Dodaj do ulubionych

Maly hold dla Ahmeda Zaoui

IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 13.12.04, 01:33
Wiem, ze to nieistotny temat w skali swiata, ale jest to historia jednego
czlowieka i jego pokojowej walki z uprzedzeniami.
Ahmed Zaoui jest Algierczykiem, filozofem, akademikiem i politykiem, ktory w
1987 byl wsrod demokratycznie wybranych poslow w Algierii. Niestety
demokratyczny wobor padl na Partie Islamska, co byl nie w smak armii silnie
powiazenej z bylym kolonista Francja. W zwiazku z tym doszlo do krwawego
coupe d'etate i rezim wojskowy przejaj wladze, brutalnie rozprawiajac sie z
opozycja. Ahmed Zaoui znalazl sie na wygnaniu w Europie. W tym czasie doszlo
do podzialow w jego partii. Ekstremisci utworzyli GIA - grupy walki
terrorystycznej. Zaoui nigdy nie byl ich czlonkiem. Jest on umiarkowanym
muzulmaninem i nie uznaje przemocy.
Mimo tego, zostal aresztowany w Belgii, po prostu za "assocjacje" bo nic mu
nie mogli udowodnic. PRzed deportacja na pewna smierc do Algierii, udalo mu
sie wyjechac do Szwacajrii, skad rowniez musial uciec. Tym razem do Malezji.
Tam byl juz blisko wydania w recej rezimu hunty wojskowej w ALgierii, wiec po
raz nastepny uciekl. Tym razem poprosil o azyl polityczny w Nowej Zealandii.
Momentalnie zostal aresztowany na lotnisku i wrzucony za kratki. TO bylo dwa
lata temu. Rzadowe sily bezpieczenstwa wydaly "security certificate"
(zaswiadczenie ze Zaoui jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa kraju) czyli
mniej wiecej, ze jest terrorysta. To pozwolilo im trzymac go bez rozprawy
przez 2 lata w wiezieniu.
Wreszcie wyszedl na bail. Tylko dzieki ogromnemu poparciu spoleczenstwa i
media.
Ja mialam mieszane uczucia na jego temat - zwykla ludzka nieufnosc i
stereotypizowanie (jak arab to terrorysta), ale po wysluchaniu go pare razy
jestem pelna szacunku. Po tym co NZ zrobila twierdzi on, ze pokochal ten kraj
ze wzgledu na tych nowozealandczykow, ktorzy dali mu bezinteresowna pomoc i
wsparcie.
Wciaz wierzy w uzywanie Koranu do niesienia pokoju.
Wciaz potepia zemste i terroryzm.
Twierdzi, ze pobyt w wiezieniu nauczyl go wybaczac.
Oto jeden czlowiek, ktory usmiechem i ufnoscia pobil system bezpieczenstwa
kraju i uprzedzenia jego obywatali. I to kto?! Muzulmanin! Czy nie twierdzilo
sie tutaj na lewo i prawo, ze muzulmanie umieja tylko sila "nawracac" innych
na swoja religie? Jak do tego pasuje Ahmed Zaoui?
I co smieszne mieszka sobie obecnie u zakonnikow.
Nasze religie sie chyba jednak nawzajem nie wykluczaja i mozliwa jest
pokojowa koegzystencja. A ci prowokatorzy, ktorym to nie pasuje moge sie
powiesic z rozpaczy.
www.stuff.co.nz/stuff/sundaystartimes/0,2106,3125911a6005,00.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka