Dodaj do ulubionych

Derusyfikacja

21.11.22, 12:25
Dla wielu Polaków stanowi to problem.
I nie mam na myśli antyukraińskich śmieci z forum - głowę dam, że nie czytują Bułhakowa:)
Ale chodzi o porządnych ludzi, oburzonych agresją, nieraz wiele robiących dla Ukrainy, lecz ... od lat zafascynowanych Bułhakowem, Czechowem, Dostojewskim...
Czy, po prostu, lubiących język rosyjski.
To interesujący wywiad i przyznam, że sam jestem ciekaw, jaki będzie los muzeum autora Mistrza i Malgorzaty w Kijowie.
Jaki będzie los języka rosyjskiego jest już raczej jasne.
To język wroga i zostanie wyeliminowany.
Dla mnie osobiście niedogodność, bo muszę nauczyć się ukraińskiego.
Uczę się od paru lat, ale daleko mi do znajomości rosyjskiego.
PS. Filmik ciekawy, ale jeśli nie macie czasu, o Bułhakowie minuta 23 z kawałkiem.


Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Derusyfikacja 21.11.22, 12:33
      alez masz zmartwienia.
    • szczypawka.jadowita Re: Derusyfikacja 21.11.22, 13:40
      To pierwszy język chyba wciąż większości społeczeństwa. W samej Ukrainie zrezygnowano z penalizacji i dyskryminacji tej części społeczeństwa, to się daje pogodzić z lojalnością wobec państwa.
      Irlandczycy po jakiemu mówią? Po elfowemu?
      • boomerang Re: Derusyfikacja 21.11.22, 22:13
        Irlandczyk Samuel Beckett, noblista, pisał po francusku.
        • stefan4 Re: Derusyfikacja 22.11.22, 08:53
          boomerang:
          > Irlandczyk Samuel Beckett, noblista, pisał po francusku.

          A Polak Józef Teodor Konrad Korzeniowski pisał po angielsku. Ale co z tego wynika? Czy te dwa izolowane przypadki świadczą o tym, że Irlandczycy na codzień posługują się francuskim a Polacy angielskim?

          W Irlandii panuje język angielski i irlandzka tożsamość narodowa. W Ukrainie panują dwa języki, ukraiński i rosyjski i ukraińska tożsamość narodowa.

          A Beckett pisał i po francusku i po angielsku i był ponad tożsamości narodowe.

          - Stefan
          • szczypawka.jadowita Re: Derusyfikacja 22.11.22, 09:23
            Ano. Tak się składa.
          • boomerang Re: Derusyfikacja 22.11.22, 23:11
            Korzeniowski to zły przykład.
    • polski_francuz Co dalej? 21.11.22, 19:19
      borrrka napisał:

      " Dla wielu Polaków stanowi to problem. I nie mam na myśli antyukraińskich śmieci z forum - głowę dam, że nie czytują Bułhakowa:)"


      Najwiecej smieci na forum to jest chyba z Niemiec. Ale zostawmy smieci sprzataczom.

      Mialem kolezanki, kolegow i wspolpracownikow z rosji. Przestalem o nich slyszec i oni przestali sie udzielac. Pewnie nielatwo dzwigac bagaz i ciezar panstwa scierw i mordercow masowych. Skad to sie bierze? Ano, niestety z systemu politycznego. Trudno szanowac obecnych wladcow w Polsce czy we Francji. Ale pozostana u wladzy ile moge a nie dluzej. I przyjdzie nastepny czy nastepna. Na kilka lat.

      rosyjskie scierwo pozostalo u wladzy ponad 20 lat. I po takim czasie pelnej wladzy kazdemu troche odbije a nie tylko temu dupkowi. I jak przyjdzie nastepny to znow trza bedzie odczekac dziesieciolecia bo zobaczyc nastepnego idiote w akcji.

      No a zmiana polityczna, jesli przyjdzie? Ano probowal juz Jelcyn w latach 90-tych i jak sie ich system rozpada to swiat stanie sie znow nieprzewidywalny.

      Zacznijmy zatem od Ukrainy bo ta wojna jest poczatkem konca rosji. I pozostaje pytanie z tytulu wpisu.

      PF
      • szczypawka.jadowita Re: Co dalej? 21.11.22, 19:43
        Nie, Jelcyn nie aż tak bardzo próbował. Nie aż tak.
        Najpierw w 1993 rozstrzelał wrogi mu, ale legalny parlament. Później w 1995 sfałszował wybory, a następne i przekazanie władzy zorganizował tak, żeby nie ponieść odpowiedzialności za wlasne przestępstwa.
        I fakt, Putin chyba następnego dnia po zaprzysiężeniu (albo tego samego dnia, nie pamiętam) podpisał dekret gwarantujący bezkarność Jelcynowi z rodziną.
        • boomerang Re: Co dalej? 21.11.22, 22:12
          Jelcyn to najlepsze co się mogło światu przytrafić - doprowadził Rosję do bankructwa. Niestety chytry świat nie pogodził się z utratą pożyczonego kapitału i potroił cenę ropy żeby Putin mógł jednak oddać te długi, okradając oligarchów Jelcyna.
        • boomerang Re: Co dalej? 21.11.22, 22:49
          Za pierwszych 2 kadencji Putina cena ropy skoczyła z 20 do 140 US$ za baryłkę, a więc 7x. Przez cały ten czas kiedy Putin oddawał długi Jelcyna, Rosja była kochana, a potem jak już oddał, Obama zrobił reset w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, z czym zsynchronizowała się znakomicie śmierć polskiej delegacji państwowej w samolocie pod Smoleńskiem.
          • bmc3i Re: Co dalej? 22.11.22, 02:06
            boomerang napisał:

            > Za pierwszych 2 kadencji Putina cena ropy skoczyła z 20 do 140 US$ za baryłkę,
            > a więc 7x. Przez cały ten czas kiedy Putin oddawał długi Jelcyna, Rosja była ko
            > chana, a potem jak już oddał, Obama zrobił reset w stosunkach amerykańsko-rosyj
            > skich, z czym zsynchronizowała się znakomicie śmierć polskiej delegacji państwo
            > wej w samolocie pod Smoleńskiem.


            Rozjechało Ci sie wszystko jedynie o 2 lata.
          • szczypawka.jadowita Re: Co dalej? 22.11.22, 09:27
            Mówisz, że jeden Kaczyński zachlał się przed wylotem (cucili go, stąd spóźnienie) a drugi kazał mu lądować w warunkach ekstremalnych po to, żeby wszystko pasowało do sPISku?
            • boomerang Re: Co dalej? 22.11.22, 23:13
              Mówię co innego.
      • boomerang Re: Co dalej? 21.11.22, 22:00
        Rosji by nie było, gdyby Niemcy jej nie umacniali od wieków.
      • borrrka Ocena 22.11.22, 15:46
        Literatura stanowi jedyną wartość "ruskiego miru".
        Reszta jest wtórna, albo przywłaszczona.
        Albo przereklamowana.
        Ale tych paru - parunastu pisarzy na bazie patologii życia rosyjskiego stworzyło wybitne kawałki.
        I przyjdzie zrezygnować.
        I czytać Naszą Szkapę chyba.
        • stefan4 Dlaczego rezygnować? 22.11.22, 18:14
          borrrka:
          > Ale tych paru - parunastu pisarzy na bazie patologii życia rosyjskiego stworzyło
          > wybitne kawałki.
          > I przyjdzie zrezygnować.
          > I czytać Naszą Szkapę chyba.

          To ja jednak wolę te wybitne kawałki...

          Kiedy dzieje się wielka narodowa trauma, to pisarze milczą, jakby zaskoczeni... Trwa kilka lat, zanim zaczynają ją omawiać i analizować. Np. ,,Na Zachodzie bez zmian'' Remarque'a — 11 lat po zakończeniu I wojny światowej; a ,,Wojna i pokój'' Tołstoja — 50 lat po wojnie napoleońsko-aleksandrowskiej. Za kilka lat zacznie się być może pojawiać literatura o dramatach tej  wojny, zarówno po stronie ukraińskiej jak rosyjskiej.

          Na razie Rosjanie, również ci piszący i myślący, kręcą się w zaklętym kręgu wojny, z którą jest im niewygodnie, i patriotyzmu, któremu są poddani, chociaż parzy im palce. Daje się już znaleźć kawałki antywojenne, ale z trudem, pochodzące od nieznanych amatorów i niezbyt wysokich lotów artystycznych. Zob. np.
              Что ж вы творите, братья славяне?
              Роzzия

          - Stefan
          • szczypawka.jadowita Re: Dlaczego rezygnować? 22.11.22, 20:58
            Nie kilka lat, chyba że wyjątkowo. Na ogół pokolenie, w naszym szybko żyjącym świecie. Czas Apokalipsy to też kilka lat po wyjściu z Wietnamu, ale dwie dekady po rozpoczęciu wojny. A to jeszcze współczesna recepcja Jądra ciemności, i tu interwał czasowy jeszcze większy.
            Stąd do wieczności powstało szybciej. Ale to raczej obrazki, bez szerokich odniesień, perspektywy. W chińskim malarstwie chan (przejętym przez Japonię) popularne są dwie metody przedstawiania rzeczywistości. Z bliska, na wyciągnięcie ręki oraz szerokie ("epickie") przestrzenie, obejmujące "wszystko". [img]https://www.comuseum.com/wp-content/uploads/2015/08/zhao-wuji_20.8.84.jpg[/img]Mamy stan zmieszany: Cienka czerwona linia to ta drugie spojrzenie, Stąd do wieczności, wydaje się, pierwsze.
            • szczypawka.jadowita Re: Dlaczego rezygnować? 22.11.22, 21:06

          • boomerang Re: Dlaczego rezygnować? 22.11.22, 22:44
            Zapomniałeś wymienić nazwisko Borysa Polewoja.
            Literatura rosyjska jest wielce przereklamowana (przez Niemców i Francuzów?), ale w Australii mało ceniona, poza może Lwem Tołstojem, ale ten jak wiemy Rosjaninem po mieczu na pewno nie był - haplogrupa I1. Dostojewski tu się nie przebił ze swoimi biesami.
            • borrrka Niemcy, Francuzi nie rozumieją ruskiej literatury 23.11.22, 09:57
              Anglosasi też nie.
              Ich opinie są, rzekłbym, "grzecznościowe".
              Poprawne politycznie.
              Ale to dobra literatura i dlatego problem "odrzucenia" ruskiej kultury realnie istnieje.
            • szczypawka.jadowita Re: Dlaczego rezygnować? 24.11.22, 12:05
              Jest współczesna literatura wszelkich gatunków i refleksja na rewelacyjnym poziomie (na poziomie śmieciowym oczywiście też). Wpisem wyżej potwierdzasz tylko własną ignorancję.
        • szczypawka.jadowita Re: Ocena 22.11.22, 19:16
          ojojoj!
          Ja tam się na tym nie znam i wypowiadać mogę się z pozycji słuchacza amatora, co innego kolega. Razem kiedyś zrobiliśmy spis ulubionych kompozytorów (za wyjątkiem jazzu). Okazało się, że co najmniej 2/5 listy zajęli kompozytorzy pochodzenia rosyjskiego, z rosyjskim rodowodem czy wyrośli w kręgu kultury rosyjskiej.
          • szczypawka.jadowita Re: Ocena 22.11.22, 19:18
            Dodam jeszcze, matematyka. Przypomnę mądrość obiegową: matematyka, muzyka i poezja to jedno.
            • boomerang Re: Ocena 22.11.22, 22:45
              Poezji bym do matematyki nie mieszał, a muzykę tak, ale tylko dodekafoniczną.
              • szczypawka.jadowita Re: Ocena 23.11.22, 01:04
                Powtórzę. To prawda tak powszechnie uznana, że stała się obiegowa.
                Poza argumentami, których w tej chwili nie wymienię, podam drobną ilustrację zależności:
                wiele prac matematycznych jako motto brało wiersz lub fragment wiersza.
              • horpyna4 Re: Ocena 23.11.22, 15:49
                Nie tylko dodekafoniczną. Josef Strauss (jeden z synów Johanna) był inżynierem i kompozytorem; twierdził, że muzyka jest bliska matematyce. I była to raczej muzyka romantyczna.
                • prze.nick Re: Ocena 23.11.22, 16:03
                  wystarczy tylko porównać symbol całki i klucz wiolinowy żeby zobaczyć podobieństwo
                  • stefan4 Re: Ocena 23.11.22, 17:13
                    prze.nick:
                    > wystarczy tylko porównać symbol całki i klucz wiolinowy żeby zobaczyć
                    > podobieństwo

                    Czy masz na myśli coś takiego?

                    - Stefan
                    • stefan4 Re: Ocena 23.11.22, 17:21
                      stefan4:
                      > Czy masz na myśli coś takiego?

                      Zapomniałem o ważnym elemencie. To powinno być tak:

                      - Stefan
                      • polski_francuz Dwojka 24.11.22, 08:31
                        stefan4 napisał:


                        " Zapomniałem o ważnym elemencie. To powinno być tak..."

                        Czym sie rozni nuta przy "b" i "a" od dwojki z mianownika, a?

                        Aaa, po zastanowieniu, juz wiem. Jest taka sama jak muzyka i matma:)

                        Pozdro

                        PF
              • szczypawka.jadowita Re: Ocena 23.11.22, 18:23
                Greg Bear napisał książkę "Koncert nieskończoności". Dość trudno ją sklasyfikować, ni to fantasy, ni to nie wiadomo co. W świecie naszym i świecie Sidhów do którego przedostaje się dorastający bohater, kluczową silę twórczą i sprawczą mają muzyka i poezja. Poza tym jest w niej (książce) mnóstwo psychologii, zjawisk psychicznych, które w innym świecie mają możliwość materializacji (rzutowanie i nie tylko).
                To nie jest książka o dorastaniu. Postać dziewczyny, która oddała bohaterowi życie, jest dojrzała, jej akt woli nie podlega relatywizacji.
                O matematyce tam ani słowa, ale autor jest algebraikiem.
                Polecam tę książkę.
          • borrrka Chopin również wyrósł "w kręgu"? 22.11.22, 19:44
            To, w świetle dzisiejszych wydarzeń, mało precyzyjne określenie (np. Czajkowski był ukraińskiego pochodzenia).
            Ale akurat o muzykę nie kłócę się.
            Inne gatunki sztuki, czy nauka, technika są wtórne, bądź "przejęte" z hitlerowskich centrów badawczych, vide technologia kosmiczna von Brauna.
            • borrrka (Helmut Gröttrup} 22.11.22, 19:54

        • privus Re: Ocena 24.11.22, 00:50
          borrrka napisał:

          > Literatura stanowi jedyną wartość "ruskiego miru".
          > Reszta jest wtórna, albo przywłaszczona.
          > Albo przereklamowana.

          Albo trofiejna.
        • szczypawka.jadowita Re: Ocena 24.11.22, 12:23
          A to?

          Ты это и есть ночь
          в свете спокойных звёзд,
          блеске волн,
          Ты - море.

          Впадаю в тебя,
          как река,
          теряет себя,
          никнет в тебе,
          не знает уже,
          сколько дождей было, поворотов,
          сколько солнца...

          В раскате прибоя
          весь ответ
          на то,
          что несёт река.
    • szczypawka.jadowita Re: Derusyfikacja 21.11.22, 21:04
      Postawię się w roli adwokata diabła i powiem: język wroga to co innego niż sam wróg.
      Przykładem angielski. W USA, Irlandii. Tam też walczyli o wolność.
      • borrrka To Ich bombardują, więc Ich decyzja 21.11.22, 22:50
        Osobiście mam wątpliwości, ale nigdy nie byłem w takiej sytuacji.
        • szczypawka.jadowita Re: To Ich bombardują, więc Ich decyzja 22.11.22, 09:33
          Postawię sprawę inaczej:
          To mój język. Czy dlatego że posługuje się nim wróg, mam się go pozbawiać?

          Tak myślą Amerykanie, Irlandczycy. W Indiach angielski to chyba wciąż język państwowy, a jaka była "wspólna" historia...
          • stefan4 Re: To Ich bombardują, więc Ich decyzja 22.11.22, 10:02
            szczypawka.jadowita:
            > W Indiach angielski to chyba wciąż język państwowy, a jaka była "wspólna" historia...

            Kiedyś byłem mimowolnym świadkiem rozmowy dwóch Hindusów. Potem zapytałem tego jednego z nich, którego znałem osobiście, dlaczego rozmawiali po angielsku. Na to on się roześmiał i powiedział, że to jest jedyny język, w którym obaj mogą się porozumiewać. Potem zrobił mi krótki wykład na temat różnorodności języków w Indiach; i że językiem ogólnoindyjskim może być tylko angielski.

            A sam facet oprócz angielskiego znał jeszcze francuski i niemiecki (co sprawdziłem) i twierdził, że jeszcze 3 języki hinduskie (czego już nie sprawdziłem).

            - Stefan
            • de_oakville Re: To Ich bombardują, więc Ich decyzja 22.11.22, 13:03
              stefan4 napisał:

              > Na to on się roześmiał i powiedział, że to jest jedyny język, w którym obaj mogą
              > się porozumiewać. Potem zrobił mi krótki wykład na temat różnorodności językó
              > w w Indiach; i że językiem ogólnoindyjskim może być tylko angielski.

              W Chinach natomiast jest rowniez wiele jezykow ("kraj jak kontynent"), ale wspolne pismo. I to pismo podobno wlasnie trzymalo ten zroznicowany regionalnie kraj od wiekow. Dwoje ludzi z roznych regionow moze sie nie rozumiec, ale moga przeczytac ze zrozumieniem te sama gazete patrzac na owe "hieroglify". Natomiast cudzoziemiec uczacy sie jezyka Mandarin, na poczatku w pisowni "pinyin", moze byc ewentualnie zrozumiany w mowie przez mieszkanca "panstwa srodka", ale byc zupelnym "analfabeta" patrzac na napisy, ktore go otaczaja. Na szczescie w Pekinie, na stacjach metra, napisy sa rowniez i po angielsku, tylko ze mniejszymi literami. Odwrotnie jak w Singapurze, gdzie obok wielkich napisow angielskich sa mniejcze - chinskie (tak przynajmniej bylo jeszcze w roku 2000).
              • boomerang Re: To Ich bombardują, więc Ich decyzja 22.11.22, 23:22
                Mnie rzuca się w oczy bardziej to że zwyżki na chińskiej giełdzie akcji oznaczone są kolorem czerwonym, a spadki kolorem zielonym, czyli dokładnie odwrotnie niż na giełdzie amerykańskiej i wszystkich innych. Mentalność chińska jest stworzona do komunizmu i to Chiny nas pogrzebią, a nie Rosja, jak wrzeszczał Chruszczow.
    • privus Re: Derusyfikacja 23.11.22, 18:31
      Derusyfikacja stanowi problem dla wielu regionów Rosji chyba tylko poza samą Moskwą.
    • borrrka Głowa Puszkina 24.11.22, 11:19
      Chciałem uzupełnić.
      Dla nas, to jednak tylko drobna kontrowersja.
      Dla Ukraińców pamiętających czasy sowka, to (podświadomie) świętokradztwo, takie potraktowanie "starszego brata" Tarasa Grgoriewicza.
      Oni dziś nienawidzą ruskich najeźdźców.
      Ale z tyłu głowy pozostają nauki sowieckiej szkoły i mas-kultury.,

      Przedwczoraj geniusz języka rosyjskiego, dziś połamany korpus pomnika.
      • borrrka PS. Czytałem esej intelektualisty z Charkowa 24.11.22, 11:26
        On właśnie rozważał problem traktowania tych rosyjskich "naleciałości" kulturowych i nie miał łatwo.
      • szczypawka.jadowita Re: Głowa Puszkina 24.11.22, 12:32
        Przyznaję, może własną ignorancję, Puszkin to dla mnie opowiadacz historii, bardziej producent rymów, w mniejszym stopniu poeta.
      • edico Najwybitniejsi Ukraińcy obywatele wszech czasów. 24.11.22, 21:05
        W najnowszym badaniu grupy socjologicznej "Rating":
        - zdecydowanie wygrał poeta Taras Szewczenko (63,9 proc. ankietowanych),
        - drugim w zestawieniu okazał się prezydent Wołodymyr Zełenski(29,8 proc. głosów),
        - trzecie miejsce zajęła poetka Łesia Ukrainka (19,6 proc.),
        - czwarte hetman zaporoski Bohdan Chmielnicki (17,3 proc.).
        - kolejne miejsce zajął Stepan Bandera (12,8 proc.).

        Roman Szuchewycz, odpowiedzialny za śmierć Polaków w czasie rzezi wołyńskiej, otrzymał 1,7 proc. głosów. Respondenci wskazali łącznie 148 nazwisk, z czego około 8 proc. respondentów nie potrafiło wymienić ani jednego wybitnego Ukraińca.
        www.rp.pl/spoleczenstwo/art37238991-ukraincy-wybrali-najwybitniejszych-obywateli-wszech-czasow-taras-szewczenko-przed-zelenskim-bandera-piaty
        • boomerang Re: Najwybitniejsi Ukraińcy obywatele wszech czas 24.11.22, 21:38
          Przyjaciele Polaków na czele jednak właśnie, pomijając fakt że socjologowie nie umieją policzyć procentów innych niż te w butelce siwuchy.
    • pijatyka Re: To język wroga i zostanie wyeliminowany 16.01.23, 14:35

      Bez sensu to zacietrzewienie; a samego języka rosyjskiego z posowieckiej strefy kulturowej łatwo i szybko wyeliminować się nie da (muszą wymrzeć całe pokolenia - młodzi już chyba łatwiej dogaduja się po angielsku)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka