polski_francuz
23.09.18, 08:57
Przedwczoraj forumowy kolega stworzyl watek o Tuski i o brexicie. Zapomnial o satyrycznej poezji pana Donalda, ktory zazartowal o rodzynkach i o ciescie, czy raczej, z angielska, o "cherry picking".
Cala historia odnosi sie do negocjacji, ktore prowadzila pani May, premierka UK, w Salzburgu. W ktorych chciala wlasnie rodzynek, ktorymi sa przywileje bezclowego wspolnego rynku, bez europejskiego ciasta, ktorym jest na ten przyklad prawo Europejczykow do osiedlania tam gdzie chca na europejskim terytorium.
I pan Tusk zazartowal sobie przy wpisie na Instagrami wlasnie o rodzynkach i ciescie, co oburzylo ministra SZ UK Hunta, ktory uznal ze brytyjski Narod zostal obrazony.
Nie obejdzie sie bez komentarzy. Rzad pani May ma ciezki, by nie powiedziec, niemozliwy orzech do zgryzienia. By dac satysfakcje ich nacjonalistom, ktorzy glosowali na wyjsciem z EU, staraja sie prowadzic negocjacje z EU. Wlaczac o zachowanie takich praw, ktore UK mialo poprzednio, jak np. otwarta granica miedzy brytyjska Irlandia Polnocna i europejska Irlandia. I Europa negocjuje mowiac, ze jak sie wychodzi to sie wychodzi i czesc.
UK stoi przed powaznymi problemami ekonomicznymi. Postawili juz dawno i umiejetnie na uslugi, w tym uslugi bankowe z londynskiego City. A banki obsluguja klientow europejskich. I klienci nie widza powodu by pozostac w pozaeuropejskich bankach. I banki powoli ruszaja na kontynent europejski. Ekonomia UK bedzie musiala szybko szukac innego sposobu by znalezc droge do wzrostu.
Inteligencja Tuska polega tez na tym, by pokazac polskim nacjonalistom, dla ktorych kazda okazja jest dobra by go zaatakowac, do czego prowadzic moglby polexit i pelna wladza dla szefuncia.
Prowadzi do niczego.
PF