Dodaj do ulubionych

Trzecia kultura dzieci emigrantów?

22.10.23, 11:55
Artykulik recenzujący książkę powierzchowny, a samej książki nie czytałem, bo preferuję języki wschodnioeuropejskie.
Nie ukrywam, że w trakcie swej stosunkowo przecież krótkiej, emigracji osiągnąłem dwupokoleniowy sukces wychowawczy.
No, w swoim pojęciu.
Dlatego mogę być dość arogancki w dyskusji, ale to z dobrego serca:)

Jak oceniacie efekty swych poczynań?
No, tak na początek, identyfikacja narodowa następnych pokoleń.
Znajomość języka.
Znajomość kultury Starego Kraju.

I przykład autentyczny z Zagłębia Ruhry:
Bocian przyniósł rodzinie śląskich Aussiedlerów bambino.
Senior rodu pochodzący z centrum Katowic, co samo w sobie raczej dziwne, podsumował:
Annabella, to czisto Nimka - Poloki do ni nic nie majo!

A na drugim biegunie ja jestem:)





Tekst linku
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 22.10.23, 12:56
      Mo recht,nic nie majom
    • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 22.10.23, 20:54
      Dość mętnie napisałeś, ale jeśli dobrze Cię rozumiem, to pytasz o skutki wychowania wielokulturowego za granicą.
      Ja oceniam mieszanie. Mój starszy syn mówi swobodnie w 4 językach, angielski jest dla niego naturalny, po francusku mówi lepiej niż francuskojęzyczna Kanadyjka która miała uczyć go francuskiego w szkole (stwierdziła w końcu że ona niczego więcej go nie nauczy, i w drugiej klasie high school zdawał mature z francuskiego), ale pytany o to w jakim języku z wszystkich 4 które zna woli rozmawiać, mówi że po polsku. Moja młodsza latorośl za to, mówi swobodnie po polsku, ale woli angielski.

      Ucząc się w prywatnej amerykańskiej, ale międzynarodowej szkole, na co dzień obcują z rówieśnikami z dosłownie całego świata. Swobodnie czują się w Nowym Jorku, w Wiedniu, w Londynie i w Polsce, wszędzie spędzając dużo czasu w ciągu roku, a międzynarodowe loty samolotami są dla nich tak codzienne, jak dla wielu wyjazd do cioci w odwiedziny do sąsiedniego miasteczka.

      Pierwsze jest bardziej patriotyczne względem Polski, drugie nieco mniej - ale tez jest znacznie młodsze. Może wiec to się jeszcze zmieni. Dla nich jednak obojga, ojczyzną jest cały świat, w tym sensie że wszędzie czują się u siebie.

      Dziękuję bardzo jednak, za zwrócenie mojej uwagi na tą książkę. Wygląda na to że to coś dla mnie.
      • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 22.10.23, 22:47
        bmc3i napisał:


        > Ja oceniam mieszanie. Mój starszy syn mówi swobodnie w 4 językach, angielski je
        > st dla niego naturalny, po francusku mówi lepiej niż francuskojęzyczna Kanadyjk
        > a która miała uczyć go francuskiego w szkole (stwierdziła w końcu że ona niczeg
        > o więcej go nie nauczy, i w drugiej klasie high school zdawał mature z francusk
        > iego), ale pytany o to w jakim języku z wszystkich 4 które zna woli rozmawiać,
        > mówi że po polsku. Moja młodsza latorośl za to, mówi swobodnie po polsku, ale w
        > oli angielski.

        Mnie to zawsze smiesza tacy wielojezyczni. I mam zawsze zaraz pytanie o czym mowia a nie jak mowia.
        Gadac o glupotach, bo poza jezykami malo wiedza, to jakos malo chwalebne uwazam. Ty zapewne uwazasz inaczej bmc bo sam taki jestes. Tzn gadajacy gluoty.
        Ciekawe czy Twoje dzieci w tych innych jezykach tez takie glupoty mowia jak Ty:

        bmc3i napisał:

        >Zbudowany w technologii obniżone
        > j wykrywalności pocisk jest supersoniczny, a więc poruszać ma się poniżej prędk
        > ości dźwięku,

        supersoniczny znaczy po polski naddziekowy czyli poruszajacy sie powyzej szybkosci dzwieku

        pl.wiktionary.org/wiki/supersoniczny
        Jakbys to swoje zdanie napisal tylko po polsku to bys musial napisac:

        >Zbudowany w technologii obniżone
        > j wykrywalności pocisk jest naddzwiekowy a więc poruszać ma się poniżej prędk
        > ości dźwięku,


        Jakos mysle ze sa podobne do ojca wiec podobnie glupio gadaja. Zato w jezykach.
        • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 00:30
          Jorl, oni co roku zdają testy z critical reading. Ty nie zdałbyś ani jednego. Wyszłoby wiec, że jesteś analfabetą.
      • felusiak1 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 22.10.23, 22:53
        Wyślij ich do Gazy, zeby poczuli się u siebie albo do Japonii.
        W amerykańskiej szkole zdawal maturę? A to ci dopiero.
        • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 00:29
          felusiak1 napisał:

          > Wyślij ich do Gazy, zeby poczuli się u siebie albo do Japonii.
          > W amerykańskiej szkole zdawal maturę? A to ci dopiero.


          Jeszcze nie, dopiero w przyszłym roku będzie zdawał. Do tej pory tylko francuski. Uzyłem słowa matura, bo inaczej nikt na tym forum nie wiedziałbym o czym mówię, aby posługiwać się pojęciami znanymi w Polsce
          • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 00:35
            bmc3i napisał:

            > felusiak1 napisał:
            >
            > > Wyślij ich do Gazy, zeby poczuli się u siebie albo do Japonii.
            > > W amerykańskiej szkole zdawal maturę? A to ci dopiero.

            > Jeszcze nie, dopiero w przyszłym roku będzie zdawał. Do tej pory tylko francusk
            > i. Uzyłem słowa matura, bo inaczej nikt na tym forum nie wiedziałbym o czym mów
            > ię, aby posługiwać się pojęciami znanymi w Polsce


            A do Japonii to owszem, wpadł na pomysł aby pójść tam na studia, ale wybiłem mu to z głowy.
            • 1.melord Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 10:52
              bmc3i napisał:

              > A do Japonii to owszem, wpadł na pomysł aby pójść tam na studia, ale wybiłem mu
              > to z głowy.

              posiada genialne dziecko,opanowalo 4 jezyki bedac dziecieciem,nauczycieli znajomoscia zawstydzal i dolowal
              Chcial sie uczyc piatego w Japonii a tate mowi...nie nada.
              Co za ojciec?
              • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 15:42
                1.melord napisał(a):


                > Chcial sie uczyc piatego w Japonii a tate mowi...nie nada.
                > Co za ojciec?


                I jeszcze będzie zdawał egzaminy IB w wieku 17 lat. To za mało na samotny wyjazd na drugi koniec świata.
      • senioryta13 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 13:21
        Jak sie dostanie do Harvard to pogratuluje.
        • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 16:07
          senioryta13 napisał:

          > Jak sie dostanie do Harvard to pogratuluje.

          Nie wiem czy się dostanie. Rok temu zdawał egzaminy PSAT, których zdawanie nie jest już obowiązkowe, ale ich zdanie na Excellent daje wielką przewagę w konkurencji na dostanie się na dowolne studia. Niestety tuż przed egzaminami był chory, w ogóle wiec się nie przygotowywał do nich. Mimo to zabrakło mu 2 punktów - czy coś takiego - do Excellent. Wiosną tego roku więc, zdawał właściwy już SAT, i tym razem bez najmniejszych problemów z dużym naddatkiem miał Excellent. Znalazł się w grupie 15% na świecie z najwyższym wynikiem SAT, choc trochę mu zabrakło do grupy 8% która dostaje admissję na Harward na życzenie. Mimo to jestem z niego bardzo dumny.

          Jest jednak w szkole z International Baccalaureate Program, którego ukończenie z sukcesem, daje statystycznie 98% szans na dostanie się na dowolne studia na świecie.
    • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 00:54
      dzieci mówią po polsku dobrze, ale nie piszą, czytanie z trudem
      dzieci nie chodziły do "polskiej" szkoły, bo tam głównie był katechizm i Cepelia
      poza tym w soboty był sport i rówieśnicy
      w domu mówimy po polsku, ale przy wnukach po angielsku
      młoda prosiła by je nauczyć polskiego, więc zapytałem - po co?
      mamy zabawę, gdy uczymy je wymawiania niektórych słów na przykład storczyk ...
      Dorosłe już dzieci mają świadomość pochodzenia, trochę interesują się Polską, a wnuk w szkole miał prezentację o Krakowie. Babcia (żona) gotuje im zupy i karmi po polsku. Święta są polskie (Wigilia), BN u teściów.
      Moim zdaniem drobna, cząstkowa wiedza im wystarczy, a wnukom bym chciał kiedyś pokazać Warszawę (jakże inną od Sydney).
      • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 01:11
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > dzieci mówią po polsku dobrze, ale nie piszą, czytanie z trudem
        > dzieci nie chodziły do "polskiej" szkoły, bo tam głównie był katechizm i Cepeli
        > a
        > poza tym w soboty był sport i rówieśnicy
        > w domu mówimy po polsku, ale przy wnukach po angielsku
        > młoda prosiła by je nauczyć polskiego, więc zapytałem - po co?
        > mamy zabawę, gdy uczymy je wymawiania niektórych słów na przykład storczyk ...
        > Dorosłe już dzieci mają świadomość pochodzenia, trochę interesują się Polską, a
        > wnuk w szkole miał prezentację o Krakowie. Babcia (żona) gotuje im zupy i karm
        > i po polsku. Święta są polskie (Wigilia), BN u teściów.
        > Moim zdaniem drobna, cząstkowa wiedza im wystarczy, a wnukom bym chciał kiedyś
        > pokazać Warszawę (jakże inną od Sydney).

        Mój syn tak bardzo chciał pojechać do Krakowa, że namówił całą klasę i razem z wychowawcami polecieli do Polski na wycieczkę do Krakowa. I nie była to polska szkoła.
    • malkontent6 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 04:53
      borrrka napisał:

      > Jak oceniacie efekty swych poczynań?

      Ja siebie nie oceniam. :)

      > No, tak na początek, identyfikacja narodowa następnych pokoleń.

      Córka jest Amerykanką ale ceni swoje polskie korzenie. Zięć jest Amerykaninem pochodzenia irlandzko/niemiecko/szkockiego. Polską się zainteresował po pierwszym pobycie i teraz śledził wybory w Polsce. Wnuczęta to już Amerykanie ale chętnie mówią rówieśnikom o swoim polskicm pochodzeniu.

      > Znajomość języka.

      Córka mówi po polsku płynnie. Spędziła kiedyś wakacje w Polsce na kursie językowym. Jej świetna znajomość polskiego zawstydza czasami dzieci innych Polaków urodzone w USA.

      > Znajomość kultury Starego Kraju.

      Znajomość bardzo dobra. Córka tłumaczy Amerykanom, że pani Curie była tak naprawdę Polką a nie Francuzką, Kopernik to też jeden z nas a Enigmę rozszyfrowali polscy matematycy. Ta ostatnia historia bardzo zdumiewa jej amerykańskich znajomych i sprawia, że pytają o więcej ciekawych faktów z historii Polski.
    • borrrka Dziękuję za odpowiedzi 23.10.23, 09:27
      Bo jasne, że wątek służy budowaniu mojego ego:)

      Otóż z pełną odpowiedzialnością stwierdzę, że mnie się udało osiągnąć to, co nie powiodło się rodzinie wspomnianej Annabelli, do której "Poloki nic nie majom".


      Mam pełną świadomość, że Rajch nie Antypody i sprzyja (może sprzyjał) postawom albo-albo.
      Użyłem czasu przeszłego, bo w dobie zmasowanego napływu NCO, to polskie dzieci robią za "czistych Niemców" w berlińskich klasach.
      Bo to kwestia mentalności, a moi wyemigrowani zstępni mają mentalność z Kongresówki.
      Moją znaczy, do ostatniego neuronu.
      To mój osobisty sukces.
      • oktavian_pl Re: Dziękuję za odpowiedzi 23.10.23, 13:44
        Praktycznie tylko dzieci Polaków i Rosjan w Niemczech integrują sie na 100% i uważają się za Niemców.Sa nierozpoznawalni.Co innego inne nacje.Widziałem program gdzie reporter na ulicy niemieckiego miasta przepytywał młodych ,czy się czuja Niemcami.Za każdym razem odpowiedz była negatywna.Oni mimo ze w Niemczech urodzeni byli dalej Chorwatami,Serbami ,Deutschturkami.Wniosek reportera był taki,ze jeśli rzad niemieckie szczególnie Zieloni każą Niemcom wstydzić się za to że są Niemcami, ze w Niemczech potępia sie patriotyzm, ze w Niemczech wyrazenie - mein Volk czyli mój naród jest wyrażeniem nazistowskim, to nie ma się co dziwić ze dzieci imigrantów są wprawdzie patriotami, ale swoich krajów, a nie Niemiec.
        • senioryta13 Re: Dzięki 23.10.23, 14:56
          oktavian_pl napisał:

          > Widziałem program
          > gdzie reporter na ulicy niemieckiego miasta przepytywał młodych ,czy się czuja
          > Niemcami. Za każdym razem odpowiedz była negatywna.Oni mimo ze w Niemczech uro
          > dzeni byli dalej Chorwatami,Serbami ,Deutschturkami.Wniosek reportera był taki,
          > ze jeśli rzad niemieckie szczególnie Zieloni każą Niemcom wstydzić się za to że
          > są Niemcami, ze w Niemczech potępia sie patriotyzm, ze w Niemczech wyrazenie -
          > mein Volk czyli mój naród jest wyrażeniem nazistowskim, to nie ma się co dziwi
          > ć ze dzieci imigrantów są wprawdzie patriotami, ale swoich krajów, a nie Niemiec.

          ...za swietne ujecie tematu.
          ... I nie daj Boze, jak ktorys z nich dostanie sie na wyzsze stolki w rzadzie, to bedzie robil dobrze dla ojczyzny swoich rodzicow, a tym samym szkodzil swojej. Mialam tu kiedys watek o tym, ale temat zignorowano.
    • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 11:03
      Z przykrością donoszę że mój dwudziestoparoletni syn lepiej zna japoński niż polski, mimo że matka polka. Za to, jako matematyk, dumny jest ze lwowskiej szkoły matematycznej. Do pracy się nie spieszy, bo uważa że wcześniej powinien zrobić doktorat.
      • borrrka A skąd wiesz? 23.10.23, 11:08
        Znasz japoński w wystarczającym do porównań stopniu, ha?
      • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 11:36
        boomerang napisał:

        > Z przykrością donoszę że mój dwudziestoparoletni syn lepiej zna japoński niż po
        > lski, mimo że matka polka. Za to, jako matematyk, dumny jest ze lwowskiej szkoł
        > y matematycznej. Do pracy się nie spieszy, bo uważa że wcześniej powinien zrobi
        > ć doktorat.

        Chyba ma tylko bacherol jak wiem. Wiec najpierw master chyba musi zrobic aby doktorat zrobic czy nie?
        • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 12:04
          Ma więcej niż Bachelor - Honours Degree, a z tym można robić PhD.
    • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 11:29
      bmc3i napisał:

      > Jorl, oni co roku zdają testy z critical reading. Ty nie zdałbyś ani jednego. W
      > yszłoby wiec, że jesteś analfabetą.


      Och nie, ludy na kolana, amerykanska szkola z czytaniem krytycznym, madrosc nieskonczona!

      A wiec znowu to samo, nie napisales z jakiej dziedziny czyta to cos, jakos mysle ze z wodolejstwa czyli socjogii, polityki, filologii, napewno nie matemytyki czy fizyki. Zgadlem, prawda?

      Ale jak juz to moze bys mu dawal do czytania przed wyslaniem te Twoje posty? Moze mniej wpadek bys mial drogi bmc? Wiem, wiem, nic ne pomoze, jaki tatus taki syn í te same glupoty bys pisal. Albo wieksze jakby on poprawial.
      • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 15:47
        jorl11 napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Jorl, oni co roku zdają testy z critical reading. Ty nie zdałbyś ani jedn
        > ego. W
        > > yszłoby wiec, że jesteś analfabetą.
        >
        >
        > Och nie, ludy na kolana, amerykanska szkola z czytaniem krytycznym, madrosc nie
        > skonczona!
        >
        > A wiec znowu to samo, nie napisales z jakiej dziedziny czyta to cos, jakos mysl
        > e ze z wodolejstwa czyli socjogii, polityki, filologii, napewno nie matemytyki
        > czy fizyki. Zgadlem, prawda?


        Nie, nie zgadałeś. Za kilka miesięcy będzie zdawał International Bachelorette z matematyki i chemii.
    • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 11:35
      bmc3i napisał:


      > A do Japonii to owszem, wpadł na pomysł aby pójść tam na studia, ale wybiłem mu
      > to z głowy.

      A te studia w Japonii to czego mialy byc? Bo jak zwykle tylko napisales studia. A sa rozne, sa studia wodolejstwa jak socjologie politologie itd i sa z przedmiotami scislymi gdzie matematyka, fizyka sa wazne.
      Nie wstydz sie bmc napisz zawsze jak piszesz o studiach jaki kierunek. Nie ukrywaj no chyba ze masz cos do ukrycia, a masz.

      U mnie w Niemczech takie socjologie politologie itd nazywaja laberfach. Bo laber na polski to gadac duzo o niczym no a fach to jak po polsku, kierunek.

      Wiec w Japonii mal byc laberfach dla syna prawda? Cos po tatusiu.
    • de_oakville Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 11:41
      Mysle, ze Rajch to specyficzny kraj z punktu widzenia Polaka. Jezeli mieszkam poza Polska, to musze kraj mojego nowego zamieszkania lubic, inaczej sobie nie wyobrazam. No wiec lubie Niemcy. Ale jak dac sobie psychicznie rade jezeli spotykam cale tabuny rodakow, ktorzy Niemiec nie lubia. Sludznie czy nieslusznie, bo nie interesowali
      sie tym krajem tak jak ja i nie znaja jego wszystkich zalet. Chca znac tylko wady. Jesli ktos nie kubi czegos, a tym
      bardziej kogos, kogo ja lubie, to trudno mi jego z kolei polubic. Mieszkajac wiec w Niemczech moze w takim czlowieku narastac niechec do Polakow, do wlasnych rodakow. U niektorych moze przerodzic sie to we wrogosc, co juz jest pewnego rodzaju wypaczeniem psychicznym. Stajesz sie wtedy dla wlasnych rodakow "folksdojczem".
      A i wielu Niemcow uwazac cie bedzie zawsze za jednego z tych Polakow, ktorzy chodza po ulicach po paru puszkach piwa (lata 80-te), glosno sie zachowuja i spiewaja "Szla Maryna kolo mlyna". Jestes wiec pomiedzy "mlotem a kowadlem" i trudno ci pielegnowac w sobie milosc do dwoch kultur rownoczesnie. Musisz opowiedziec sie calkowicie za jedna z nich. I za ktorakolwiek bys sie nie opowiedzial, to zawsze ci bedzie ciezko na sercu. Co innego w Ameryce, Australii, Kanadzie. Chcialbym wierzyc, ze rowniez np. w Szwecji, ale slyszalem tam rowniez o takich zachowaniach niektorych rodakow, ze trudno byc z tego dumnym.

      "Przy familjoku, koło hasioka frugają szmytyrloki. Cyna cyny rośnie"

      To podobno po slasku. Jak ktos kiedys napisal "Ciekawe, ale malo romantyczne".
      • oktavian_pl Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 13:31
        de_oakville napisał: > achowaniach niektorych rodakow, ze trudno byc z tego dumnym.
        >
        > "Przy familjoku, koło hasioka frugają szmytyrloki. Cyna cyny rośnie"
        >
        > To podobno po slasku. Jak ktos kiedys napisal "Ciekawe, ale malo romantyczne".

        Po śląsku jest takze - wyjebana w lesie czyli trąbi pociąg (bana po śląsku to pociąg) w lesie ,natasza idź po piwo - na tasza na Śląsku znaczy weź torbę,babo odpierdol sie dzis,bo idymy na fajer - baba to na Śląsku najczęściej spotykanie określenie na Żonę,odpierdol sie znaczy po śląsku ładnie się ubierz.
    • borrrka I akcent optymistyczny 23.10.23, 12:28
      Dawno, dawno temu byłem na szkoleniu w takiej amerykańskiej firemce.
      Union Carbide się nazywała, czy jakoś tak.
      I szef pionu R&D osobiście poprowadził część rozrywkową.
      Nigdy tego by nie zrobił, gdyby nie fakt, iż przyjechałem z bratniej Bolandy.
      Bo to trochę tak było, jakby Bill Gates prowadził szkolenie dla moskiewskich pionierów.

      Ale pochodził z Galicji i Polacy interesowali go ponadnormatywnie.
      Jako drugie pokolenie emigrantów mówił całkiem składnie po naszemu, ale w stylu 19-wiecznym (np.kita zamiast ogon).
      Twierdził, że jego dziatki też poradzą po bolandzku.
      Podobało mi się, choć nie był z Kongresówki:)
      • polski_francuz UC a Praxair 23.10.23, 21:16
        borrrka napisał:

        "Dawno, dawno temu byłem na szkoleniu w takiej amerykańskiej firemce. Union Carbide się nazywała, czy jakoś tak."

        UC spowodowal straszna katastrofe w fabryce chemicznej w Indiach i znikl z mapy przemyslowej. Ale, co ciekawe, to UC robil i sprzedawal proszki, ktorych uzywalem w moim fachu . Wnosze z tego, ze zawodowo nie jestesmy bardzo oddaleni...

        PF
        • borrrka Byłem szkolony 5 lat przed katastrofą 23.10.23, 22:12
          Carbidowcy robili wrażenie, że tylko równanie e=mc2 jest dla nich granicą.
          Korporacyjna mentalność w rozkwicie.
          Za pare lat zostały po zakupie przez Dow jakieś marne ślady.
          • vermieter Re: Byłem szkolony 5 lat przed katastrofą 23.10.23, 22:48
            borrrka napisał:

            > Carbidowcy robili wrażenie, że tylko równanie e=mc2 jest dla nich granicą.
            > Korporacyjna mentalność w rozkwicie.
            > Za pare lat zostały po zakupie przez Dow jakieś marne ślady.


            katastrofa miała miejsce w 1984 roku, więc 5 lat wcześniej to było w ..... roku

            ślady można dzisiaj znaleźć nie w Dow, lecz idąc dalej w DowDuPont
      • malkontent6 Re: I akcent optymistyczny 24.10.23, 00:21
        borrrka napisał:

        > mówił całkiem składnie po naszemu, ale w stylu 19-wiecznym (np.kita zamiast ogon).


        W Warszawie nie mówiło się kita ani ogon lecz po prostu xuj. :)
        • de_oakville Re: I akcent optymistyczny 25.10.23, 11:27
          malkontent6 napisał:

          > W Warszawie nie mówiło się kita ani ogon lecz po prostu xuj. :)

          W czasach mojej mlodosci pisali to slowo na murach jeszcze przez samo h.

