Dodaj do ulubionych

czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokracja

IP: *.twcny.rr.com 22.01.05, 18:46
czytajac co poniektorych nawiedzonych ma sie wrazenie,ze gleboko snimy i
marzac o wiekuistym szczesciu mamy pewne wizje doczesnego swiata. czyzby tyle
ludzie emigrujacych z krajow raju komuny i wzorca demokracji,poszanowania praw
czlowieka i respektowania sasiadow bylo w bledzie? czemu tyle ludzi popelnia
ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brudny
kapitalizm niszczy wszystko dookola?
Obserwuj wątek
    • global_government Oczywiscie ze NIE MA... 23.01.05, 17:10
      ...ale kiedys Chiny beda demokratyczne ( zaznaczem KIEDYS )

      A co do Rosji to moze sie i rozpasc na 100 czesci, nie bede po niej plakal...
    • Gość: Kapisz Kapisz IP: 24.36.9.* 23.01.05, 17:55
      Emigruja w przewazajacej ilosci same balwany niestety.
      • Gość: Alfred Kapisz? Zero kapisz. Twoj post zaprzecza wszystkim IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.01.05, 18:52
        badaniom emigrantow i doswiadczeniom historii. Nawet niewyksztalcony chlop
        podlaski, ktory emigrowal do Chicago w XIX wieku, byl najbardziej
        przedsiebirorczy i odwazny =ze swojej wsi. Tak bylo zawsze i nogi ludzkie
        mowily o tym gdzie jest lepiej natomiast glowa mowila jak sie tam najlepiej
        urzadzic. Popieram ironiczna uwage rachelki. Rosja traci okolo 800 tys. ludzi
        rocznie, w tym ponad 200 tys to Ci, ktorzy staraja sie emigrowac. Chiny w
        dalszym ciagu wysylaja potezne ilosci emigrantow do Kanady, USA, Australii a
        nawet Ameryki Lacinskiej. Zgadza sie, ze w Chinach sie polepsza ale glownie
        bogatszej mniejszosci. Natopmiast politycznie jest to w dalszym ciagu
        komuchowo. Byl tu niedawno post Polaka, ktory (ironia losu) pojechal do Chin
        szukajac pracy. Pracy nie znalazl, ale zobaczyl jak go sledzono, zobaczyl nedze
        i przestepstwa.
      • Gość: rachelka Re: Kapisz IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 19:17
        Gość portalu: Kapisz napisał(a):

        > Emigruja w przewazajacej ilosci same balwany niestety.
        jesli balwany emigruja to moge powiedziec,ze nie sa takie glupie ,gdyz w
        wiekszosci przypadkow daja sobie rade. spojrzyj na uczelnie,osrodki naukowe i
        najwazniejsze businesy ile tam nazwisk balwanow z calego swiata. he,he strach
        pomyslec,ze jak tyle balwanow wyemigrowalo dlaczego w ich krajach macierzystych
        nie jest lepiej? czyzby te balwany rozmnozyly sie przed odlotem?
        • Gość: Alfred Logicznie nie mozna podwazyc argumentow rachelki IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.01.05, 19:50
          pragne tylko zreasumowac.
          1. Jesli wyjechaly balwany to zostali madrzy a wiec Ameryka powina byc na dole
          tabel swiatowych a kraje emigrantow na gorze we wszystkim (dochod, wynalazki,
          poziom wojska, gospodarcze i polityczne znaczenie itd.)
          2. Skoro tak nie jest (o czym swiadcza wszystkie miedzynarodowe dane) to Kapisz
          jest zaprzeczeniem swojego nicka.
          3. Wniosek: Niekapisz oznacza w luznym tlumaczeniu idiote.
          • Gość: ^^^ Tak bardzo boli bycie balwanem IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:04
            alfredo biedaczku Ty tyz emigrowales za ocean za chlebem z szynka?
    • Gość: lewactwo Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:47
      Prawdziwa demokracja jest mozliwa nigdze wiecej tylko w Ameryce, przeciez
      Ameryka jest obecnie najsilnieszym panstwem; tak wiec i demokracja moze
      promieniowac na caly swiat tylko od nich.
      To chyba jasne.
      • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 20:49
        Gość portalu: lewactwo napisał(a):

        > Prawdziwa demokracja jest mozliwa nigdze wiecej tylko w Ameryce, przeciez
        > Ameryka jest obecnie najsilnieszym panstwem; tak wiec i demokracja moze
        > promieniowac na caly swiat tylko od nich.
        > To chyba jasne.

        promieniowac nie musi,ale przykadow lepszych jakos brak jak na razie.
        • Gość: lewactwo Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:58
          Winston Churchill (czy jak mu tam) zwykl czesto powtarzac po pijanemu (sic)
          ze: "demokracja nie jest doskonala, ale nie wynaleziono jak narazie nic
          lepszego"
          • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:07
            Gość portalu: lewactwo napisał(a):

            > Winston Churchill (czy jak mu tam) zwykl czesto powtarzac po pijanemu (sic)
            > ze: "demokracja nie jest doskonala, ale nie wynaleziono jak narazie nic
            > lepszego"
            jak zwal tak zwal wszystko tworza ludzie a jak wiadomo wszedzie sa oni
            podobni:brutalni,drapiezni,zach lannii i okrutni jak dojda do wladzy. dobrze,ze
            jest jakis mechanizm,ktory nie daje im wladzy absolutnej, bo wtedy w kazdym
            systemie byloby juz po nas.
            • Gość: albo albo Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: 24.36.9.* 23.01.05, 21:28
              >...........bo wtedy w kazdym systemie byloby juz po nas.
              To znaczy napadnietym wolno ginac a napadaczom nie wolno.
              • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:33
                Gość portalu: albo albo napisał(a):

                > >...........bo wtedy w kazdym systemie byloby juz po nas.
                > To znaczy napadnietym wolno ginac a napadaczom nie wolno.
                to znaczy nie przekrecaj znaczenia mej wypowiedzi,poprzez wciskanie paru slow z
                mego kontekstu . czytaj calosc a nie tnij jak cenzor. jak wiesz ja nie popieram
                wojny ani agresji amerykanskiej,ale to nie jest tematem tego watku.
    • Gość: ABe Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 23.01.05, 20:54
      Rachelko,
      emigracja ekonomiczna nie swiadczy o poziomie demokracji ani kraju, z ktorego
      sie emigruje ani kraju, do ktorego sie emigruje. Emigracja ekonomiczna swiadczy
      tylko o prospektach na rynku pracy i warunkach zycia. Podczas kiedy w Polsce
      czy Rosji czy innych komunistycznych krajach nie bylo demokracji, nie bylo tez
      szans na emigracje stamtad dla wiekszosci obywateli. Zacznij wiec od tego, czy
      zaistnienie demokracji umozliwilo ludziom emigracje.
      Po drugie, w czyim zrozumienie demokracje propagujesz?
      • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:02
        Gość portalu: ABe napisał(a):

        > Rachelko,
        > emigracja ekonomiczna nie swiadczy o poziomie demokracji ani kraju, z ktorego
        > sie emigruje ani kraju, do ktorego sie emigruje. Emigracja ekonomiczna swiadczy
        >
        > tylko o prospektach na rynku pracy i warunkach zycia. Podczas kiedy w Polsce
        > czy Rosji czy innych komunistycznych krajach nie bylo demokracji, nie bylo tez
        > szans na emigracje stamtad dla wiekszosci obywateli. Zacznij wiec od tego, czy
        > zaistnienie demokracji umozliwilo ludziom emigracje.
        > Po drugie, w czyim zrozumienie demokracje propagujesz?
        przecietnego czlowieka abe system gospodarczy, a raczej jego nazwa,niewiele
        obchodzi. to co sie liczy dla emigranta to mozliwosc godziwego zycia,wzglednych
        swobod politycznych,mozliwosc znalezienia pracy i spokojnego zycia. jak dotad
        ped emigracyjny jest w jednym kierunku tzn. do krajow kapitalistycznych,gdzie
        wiekszosc z nas mniej wiecej tego czego szukala znalazla. po ilosci emigrantow
        zobaczysz w ktora strone oni ciagna, i smiem twierdzic,ze jakos nie widze tych
        tlumow walacych do rosji,chin,wietnamu czy indii. widze natowmiast masy ludzi z
        tamtych stron przyjezdzajacych do wielu krajow miedzi innymi do stanow.
        demokracja dla mnie zdecydowanie wiaze sie bardziej z krajami
        kapitalistycznymi,gdzie jak wiadomo miala mozliwosc istnienia, a co ona oznacza,
        ze przecietny joe ma jakies prawa i moze sie przekonac jakie one sa,kiedy ich
        potrzebuje. ma rowniez prawo do swobodnego wypowiadania mysli,do swojej religii
        jak rowniez do swobodnego przemieszczania sie z kraju do kraju jesli bedzie tego
        chcial.
    • Gość: Gucio A co to jest ta ...'prawdziwa demokracja' IP: *.ipt.aol.com 23.01.05, 21:00
      > Czy to od prawdziwkow, tak, jak ta smierdzaca od amerykanow?
      • Gość: rachelka Re: A co to jest ta ...'prawdziwa demokracja' IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:05
        Gość portalu: Gucio napisał(a):

        > > Czy to od prawdziwkow, tak, jak ta smierdzaca od amerykanow?
        gucio pomysl o jednym za komuny po takiej wypowiedzi na temat warstwy rzadzacej
        juz bys siedzial, a tu mozesz palic flage,mozesz powiedziec prezydentowi,ze jest
        glupi i mozesz wyjechac gdzie indziej a to jest demokracja nawet jesli nie
        podoba sie nam to co sie w tej chwili dzieje. ja iwrze,ze jesli chcemy to mozemy
        to zmienic a kazdy musi cos lokalnie robic aby sie tak stalo,ja w kazdym razie
        to czynie.
        • Gość: Gucio Re: A co to jest ta ...'prawdziwa demokracja' IP: *.ipt.aol.com 23.01.05, 21:42
          > Zejdz na ziemie, Rachelko! Dzisiaj tutaj wystarczy byc nieco wiecej opalonym
          i o ciemnych wlosach, aby nie zostac wpuszczonym nawet do samolotu! No a gdy
          sie powie cokolwiek przecowko 'wladzy' to w oczy pryskaja pieprzem i leja
          palami. Tyle na poczatek...

          > No i coz mi po tym ze spale flage, czy bede plul pod wiatr? Co to ma
          do 'prawdziwej demokracji', ktora jest Utopia i wyswiechtanym frazesem!!!

          > Szczegolnie w tym tutaj kraju!!!!

          > Nie ma nic piekniejszego jak 'prawdziwa komuna' - widzial ja ktos?

          > Czlowiek tylko sobie nawzajem glodne kawalki wstawia i wiekszosc sie czuje po
          tym lepiej. Szczegolnie ci, ktorym myslenie nie przychodzi z latwoscia.

          > Pojecie 'prawdziwej demokracji' to abstrakt, z ktorym czlowiek nic a nic nie
          ma wspolnego, Rachelka!!!!

          > Don't kid yourself....

          • Gość: rachelka Re: A co to jest ta ...'prawdziwa demokracja' IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:50
            guciu,powiedz mi gdzie jest lepiej,ja jak tak zjezdzam te kule ziemska wzdluz i
            wszez to wszedzie ta sama mizeria. oczywiscie,ze wiele praw zostalo nam
            zabranych,ale tez duzo ludzi z tym walczy,co rowniez i tobie polecam. niestety
            dzisiejszy swiat ma za duzo ludzi biednych,ktorzy tez chcieliby wszystko
            miec,tylko od zaraz,bez pracy. pojecie demokracji jest abstrakcyjne,gdyz to
            jedynie definicja,ale powiedz mi kto ma ten raj, gdzie mozna pojechac aby tego
            chlamu nie bylo? ja czuje sie tutaj jako tako,mam swoje prawa i moge je
            udowodnic jak chce, czego wiele ludzi w roznych stronach swiata nie ma. nie jest
            powiedziane,ze za pare lat stad wyjade,jesli ten kraj bedzie sie staczal w
            kierunku,ktory ja nie zakceptuje,ale jak dotad ja robie swoje,aby rzeczy
            zmienic,czego i tobie zycze.
    • Gość: Kris Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.cab18.mus.starman.ee 23.01.05, 21:32
      A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
      To zalezy od mody.
      • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:38
        Gość portalu: Kris napisał(a):

        > A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
        > To zalezy od mody.
        nie od tego kto czego oczekuje i co dostaje w zamian, i gdzie ludzie wola
        mieszkac aby zyc. chyba ped ludzi do kraju,gdzie wiekszosc moze egzystowac jest
        dobra definicja "demokracji".ludzie wiedza,gdzie zycie jest mozliwe,a gdzie nie
        i lepiej zwijac majdan.
        • Gość: Kris Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.cab18.mus.starman.ee 23.01.05, 21:54
          Gość portalu: rachelka napisał(a):

          > Gość portalu: Kris napisał(a):
          >
          > > A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
          > > To zalezy od mody.
          > nie od tego kto czego oczekuje i co dostaje w zamian, i gdzie ludzie wola
          > mieszkac aby zyc. chyba ped ludzi do kraju,gdzie wiekszosc moze egzystowac
          jest
          > dobra definicja "demokracji".ludzie wiedza,gdzie zycie jest mozliwe,a gdzie ni
          > e
          > i lepiej zwijac majdan.


          Nie zawsze tam gdzie sie ludziska pchaja jest demokracja,zadza pieniadza,zycie
          jest krotkie ,nie wszyscy chca zyc ideami!
          • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:03
            Gość portalu: Kris napisał(a): > Nie zawsze tam gdzie sie ludziska pchaja jest
            demokracja,zadza pieniadza,zycie
            > jest krotkie ,nie wszyscy chca zyc ideami!
            a do czego ludzie sie pchaja jak nie do perspektywy lepszego zycia niz maja, nie
            rozsmieszaj mnie? nazwa nie jest im do tego potrzebna tylko mozliwosci lepszego
            zycia,nazywaj to jak chcesz.
        • Gość: lewactwo Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: 24.36.9.* 23.01.05, 21:55
          Demokracja operuje przewaznie na ulicy......................czeg oz wiec mozna
          od niej oczekiwac?
          • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:04
            Gość portalu: lewactwo napisał(a):

            > Demokracja operuje przewaznie na ulicy......................czeg oz wiec mozna
            > od niej oczekiwac?
            a lewactwo pod latarnia i to czerwona,to tez wymagac wiecej niczego nie trzeba.
            • Gość: lewactwo Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: 24.36.9.* 23.01.05, 22:13
              Jakie kolorki kocha Rachelka?

              >?
              • Gość: rachelka Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:16
                Gość portalu: lewactwo napisał(a):

                > Jakie kolorki kocha Rachelka?
                >
                nie lewe
                • Gość: Kris Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.cab18.mus.starman.ee 24.01.05, 11:40
                  Gość portalu: rachelka napisał(a):

                  > Gość portalu: lewactwo napisał(a):
                  >
                  > > Jakie kolorki kocha Rachelka?
                  > >
                  > nie lewe


                  A lewy to jaki kolor?
              • Gość: lewactwo Wy zdzierajta sobie ozory...... IP: 24.36.9.* 24.01.05, 13:22
                A my robimy swoje, protesty spoleczne tylko swiadcza o tym ze demokracja dziala
    • Gość: stranger A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:23
      To "dobry" system dla malutkich społeczeństw. Im liczniejsze (im wzrasta ilość
      wyborców) tym bardziej demokracja się degeneruje.

      Demokracja - to hipokryzja. Na obrotowej scenie politycznej towarzystwo
      wzajemnej adoracji zamienia sie funkcjami: rząd, opozycja, rząd, opozycja etc.
      A osoby (partie) spoza układu są szczute w mediach etykietkami: oszołomy,
      ciemnota, faszyści etc.

      A żeby było "ciekawiej" obrońcy demokracji ( tzw. elitki vel klitki demokracji)
      jeszcze bardziej... gardzą demokracją niż jej przeciwnicy. Co innego czynią
      usta a co innego robią ręce.

      Demokracja - równe prawa i głos każdego znaczy/waży tyle samo: lekarza,
      prawnika, nauczyciela akademickiego, pisarza i byle śmiecia/menela spod budki z
      piwem. Z że ludzi rozumnych jest dużo mniej od marginesu więc czyj głos
      przeważa w demokracji. I tu pojawiają się "obrońcy demokracji" przekupujący ten
      margines - niedojrzałe jednostki (które nigdy nie będą inne) myślą tylko kto
      (inny) zapłaci za ich cele życiowe: wóda, żarcie, kopulacja. I głosują tak jak
      umieją: bo kandydat jest pięknie opalony, tańczy disco polo, obieca milion
      miejsc pracy, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie a żona cudownie głaszcze
      dzieci i kocha zwierzątka (przed kamerami TV). Brr:((
      • gosc.z.korony Re: A komu jest potrzebna demokracja? 24.01.05, 12:30
        mnie...
        • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:47
          A mi nie - demokracja to rządy dyletantów i "dzieci" (pajdokracja). W
          demokracji większość ma rację nawet jeśli się myli lub daje się uwieść
          zbrodniarzom (A. Hitler). Demokracja to w rzeczywistości niewolnictwo, gdzie
          niewolnik sławi swojego pana i nie potrzebuje łańcuchów by być niewolnikiem. W
          demokracji lekarz tyle samo znaczy co morderca, gwałciciel, prostytutka czy
          pedofil.
          • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:06
            Gość portalu: stranger napisał(a):

            > A mi nie - demokracja to rządy dyletantów i "dzieci" (pajdokracja). W
            > demokracji większość ma rację nawet jeśli się myli lub daje się uwieść
            > zbrodniarzom (A. Hitler). Demokracja to w rzeczywistości niewolnictwo, gdzie
            > niewolnik sławi swojego pana i nie potrzebuje łańcuchów by być niewolnikiem. W
            > demokracji lekarz tyle samo znaczy co morderca, gwałciciel, prostytutka czy
            > pedofil.
            demokracja to ustroj,gdzie wiekszosc jest zadowolona z tego co ma,gdzie prawo
            jakos dziala,gdzie struktury rzadowe mozna zmienic,gdzie kazdy glos sie liczy i
            gdzie masz prawo do wypowiedzenia swego slowa bez obawy o swoja glowe. czy jest
            jakis kraj na ziemi,gdzie to istnieje-nie wiem,ale porownujac do komunizmu w
            ktorym zylam, to chyba napotkalam cos podobnego w paru krajach
            kapitalistycznych, w ktorych mieszkalam.
            • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:22
              Przeciwieństwem demokracji nie jest tylko totalitaryzm (komunizm). A prawo
              wolności wypowiedzi było również np. w systemach feudalnych lub niewolniczych
              (np. cesarskim Rzymie). Tam o swoje głowy mogli się bać nie maluczkie jednostki
              tylko notable. Ale to tak na marginesie. Co prawda była pewna sfera
              ograniczająca ale czy nie ma jej (i to jeszcze większej w np. współczesnych USA
              czy Polsce)? Więc co to za argument że "tylko" demokracja gwarantuje wolność
              wypowiedzi? Nie tylko ona, a ponadto co z tej wolności skoro szaraczkowie tylko
              to mogą czynić - bezsilnie mówiąc i wygrażająć pięść. Skoro wybory i tak nic
              nie zmieniają.

              Popatrz na Polskę - piętnaście lat rządów od "lewicy" do "prawicy" w demokracji
              i wszyscy... równo kradną. Media czasami cos powiedzą ale czy ktokolwiek z
              aferzystów poszedł do paki za wielkie kanty? To jest towarzystwo wzajemnej
              adoracji i nie ważne kto dochłapie się do żłoba - swoich nie skrzywdzą.
              • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:36
                Gość portalu: stranger napisał(a):

                > Przeciwieństwem demokracji nie jest tylko totalitaryzm (komunizm). A prawo
                > wolności wypowiedzi było również np. w systemach feudalnych lub niewolniczych
                > (np. cesarskim Rzymie). Tam o swoje głowy mogli się bać nie maluczkie jednostki
                >
                > tylko notable. Ale to tak na marginesie. Co prawda była pewna sfera
                > ograniczająca ale czy nie ma jej (i to jeszcze większej w np. współczesnych USA
                >
                > czy Polsce)? Więc co to za argument że "tylko" demokracja gwarantuje wolność
                > wypowiedzi? Nie tylko ona, a ponadto co z tej wolności skoro szaraczkowie tylko
                >
                > to mogą czynić - bezsilnie mówiąc i wygrażająć pięść. Skoro wybory i tak nic
                > nie zmieniają.
                >
                > Popatrz na Polskę - piętnaście lat rządów od "lewicy" do "prawicy" w demokracji
                >
                > i wszyscy... równo kradną. Media czasami cos powiedzą ale czy ktokolwiek z
                > aferzystów poszedł do paki za wielkie kanty? To jest towarzystwo wzajemnej
                > adoracji i nie ważne kto dochłapie się do żłoba - swoich nie skrzywdzą.
                stranger Polska nie jest dobrym przykladem do zadnych porownan. ja nie
                wiem,cbedzie korzystne dla wiekszosci spoleczenstwa , a nie chronilo jedynie
                strefy rzadzace i ich totumfackich? to niestety sposcizna zaborow,wojen i
                naszych narodowych przywar,gdzie zawsze pokazywalismy bohaterskosc w czasie
                niewoli, ale nigdy nie potrafilismy sie zmobilizowac i wzmocnic gospodarczo i
                tym samym polityczne, jako wolny narod. za duzo jest smieci ludzkich, a niestety
                spora czesc inteligencji albo zginela,albo wyjechala. gawiedz jak gawiedz
                zadowala sie ochlapami,tak jak wszedzie.
            • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:38
              Przykłady - młody, ambitny polityk z "prawicy" pełnił ważną funkcje w
              Warszawie, dziś ma spory majątek - jak tłumaczy jego powstanie... grał na
              giełdzie i tam zarobił miliony. Ludzie o tym wiedzą i wiedzą że jest to
              niemożliwe - więc co robią w demokracji wyborcy... wybrali go do Sejmu RP. A
              niedawno nieco wyżej...
              Polityk z "lewicy", urzędnik ministerialny, majątek liczony w setkach tysięcy
              zł, jak doszedł do tego - kolega pożyczył 300 tysięcy złotych a potem
              korzystnie finansował. Ludzie o tym wiedzą (czy to możliwe - a czy zapłacono
              podatek od tej "pożyczki"?) co wyborcy czynią - wybierają gostka na posła do
              Sejmu RP.
              etc. etc. etc.
              • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:46
                wlasnie o tym mowie,kto idzie dzis do polityki w Polsce -najgorsze szumowiny lub
                wrecz przestepcy. prawo jest takie,ze chroni jedynie przestepcow,gdyz nie
                zostalo zmienione tak,aby gwarantowalo cokolwiek dla przecietnego obywatela.
                moim zdaniem dopoki nie rozliczymy sie ze zlodziejami i komuchami, za to co
                Polsce zrobili,dopoki bedziemy jawnie tolerowac te wszystkie szwindle i
                malwersacje pokazujac totalna indolence prawa,dopoty nie ruszymy z miejsca. ja
                jestem w Polsce mniej wiecej raz na pare miesiecy,ale te afery, o ktorych glosno
                w mediach napawaja smutkiem i rozgoryczeniem. dlaczego tak sie dzieje,gdzie sa
                ci dawni bohaterowie,moze jak mowisz zyja wlasnym zyciem,bo nie sposob z ta fala
                zla walczyc i wygrac?
                • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:54
                  Nie, nie mówimy o tym samym - to nie jest przypadek!!! Nie wystarczy postawić
                  przed sądem wskazane przypadki - bo zawsze przyjdą nowe i będą czynić... to
                  samo. Demokracja to gwarantuje.

                  To co może przynieś ew. probę zmian to m.in. odejście od demokracji i rządy
                  prawa. Wysoko gratyfikowani, nieliczni urzędnicy - odpowiadający za ew. swoje
                  błędy lub przekręty własną głową i majatkiem całej rodziny. A urzędy niezalezne
                  od kaprysów wyborców i rezultatów targów (tzw. wyborów) który kandydat lepiej
                  kłamał lub więcej obiecał. Obiecał a płacą ci którzy są w mniejszości i nie są
                  powiązani z towarzystwem wzajemnej adoracji.
                  • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:11
                    Gość portalu: stranger napisał(a):

                    > Nie, nie mówimy o tym samym - to nie jest przypadek!!! Nie wystarczy postawić
                    > przed sądem wskazane przypadki - bo zawsze przyjdą nowe i będą czynić... to
                    > samo. Demokracja to gwarantuje.
                    >
                    na odwrot stranger to anrachia tak rzadzi,demokracja zmienia rzeczy. to co sie w
                    polsce dzieje jest totalnym zaprzeczeniem demokracji,to jest jak nazwales
                    republika kolesiow z prawem dla kolesiow.
                    • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:20
                      To nie jest "choroba Polski" - spójrz do czego doprowadziła demokracja i
                      płynąca z niej "polityczna poprawność" w Europie? Byłaś kiedykolwiek w Lionie
                      czy Marsylii wzgl. Hamburgu, Londynie, Hadze?
                      A w USA demokracja - to wybór stanie pod "deszczem" czy "rynną z cieknacą
                      wodą". To klasyczne towarzystwo wzajemnej adoracji - czasami żrące się
                      wzajemnie (zwłaszcza przed TV i dla oczu "pożytecznych idiotów") ale to tylko
                      ma podnieć wiarygodność w oczach "plepsu", bo gdy co do czego przyjdzie
                      istnieje... kontynuacja i "pakt o nieagresji". Jednocześnie "homo novus" nie
                      masz szans na przebicie się. To nie jest przypadek!
                      • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:28
                        Gość portalu: stranger napisał(a):

                        > To nie jest "choroba Polski" - spójrz do czego doprowadziła demokracja i
                        > płynąca z niej "polityczna poprawność" w Europie? Byłaś kiedykolwiek w Lionie
                        > czy Marsylii wzgl. Hamburgu, Londynie, Hadze?
                        > A w USA demokracja - to wybór stanie pod "deszczem" czy "rynną z cieknacą
                        > wodą". To klasyczne towarzystwo wzajemnej adoracji - czasami żrące się
                        > wzajemnie (zwłaszcza przed TV i dla oczu "pożytecznych idiotów") ale to tylko
                        > ma podnieć wiarygodność w oczach "plepsu", bo gdy co do czego przyjdzie
                        > istnieje... kontynuacja i "pakt o nieagresji". Jednocześnie "homo novus" nie
                        > masz szans na przebicie się. To nie jest przypadek!
                        bylam w roznych krajach europy ale mimo wszystko choc polska znacznie sie
                        podciagnela w ostatnich latach, to jeszcze mamy sporo do zrobienia, aby dorownac
                        wiekszosci kraikow. stranger jak juz mowilam nikt nie jest perfekt,ale musimy
                        jakos wyjsc z dolka i umocnic gospodarke i prawo. bez tego nie bedziemy mogli
                        ruszyc z kopyta. caly swiat sie zmienia i jakby globalizuje, to fakt,ale kazdy
                        kraj wyglada nieco inaczej i smiem twierdzic,ze polska jeszcze nie wypracowala
                        dobrych stuktur rzadowych,ani gospodarczych aby byc jako tako liczacym sie
                        partnerem.
                        • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:48
                          Świat to historia wojen które nigdy nie miały wybuchnąć i rewolucji które nigdy
                          nie miały pojawić się.
                          Unifikacja, globalizacja, jednoczenie Europy to budowanie sztucznej jedności -
                          były takie eksperymenty - niektóre jeszcze jako tako istnieją (np. Indie) inne
                          odeszły już na śmietnik historii (Jugosławia, ZSRR etc.) za każdym razem
                          potwierdzając, że idea jedności jednoczy "elitki" ale większość dusi w sobie
                          inne odczucia. I tylko czeka dogodnej okazji. Im dokonywano bardziej
                          dogłębnego "jednoczenia" tym krwawsze (i to nieuchronne) stawało się jego
                          dzielenie (vide Serbia, Chorwacja, Bośnia). Ale to całkiem inny temat.

                          Demokracja to najgorszy z najgorszych systemów - bo pod cyniczną maską dobra i
                          wolności jest takim samym złem jak bolszewia*) (a ta przynajmniej stawiała
                          sprawę jasno - prawa ma... towarzysz "mauser" (broń palna jakbyś nie wiedziała).
                          Pozdr.

                          --------------

                          *) Bolszewia ma na swoim sumieniu od 100 do 300 mln ofiar stąd jej zło to
                          absolut ale z drugiej strony co myśleć o "żandarmie demokracji", który
                          sprowadził już np. w Iraku śmierć na ponad 100 tysięcy cywili? Nie tylko
                          dlatego że w USA panuje demokracja, a oficjalną ideologią są prawa człowieka,
                          Lecz dlatego, że ta ideologia jest przez Wujka Sama eksportowana do krajów
                          islamskich. Kraje te poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą
                          środków militarnych, politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w
                          duchu "prawo-człowieczym". Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe,
                          laickie reżimy (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej
                          sprzeczności z wolą ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu
                          islamskim.
                          Czy Arabowie mają prawo rządzić się prawem szariatu i wzgardzić prawami
                          człowieka i demokracją? Zdaniem Amerykanów nie, ponieważ ich własny model
                          polityczny i światopoglądowy rzekomo jest uniwersalny i kończący historię
                          świata, co jakiś czas temu ogłosił Francis Fukuyama.
                          Otóż nie - demokracja kończy się a jej obrońca podzieli losy każdego imperium.
                          Wszak nie ma wiecznych imperiów.
        • Gość: Kris Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.cab18.mus.starman.ee 24.01.05, 19:47
          gosc.z.korony napisał:

          > mnie...


          No to moje serdeczne wspolczucie i udanych snow o demokracji!
      • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 15:43
        Gość portalu: stranger napisał(a):

        > To "dobry" system dla malutkich społeczeństw. Im liczniejsze (im wzrasta ilość
        > wyborców) tym bardziej demokracja się degeneruje.
        >
        > Demokracja - to hipokryzja. Na obrotowej scenie politycznej towarzystwo
        > wzajemnej adoracji zamienia sie funkcjami: rząd, opozycja, rząd, opozycja etc.
        > A osoby (partie) spoza układu są szczute w mediach etykietkami: oszołomy,
        > ciemnota, faszyści etc.
        >
        > A żeby było "ciekawiej" obrońcy demokracji ( tzw. elitki vel klitki demokracji)
        >
        > jeszcze bardziej... gardzą demokracją niż jej przeciwnicy. Co innego czynią
        > usta a co innego robią ręce.
        >
        > Demokracja - równe prawa i głos każdego znaczy/waży tyle samo: lekarza,
        > prawnika, nauczyciela akademickiego, pisarza i byle śmiecia/menela spod budki z
        >
        > piwem. Z że ludzi rozumnych jest dużo mniej od marginesu więc czyj głos
        > przeważa w demokracji. I tu pojawiają się "obrońcy demokracji" przekupujący ten
        >
        > margines - niedojrzałe jednostki (które nigdy nie będą inne) myślą tylko kto
        > (inny) zapłaci za ich cele życiowe: wóda, żarcie, kopulacja. I głosują tak jak
        > umieją: bo kandydat jest pięknie opalony, tańczy disco polo, obieca milion
        > miejsc pracy, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie a żona cudownie głaszcze
        > dzieci i kocha zwierzątka (przed kamerami TV). Brr:((
        stranger nie badz taki kubus fatalista. oczywiscie,ze zaden kraj nie ma perfekt
        systemu,ale w niektorych krajach poszczegolne jednostki,nawet ci mali,maja
        wiecej do powiedzenia niz gdzie indziej. poniewaz nic na swiecie nie jest stale
        a wiec i system rzadzenia,ludzie,ktorzy go wykonuja i prawo ulegaja ciaglym
        zmianom,niestety tu sie z toba zgodze,czesto na gorsze. fascynujace jest,ze
        wlasnie te ciemne masy,ktore to stanowia ogromna sile wyborcza i do ktorych
        klaniaja sie wlasciwie wszyscy decyduja o szali wyborow. masy sa ciemne a
        garstka intelektualistow,politycznie poprawnych wchodzacych w d.. tym
        ciemniakom,zamiast tworzyc jakas opozycje przylacza do nich. zobacz na tym
        forum,niby wszyscy tu piszacy sa wyksztalceni a z niektorymi jak rozmawiasz to
        masz watpliwosci,ze przedszkole pokonali.
        • Gość: stranger Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:06
          Moja droga - mi jest obojętne czy elity demokracji kradną czy też nie i czy
          mali mają coś do powiedzenia czy tez nie. Albowiem nie to jest największą
          zbrodnią demokracji - demokracja to system manipulacji. Sztuka stworzenia
          niewolnictwa, gdzie niewolnik sławi swojego pana i sam dba by być niewolnikiem
          (taki niewidzialny łańcuch na szyi i knebel w ustach).
          W demokracji rządzi towarzystwo wzajemnej adoracji – opozycja to cząstka władz
          by spełniała rolę opozycji. Podczas gdy rzeczywista opozycja jest archetypem
          zła – media w mig stworzą etykietkę „faszystów”, „oszołomów” czy „wariatów”.
          Których należy lekceważyć lub bojkotować (vide casus Austrii i Heidera) wzgl.
          niszczyć medialnie lub policyjno-militarnie.

          Gdyby demokracja cokolwiek zmieniała w sytuacji maluczkich już dawno byłaby
          zakazana. Gdyż elity w demokracjach mają pewien punkt styczności z m.in. moimi
          poglądami, tyle że ja mówię: białe jest białym za czarne czarnym (demokracja to
          zło) a oni: czarne to białe a tak w ogóle jest tyle odcieni szarości.
          (demokracja jest wspaniała – to publiczna wersja, skryta: demokracja jest
          wspaniała bo daje najskuteczniejszą kontrolę).
          • Gość: rachelka Re: A komu jest potrzebna demokracja? IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:11
            Gość portalu: stranger napisał(a):

            > Moja droga - mi jest obojętne czy elity demokracji kradną czy też nie i czy
            > mali mają coś do powiedzenia czy tez nie. Albowiem nie to jest największą
            > zbrodnią demokracji - demokracja to system manipulacji. Sztuka stworzenia
            > niewolnictwa, gdzie niewolnik sławi swojego pana i sam dba by być niewolnikiem
            > (taki niewidzialny łańcuch na szyi i knebel w ustach).
            > W demokracji rządzi towarzystwo wzajemnej adoracji – opozycja to cząstka
            > władz
            > by spełniała rolę opozycji. Podczas gdy rzeczywista opozycja jest archetypem
            > zła – media w mig stworzą etykietkę „faszystów”, „oszo
            > łomów” czy „wariatów”.
            > Których należy lekceważyć lub bojkotować (vide casus Austrii i Heidera) wzgl.
            > niszczyć medialnie lub policyjno-militarnie.
            >
            > Gdyby demokracja cokolwiek zmieniała w sytuacji maluczkich już dawno byłaby
            > zakazana. Gdyż elity w demokracjach mają pewien punkt styczności z m.in. moimi
            > poglądami, tyle że ja mówię: białe jest białym za czarne czarnym (demokracja to
            >
            > zło) a oni: czarne to białe a tak w ogóle jest tyle odcieni szarości.
            > (demokracja jest wspaniała – to publiczna wersja, skryta: demokracja jest
            stranger kazda wladza w kazdym systemie kradnie i jej celem jest jedynie
            zabezpieczenie sobie i swym najblizszym strefy wplywow do dalszego dojenia.
            problem jest taki ,gdzie przecietny czlowiek moze zyc lepiej i chociaz troche z
            tego systemu korzystac, majac jakie takie prawa? nigdzie na ziemi nie ma
            idealnego systemu,gdyz nieudacznicy go zmieniaja ,wykrecajac prawde tak aby im
            to pasowalo do jakiegos tam swojego,chorego obrazu. to nie definicja,ale
            rzeczywistosc mowi tobie,gdzie jako jednostka mozesz miec lepiej, a nazwij to
            jak chcesz?
          • Gość: igor Solzenicyn chcial tylko aby w demokracji nie walon IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.01.05, 16:19
            o w morde jak bity tego nie chce. Mozesz przewrocic sie o zwaly ksiazek o
            elitach (byly juz w jaskiniach), prawach i obowiazkach (dla jednych przykre dla
            innych nie) pozycji spolecznej (bogaci i biedni inaczej mysla) itd. Jednakze
            pierwszym i podstawowym prawem w demokracji jest to aby nie byc bitym jak nie
            chcesz tego.
          • ukos Wal się 24.01.05, 19:28
            Jak koniecznie musisz padać na ryj przed jakimś władcą absolutnym (to jest
            alternatywa demokracji), to sobie padaj i pełzaj. Tylko nie próbuj do tego
            zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa.
            • Gość: stranger Re: Wal się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:56
              Błazeńska gadanina - twoje zdanie cyt.: "Jak koniecznie musisz padać na ryj
              przed jakimś władcą absolutnym *(to jest alternatywa demokracji), to sobie
              padaj i pełzaj. Tylko nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak
              psa." to wyraz pustki intelektualnej. Nic nie znaczysz i nie wzbudzasz żadnego
              strachu. Odgrażanie mrówki wobec większych.
              Za ciebie i tak będą decydować inni - zarówno utrzymując demokrację jak i ew.
              ją grzebiąc.

              A tacy jak ty mówiący groźby po próżnicy (bohaterscy bo... anonimowi) są zawsze
              pierwszymi witającymi nowy porządek z okrzykiem radości:(
              Tak było m.in. w Niemczech gdzie obrońcy demokracji wynieśli do władzy
              demokratę Adolfa Hitlera i wołali później Heil Hitler.

              ----------------------

              *) Lepiej jest być sługą lwa z dobrego domu niż dwustu szczurów z mojego
              gatunku.
              - Wolter
              • Gość: rachelka Re: Wal się IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 20:21
                stranger w koncu kompa maja wszyscy a wiec daj sie ludziom wypisac:)))
                a co do Wolterowskiego cytatu to najlepiej nie byc sluga wogole,tylko
                biednym,ale wolnym, nawet jesli kraj nie jest idealny to masz porownanie w
                stosunku do innych miejsc na ziemi i widzisz,czy warto,czy nie warto tam siedziec.
                • Gość: stranger Re: Wal się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:31
                  Czy ja odbieram komuś prawo do wypowiedzi? - jeśli gostek piszę cyt.: "...Tylko
                  nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa."
                  1.Nawet gdybym zmuszał, to większość "mądrych na pysku" to mięczaki i tchórze.
                  2.On wypowiadał się w taki sposób jakby nie czytał moich listów a zabrał się do
                  ich komentowania.
                  3.Może zabrzmi to jak ironia ale głosy maluczkich (czyli wszystkich jak tu
                  jesteśmy na FŚ GW) nic nie znaczą. Za nas i tak będą decydować inni - zarówno
                  utrzymując demokrację jak i ew. ją grzebiąc. Kto twierdzi coś innego po prostu
                  grzeszy nieskromnością tudzież pychą własną.
                  • Gość: rachelka Re: Wal się IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 20:39
                    Gość portalu: stranger napisał(a):

                    > Czy ja odbieram komuś prawo do wypowiedzi? - jeśli gostek piszę cyt.: "...Tylko
                    >
                    > nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa."
                    > 1.Nawet gdybym zmuszał, to większość "mądrych na pysku" to mięczaki i tchórze.
                    > 2.On wypowiadał się w taki sposób jakby nie czytał moich listów a zabrał się do
                    >
                    > ich komentowania.
                    > 3.Może zabrzmi to jak ironia ale głosy maluczkich (czyli wszystkich jak tu
                    > jesteśmy na FŚ GW) nic nie znaczą. Za nas i tak będą decydować inni - zarówno
                    > utrzymując demokrację jak i ew. ją grzebiąc. Kto twierdzi coś innego po prostu
                    > grzeszy nieskromnością tudzież pychą własną.
                    stranger poprostu olewaj jakis tam piszacych bzdury, to chyba normalne,bo to sa
                    mieczaki i tchorze,szczegolnie ci,ktorzy strasza.
                    glosy maluczkich tez sie licza,nie uwierzysz ile moze zdzialac jednostka,ktora
                    jest bardzo wytrwala w osiagnieciu zamierzonego celu. widze,ze przez ciebie
                    przemawia skrajny pesymizn na wszytsko co polityka sie zwie. jak wiesz w
                    polityce nie ma sentymentow,gdyz liczy sie sila i masa,ale jesli kazdy zrobi
                    chociaz mala czastke w dobrym celu,na jakimkolwiek poziomie moze tak aby wiecej
                    niz jedna osoba miala z tego pozytek, to juz cos. czego Tobie zycze,gdyz
                    myslenie w kategoriach skrajnie pesymistycznych nigdy nikomu nie pomoze w niczym.

                    a co do FS to pisza tu rozni, a wiec i czlowiek musi miec pewien dystans i do
                    piszacych i do poruszanych tematow,aby nie dac sie wciagnac w wirowke nonsensow:)))
    • gosc.z.korony Temat demokracji w Rosji i Chinach jest tak 24.01.05, 12:29
      abstrakcyjny i tak nieprzystający do realiów, że aż chce mi się z tej okazji
      pisać o... konikach, bociankach, misiach a przede wszystkim o przedszkolu. Bo
      do przedszkola muszą uczęszcz.. wszyscy Ci, którzy widzą w Chinach i Rosji
      demokrację i poszanowanie praw człowieka.
      Marzę natomiast, że pewnego dnia Rosjanie i Chińczycy przebudzą się i uwierzą
      wreszcie w to że można i trzeba być kimś więcej niż tylko zabawką w
      rękach ,,wielkich'' z centralnych komitetów czy kremli.
      A marzyć mi wolno, bo... jestem człowiekiem.
      • Gość: lewactwo ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:06
        Kapitalizm ma sie tak do demokracji jak piesc do oka i odwrotnie.
        Albo kopiowac Japonie jak mniejsze zlo.
        • Gość: rachelka Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:09
          Gość portalu: lewactwo napisał(a):

          > Kapitalizm ma sie tak do demokracji jak piesc do oka i odwrotnie.
          > Albo kopiowac Japonie jak mniejsze zlo.

          ale co tu kopiowac z japsow, te ich male klitki,ten szalenczy ped,te szosy do
          nieba,czy te wulkany?
          japsy chetnie uciekaja rowniez do innej demokracji.
          • Gość: lewactwo Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:23
            Mowa byla nie o klitkach i wulkanach ale o spolecznym modelu mniejszego zla
            • Gość: rachelka Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:29
              Gość portalu: lewactwo napisał(a):

              > Mowa byla nie o klitkach i wulkanach ale o spolecznym modelu mniejszego zla
              czyli, co tobie sie tam podoba,bo jak mowie sporo japsow emigruje stamtad?
              • Gość: lewactwo Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:37
                Podoba mi sie przedewszystkim poziom bezrobocia prawie bliski zeru, podoba mi
                sie rowniez kolektywne podejscie w rozwiazywaniu kazdych zagadnien.
                Podobal mi sie tez Security Guard w duzym bloku mieszkalnym, ktory znalazl nie
                tylko cierpliwosc zeby co minute zlozyc gleboki uklon do wchodzacego lub
                wychodzacego lokatora.
                • Gość: lewactwo JESZCZE JEDNO IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:42
                  Bardzo mi sie podbalo psioczenie japonczykow na kapitalistow
                • Gość: rachelka Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:52
                  Gość portalu: lewactwo napisał(a):

                  > Podoba mi sie przedewszystkim poziom bezrobocia prawie bliski zeru, podoba mi
                  > sie rowniez kolektywne podejscie w rozwiazywaniu kazdych zagadnien.
                  > Podobal mi sie tez Security Guard w duzym bloku mieszkalnym, ktory znalazl nie
                  > tylko cierpliwosc zeby co minute zlozyc gleboki uklon do wchodzacego lub
                  > wychodzacego lokatora.

                  no ale ich ekonomia przezywala gleboki kryzys.co do klaniania to kazdy kazdemu
                  to robi, nie tylko security guard, a co do pracy to oni wogole nie spia,tylko
                  pracuja, po to aby w tloku dojechac do swego 30m mieszkanka , wktorym spi 10
                  osob. dziekuje jest to wspaniale dla robotow,ale nic dziwnego,ze jak przyjada do
                  stanow, to nikt nie chce wracac do tych stalowych klatek.
                  • Gość: lewactwo Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: 24.36.9.* 24.01.05, 18:02
                    Jak wspomnialem wczesniej emigracja to przedewszystkim cos dla stada baranow
                    czesc z nich zreszta to ofiary propagandy wolnego swiata.
                    • Gość: rachelka Re: ALBO ZYC W KAPITALIZMIE ALBO W DEMOKRACJI IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 18:05
                      Gość portalu: lewactwo napisał(a):

                      > Jak wspomnialem wczesniej emigracja to przedewszystkim cos dla stada baranow
                      > czesc z nich zreszta to ofiary propagandy wolnego swiata.

                      mozna dodac,ze czesc z nich to ofiary niepoprawnego lewactwa,ktore to nie wiedza
                      co dobre i leca za tym mirazem jak mucha na lep:)))
                      nie ma to JAPAN, niech zyje technoswiat neonow,stali,niekonczacych sie
                      szos,wulkanow i szalu technologii.
                      • Gość: lewactwo Do Kobity Rachelki IP: 24.36.9.* 24.01.05, 18:23
                        Niestety ale ja nie posiadam az tyle japonskiej cierpliwosci zeby gledzic w
                        nieskonczonosc o niczym.
    • Gość: che guevara Do Ameryki Środkowej, Południowej, Afryki, czy IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.01.05, 13:31
      biednej części Azji raczej nikt nie emigruje, więc nie wiem skąd taki pogląd.

      Gość portalu: rachelka napisał(a):

      > czemu tyle ludzi popelnia
      > ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brudny
      > kapitalizm niszczy wszystko dookola?
      • agnieszka_kolakowska Pewnie jest 24.01.05, 17:39
        Gość portalu: che guevara napisał(a):

        > biednej części Azji raczej nikt nie emigruje, więc nie wiem skąd taki pogląd.
        >
        > Gość portalu: rachelka napisał(a):
        >
        > > czemu tyle ludzi popelnia
        > > ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brud
        > ny
        > > kapitalizm niszczy wszystko dookola?
    • Gość: totyle Re: czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokrac IP: *.176.168.140.Dial1.Phoenix1.Level3.net 24.01.05, 18:11
      rachelka stranger ma racje.Ty zas sie z nim spierasz dla samago faktu dyskusji
      i dobrze-sama wiesz ze to samo wiesz co on.W kazdym badz razie jakbym tworzyl
      opozycje do dzisiejszych parti to bym was obydwu chcial w niej miec.
      W USA dzialal kiedys t.zw.ballance of powers:legislacyjna,wykonawcza, sadownicza.
      Juz nie dziala balansujaco bo ja uprowadzili chlopcy z Bialego Domu-czyli czesc
      wykonawcza.
      USA zalezy na wszystkim tylko nie na tym aby w innych krajach na swiecie bylo
      lepiej czy rownie dobrze jak w USA.Zagrozeniem USA nie sa kraje biedne
      niedemokratyczne powiedzmy lecz kraje ktore moga skopiowac amerykanski
      polityczno-ekonomiczny model.USA co robi teraz to pilnuje aby ktos sie nie
      wychylil i nie stal sie za mocny i ekonomicznie i militarnie.Duzo moglbym tu
      pisac na ten temat ale mysle ze wystarczy i wiecie o co chodzi amerykanskiej
      demokracji.Chiny dostaly status specjalnego uprzywilejowania po co?aby USa i
      inne kraje gospodarczo ja wysysaly,zauwaz ze tam juz nikt nie patrzy ze to
      neokomunistyczna dyktatura lecz to nie przeszkadza ani chinskim politrukom ani
      inwestorom z zagranicy.Dlaczego bo wladza w chinach sie chwali ze daje prace
      milionom ludzi zas biznes zagraniczny placac tym robotnikom minimalna socjalna
      kontroluje w ten sposob nie realny wzrost ich ekonomi lecz status quo,minimum
      potrzebne do egzystencji.Bezrobocie tam sie zmniejszylo ale co z tego jak tam
      sie tylko pracuje na potrzeby egzystencji.Czyli scisle kontrolowana
      bieda.Komunizm to system zamordyzmu wewnatrz danego panstwa
      demokracja jest tym samym.W pierwszym przypadku lud jest kontrolowany
      politycznie w drugim ekonomicznie.
      • american_hegemony Czy Ty jestes chory psychicznie? 24.01.05, 18:25
        Demokracja = komunizm??????????????????????? ??????????????

        Teza zywcem wyjeta z francuskiego uniwersytetu i lewicujacych,
        antyamerykanskich maniakow.
        • Gość: totyle Re: Czy Ty jestes chory psychicznie? IP: *.176.168.140.Dial1.Phoenix1.Level3.net 24.01.05, 18:33
          Cele sa te same.Globalna polityka demokracji to nic innego jak trockizm.
    • ukos W Chinach jest 24.01.05, 19:18
      Ale tylko na Tajwanie.
      • global_government Podobno Tajwan nie jest czescia Chin... 24.01.05, 19:44
        ...a sam siebie nazywa Republic of China

        Nawet jesli komuchy w ChRL zagarnely wladze to i tak 1300 mln obywateli Chin to
        so Chiny a nie 23 mln Tajwanczykow...

        I HATE COMMUNISM...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka