borrka
16.07.14, 08:49
Niezawodny temat i dzis nie rozczarowywuje.
Doprowadzona na skraj "decywilizacji" enklawa, europejska stolica AIDS i przemytu, ma byc jednym z miast mistrzostw pilki kopanej 2018.
Ma, czy mial ?
Otoz, coraz powazniej rozwaza sie rezygnacje z kaliningradskiej sekwencji mistrzostw - stan infrastruktury przeraza, koszty rowniez, co wiecej beda to autentycznie wyrzucone pieniadze, bo do Kaliningradu turysci nie przyjada.
Niby po co ?
Sentymentalna turystyka z Rajchu dlugo nie pociagnie - wymieraja pokolenia majace wspomniany sentyment.
Dla Polakow, czy Litwinow zapuszczony kolchoz moze byc miejscem na kupno taniej benzyny, czy gorzaly, ale nie atrakcja turystyczna.
Enklawa jest bardzo odcieta enklawa:
brak drog dojazdowych - bo co, jak co, ale sasiedzi nijak nie sa zainteresowani w reanimacji miasta na swoj koszt:)))
Lotnisko mozna rozbudowac, ale potem bedzie calkowicie zbedne - nie to, co szoczijski Adler.
Peryferyjne linie kolejowe rowniez.
Pozostaja polaczenia promowe z Petersburga, bo z firmami polskimi radzieccy zapewne sie nie dogadaja.
O baltyckich "faszystach" nawet nie wspominam.