werw
26.06.02, 16:37
Poruszony do głębi logiką, oryginalnością i trafnością spostrzeżeń jakie
składają się na światopogląd Bimiego (który to raczył streścić w punktach:
patrz poniżej) wydaje mi się celowe utworzenie osobnego wątku, w którym możnaby
gromadzić co bardziej smakowite uwagi, błyskotkliwe stwierdzenia i odważne
analizy autorstwa Bimiego - pozwoli to, być może, rozświetlić choć trochę mroki
spowijające złowrogie mechanizmy rządzące światem, może też pozwoli poznać kto
za tym wszystkim stoi. UWAGA! Prezentowane poniżej myśli Bimiego mają znak
jakości "Normalna approved": "logiczne i przekonywające" - napisała
1. Izrael maczał paluchy w zamachach z 11.09.2001 - gdyby nie on, to żadnych
zamachów by nie było. Ani bin Laden, ani żaden inny Arab z brodą nei ejst an
tyle szalony, żeby na rok wczesniej planować już takei zamachy, szkolić pilotów-
samobójców, a na koniec liczyć na to, iż uda się sterroryzwać zctery samoloty
jedynie przy pomocy... plastikowych noży do papieru. To absurd, że niby mogło
tak być!
2. Zamachy były tylko po to, aby USA zaangażowały się w "wojnę z terroryzmem".
Reakcja np. Palestyńczyków, którzy cieszyli się na wieść o zamachach, była
bardzo łatwa do przewidzenia i również była częścią spisku - zostali pokazani
jako ci, którzy cieszą się ze śmierci tysięcy amerykanów.
3. Dzisiaj nikt nie odnosi większych korzyści na "wojnie z terroryzmem" niż
Izrael. To oczywiście nie koniec - Izrael chce wykorzystać tą "wojnę" do
eksterminacji narodu Palestyńskiego. A co później? - strach pomyśleć. A co mają
z tego Amerykanie? Wyłącznie strach i rozbudowę aparatu inwigilacji tamtejszego
społeczeństwa.
4. Amerykanie nie mają pojęcia o tym, że ich prezydent zdradził swój naród. Bo
to wcale nie "terroryści" stoją za zamachami z 11 wrzesnia, a właśnie ich
prezydent, który sprzedał się Żydom. Ewentualnie nie sprzedał się, ale żyje z
nimi w symbiozie.
5. Świat bardzo opornie przyjmuje do wiadomości prawdę o tym, iż tak naparwdę
nie ma żadnych "terrorystów", którzy ot tak zaatakowali sobie USA - kraj
nieograniczonej wolności! :) Opornie, gdyż wszystkie znaczące, światowe
(głównie amerykańskie) media są w dziś rękach wielkich kapitalistów - tych
samych kapitalistów, którzy w praktyce rządzą tym światem. Tych samych
kapitalistów, przeciwko którym protestują antyglobaliści. Tym samych
kapitalistów, którzy są prawdziwymi winowajcami śmierci 3 tysięcy amerykanów 11
września 2001 roku!!!