borrka
07.11.19, 00:23
Właśnie sobie uświadomiłem, że to z dziecinstwa w PRL mi zostało:
nie wiedziałem do dziś, do 24.00, kto to Alain Quotermain, a świetnie znam Konika Garbuska, Timura i jego niemal całą drużynę, tudzież Ilię Muromca i Aloszę Popowicza.
Tylko zbieg okoliczności i nauczyciel angielskiego sprawił, iż kojarzę Ripa van Winkle, ale Klaus Störtebeker, czy stryj Rabarbar, to normalka.
Wraz z nasilającą się demencją, z tego świata anglosaskiego pozostanie mi tylko Donald Duck!