Dodaj do ulubionych

Ktoś oxujał?

04.03.22, 15:04
Piękna, tradycyjna nazwa "pierogi ruskie" ma być zmieniona na "ukraińskie".
A Puszkina przemianujemy na Puszkinienko.
Żeby kojarzył sie z Ukrainą.
Jest to jeszcze głupsze, niż samochód "od Toyota".

Głąby: ruskie znaczy po staropolsku właśnie ukraińskie.
Obserwuj wątek
    • borrrka "Warenyki" jeśli już 04.03.22, 15:06

      • polski_francuz Proponuje 04.03.22, 15:41
        borrrka napisał:

        pierogi Chodkiewicza. Dadza sie sprzedac tez Rosjanom:)

        PF
        • borrrka Żarty żartami 04.03.22, 16:03
          Absolwentom barów mlecznych w okolicach Politechniki drogą jest nazwa "ruskie pierogi".
          Więc po moim trupie.

          W Rosji są pielmieni.
          Takie kule z mięsem, na Syberii wielkie, w Europie wielkości pyz.
          Na Ukrainie - warenyki.
          Farsz od Sasa do Lasa.

          Produktem polonizacji kuchni ukraińskiej są ruskie.
          I tak zostanie, choćbym po domach miał chodzić i tłumaczyć.
          • polski_francuz Re: Żarty żartami 04.03.22, 16:39
            borrrka napisał:

            " Absolwentom barów mlecznych w okolicach Politechniki drogą jest nazwa "ruskie pierogi". Więc po moim trupie.

            Po glebszej refleksji popieram. Tez jadalem dziesiatki/setki razy ruskie pierogi w barze na sasiadujacej na nasza Politechnika ulicy Curie-Sklodowskiej:)

            PF
            • j-k stary żart z czasow Juvenaliow krakowskich: 04.03.22, 17:15
              lata 70.te:
              .
              w tym wtedy niektorzy chadzali :)
              .
              menu365.files.wordpress.com/2013/10/koszulka.jpg
          • europitek Re: Żarty żartami 04.03.22, 18:24
            borrrka napisał:
            > Produktem polonizacji kuchni ukraińskiej są ruskie.
            > I tak zostanie, choćbym po domach miał chodzić i tłumaczyć.

            To uboczny skutek poprawności politycznej i z nią walcz.
            • borrrka Mam dużo kontaktów z Ukraińcami 04.03.22, 19:55
              "Ruskie pierogi" nie budzą w nich emocji.
              Budzi "na Ukrainie".
              • europitek Re: Mam dużo kontaktów z Ukraińcami 05.03.22, 05:43
                borrrka napisał:
                > Budzi "na Ukrainie".

                To mają problem ze sobą. Będą musieli jakoś z tym żyć. Może teraz im trochę przejdzie jak więcej pomieszka w Polsce i lepiej poznają nasz język.
              • europitek Re: Mam dużo kontaktów z Ukraińcami 06.03.22, 13:19
                borrrka napisał:
                > Budzi "na Ukrainie".

                Jeszcze słówko o tym "na/w". Ukraina jako dawna kraina geograficzna nie pokrywa się terytorialnie z dzisiejszym państwem o tej nazwie. Półwysep Krymski nigdy nie był i nie jest częścią krainy geograficznej o nazwie Ukraina, a przecież jest częścią Ukrainy jako współczesnego nam państwa. Ale nie tylko Krym. bowiem na północy Ukrainy-państwa jest obszar o nazwie Polesie - występuje w oficjalnych komunikatach władz ukraińskich. Następna to Huculszczyzna.
                Stąd jeszcze bardziej jestem za podwójnym nazewnictwem w zależności od tego czy mamy na myśli Ukrainę-państwo (wtedy "w") czy Ukrainę-region *wtedy "na").

                • borrrka Z tych samych względów 06.03.22, 13:36
                  Będziemy mówić na Polsce, czyż nie?

                  Nawiasem mówiąc, kiedyś tzw. Spaetausiedlerzy tak mówili:

                  Wziąć darling i na Polska!

                  Darling to w ausiedlerskim slangu bezprocentowa pożyczka na zagospodarowanie, "Darlehn" :)
                  Zajumać kasę i do Polski:)
                  • europitek Re: Z tych samych względów 07.03.22, 13:32
                    borrrka napisał:
                    > Będziemy mówić na Polsce, czyż nie?

                    Nie, bo "Polska" to nie kraina geograficzna tylko potoczna nazwa państwa.

    • j-k Juz Sztaudynger byl o tym pisal :) 04.03.22, 15:25
      "z leku przed rusycyzmem wielu naszych braci - nie mowi: - kot sie czai...

      - lecz: - kot sie herbaci " :)
      • tuttifrutti1234 Re: Juz Sztaudynger byl o tym pisal :) 04.03.22, 20:13
        p-f nie lęka się rusycyzmów, wali równo aż uszy puchną:

        Tez jadalem dziesiatki/setki razy ruskie pierogi w barze na sasiadujacej na nasza Politechnika ulicy Curie-Sklodowskiej:)
    • silthor Re: Ktoś oxujał? 04.03.22, 21:49
      Tym bardziej, że to są ruskie, a nie rosyjskie. Ruś, Rusini - to m.in. dawna Ukraina i Ukraińcy :)
    • de_oakville Re: Ktoś oxujał? 05.03.22, 02:19
      borrrka napisał:

      > Głąby: ruskie znaczy po staropolsku właśnie ukraińskie.

      W polskim serialu "Siedlisko", ktory niedawno ogladalem byla ciekawa rozmowa na ten temat. Glowny bohater serialu powiedzial, ze "ruskie pierogo" pochodza z Rusi czerwonej, przy czym "czerwona" nie ma nic wspolnego z koumunizmem. To historyczna nazwa regionu wokol Lwowa.
    • bmc3i Re: Ktoś oxujał? 05.03.22, 05:46
      borrrka napisał:

      > Piękna, tradycyjna nazwa "pierogi ruskie" ma być zmieniona na "ukraińskie".
      > A Puszkina przemianujemy na Puszkinienko.
      > Żeby kojarzył sie z Ukrainą.
      > Jest to jeszcze głupsze, niż samochód "od Toyota".
      >
      > Głąby: ruskie znaczy po staropolsku właśnie ukraińskie.
      >
      >


      W stanach kiedyś chcieli rezygnować z french frites, choć są pochodzą z Belgii.
      • polski_francuz Re: Ktoś oxujał? 05.03.22, 08:34
        bmc3i napisał:


        " W stanach kiedyś chcieli rezygnować z french frites, choć są pochodzą z Belgii."

        Pewnie z Walonii. To tez Francja, tyle z akcentem:)

        PF
      • de_oakville "franskbrød" w Danii 07.03.22, 11:41
        W Danii bialy chleb nazywa sie "franskbrød" - chleb francuski. Takie dlugie biale bulki (bagietki) pochodza podobno z czasow napoleonskich - doskonale miescily sie w kieszeniach spodni zolnierzy napoleonskich, stanowiac ich zapas pozywienia. Natomiast slodkie bulki, ktore w krajach anglo-saskich nazywaja sie "danish", w Danii, rzecz jasna, nazywaja sie inaczej. Zreszta ten rodzaj ciast oryginalnie pochodzi nie z Danii tylko z Austrii. Frytki nazywaja w Angli "chips", a za oceanem "french fries". Jedynie ryba z frytkami zachowala jeszcze (przynajmniej w Kanadzie) nazwe "fish and chips" (in Englisch style).
        • stavros2002 Re: "franskbrød" w Danii 07.03.22, 12:47
          Nie łykaj każdej bzdury.
          • europitek Re: "franskbrød" w Danii 07.03.22, 13:34
            No właśnie, gdzie te kieszenie metrowej głębokości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka