borrrka
20.11.24, 13:52
Tekst linku
Wojna trwa już trzy lata, wg Ukraińców 10 i to jest jak w Średniowieczu.
Wprawdzie codziennie batalion bohaterskich kacapstańczyków idzie do piachu, Ukraina jest bardzo wyczerpana - wojna dotyka wszystkich.
Mówiąc zwyczajnie, po ludzku, mają ciężko: nocne alarmy, spanie w zimnych schronach, niepewność co do losów bliskich na froncie i za granicą...
Nie chcielibyśmy tak mieć.
Dla mnie oczywistym jest, iż kremlowska bratwa chciałaby ogłosić zwycięstwo i nie musiec płacić reparacji.
Pobieda, to pryszcz - sam widziałem sowiecki komiks (tak) o zwycięstwie nad "polskimi panami" w 1920.
Są więc bardzo elastyczni z historią:)
Kasą sypną, ale tylko dla podległej Ukrainy.
Tak jak było z Czeczenią.
Ale dla waniek niewyobrażalna jest taka, wolna Ukraina.
No może między Prutem, a Czeremoszem, ale nie nad Dnieprem.
Tak więc, przynależność do NATO, czytaj Zachodu, będzie pierwszoplanowa w negocjacjach.
Dlatego pomagajmy na każdym kroku.
Da się.