Dodaj do ulubionych

Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż dwa...

15.06.05, 12:27
WOJNĘ DUCHA TECHNOLOGICZNE PUSTE IMPERIUM PRZEGRAŁO JUŻ DAWNO
Obserwuj wątek
    • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 12:31
      witomir napisał:

      > WOJNĘ DUCHA TECHNOLOGICZNE PUSTE IMPERIUM PRZEGRAŁO JUŻ DAWNO

      ideologicznie pusta i nie tylko ideologicznie, ale
      zupelnie pusta jest twoja glowa...
      • zigzaur Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 15:09
        Oj, bo Putin się obrazi za nazwanie go "technologicznie pustym"!
        W końcu sprzedaje taki produkt High-Tech jak ropa. W końcu organizuje polowania
        na niedźwiedzie. W końcu eksportuje kobiety, na które mówi się "tania" chociaż
        nie zawsze jest to imię.
        • baby1 Rumsfeld powinien dodac: w Iraku jest znacznie 15.06.05, 16:48
          bardziej niebezpiecznie niz trzy lata temu.
        • eva15 Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 16.06.05, 15:28
          W końcu eksportuje kobiety, na które mówi się "tania" chociaż
          nie zawsze jest to imię.
          ____
          mylisz sie, czytalam niedawno kroniki policyjne: najwiecej z E.Wsch. jest
          Ukrainek, Rumunek, Czeszek (gl. przy granicy) oraz niestety
          Polek.
          Na wszystko mozna patrzec z roznych stron: Amerykanki, nawet gdyby bardzo
          chcialy, nie zalapaly by sie na ten niezwykle wymagajacy rynek. Zamiast do tzw.
          domu uciech trafily by na skup zywca. Tam sa wagi, ktore wszystko wytrzymaja.
      • hummer Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 16.06.05, 12:07
        skipper_ napisał:

        > witomir napisał:
        >
        > > WOJNĘ DUCHA TECHNOLOGICZNE PUSTE IMPERIUM PRZEGRAŁO JUŻ DAWNO
        >
        > ideologicznie pusta i nie tylko ideologicznie, ale
        > zupelnie pusta jest twoja glowa...

        To dlaczego polski amerykaninie prawdziwi Amerykanie mają was za idiotów?
        może ci podrzucić jakiś miły amerykański żarcik na Twój temat?
        • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 16.06.05, 14:27
          hummer napisał:

          > To dlaczego polski amerykaninie prawdziwi Amerykanie mają was za idiotów?
          > może ci podrzucić jakiś miły amerykański żarcik na Twój temat?

          powtarzasz sie kretynku... i powiedz mi prosze, czemu
          owe "polish jokes" byly tak popularne posrod glupszej czesci
          tamtejszego spoleczenstwa?
          pomyslales kiedys o tym?
          • hummer Inteligent się znalazł :-) 16.06.05, 14:31
            skipper_ napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > To dlaczego polski amerykaninie prawdziwi Amerykanie mają was za idiotów?
            > > może ci podrzucić jakiś miły amerykański żarcik na Twój temat?
            >
            > powtarzasz sie kretynku... i powiedz mi prosze, czemu
            > owe "polish jokes" byly tak popularne posrod glupszej czesci
            > tamtejszego spoleczenstwa?
            > pomyslales kiedys o tym?
    • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 12:33
      no lewaczki... i co powiecie... znow zaczniecie swoja
      spiewke o tysiacach zabitych przez zlych Amerykanow...

      jak na razie, to ofiary gina od bomb bandytow...
      • ghotir Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 23:08
        skipper_ napisał: 'no lewaczki... i co powiecie... znow zaczniecie swoja spiewke
        o tysiacach zabitych przez zlych Amerykanow... jak na razie, to ofiary gina od
        bomb bandytow...'
        ---------------
        masz jakies argumenty na zbicie tezy 'lewaczkow'?
        rumsfeld dal im przynajmniej jeden argument: stany nie potrafia zagwarantowac
        bezpieczenstwa granic iraku.
        • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 16.06.05, 11:06
          ghotir napisał:

          > skipper_ napisał: 'no lewaczki... i co powiecie... znow zaczniecie swoja spiewk
          > e
          > o tysiacach zabitych przez zlych Amerykanow... jak na razie, to ofiary gina od
          > bomb bandytow...'
          > ---------------
          > masz jakies argumenty na zbicie tezy 'lewaczkow'?
          > rumsfeld dal im przynajmniej jeden argument: stany nie potrafia zagwarantowac
          > bezpieczenstwa granic iraku.
          owszem... jak na razie USA oraz tworzone przy ich wsparciu
          irackie sily policyjne oraz wojskowe daza do zmiany tej sytuacji...
          poza tym, Rumsfeld nigdzie nie powiedzial, ze wypelnienie tego zadania
          jest nie mozliwe...

          natomiast co proponuje lewactwo? natychmiastowe wycofanie sie
          USA, co dobrowadzi jednynie do chaosu oraz zapasci nie do konca
          wyksztalconych struktur panstwowych...
          • ghotir Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpiecz / skipper 16.06.05, 21:33
            skipper_ napisał: 'co proponuje lewactwo? natychmiastowe wycofanie sie USA, co
            dobrowadzi jednynie do chaosu oraz zapasci nie do konca wyksztalconych struktur
            panstwowych...'
            ------------
            przestan powtarzac mantry bialego domu. kto nam mowi ze irak pograzy sie w
            chaosie jezeli usa wycofa sie? czy nie ci sami analitycy, ktorzy powiedzieli nam
            ze irak to bedzie spacerek?
            jak juz specjalizujesz sie w krytyce 'lewactwa' to moze czas wlaczyc w swoje
            krytyczne podejscie papki bialego domu?
            • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpiecz / skipper 17.06.05, 11:11
              ghotir napisał:

              > przestan powtarzac mantry bialego domu. kto nam mowi ze irak pograzy sie w
              > chaosie jezeli usa wycofa sie? czy nie ci sami analitycy, ktorzy powiedzieli na
              > m
              > ze irak to bedzie spacerek?
              > jak juz specjalizujesz sie w krytyce 'lewactwa' to moze czas wlaczyc w swoje
              > krytyczne podejscie papki bialego domu?

              w takim razie oswiec mnie co sie stanie gdzy Amerykanie
              wycofaja sie... tylko prosze o konkrety, zebym
              mogl "nawrocic sie" po "oglupieniu" "papka" z Bialego Domu...
    • buszek2 mniej bezpiecznie niz za Sadama i zabito 100tys 15.06.05, 12:35
      Irakijczykow w ramach ich "demokratyzowania" made in USA...www.panstwozla.pl
      • skipper_ Re: mniej bezpiecznie niz za Sadama i zabito 100t 15.06.05, 13:14
        buszek2 napisał:

        > Irakijczykow w ramach ich "demokratyzowania" made in USA...www.panstwozla.pl

        skad wiesz, ze 100tys... a nie np. 321 tys albo 21 tys...
        • zigzaur Re: mniej bezpiecznie niz za Sadama i zabito 100t 15.06.05, 15:10
          Lewizna pieprzy o tych 100 tysiącach już od ponad roku.

          Zatem od tamtego czasu nikt w Iraku nie zginął ani nie umarł?

          Nigdy nie oczekiwałem logiki od lewizny.
    • maruda.r Co za ćwok! 15.06.05, 12:41

      Minister odparł: - Statystycznie rzecz biorąc nie. Jednak jest jasne, że z
      upływem czasu sytuacja się poprawia. Szef Pentagonu dodał: - Nie zdarzyło się
      wiele złych rzeczy, które mogły się zdarzyć.

      ***********************************

      Nie zdarzyło się porwanie Rice czy Rumsfelda. Nie było zbyt obfitych opadów
      śniegu i nalotu szarańczy. To faktycznie sukces.

      • skipper_ [...] 15.06.05, 13:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • schlagbaum Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 12:41
      witomir napisał:

      > WOJNĘ DUCHA TECHNOLOGICZNE PUSTE IMPERIUM PRZEGRAŁO JUŻ DAWNO


      Irak nie stal sie wprawdzie miejscem bardziej bezpiecznym ale za to lepszym.
      O takie dobre miejsca juz trudno na swiecie.

      Ten facet powinien dostac swoj program w telewizji i ludzi rozsmieszac.

      Skoro jest juz tak dobrze to powinno sie tam rodziny zafajdanych Rumsfeldow
      bushow i calego bushystowskiego elektoratu na przymusowe wakacje wysylac.
      Zrobiloby to dobre wrazenie i troche te bande uwiarygodnilo.

      Jechac barany. Podobno sa jeszcze wolne miejsca.
      • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 13:18
        schlagbaum napisał:


        > Ten facet powinien dostac swoj program w telewizji i ludzi rozsmieszac.
        obawiam sie, ze tylko takie kretynki jak ty smialyby sie...

        > Skoro jest juz tak dobrze to powinno sie tam rodziny zafajdanych Rumsfeldow
        czy powiedzial, ze jest dobrze? powiedzial, ze jest lepiej...
        ale wyraznie tego twoj tepy umysl nie pojmuje...

        > bushow i calego bushystowskiego elektoratu na przymusowe wakacje wysylac.
        > Zrobiloby to dobre wrazenie i troche te bande uwiarygodnilo.
        moze sam wybierzesz sie... do korei pln. najlepiej...

        • ghotir Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 23:13
          skipper_ napisał: 'czy powiedzial, ze jest dobrze? powiedzial, ze jest lepiej...'
          ---------
          w porownaniu do czego? pierwszych dni inwazji? toz i w generalnej guberni bylo
          lepiej niz na szosach ostrzeliwanych przez niemieckie sztukasy.
          • skipper_ Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 23:53
            ghotir napisał:

            > skipper_ napisał: 'czy powiedzial, ze jest dobrze? powiedzial, ze jest lepiej..
            > .'
            > ---------
            > w porownaniu do czego? pierwszych dni inwazji? toz i w generalnej guberni bylo
            > lepiej niz na szosach ostrzeliwanych przez niemieckie sztukasy.

            nastepny.. przeczytaj artykul bedziesz wiedzial...
            ale zdaje sie to nie jest dla ciebie wazne... wazne jest
            szczekanie na USA...
      • goidbaum stek bzdur bezsilnego ibrahima-szlagbauma 16.06.05, 12:47
        schlagbaum napisał:
        > Skoro jest juz tak dobrze to powinno sie tam rodziny zafajdanych Rumsfeldow
        > bushow i calego bushystowskiego elektoratu na przymusowe wakacje wysylac.
        > Zrobiloby to dobre wrazenie i troche te bande uwiarygodnilo.<

        Dalej placzesz, mala islamska antyamerykanska bidulinko?
        w Iraku nie jest bezpieczniej. Ale Rumsfeld nie pracuje dla Iraku, tylko dla
        Ameryki. Ameryka jest bezpieczniejsza. Sadddam byl jednym z filarow
        antyamerykanskiego, arabskiego nacjonalizmu. Mimo, ze nie popieral al kaidy,
        to popieral np. palestynski hamas.

        ten filar zostal wyrzucony na smietnik historii.
        i to cie wlasnnie boli, maly bezsilny islamusku, prawda?

        Stany Zjednoczone sa bardziej bezpieczne, Europa jest bardziej bezpeieczna,
        gdyz islamuski, sie boja , wiedzac, ze moga dostac lanie, gdziekolwiek sie
        wychyla z nor.
        • ghotir goidbaum 16.06.05, 21:40
          interesujacy nick. grasz na podobienstwie nickow, zatem jestes nieuczciwy.
          proponuje abys wycofal sie z tego pseudonimu.
    • tornson Spokój w Iraku można zapewnić bardzo łatwo, 15.06.05, 13:25
      wystarczy żeby amerykansyństwo zabrało stamtąd swoje dupy.
      • skipper_ Re: Spokój w Iraku można zapewnić bardzo łatwo, 15.06.05, 13:39
        tornson napisał:

        > wystarczy żeby amerykansyństwo zabrało stamtąd swoje dupy.

        i co wtedy?? bedzie raj na ziemi moze??

        kretynem jestes tornson i tyle...
        • tornson Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 13:50
          skipper_ napisał:

          > tornson napisał:
          >
          > > wystarczy żeby amerykansyństwo zabrało stamtąd swoje dupy.
          >
          > i co wtedy?? bedzie raj na ziemi moze??
          Jaki raj, co ty pie..sz mośku? Mowa jest o powstrzymaniu walki partyzanckiej
          i fali zamachów.
          • skipper_ Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 13:56
            tornson napisał:


            > Jaki raj, co ty pie..sz mośku? Mowa jest o powstrzymaniu walki partyzanckiej
            > i fali zamachów.

            jak bys tego nie zauwazyl kretynie, glownymi celami zamachow
            w Iraku sa albo cywile, albo iracka armia i policja...
            • tornson Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 14:00
              skipper_ napisał:

              > tornson napisał:
              >
              >
              > > Jaki raj, co ty pie..sz mośku? Mowa jest o powstrzymaniu walki partyzanck
              > iej
              > > i fali zamachów.
              >
              > jak bys tego nie zauwazyl kretynie, glownymi celami zamachow
              > w Iraku sa albo cywile, albo iracka armia i policja...
              Celem są okupanci i kolaboraci, cywile to przypadkowe ofiary.
              • skipper_ Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 15:10
                tornson napisał:


                > Celem są okupanci i kolaboraci, cywile to przypadkowe ofiary.

                jedny co pozostaje, to zyczyc tobie bys stal sie "przypadkowa ofiara"...
                • hummer Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 16.06.05, 12:27
                  skipper_ napisał:

                  Ofiary są nie tylko przypadkowe
                  icasualties.org/oif/
                  • skipper_ Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 16.06.05, 13:59
                    hummer napisał:


                    > Ofiary są nie tylko przypadkowe
                    > icasualties.org/oif/

                    o przypadkowych ofiarach, majac na mysli ofiary
                    wsrod ludnosci cywilnej, ktore stanowia wiekszosc
                    ofiar bandyckich zamachow pisal twoj "ideologiczny pobratymiec"
                    tornosn...
            • witomir Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 14:13
              tak mozesz wywnioskować czytając najpoczytniejsze dzienniki i oglądając
              wiadomości w największych stacjach Istnieją już badania stwierdzające, że im
              więcej dana osoba ogląda tego typu "informacji", tym mniej jest zdolna do
              rozumienia spraw politycznych i społecznych.Wojna w Somalii była szeroko
              prezentowana w CNN i co za tym idzie w większości mediów na świecie. Po pewnym
              czasie sprawa Somalii przycichła i jeden z instytutów badawczych przeprowadził
              badanie opinii publicznej, w którym pytano Amerykanów czy wojna trwa, czy się
              skończyła. Ogromna większość odpowiedziała "skończyła się", podczas gdy w
              rzeczywistości trwała dalej. Jedyną faktyczną zmianą był spadek zainteresowania
              CNN tym tematem, ponieważ "został już wyeksploatowany".
            • zigzaur Re: Czy ty jesteś wtóny analfabeta??? 15.06.05, 15:14
              Walkę partyzancką to prowadzą Czeczeni. Początkowo na Kaukazie. Ale coraz
              częściej w samej Moskwie.
        • zigzaur [...] 15.06.05, 15:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kybernetes Co dalej ? 15.06.05, 13:37
      Czy USA zaatakują Suyrię? Czy w jakiś inny (polityczny) sposób
      dokonają "piaskowej rewolucji" w Syrii obalając dyktaturę Asada? A co z Iranem ?
      Wydaje sie że wspieranie partyzantki islamskiej(?) w przez Syrię jest
      groźniejsze z taktycznego punktu widzenia (giną cywile, policjanci i żołnierze -
      spada zaufanie do rządu). Natomiast Irańskie próby wpływania (poprzez szyicką
      większość) na to co się dzieje w Iraku jest potencjalnie groźne w wymiarze
      strategicznym. o ile, jednak trudno ocenic rozmiar wpływów Irańskich na Irak o
      tyle krwawe zamachy i mordy na ludności sa jak najbardziej widoczne a skutki
      ich widać gołym okiem. Co zatem zostaje ? Z dwojga złego wydaje się że
      łatwiejszym celem jest Syria. Za atakiem lub presją na Syrię przemawia wiele
      powodów: tam ukryli się pozostali członkowie saddamowskiego reżymu (i to oni
      podsycają rebeliantów), tam wywieziono dokumenty i pieniądze (słynna ciężarówka
      wyładowana po dach dolarami), reżym Assada ma te same Basistowskie korzenie
      (moze nie niszczmy świeckiej póki co dyktatury?, potencjał militarny niwiele
      sie różni od Iraku (ten sam sowiecki sprzęt no i te porażki w wojnie z małym
      Izraelem)prawdopodobnie tam jest (o ile nie zniszczono jej) dokumentacja n/t
      Irackiej BMR. A poza tym byłby to cios w kolejne zaplecze islamskiego
      terroryzmu. Z Iranem jest już kłopot - militarnie jest do pbicia przez USA
      jednak polityczne skutki - gorsze od tych w Iraku i ew. w Syrii, wystarczy
      wspomnieć samobójcze ataki (nieuzbrojonych) młodych Iranczyków na pozycje
      Irackie z czsów wojny Iracko-Irańskiej. Pomimo niezadowolenia ogółu
      społeczeństwa z władzy ajatollachów - tam trwa dyskusja, póki co(chociaż
      nierównoważna)- nie ma wątpliwości że tysiące Irańczykow poszłoby (niezależnie
      od przekonań) na śmierć za swój kraj - i jak sobie z tym poradzą Amerykanie? Po
      drugie prawdopodobieństwo użycia jakiejś bomby A. A zatem Iran odpada
      militarnie - zostaje tylko presja polityczna...
      Oczywiście zostaje jeszcze coraz bardziej paląca sprawa Korei Płn. ale wynika z
      tego że Usa uważnie oberwuje sytuację i zwyczajnie czeka aż reżym zostanie
      zagłodzony - tj. wybuchnie jakaś rwolucja a najpewniej wojskowy zamach stanu...
    • eva15 kolaboranckie rzady 15.06.05, 13:58
      "Amerykański minister obrony Donald Rumsfeld powiedział, że w Iraku nie jest
      dziś bezpieczniej niż wiosną 2003 roku, zaraz po obaleniu Saddama Husajna"

      Wojna ponoc sie skonczyla, a jest tak samo niebezpiecznie jak w czasie wojny?

      "(...)szef Pentagonu przyznał, że w ciągu minionych dwóch lat antyrządowa
      partyzantka w Iraku urosła w siłę. Tłumaczył, że obcy dżihadyści (bojownicy
      świętej wojny) przenikają do Iraku przez granicę z Iranem i Syrią."

      A z drugiej strony, pare linijek nizej:

      "rząd premiera Ibrahima Dżafariego (...) zaczął też kontaktować się z częścią
      irackiego podziemia, aby nakłonić bardziej umiarkowanych przywódców rebelii do
      rezygnacji z walki zbrojnej i do włączenia się do życia politycznego.

      Rumsfeld potwierdził, że takie kontakty następują i powiedział, że są szerokie
      i bardzo ważne dla ustabilizowania sytuacji w Iraku."

      No tak, wszystko jest jasne i logiczne. Rzad iracki przyzwyczajony do
      kolaborowania z obcym napastnikiem(USA) zaczyna dla rownowagi kolaborowac z
      obcymi obroncami tymi, jak mowi Rumsfeld "obcymi dżihadystami" przenikającymi
      przez granicę z Iranem i Syrią.

      Jesliby belkot Rumsfelda brac serio i konsekwentnie, to uwienczeniem tych
      kontaktow bedzie jakis powiklane, skolaborowane rzady amerykansko-syryjsko-
      iranskie w Iraku za pomoca marionetkowego rzadu, ktorego czlonkowie, jak pan
      minister od ropy, maja w kieszeni podwojne paszporty. A caly ten wielki
      zbiorowy wysilek po to tylko, by Irak rosl w sile a Irakijczykom zylo sie
      dostatniej.
      • skipper_ Re: kolaboranckie rzady 15.06.05, 15:28
        coz... po raz kolejny eva15 daje dowod na problemy z
        czytaniem ze zrozumieniem...

        eva15 napisała:

        > "Amerykański minister obrony Donald Rumsfeld powiedział, że w Iraku nie jest
        > dziś bezpieczniej niż wiosną 2003 roku, zaraz po obaleniu Saddama Husajna"
        >
        > Wojna ponoc sie skonczyla, a jest tak samo niebezpiecznie jak w czasie wojny?
        wojna skonczyla sie wiosna (a dokladnie w maju) 2003, wlasnie po obaleniu
        saddama h.
        poza tym mowa jest o ogolnej sytuacji, byc moze nie wiesz, bo sie tym blizej
        nie interesowalas, ale dzialania wojenne nie obejmowaly calego kraju,
        a tam gdzie toczyly sie, tez nie dzialo sie to caly czas itd...

        > "(...)szef Pentagonu przyznał, że w ciągu minionych dwóch lat antyrządowa
        > partyzantka w Iraku urosła w siłę. Tłumaczył, że obcy dżihadyści (bojownicy
        > świętej wojny) przenikają do Iraku przez granicę z Iranem i Syrią."
        jest to niepodwazalny fakt... no moze tylko lewactwo ma
        inna "wiedze", ale z "wierzeniami" oraz pusta propaganda nie ma co
        dyskutowac...

        > A z drugiej strony, pare linijek nizej:
        >
        > "rząd premiera Ibrahima Dżafariego (...) zaczął też kontaktować się z częścią
        > irackiego podziemia, aby nakłonić bardziej umiarkowanych przywódców rebelii do
        > rezygnacji z walki zbrojnej i do włączenia się do życia politycznego."
        czemu "z drugiej strony"??? zadnej niespojnosci nie ma...

        > "Rumsfeld potwierdził, że takie kontakty następują i powiedział, że są szerokie
        > i bardzo ważne dla ustabilizowania sytuacji w Iraku."
        logicznie...

        > No tak, wszystko jest jasne i logiczne. Rzad iracki przyzwyczajony do
        > kolaborowania z obcym napastnikiem(USA) zaczyna dla rownowagi kolaborowac z
        > obcymi obroncami tymi, jak mowi Rumsfeld "obcymi dżihadystami" przenikającymi
        > przez granicę z Iranem i Syrią.
        i tu ujawnia sie debilizm (czyli brak zdolnosci do abstrakcyjnego myslenia)
        evy15... otoz cosfniete w rozwoju dziecie, wyobraz sobie, ze w Iraku
        poza spora grupa bandytow prowadzacych dzialalnosc majaca na celu
        destabilizowanie jakiejkolwiek wladzy, czy proamerykanskiej, czy
        tez procokolwiek, a nazywanych w cytowanej rozmowie "obcy dżihadyści"
        istanieja rowniez miejscowe grupy bojownikow religijnych, ktorzy
        w przeciwienstwie do bandytow nie prowadza w obecnej chwili dzialan
        zbrojnych, za to zainteresowani sa udzialem w normalnym zyciu politycznym,
        stad wlasnie te "kontakty"...


        > Jesliby belkot Rumsfelda brac serio i konsekwentnie, to uwienczeniem tych
        belkotem sa twoje wypowiedzi... poprostu nie rozumiesz tego
        co czytasz... z reszta gdybys rozumiala, to nie wypisywalabys takich
        bzdur...

        > iranskie w Iraku za pomoca marionetkowego rzadu, ktorego czlonkowie, jak pan
        > minister od ropy, maja w kieszeni podwojne paszporty. A caly ten wielki
        ma "podwojny paszport" bo za czasow saddama nie mogl mieszkac w swojej
        ojczyznie, do ktorej teraz mogl wrocic... robienie z tego zarzutu
        (i tylko z tego) jest wprost wziete z repertuaru esbeckiej propagandy...
        (jestes za smarkata, wiec tego nie pamietasz, ale wyraznie twoi
        "mentorzy" w fajnych miejscach szkolili swoj fach...)

        > zbiorowy wysilek po to tylko, by Irak rosl w sile a Irakijczykom zylo sie
        > dostatniej.
        i tak wlasnie jest... w przeciwienstwie do dzialan bandytow, ktorych
        tobie podobni nazywaja "bojownikami o wolnosc"...
        • yann17 Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 18:17
          skipper_ napisał:

          jest to niepodwazalny fakt... no moze tylko lewactwo ma
          > inna "wiedze", ale z "wierzeniami" oraz pusta propaganda nie ma co
          > dyskutowac...
          -------------------------------------
          Skipper - skoro twierdzisz, że istnieją NIEPODWAŻALNE FAKTY to nie zarzucaj
          chociaz innym, ze ich wypowiedzi to bełkot.

          PS: jestes typowym przykladem osobnika. na którym adepci propagandy mogą
          skutecznie przeprowadzać swe eksperymenty.
          • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 18:39
            yann17 napisał:

            > skipper_ napisał:
            >
            > jest to niepodwazalny fakt... no moze tylko lewactwo ma
            > > inna "wiedze", ale z "wierzeniami" oraz pusta propaganda nie ma co
            > > dyskutowac...
            > -------------------------------------
            > Skipper - skoro twierdzisz, że istnieją NIEPODWAŻALNE FAKTY to nie zarzucaj
            > chociaz innym, ze ich wypowiedzi to bełkot.
            moze konkretniej... i proponiwalbym nie "wyrywac" z kontekstu...

            > PS: jestes typowym przykladem osobnika. na którym adepci propagandy mogą
            > skutecznie przeprowadzać swe eksperymenty.
            o... moze jakies uzasadnienie?
            bo nie wierze w lewacka propagande?
            • eva15 Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 18:45
              skipper_ napisał:

              > bo nie wierze w lewacka propagande?

              Bo jestes gluchy na fakty
              • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 18:50
                eva15 napisała:

                > skipper_ napisał:
                >
                > > bo nie wierze w lewacka propagande?
                >
                > Bo jestes gluchy na fakty
                nie jestem gluchy... za to wielkorotnie z okazji
                roznych "dyskusji" prosilem ciebie (i innych lewakow)
                o podawanie zrodel przytaczanych "rewelacji"...

                i jakos nie doczekalem sie... raz tylko pojawil sie
                link do lewackiej strony...

                • hummer Re: LOGIKA SKIPPERA 16.06.05, 12:31
                  skipper_ napisał:
                  > nie jestem gluchy... za to wielkorotnie z okazji
                  > roznych "dyskusji" prosilem ciebie (i innych lewakow)
                  > o podawanie zrodel przytaczanych "rewelacji"...
                  >
                  > i jakos nie doczekalem sie... raz tylko pojawil sie
                  > link do lewackiej strony...

                  Tu masz też lewacką jak tam spokojnie jest
                  icasualties.org/oif/
                  • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 16.06.05, 13:49
                    hummer napisał:


                    > Tu masz też lewacką jak tam spokojnie jest
                    > icasualties.org/oif/

                    i czego niby to ma dzowodzic? ze na wojnie gina zolnierze?
                    prawda stara jak swiat... i jak na razie zginelo ich
                    tam mniej niz, jak ktos slusznie zauwazyl, podczas jednego dnia
                    inwazji w Normandii...
                    • hummer Re: LOGIKA SKIPPERA 16.06.05, 13:55
                      skipper_ napisał:

                      > hummer napisał:
                      >
                      >
                      > > Tu masz też lewacką jak tam spokojnie jest
                      > > icasualties.org/oif/
                      >
                      > i czego niby to ma dzowodzic? ze na wojnie gina zolnierze?
                      > prawda stara jak swiat... i jak na razie zginelo ich
                      > tam mniej niz, jak ktos slusznie zauwazyl, podczas jednego dnia
                      > inwazji w Normandii...

                      Na wojnie tak. Ale tam ponoć SZA ogłosiły pokój :-)
                      • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 16.06.05, 14:01
                        hummer napisał:

                        > skipper_ napisał:
                        >
                        > > hummer napisał:
                        > >
                        > >
                        > > > Tu masz też lewacką jak tam spokojnie jest
                        > > > icasualties.org/oif/
                        > >
                        > > i czego niby to ma dzowodzic? ze na wojnie gina zolnierze?
                        > > prawda stara jak swiat... i jak na razie zginelo ich
                        > > tam mniej niz, jak ktos slusznie zauwazyl, podczas jednego dnia
                        > > inwazji w Normandii...
                        >
                        > Na wojnie tak. Ale tam ponoć SZA ogłosiły pokój :-)
                        kiedy? oglosili tylko zakonczenie dzialan wojennych..
                        i armia amerykanska nie prowadzi tam takowych...
                        to, ze grupa bandytow dokonuje zamachow, to inna sprawa...
            • yann17 Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 18:51
              skipper_ napisał:

              > yann17 napisał:
              >
              > > skipper_ napisał:
              > >
              > > jest to niepodwazalny fakt... no moze tylko lewactwo ma
              > > > inna "wiedze", ale z "wierzeniami" oraz pusta propaganda nie ma co
              > > > dyskutowac...
              > > -------------------------------------
              > > Skipper - skoro twierdzisz, że istnieją NIEPODWAŻALNE FAKTY to nie zarzuc
              > aj
              > > chociaz innym, ze ich wypowiedzi to bełkot.
              > moze konkretniej... i proponiwalbym nie "wyrywac" z kontekstu...
              >
              > > PS: jestes typowym przykladem osobnika. na którym adepci propagandy mogą
              > > skutecznie przeprowadzać swe eksperymenty.
              > o... moze jakies uzasadnienie?
              > bo nie wierze w lewacka propagande?

              -------------------------------------------
              • eva15 Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 21:01
                yann17 napisał:

                > ad.1 Skipper - czy ty udajesz czy może mało rozgarnięty jesteś - pomyśl co
                > napisałeś o tych faktach
                >
                > ad.2 chodzi mi o to , że twoje wypowiedzi sa jakby wprost wyjęte z ust Pawki
                > Morozowa

                Ucichl, poszedl poczytac??
                • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 22:46
                  eva15 napisała:

                  >
                  > Ucichl, poszedl poczytac??

                  tak sie sklada, ze mam sporo innych, powazniejszych rzeczy
                  na glowie od "udzielania sie" tutaj... nie zyje na
                  "wikcie i opierunku" u mamusi...
              • skipper_ Re: LOGIKA SKIPPERA 15.06.05, 22:43
                yann17 napisał:

                > ad.1 Skipper - czy ty udajesz czy może mało rozgarnięty jesteś - pomyśl co
                > napisałeś o tych faktach
                gdybys uwaznie przeczytal artykul, do ktorego odnosi sie ta "dyskusja"
                oraz moj kometarz do posta eva15, to bys wiedzial o jakie fakty chodzi...
                ale zebys nie mial "amunicji", to przypomne... chodzilo mi o
                stwierdzenie

                "obcy dżihadyści (bojownicy świętej wojny) przenikają do Iraku przez granicę z
                Iranem i Syrią"

                jesli masz inne wiadomosci na ten temat, chetnie poznam zrodla...



                > ad.2 chodzi mi o to , że twoje wypowiedzi sa jakby wprost wyjęte z ust Pawki
                > Morozowa

                hehehehe a wiesz wogole kim byl p. morozow? nie sadze...
                i moze przytoczysz jakies jego wypowiedzi, skoro uwazasz,
                ze moje sa "wprost wyjęte z ust"...
        • eva15 Re: kolaboranckie rzady 15.06.05, 18:44
          skipper_ napisał:

          > i tak wlasnie jest... w przeciwienstwie do dzialan bandytow, ktorych
          > tobie podobni nazywaja "bojownikami o wolnosc"...

          wypraszam sobie , abys Rumsfelda i kolaborancki rzad iracki nazywal "podobnymi
          do mnie". Jest faktem ,ze skoro oni chca wciagnac partyzantow do kolaboracji,
          to musza przestac nazywac ich bandytami i zaczac nazywac bojownikami o wolnosc.
          Czyli zaczna mowic rownie rozsadnie jak ja, ale nie wyciagaj z tego zbyt daleko
          idacych wnioskow na temat naszych podobienstw.
          • skipper_ Re: kolaboranckie rzady 15.06.05, 22:52
            coz... od jakiegos czasu podejzewam, ze eva15 ma
            powazne problemy z "czytaniem ze zrozumieniem"
            i ponizej kolejny przyklad...

            eva15 napisała:

            > skipper_ napisał:
            >
            > > i tak wlasnie jest... w przeciwienstwie do dzialan bandytow, ktorych
            > > tobie podobni nazywaja "bojownikami o wolnosc"...
            >
            > wypraszam sobie , abys Rumsfelda i kolaborancki rzad iracki nazywal "podobnymi
            > do mnie". Jest faktem ,ze skoro oni chca wciagnac partyzantow do kolaboracji,
            przeczytaj moze uwaznie i powoli to, co napisalem... sporobuj pomyslec...
            jeszcze raz przeczytaj...
            nigdzie nie nazwalem Rumsfelda "podobnym do ciebie"... to bylaby
            obraza dla niego...

            "rewelacji" o "kolaboracji" nie bede komentowal...
            z oszolomami jednak nie da sie dyskutowac...

            > to musza przestac nazywac ich bandytami i zaczac nazywac bojownikami o wolnosc.
            >
            > Czyli zaczna mowic rownie rozsadnie jak ja, ale nie wyciagaj z tego zbyt daleko
            zarty sie chyba ciebie trzymaja... ty i rozsadne wypowiedzi...
            moze ta o "kolaboranckim rzadzie"?

    • zigzaur No to co? 15.06.05, 15:07
      Zadaniem Sekretarza Obrony USA nie jest zapewnienie spokoju w Iraku.
      Jego zadaniem jest odsunięcie groźby wojny od USA. Jak najdalej.
      Jeśli trzeba, to przez popchnięcie wroga na kogoś innego.

      Taka jest polityka, niestety.
      • maruda.r Re: No to co? 15.06.05, 15:16
        zigzaur napisał:

        > Zadaniem Sekretarza Obrony USA nie jest zapewnienie spokoju w Iraku.
        > Jego zadaniem jest odsunięcie groźby wojny od USA. Jak najdalej.

        **********************************

        To niech leci walczyć z Marsjanami.







        • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 15:21
          maruda.r napisał:

          > To niech leci walczyć z Marsjanami.
          >
          Polecialby, ale tam nie maja ani kasy ani ropy. A to tak naprawde jest zadaniem
          Sekretarza Obrony - jego urzad to dzis przedluzenie Ministerstwa Gospodarki
          innymi metodami.
          • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 15:31
            eva15 napisała:

            > Polecialby, ale tam nie maja ani kasy ani ropy. A to tak naprawde jest zadaniem
            >
            > Sekretarza Obrony - jego urzad to dzis przedluzenie Ministerstwa Gospodarki
            > innymi metodami.
            jakos w wielu miejscach na swiecie maja i "kase" i "rope",
            a USA nie prowadzi tam wojny... jak to wytlumaczysz?
            • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 15:42
              skipper_ napisał:

              > jakos w wielu miejscach na swiecie maja i "kase" i "rope",
              > a USA nie prowadzi tam wojny... jak to wytlumaczysz?

              Masz na mysli Koree Pln.?? Juz ja zaatakowali, bo jak wiadomo, jest tam BMR??
              • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 17:06
                eva15 napisała:

                > skipper_ napisał:
                >
                > > jakos w wielu miejscach na swiecie maja i "kase" i "rope",
                > > a USA nie prowadzi tam wojny... jak to wytlumaczysz?
                >
                > Masz na mysli Koree Pln.?? Juz ja zaatakowali, bo jak wiadomo, jest tam BMR??
                jak na razie nie zaatakowali, bo istanieje powazne niebezpieczenstwo,
                ze jak zaatakuja, to kim zaatakuje swoja bomba Koree Pld...
                za to wyraznie wydac efekty wywieranej presji... kim juz nie straszy,
                tylko zabiera sie do rozmow z pld...
                w przeciewienstwie do lewactwa Bush jest rozsadnym czlowiekiem
                i nie prowadzi pochopnych dzialan pod wplywem impulsu...
                ale co wyraznie przekracza lewacka percepcje...
                • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 18:20
                  skipper_ napisał:

                  > w przeciewienstwie do lewactwa Bush jest rozsadnym czlowiekiem
                  > i nie prowadzi pochopnych dzialan pod wplywem impulsu...

                  No czyli prowadzi wojny tam gdzie ropa i kasa, oraz woda..
                  • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 18:41
                    eva15 napisała:

                    > skipper_ napisał:
                    >
                    > > w przeciewienstwie do lewactwa Bush jest rozsadnym czlowiekiem
                    > > i nie prowadzi pochopnych dzialan pod wplywem impulsu...
                    >
                    > No czyli prowadzi wojny tam gdzie ropa i kasa, oraz woda..
                    powtarzasz sie dziecko...
                    • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 18:47
                      skipper_ napisał:

                      > powtarzasz sie dziecko...
                      Bo niestety do tego rzecz sie sprowadza, innych przykladow nie ma, wiec nie
                      mozesz ich podac.
                      • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 18:53
                        eva15 napisała:

                        > skipper_ napisał:
                        >
                        > > powtarzasz sie dziecko...
                        > Bo niestety do tego rzecz sie sprowadza, innych przykladow nie ma, wiec nie
                        > mozesz ich podac.
                        a moze swiat jednak wyglada inaczej...
                        moze powiesz mi, ze np. w Afaganistanie jest tak duzo ropy?
                        • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 20:03
                          skipper_ napisał:

                          > moze powiesz mi, ze np. w Afaganistanie jest tak duzo ropy?

                          Oj biedaku, biedaku. Nie wiesz widac, ze Afganistan to wazny kraj tranzytowy..
                          Juz Talibowie obiecali USA, ze zgodza sie na budowe rurociagow. Przyjechali
                          nawet do USA na oficjalne proszenie. W grudniu 1997 delegacja Talibów udała się
                          do Ameryki i w Houston spotkała się nawet z urzędnikami Departamentu Stanu oraz
                          kierownictwem koncernu naftowego Unocal. Dostali a konto ca. 360 mln. lapowki,
                          i byliby cacy, ale niestety skrewili, ugryzli pana w reke. No to pan wyslal
                          komornikow - ot i cala historia.
                          • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 22:57
                            eva15 napisała:

                            > skipper_ napisał:
                            >
                            > > moze powiesz mi, ze np. w Afaganistanie jest tak duzo ropy?
                            >
                            > Oj biedaku, biedaku. Nie wiesz widac, ze Afganistan to wazny kraj tranzytowy..
                            tak... ciekawe? i jak ten tranzyt idzie?

                            > Juz Talibowie obiecali USA, ze zgodza sie na budowe rurociagow. Przyjechali
                            > nawet do USA na oficjalne proszenie. W grudniu 1997 delegacja Talibów udała się
                            >
                            > do Ameryki i w Houston spotkała się nawet z urzędnikami Departamentu Stanu oraz

                            coz... to ze clinton i jego administracja nie grzeszyla rozsadkiem
                            to nie moja wina... z reszta nie bardzo wierze w te "rewelacje"...
                            tradycyjnie poprosze o jakies zrodla...

                            > kierownictwem koncernu naftowego Unocal. Dostali a konto ca. 360 mln. lapowki,
                            > i byliby cacy, ale niestety skrewili, ugryzli pana w reke. No to pan wyslal
                            > komornikow - ot i cala historia.
                            ach... i wszytsko jasne... dostali "lapowke" itd...
                            ok wiecej juz nie musisz... wszystko jasne...
                            spiskowa teoria dziejow pomieszana z wyobrazeniem malego dziecka
                            o tym jak wyglada swiat...
                            • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 23:50
                              Sluchaj, zaczyna mi sie ta zabawa powoli nudzic. Usmiecham sie patrzac, co
                              wypisujesz, ale bez przesady! Nie jestem od tego aby cie uczyc, czy wychowywac.
                              I tak robie sporo, podsuwajac ci slowa-hasla, slowa-tematy. Nie zadaj ode mnie,
                              abym ci jeszcze wyszukala stosowne zrodla/dane. To przeciwz dzis w dobie
                              internetu bardzo proste -wystarczy znac angielski i/lub niemiecki. Polski nie
                              wystarczy, to fakt (sprawdzalam). No ale przeciez ty napewno swietnie znasz
                              zachodnie jezyki, czyli , gdzie problem? Murzyna szukasz?
                              Wrzuc sobie po angielsku/niemiecku np. hasla "delegacja talibowie USA rurociag"
                              lub cos podobnego - dostaniesz wiecej materialu, niz bedziesz mogl przetrawic.
                              • skipper_ Re: No to co? 16.06.05, 00:09
                                eva15 napisała:

                                > Sluchaj, zaczyna mi sie ta zabawa powoli nudzic. Usmiecham sie patrzac, co
                                > wypisujesz, ale bez przesady! Nie jestem od tego aby cie uczyc, czy wychowywac.
                                obawiam sie, ze jestes nie dosc, ze zbyt smarkata na to, to jeszcze
                                zarowno wiedzy jak i kultury tobie do tego bakuje...

                                > I tak robie sporo, podsuwajac ci slowa-hasla, slowa-tematy. Nie zadaj ode mnie,
                                i o to chodzi... potrafisz poslugiwac sie tylko i wylacznie
                                "slowami-haslami, slowami-tematami"... tyle, ze hasla
                                puste i klamliwe, tematy takie same...

                                > abym ci jeszcze wyszukala stosowne zrodla/dane. To przeciwz dzis w dobie
                                > internetu bardzo proste -wystarczy znac angielski i/lub niemiecki. Polski nie
                                wlasnie... wiec czemu przytaczajac "rewelacje rodem z Klewek" dziwisz sie,
                                ze pytam o zrodla... tez chetnie poczytalbym sobie owe humorystyczne
                                strony... tyle, ze jakos mi google zupelnie co innego...
                                za cholere np. nie pisza, ze w rosji jest tak wspaniale...
                                a w UK tak zle (za to codziennie widze, ze w UK jest dobrze)

                                (a co do bierzacych wiadomosci, wystarcza mi popularne "agencje",
                                takie jak Reuters, BBC, CNN itd...)

                                > wystarczy, to fakt (sprawdzalam). No ale przeciez ty napewno swietnie znasz
                                > zachodnie jezyki, czyli , gdzie problem? Murzyna szukasz?
                                > Wrzuc sobie po angielsku/niemiecku np. hasla "delegacja talibowie USA rurociag"
                                > lub cos podobnego - dostaniesz wiecej materialu, niz bedziesz mogl przetrawic.
                                i nic... poza paroma lewackimi stronkami... zadne powazne zrodla...
                                • eva15 Re: No to co? 16.06.05, 00:42
                                  skipper_ napisał:

                                  > i nic... poza paroma lewackimi stronkami... zadne powazne zrodla...

                                  meczysz po nocy, wiec podam ci tylko dwa naprawde powazne zrodla, jedno z
                                  Niemiec drugie ze Szwajcarii. Sadze, ze i tak uznasz je za lewackie, jak
                                  wszystko, co sie z twoim swiatopogladem nie pokrywa..

                                  www.uni-kassel.de/fb5/frieden/themen/Terrorismus/usa-taliban.html
                                  www.zeit-fragen.ch/ARCHIV/ZF_86b/T20.HTM
                                  • skipper_ Re: No to co? 16.06.05, 12:00
                                    eva15 napisała:


                                    > meczysz po nocy, wiec podam ci tylko dwa naprawde powazne zrodla, jedno z
                                    > Niemiec drugie ze Szwajcarii. Sadze, ze i tak uznasz je za lewackie, jak
                                    > wszystko, co sie z twoim swiatopogladem nie pokrywa..
                                    >
                                    > www.uni-kassel.de/fb5/frieden/themen/Terrorismus/usa-taliban.html
                                    > www.zeit-fragen.ch/ARCHIV/ZF_86b/T20.HTM

                                    hahahaha i co to za "powazne" zrodla... i czemu nie sa to
                                    zadne znane agencje informacyjne?

                                    co do tych "powaznych" zrodel:
                                    - pierwsze - stronka "instytutu" "zajmujacego sie" "pogwalcaniem pokoju",
                                    a kierowanego przez niejakiego pana Peter'a Strutynski'ego,
                                    ktory "wslawil" sie miedzy innymi w lobbowaniu na rzecz zniesienia
                                    sankcji wobec rezimu saddama (udzial w www.irak-kongress-2002.de/ )
                                    oraz publikowaniu paszkwilow na USA i UK... poza tym jest tak "znanym"
                                    "autorytetetm", ze prozno szukac o nim informacji w jakiejkolwiek
                                    agencji informacyjnej... a google "zwraca" linki do jego wlasnych stron,
                                    oraz lewackicj organizacji wspieranych przez niego...

                                    - drugie
                                    "Zeit Fragen" - komunizujaco/antyglobalistyczny tygodnik...
                                    obawiam sie, ze nie mozna zbyt polegac na "obiektykwnosci" oraz
                                    rzetelnosci publikowanych tam "rewelacji"...

        • skipper_ Re: No to co? 15.06.05, 15:30
          maruda.r napisał:

          > zigzaur napisał:
          >
          > > Zadaniem Sekretarza Obrony USA nie jest zapewnienie spokoju w Iraku.
          > > Jego zadaniem jest odsunięcie groźby wojny od USA. Jak najdalej.
          >
          > **********************************
          >
          > To niech leci walczyć z Marsjanami.
          rada godna lewaka...
        • zigzaur Re: No to co? 15.06.05, 19:33
          Ku zmartwieniu marudy przypomnieć muszę, że Secretary of Defense nie odpowiada
          przed marudą ale przed wyborcami swego kraju.

          I właśnie dlatego musi odwrócić złe siły od USA. Jeśli trzeba, to przez
          pchnięcie na kogoś innego.
          • eva15 Re: No to co? 15.06.05, 21:12
            zigzaur napisał:

            > I właśnie dlatego musi odwrócić złe siły od USA. Jeśli trzeba, to przez
            > pchnięcie na kogoś innego.

            Co ty wypisujesz? Sugerujesz, ze US-army zagrazala USA i dlatego Rummy pchnal
            ja na kogos innego, czyli na Irak???
    • otawszczyk Rumsztyk po raz pierwszy powiedzial prawde 15.06.05, 15:30
    • yann17 Re: Rumsfeld: Nagroda 15.06.05, 18:23
      W tym roku Donald Rumsfeld jest jedynym kandydatem do LENINOWSKIEJ NAGRODY
      POKOJU
    • wujcio44 Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 18:44
      witomir napisał:

      > WOJNĘ DUCHA TECHNOLOGICZNE PUSTE IMPERIUM PRZEGRAŁO JUŻ DAWNO

      Ducha i pitucha.
    • 3m05 Rumsfeld tlumaczy 5-10% 15.06.05, 19:34
      "Tłumaczył, że obcy dżihadyści (bojownicy świętej wojny) przenikają do Iraku
      przez granicę z Iranem i Syrią".

      Jeszcze kilka tygodni temu ani Rumsfeld ani jego szef sztabu gen. Meyers, nie
      potrafili odpowiedziec na proste pytanie komisji Kongresu jak duze sa sily
      irackiej partyzantki.
      Kilka dni temu CNN podala, ze "bojownicy swietej wojny" spoza Iraku to nie
      wiecej niz 5-10%!
      Juz czas zeby Rumsfeld zajal sie lektura wspomnien McNamary.
      • skipper_ Re: Rumsfeld tlumaczy 5-10% 15.06.05, 23:04
        3m05 napisała:

        > Jeszcze kilka tygodni temu ani Rumsfeld ani jego szef sztabu gen. Meyers, nie
        > potrafili odpowiedziec na proste pytanie komisji Kongresu jak duze sa sily
        > irackiej partyzantki.
        a moze poprostu powiedzieli, ze dysponuja tylko przyblizonymi
        danymi... oni to nie agencja tass albo ruski sztab, ktory zawsze
        ma "dane" co do jednej nogi...

        > Kilka dni temu CNN podala, ze "bojownicy swietej wojny" spoza Iraku to nie
        > wiecej niz 5-10%!
        CNN to prywatna firma, Rumsfeld nie...

        > Juz czas zeby Rumsfeld zajal sie lektura wspomnien McNamary.
        a ty czytales? nie sadze... McNamara ma sie dobrze... i jakos
        daleko mu do "kajania sie", czy tez potepiania siebie...
        • 3m05 Re: Rumsfeld tlumaczy 5-10% 16.06.05, 02:40
          "We've already paid a huge price for the Rumsfeld Doctrine - "Just enough troops
          to lose." (NYT)

    • yann17 Re: link dla Skippera et consortes 15.06.05, 19:45
      www.newsday.com/news/nationworld/nation/ny-usiraq154304843jun15,0,656652.story?coll=ny-nationalnews-headlines

      Rumsfeld swoje a opinia publiczna i nawet niektórzy Republikanie jakos myślą
      inaczej
      • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 15.06.05, 23:15
        yann17 napisał:

        >
        www.newsday.com/news/nationworld/nation/ny-usiraq154304843jun15,0,656652.story?coll=ny-nationalnews-headlines
        >
        > Rumsfeld swoje a opinia publiczna i nawet niektórzy Republikanie jakos myślą
        > inaczej

        jakos nie bardzo... przeczytaj uwaznie...
        "Nearly six in 10 Americans in a Gallup poll released Monday said they support
        partial or complete withdrawal of U.S. troops in Iraq"
        Rumsfeld mowi to samo, ze USA bedzie wycofywalo sie z Iraku w miare
        stabilizowania sie sytuacji oraz "organizowania sie" irackiej policji
        i armii...

        " For the first time, more than half also said they'd be upset with President
        George W. Bush if he sent more troops"
        tyle, ze Bush nie planuje wcale zwiekszania kontyngentu...
        chyba, ze inne kraje znacznie wycofaja sie pod naciskiem lewactwa, ale
        na to nie zanosi sie...

        jak widac nawet jawnie anty konserwatyne medium jakim jest cytowana
        gazetka z NY nie jest tak "anty" jak "any" sa niektorzy tutaj...
        • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 02:42
          "tyle, ze Bush nie planuje wcale zwiekszania kontyngentu..."

          czyzby klopoty z naborem?
          • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 12:03
            3m05 napisała:

            > "tyle, ze Bush nie planuje wcale zwiekszania kontyngentu..."
            >
            > czyzby klopoty z naborem?
            alez oczywiscie...

            a nie przyszlo do glowki, ze moze z prostej przyczyny...
            ze jest tam ich wystarczajaca ilosc...
            • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 14:21
              skipper: "...ze jest tam ich wystarczajaca ilosc..."

              wystarczajaca do czego?

              Na poligon doswiadczalny pewnie wystarczy ale dla osiagniecie innych celow
              (zwyciestwa) chyba nie.

              PS. Odbyles juz swoja "tour of duty" w Ajraku, czy dopiero sie zapisales?
              • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 14:30
                3m05 napisała:

                > skipper: "...ze jest tam ich wystarczajaca ilosc..."
                >
                > wystarczajaca do czego?
                do wypelnienia zadania jakie tam maja, czy pomocy
                w odbudowaniu irackiego panstwa...
                ale o tym lewizna jakos nie pamieta...
                szczegolnie, ze nie ma ZADNEGO pomyslu jak to zadanie
                zrealizowac...

                > Na poligon doswiadczalny pewnie wystarczy ale dla osiagniecie innych celow
                > (zwyciestwa) chyba nie.
                do "zwyciestwa" dozyla zawsze rosja swowiecka... ale coz...
                wszak lewactwo to sowiecki pomiot, wiec nic dziwnego, ze nie rozumie,
                iz moga istniec inne cele...

                > PS. Odbyles juz swoja "tour of duty" w Ajraku, czy dopiero sie zapisales?
                nie ma jak rzeczowe argumenty...
                • hummer Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 14:34
                  skipper_ napisał:

                  > ale o tym lewizna jakos nie pamieta...

                  Masz coś do mańkutów?
                  • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 15:03
                    hummer napisał:

                    > skipper_ napisał:
                    >
                    > > ale o tym lewizna jakos nie pamieta...
                    >
                    > Masz coś do mańkutów?
                    "mankutow" umyslowych - owszem...
                • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 16:09
                  skipper napisal: "..iz moga istniec inne cele..."

                  A jakie? (tylko oszczedz nas i nie pisz ze "pokoj" i "demokracja")
                  • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 16:11
                    3m05 napisała:

                    > skipper napisal: "..iz moga istniec inne cele..."
                    >
                    > A jakie? (tylko oszczedz nas i nie pisz ze "pokoj" i "demokracja")

                    czemu? bo nie pasuje to do twojej "wizji" swiata?
                    • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 17:17
                      nie odpowiadaj na pytanie pytaniami. Albo wiesz, albo nie wiesz. Jak wiesz to
                      napisz.
                      • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 17:35
                        3m05 napisała:

                        > nie odpowiadaj na pytanie pytaniami. Albo wiesz, albo nie wiesz. Jak wiesz to
                        > napisz.

                        i kto to mowi?? jakbys przeczytala moje poprzednie posty, to bys wiedziala...
                        ale moge dla ciebie powtorzyc...

                        celem obecnosci USA w Iraku jest pomoc w ustabilizowaniu sytuacji
                        oraz odbudowie i umocnieniu demokratycznych struktur panstwowych...

                        wiem, ze nie spodoba sie to tobie, gdzyz nie pasuje to do twojej
                        "wizji" swiata, w ktorej USA sa wrogiem nr 1...

                        swoja droga chcialbym uslyszec, czemu tak na prawde nienawidzisz USA...
                        potrafisz "sklecic" choc jeden agrument powazniejszy niz haselko,
                        iz "panosza sie na swiecie" itp...
                        • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 18:05
                          I like you. You make me laugh.
                          • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 18:40
                            3m05 napisała:

                            > I like you. You make me laugh.

                            tak jak podejzewalem... zero argumentow...
                            • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 21:11
                              Oto argument: "Amerykański minister obrony Donald Rumsfeld powiedział, że w
                              Iraku nie jest dziś bezpieczniej niż wiosną 2003 roku, zaraz po obaleniu Saddama
                              Husajna".

                              Translation: Bezpieczniej juz bylo.

                              Chyba nie zaprzeczysz? :)
                              • skipper_ Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 21:22
                                3m05 napisała:

                                > Oto argument: "Amerykański minister obrony Donald Rumsfeld powiedział, że w
                                > Iraku nie jest dziś bezpieczniej niż wiosną 2003 roku, zaraz po obaleniu Saddam
                                > a
                                > Husajna".
                                >
                                > Translation: Bezpieczniej juz bylo.
                                a moze jest podobnie niebezpiecznie?

                                • 3m05 Re: link dla Skippera et consortes 16.06.05, 21:37
                                  Najlepiej pojedz do Baghdadu i przekonaj sie sam. Szczesliwej podrozy! :)

                                  PS. Tylko uwazaj na "friendly fire".
                                • hummer Podsumowanie 17.06.05, 09:33
                                  skipper_ napisał:

                                  > > Translation: Bezpieczniej juz bylo.
                                  > a moze jest podobnie niebezpiecznie?

                                  Jeśli jest podobnie niebezpiecznie to nic się nie stanie jak US okupańci opuszczą Irak. Z nimi czy bez nich tak samo. Szkoda pieniędzy amerykańskich podatników i płaczu amerykańskich matek nad metalowymi trumnami lub sunami na wózkach inwalidzkich.
                                  • ghotir Re: Podsumowanie 17.06.05, 10:40
                                    hummer napisał: 'Jeśli jest podobnie niebezpiecznie to nic się nie stanie jak US
                                    okupańci opuszczą Irak. Z nimi czy bez nich tak samo. Szkoda pieniędzy
                                    amerykańskich podatników i płaczu amerykańskich matek nad metalowymi trumnami
                                    lub sunami na wózkach inwalidzkich.
                                    ------------
                                    moj sentyment.
    • ghotir Re: Rumsfeld: W Iraku nie jest bezpieczniej niż d 15.06.05, 23:04
      jezeli pentagon kontroluje irak i nie potrafi zapobiegac przenikaniu terrorystow
      do tego kraju to co amerykanie tam robia?
      jezeli statystycznie irak nie jest bezpieczniejszy niz byl nawet w pierwszych
      dniach inwanzji to po co amerykanie wciaz tam siedza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka