krystian71
17.02.05, 18:29
W drugiej polowie lutego 45,bezposrednio po Jalcie doszlo do dziwnego
wydarzenia .Pulkownik Pimienow ,oficer NKWD dzialajacy w Polsce zaproponowal
kierownictwu polskiego podziemia spotkanie z gen.Zukowem.Przywodcy stronnictw
dzialajacych w konspiracji i wladz RP udali sie do Pruszkowa,w ogolnej
liczbie 16 , gdzie zostali uwiezieni i przewiezieni samolotem na Lubianke.
Zostali poddani rozmaitym naciskom i postawieni przed sadem w Moskwie pod
absurdalnym zarzutem DZIALALNOSCI DYWERSYJNEJ PRZECIWKO ZSRR.
Okulicki,Puzak,Jankowski...wszyscy przyznali sie do "winy" zakatowani przez
NKWD zmarli wkrotce po "procesie"
W jego trakcie doszlo jednak do ciekawego wydarzenia.Gdy gen Okolicki
wspomnial, ze udal sie wraz z innymi na spotkanie z Zukowem , gdyz plk
Pimienow dal slowo honoru oficera Armii Czerwonej ,ze wszyscy polscy politycy
wroca po rozmowie z Zukowem do domow -na sali rozlegl sie "gromki smiech
wsrod czlonkow sadu " (jak napisal Cat-Mackiewicz)
W tym momencie ujawnila sie przepasc miedy mysleniem polskim a rosyjskim.
Tu nalezy przypomniec slowa gen.von Blaskowitza w czasie rokowan
kapitulacyjnych z gen.Kutrzeba we wrzesniu 1939r:
"Nie chcialbym spotkac sie z panem generalem na polu bitwy , gdybysmy stali
na czele armii o rownych silach"Blaskowitz nie szydzil z polskiej kleski 39r.
Na tym polegala roznica miedzy Niemcami , nawet opanowanymi przez
lumpenproletariacki hitleryzm a sowiecka Rosja.
wg.Cat-Mackiewicz
-------------------------------------------------
jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski