homophob_and_racist 18.05.05, 20:49 Dyktatorzy respektuja tylko sile i tylko przed sila ustepuja. Jakiekolwiek proby glaskania rozumieja jako przejaw slabosci. Czas na wy-Castro-wanego zdychac i uwolnic wyspe od komuny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eva15 Re: Z Castro trzeba być twardym 18.05.05, 22:16 Miękka polityka Unii Europejskiej wobec reżimu Fidela Castro nie zdała egzaminu i należy ją zaostrzyć na wzór amerykański - uważają niewpuszczeni na Kubę polscy eurodeputowani _____________________ Szkoda, ze ci deputowani nie sa w NAFCIE albo jakies innej amerykanskiej organizacji.. Chyba rzeczywiscie maja racje Francuzi i Holendrzy i ta Unie w tej postaci przyjdzie rozwiazac/rozluznic. Ona chyba rzeczywiscie nie ma sensu. W koncu gdyby stara Unia chciala reprezentowac amerykanska polityke, to mogla przeciez sama bez pomocy polskich parlamentarzystow zglosic formalny lub nieformalny (in pectore)akces do US-oragnizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sly2015 Zabraklo tekstow o USA ? 18.05.05, 23:03 To sie na biednej Kubie msci !! Chora z nienawisci eva!!!!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23944421&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Evciu, o zgrozo? - Ty chcesz rozwiazac Unie? 19.05.05, 09:45 Czy tez tylko stworzyc TWARDY RDZEN Unii?: - Niemcy, Francja, Belgia... dokad to zajechalismy? Sluchaj, jak przyjma do NATO Ukraine (ze o przyjeciu Ukrainy do UE - przed Turcja - juz nie wspomne...) to chyba bedzie czysta katastrofa i Swiat sie skonczy? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Evciu, o zgrozo? - Ty chcesz rozwiazac Unie? 19.05.05, 13:33 Jak przyjma Ukraine i inne kraje swiat sie nie skonczy. Skonczy sie Unia, zamiast niej bedzie po prostu Europa z przynalezacymi do niej krajami. To nie ja chce rozwiazac Unie, ja bardzo ten twor lubilam. Gdy Polska zaczela kandydowac do Unii gdzies w polowie lat 90. moj dobry przyjaciel, prof. ekonomii na jednej z powazniejszych uczelni mowil mi zawsze ze smiechem: zobaczysz, my wam ta Unie rozwalimy. Nasze dyskusje byly dlugie, probowalam go przekonac, ze nie, ze Polska dopasuje sie do standardow unijnych. On smial sie zawsze i mowil, ze jego bedzie na wierzchu. Dzis widze wyraznie, ze to on mial racje, a nie ja. To, co stanowilo istote Unii, jest po rozszerzeniu nie do utrzymania, a to, w jakim kierunku ona dryfuje, jest dla krajow platnikow -netto nieinteresujace (lagodnie mowiac). Jeden po drugim beda wiec wymuszac redukcje swych skladek. Holandia juz z tym wystapila, Niemcy zreszta tez. Nieprzyjewcie konstytucji to jeszcze jeden krok w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Polak (ka) w Niemczech 19.05.05, 15:21 Wybacz, ze sie wtrca do Twojej rozmowy z innym forumowiczem, ale mysle ze rozumiem stan Twojego ducha. Sam pracowalem przez blisko 5 lat w Niemczech jako Akademiker na uniwerku i w przemysle i odczuwalem bardziej lub mniej przejrzyste aluzje, prztyczki i, mimo wielkiej kolezenskosci,ktorej mi brakuje tu we Francji, podskorna niechec. W rezultacie rozwinela sie u mnie, co i Ciebie widze, niechec, do typowego polskiego pieniactwa, klotliwosci i innych negatywnych cech, na ktore Niemcy sa tak uczuleni. Prawda jest, jak zwykle gdzies posrodku, jasne ze Polacy nie same dobre cechy maja ale i Niemcy maja swoje dobre i zle strony. I Polacy straca ten negatywny obraz, ktory i Niemcow maja, jak stana sie zamozniejsi, zdobeda pierwsza polska (i w Polsce zrobiona) nagrode Nobla)i wygraja puchar swiata w pilce noznej. Czego polskim Polakow, Tobie i sobie zycze. Pozdrowienia PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Polak (ka) w Niemczech 19.05.05, 16:19 W srodowiskach w ktorych sie obracam naprawde nigdy nie mialam do czynienia z objawami niecheci. Moze dlatego nie moge Niemcach zlego slowa powiedziec. Ci, ktorych znam, sa sympatyczni i otwarci na swiat i inne kultury. Z drugiej str. zdaje sobie sprawe, ze to sa wyksztalcone elity, a nie tzw. "Stammtisch". To nie tylko Niemcy, (pomieszkiwalam dosc dlugo w USA, mam rodzine w Paryzu i jestem tam dosc czestym gosciem) wyostrzyli mi wzrok na polskie pieniactwo, lecz raczej dystans czasowo-przestrzenny do kraju oraz tzw. studia porownawcze roznych zachowan w wykonaniu roznych nacji. Wracajac do Unii mysle, ze powodow dla jej powolnego obumierania bedzie wiele. Nawet gdyby Polska dopasowala sie do EU, to i tak ten twor 25, wkrotce 27 panstw bedzie prawie niesterowalny. Jesli Polska sie nie dopasuje, to bedzie napewno niesterowalny. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Polska 19.05.05, 16:30 sie dopasuje ale nie od razu (Krakow zbudowano). Popatrz jaka droga przeszlismy od 1989 roku. Pragmatyczni przemyslowcy niemieccy dobrze oceniaja polski i innych wysilki (zobacz artykul n/t Tygrysow gospodarczych z centralnej/wschodniej w ostatnim Spieglu). A mnie osobiscie po raz pierwszy raz sie zdarzylo, 2 tygodnie temu na konferencji, ze mi sie niemiecki kolega przyznal iz wyslal syna na studia nie do Harvardu ale do Warszawy. To jest Zukunftstaat powiedzial mi. Allez, ein bisschen Optimismus! PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Polska 19.05.05, 17:44 Ja nie oceniam negatywnie perspektyw rozwoju gosp. i wspolpracy. Twierdze tylko, ze Unia bedzie niesterowalna. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Zacznijmy 19.05.05, 17:51 od konstytucji i zacznijmy od naszego francuskiego "Oui". Potem juz bedzie latwiej. Masz racje, ze poki co jest Europa niesterowna bo zbyt heterogennna. PF Odpowiedz Link Zgłoś
transall Re: Z Castro trzeba być twardym 19.05.05, 11:09 brawo FIDEL tak dalel pacholki ameryki pojechali szukac guza na kube trzeba bylo ich wrzucic do lochu na 48 godzin . niech zyje kuba I DALEJ WYSOKO TRZYMAJCIE SZTANDAR REWOLUCJI. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Slyszy 19.05.05, 11:57 sie takie propozycje (malej unii) tu i owdzie. Nie bardzo widze jak to zrealizowac. Wystarczy popatrzec na dynamike w sprawie Europy jak trudno jest cokolwiek stworzyc. I ile czasu to zabiera. Jak sie rozpadnie stara unia to powstanie taki balagan, ze bardzo widze jakby nowe mala unia dalo sie stworzyc. Nie, dla mnie to pogrozka dla rozwydrzonych wariatunciow, ktorzy ucza malpy grymasow a dyktatorow demokracji, ale nie realna grozba. PF Odpowiedz Link Zgłoś
tornson No i właśnie polskojęzyczne pachołki Ameryki 18.05.05, 23:15 pokazały swą twardość, gdy Kubańczycy wyganiali tych gnoi jak bydło do tego leżącego nad wisłą 51 stanu USA! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
42b31k Re: No i właśnie polskojęzyczne pachołki Ameryki 19.05.05, 13:56 "twardosc" pokazala bezpieka Castro (a bezpieka nigdy nie jest czescia narodu,na Kubie takze)ale tego nigdy nie zrozumie taki zgnilek komunizmu jak TORNSON (skad takie anglo-jezyczne pseudo ?) A wogole skad na tym akurat Forum az taki procent milosnikow komuny - cokolwiek i gdziekolwie by cos spaprala - zawsze slychac ich wsciekly zgielk ,oczywiscie ZA komuna,ZA dyktatura,ZA zamordyzmem,ZA niewola !!!Ale sami tam byc nie chca, tylko brak wiz do USA ich boli,och jak bardzo boli.... Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Czy Polska potrzebuje tandemu Hitler-Stalin... 19.05.05, 01:47 ...aby ja doprowadzili do porzadku... Polska wiecznie szuka guza, wiecznie drazni innych.. ...to sie zle skonczy...bo nawet sojusznicy maja tego dosc..... Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Po co jechac na Kube? 19.05.05, 02:23 "Teraz my chcieliśmy sprawdzić, jak to rzeczywiście wygląda - mówili Sonik i Protasiewicz", Tylko po co bylo leciec tak daleko. Blizej bylo pojechac do Izraela i zazadac spotkania z Marwanem Barghutim i Mordechaiem Vanunu. I nastepnie domagac sie sankcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ale-jajaja Re: Po co jechac na Kube? 19.05.05, 03:42 O ... niewiedziałem .. na Izrael były nałożone jakieś sankcje tak jak na Kubę? Jeśli tak to rzeczywiście do Izraela było bliżej.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Po co jechac na Kube? 19.05.05, 09:17 Ostatnio demonstrowalo ok. 1 200 000 Kubanczykow przed ambasada Usa w Hawanie...Czy rzeczywiscie Fidel Castro ich do tego zmuszal? Oni protestowali przeciw terroryzmowi Usa, przeciw azylowi Usa dla Posady Carriles, ktory ma na sumieniu wysadzenie samolotu z ... takze obywatelami Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Masowe demonstracje 20.05.05, 12:31 Trochę pamiętam z PRL, jak się organizuje masowe demonstracje w krajach rządzonych przez partię komunistyczną. Oczywiście Kuba to nie PRL, ustrój nie był tam importowany z zewnątrz, a niechęć do gringos może być podobna jak w innych krajach latynoskich. Do polskich mediów prawicowych (a innych właściwie nie ma) zaufania nie mam, ale i wiarygodnych wiadomości o Kubie też właściwie nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
42b31k Re: z co z dyktatorem z uzbekistanu? z nim love? 19.05.05, 13:43 Od momentu gdy zobaczylem jak cala Palestyna radosnie tanczyla po napadzie na WTC w Nowym Jorku, chyba jeszcze pamietacie, dlamnie "narodu" palestynskiego nie ma, to tylko banda mordercow.Zadnego wspolczucia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmilek Re: z co z dyktatorem z uzbekistanu? z nim love? 19.05.05, 16:20 tak to juz jest, ze katowani ciesza sie z nieszczesc swoich katow. Polacy tez specjalnie nie plakali nad niemiecka niedola w II wojnie swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 i bardzo dobrze zrobili nie wpouszczajac tych szma 19.05.05, 20:11 szmaciarzy do Kuby.... Czego dopczekalismy sie ze jakies przyglupy z PO bedace na garnuszku u CIA i tego przyglupa buscha palanta makaka beda mataczyc i wyszukiwac nam wrogow. Jak tio jest ze ten bandyta Karymow sluzacy CIA i amerykanskiego rzadu jest OK pomimo wymordowania setki swoich mieszkancow a Fidel jest BE pomimo ze nikogo nie wyrznal tak jak jest BE Lukaszenko ... Kiedy te glaby prawoskretne z polski przestana sie wpie..c miedzy wodke a zakaske ? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Jak to na Kubie prostytucje zlikwidowano.:-))))))) 20.05.05, 10:36 "A tak wogóle to bardzo sie wam z wyborczej nie podoba że naród kubański wyzwolił sie z amerykańskiej niewoli że kubańczycy nie chcieli być sprzataczkami i pomywaczami a kubanki prostytutkami." Bylem na Kubie 3 lata temu. Kubanczycy nadal bardzo lubia Jankesow, a Kubanki jeszcze bardziej. Kazda przwodniczka (obowiazkowa, jak w ZSRS) miejscowego "inturistu", po upewnieniu sie ze nie ma do czynienia z lewakiem ( to dla nich bardziej niebezpieczne niz HIV, bo moga zadenuncjowac!) i wyrecytowaniu obowiazkowych sloganow z malej czerwonej ksiazeczki Fidela Castraty, wlaczala glosno kazete z makarena i proponowala zaciesnienie stosunkow z USA juz od $20.00 w gore! ( mniej niz w Tajlandii!). Te naprawde ladne (a niektore byly sliczne!)towarzyszki braly $50 za cala noc, ale z tego musialy $10.00 odpalic portierowi w recepcji za to, ze ich w hotelu nie widzial, a $20.00 szefowi(alfonsowi) swego biura turystycznego, zeby je znowu Hamerykanom przydzielil. Strasznie slodkie byly. Moze od nadprodukcji tej trzciny cukrowej? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Znowu się zachlałeś i penetrując kosze na śmieci 20.05.05, 11:39 dotarłeś zapewne do jakiejś hiszpańskojęzycznej dzielnicy, gdzie zapita w sztos 50 letnia pryszczata kurtyzana dałaby ci za darmo, a ty frajerze zapłacileś jej całą swoją tygodniówkę. Odpowiedz Link Zgłoś