4EV84

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka