Dodaj do ulubionych

Wyspa węży

30.03.18, 00:59
Jako dziecina wyssałem wiele jadu z rozmów kolegów pułkowych mojego Dziadka - zakładali, że nie rozumiem, ale już jako pacholę bylem wybitny.
Jad wobec ludowej ojczyzny lał się strumieniami z ich rozmów, a ja słuchałem siedząc z kuzynka Basią pod brydżowym stołem.

Deja vu przy lekturze "Wyspy wężów" Małgorzaty Szejnert - jakże trafnie uchwycona mentalność środowiska sanacyjnych oficerow!
I to w wyniku drobiazgowej pracy reporterskiej.
Przeczytałem może 2/3, ale już mogę szczerze polecić.
Obserwuj wątek
    • borrka Skonczyłem czytać 30.03.18, 09:46
      Ksiazka o "obozie" dla sanacyjnych prominentów na szkockiej wyspie Bute, silą rzeczy dotyka problemu podstawowego dla ludzi formacji miedzywojennej:
      odpowiedzialności za Wrzesien 39.
      Poniewaz pamietam to w wersji "zaslyszane pod stołem", szacunek dla Autorki - żadnego ferowania wyroków, nawet unikanie refleksji, a jedynie neutralny obraz wydarzen i to głównie w pamieci ... Szkotów.

      PS. Obóz byl luksusowym miejscem bezczynności, co dla żolnierza i czlowieka honoru bylo istotnie upokarzające. Jak upokarzające, świadczy samobojstwo Wieniawy w NYC.
    • wojciech.2349 Re: Wyspa węży 30.03.18, 17:30
      Tak ad vocem.
      Wiedziałeś o tym?

      dorzeczy.pl/kraj/60188/Jak-Churchill-zdradzil-Polske.html

      Tak dokładniej chodzi mi nie o Churchilla, ale o Studnickiego.
      • borrka Studnicki byl mi znany, jako kolaborant 30.03.18, 19:15
        Tak jednoznacznie przedstawiala go propaganda epoki Czterech pancernych, ale i moja "reakcyjna" Rodzina.
        To nie byly czasy koncepcji współpracy z Niemcami.
        Zresztą, nie uwazam jego pomysłów za realne w okresie ww2.
        Mialo miejsce (ponownie, po upadku trzech zaborców w 1918) zjawisko antyentropijne:
        po obu stronach bidnej Rzplitej powstaly, niemal równoczesnie, najbardziej bandyckie reżimy ever.

        PS. Moje danie n/t Anglii jako sojusznika, zawsze bylo zle.
        Wyodrebniam Szkotów - są inni, ale i oni, co ładnie opisala pani Szejnert, ulegli fascynacją Matuszką CCCP.
        • borrka Re: Studnicki byl mi znany, jako kolaborant 30.03.18, 19:16
          "moje zdanie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka