Gość: piotrekk
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
14.04.02, 00:32
Piotr Kuliński, Wrocław ( Głos rozsądku piotrekk@o2.pl )
Gdybym był Żydem żyjacym w Izraelu to popierał bym okupacje i nienawidził
Arrafata
(za terroryzm).
Gdybym był Palestyńczykiem to walczył bym (jak się da!) o wolność i nienawidził
Sharona (np. za masakrę w Bejrucie).
Ale nie jestem ani palestyńczykiem ani żydem.
Żydzi są mi bliżsi kulturowo, mentalnie, bliżsi naszej zachodniej cywilizacji.
Obie strony mają swoje racje i nie sposób się w pełni sprawiedliwie po którejś
z nich się opowiedzieć. Jeśli nie wiadomo jak się zachować to należy zachować
się przyzwoicie tz. jednak chronić stronę słabszą czyli palestyńczyków.
Żydzi nie mogą rozstać się z Palestyną, ale w dłuższym okresie czasu, nawet
sprowadzenie dodatkowych setek tysięcy żydów z Rosji nie zmieni, nie przełamie
faktu, że palestyńczycy mają wyższy przyrost nauralny i czas działa na
niekorzyść marzeniu o syjonistycznym tylko żydowskim państwie.
Codzienie wypowiedzi i działenia obu stron przekonuja nas że wspólne życie
żydów i palestyńczyków jest niemożliwe.
Wyjścia są dwa, albo Holocaust palestyńczyków, albo powstanie państwa
Palestyńczyków.
Wygnanie palestyńczyków to żadne rozwiazanie. (przypomne że to właśnie OWP i
Arafat żyjacy na zewnątrz atakami terrorystycznymi na całym świecie wywalczył
Autonomie Palestyny. To dla nas ludzi z zewnatrz było by tragiczne rozwiazanie.
)
Sami żydzi myślący, nawet religijni, ale nie fanatycznie religijni, czy
skrajnie prawicowi to rozumieją i godzą się z powstaniem państwa
Palestyńskiego. Można by okroić palestyne o tereny leżące blisko granicy z
Izraelem i o dużej koncentracji osiedli. Z tych terenów wojsko Sharona mogło by
wysiedlić palestyńczyków, a z terenów takich jak osiedle żydowskie w centrum
Hebronu wysiedlić również siła żydów. (Sharon już to robił na Synaju).
Pozostaje problem wschodniej Jerozolimy świętej dla obu stron.
Rozwiązanie nadające wschodniej jerozolimie statusu miasta pod administracją
ONZ wymaga narzucenia tego rozwiązania Izraelowi.
I tu dochodzimy do największej przeszkody.
O ile z żydów mieszkajacych na co dzień w Izraelu i wiedzących co to terror,
życie w państwie terroryzowanym można przekonać do powstania państwa
palestyńskiego. To żydom mieszkającym tysiące kilometrów od tego piekła łatwo
jest się niegodzić ( ze względów religijnych ) na oddanie Palestyny (ziemi
obiecanej).
Myśle tu o milonach żydów w USA. Wielu stanowi elite tego państwa i ma ogromny
wpływ na decyzje prezydenta USA.
Niestety jeśli jeśli chodzi o sprawe wolnej Palestyny, a już na pewno
Jerozolimy rola USA może się okazać bardziej destruktywna i nieprzejednana niż
samej większości w Izraelu.
Dlatego do nacisków na Izrael musi się włączyć Europa.
Trzeba nałozyć sankcje na Izrael. Na gospodarkę Izraela (40% exportu) i
izolacja (np. rozgrywki sportowe), tak jak z RPA.
Ludzie myślący nowocześnie w Izraelu muszą zrozumieć, że nie może istnieć
nowoczesne, demokratyczne państwo gdzie obowiązuje polityk aapartheidu.
I w twardym uświadomieniu Izraelowi tego faktu nie ma co liczyć na USA.
Wymuszenie powstania Palestyny i wolnego miasta (ONZ) wschodniej Jerozolimu
będzie też przejawem troski o przyszłość Izraela.
Prezydent USA musi zrozumieć, że walka z terroryzmem światowym bez wolnej
Palestyny to tylko wojskowe fajerwerki dla potrzeb telewizji satelitarnej,
pozorna walka.
Piszę to rozumiejac czym jest Ziemia Obiecana dla wszystkich żydów - wyznawców
judaizmu.
Ale świat to w większości nie żydzi. Ziemia obiecana może stać się pośrednim
powodem nawet nuklearnego terroryzmu, a już na pewno zimnej wojny z setkami
milionów muzumanów zamieszkujacych kraje sąsiadujace z Europą, a w naszym
interesie jest cywilizacyjny rozwój tych krajów.
Przypomne że bez rozwiazania problemu Palestyny. Dziś nie możliwa jest
interwencja w Iraku (sprzeciw wszystkich arabów). Niezależnie co obiecuje Bush
swoim wyborcom, przyzwyczajonym, że bezpieczeństwo załatwiają samoloty F16
Jestem wirzący i wierze, że żydzi sa narodem wybranym. Ale nie chciałbym, aby
objawiło się to pośrednim wywołaniem końca świata. ( światow wojna
terrorystyczna)
Jako europejczyk i dla przysz łości, apeluje o izolację Izraela. Szczególnie
gospodarcza powinna skłonić żydów do kompromisu.
Oczekuje od UE zapowiedzi sankcji dziś, w poniedziałek. To wszystko i tyle żeby
mieć czyste sumienie, że zrobiło się wszystko co możliwe.
Do tak długiego wywodu sporowokował mnie red. Mroziewicz z 7 dni świat.
Jego wcześnijsza propozycja zrzycenia bomby atomowej na Afganistan i ostatnia
prozycja czystek etnicznych w Palestnie. Można powiedzieć w imie żydowskiej
przestrzeni życiowej na wschodzie, ostateczne rozwiazanie kwesti palestyńskiej
( Hitler / Mroziewicz).
Red. Mroziewicz był moim ulubionym redaktorem, ale ostanio głębia wywodów w 7
dni świat zamieniał radę mędrców w radę starców).
Licze na polemikę i emaile.
Piotr Kuliński, Wrocław ( Głos rozsądku piotrekk@o2.pl )