          • boavista4 Re: I akcent optymistyczny 26.10.23, 02:09
            Do prostego człowieka(wiersz klasyka)
            Julian Tuwim
            Gdy znów do murów klajstrem świeżym
            Przylepiać zaczną obwieszczenia,
            Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
            Na alarm czarny druk uderzy
            I byle drab, i byle szczeniak
            W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
            Że trzeba iść i z armat walić,
            Mordować, grabić, truć i palić;
            Gdy zaczną na tysięczną modłę
            Ojczyznę szarpać deklinacją
            I łudzić kolorowym godłem,
            I judzić "historyczną racją",
            O piędzi, chwale i rubieży,
            O ojcach, dziadach i sztandarach,
            O bohaterach i ofiarach;
            Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
            Pobłogosławić twój karabin,
            Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
            Że za ojczyznę - bić się trzeba;
            Kiedy rozścierwi się, rozchami
            Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
            A stado dzikich bab - kwiatami
            Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
            - O, przyjacielu nieuczony,
            Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
            Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
            Króle z panami brzuchatemi;
            Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
            Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
            Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
            I obrodziła dolarami;
            Że coś im w bankach nie sztymuje,
            Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
            Lub upatrzyły tłuste szuje
            Cło jakieś grubsze na bawełnę.
            Rżnij karabinem w bruk ulicy!
            Twoja jest krew, a ich jest nafta!
            I od stolicy do stolicy
            Zawołaj broniąc swej krwawicy:
            "Bujać - to my, panowie szlachta!"



            • de_oakville Re: I akcent optymistyczny 26.10.23, 04:36
              boavista4 napisał(a):

              > Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
              > Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
              > Króle z panami brzuchatemi;

            • de_oakville Re: I akcent optymistyczny 26.10.23, 12:16
              Czy te "pany brzuchate",
              Znów wytoczą armatę,
              Aby zasiac niezgodę
              Między bratem a bratem?
    • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 19:04
      bmc3i napisał:


      > Nie, nie zgadałeś. Za kilka miesięcy będzie zdawał International Bachelorette z
      > matematyki i chemii.

      To ze ma jakies egzamin z matematyki i chemii w szkole to normalne nawet w amerykanskiej szkole. Pytanie na jakim poziomie.

      Zato nie odpowiedziales na jakie studia do Japonii chcial jechac. Bo kierunek studiuw to jest wybor, egzamin w szkole przymusowy.
      • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 19:55
        jorl11 napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        >
        > > Nie, nie zgadałeś. Za kilka miesięcy będzie zdawał International Bachelor
        > ette z
        > > matematyki i chemii.
        >
        > To ze ma jakies egzamin z matematyki i chemii w szkole to normalne nawet w amer
        > ykanskiej szkole. Pytanie na jakim poziomie.
        >
        > Zato nie odpowiedziales na jakie studia do Japonii chcial jechac. Bo kierunek s
        > tudiuw to jest wybor, egzamin w szkole przymusowy.
        >

        \Inżynieria materiałowa. On uczy się w szkole IB. Ty oczywiście nie wiesz co to takiego, ale w Niemczech macie tylko 76 szkół średnich z programem IB. Tymczasem statystycznie 98% uczniów z dyplomem IB, dostaje się na studia w dowolnie wybranych przez siebie szkołach.
        • boavista4 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 20:52
          Zabawa dla dzieci
        • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 21:58
          Szkoły średnie w krajach anglosaskich to strata czasu. Mój syn porzucił High School w wieku 15 lat i dalsze kształcenie organizował sobie przez internet. Jeśli o przedmioty ścisłe chodzi, to pomiędzy High School i Uniwersytetem jest przepaść.
          • borrrka A nie zależy od szkoły? 23.10.23, 22:20
            Może w Anglii jest normalniej?
            • bmc3i Re: A nie zależy od szkoły? 23.10.23, 22:40
              borrrka napisał:

              > Może w Anglii jest normalniej?

              Może pisze bzdury. Szkoły są różne w każdym kraju, i nie można sprowadzać wszystkich szkół do jednego mianownika. Że w jednym kraju wszystkie są generalnie słabe, a w innym generalnie dobre.
              • boomerang Re: A nie zależy od szkoły? 23.10.23, 23:32
                Te szkoły t.zw. dobre są mocno przereklamowane acz do tanich się nie zaliczają.
                • boavista4 Re: A nie zależy od szkoły? 23.10.23, 23:42
                  jestem analfabetą , wiec nie mam opinii.
                  • boomerang Re: A nie zależy od szkoły? 23.10.23, 23:58
                    analfabetyzm to już jest opinia
                  • a.jej.rkoniak Re: A nie zależy od szkoły? 24.10.23, 00:42
                    ale masz ładny widok z okna!! ;)
          • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 22:37
            boomerang napisał:

            > Szkoły średnie w krajach anglosaskich to strata czasu. Mój syn porzucił High Sc
            > hool w wieku 15 lat i dalsze kształcenie organizował sobie przez internet. Jeśl
            > i o przedmioty ścisłe chodzi, to pomiędzy High School i Uniwersytetem jest prze
            > paść.

            Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "szkoły anglosaskie", bo nawet w Stanach, co stan to inne curriculum, czyli inny program nauczania. Szkoły "anglosaskie" z International Baccalaureate (IB) nie mają natomiast nic wspólnego ze szkołami anglosaskimi, bo mają swój własny, jednakowy na całym świecie program nauczania. Także szkoły IB w Polsce i Australii. A nawet poza IB, szkoły anglosaskie, to szkoły publiczne, szkoły społeczne i szkoły prywatne. Wszystkie są inne, i mają różne poziomy nauczania.
            • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 23.10.23, 23:28
              "szkoły anglosaskie" to ty napisałeś... Nigdy nie słyszałem o jakichś IB schools w Australii - myślę że nie odgrywają tu większej roli. Zalatuje mi to neomarksistowską propagandą.
              • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:43
                boomerang napisał:

                > "szkoły anglosaskie" to ty napisałeś... Nigdy nie słyszałem o jakichś IB school
                > s w Australii


                Żaden deep state nie jest temu winien. W Australii szkoły IB istnieją od 1978 roku.

                - myślę że nie odgrywają tu większej roli. Zalatuje mi to neomark
                > sistowską propagandą.

                Jasne że nie odgrywają większej roli. W Australii funkcjonują od 1978 roku i dziś jest tam jedynie 80 szkół kończących się egzaminami i dyplomem IB, w Niemczech 76, w Polsce 60, w UK 94, w USA 936, w Austrii 17, a na wszystkich kontynentach jest ca. 4400 szkół tego typu.
                • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:53
                  przestań siać tu ideologię marksistowsko-leninowską
                  • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:56
                    boomerang napisał:

                    > przestań siać tu ideologię marksistowsko-leninowską

                    Przecież Ty nawet nie słyszałeś dotąd - jak napisałeś wyżej - o International Baccalaureate, a twierdzisz że to ideologia. To program akademicki.
                    • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 01:07
                      Wyczuwam ten marksizm-trockizm kryjący się w słowie "International".
                      • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 01:38
                        boomerang napisał:

                        > Wyczuwam ten marksizm-trockizm kryjący się w słowie "International".

                        Aaaa, wyczuwasz.

                        Tymczasem w słowie international chodzi o to, że to rodzaj uznawanej na całym świecie matury. Dającej wstęp na studia w każdym kraju w którym jest uznawana, czyli na dziś blisko 160 krajów.
                        • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 02:04
                          to papierek może dawać wstęp na studia? mnie wydawało się że trzeba zdać egzamin
                          • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 03:14
                            boomerang napisał:

                            > to papierek może dawać wstęp na studia? mnie wydawało się że trzeba zdać egzami
                            > n

                            No właśnie dlatego że nie rozumiesz co czytasz, tylko Ci się wydaje.
                            Matura dająca dostęp, czyli jest uznawana międzynarodowo, tak samo jak własna krajowa.

                            • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 09:44
                              papierek nigdy nie będzie absolutnym dowodem na wiedzę i talent jego posiadacza
                  • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:57
                    dla równowagi pan Levin wydał ostatnio książkę o Partii Demokratycznej nienawidzącej Ameryki. Obecnie źródłem lewactwa są USA i UK, następnie kraje UE.
              • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:45
                IB robią w szkołach niezależnych na życzenie ucznia
                • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 01:00
                  a.jej.rkoniak napisał(a):

                  > IB robią w szkołach niezależnych na życzenie ucznia


                  Nie bardzo to sobie wyobrażam, skoro to ma inne curriculum, a zdanie niektórych obowiązkowych testów, wymaga wspólnej rocznej pracy grupowej uczniów i zdaje się je wspólnie. Jak więc można zdać taki test, jeśli w szkole jest jeden uczeń na życzenie?
                  • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 01:11
                    Dla Australijczyków najważniejszą wartością jest wolność jednostki.
                    • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 01:39
                      boomerang napisał:

                      > Dla Australijczyków najważniejszą wartością jest wolność jednostki.


                      Co to ma wspólnego z wiedzą akademicką? A może chodzi Ci o wolność jednostki od wykształcenia?
                      • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 02:05
                        to też
                  • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 02:08
                    pewien procent uczniów szkół średnich w Sydney robi IB zamiast HSC. Coś w rodzaju własnej indywidualnej ścieżki.
                    ibaustralasia.org/schools/NSW
                    wnuczka jest w jednej z nich
                    • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 02:46
                      Te szkoły IB to jakieś dziwactwa, np. Elonera Montessori High School, albo Santa Sabina College.
                    • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 03:22
                      a.jej.rkoniak napisał(a):

                      > pewien procent uczniów szkół średnich w Sydney robi IB zamiast HSC. Coś w rodza
                      > ju własnej indywidualnej ścieżki.
                      > ibaustralasia.org/schools/NSW
                      > wnuczka jest w jednej z nich

                      Bardzo dobrze dla niej. Nie każdemu udaje się ostatecznie zdobyć dyplom IB, ale wg różnych statystyk 98% tych którzy go zdobyli, dostaje się na takie studia jakie chcą. Szkoły IB są bardzo cenione przez uniwersytety.
                      • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 03:40
                        Szkoły IB w Australii to lipa.
                        • bmc3i Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 04:25
                          boomerang napisał:

                          > Szkoły IB w Australii to lipa.

                          Nic o nich nie wiesz.
                          • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 09:42
                            Żadna z tych wymienionych szkół średnich realizujących IB nie zalicza się do czołówki, a wręcz przeciwnie. To są w większości szkoły religianckie, a marksizm to też religia.
                            • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 10:18
                              Nawet w Maqcuarie Fields może się trafić osoba chcąca się uczyć ...
                              Natomiast szkoły prywatne - Kings, Shore, Barker ... rodzice płacą i chcą mieć wpływ. Ponadto to są szkoły dla podobnych majątkowo, zawodowo.... środowiskowo.
                              Te najlepsze selektywne są zdominowane przez Chińczyków, Hindusów, tylko kilka % to biali....
                              IB ma wzięcie u dzieci wybierających sie na inne kontynenty, w Australii wystarczy mieć ponad 99 i studiujesz dowolny kierunek.
                              Z drugiej strony, PhD ma znaczenie w karierze akademickiej, natomiast niewiele w przemyśle czy korporacji. Lepiej zdobyć dodatkowe kwalifikacje - CPA, MBA czy MSc w niektórych zawodach.
                              Marksizm kolego to teraz króluje w szkołach publicznych i to jeden z powodów posyłania dzieci do prywatnych.
                              • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 10:23
                                MBA nie nazwałbym kwalifikacjami.
                              • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 10:26
                                PhD ma znaczenie w karierze akademickiej, natomiast niewiele w przemyśle czy korporacji.

                                W nowych technologiach, takich jak AI, PhD ma znaczenie.
                                • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 23:18
                                  można być genialnym fachowcem BEZ PhD
                                  to tylko papierek kwitujący pewien proces
                                  rozwój zawodowy poza doktoratem jest całkowicie możliwy
                                  dlatego w Australii nie ma takiego parcia na tytuł, liczą się umiejętności zawodowe teoretyczne i praktyczne
                                  AI to narzędzie
                                  • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 23:27
                                    Australia ma bardzo cieniutki sektor technologiczny i raczej wtórny, niż awangardowy. Do tego żeby być hydraulikiem, układaczem cegieł albo doradcą od nieruchomości, a to tutaj cenieni fachowcy i dobrze płatni, PhD jest zupełnie niepotrzebne.
          • a.jej.rkoniak Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 00:41
            moja para ukończyła szkoły selektywne w Sydney (te z początku listy). Poziom szkoły regulują uczniowie i ich zaangażowanie. Mamy kontakt z ich kolegami/leżankami, porobili kariery. CÓrka ma podwójne B z H, w tym prawo, syn nauki okołomedyczne z H. Sydney Uni.
            Jeśli idzie o poziom uniwersytetów, to obecnie jest skandalicznie niski z powodu ilości studentów azjatyckich o znikomej znajomości języka i serdecznym olewaniu pracy zespołowej.
            Miałem Australijkę ok 40letnią, po tutejszym uniwersytecie. Ona by nie zaliczyła drugiego roku studiów na moim wydziale.
            Jakkolwiek nauki ścisłe w szkołach leża za sprawą debilnego programu. Na tej samej zasadzie wiedzę o WW2 uczniowie pogłębiają wałując Holokaust.
            Jedyna droga to rozwijanie własnych zainteresowań, a do samodzielnej nauki trzeba mieć charakter i zdolności.
    • j-k Nie ma takiej. 23.10.23, 23:50
      moj syn jest "czystym Polakiem"

      ale szanujacych Niemcow i ch kulture i ich osiagniecia

      PS. ja rowniez.
      • boomerang Re: Nie ma takiej. 24.10.23, 00:52
        kultura Niemców? Ty chyba żyjesz w XIX wieku
      • a.jej.rkoniak Re: Nie ma takiej. 24.10.23, 00:54
        jestem Polakiem w domu, po wyjściu zachowuję się jak Australijczyk
        nikomu nie narzucam swoich obyczajów, co mają naturze ortodoksi w dwu dzielnicach Sydney
        powodzenie zapewnia otwarcie na innych, a nie zamykanie się w dobrowolnym getcie
    • vermieter Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 02:31
      o co tutaj biega? o "trzecią kulturę dzieci emigrantów"? a może o "Dzieci trzeciej kultury"? tak trudno poprawnie przetłumaczyć?
      • boavista4 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 03:01
        The feminist publication's interim editor-in-chief said the 'now, very small' team is continuing to work despite 'some less-than-ideal circumcissions'
        • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 03:05
          by chance, are you circumcised?
    • borrrka Odpowiedzi "obok" 24.10.23, 09:30
      Bo pytanie nie brzmiało, "czy integracja Waszego potomstwa zakończyła się sukcesem?"

      Pytaniem było: czy udało sie Wam zapobiec pełnej integracji?
      Bo pewne minimum jest niezbędne, to jasne.
      Mało kto chce być Latarnikiem Sienkiewicza Henryka.

      Ale pełna integracja oznacza rezygnację z ... hmm ... szaleństwa wschodnioeuropejskiego.
      Moi zstępni je zachowali:)
      • borrrka PS. Nie jest to zjawisko tylko polskie 24.10.23, 09:43
        Bo jak określić np. zdolność "bałwanienia się" w języku germańskim?
        To Szwejk w czystej kulturze, ale po niemiecku nawet odpowiednie słowo trudno znaleźć.

        "Herumspinnen" jedynie zbliża się do oryginału (i piszę to po gruntownych konsultacjach w grupie native speakerów), a po angielsku nawet nie próbuję.
        • boomerang Re: PS. Nie jest to zjawisko tylko polskie 24.10.23, 23:14
          Języki germańskie, a zwłaszcza angielski, uległy technicyzacji i uproszczeniom i są dziś dużo uboższe w sferze uczuć i ekspresji od języków słowiańskich czy też hindi, które trzymają się bliżej źródła językowego, zwanego indoeuropejskim.
          • a.jej.rkoniak Re: PS. Nie jest to zjawisko tylko polskie 24.10.23, 23:21
            odrzucili niepotrzebne dla nich
    • jorl11 Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 13:24
      bmc3i napisał:


      > A do Japonii to owszem, wpadł na pomysł aby pójść tam na studia, ale wybiłem mu
      > to z głowy.

      Tu nie napisales na jaki kierunek studiow mialby pojsc. Naturalne bylo to napisac, nie napisales bo jakis gowni.ny czyli filologia politologia socjologia albo dla tlumaczy bo jezyki zna Twoj syn.


      bmc3i napisał:
      > \Inżynieria materiałowa.

      To naklamales napewno. Juz abstrahuje ze po ojcu odziedziczyl kompletny idiotyzm w naukach scislych, znamy sie od lat bmc, wiesz o tym, ale ze tak ladnie i duzo zna jezyki obce wiec napewno jest noga w przedmiotych scislych. Przedmioty scisle wymagaja nie uczenia sie na pamiec jak jezyki a logicznego myslenia. Dlatego ludzie umiejacy wiele jezykow gwarantowanie sa nedzni w matemytyce fizyce. A wiec jak wyzej naklamales bmc.




      bmc3i napisał:

      On uczy się w szkole IB. Ty oczywiście nie wiesz co to
      > takiego, ale w Niemczech macie tylko 76 szkół średnich z programem IB. Tymczas
      > em statystycznie 98% uczniów z dyplomem IB, dostaje się na studia w dowolnie wy
      > branych przez siebie szkołach.

      Oczywiscie ze nie wiem i do tego mnie to g..o obchodzi. Wiem ze aby dostac sie na medycyne w Niemczech, moja corka skonczyla, trzeba miec z gimnazjum dobre stopnie. bardzo dobre nawet, srednia sie liczy. Jakis palant co przylezie z Twoim IB a ma za niska srednia moze sobie swoje IB o kant d... rozbic.

      bmc3i napisał:
      > Jest jednak w szkole z International Baccalaureate Program, którego ukończenie
      > z sukcesem, daje statystycznie 98% szans na dostanie się na dowolne studia na ś
      > wiecie.

      Na Swiecie, jasne dlaczego. Bo wy w USA musiecie duzo placic za studia szczegolne jak jestescie slabi czyli bez stypendium, los Twojego syna, wiec jakies tam dostepy do uczelni w innym kraju jak np, w Unii Europejskiej sa wazne. Bo aby tu studiowac nie z Unii trzeba jakos udowodnic urzedowo ze ma sie odpowiednie wyksztalcenie a wasze amerykanskie szkoly to dziwactwa przeciez.
      A wiec uwazam ze Twoj syn ma studiowac w Unii Europejskiej bo oplat nie ma a jednoczesnie ma obywatelstwo polskie wiec tylko brakuje mu swiadectwa ze szkola ktora skonczyl to odpowiada maturze europejskiej. Stad jakies IB czy cos podobnego durnowatego.
      Tu w Niemczech tego nie trzeba, tego IB aby studiowac.

      I dlatego francukiego sie uczyl bo zapewne we Francji mialyby studiowac, w koncu.
      Naturalnie jakis laberfach a nie cos z przedmiotami scislymi.

      Twoja zona okradala mnie z moich podatkow bo udawala ze pracuje w urzedzie unijnymw Strasburgu. A Ty z tego zyles tez bo siedziales w Starsburgu z nia i mogles nie pracowac bo starczyly jej kradzieze moich pieniedzy aby jakos zyl i gruchy obijal opoza tym bys mog tylko pracowac ukladajac w sklepie towary bo nic ínnego bys nie potrafil.
      • boomerang Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 24.10.23, 22:59
        bmc3i napisał:
        > \Inżynieria materiałowa.

        Czyli co konkretnie? Materiały budowlane, ceramika, metalurgia czy też nadprzewodniki, mikroprocesory, materiały na ogniwa słoneczne, baterie EV i pierwiastki ziem rzadkich? To za dużo na szkołę średnią, która powinna dawać podstawy matematyki, fizyki, chemii i programowania, a także coś co nazywa się creative writing żeby skutecznie konkurować w przyszłości z wypracowaniami AI.
    • oktavian_pl Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 26.10.23, 20:14
      Nowe zagrożenie bombowe w Niemczech – dotyczy to Dworca Centralnego w Berlinie i siedziby SPD
      Widzicie co się w Niemczech dzieje? I jakoś nie można znaleźć winnych za sprowadzenie setek tysięcy Palestyńczyków i milionow Arabów do Niemiec.Módlmy sie ,żeby w Niemczech do władzy doszła AfD.Na drugi dzień Araby będą spokojni.Ewentualnie niemieccy zieloni będą protestować,ale jak AfD odetnie im social to tez bada cicho siedzieć.
      • vermieter Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 26.10.23, 20:55
        verpiss dich
        • oktavian_pl Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 26.10.23, 21:27
          vermieter napisał(a):

          > verpiss dich
          Du Arschloch, lese das:
          www.mdr.de/nachrichten/deutschland/politik/bombendrohungen-berlin-hauptbahnhof-sachsen-thueringen-spd-zentrale-100.html
          Original aus deutschen Nachrichten,ty Polski klabie kapusciany.
          Google nie przetlumaczy,ale wiesz ciulu co jestes.
          • vermieter Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 26.10.23, 22:09
            oktavian_pl napisał:


            > Du Arschloch, lese das:

            coś cienko u ciebie ze znajomością języka, lese? a może jednak "lies"?
      • vermieter Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 27.10.23, 21:34
        oktavian_pl napisał:

        > Nowe zagrożenie bombowe w Niemczech – dotyczy to Dworca Centralnego w Berlinie
        > i siedziby SPD
        > Widzicie co się w Niemczech dzieje? I jakoś nie można znaleźć winnych za sprowa
        > dzenie setek tysięcy Palestyńczyków i milionow Arabów do Niemiec.Módlmy sie ,że
        > by w Niemczech do władzy doszła AfD.Na drugi dzień Araby będą spokojni.Ewentual
        > nie niemieccy zieloni będą protestować,ale jak AfD odetnie im social to tez bad
        > a cicho siedzieć.


        zidentyfikowano autorów alarmów bombowych, są to twoi koledzy - trolle internetowe,
        jeżeli znasz niemiecki, to poczytaj:
        www.spiegel.de/politik/deutschland/bundesweite-bombendrohungen-gegen-schulen-medien-und-botschaften-spur-fuehrt-zu-kriminellen-internet-trollen-a-8035216a-0100-47fc-b74a-009b23182530
        • oktavian_pl Re: Trzecia kultura dzieci emigrantów? 28.10.23, 22:10
          vermieter napisał(a):


          > zidentyfikowano autorów alarmów bombowych, są to twoi koledzy - trolle inter
          > netowe,
          > jeżeli znasz niemiecki, to poczytaj:
          > www.spiegel.de/politik/deutschland/bundesweite-bombendrohungen-gegen-schulen-medien-und-botschaften-spur-fuehrt-zu-kriminellen-internet-trollen-a-8035216a-0100-47fc-b74a-009b23182530


          Przestępczość W Turyngii ponownie grożą zamachy bombowe – policja daje pewność – LKA prowadzi dochodzenie
          27 października 2023, 15:54

          Nie tylko ratusz w Erfurcie był w piątek zamknięty z powodu zagrożenia bombowego. W związku z groźbą bombową ewakuowano także szkoły w Erfurcie, dystryktach Gotha i Ilm. Ucierpiała także firma autobusowa w dzielnicy Gotha. Jak poinformowała w południe policja, w żadnej z lokalizacji nie znaleziono niczego podejrzanego.
          W piątek ratusz i szkoły otrzymały e-mailem groźby bombowe. Według policji nawiązywał on do konfliktu izraelskiego. Z informacji wynika, że ​​groźby miały miejsce w Liceum im. Alberta Schweitzera w Erfurcie, Liceum im. von Bülowa w Neudietendorf (dzielnica Gotha) oraz w szkole wolnoreformacyjnej „Franz von Assisi” w Ilmenau. Dotknięte zostały także przedsiębiorstwo autobusowe w Grabsleben (dzielnica Gotha) i ratusz w Erfurcie.
          Niemcy wiedza co oznacza muzułmanin z maczeta czy z nożem,pistoletem czy polska ciężarówką.Mało mieszkańców Niemiec już zamordowali?
          Dlatego ta ostroznosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka