zeitgeist2010
25.05.14, 20:26
Przypomnijmy, ze PE bedzie skladac sie w nowej kadencji z 751 mandatow, gdzie najludniejsze panstwa-czlonkowie mają najwiecej miejsc.
Niemcy 96
Francja 74
GB 73
Polska 51
A mala Slowenia tylko 8.
PE sklada sie z kilku politycznych frakcji, do ktorych nalezą poslowie ze zblizonych ideologicznie partii z krajow czlonkowskich.
I tak w dawnym PE najwieksza byla frakcja konserwatywno-liberalna proeuropejska (np. Niemiecka CDU i polska PO)
Dalej socjal-demokraci
Liberalowie
Zieloni
Konserwatysci eurosceptyczni
Itd.
Frakcja populistycznych Eurosceptykow byla nieliczna – 31 mandatow. Podobnie pozafrakcyjni prawicowcy, jak austriackie FPÖ – 33 mandatow.
Nowy rozklad miejsc pokrywa sie z grubsza z przedwyborczymi prognozami.
Najwiecej strat poniesli proeuroejscy konserwatysci i liberalowie.
Najwiekszy przyrost zanotowaly partie, ktore zasilą szeregi niezrzeszonych eurosceptykow i frakcji eurosceptycznych „populistow”.
Wiemy, ze francuski Front Nacional i holenderska partia Geertsa chca zjednoczyc eurosceptyczną „nową prawice”.
Z mojego punktu widzenia jest to sytuacja korzystna dla demokracji i przyszlosci Unii.
Gdy udalo sie odpędzic Rosje od Europy powstala korzystna sytuacja na bardziej energiczne reformowanie i konsolidacje Unii wokol wizji federacji niezaleznych panstw i zmienionych wymogow bezpieczenstwa (pewne niewielkie ale mimo wszystko tendencje zblizeniowe Rosja - Chiny).