Dodaj do ulubionych

Jest nowa koncepcja rozwoju Kaliningradu!

16.08.14, 09:21
I to jest sluszna koncepcja, jak w "Misiu" Barei:))))

Kenig byl juz strefa wolnoclowa, co przeksztalcilo go w Mekke przemytnikow i nielegalnego handlu samochodami.
Byl klasterem inowacyjnego przemyslu i specjalna strefa turystyczna z "normalnym" skutkiem.
Jak to w sowku.

Idzie jednak nowe.
Kaliningrad bedzie teraz centrum sadownictwa !
Na piaszczystych morenach, ktore dzialalnosc ludzka pamietaja z czasow Adolfa, zakwitna jak w piosence Osieckiej ... JABLONIE.

Lokalne wladze prowadza nadzial dzialek na zasadach swoistej reformy rolnej, a miejscowe Miczuriny juz pewnie maja jablon baltycka w zanadrzu.
Na pohybel sadownikom Unii !
Obserwuj wątek
    • borrka PS. Serio, ten splachetek Raszki jest jak kabaret. 16.08.14, 09:24
      Jak rysunki Kukryniksy i film "Swiat sie smieje".
      Raszka w pigulce!

      Uwielbiam.
    • ossey Re: Proponuje nie uzywac 16.08.14, 09:26
      slowa Kaliningrad tylko Krolewiec....
      • borrka Tylko to juz nie Krolewiec. 16.08.14, 10:01
        To paskudna, sowiecka ruina.
        • pijatyka Warszawa też nie ta przedwojenna - i... 16.08.14, 18:46
          ...co z tego?
          • borrka Warszawa staje sie coraz bardziej "przedwojenna". 16.08.14, 21:23
            Ta sama tradycja, ten sam Narod.

            Kaliningrad, jak go zwal, jest miastem rosyjskim, o skrajnie roznym charakterze w zestawieniu z bylym, pruskim.
            Wlasnie, nawet nie bardzo wiadomo, jakby go nazwac:
            Korolewiec jest znany w jezyku rosyjskim, ale raczej na zasadzie archaizmu - miasto nazywalo sie Koenigsberg w czasach przed aneksja.
            Teraz popularny lokalnie jest " Kenig", ale tylko lokalnie.
            • pijatyka Re: nie bardzo wiadomo, jakby go nazwac 17.08.14, 13:55
              Miasto to miasto - a to słowo pierwotnie oznaczało po prostu "miejsce"; niezależnie od wyglądu, charakteru czy przynależności państwowej - pozostaje ciągle to samo.

              Nazewnicze problemy kacapów nic mnie nie obchodzą - to ich problem; dla mnie był, jest i będzie Królewiec (a nie żadne HimmlerStadt )
    • widz102 Re: Jest nowa koncepcja rozwoju Kaliningradu! 16.08.14, 09:34
      Sadowników-fachowców mają (jak wiadomo pod Grójcem od ćwierćwiecza) rosjanie jak mrówków, podręczniki Miczurina sprzed wieku zrobią resztę i znów uda się im " skrzyżować jadalne jabłko z jadalną gruszką i wyhodować całkowicie odporny na mrozy niejadalny owoc"? (Jerofiejew "Moskwa-Pietuszki").
      Kto będzie im te uprawy prowadził? Bezrobotni sowchoźnicy? A może podp...lą naszych?:)
      Ta ich propaganda jest jzdecydowanie głupsza niż nawet za breżniewa. Ale co się dziwić... Lud mają zdecydowanie durniejszy niż wtedy. Chiński agent wpływu na kremlu zrobił swoje?;)
    • borrka Jest link: 16.08.14, 10:14
      kaliningradka.ru/site_pc/gorod/index.php?ELEMENT_ID=61475
      • przyjacielameryki Re: Jest link: 16.08.14, 10:39
        borrka napisał:

        > kaliningradka.ru/site_pc/gorod/index.php?ELEMENT_ID=61475


        To są piramidalne bzdury. Uprawa owoców(jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, truskawki, . . . ) wymaga dużej wiedzy, doświadczenia, sprzętu w tym profesjonalnych przechowalni,, odpowiedniej gleby, stosownego nawożenia i opryskiwania drzewek zgodnie z komunikatami odpowiednich służb ogrodniczych. Każdy oprysk(na robaka, na parcha, itd.) musi być zastosowany w konkretnym momencie, czasami rano czasami wieczorem żeby był skuteczny. Musi być na okrągło gotowość, bez tego wszystko szlag trafia całą produkcję. To niezwykle ciężka praca. Te wszystkie działania mogą wykonać skutecznie i efektywnie tylko prywatne gospodarstwa ogrodnicze, kołchozy nie mają szans.
        Oczywiście wszystkiego można się nauczyć ale to trwa dziesiątki lat. Jak zaczną teraz może efekty przyjdą za 30 lat.
        • borrka Nie w Rosji. 16.08.14, 10:47
          Tam kukurydza rosnie w tundrze i tajdze, co tam jablka w Kaliningradzie:)))

          PS Oczywiscie, ze to kolejny cyrk - dzis sadownictwo to skomplikowany i wymyslny biznes.
          Nie dla kufajkarzy, lecz magistrow technologii rolnictwa.
          • widz102 Re: Nie w Rosji. 16.08.14, 11:40
            Na środki ochrony roślin też wprowadzili embargo? Jeśli tak, to trzeba będzie zrobić kordon fitosanitarny na granicy Unii, bo ichnie ruskie owocówki będą też największe na świecie! :D
        • widz102 Re: Jest link: 16.08.14, 11:04
          Toż właśnie o tym pisałem:)
          Sowchozy ogrodnicze- to jest chore!
          Byłem tam jeszcze za sojuza. Sowchoz też widziałem. Ludność miała hodować krowy, ale tak naprawdę żyła z działek przyzagrodowych i gigantycznej "czarnej" wspólnej hodowli stada "bezpańskich" kaczek. Kto potrzebował, ten brał i jadł. Albo wymieniał z innym sowchozem na to, co tam było "bezpańskie". Krów tam nie widziałem, za to kaczek było zatrzęsienie:). Tyle że niezewidencjonowanych, więc radziecki robociarz na oczy ich w sklepie nie zobaczył.
          Warto wiedzieć, że w kaliningradskoj obłasti z wiadomych względów nigdy nie było indywidualnego rosyjskiego rolnika, więc i nie ma tam kołchozów (spóldzielni produkcyjnych). Są sowchozy, czyli pgr-y(państwowe gospodarstwa rolne). A te z zasady do dziś są często-gęsto dotowane, więc.. Rosję te superjabłuszka na ugorach będą po przeliczeniu kosztować jakieś... 10-15 zł kilo. Najmarniej. Czyli znów skończy się państwowym parciem na sprzedaż zasobów nieodnawialnych, by było na dotacje do produkowania przedrożonych lub przeorientowanie importu dóbr ODNAWIALNYCH.
          Kolejny nieuwzględniony wcześniej koszt putinowskiej gospodarki wojennej. Ich małpy, ich cyrk. Ale o teorii kosztów komparatywnych te tłumoki ekonomiczne do dziś jak widać nie wiedzą. Więc tym samym pchają swój kraj wprost w czułe objęcia Chin . Durnie.
          • karbat Re: Jest nowa koncepcja rozwoju Kaliningradu! 16.08.14, 20:34
            sprzedadza go ... Niemcom ...

          • mara571 w latach 90-tych byl inny projekt 16.08.14, 21:29
            tzw Spätaussiedler z Kazachstanu osiedlali sie w Kalinigradzkoj Oblasti i otrzymywali pomoc finasowa i fachowa z Niemiec. Bylo pare reportazy na ten temat w Niemczech. Ale chyba nic z tego nie wyszlo i wybrancy pojechali jednak do Niemiec.
            • borrka Nikt nie chcial Kaliningradu. 16.08.14, 21:42
              Mimo, iz Zirinowski "dawal".
              Nie wiemy, czy byly jakies oferty "serio", wiemy, ze rekultywacja tej ruiny przekracza mozliwosci sasiadow i Niemcow.
              Bo jest to obszar, jak po epidemii dzumy, ze paroma odbudowanymi zabytkami w samym Kenigu.
              • mara571 Re: Nikt nie chcial Kaliningradu. 17.08.14, 11:20
                ja wiem, kto by to chcial: holenderscy farmerzy.
                Oni dostaja spore dotacje od rzadu pod warunkiem, ze przeniosa uciazliwa produkcje (np. masowy tucz swin) poza Holandie.
                POdejrzewal jednak, ze oni chcieliby ziemi na wlasnosc, ale to niemozliwe.
                • borrka Nie wiem, czy Holndrzy zdawali sobie sprawe... 17.08.14, 11:38
                  Z poziomu korupcji, zawisci i bandytyzmu w Oblasti
                  Tam bez protektora mafijnego, tzw. kryszy, nie ma co nawet probowac.
                • pijatyka Re: masowy tucz swin 17.08.14, 14:04
                  ...już w obecnych rozmiarach jest gigantycznym problemem ekologicznym


                  youtu.be/bkp7TVq37BY
                  • mara571 Re: masowy tucz swin 17.08.14, 20:32
                    Nie moge obejrzec:
                    Dieses Video ist in Deutschland leider nicht verfügbar, da es Musik von UMG enthalten könnte, über deren Verwendung wir uns mit der GEMA bisher nicht einigen konnten.

                    Ale znam doku niemieckiej ARD o swinskim zaglebiu w rejonie Oldenburga.
                    • pijatyka Re: masowy tucz swin 17.08.14, 21:02
                      W skrócie: film jest o umieraniu Bałtyku, zatrutych ogromnych połaciach pozbawionych życia - i o głównych trucicielach: dziedzinach gospodarki i państwach.

                      Masowy tucz świń zajmuje tu poczesne miejsce; z tym, że o ile w krajach UE jest to jeszcze pod jakąś kontrolą, są naruszenia procedur itp. o tyle w Rosji to już jazda bez trzymanki (co odczuwa już boleśnie sąsiednia Finlandia)
    • brat_ramzesa cos sie tak czepil Kaliningradu milosniku swinek 16.08.14, 21:27
      Jestem tam dosc czesto i jezdze od wielu lat, region zmienia sie na lepsze i ma coraz bardziej zdywersyfikowana gospodarke; czemu tak ciagle lzesz o fatalnym stanie regionu?
    • romrus Jest stara koncepcja - "Lis i winogron":-) 16.08.14, 21:35
      "Pewnego razu lis przemykał polami w jasnym słońcu . Nadsłuchiwał , starał się schwytać w uszy każdy szmer w powietrzu . Był lisem . Człowiek zaś - jego potencjalnym wrogiem !

      - Ukradnę trochę zanim przyjdzie właściciel - postanowił lis.

      Skoczył i kłapnął zębami . Kiść winogron była niestety dla niego za wysoko . Szczękami chwycił tylko powietrze . Warknął ze złością . Był zły ale spróbował ponownie .
      Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał ...

      Wreszcie zmęczony , zrezygnował . Powiedział do siebie :
      - Wcale nie chciałem tych winogron . Są niesmaczne i kwaśne"

      To dotyczy kazdego durnego watku o Kalinigradzie.
      Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał ...:-)
      • johnny-kalesony Re: Jest stara koncepcja - "Lis i winogron":-) 16.08.14, 23:29
        Masz rację, ale ja bym raczej zaakcentował tutaj słowo "zrezygnował".


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • jabbaryt co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 11:07
          w Polsce mamy uprawy przemysłowe. Sadzi sie wysokowydajne odmiany karłowate, które maja nisko koronę. Narażone są więc bardziej na atak pasożytów z gleby. Dlatego trzeba je opryskiwać. Stare odmiany jabłoni sa wysokopienne. Takie sa pewnie poniemieckie sady. Wymagaja one mniej pielegnacji i oprysków. Mają mnijeszą wydajność, trudniej zbierać owoce ale sa bardziej odporne na szkodniki. Z tego nie da się zrobić masowej produkcji ale można zaspokajać własne potrzeby.
          • widz102 Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 11:16
            Tak jest: sowchoźnicy na drzewa! Wysokopienne! Jabłka będą już nawet nie po 15, a po 30 zł kilo. Niech żyje putinomika!
            buhahaha;
          • borrka Tylko, ze z rzeczy poniemieckich ... 17.08.14, 11:20
            Zostalo "niebo gwiazdziste".
            Prawdy moralnej juz za Adolfa nie bylo.

            A powaznie, ja sie nie znam, ale jakie poniemieckie sady moga byc po 70 latach czolowego ustroju!?
            • widz102 Re: Tylko, ze z rzeczy poniemieckich ... 17.08.14, 11:35
              Jabłonie olginowskie, odmiana ruskaja moguczaja, buhahaha!
          • mara571 Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 11:41
            drzewa owocowe po tylu latach praktycznie nie owocuja jabbarycie.
            Za to ich drewo swietnie nadaje sie do wedzenia..
            • widz102 Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 11:49
              Wędzone rosyjskie ziemniaki? Interesujący wkład w europejską gastronomię;).
              • mara571 Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 12:07
                nie ziemniaki, a slonina i boczus..
          • przyjacielameryki Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 11:49
            jabbaryt napisał:

            > w Polsce mamy uprawy przemysłowe. Sadzi sie wysokowydajne odmiany karłowate, kt
            > óre maja nisko koronę. Narażone są więc bardziej na atak pasożytów z gleby. Dla
            > tego trzeba je opryskiwać. Stare odmiany jabłoni sa wysokopienne. Takie sa pewn
            > ie poniemieckie sady. Wymagaja one mniej pielegnacji i oprysków. Mają mnijeszą
            > wydajność, trudniej zbierać owoce ale sa bardziej odporne na szkodniki. Z tego
            > nie da się zrobić masowej produkcji ale można zaspokajać własne potrzeby.

            Dzisiaj już nie ma takiej możliwości żeby utrzymać sad bez stosowania środków ochrony w odpowiednim czasie, nawożenia, stosownej pielęgnacji, i przechowywania nawet rocznego w przechowalniach z odpowiednią temperaturą i wilgotnością pow. To wszystko wymaga gigantycznej pracy, dużego zaangażowania i wiedzy i jest możliwe w gospodarstwach rodzinnych bo tylko w takich można wykreować ten wielki wysiłek i motywację.

            A to lata pracy. Rosjanie zupełnie nie radzą sobie w rolnictwie a sadownictwo to ta część rolnictwa która wymaga bardzo dużej kultury ws wszystkim i czasu.

            • borrka W Rosji nawet uprawa kartofli "napotyka trudnosci" 17.08.14, 12:01
              Jakiekolwiek bardziej zlozone agrotechnologie nie maja szans.
              Ciekawe, skad wezma tulipany na komunistyczny Dzien Kobiet ?
              Dotad kupowali w ... Holandii :))
            • jabbaryt Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 13:40
              Nie miałem na myśli sadów przmysłowych tylko raczej ogórdki przyzagrodowe czy działkowe.
              Ruscy mogą sobie coś takiego rozkręcić. W nich mozna uzupełniać niedobory żywności. U nas na działkach i wiejskich ogródkach nadal rosną tzw stare odmiany drzew owocowych. Są odporniejsze na choroby i nie wymagają takiej ilości chemii.
              Ja sam do swojego ogródka kupiłem sadzonki sadownicze i to chyba nie był dobry pomysł.
              Jedna wisnia rosnaca obok dzikich odmian padła bo przeszły na nia jakieś choróbska.
              A nie będe pryskał osobno gruszki osobno śliwki apotem dodatkowo wisni.
              • widz102 Re: co do tych jabłek to ruscy mają trochę racji 17.08.14, 13:45
                Ogródki działkowe wykarmią Rosję....
                Podoba mi się ten pomysł. W sam raz na 25-milionową Rosję. Pod warunkiem żeKAŻDY rosjanin będzie mieć pięciohektarową działk i nie będzie się zajmować niczym innym.
                Jestem za!
              • borrka Ja mam drzewka sadzone przez poprzedniego... 17.08.14, 13:50
                Wlasciciela.
                Czeresnie sa takie same w smaku, zreszta i tak szpaki nic nie zostawia.
                Ale jablka zupelnie inne - chyba mniej smaczne.

                Tak czy inaczej, Raszka, kraj o wielkich arealach upraw, zaspokaja swoje potrzeby w 60%.
                To nie wymaga komentarza i embargo "przeciw sobie" moze okazac sie skuteczniejsze, niz zachodnie:)))
                Ale mimo wszystko .... oni latami zyli , jak ostatnia nedza - sa przyzwyczajeni do komunalek, kolejek i nahajki.
                O koncu wyjazdow zagranicznych mowi sie ofjaknie.
                Pieredyszka sie skonczyla.
                • borrka "Mowi sie oficjalnie" 17.08.14, 13:53

                • jabbaryt co do samego Kaliningradu 17.08.14, 13:58
                  to nadal jest otwarta granica z Polską. I chyba kaliningradczycy prędzej pojadą na zakupy do Biedronki niz zajma się własnymi ogródkami. Mają pod nosem dobre i tanie jedzenie i nie poczuja bodżca do pracy na roli. Mysle, że embargo Keniga nie dotknie tak jak reszty kraju.
                  A z tego co wiem polskie jabłka wysyłane do Rosji to był najgorszy sort, lepszy asortyment zostawał w kraju lub szedł na rynek unijny.
                  • widz102 Re: co do samego Kaliningradu 17.08.14, 14:05
                    Szły tam idaredu, jedyna odmiana która może bez szkody zamarzać i odmarzać w transporcie o smaku ulubionego przrz rosjan ziemniaka.
                • wojciech.2349 embargo "przeciw sobie" 17.08.14, 14:04
                  jest chyba najefektywniejsze.
                  Może Putin to nowy Illicz?
    • wojciech.2349 Re: Jest nowa koncepcja rozwoju Kaliningradu! 17.08.14, 13:44
      Na Kremlu KGB ma jednak pomysły.
      Dobrze, że kazali w Kaliningradzie uprawiać
      cytrusów.

      Chłopcy z KGB byli chwilowo trzeźwi.
      • wojciech.2349 errata - NIE kazali /bt 17.08.14, 13:45
    • adamusb Re: Jest nowa koncepcja rozwoju Kaliningradu! 17.08.14, 18:11
      Do góry
    • borrka Rozkwit Kaliningradu za Wowana. 18.08.14, 14:16
      www.yaplakal.com/forum2/topic269302.html
      • pijatyka Jak Południowa Osetia. 02.09.14, 18:32

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka