Dodaj do ulubionych

Argentyna rozlicza dyktaturę

15.06.05, 07:41
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • paluemiy78 Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 07:52
      Mam nadzieje ze beda do nas dochodzic wiadomosci z tego prania w
      Argentynie... jak to przeciwnicy komunizmu, w dobrej sprawie przeciez
      torturowali, zabijali etc. a ta dobra sprawa co bylo? demokracja??? wolnosc?
      kapitalizm? Moze by tak w GW wypuscic troche reportazy, opinii i analiz
      pokazujacych i wyjasniajacych lekkim jezykiem co sie w kazdym kraju Ameryki
      Poludniowej i dlaczego dzialo przez ostatnie 50 lat (wlaczajac w to
      Gwatemale, Nikarague, Chile, Boliwie, Kolumbie, Urugwaj, Paragwaj...)
      pozdrawiam!
      • philipp_k Do paluemiy78 15.06.05, 11:57
        Mysle jednak ze GW poswieca sporo uwagi sytuaji w krajach Ameryki Lacinskiej.
        Pisze o tym m.in. Artur Domoslawski, publicysta GW, ksiazke ktorego "Goraczka
        Latinoamerykanska" polecam.
        • paluemiy78 Re: Do paluemiy78 15.06.05, 18:19
          Wiem ze GW pisze... znam wiekszosc artykulow Domoslawskiego, a
          ksiazke "Goraczka Latynoamerykanska" mam i czytam po raz drugi (zeby lepiej
          przyswoich mase faktow)!!!, sprezentowalam ja juz takze kilku osobom.
          Ja po prostu chce zeby jak najwiecej sie mowilo na ten temat w prosty sposob...
          wiele osob zniechecilo sie do "Goraczki" uwazajac ja za pozycje zbyt trudna...
          W Polsce malo sie mowi o problemach i historii Am. Poludniowej a warto bo
          troche nas mimo wszystko laczy i moze bysmy spojrzeli na wlasna historie pod
          innym kontem...
          pozdrawiam
      • skipper_ Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 13:22
        paluemiy78 napisała:

        > Mam nadzieje ze beda do nas dochodzic wiadomosci z tego prania w
        > Argentynie... jak to przeciwnicy komunizmu, w dobrej sprawie przeciez
        > torturowali, zabijali etc. a ta dobra sprawa co bylo? demokracja??? wolnosc?

        ja poczekam na "rozliczenie" dyktatury castro na kubie...
        zobaczymy, kto okaze sie wiekszym zbrodniarzem...
        • paluemiy78 Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 18:25
          skipper_ napisał:

          > paluemiy78 napisała:
          >
          > > Mam nadzieje ze beda do nas dochodzic wiadomosci z tego prania w
          > > Argentynie... jak to przeciwnicy komunizmu, w dobrej sprawie przeciez
          > > torturowali, zabijali etc. a ta dobra sprawa co bylo? demokracja??? wolno
          > sc?
          >
          > ja poczekam na "rozliczenie" dyktatury castro na kubie...
          > zobaczymy, kto okaze sie wiekszym zbrodniarzem...

          nie czekaj na rozliczenie tylko sam czytaj, obserwuj, analizuj i oceniaj.
          Pogleb tez wiedze na temat ukrytej, a jednak, dyktatury Buscha i calych USA.
          Polecam pozycje Carlosa Fuentes'a "Contra Bush" bardzo ladnie i przystepnie
          napisana przez Meksykanina. A poza tym przeczytaj slynna "Goraczke
          Latynoamerykanska" A. Domoslawskiego...

          • skipper_ Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 18:36
            paluemiy78 napisała:

            > > ja poczekam na "rozliczenie" dyktatury castro na kubie...
            > > zobaczymy, kto okaze sie wiekszym zbrodniarzem...
            >
            > nie czekaj na rozliczenie tylko sam czytaj, obserwuj, analizuj i oceniaj.
            tak sie sklada, ze to robie... wiec lewacka propaganada na mnie nie
            dziala...

            > Pogleb tez wiedze na temat ukrytej, a jednak, dyktatury Buscha i calych USA.
            > Polecam pozycje Carlosa Fuentes'a "Contra Bush" bardzo ladnie i przystepnie
            a ja polecam "Koziolka Matolka"... znajdziesz tam tyle samo
            "wiedzy", co w tworczosci polecanego przez ciebie lawaka...

            > napisana przez Meksykanina. A poza tym przeczytaj slynna "Goraczke
            > Latynoamerykanska" A. Domoslawskiego...
            no i? bo jakos nie widze akurat w "Goraczce" zadnych "dowodow" przeciw
            Bush'owi... inna sprawa jest, iz w przeszlosci USA popieraly
            dyktatury, ale jakos lewactwo podczas krytyki tychze dyktatur
            zapomina o drobnym fakcie, iz alternatywa dla nich byly komunistyczne
            rezimy sponsorwane przez zsrr...
            • 3m05 Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 19:40
              skipper napisal: "w przeszlosci USA popieraly dyktatury,..."

              a dzisiaj nie popiera? (dla przykladu Egypt, Pakistan, Uzbekistan)
              • skipper_ Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 21:45
                3m05 napisała:

                > skipper napisal: "w przeszlosci USA popieraly dyktatury,..."
                >
                > a dzisiaj nie popiera? (dla przykladu Egypt, Pakistan, Uzbekistan)

                bardzo ciekawe stwierdzenie... a moze jakies konkrety?
            • paluemiy78 Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 19:44
              > > ja poczekam na "rozliczenie" dyktatury castro na kubie...
              > > zobaczymy, kto okaze sie wiekszym zbrodniarzem...
              >
              > nie czekaj na rozliczenie tylko sam czytaj, obserwuj, analizuj i oceniaj.
              tak sie sklada, ze to robie... wiec lewacka propaganada na mnie nie
              dziala...

              NO I TYMI WLASNIE SLOWAMI POTWIERDZASZ SWOJE ZAMKNIECIE I SLABA OBSERWACJE ORAZ
              LOGICZNA ANALIZE... PISZAC ZE LEWACKA PROPAGANDA NA CIEBIE NIE DZIALA... NIE
              MUSI NA CIEBIE DZIALAC... KRYTYKUJ JA, ALE NIE BEZPODSTAWNIE I TYLKO DLATEGO ZE
              JEST "LEWACKA" JAK PISZESZ...

              > Pogleb tez wiedze na temat ukrytej, a jednak, dyktatury Buscha i calych USA.
              > Polecam pozycje Carlosa Fuentes'a "Contra Bush" bardzo ladnie i przystepnie
              a ja polecam "Koziolka Matolka"... znajdziesz tam tyle samo
              "wiedzy", co w tworczosci polecanego przez ciebie lawaka...

              DZIEKUJE, CZYTALAM "KOZIOLKA MATOLKA"... MIMO POZOROW TA BAJKA WIELE UCZY,
              PRZYNAJMNIEJ POWINNA I SZKODA ZE CIEBIE NIC NIE NAUCZYLA...
              A POZA TYM WIDZE ZE NIE PRZECZYTALES TEJ POZYCJI "CONTRA BUSCH" TO NIE JEST
              KSIAZKA HISTORYCZNA TYLKO ZBIOR ROZMYSLAN I OCEN (SUBIEKTYWNYCH BO TRUDNO O
              OBIEKTYWNE) TAKICH Z DNIA NA DZIEN...


              > napisana przez Meksykanina. A poza tym przeczytaj slynna "Goraczke
              > Latynoamerykanska" A. Domoslawskiego...
              no i? bo jakos nie widze akurat w "Goraczce" zadnych "dowodow" przeciw
              Bush'owi... inna sprawa jest, iz w przeszlosci USA popieraly
              dyktatury, ale jakos lewactwo podczas krytyki tychze dyktatur
              zapomina o drobnym fakcie, iz alternatywa dla nich byly komunistyczne
              rezimy sponsorwane przez zsrr...

              I ZNOW WIDZE PUSTE SLOWA.... NIE CZYTALES "GORACZKI LATYN..." POWIEDZ MI CZEMU
              MIESZALY SIE USA DO POLITYKI GWATEMALI? I WYKONCZYLI RZADY DEMOKRATYCZNIE
              WYBRANE? JAKIE TO BYLY RZADY?
              DLACZEGO KISSINGER WYKONCZYL W CHILE ALLENDE I POSTAWIL TAM PINOCZETA? TO BYLY
              DEMOKRATYCZNE WYBORY W CHILE, ALE NIE WG MYSLI USA. JAKIE MAJA ONE PRAWO DO
              MIESZANIA SIE I WYWOLYWANIA WOJEN W KAZDYM KRAJU CO MYSLI INACZEJ NIZ ONE?
              PRZECZYTAJ CO ZROBIL W 1954 ROKU JOHN FOSTER DULLES!!! CO ROBILO UNITED FRUIT
              COMPANY W GWATEMALI? KTO JAK NIE "CIA" UZBROILA WYSZKOLILA I ZORGANIZOWALA TZW.
              SPONTANICZNE POWSTANIE PRZECIWKO DEMOKRATYCZNIE WYBRANEMU PREZYDENTOWI
              GWATEMALI ARBENEZ?
              CYT Z "GORACZKI LATYNOAMERYKANSKIEJ": ... OFICJALNYM POWODEM AMERYKANSKIEJ
              INTERWENCJI BYLO KOMUNISTYCZNE ZAGROZENIE BEZPIECZENSTWA ZACHODNIEJ POLKULI.
              DOKTRYNE POWSTRZYMANIA KOMUNIZMU SFORMULOWAL KILKA LAT WCZESNIEJ PREZYDENT
              TRUMAN. TEN JEDNAK - PARADOKSALNIE - DOBRZE ROZUMIAL SKAD BIORA SIE NA SWIECIE
              WIRUSY KOMUNIZMU. KOMUNIZM POJAWIA SIE WSZEDZIE TAM GDZIE NEDZA,GDZIE BRAK
              NADZIEI. DLATEGO MUSIMY UTRZYMYWAC NADIEJE PRZY ZYCIU..." POCZYTAJ NA STRONIE
              228-229
              POLECAM I POZDRAWIAM
              • skipper_ Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 22:24
                paluemiy78 napisała:

                > NO I TYMI WLASNIE SLOWAMI POTWIERDZASZ SWOJE ZAMKNIECIE I SLABA OBSERWACJE ORAZ
                tak? czym? tym, ze naciagne agrumenty, przeinaczane fakty oraz
                krytyka bez podawania realnej alternatywy nie jest dla mnie atrakcyjna...
                bo to tego sprowadza sie lewackie "widzenie swiata"... oraz do
                "wytykania" openentom "zacofania", "zamkniecia" itd....

                >
                > LOGICZNA ANALIZE... PISZAC ZE LEWACKA PROPAGANDA NA CIEBIE NIE DZIALA... NIE
                > MUSI NA CIEBIE DZIALAC... KRYTYKUJ JA, ALE NIE BEZPODSTAWNIE I TYLKO DLATEGO ZE
                >
                > JEST "LEWACKA" JAK PISZESZ...
                alez prosze bardzo... tylko na razie jeszcze ani razu nie udalo sie mi
                "nawiazac" rzeczowego dialogu... zobaczymy, co masz do "zaoferowania"...


                > > Pogleb tez wiedze na temat ukrytej, a jednak, dyktatury Buscha i calych U
                > SA.
                > > Polecam pozycje Carlosa Fuentes'a "Contra Bush" bardzo ladnie i przystepn
                > ie
                > a ja polecam "Koziolka Matolka"... znajdziesz tam tyle samo
                > "wiedzy", co w tworczosci polecanego przez ciebie lawaka...
                >
                > DZIEKUJE, CZYTALAM "KOZIOLKA MATOLKA"... MIMO POZOROW TA BAJKA WIELE UCZY,
                > PRZYNAJMNIEJ POWINNA I SZKODA ZE CIEBIE NIC NIE NAUCZYLA...
                mialo byc "rzeczowo", wiec prosze bardzo, czego mnie nie nauczyla?

                > A POZA TYM WIDZE ZE NIE PRZECZYTALES TEJ POZYCJI "CONTRA BUSCH" TO NIE JEST
                > KSIAZKA HISTORYCZNA TYLKO ZBIOR ROZMYSLAN I OCEN (SUBIEKTYWNYCH BO TRUDNO O
                > OBIEKTYWNE) TAKICH Z DNIA NA DZIEN...
                dokladnie, poniewaz znam "historie" autora, nie jestem zainteresowany,
                a ze sa to jak sam przyznales subiektywne przemyslenia, obiektywnej
                wiedzy tam, mimo twojego polecenia, nie znajde... co najwyzej moglbym
                zastanawiac sie, co sklonilo autora, ktoremu powodzilo sie dosc dobrze
                (i nie do konca na wlasny koszt) do tak stronniczego nastawienia
                oraz dociekanie, co jest prawda, a co "odczuciem"... ale wybacz,
                szkoda mi na to czasu...

                > no i? bo jakos nie widze akurat w "Goraczce" zadnych "dowodow" przeciw
                > Bush'owi... inna sprawa jest, iz w przeszlosci USA popieraly
                > dyktatury, ale jakos lewactwo podczas krytyki tychze dyktatur
                > zapomina o drobnym fakcie, iz alternatywa dla nich byly komunistyczne
                > rezimy sponsorwane przez zsrr...
                >
                > I ZNOW WIDZE PUSTE SLOWA.... NIE CZYTALES "GORACZKI LATYN..." POWIEDZ MI CZEMU
                tak slada sie, ze przeczytalem... umiem samodzielnie oceniac, co jest
                faktem, a co subiektywnym odczuciem autora...

                > MIESZALY SIE USA DO POLITYKI GWATEMALI? I WYKONCZYLI RZADY DEMOKRATYCZNIE
                czy wtedy rzadzil G.W. Bush? nie...

                > WYBRANE? JAKIE TO BYLY RZADY?
                moze nie wiesz, ale np. Lukaszenka, tez jest "demokaratycznie" wybrany...

                > DLACZEGO KISSINGER WYKONCZYL W CHILE ALLENDE I POSTAWIL TAM PINOCZETA? TO BYLY
                > DEMOKRATYCZNE WYBORY W CHILE, ALE NIE WG MYSLI USA. JAKIE MAJA ONE PRAWO DO
                > MIESZANIA SIE I WYWOLYWANIA WOJEN W KAZDYM KRAJU CO MYSLI INACZEJ NIZ ONE?
                akurat trafiles kula w plot... rzady allende zdarzyly w ciagu niecalych
                3 lat pograzyc Chile w chaosie i totalnej zapasci gospodarczej... malo tego...
                uw demokratycznie wybrany (ok. 30% glosow) prezydent zaczal budowac
                komunistyczna dyktature... z reszta przy pomocy "rewolucjonistow" z kuby...
                gdyby nie przewrot Pinochet'a Chile bylo w takiej samej sytaucji jak Korea Pln
                dzis...
                poza tym swiat to nie kraina z bajki, kazde panstwo zabiaga na tyle,
                na ile jest w stanie o swoje bezpieczenstwo... i nie ma sie czemu dziwic,
                ze USA nie chcialy miec za sasiadow komunistycznych rezimow, gotowych
                walczyc z "kapitalizmem"... zsrr robil dokladnie to samo... okupujac kraje
                Europy Sr-Wsch, miedzy innymi Polske...

                > PRZECZYTAJ CO ZROBIL W 1954 ROKU JOHN FOSTER DULLES!!! CO ROBILO UNITED FRUIT
                i co takiego zrobil, prosze "ujawnij"...

                > COMPANY W GWATEMALI? KTO JAK NIE "CIA" UZBROILA WYSZKOLILA I ZORGANIZOWALA TZW.

                >
                > SPONTANICZNE POWSTANIE PRZECIWKO DEMOKRATYCZNIE WYBRANEMU PREZYDENTOWI
                > GWATEMALI ARBENEZ?
                a kto uzbroil i wyszkolil castro, zeby nie szukac przykladow poza regionem?
                kto wspieral allende, a dokladniej jego aparat bezpieczenstwa?

                > CYT Z "GORACZKI LATYNOAMERYKANSKIEJ": ... OFICJALNYM POWODEM AMERYKANSKIEJ
                > INTERWENCJI BYLO KOMUNISTYCZNE ZAGROZENIE BEZPIECZENSTWA ZACHODNIEJ POLKULI.
                oficialnym i prawdziwym... USA to zsrr, ktory do swoich dzialan
                dobudowywal zawsze legende "niesienia" "pokoju", badz "wolnosci"...

                > DOKTRYNE POWSTRZYMANIA KOMUNIZMU SFORMULOWAL KILKA LAT WCZESNIEJ PREZYDENT
                > TRUMAN. TEN JEDNAK - PARADOKSALNIE - DOBRZE ROZUMIAL SKAD BIORA SIE NA SWIECIE
                > WIRUSY KOMUNIZMU. KOMUNIZM POJAWIA SIE WSZEDZIE TAM GDZIE NEDZA,GDZIE BRAK
                > NADZIEI. DLATEGO MUSIMY UTRZYMYWAC NADIEJE PRZY ZYCIU..." POCZYTAJ NA STRONIE
                wiec? skoro brak nadzieji "rodzi" komunizm, nie ma niczego zlego
                w zapewnieniu ludziom nadzieji... tak sie sklada, ze ludzie potrafia
                myslec (o czym lewactwo zdaje sie zapominac... co miedzy innymi objawia sie
                poprzez okreslanie ludzi jako "masy")... i odrozniaja powody do nadzieji
                od mrzonek...

                poza tym, tak sie jakos dziwnie sklada, ze jedyne panstwo z regionu,
                w ktorym USA nie zlikwidowalo komunistycznej dyktatury znajduje sie
                w najgorszej sytuacji...

                polecam ten fakt twoje uwadze...

                i jeszcze jedno USA to nie organizacja charytatywna i nie ma obowiazku
                pomagania innym... co do "pomocy" jaka oferowal zsrr, to za ta pomoc
                placilismy my oraz inne panstwa "bloku" i nikt o to nas nie pytal, czy
                nam sie to podoba...
            • paluemiy78 DO SKIPPERA RAZ JESZCZE... 15.06.05, 19:54
              A. Domoslawski "Goraczka Latynoamerykanska" cyt.:"...najbardziej gorzkie w tej
              interwencji bylo to ze jeden z jej powodow byl zgola przyziemny. Nie mialo to
              nic wspolnego z komunizmem, chodzilo o pieniadze, po prostu Arbenz
              znacjonalizowal ziemie United Fruit Co." twierdzi agent CIA Roettinger. Kiedy
              pisalem artykul o Gwatemali w dodatku do The New York Timesa, wspominal Tad
              Szulc, codziennie po poludniu otrzymywalem pelna wojskowa informacje o postepie
              rebeliantow w Gwatemali od przyjaciela odpowiedzialnego za public relations
              United Fruit Co., ktory w ogole nie ukrywal, o co naprawde chodzi... Nie bylo
              zadnych dowodow, ze Arbenz byl fasada dla interesow sowieckich. Zwierzenia
              pozniejszego specjalisty KGB do spraw Am. Lacinskiej, Mikolaja Leonowa,
              wskazuja, ze w tamtym czasie Moskwy nie interesowala Ameryka Lacinska. Rzad
              ZSRR nie mial nawet przedstawiciela w Gwatemali. Zainteresowanie na Kremlu
              wzbudizla dopiero rewolucja Fidela Castro, a scislej - wtedy gdy rozgorzal jej
              konflikt z administracja Eisenhowera...
              itd. "
              polecam
              • skipper_ Re: DO SKIPPERA RAZ JESZCZE... 15.06.05, 22:35
                paluemiy78 napisała:

                > A. Domoslawski "Goraczka Latynoamerykanska" cyt.:"...najbardziej gorzkie w tej
                > interwencji bylo to ze jeden z jej powodow byl zgola przyziemny. Nie mialo to
                > nic wspolnego z komunizmem, chodzilo o pieniadze, po prostu Arbenz
                > znacjonalizowal ziemie United Fruit Co."
                czyli jednak komuzim i jego kryminalny wystepek, bo jakos inaczej
                nie mozna chyba nazwac kradziezy czyjejs wlasnosci pod haslem
                "nacionalizacji"... i tylko po to, by korzysci ze "znacionalizowanych" dobr
                czerpali "zaufani"... tak zawsze sie to odbywa...

                > zadnych dowodow, ze Arbenz byl fasada dla interesow sowieckich. Zwierzenia
                > pozniejszego specjalisty KGB do spraw Am. Lacinskiej, Mikolaja Leonowa,
                > wskazuja, ze w tamtym czasie Moskwy nie interesowala Ameryka Lacinska. Rzad
                > ZSRR nie mial nawet przedstawiciela w Gwatemali. Zainteresowanie na Kremlu
                jesli chcesz w to wierzyc, twoja sprawa...

                > wzbudizla dopiero rewolucja Fidela Castro, a scislej - wtedy gdy rozgorzal jej
                > konflikt z administracja Eisenhowera...
                akurat takie "kawalki" moga byc "wiarygodne" dla malo zorientowanych
                castro byl dosc intensywnie wspierany przez radzieckich "towarzyszy"...

                powolywanie sie na mocno subiektywne ksiazki nie jest najlepszym pomyslem...
                zawsze w nich znajdziesz i wywiady i nawet odwolania do "archiwow"...
                tyle, ze wypowiedzi udzielaja tylko osoby o pogladach zbieznych z pogladami
                autora, "archiwa" okazuja sie niedostepne, badz nieistniejace itd...

                zapewne moglbym znalesc sporo "dziel" o zupelnie odmienej ocenie,
                ale nie jestem zbytnio zainteresowany tego typu "beletrystyka"...

                • philipp_k Do skippera 16.06.05, 10:17
                  Nie zamierzam tu bronic dyktatur komunistycznych, lecz prosze popatrzec na
                  sytuacje w Ameryce Poludniowej w oderwaniu sie od sytuacji ktora miala miejsce
                  w Europie w ciagu Zimnej Wojny. Realia tam byly zupelnie inne.
                  1. To byla i jest strefa wplywow USA, gdzie wlasnie USA narzucaly krajom swoja
                  wizje ich rozwoju i mieszaly sie w ich wewnetrzne sprawy - analogie z ukladem
                  Warszawskim sa oczywiste.
                  2. ZSRR tez mial tam wplywy - ale nie przesadzajmy - nie byly az takie mocne.
                  Raczej wystepowal w roli sojusznika z przymusu.
                  3. Rzady wojskowych w Argentynie, Chile, Brazylii i innych krajach byly
                  przynajmniej nie mniej krwawsze niz rzady Castro.
                  4. Pod gloszeniem demokracji przez USA ukrywaly sie banalowe interesy
                  gospodarcze.
                  5. Radze popatrzec na swiat nie przez czarno-biale okulary. Za rowno USA jak i
                  ZSRR prowadzily swoja brudna gre na arenie miedzynarodowej. USA dla Argentyny =
                  ZSRR dla Polski.
                  • skipper_ Re: Do skippera 16.06.05, 11:01
                    philipp_k napisał:

                    > Nie zamierzam tu bronic dyktatur komunistycznych, lecz prosze popatrzec na
                    to milo ;-)

                    > sytuacje w Ameryce Poludniowej w oderwaniu sie od sytuacji ktora miala miejsce
                    > w Europie w ciagu Zimnej Wojny. Realia tam byly zupelnie inne.
                    niestety od "poczatku" XXw, czyli konca IWS nie mozna juz rozpatrywac
                    sytuacji w danym regionie "w oderwaniu" od reszty swiata...

                    > 1. To byla i jest strefa wplywow USA, gdzie wlasnie USA narzucaly krajom swoja
                    > wizje ich rozwoju i mieszaly sie w ich wewnetrzne sprawy - analogie z ukladem
                    > Warszawskim sa oczywiste.
                    racja

                    > 2. ZSRR tez mial tam wplywy - ale nie przesadzajmy - nie byly az takie mocne.
                    > Raczej wystepowal w roli sojusznika z przymusu.
                    raczej staral sie zdobywac tam wplywy...

                    > 3. Rzady wojskowych w Argentynie, Chile, Brazylii i innych krajach byly
                    > przynajmniej nie mniej krwawsze niz rzady Castro.
                    jesli zaczniemy rozpatrywac zagadnienie w wymierze statystycznym
                    okaze sie, ze jednak komunisci sa "skuteczniejsi" w mordowaniu rodakow,
                    ale nie o to mi chodzi... moim zdaniem, mimo calego zla jakie niesie
                    za soba jakakolwiek dyktakura, realnie patrzac, kraje te mialy do
                    wyboru mniejsze, badz wieksze zlo... i wiekszosci przypadlo
                    to mniejsze... szzcegolnie z ekonomicznego punktu widzenia... wystarczy
                    zauwazyc, ze np. problemy gospodarcze w Brazylii, czy w Chile (ktore
                    caly czas ma sie najlepiej z krajow regionu) zaczely sie juz po
                    upadku dyktatur... za to co sie na kubie dzieje, kazdy trzezwo myslacy
                    czlowiek widzi...

                    > 4. Pod gloszeniem demokracji przez USA ukrywaly sie banalowe interesy
                    > gospodarcze.
                    tak samo, jak pod haslami "internacionalizmu" itd zsrr ukrywal swoj
                    kolonializm... tyle, ze wiekszosc krajow bedacych w strefie wplywu
                    USA to jednak kraje demokratyczne, szanujace prawa czlowieka,
                    czego nie dalo sie powiedziec o strefie wplywow "obroncy swiatowego
                    pokoju" jak zsrr lubilo sie okreslac...


                    > 5. Radze popatrzec na swiat nie przez czarno-biale okulary. Za rowno USA jak i
                    > ZSRR prowadzily swoja brudna gre na arenie miedzynarodowej. USA dla Argentyny =
                    >
                    > ZSRR dla Polski.
                    porownanie jest mocno naciagniete... USA nie ekspoatowalo w tak gigantycznym
                    stopniu Agrentyny jak zsrr swoje kolonie, w tym Polske... o czym tak
                    szybko zapomina sie u nas...
        • zewszad_i_znikad Re: Argentyna rozlicza dyktaturę 16.06.05, 09:42
          Żadne barwy polityczne, żadna idea nie usprawiedliwiają mordowania,
          torturowania, gwałcenia. Krzywdzenie Człowieka zawsze i wszędzie jest złem.

          Gdy czytałam "Gorączkę latynoamerykańską", wszystko burzyło się we mnie przeciw
          temu, że w imię "stabilizacji" można było objąć amnestią tak potworne zbrodnie.
          Zastanawiałam się, czy nie byłoby możliwe jej uchylenie. Teraz nareszcie do
          tego doszło.
    • xionrze Argentyna rozlicza dyktaturę 15.06.05, 08:18
      I Bardzo Dobrze.
    • bedulek [...] 15.06.05, 08:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mirmilek W koncu! 15.06.05, 11:20
      Jaki to byl wstyd dla argentynczykow, ze ich zbrodniarze musieli byc sadzeni w
      hiszpanii, bo w argentynie amnestia...
    • nick.crestone Moze wkrotce przeczytamy 15.06.05, 20:50
      Moze wkrotce przeczytamy wiadomosc:

      "Polski Sąd Najwyższy unieważnił umowy tzw. "okraglego stolu"
      sprzed 16 lat, które gwarantowały bezkarność setkom oprawców z czasów
      komunistycznej dyktatury w latach 1945-89.

      Większością głosów 7:1 sąd uznał, że gwarancje bezkarności są sprzeczne z
      konstytucją oraz międzynarodowymi konwencjami o prawach człowieka. Sędziowie
      orzekli, że parlament w Warszawie nie miał prawa w 1989 i 1992 r.
      uniemożliwiać ścigania szczególnie ciężkich zbrodni przeciw podstawowym
      prawom człowieka.

      Nick C.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka