szpieg.z.krainy.dreszczowcow
14.03.05, 14:13
I zastanawia mnie to dlaczego. To jest naprawde ciekawe, że w momencie kiedy
pojawia sie jakikolwiek watek bądź artykuł dotyczacy Izraela lub Żydów
natychmiast zlatuja sie wszyscy ludzie z okolicy. I mozna by powiedzieć, ze
to w sumie dobrze. Jednak niestety tak nie jest. W Polsce o Zydach nie mozna
rozmawiać beż skrajnych i najgorszych emocji. Emocji, które bardzo często
spychają główny watek i racjonalną rozmowe na bardzo daleki plan, ustepujac
miejsca najgorzym i nienawistnym instynktom ludzkim. Owszem to sie bardzo
czesto nazywa "konstruktywna" krytka Izraela lub Zydów, jednak takich zdań
jak "Izrael to nowotwór, który należy wyciąc" albo "jestem pacyfistą i
dlatego zyczę Izraelowi aby ich zepchnieto do morza, jednoczesnie pozdrawiam
wszystkich pacyfistycznych Żydów", jeszcze inny "obwinia Żydów o to, ze
dorobili się na II wojnie", nie da sie okreslić mianem "konstruktywnej
krytyki". Zaznaczam, że sa to opienie znalezione przeze mnie na forum w ciagu
ostatnich 2 dni i ze wszyscy autorzy tych wypocin twierdzili, ze nie sa
antysemitami. Ach byłbym zapomniał był jeszcze jeden, który stwierzdił,
że "antysemityzm" to tylko i wyłacznie termin, wymyślony przez Zydów. Ze tak
naprawdę czegos takiego jak antysemityzm nie ma. Ten był najlepszy i on
równiez mienił sie przyjacielem Żydów.
Czy takie postawy rzeczywiście sa pozbawione jakichkolwiek emocji? Sa
bezstronne? I jeszcze jedno pytyanie. jak myslicie dlaczego tak wielu Polaków
nienawidzi Żydów skoro ich nigdy nie widziała na oczy?