polski_francuz
25.12.15, 11:09
Boze Narodzenie jest pieknym dniem w ktorym chcialoby sie troche pomarzyc o rownosci i o tym, ze sie pieniedze dostaje bez pracy. Tak pewnie kombinowali redatorzy mego ulubionego czasopisma z Hamburga
Jako to bez pracy zapytacie sie? Ano, kazdy dorosly dostaje pewna sume pieniedzy. Ta suma moze byc wg. Szwajcarow 2500 SFr a wg. Finow 800,- € i dostanie kazdy bezwarunkowo. Tzn. bez pracy ale i bez jakis dodatkow socjalnych (za dzieci n.p.). Rencisci i dzieci troche mniej.
Spiegel przeprowadzil rachunki pokazujace, ze model szwajcarski wymagalby okolo 40 % niemieckiego PNB (w orginale Wirtschaftleistung to dla Savuszkinowcow by siem nie czepiali) a model finski ponizej 20%. Z drugiej strony wydatki socjalne Niemiec leza obecnie gdzies miedzy tymi z obu modeli. Czyli ma to pewien sens.
Dlaczego? Ano, by rozdzielac socjalne pomoce potrzebna jest armia urzednikow, ktora bedzie mozna solidnie zredukowac, gdy zapanuje komunistyczna rownosc.
Czy gospodarka stanie jak sie dostanie forse za nic? Ano nie stanie, bo ludzie sie w pracy spelniaja i tylko mniejszosc pozostanie w domu krecac mlynka palcami. Potwierdzaja to statystyki zwyciezcow Totolotka, ktorzy nie przestaja pracowac mimo, ze mogliby.
Ciekaw jestem czy siem wam podoba ta idea komunistycznej rownosci?
PF