Dodaj do ulubionych

Miejsca do zamieszkania.

14.09.13, 23:02
Siema, w przyszłości chciałbym wyjechać z Polski albo może i zostać w miejsce gdzie jest najmniej ludzi na 1km². Gdzie jest cisza, spokój, zen. Uwolnić się od tego miejskiego syfu. Gdzie można zarobić na życie. Chcę zwykły mały domek na świeżym powietrzu, na pewno duży obszar pięknych miejsc jest niezamieszkany. Wiem pewnie większość chce mieć chatkę nad wodą w ustronnym miejscy a nie wszyscy mogą ale ja wiem, że mi się kuhwa uda
Obserwuj wątek
    • swiblowo Re: Miejsca do zamieszkania. 15.09.13, 01:20
      Na pewno. Bedzie wspaniale - zauwazac znowu pory roku i zyc w naturalnym rytmie przyrody.
      I nie sluchac zadnych rad w mysl przyslowia: - "jesli spotkasz doradce na swojej drodze - zabij go". Trzeba ufac tylko swojej intuicji - powodzenia!
      • skitel7 Re: Miejsca do zamieszkania. 15.09.13, 13:30
        Trochę późno to pisałem i pominąłem najważniejsze, czy znacie takie miejsca na świecie gdzie można zamieszkać na łonie natury, na świeżym powietrzu? Nie musi być w Polsce.
    • igor_uk Moze po sasiedztwu ze Swiblowo? 15.09.13, 01:25
      Ja by chetnie.
      • walter622 Re: Moze po sasiedztwu ze Swiblowo? 15.09.13, 14:46
        igor_uk napisał:

        > Ja by chetnie.

        Dotłaczam się. Już się robi kolejka po śledziki po kaszubsku i nalewkę -:)))
    • brat_ramzesa Mnie tez sie marzy 15.09.13, 13:36
      Ale calkiem z cywilizacja nie mozna zerwac
      Moze Tuwa, Ałtaj, Bajkal ???
      • igor_uk Re: Mnie tez sie marzy 15.09.13, 13:42
        Wcale nie trzeba jechac tak daleko,brat_ramzesa.
        Okolice Pietrozawodska sa piekne,lasy pelne jedzenia,jak i rzeki z jeziorami,a klimat jest lagodniejszy.
        • brat_ramzesa Re: Mnie tez sie marzy 15.09.13, 13:51
          Moja Mama z Ojcem tam byli w podrozy poslubnej
          Jeszcze slajdy pozostaly
          A klimat , no coz, mysle ze "lagodniejszy" na Syberii, Sybiracy przyjezdzajacy do europejskiej czesci marzna.Moja znajoma z Gdanska pochodzaca z Irkucka zdecydowanie woli syberyjska zime od naszej
          Ps
          Mam wrazenie ze nie bylez na Syberii ;)
          • igor_uk Brat,wiesz czym roznimy sie? 15.09.13, 15:04
            ja mieszkalem i w Jakucji i w okolicach Pietrozawodska.Mnie o roznicach klimayu nie ma co opowiadac.
            owszem,kiedy w Jakucji bylo - 45,swiecilo slonce , wiatru nie bylo wcale,a wilgotnosc powietrza zblizala sie do 0,to mroz znosil sie o wiele lzej,niz -15 przy wietrze w Polsce.Ale ile takich dni bylo tam?
            Lato zaczynalo sie w jakucji w lipcu i temperatura odrazu wzrastala do wprawie +40,wilgotnosc plus brak wiatru robilo upal do nie zniesiania,do tego komary,duzy i gryzace niemilosierdnie.
            lato ,jak szybko zaczynalo sie,tak szybko i konczylo sie. W siepniu zaczynala sie jesien ,a z oczatkiem wrzesnia pierwsze przymrozki. Pierwszym sniegopadom towarzyszyli silny wiatr,a poniewaz wilgotnosc powietrza byla jeszcze bardzo wysoka,to wszysci siedzieeli w domu,wychodzac tylko do pracy,lub do szkoly.
            To tak,w duzym skrocie.
            • brat_ramzesa Re: Brat,wiesz czym roznimy sie? 15.09.13, 15:08
              A to sory , zwracam honor ;)
              Moze Jakuck tak, ale znam ludzi z okolic Krasnojarska jak i Irkucja i sa zgodni , wola miejscowy klimat
              • igor_uk Re: Brat,wiesz czym roznimy sie? 15.09.13, 15:11
                Pewnie ,ze wola klimat,do ktorego sa przyzwyczajone.Warto bylo by zapytac o opinie Polaka,ktory tam spedzil rok.
            • brat_ramzesa Re: Brat,wiesz czym roznimy sie? 15.09.13, 15:10
              a Jakuck mimo tych trudnosci swietnie sie rozwija
              • igor_uk Re: Brat,wiesz czym roznimy sie? 15.09.13, 15:13
                A czemu mial by nie rozwijac sie,jak moj ojciec tam tyle wszystkiego odnalazl? :-)
        • eva15 Re: Mnie tez sie marzy 15.09.13, 13:53
          A ile tam kosztuje metr kw. ziemii?
          • brat_ramzesa Re: Mnie tez sie marzy 15.09.13, 14:55
            Na Zakarpaciu, na Ukrainie 1 ha mozna nabyc za 200 dol
          • walter622 Drogo 15.09.13, 15:09
            eva15 napisała:
            > A ile tam kosztuje metr kw. ziemii?

            Drogo - ostatnio robi się tam modne miejsce.
            Metr kw. ziemi kosztuje ( w przeliczeniu na złotówki) od 1 do 50.
            Znalazłem coś w sam raz dla Ciebie - działka z widokiem na "Zęby Smoka" na Katuni.

            gorno-altaysk.sindom.ru/zemelnye-uchastki-gornyy-altay-chemal-bereg-katuni-a226170.html
            Natomiast na Meszczerze działkę z domem w sympatycznym miejscu można jeszcze kupić za przysłowiowe grosze.
            • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 15:21
              walter622 napisał:

              > Drogo - ostatnio robi się tam modne miejsce.
              > Metr kw. ziemi kosztuje ( w przeliczeniu na złotówki) od 1 do 50.

              Na warunki niemieckie to śmiesznie tanio.


              > Znalazłem coś w sam raz dla Ciebie - działka z widokiem na "Zęby Smoka" na Katuni.

              zaraz przestudiuję ofertę!
              • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 15:24
                ГОРНЫЙ АЛТАЙ прoдaм земельные yчacтки любoй плoщaди oт 15 coтoк ИЖС, ширoкий выбoр из 5200 coтoк

                Co znaczy ten skrót ИЖС?
                • igor_uk Re: Drogo 15.09.13, 15:27
                  Pod индивидyaльнoе жилищнoе cтрoительcтвo ,czyli dzialka budowlana.
                  • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 15:40
                    Spasibo.
              • walter622 Re: Drogo 15.09.13, 15:28
                eva15 napisała:
                > Na warunki niemieckie to śmiesznie tanio.
                W Kazakhstanie jeszcze taniej. Ale są tam pewne ograniczenia dla obcokrajowców ( które jak się chce to da się ominąć).
                Lecz nie wiem czy teraz na Ałtaju przybysze z Niemiec są pożądani - na początku lipca zginął tam turysta z Niemiec ( na U-Kok "oderwał" się od ściany) - kiedyś pisałem o niesamowitej ilości turystów niemieckich na Biełucha. Jako ciekawostka - w ubiegłym roku było tam sporo młodych turystów z ... Izraela.
                • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 15:42
                  walter622 napisał:

                  > W Kazakhstanie jeszcze taniej. Ale są tam pewne ograniczenia dla obcokrajowców
                  > ( które jak się chce to da się ominąć).

                  Do kazachstanui miałabym za daleko, poza tym to inna mało znanna mi kultura, natomiast jako konsomołka w Rosji czułabym się dobrze:-). No nie musiałabym się uczyć języka od początku lecz tylko odświeżyć.

                  > Lecz nie wiem czy teraz na Ałtaju przybysze z Niemiec są pożądani - na początku
                  > lipca zginął tam turysta z Niemiec ( na U-Kok "oderwał" się od ściany)

                  Sugerujesz, że ktoś go oderwał?
                  • eva15 Teraz całkiem serio 15.09.13, 15:45
                    Gdyby mnie naszło na kupienie ziemi w Rosji, to gdzieś możliwie najbliżej, aby nie musieć lecieć tam 10 godzin. Tak więc jak zobaczysz ciekawe oferty, koniecznie blisko wody- jeziora, rzeki, możliwie góry w pobliżu (to nie jest warunek konieczny), relatywnie łagodny klimat, malownicza okolica - to daj znać.
                    • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:13
                      eva15 napisała:
                      >aby nie musieć lecieć tam 10 godzin

                      Hi, do Kazakhstanu leci się tylko jakieś 6 godzin - tj. mamy jeszcze 4 godziny w zapasie.

                      > to daj znać.
                      Nie ma problemu. Tylko jedno pytanie - gdzie tak, w przybliżeniu ?
                      • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:18
                        6 godz z W-wy oznacza prawie 8 godz. z Frankfurtu!
                        Piszę poniżej, że ideałem byłoby 4-5 godz.
                        • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:19
                          4-5 godz. z Frankfurtu.
                        • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:36
                          eva15 napisała:
                          > 6 godz z W-wy oznacza prawie 8 godz. z Frankfurtu!

                          Liczyłem nie z W-wy tylko z Frankfurtu. Wylot ca. o 20 przylot o 7 ( w powietrzu jakieś 6 godzin). W drodze powrotnej jest lepiej - wylot ca. o 16 i lądowanie o 18 :)))

                          Białoruskich reali niestety kompletnie nie znam - już znacznie lepiej litewskie ( też wyjątkowo piękny kraj).
                          • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:39
                            To rzeczywiście lepiej niż myśałam. No ale można jeszcze bliżej, no iw Rosji...
                            • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:45
                              Może znasz jakieś uroczyska po stronie rosyjskiej blisko Białorusi lub Ukrainy? Tam lot nie trwałby dłużej niż 3-4 godz...
                              • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:47
                                eva15 napisała:
                                > Może znasz jakieś uroczyska po stronie rosyjskiej blisko Białorusi lub Ukrainy?

                                Bez bicia przyznam się, że nie znam tych okolic. Hm, za blisko ;)
                                • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 16:49
                                  No i zbyt europejsko, mało egzotycznie:-)
                                  • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 17:16
                                    eva15 napisała:

                                    > No i zbyt europejsko, mało egzotycznie:-)

                                    I przede wszystkim przewidywalne. Włazisz na jakąś skałkę i gdy już jesteś na górze to czytasz wydłubane hieroglify "Krzysiek z Zadu..pia Dolnego" - natychmiast cały czar pyska.
                                    Ostatecznie jestem potomkiem nomadów i zawodowym logistą, tak więc nieuniknionym jest chęć bycia "pierwoprochodcom" . Choć atmosfera lat 90-ych już dawno minęła i nawet w
                                    sklepiku, porzuconym w jakimś stepie kupisz snickers'a i butelkę wiskacza.
                                    Lecz z drugiej strony pojawiają się jakieś ciekawe nowe pomysły - np. 1000 kilometrowy konny rajd "ojrackim szlakiem".
                                    www.youtube.com/watch?v=n6qXzryGG_k
                                    Lub powtórzyć rajd szlakiem Svena Hedin'a - jak na razie, od ponad 100 lat, nikomu nie udało się powtórzyć jego wyczynu. Dziwne, - znacznie lepszy sprzęt, doskonałe rozpoznanie terenu (Sven szedł "w ciemno" - On sporządził po drodze dokładne trasowanie) i jakoś nikt nie był w stanie powtórzyć tego co On dokonał (przy tym nie stracił w tej karkołomnej wyprawie nikogo z uczestników). Niewątpliwie, Sven jest moim największym idolem.

                                    • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 17:24
                                      Pięknew, bardzo malownicze. Ale czemu oni się przebierają za amerykańskich kowboi?
                                      • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 17:51
                                        eva15 napisała:
                                        > za amerykańskich kowboi?
                                        Kapelusze ? Bardzo użyteczne.
                                        • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 19:02
                                          Nie , nie tylko. Dżinsy, kowbojskie buty etc. Wyglądają jak US-kowboje.
                                          • walter622 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 19:25
                                            Fakt, nie są w chalatach. W nich było by im mało wygodnie -:)))
                                            www.youtube.com/watch?v=hqD9aROYbu4
                                            Widać, że nie jeździłaś konno. Przy takiej trasie (ca. 1000 km w siodle) dobre buty
                                            i spodnie z wytrzymałej tkaniny to kwestia zasadnicza.

                                            • eva15 Re: Teraz całkiem serio 15.09.13, 19:57
                                              No! najwyraźniej kiedyś dawali sobie radę bez amerykańskich dżinsów i butów!
                  • walter622 Re: Drogo 15.09.13, 16:10
                    eva15 napisała:
                    > Do Kazachstanu miałabym za daleko,

                    Fakt. ale i to da się załatwić. Z Frankfurtu do Astana/Alma Ata codziennie startuje samolot
                    (Air Astana). No, a na miejscu to tylko jakieś dwa dni drogi samochodem :)
                    Inna sprawa, że po stronie kazakhskiej na Ałtaju, w porównaniu z płn . stroną (rosyjską) to faktycznie kompletne pustkowie i prawdziwy Raj na ziemi.

                    > No nie musiałabym się uczyć języka
                    Kazkhowie świetnie znają j. rosyjski, no i w tamtym rejonie jest sporo Rosjan.

                    > Sugerujesz, że ktoś go oderwał?
                    Nie, nic z tych rzeczy. Bardzo przykry wypadek na trasie, który każdemu może się zdarzyć (jest niejako wliczony). Inna rzecz, że przy tak masowym eksplorowaniu tamtych tras zapomina się o przygotowaniu i bezpieczeństwie. Akurat w tym czasie przygotowywaliśmy
                    w trasę swoją brygadę i trochę z tego powodu było nerwowo - trochę nas pomęczono w zakresie przygotowania wyprawy w kontekście doświadczenia członków ekipy. Wcześniej
                    na to nie zwracali uwagi przy wydawaniu zezwoleń na wjazd.
                    • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 16:16
                      Niestety, Kazachstan naprawdę za daleko, interesowałoby mnie coś w promieniu maksymalnie 6-7 godzin lotu. Najlepiej 4-5 godz.
                      • eva15 Re: Drogo 15.09.13, 16:17
                        Może Białoruś ma jakieś uroczyska?:-)nu."
      • walter622 Ciasno 15.09.13, 14:40
        brat_ramzesa napisał:
        > Moze Tuwa, Ałtaj, Bajkal ??
        Też o tym pomyślałem. Ale muszę stwierdzić, że tam ostatnio się robi ciasno - chyba wszyscy
        co myślą o samotności pędzą na Ałtaj i U-Kok. Faktycznie miejsca rewelacyjne i nic piękniejszego nie widziałem. No ale jak wspominałem na "Ciepłym Kluczu" ruch jak na
        ul. Marszałkowskiej, a na Biełuche jak na Gubałówce. Trza szukać innych miejsc - co
        powiesz o Meszczerze ?

        www.youtube.com/watch?v=tOj8dtNA8tA
        www.youtube.com/watch?v=eO6EyF3nkmI
        Po ostatnim wypadku na U-Kok (w lipcu "oderwał się" tam jakiś turysta o ile pamiętam z Niemiec) chyba ograniczą te eskapady - jednak zbyt duże ryzyko i nie wszyscy są technicznie do tego przygotowani. No i jeszcze jedno - Michał Rej ze swoją ekspedycją tę trasę w tym roku też zaliczył ( z tego co słyszałem już szczęśliwie powrócił z trasy).
        www.youtube.com/watch?v=T0gw9xK2VG4
        Tak na marginesie - dwa dni temu wróciłem z Kazakhstanu i wczoraj pojechałem na spacer/grzyby na "swoje miejsce" - jakieś 80 km na płn-wsch. od Warszawy, dochodząc do wniosku, że piękna i samotności nie trzeba szukać aż tak daleko.

        Pozdr.

        • brat_ramzesa Re: Ciasno 15.09.13, 14:54
          Gdzie jest Meszczer ?, ja nie znam
          Generalnie moje podroze w tamte rejony narazie niestety sa wirtualne :(
          ciekawa jest rowniez Dolina Tunkijska, odludne rejony Sajanu,Chakasja....tak naprawde takich miejsc jest tyle jjak duza jest Rosja
          Ciekawa jest Ksiazka Grzelaka, troche saczy sie z niej prometeizm, ale...
          www.literatura.gildia.pl/tworcy/wojciech_grzelak/szamani_mumie_almysy
          • walter622 Re: Ciasno 15.09.13, 15:20
            brat_ramzesa napisał:
            > Gdzie jest Meszczer ?,

            Na północ od Riazania. Offroad gwarantowany.
            www.youtube.com/watch?v=DMyGdM9jNMs
            No i sporo przygód - to akurat z Wyksy, ale na Meszere było podobnie ( wiem, bo w tym czasie akurat byłem na Meszczerze).
            www.youtube.com/watch?v=vOI6OCHerUI
            > Generalnie moje podróże w tamte rejony narazie niestety sa wirtualne :(

            Trza się uzbroić w japońską terenówkę - one faktycznie są nie do zdarcia i w tych warunkach
            się fantastycznie sprawdzają.

            • brat_ramzesa Re: Ciasno 15.09.13, 15:25
              Jestem w przedniu kupna japonskiej terenowki, to co zbieramy ekipe na przyszly rok i jedziemy??;)
              • walter622 Re: Ciasno 15.09.13, 15:40
                brat_ramzesa napisał:

                > Jestem w przedniu kupna japonskiej terenowki, to co zbieramy ekipe na przyszly
                > rok i jedziemy??;)

                Na przyszyły rok planuję Ałtaj "pod siodłem" z miejscową brygadą. Jeżeli myślisz na poważnie z trasą na Wschód do wato na początek jechać w brygadzie z zapasowym "motylem". W razie czego mogę pomóc z trasowaniem km na kompa - bez tego kompletna kicha - jakieś 6 lat temu jedna ekipa z Polski z bardzo kiepskim trasowaniem zabłądziła w Kazakhstanie w rejonie Arału.
                • brat_ramzesa Re: Ciasno 15.09.13, 17:25
                  Biore twoja propozycje bardzo powaznie, dam znac
                  • walter622 Re: Ciasno 15.09.13, 17:49
                    Jedno niedyskretne pytanie - czy wcześniej byłeś na trasie. Kwestia doświadczenia.
                    Jeżeli tak to możesz samemu planować start , jeżeli nie to warto dołączyć się do
                    innej ekipy, mającej już doświadczenie.
                    Jeżeli start planujesz w przyszłym roku to już trza zaczynać pracować (przygotowanie trasy
                    i sponsorzy).
                    Przy wyborze terenówki trzeba zwracać uwagę na ustawienie osi - "sztywne" tam się
                    nie sprawdzają, z "miękkimi" jest znacznie lepiej (kwestia bocznego nachylenia drogi, tj.
                    faktycznie bezdroża). No i zagadnienie ilości osób w kabinie (tylko dwie) i foteli (ca. 20 - 30
                    dni za kierownicą).
                    • brat_ramzesa Re: Ciasno 15.09.13, 18:24
                      na tak dalekiej trasie nie bylem
                      Tzw survival a zwlaszcza trekking rowniez nie jest mi obcy, wlasciwie jestem dobrze obeznany z natura.
                      hmmm gruntownie trzeba przemyslec
                      • walter622 Re: Ciasno 15.09.13, 19:10
                        brat_ramzesa napisał:
                        > hmmm gruntownie trzeba przemyslec

                        Jest jeszcze inny wariant - jeżeli Ciebie konkretnie interesuje Ałtaj - startować w trasę już na miejscu z lokalnym biurem turystycznym, specjalizującym się w organizowaniu takich wypraw.
                        Z tego co wiem mają sporo ofert (spław pontonami, wyprawy w góry - chyba też na Biełuchę,
                        a także wyprawy "pod siodło" i samochodami). W tym wariancie odpada konieczność jechania
                        przez całą Ukrainę i pół Rosji.
                        Pozostaje tylko przelot, wiza i otrzymanie zezwolenia na wejście w pas przygraniczny
                        (to trwa najdłużej - jakieś ca. z 2 miesiące, ale mogę pomóc to załatwić, bo sam przez to
                        z powodzeniem przechodziłem).
    • obrotowy Dziecinada - gdyz jest albo-albo 15.09.13, 15:12
      Jest nieco pieknych i pustych miejsc na Swiecie...
      Ale nie da sie tam zarobic na zycie.
      Zarobic trzeba wczesniej i gdzie indziej.
      Tam, gdzie da sie zarobic na zycie, nie sa puste - ale raczej pelne.
    • skitel7 Re: Miejsca do zamieszkania. 15.09.13, 17:33
      Fajnie, że temat się rozwinął i dostałem tyle propozycji ciekawych i pięknych miejsc ale język Rosyjski itp. to niestety nie dla mnie. Dogadam się tylko po Angielsku :>. Jeszcze szkoły nie skończyłem a planuję wyjazd, heh w końcu całe życie przede mną ale kiedyś trzeba zacząć :P Bardzo chciałbym zamieszkać albo nad jeziorkiem, morzem albo w górzystych terenach.
      Te zdjęcia akurat wziąłem z filmu ale na przykład coś takiego:
      imgur.com/nAYs0Cd,9Wa2jJT#0
      imgur.com/nAYs0Cd,9Wa2jJT#1
      • swiblowo Re: Miejsca do zamieszkania. 15.09.13, 18:42
        Lesniczowka w Kanadzie?
        Podobno zywica pachnie...:) i sa mozliwosci emigracji, bardzo podobno sprzyjajace warunki.
        • walter622 Witaj Swiblowo 15.09.13, 18:50
          swiblowo napisała:

          > Lesniczowka w Kanadzie?

          Miło widzieć Twój wpis. Do tej pory z apetytem wspominam opisy kaszubskich smakołyków
          - lagman i manty to zupełnie inna bajka.
          Co do Kanady - to pewnikiem też miejsc tam jest wiele wspaniałych i godnych zobaczenia. Może by ktoś z naszych forumowych Kanadyjczyków coś napisał na ten temat , no i rzecz jasna wkleił fotki i filmiki.
          Tak przy okazji - jak w podmoskiewskich lasach z grzybami ? Słyszałem, że ostatnio solidnie lało (a w Astana w tym czasie było ca. 35 C ) .

          • swiblowo Re: Czesc Walter! 15.09.13, 19:44
            Swiblowo jest niestety WIELKIM GRZYBOWYM TEORETYKIEM :) grzyby uwielbiam, ale...ja ICH NIE WIDZE :))
            Wspaniala grzybiarka byla moja mama jak i cala jej rodzina zreszta. Niestety "grzybowe geny" widocznie mnie ominely. Stoje kiedys przed niezbyt wysokim swierczkiem i wytrzeszczam oczy slyszac pytanie : -Widzisz? Widzisz?! - Nie widze. Smiech! Grzyb wysokosci szklanki do herbaty, nie jakis tam w lisciach schowany...Takze polegam na uroku osobistym, wykorzystuje go na spotkaniach z ciociami, ktore maja grzybki w swoich piwniczkach a siostre to nawet jawnie moge "okradac" :))
            A deszcz leje rzeczywiscie, nawet teraz na gulance z psami zmoklismy jak kury.

            > Co do Kanady - to pewnikiem też miejsc tam jest wiele wspaniałych i godnych zob
            > aczenia.
            - a swietnymi sasiadami sa jeze. Mam w zanadrzu historyjke:
            Wychodze pewnego wieczora do altanki - w czasie ostatniego, letniego pobytu w Polsce - zeby spokojnie pokontenplowac wieczor, zapalic w samotnosci i ciszy, sprawdzc, czy Wielki Woz jest na swoim miejscu... Wyciagam sie wygodnie na krzeselku, ciemno, cicho...nagle cholera jasna! katem lewego oka fiksuje jakis ruch. Mysle: szczur! do ciezkiej cholery, skad sie wzial? Gadzina przepelza troche w prawo i niknie w paprotkach - ja oczywiscie juz nie siedze, ale stoje na krzesle - no tak...na wszelki wypadek. Zorganizowana odsiecz z latarka niczego nie znalazla. Ale to byl raczej jez. Rodzina mi powiedziala, ze grasuja sobie po ogrodkach.

            Może by ktoś z naszych forumowych Kanadyjczyków coś napisał na ten tem
            > at , no i rzecz jasna wkleił fotki i filmiki.
            - tez na to licze po cichu. Niestety geniusz fotografi i pieknych widokow zupelnie slusznie skapi nam swego talentu, a nie znam zaklecia, ktore moze go ozywic.
            Chyba sobie pigwoweczki naleje...:-))
            • walter622 Re: Czesc 15.09.13, 20:02
              swiblowo napisała:
              > Chyba sobie pigwoweczki naleje...:-))
              A ja koniaku "Nomad" (wyśmienity) - kilka butelek zataszczyłem z ostatniego wypadu do Astana. Na zapas objadłem pilawu i lagmanu.

              > .ja ICH NIE WIDZE :))
              W stepie z tym nie miałbyś żadnego problemu - tam rosną (na wiosnę) prawdziwki i chyba tylko prawdziwki. Dorodne i białe (nie wiem dlaczego akurat białe).
              Powracając do Astana - objadłem się również ughurskich pyszności - uwielbiam ughurskie knajpki. I nie tylko - Ughurki są wspaniałe, wyjątkowo miłe i na dodatek moje dalekie
              krewne -:)

              www.youtube.com/watch?v=gx8xN_bbfLs
              TURAN YAK !

              • swiblowo Re: Czesc 15.09.13, 22:16
                W stepie? O...ja ich widze tez na stole - najlepiej, zeby byl antikwarny :))
                Step jest duzym plusem - kleszczy nie ma? Czy sa? Ale nie ma tego uroku...lasu!
    • sowietolog1 ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek ;-) 15.09.13, 22:03
      Pytanie skrajnie głupie, na które powinien znać odpowiedz każdy absolwent polskiej szkoły podstawowej oraz czytelnik (prasy) i widz (telewizyjny)...

      Masz chłopie całą Skandynawię. Po której możesz się poruszać bez przeszkód, jako obywatel Unii Europejskiej, włącznie ze stowarzyszeniową Norwegią. Masz Danię, której mieszkańcy (obywatele) są wedle badań od dawna najszczęśliwszymi ludżmi (najb. zadowolonymi z życia) w Europie. Masz Szwecję, masz Finlandię. We wszystkich czterech państwach może się swobodnie osiedlać, pracować, nabywać nieruchomości, i we wszystkich dogadać się po angielsku. We wszystkich masz bardzo dobrą służbę zdrowia, niską przestępczość (jeżeli nie zamieszkasz w jakiejś metropolii typu Sztokholm czy Goeteborg), północnoeuropejską kuchnię (zbliżoną do polskiej), doskonale rozwiniętą komunikację, transport (zarówno publiczną, jak i sieć dróg), masz blisko do dużych ośrodków miejskich (jak Cię najdzie na wielkomiejsce życie) i bliskość do Polski.

      Masz masę jagód, grzybów, wspaniałe wędkarstwo i wyjątkowe łowiectwo, jeżeli jesteś myśliwym, np. chyba we wszystkich z tych krajów możesz polować łukiem (bloczkowym), a w Finlandii prawie każdy mieszkający na wsi ma broń długą (na niedzwiedzie).

      I Ty chcesz pruć do Azji, do Kanady? Dziś, dla Polaka, Skandynawia jest OPTYMALNA. Najbliższa nam i kulturowo, i najbezpieczniejsza (życie, zdrowie, majątek) i najłatwiej tam mieszkać, chcąc utrzymywać stały kontakt z Polską.
      • swiblowo Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 15.09.13, 22:11
        Im wiekszy wybor, tym lepiej!
        • sowietolog1 Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 15.09.13, 22:38
          Będę oponował... ;-)
          Wątek, tzn. to zapytanie, jest zbyt obszerne, rozległe, ergo - chaotyczne.
          Tak, to można by napisać - interior Australii, i po sprawie! Wątek odhaczony i do zamknięcia.
          A tu zrobiło się rosyjskie biuro podróży;-) I ani słowa o innych rejonach świata; ktoś raz tylko napomknął o tej "Kanadzie pachnącej" żywicą";-)
          Autor wątku powinien pytanie DOPRECYZOWAĆ. Odnośnie regionu.
          Poleciłem - szeroko rozumianą - Skandynawię, ponieważ spełnia ona warunki progowe autora (a raczej ich brak, hehe), jednocześnie zapewniając maksymalną wygodę i bezpieczeństwo. I nawet jak się autorowi po roku życia w głuszy odwidzi, to może łatwo wrócić do Polski; a z Ałtaju, z Doliny Sajan, znad Bajkału? Wątpię;-)
          • swiblowo Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 15.09.13, 22:45
            Nie moze "dopracowac" - a zreszta i nie musi - bo jest mlody a wszystko to w sferze marzen i planow. Po co sie ograniczac do regionu? Niech ma perspektywe!
          • walter622 Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 15.09.13, 23:14
            sowietolog1 napisał(a):
            > Tak, to można by napisać - interior Australii,
            Przecież nic nie stoi na przeszkodzie by forumowicze z Australii ( a i tacy tu są ) napisali coś
            o Australii.
            Napisałeś bardzo rozsądnie o Skandynawii, czym trochę "wyprostowałeś" ofertę. Skandynawia ? Owszem , dlaczego by nie - w tym tygodniu żegnam kolegę który z rodziną
            na stałe emigruje do Norwegii. Lecz powracając do dyskusji - szkopuł w tym, że o Skandynawii nic nie wiem ( prócz wycieczki do Helsinek) więc na ten temat się nie mogę wypowiadać.
            Biuro turystyczne ? No, faktycznie trochę odbiegliśmy od tematu.

            Tak więc Skandynawia. Czy ktoś z forumowiczów coś zechce nam ten temat przybliżyć ?
            Tak na marginesie - swego czasu MP bardzo fajnie pisywał o Brazylii - z dużą ciekawością czytałem te teksty. To może do Brazylii?
      • eva15 Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 15.09.13, 23:46
        Ee tam. Większość Skandynawii należy do EU i sama się zasiedla nowymi , cennymi obywatelami z krajów muzułmańskich.
        • sowietolog1 Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 16.09.13, 00:03
          Nie przesadzaj, Eva... ;-)
          Nie zasiedli w większości. Jak już, to stolicę (Sztokholm i Oslo w praktyce już "zasiedlone") i większe metropolie; ale fińska, szwedzka czy norweska głusza są i będą wolne. Przez dekady. Ponieważ "islamuskom" (made in Jasiu) nie chce się tyrać w północnoeuropejskiej, leśnej głuszy, ino wygodnie żyć ze skandynawskiej pomocy społecznej w zasobnych metropoliach. Ale, jak ujrzysz wyżej, sam ostrzegałem przed metropoliami WE WSZYSTKICH EUROPEJSKICH KRAJACH. Zresztą, w mordę można dostać również w Moskwie, Piterze czy Kijowie. Bądz zostać porwanym dla okupu.
          Owszem, Rosja (zwłaszcza ta daleka, syberyjsko-azjatycka) jest wielce kusząca, i będzie, ale... za kilka dekad, dla naszych dzieci i wnuków, jeżeli UE dalej będzie realizować homolobbystyczny projekt NWO. Jednak teraz ros. prowincja jest jeszcze zbyt dzika i niebezp. dla przeciętnego Europejczyka. Jak już miałbym wybierać, to jakiś większy, metropolialny ośrodek, np. Władywostok lub Irkuck (yeah! tam produkują Su-30 i Su-35 ;-) ), z opcją weekendowych wypadów w syberyjską dzicz.
          • eva15 Re: ot, paradoks; głupie pytanie, a ciekawy wątek 16.09.13, 00:15
            sowietolog1 napisał(a):

            > Nie przesadzaj, Eva... ;-)
            > Nie zasiedli w większości.

            Staraj się zrozumieć, co piszę:-) A piszę, że większość Skandynawi należy do EU.
            • mlody776 Eva, mozesz mieszkac w samotnosci do woli. 16.09.13, 22:39
              Eva, odosobniony dom bardzo szybko się tobie znudzi. Rożne niewygody z tym związane i niskie bezpieczeństwo osobiste. Nawet jak była byś uzbrojona, to i tak wystarczy dwóch uzbrojonych napastników aby ciebie skrzywdzić. Potem czystość wody, zaopatrzenie itd. Jesteś we Frankfurcie to poszukaj sobie coś nad Renem. Tak abyś widziała ta rzekę z daleka wystarczy. A następnie kup sobie zagłówkę pelo morska (jakieś 10m długości wystarczy-możne być niemiecka lodka Bawaria) i ta łódkę zaparkuj na Morze Śródziemnym lub na tym kawału rzeki Ren który będziesz widziała z własnego okna (przez lornetkę wystarczy). Jak to wszytko dużo kosztuje, to w końcu są kredyty. Jóź wiesz o metalach, wiec rozumiesz jak na tym zarobisz. Powodzenia.
              • mlody776 Re: Eva, mozesz mieszkac w samotnosci do woli. 16.09.13, 23:14
                Ścisz głos i sprawdź video.
                syrelaxis.de/
    • swiblowo Zadziwiajace miejsca... :) 15.09.13, 23:28
      udivitelno.com/mesta
      • elka-sulzer Re: Zadziwiajace miejsca... :) 16.09.13, 00:46
        Dzieki, swiblowo :)
        Prawdziwa wizualna uczta! A wlasciwie wypas :)

        Lubie Kanade, od czasu do czasu jezdze tam na ryby na prawdziwe zadupia gdzie tylko lokalna fauna nam sasiadami - losie, miski, rysie, lysiejace orly (moja ksywa dla ptasoiora, hehehe) .... Co najbardziej uwielbiam w tej gluszy to ... rozmawiajace ze soba loony w (nie wiem jak po naszemu)

        www.youtube.com/watch?v=AueI-hEFbwY
        Brak kontaktu z innymi ludzmi raczej gwarantowany.

        Przy tych wyprawach korzystam z uslug kandyjskich firm specjalizujacych sie w wyprawach "w plener". Musze poszukac na necie jakichs fotek.
        Ostrzegam jednak ze bezlitosne komary i kasajace muchy sa tu plaga.
        • swiblowo Re: Zadziwiajace miejsca... :) 16.09.13, 01:04
          Moze sie zakrecic w glowie...ciesze sie, ze ci sie podobalo.
          No a jak tam pachnie w Kanadzie? Rzeczywiscie zywica? :)
          Chyba lepsza kasajaca mucha od kasajacego czlowieka, ech...Mnie zawsze dziwili ludzie lazacy po gorach. Ale po spedzeniu 4 tysiecy dni w megapolisie, w makabrycznym braku przestrzeni - ja ich teraz bardzo dobrze rozumiem :)) Tylko do jednego miasta na swiecie mam slabosc, ale to juz zupelnie inna historia, jak zwykle mowia na koniec bajki.
          • sowietolog1 Re: Zadziwiajace miejsca... :) 16.09.13, 01:56
            Jakie miasto masz na myśli...? ;-)
            • swiblowo Re: Zadziwiajace miejsca... :) 16.09.13, 02:15
              Piekne...Zobaczenie go bylo jak rzut piachem w oczy pograzone swinskim zachwytem nad mizeria. Drobiny wrzynaja sie w spojowki...lzy leja sie strumieniami...
        • swiblowo Re: Loon Song 16.09.13, 03:01
          > Brak kontaktu z innymi ludzmi raczej gwarantowany.

          Tam chyba slychac bicie wlasnego serca. Czy to nie jest przerazajace?
          • elka-sulzer Re: Loon Song 16.09.13, 04:45
            swiblowo napisała:

            > > Brak kontaktu z innymi ludzmi raczej gwarantowany.
            >
            > Tam chyba slychac bicie wlasnego serca. Czy to nie jest przerazajace?
            >

            O nie! Nic w tym przerazajacego. Wrecz odwrotnie, po miesiacach stresujacego kieratu ja sie odnajduej na takim np. Eagle Lake :D Z ta zywica ... to ja nie wiem. Raczej czystym powitrzem pachnie :D No i te loony przy zachadzacym sloncu! Cos niesamowitego! No i nabylam respektu dla losi i ich rogow. Terenowka to dla nich zadna przeszkoda, hahaha.

            Tak patrze na foty, te z dalekowschodniej Rosji, ... do zludzenia Kanade przypominaja. :) Chetnie bym tam zagoscial ale do Kanady mam blisko :)
            • jk2007 Re: Loon Song 16.09.13, 11:19
              elka-sulzer napisała:
              > Tak patrze na foty, te z dalekowschodniej Rosji, ... do zludzenia Kanade przypominaja. :) Chetnie bym tam zagoscial ale do Kanady mam blisko :)

              Pawlowsk tez Kanade przypomina
              img-fotki.yandex.ru/get/7/la-la90.2/0_4e1b_6baf502e_XL
        • walter622 Super !!! 16.09.13, 22:57
          Dzięki za film - faktycznie robi wrażenie.

          elka-sulzer napisała:
          > Lubie Kanadę,
          Po tym filmiku też lubię.

          > zmawiajace ze soba loony w (nie wiem jak po naszemu)
          Chyba chodzi o nura.
          pl.wikipedia.org/wiki/Nur_lodowiec
          > kasajace muchy są tu plaga.
          Takie drobne jak główka od szpilki ? Latają chmarami i nie ma od nich zbawienia ?
          Normalka, da się żyć. To chyba jest moszka.

          • swiblowo Re: Super !!! 16.09.13, 23:07
            >moszka< hhehee!
            chyba meszka.
            • walter622 Witaj Swiblowo !!! 16.09.13, 23:22
              swiblowo napisała:
              > chyba meszka.

              Może "meszka" ? - niech Ci będzie. Tak czy siak to paskudztwo ostatnio pojawiało się w Warszawie. A i na tym forum jest tego dostatek.
              • swiblowo Re: Witaj Swiblowo !!! 16.09.13, 23:34
                chyba meszka,
                moze meszka,
                kawal o czyzyku mi sie przypomnial : czyzby to meszka? :))
                Jak juz przy naturze jestesmy - jesien idzie, myszy nie leza? Kocur poluje?
                • walter622 Re: Witaj 17.09.13, 00:01
                  > Kocur poluje?
                  Nie ma głupich. Siedzi w fotelu i wie , że w lodówce jest dla niego kawał mięsa (nie dla mnie). Dziwna sprawa - polubił ogórki kiszone. Być może z czasem będę musiał jemu, pod tego ogórka, nalewać przysłowiowe "100 g".
                  Jak chce popolować to głównie ja obrywam. Za to, że siedzę na swoim, tj. jego zdaniem na "jego" fotelu. W czwartek mam w pracy wolne i jadę na grzyby, na swoje miejsce, tj. do "raju szalonych bobrów" - całkiem fajnie to wygląda - las na wysepkach i góry porozrzucanego drewna, jak w jakimś tartaku. Kocur zostanie w domu - skubaniec nauczył się włączać TV
                  przy pomocy pilota . No i kolejne draki o tego pilota - uważa, że pilot jest jego wyłączną własnością . Ale jam mam dostęp do gniazdka elektrycznego -:)))
                  • swiblowo Re: Witaj 17.09.13, 00:06
                    > Nie ma głupich. Siedzi w fotelu i wie , że w lodówce jest dla niego kawał mięsa
                    > (nie dla mnie).

                    :) Rozmowa znajomych - zony i meza, po jego wejsciu do domu:
                    On: - Glodny jestem.
                    Ona: - Jasiek, boj sie Boga! Psy jeszcze nie jadly!

                    Swiadkowie lezeli i kwiczeli na podlodze.
                    • walter622 Re: Witaj 17.09.13, 00:31
                      No tak, chcesz mnie pocieszyć. Kiedyś chciałem wkupić się w jego łaski, kupując puszkę "kitketa" (czy jak go zwał). Facet się na mnie obraził (kilka dni miałem z tego powodu przechlapane) i praktycznie zdarł posadzkę w kuchni by zakopać tę padlinę. Na dodatek solidnie oberwałem od żony, że chcę jego otruć -:)))
            • elka-sulzer Re: Super !!! 16.09.13, 23:27
              Nie, nie o malenkich dokuczliwych meszkach mowie.
              Mowie o muchach normalnej wielkosci ale nie wiedziec czemu wyposazonych w ogromny organ gryzacy! :D

              Odzienie na czlowieku nie jest zapora dla tych krwiopijcow.
              • swiblowo Re: Super !!! 16.09.13, 23:30
                Elka, moze wariant "B"? - bez odzienia? :-)))
              • walter622 Re: Super !!! 16.09.13, 23:44
                elka-sulzer napisała:
                > Odzienie na czlowieku nie jest zapora dla tych krwiopijcow.
                Jednym słowem - kapitalizm.

                Te drobne, jak ich zwał, też są koszmarne - swego czasu pogryzły mnie w Karelii.
                www.youtube.com/watch?v=hwuZN7lrdf8
    • jk2007 Rosja moja milosc, fotki 15.09.13, 23:29
      genamikheev.livejournal.com/188035.html
      • j-k JotKa - Ty mnie nie strasz. 15.09.13, 23:42
        mam takie dwa rosyjskie trasportery na polce :)
        zamiast kupic na Zachodzie jakies "Rosomaki"
        to sami kombinuja :)
        www.defence24.pl/news_rosja-nowe-transportery-opancerzone-dla-bazy-abchazji
        • misterpee Re: takich miejsc jet wiele 16.09.13, 05:50
          Osnabruck , niedaleko przepiekne Munster, plasko, mozna wszedzie na rowerze, do Brukseli niedaleko, koncerty opery teatr, lasy, spokoj, piekne koscioly. zabytki Xantem.

          Salisbury w UK. katedra mazenie. Mozna zamieszkac w wiezy i pasc krowy kolo katedry, pare kilometrow do Sonhenge na rowerze.

          lake Como we Wloszech, wspanioale towarzystwo, jezioro, lagodny climat, piekne palace, napewno znajdzioesz jakis w przystepnej cenie.

          W Paraty nie dostaniesz nic w przystepnej cenie, ale radze jaka wioske w Lençóis Maranhenses w Brazyli, daleko wszedzie, krajobraz ksiezycowy, ryb zatrzesienie.
          Blizej Sao Luis jest Alcantara, wspaniala zabytkowa miejscowosc , niedaleko Amazonas, mozna kupic za bezcen jeden z tych zabytkow, wyremontowac i biznes na calego. Jest tam duzo Rosjan i Ukraincow w Brazylijskiej bazioe kosmicznej, wiec doskonale slowianskie towarzystwo. rowniez armia brazylijska, ktora tego strzeze.

          Valparaiso w Chile, - zawsze blekitne niebo, nigdyu nie jest goraco, ani za zimno, pacyfik lodowaty. piekne winnice, niedaleko do Santiago.

          Mazunte w Mexico - cudowna plaza, swietne jedzenie bo to jest Oaxaca, mieszka tam paru bylych aktorow z teatru 13 rzedow we Wroclawiu, wiec mozna pogadac o starym kraju, oczywiscie po hiszpansku, poniewa to nie Polacy,

          Iquitos nad Amazonka w Peri , jest wspaniale, zapytaj sie pana Stanislawa Tyminskiego, ktory znalazl tam zone i zostal milionerem w Kanadzie.

          Levoca na Slowacji , duzo lasow wokolo, wspaniale miasteczko, blisko Polski i cudowna okolica.

          Polski Cieszyn - kocham to miasto

          • jk2007 Re: takich miejsc jet wiele 16.09.13, 10:59
            mam sentyment do Derbyshire
            www.bakewellderbyshire.com/gallery/c2.html
            • misterpee Re: a Leba to co ? 16.09.13, 19:14
              wydmy, jeziora, i morska plaza
              • jk2007 Pfaueninsel 16.09.13, 19:34
                tez spokojne miejsce
                www.berlinum.ru/blog/gaerten/41.html
    • melord Miejsca do zamieszkania....czyli emigracja? 17.09.13, 00:39
      to powazna decyzja i w dzisiejszych czasach "wedrowki ludow" szalenie utrudniona by zaczac zycie od nowa ,czyli od zera.

      chatka nad woda?...to rzeczywisci chyba gdzies za Uralem,w EU,Ameryce ,Kandzie,AU kosztuje majatek
      pozostaje jeszcze pytanie,z czego zyc w tej gluszy?
    • kylax1 Jakieś 1000 km na wschód od Norylska. :) 18.09.13, 17:23
      Nic tylko tajga, tundra i renifery (igorka). :)
    • jk2007 Grand Canyon, fotka 18.09.13, 19:16
      ir-ingr.livejournal.com/1256278.html
      • misterpee Re: Graw kraju Chaveza jest tez pieknie 18.09.13, 19:26
        odludnie i klawo
        www.airpano.ru/files/Angel-Waterfall-Venezuela/1-2
    • jk2007 Rosja, fotki 21.09.13, 09:32
      shpilenok.livejournal.com/194381.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka