Dodaj do ulubionych

w Londynie w biały dzień

17.02.26, 08:40
www.youtube.com/shorts/E838nIUvo7o
tak to się robi w dzisiejszej Europie właśnie.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Dzien, szyby 17.02.26, 10:33
      perla.roztocza napisał(a):

      " www.youtube.com/shorts/E838nIUvo7o tak to się robi w dzisiejszej Europie właśnie."


      Tak to jest jak sie zrobilo z soboty dzien pracy. BTW, szyby daloby sie jeszcze wzmocnic by nie pekaly tak latwo.

      PF
      • perla.roztocza Re: Dzien, szyby 17.02.26, 10:48
        polski_francuz napisał:

        > Tak to jest jak sie zrobilo z soboty dzien pracy.

        w Piśmie stoi, że należy pracować i w sobotę.
        Tylko niedziela jest free.
        Choć biznes zlikwidowałby i niedziele i święta właśnie.
        • princesswhitewolf Re: Dzien, szyby 17.02.26, 11:02
          W UK niedziela jest dniem gdy do 16:00 sklepy sa otwarte.
        • boomerang Re: Dzien, szyby 18.02.26, 00:42
          W oryginalnym piśmie autorstwa Żydów stoi że to w sobotę należy świętować właśnie. Czyżby ta kradzież w sklepie jubilerskim była zorganizowana przez Mossad, jako kara za nieświętowanie w sobotę?
          • polski_francuz Re: Dzien, szyby 18.02.26, 09:54
            boomerang napisał:

            " W oryginalnym piśmie autorstwa Żydów stoi że to w sobotę należy świętować właśnie. Czyżby ta kradzież w sklepie jubilerskim była zorganizowana przez Mossad, jako kara za nieświętowanie w sobotę?"


            Badzmy bardziej przyziemni. Napad by pewnie zorganizowany przez wytworcow szyb po to, by jubilerzy kupili nowe, bardziej odporne na szoki mechniczne...

            PF
            • stefan4 Fejk? 18.02.26, 10:19
              polski_francuz :
              > Badzmy bardziej przyziemni. Napad by pewnie zorganizowany przez wytworcow szyb
              > po to, by jubilerzy kupili nowe, bardziej odporne na szoki mechniczne...

              Jeśli celem jest filmik, a nie kosztowności, to nie ma potrzeby organizowania napadu. To jest skomplikowane, kosztowne, niebezpieczne. A sam filmik to prościzna i taniocha. Coś tam się nakręci, coś w nagraniu przerobi, i git.

              No właśnie, a czy wiadomo z jakiegoś źródła innego niż ten anonimowy filmik na Jutiubie, że taki napad faktycznie miał miejsce? Tam jest ,,podane'' ,,źródło'': ahcomeridewithme. Wpisałem do Gógla ,,ah come ride with me '', ale trafiłem tylko na jakąś piosenkę.

              Sądzę teraz, że ten filmik jest fejkiem służącym do reklamowania pancernych szyb. Również ze względu na znany bezkrytycyzm osóbki, która nam go zgłosiła...

              - Stefan
              • perla.roztocza Re: Fejk? 18.02.26, 12:22
                stefan4 napisał:

                > No właśnie, a czy wiadomo z jakiegoś źródła innego niż ten anonimowy filmik na
                > Jutiubie, że taki napad faktycznie miał miejsce? Tam jest ,,podane'' ,,źródło'
                > ': ahcomeridewithme. Wpisałem do Gógla ,,ah come ride with me&thinsp
                > ;
                '', ale trafiłem tylko na jakąś piosenkę.
                >
                > Sądzę teraz, że ten filmik jest fejkiem służącym do reklamowania pancernych szy
                > b. Również ze względu na znany bezkrytycyzm osóbki, która nam go zgłosiła...

                osobiście nie wierzę aby istniała osoba o nicku stefan4.
                To musi być fejk, stworzony przez algorytmy dla jaj.
                Pewnie gimbaza się zabawia i stworzyli takie jajo nazywając je stefan4, bo przecież niemożliwym jest aby to to istniało naprawdę, taka satyra-bot z poglądami wynikającymi z nauk Pol Pota.
                A to jest tylko tępa maszyna o zapisie zero jedynkowym właśnie.
                • hordol Re: Fejk? 18.02.26, 14:49
                  www.bbc.com/news/articles/cy7mzkv88j4o

                  wyslij to stefkowi czwartemu
                  • perla.roztocza Re: Fejk? 18.02.26, 15:20
                    hordol napisała:

                    > wyslij to stefkowi czwartemu

                    zaprogramowanej maszynie mam wysyłać?
                    Ona ma wgrany algorytm i według niego wypluwa z czerech literów jakieś treści rodem z lewackiego podziemia.
                    Natomiast podoba mi się to:
                    Burglars armed with hammers shattered the front window of a west London jewellers before making off with numerous items as staff tried to stop them.
                    Jak widać na filmiku powstrzymywali bandytów szczotką zwaną u nas na Roztoczu zmiotką.
                    Młot kontra zmiotka, ciekawe jaki byłby wynik bezpośredniego starcia właśnie?
                    • hordol psi,wielkie mecyje 18.02.26, 15:44
                      w polsce mamy lepsze szyby pancerne niż w anglii.

                      tvn24.pl/szczecin/szczecin-piec-lat-wiezienia-za-nieudany-napad-na-kantor-st8415540
    • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 10:55
      No wlasnie, w Europie robi sie niebezpiecznie. Np w takiej Polsce...😮


      🔹 Nietypowy napad w Warszawie – mężczyzna udawał manekina i ukradł biżuterię
      news.sky.com/story/man-accused-of-pretending-to-be-mannequin-to-steal-jewellery-from-shop-in-poland-12987679

      🔹 Napad na jubilera w Galerii Mokotów (Warszawa) – złodzieje przebrani za kurierów
      www.polskieradio.pl/395/7789/artykul/3466387%2Cthieves-dressed-as-food-couriers-steal-jewelry-worth-pln-15-million-in-warsaw

      🔹 Rozbita grupa przestępcza (tzw. gruzińska mafia) odpowiedzialna za brutalne napady na jubilerów w Krakowie i Poznaniu
      www.pap.pl/aktualnosci/krakow-policjanci-rozbili-gruzinska-mafie-odpowiedzialna-za-napady-na-jubilerow

      🔹 Napad na jubilera w Poznaniu – wjechali autem w salon i ukradli kosztowności
      www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/poznan-zlapano-podejrzanych-o-brawurowy-napad-na-jubilera/gvbn0fc

      🔹 Poznań – sprawcy rozboju na jubilerze zatrzymani przez policję, sprawa trafiła do sądu
      informacje.wp.pl/wiadomosci/poznan-uciekal-przez-osiem-miesiecy-teraz-odpowie-za-napad-na-jubilera-7219268849547393a�

      🔹 Skazany napastnik, który groził ekspedientkom i ukradł biżuterię w Krakowie
      www.se.pl/krakow/napad-na-jubilera-w-krakowie-grozil-ekspedientce-smiercia-i-ukradl-250-tys-zl-lukasz-k-skazany-aa-
      I pomyslec ze nie ma na ten temat rolek😮😆. Nie, bo by nie mial kto zgasic swiatla w Polsce, a depopulacja Polski trwa wiec trzeba zachevac ze bezpiecznie
      • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 11:10
        myszko brytyjska, ale to jest wątek o Londynie a nie o polskiej przestępczości.
        Myślisz, że wybronisz Brytanię mówiąc o biciu Murzynów gdzie indziej?
        Ja ci myszko współczuję, że wylądowałaś w syfiastym kraiku.
        A to jest syfiasty kraik co zrozumiałem kilka lat temu gdy Murzyni odrżneli głowę żołnierzowi, również w Londynie i również w biały dzień. Co zrobiła wtedy władza brytyjskiego kraiku?
        Otóż zakazała żołnierzom wychodzić na ulice w mundurach.
        Jesteście na dnie, aż 9 milionów ludzi pobiera zasiłek od państwa. Tego żadna gospodarka nie wytrzyma.
        Ale o tym wiedzą rodowici Anglicy, natomiast osiedleńcom w to graj.
        GB jest skolonizowana przez migrantów, i źle na tym wychodzi właśnie.

        princesswhitewolf napisała:
        • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 11:27
          >wybronisz Brytanię mówiąc o biciu Murzynów gdzie indziej?

          Mysle ze ludzie nie mysla, zabciu kochany. Opieraja swoja wiedze na populistycznych rolkach. A takie przestepstwa sa w s z e d z i e.


          >GB jest skolonizowana przez migrantów, i źle na tym wychodzi właśnie.

          Zs duzo rolek, za malo faktow.


          Np piszesz ze 9 milionow pobiera zasilek. A jak zajrzysz glebiej to okazuje sie ze to wszystkie zasilki lacznie z odpowiednikiem 800+ . No to jesli tak popatrzec to ponad 15 milionow pobiera w Polsce zasilki.

          >Ale o tym wiedzą rodowici Anglicy, natomiast osiedleńcom w to graj.

          Tzn uwazasz ze ojciec mojego dziecka z dziada pradziada Anglik i jego rodzice i siostry maja cos przeciwko immigrantom?

          Wez mnie nie rozsmieszaj, misiaczku

          W Polsce 2 miliony Ukraincow i mafie znow jakich od lat 90 tych nie bylo w Polsce, a Polacy z Polski najbardziej sie UK przejmuja zamiast wlasnym krajem
          • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 11:55
            princesswhitewolf napisała:

            > Tzn uwazasz ze ojciec mojego dziecka z dziada pradziada Anglik i jego rodzice i
            > siostry maja cos przeciwko immigrantom?

            a co rybko, mają powiedzieć obcej osobie jak ty prawdę?
            Kłamią bo nie chcą wylądować w pudełku.
            To jest to co widziałem na ulicy w Szwecji.
            Taki jeden Szwed dostał od migrantów w mordę, zabrali mu forsę i coś tam jeszcze, gdy już się otrzepał i doszedł do siebie, udało mi się go zagadać i pytam jak ocenia integrację migrantów w Szwecji. A on, że bardzo dobrze, Wszystko ok mówił.
            Wam wszystkim potrzebna jest zbiorowa psychoterapia.
            A wiesz myszko cudowna co mówią spece od ekonomii?
            Otóż wieszczą, iż PKB Polski w 2030 r. będzie większe od brytyjskiego.
            Idziecie na dno.
            Statystyka nie ma poglądów właśnie.
            • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 12:12
              >a co rybko, mają powiedzieć obcej osobie jak ty prawdę

              Sugerujesz, ze facet ktory mi chrapie w ucho noc w noc to obcy czlowiek, króliczku?

              To troche jak kolezanka mi opowiadala ze poszla do jakiegos urzedu w Polsce i urzedniczka ja pyta o czlonkow rodziny i wiek. No to wymienia dzieci i meza. Na co urzedniczka: Maz? Pani! Maz to nie rodzina i machnela reka 😆

              >Otóż wieszczą, iż PKB Polski w 2030 r. będzie większe od brytyjskiego.

              Chyba jacys domorosli ekonomisci z youtube nie majacy pojecia jak dziala ekonomis. UK jest 6 ekonomia swiata a Polska 20 ta. Rozwoj tze mlodych ekonomii jest szybki jak sa dotowane przez EU, ale pozniej niestety im ekonomia robi sie " starsza" to rozwój zwalnia. Dlatego rozwoj gospodarek zachodnich jest od dekad wolniejszych bo rynek jest nasycony ( taaak, studiowalam MBA i mialam makroekonomie). To raz, dwa to liczba ludnosci ma ogromny wplyw. Popatrz na Szwajcarie. Niby stabilna ekonomia a jakos nie jest to wieksza ekonomia niz UK.


              rośnie dług publiczny i deficyt budżetowy, co w dłuższym okresie może ograniczać możliwości państwa.
              Ogolnie Polska stoi przed wyzwaniem utrzymania wzrostu bez nadmiernego zadluzania sie bo rosnie dlug publiczny i deficyt budzetowy.
              Obawiam sie ze Polsce szkodzi ryzyko rozszerzenia sie wojny jesli chodzi o inwestorow. Ale moim zdaniem tak naprawde to jak zlotowka sie umacnia tak tez koszta sie zwiekszaja i inwestorzy po prostu szukaja tanszych opcji np w Rumunii Bulgarii gdzie sila robocza jest tansza...albo poza Unia gdzie i energetyka jest tansza

              WAZNE, zabciu, i to zapamietaj co napisze:

              Niebawem bedziemy miec kryzys wszedzie w Europie ,( lacznie z Polska)w wyniku domino jakie posypie sie w wyniku tego co sie bedzie dzialo w USA. Tam to kolos na glinianych nogach jaki w zasadzie ledwo dyszy. Kwestia moze miesiecy a moze roku
            • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 12:15
              O a tu masz z AI odpowiedz na swoje pytanie. Napisalo dokladnie to co ja pisalam:

              Różnica w wielkości PKB – obecnie UK ma nominalnie około 3–4 razy większą gospodarkę niż Polska. Przy średnim rocznym wzroście PKB Polski na poziomie 4 % i UK 1 % w ciągu 5 lat różnica wciąż będzie ogromna.
              Tempo wzrostu – Polska musi utrzymywać wielokrotnie szybszy wzrost od UK, co jest trudne, bo im gospodarka większa, tym trudniej utrzymać bardzo wysokie tempo.
              Struktura gospodarki – UK ma silny sektor usług finansowych, technologii i przemysłu wysokiej wartości, co generuje duże PKB. Polska wciąż nadrabia w przemyśle i usługach, ale wejście na poziom UK wymagałoby ogromnych inwestycji i reform strukturalnych.
              Ryzyka zewnętrzne – kryzysy geopolityczne, energetyczne czy globalne spowolnienia mogą znacząco zahamować tempo wzrostu.
              Potencjał w ciągu 5 lat – przy najbardziej optymistycznych scenariuszach Polska może zmniejszyć dystans i awansować w rankingu światowym o kilka miejsc (np. z 20. na 15.–16.), ale obejście UK i wejście do czołowej 10. gospodarki jest mało realne w tak krótkim czasie.
              • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 12:26
                mnie kochana nie interesuje jaki facet ci chrapie do ucha i czy po arabsku czy w hindi.
                Ja bym chciał abyś mi napisała czym mi może zaimponować GB właśnie.
                • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 12:31
                  Napisalam ci juz ze stary jest anglikiem z dziada pradziada i to bialas tak jak ja.

                  >Ja bym chciał abyś mi napisała czym mi może zaimponować GB właśnie.

                  Przeciez kazdy ma inne oczekiwania w zyciu. Jednym imponuja pieniadze i tylko pieniadze i posiadanie i tym sie wydaje ze emigracja to tylko istnieje za pieniedzmi, innym podróże i maja na tym tle totalny odjazd, jeszcze innym kultura, a znow innym prestiż kim sie otaczaja ( snoby takie) i wiele innych zmiennych.
                  • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 12:48
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Przeciez kazdy ma inne oczekiwania w zyciu. Jednym imponuja pieniadze i tylko p
                    > ieniadze i posiadanie i tym sie wydaje ze emigracja to tylko istnieje za pienie
                    > dzmi, innym podróże i maja na tym tle totalny odjazd, jeszcze innym kultura, a
                    > znow innym prestiż kim sie otaczaja ( snoby takie) i wiele innych zmiennych.

                    a ciebie co zmusiło aby osiąść w tych zamorskim dzikim kraju?
                    Nie pieniądze?
                    No tak, prawie wszyscy obłudnie nimi gardzą ale jak przychodzi co do czego to każdy ich pożąda.
                    Napisałem prawie bo ja nie gardzę.
                    Ale ok, wymieniłaś podróże, no i co tam jest ciekawego oprócz Premier League właśnie?
                    • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 13:07
                      >Nie pieniądze?

                      Nie, kroliczku

                      >No tak, prawie wszyscy obłudnie nimi gardzą ale jak przychodzi co do czego to każdy ich pożąda.

                      Zabciu ale ty zakladasz ze kazdy urodzil sie biedny i zyje na jakims braku ich. No nie kazdy. W wieku 21 lat mialam juz wlasne mieszkanie. Wyjechalam do US, do polnocnej Kalifornii gdzie studiowalam. Osiadlam w UK
                      • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 13:24
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Zabciu ale ty zakladasz ze kazdy urodzil sie biedny i zyje na jakims braku ich.
                        > No nie kazdy. W wieku 21 lat mialam juz wlasne mieszkanie. Wyjechalam do US, d
                        > o polnocnej Kalifornii gdzie studiowalam. Osiadlam w UK

                        ależ Myszko, ja nie pytam o twój życiorys lecz o to czemu osiedliłaś się akurat w UK.
                        Ja jestem polski Lipek ale poczuwam się Polakiem i świata ciekaw.
                        Więc czemu właśnie?
                        • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 13:34
                          Bo poznalam ojca mego dziecka
                          • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 13:40
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Bo poznalam ojca mego dziecka

                            ach tak, miłość.
                            Ale widzisz Mouse, w polskiej tradycji jest, że to wybraniec bytuje u niewiasty a nie odwrotnie.
                            Nawet to zaprzedałaś.
                            A to szanowny małżonek jest?
                            Pytam bo dziwnie o nim piszesz właśnie.
                            • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:12
                              No przecież nie podam imienia i nazwiska, Robaczku ty moj.

                              Ja wole tu w UK. Mam mieszkanie w Polsce w Poznaniu, ale wolę tu. No co zrobisz
                              • mateusz572 Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:30
                                princesswhitewolf napisała:

                                > No przecież nie podam imienia i nazwiska, Robaczku ty moj.
                                >
                                > Ja wole tu w UK. Mam mieszkanie w Polsce w Poznaniu, ale wolę tu. No co zrobisz
                                >

                                Ty się perełce naszej nie dziw. Ona jest z głębokiego Roztocza. Z tej części Roztocza gdzie sąsiad o sąsiedzie wszystko wie, a jak nie wie to się dowie. Tak więc każdy tam może się znaleźć na językach i wszyscy wiedzą kto z kim śpi.
                                • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:35
                                  mateusz572 napisał:

                                  > Ty się perełce naszej nie dziw. Ona jest z głębokiego Roztocza. Z tej części Ro
                                  > ztocza gdzie sąsiad o sąsiedzie wszystko wie, a jak nie wie to się dowie. Tak w
                                  > ięc każdy tam może się znaleźć na językach i wszyscy wiedzą kto z kim śpi.

                                  no widzisz Mouse, już wspomaganie przybyło właśnie.
                              • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:30
                                princesswhitewolf napisała:

                                > No przecież nie podam imienia i nazwiska, Robaczku ty moj.

                                ale ja nie pytam o jego pesel lecz czy on to ślubny czy nie ślubny.

                                > Ja wole tu w UK. Mam mieszkanie w Polsce w Poznaniu, ale wolę tu. No co zrobisz

                                a co ja mogę zrobić oprócz rozpłakania się nad twym nieszczęsnym emigranckim losem.
                                Już nasz narodowy wieszcz pisał o tym nieszczęściu emigracyjnym, znaczy się o takim gościu co we wieży siedział i jak Szopena usłyszał to zapłakał z tęsknoty. I go z roboty wywalili bo lampy nie zapalił.
                                Więc odpowiedz Chmurko co jest takiego w UK czego nie ma w Polsce właśnie.
                                • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 16:34
                                  A co chcesz mi chrabąszczyku ty moj przyslac prezent na srebrne czy zlote gody? Hehe

                                  >Więc odpowiedz Chmurko co jest takiego w UK czego nie ma w Polsce właśnie.

                                  Tolerancja i szersze horyzonty
                                  • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 17:26
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > Tolerancja i szersze horyzonty

                                    ale widzisz Mouse, tolerancja to paskudne słowo jest.
                                    No bo co to znaczy tolerować?
                                    Toleruję coś czego nie lubię.
                                    Toleruję, że usiadłem przy mnie.
                                    To jest ok?
                                    Jak więc widzisz tolerancja to paskudne słowo jest.
                                    Ktoś kto mówi, że toleruje stawia się wyżej w hierarchii od tolerowanego.
                                    Słowem dobrze, że w Polsce nie ma tolerancji.
                                    U nas jest akceptacja, lub jej brak jak ktoś podskakuje.
                                    Ale najwięcej jest niezauważania co sobie szczególnie cenię.
                                    Nikt nie rzuca dziwnych spojrzeń jak w Manchesterze, nie ma dwuznacznych sytuacji, nie ma brudu naokoło, i wszyscy mówią po polsku.
                                    Mogę w ogródku piwnym położyć telefon na stoliku i kelner nie zwraca mi uwagi abym schował bo ukradną zuchwale, jak to było w Barcelonie.
                                    Słowem, ta wasza tolerancja obróciła się przeciw tubylcom, którzy stali się zakładnikami dobra przyjezdnych.
                                    To jest takie myślenie, że zły to może być tylko biały i ta wasza tolerancja nie pozwala wam na spostrzeżenie, że najwięksi rasiści to Murzyni i Arabowie.
                                    Bo oni biedni, nieszczęśliwi i trzeba ich wspomagać a nie miejscowych.
                                    Ale jak Brytania zaliczy upadek to pierwsi spierdzielą bo nie mają pozytywnych uczuć do Brytanii.
                                    Bo czym macie zaimponować takim muzułmanom?
                                    Burdelami? aborcją na życzenie? lbgt+++? eutanazją? przerobieniem kościołów na puby?
                                    Oni gardzą tym wszystkim i wami też.
                                    Przybywają tylko dlatego, że im za to płacicie w zasiłkach.
                                    Ale jak ktoś u was to zauważy i napisze o tym w necie to policja wbije mu się na chatę.
                                    Macie 12 tys. aresztowanych rocznie za wpisy w necie.
                                    Tak to wyglądają te wasze szerokie horyzonty właśnie.
                                    • taki-sobie-nick Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 20:31

                                      > Nikt nie rzuca dziwnych spojrzeń jak w Manchesterze, nie ma dwuznacznych sytua
                                      > cji, nie ma brudu naokoło, i wszyscy mówią po polsku.

                                      > Mogę w ogródku piwnym położyć telefon na stoliku i kelner nie zwraca mi uwagi a
                                      > bym schował bo ukradną zuchwale, jak to było w Barcelonie.

                                      Coś ci się perełka sypie kreacja. Takiś ciemny roztoczanin, a tu nagle tu byłeś, tam byłeś i jeszcze się dogadujesz z kelnerem w Barcelonie. Po angielsku czy po hiszpańsku?

                                      A tak, w innych krajach mówi się innymi językami, taka jest historia języków i grup etnicznych.
                                      • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 20:57
                                        taki-sobie-nick napisała:

                                        > Coś ci się perełka sypie kreacja. Takiś ciemny roztoczanin, a tu nagle tu byłeś
                                        > , tam byłeś i jeszcze się dogadujesz z kelnerem w Barcelonie. Po angielsku czy
                                        > po hiszpańsku?
                                        >
                                        > A tak, w innych krajach mówi się innymi językami, taka jest historia języków i
                                        > grup etnicznych.

                                        ale ja żadnego języka ni w ząb.
                                        Tylko ręce mnie bolą od takiego mówienia z kelnerami.
                                        A że gdzieś tam byłem.
                                        Widzisz, ja sam płaciłem za benzynę i bilety właśnie.
                                        • taki-sobie-nick Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:27

                                          > > Coś ci się perełka sypie kreacja. Takiś ciemny roztoczanin, a tu nagle tu
                                          > byłeś
                                          > > , tam byłeś i jeszcze się dogadujesz z kelnerem w Barcelonie. Po angielsk
                                          > u czy
                                          > > po hiszpańsku?
                                          > >
                                          > > A tak, w innych krajach mówi się innymi językami, taka jest historia języ
                                          > ków i
                                          > > grup etnicznych.
                                          >
                                          > ale ja żadnego języka ni w ząb.
                                          > Tylko ręce mnie bolą od takiego mówienia z kelnerami.

                                          Perełka, ja też byłam za granicą. NIE DA SIĘ rozmawiać z tubylcami nie znając języka ani trochę.

                                          Więc albo nie byłeś, albo nie pitol.
                                          • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:47
                                            taki-sobie-nick napisała:

                                            > Więc albo nie byłeś, albo nie pitol.

                                            no ok, złapałaś mnie.
                                            Czas na prawdę.
                                            A prawda taka jest, że ja nigdy nie byłem poza granicami Roztocza właśnie.
                                    • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 20:38
                                      Zabciu ty moj, w UK jest 6 procent ludnosci muzulmanskiej. A w takiej Francji czy Niemczech ok 10 procent. To sprawia ze zastanawiam sie dlaczego tak to UK w szczegolnosci przezywacie?
                                      • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:22
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > Zabciu ty moj, w UK jest 6 procent ludnosci muzulmanskiej. A w takiej Francji c
                                        > zy Niemczech ok 10 procent. To sprawia ze zastanawiam sie dlaczego tak to UK w
                                        > szczegolnosci przezywacie?

                                        6 procent powiadasz, a ile jest Murzynów i innych takich?
                                        Ja przeżywam bo czytałem taką książkę jak Polak z Anglikiem kanał w Egipcie kopali a potem ich porwali i zastrzelili lwa.
                                        To były piękne czasy pięknego kolonializmu angielskiego.
                                        I angielskiej potęgi.
                                        Oczywiście kolonializm miał minusy ale miał też plusy.
                                        To rasa biała zaniosła tam koleje, fabryki, medycynę, edukację, budownictwo.
                                        To Anglicy przerwali łańcuch dostaw niewolników do USA.
                                        A nawet narysowali na mapie granice tamtych państw liniami prostymi, wbrew logice co prawda, ale tych sztucznych granic tubylcy kurczowo się trzymają.
                                        W RPA stoczyli wspaniałe bitwy, i nawet jedna z trybun na Anfield jest dedykowana tamtym żołnierzom.
                                        A dziś Anglicy wstydzą się tego oczywistego dorobku.
                                        I kłamią.
                                        Np. w filmach królowa Anglii, Szkocji i Walii to Murzynka jest.
                                        Toż to fałszowanie historii jest.
                                        Napisałaś, że masz tam latorośl, i chcesz aby żyło w takim zakłamaniu historycznym?
                                        Widziałem jak taki Anglik się żalił, że nie może powiesić flagi angielskiej na chałupie bo mu zwrócono uwagę, że to obraża migrantów.
                                        To jest jakieś szaleństwo.
                                        Ja mam flagę polską wywieszoną cały rok i gdyby ktoś mi kazał ją zdjąć to bym wypalił mu z glocka, nawet gdybym musiał stracić pozwoleństwo na broń.
                                        A wy wypieracie się tożsamości narodowej co by nie urazić migrantów dzikich.
                                        Otrząśnijcie się w końcu, miejcie honor i godność, nie oddawajcie swojego kraju tylko dlatego, że macie mylne poczucie winy za zamierzchłe czasy właśnie.

                                        • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:44
                                          >ile jest Murzynów i innych takich?

                                          Mowimy o religii czy kolorze skory?

                                          W UK rasy czarnej jest malo. Bo musisz wziac pod uwagę, ze to kto tu jest wynika z bylych kolonii najczesciej. Wiekszosc Afrykanskich kolonii nalezala do Francji.

                                          Tu jest duzo Hindusow.
                                          • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:51
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > Tu jest duzo Hindusow.

                                            a wiesz ilu Anglików było w szczycie gdy Indie były kolonią.
                                            Otóż 20 tysięcy.
                                            Tylu wystarczało aby skolonizować tamten olbrzymi kraj.
                                            A dziś to oni was kolonizują.
                                            Cóż za upadek właśnie.
                                            • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 21:56
                                              Hindusi nie sa zadnym problemem bo sie integruja. Bardzo ambitny narod
                                              • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 22:09
                                                princesswhitewolf napisała:

                                                > Hindusi nie sa zadnym problemem bo sie integruja. Bardzo ambitny narod

                                                no dobrze Mysz, a którzy migranci są problemem i się nie integrują właśnie?
                                              • hordol ??? 17.02.26, 23:24
                                                princesswhitewolf napisała:

                                                > Hindusi nie sa zadnym problemem bo sie integruja. Bardzo ambitny narod
                                                >
                                                wbec tego kto sie NIE integruje w GB?
                                                • princesswhitewolf Re: ??? 18.02.26, 00:49
                                                  To sa osoby a nie jakies nacje cale. O nacjach mozna mowic ze lepiej czy gorzej sie integruja ale nie ma tak ze jest jakas co sie zupelnie NIE integruje
                                                  • hordol Re: ??? 18.02.26, 08:33
                                                    sęk w tym ,że w jednej nacji integruje się np 80% , a w innej tylko 20 %
                                                    wymieniłaś jako pozytywny przykład hindusów. mniej pozytywnego nie chcesz podać?
                                                    boisz się aresztowania za mowę nienawiści i rasizm?
                                                    :-D
                                                  • princesswhitewolf Re: ??? 18.02.26, 15:06
                                                    Nie bo to nie jest takie czarno biale. Najwieksze bariery w integracji ma spolecznosc somalijska, pakistanska, romska, i haredi ( ortodoksyjni zydzi).

                                                    No i zalezy od innych czynnikow w kazdej grupie.

                                                    Najlepiej integruja sie Hindusi, Irlandczycy, Nigeryjczycy, Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Polacy, Baltowie, Czesi
      • hordol Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 15:03
        btw-na liście najbardziej niebezpiecznych miast w europie kilka jest z GB
        a tak mówiąc ogólnie u was jest syf. ale to widzą przyjezdni.miejscowi już przywykli
        • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 15:38
          hordol napisała:

          > btw-na liście najbardziej niebezpiecznych miast w europie kilka jest z GB
          > a tak mówiąc ogólnie u was jest syf. ale to widzą przyjezdni.miejscowi już przy
          > wykli

          moim rozczarowaniem był Manchester gdy byłem na meczu United.
          W Liverpulu podobno jeszcze gorzej.
          Toż to nasza krajowa zakała, znaczy się Łódź, o wiele lepsza jest.
          Przynajmniej są jakieś inwestycje.
          A tam ponuro, szaro, i jak napisałeś syf ogólny właśnie.
        • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 16:35
          Na liscie najniebezpieczniejszych miast jest duzo wiecej miast francuskich i belgijskich a UK sie czepiaja bo jest Bradford i Birmingham.... 🙄🤦
          • hordol Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 23:28
            ok. francja ma pierwsze miejsce w tych miastach,a wielka brytania drugie
            ulżyło?
            • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 00:49
              Nie. Z UK jest tylko Bradford i Birmingham. Sa kraje ktore maja kilka
              • hordol Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 08:42
                i coventry ,peterborough. niestety jesteście w czołówce tej niechlubnej europejskiej listy.
                a zaklinanie/negowanie przez cię rzeczywistosci nic nie pomoże
                • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 11:57
                  hordol napisała:

                  > i coventry ,peterborough. niestety jesteście w czołówce tej niechlubnej europe
                  > jskiej listy.
                  > a zaklinanie/negowanie przez cię rzeczywistosci nic nie pomoże

                  a Luton o którym muzułmanie mówią, że przejęli to miasto?
                  Nie musisz jechać do Damaszku aby być w Damaszku.
                  Wystarczy do Luton właśnie.
                  • hordol Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 14:54
                    gdy kiedyś chciałem być w damaszku to pojechałem do damaszku.
                    pewnego razu w paryżu zboczyłem nieco z trasy i myslałem ,że jestem w istanbule
                    (skądinąd lubię istambuł ale w istambule)
                    • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 15:26
                      hordol napisała:

                      > gdy kiedyś chciałem być w damaszku to pojechałem do damaszku.
                      > pewnego razu w paryżu zboczyłem nieco z trasy i myslałem ,że jestem w istanbule
                      > (skądinąd lubię istambuł ale w istambule)

                      jak byłem w łykend w Berlinie to to samo widziałem w parku Tiergarten.
                      To ten sam park, o który walczyli 4 pancerni z psem.
                      Szkoda, że oni nie wiedzieli, że biją się o łykendowe letnisko dla Turków, bo może by odpuścili, no i mniej trupów by było właśnie.
                  • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 15:10
                    Nie mogli przejac bo tam jest ich ok 30 procent. Duzo ich ( 6 proc w calym kraju) ale nie dominuja
                    • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 15:32
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Nie mogli przejac bo tam jest ich ok 30 procent.

                      Ale Myszko, oni mówią, że przejęli.
                      30% to aż zanadto aby przejąć.
                      Tym bardziej, że jak ktoś z tych pozostałych 70% podskoczy to dzielna brytyjska policja już ma swoje sposoby aby przestał podskakiwać, tym bardziej, że muzułmanie mają szczególne prawa, i sprzeciwienie się im to rasizm, ksenofobia, supremacja, faszyzm, nazizm, więc w mordę takiemu właśnie.
                      • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 15:54
                        To nie UE tu inaczej to dziala.

                        Muzulmanie osiedlili sie wlasnie w tych miastach. W innyvh miejscach jest ich mniej.


                        Wiesz Misiu ja to sie boje ze jak USrael rozwali Iran a Iran odpowie to miliony uchodzcow naplyna do Europy. A do Polski tez ci z Izraela bo US ich poprze w sprawie odbierania powojennych majatkow. Ustawa 447
                        • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 16:10
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Wiesz Misiu ja to sie boje ze jak USrael rozwali Iran a Iran odpowie to miliony
                          > uchodzcow naplyna do Europy. A do Polski tez ci z Izraela bo US ich poprze w s
                          > prawie odbierania powojennych majatkow. Ustawa 447

                          ale widzisz Rybko, jakoś nie chce mi się wierzyć, ze się tego boisz.
                          Był czas przywyknąć.
                          Jeżeli rozchodzi się o Israel to prawda.
                          Moja ex żona to rasowa Żydówka, poczuła zew, i zrobiła aliję do Israela co by walczyć z Arabami.
                          Faktem jest, że polska ambasada w Tel Awiwie lekkomyślnie rozdaje Żydom polskie paszporty na lewo i prawo.
                          Niemniej z żydostwem jest mniejszy problem.
                          Żyd i owszem, ukradnie, ale nie zabije czego nie można powiedzieć o Arabach właśnie.
                          • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 17:15
                            No boje sie bo wtedy naplyna miliony.

                            Wiesz sadzac po tym co sie wyprawia, Pieseczku w Palestynie albo co sie wyprawialo to ja bym tam temu Usraelowi nie ufala w kwestii pokojowych checi i braku przemocy
                            • hordol Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 17:27
                              princesswhitewolf napisała:

                              > No boje sie bo wtedy naplyna miliony.
                              >

                              miliony to JUŻ napłynęły.
                              czyli sama potwierdzasz,że przy przekroczeniu "masy krytycznej" ilość przechodzi w jakość
                              • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 20:43
                                Tak ale będzie ich wiecej.

                                Alez ja nigdzie nie napisalam ze jestem zwolenniczka niekontrolowanej i nielegalnej immigracji. Tylko kontrolowanej
                            • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 18:18
                              princesswhitewolf napisała:

                              > Wiesz sadzac po tym co sie wyprawia, Pieseczku w Palestynie albo co sie wyprawi
                              > alo to ja bym tam temu Usraelowi nie ufala w kwestii pokojowych checi i braku p
                              > rzemocy

                              ale ja Żabko poznałem większość żydostwa w Polsce i gzie i tam do przemocy.
                              Kasa to tak, biznes na wycieczkach israelskich, sprzedaż lewych koszerów, przekręty na restytucji, i inne okazje,
                              Tym się zajmują.
                              Natomiast ja miałem takie zdarzenie, że przeżyłem palestyński zamach terrorystyczny, więc o Arabach mam wyrobione zdanie.
                              Więc kibicowałem IDF w czasie gdy robili porządek z bandytami w Gazie.
                              Nie żałuj Rybko Arabów, dobrą radę ci dam, i nie ufaj im bo to dranie są.
                              Taki Arab to może i 20 lat być ok, aż nagle przyjdzie mu do łba święta wojna islamska i robi kęsim właśnie.
                              • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 19:27
                                >Żabko poznałem większość żydostwa w Polsce
                                Bo widzisz Chomiczku, to byli Polscy Zydzi. Wychowani w Europie i to pewno od pokolen. Natomiast zionisci to inni Zydzi.
                                Zydzi brytyjscy to sie za glowe lapia jak widza co sie w Palestynie wyprawia.
                                • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 20:08
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > Bo widzisz Chomiczku, to byli Polscy Zydzi. Wychowani w Europie i to pewno od p
                                  > okolen. Natomiast zionisci to inni Zydzi.

                                  no ja nie wiem Piękna czy Żyd z Polski a Żyd z Israela to inny Żyd jest.
                                  Mnie się wydaje, że taki sam to Żyd jest, bo jak bytowałem w gminach żydowskich to oni przyjeżdżali tam i dla mnie Żyd to Żyd jest.
                                  Jedyna różnica to taka, że ci przyjezdni zagranicznym językiem mówili.
                                  Jednak miedzy Żydem a Arabem wolę Żyda, mimo, że jeden i drugi to obca nacja jest, z tym, że żydowska to wredna a arabska to wroga właśnie.
                                  • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 20:42
                                    >Żyd z Polski a Żyd z Israela to inny Żyd jest.

                                    Ja mysle ze tak. Bo to nie jest pierwsze pokolenie tylko juz kilka. Jednak to w duzej mierze Polacy, Żuczku
                                    • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 21:21
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > Żuczku

                                      widzę Pszczółko, że chcesz abyśmy wymienili tu wszystkie zwierzątka planety naszej nieszczęsnej.
                                      I ssaki, i ptaki, i ryby, i gryzonie, i płazy, i owady, i jednokomórkowce.
                                      Z tym, że to nierówna walka jest.
                                      Po prostu większość zwierząt ma formę męską a tylko nieliczne formę żeńską.
                                      Słowem - poddaję się właśnie.
                                      • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 21:38
                                        Haha
                • princesswhitewolf Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 15:09
                  Nie widze Peterborough na liscie
                  • hordol Re: w Londynie w biały dzień 18.02.26, 16:13
                    no nie jest to zbyt spokojne miasto, mimo iż nie ma go na liście
    • malkontent6 Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:29
      perla.roztocza napisał(a):

      > www.youtube.com/shorts/E838nIUvo7o
      > tak to się robi w dzisiejszej Europie właśnie.


      "Video unavailable". Co tam było?
      • perla.roztocza Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 14:32
        malkontent6 napisał:

        > "Video unavailable".

        rano był.
        Może im tam brytolom blackout zrobili i teraz nie ma właśnie.
        • hordol Re: w Londynie w biały dzień 17.02.26, 15:32
          "Video unavailable
          kto chce ten znajdzie
          • marecky81 Re: w Londynie w biały dzień 19.02.26, 07:13
            Bolek, Lolek i perełcia.

            www.facebook.com/NCA/posts/five-members-of-a-polish-organised-crime-group-have-been-jailed-for-the-importat/2851019288453970/
            • hordol Re: w Londynie w biały dzień 19.02.26, 09:58
              daruj-polaków w uk jest dużo ale to chyba nie oni generują największe "imigranckie" problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka