Dodaj do ulubionych

mój tekst o KRLD w Angorze

21.06.05, 16:19
temat jest co prawda jest dość stary, ale może ktoś zechce zapoznać się z moim
reportażem o dwóch pobytach w KRL-D
www.korea-dpr.com/users/poland/moran.pdf nawiasem mówiąc tydzień
później przyczytałem że ze mnie propagandysta i kłamca - ale cóż tak to jest
jak w Korei prawie nikt nie był, a ci co byli (z małymi chlubnymi wyjątkami -
naszczęście) i tak widzieli tylko to co chcieli.
Obserwuj wątek
    • untochables Re: mój tekst o KRLD w Angorze 21.06.05, 22:12
      tekst znam od dawna ;)
      tak jak mówiłem poprzednio tekst mówi prawde

      pytanie czy odpowiada na wszystkie trudne pytania ? ;P
      • kim_bar_tek Re: mój tekst o KRLD w Angorze 22.06.05, 07:43
        jasne, że nie odpowiada na wszystkie trudne pytania, wszakże jest to mały
        poradnik turystyczny nie analiza społeczno-gospodarcza
        • anuska25 Re: mój tekst o KRLD w Angorze 22.06.05, 12:41

          bRAWO.tEKST mi się podoba i jest dokładym odwzorowaniem rzeczywistości
          koreańskiej.Byłam w Korei jakiś czas temu, ale chyba nic tam się nie
          zmieniło.Czas stoi w miejscu..
          co do wieży idei Dżucze, to jako ciekawostkę można dodac, ze cała budowla jest
          dokładnie zaplanowana:ma tyle kamieni wewnątrz ile dni przeżył wielki wódz
          (czyli 70 lat), chyba zewnętrzne bloki (nie pamiętam dokładnie)symbolizują
          miesiące, które przezył Wielki wódz.
          Jesli chodzi o masowy taniec, to pisałam już gdzieś (tu znow ciekawostka)Ludzie
          ćwiczą na tę "dyskotekę" kilka tygodni a na kilka dni przed "imprezą" gromadza
          się, żeby ćwiczyć na placu przed Hotelem Korio.Próby trwają od świtu do
          zmierzchu.Ludzie spią na placu, bo z reguły sa to przybysze z całej Korei.
          Sklepy też mnie zaskakiwały bogactwem towaru, ale i brakiem klientów.Chyba
          koreańczyków na takie zakupy nie stać (?)
          Jesli chodzi o mieszkania Korańczyków: czy zauważyłeś, że oni w domach mają
          wszyscy to samo? Pamiętam jak "podglądaliśmy" ich mieszkania z hotelu i
          pamiętam ten sam widok: mata na podłodze, obraz Wodza na ścianie i stolik.
          W niektórych oknach nie było szyb (?) to też był dla mnie szok.W stolicy?
          Jeśli chodzi o kino Polskie to sama widziałam "TRĘDOWATĄ" w koreańskiej
          telewizji (na 1 kanale).Leciała chyba z 3 razy podczas mojego pobytu.

          Co do wyłączania prądu...hmmm.Może tobie się nie przytrafiło.A mnie aż 4 razy w
          czasie pobytu w Phenianie i kilkanaście razy poza Phenianem.Może coś się
          zminiło....

          • kim_bar_tek Re: mój tekst o KRLD w Angorze 22.06.05, 17:59
            cześć, miło przeczytać coś logicznego :)
            wieża składa się z siedemdziesięciu dużych elemetnów granitowych czyli tyle ile
            lat przeżył wódz, podstawa jest ozdobiona 70 kwiatami, połowa z nich to
            kimilsungie a połowa to magnolie (ulubione kwiatki wodza), wieża jest dodatkowo
            ozdobiona 25 tyś i ileśtam jeszcze małymi szlachetnymi kamieniami bo tyle
            przeżył wódz etc.

            Ciekawi mnie to co piszesz o ćwiczeniach na placu pod Koryo, coś Ci się chyba
            pomyliło bo przed Koryo (ulica Changwang) nie ma placu, najbliższy plac jest pod
            dworcem dwie minuty od Koryo piechotą. Ja widziałem próby na placu Kim Ir Sena.
            To co widziałaś to nie były próby tańców, bo to jest w miarę proste, ludzie są
            tam rozlokowani w kwadratach i tańczą non stop te same kroki - sam się nauczyłem
            po 15stu minutach, ćwiczą w mniejszych grupach w organizacjach młodzieżowych w
            zakładach pracy. To co widziałaś to były próby przed tzw. festiwalem Arirang
            (czyli mnósto tanczerzy i trudne układy, ruchome obrazy, gimnastyka)

            Jeśli chodzi o prąd to się znacznie poprawiło, o czym zapeniali mnie nawet
            przedstawiciele naszej dyplomacji w Phenianie
            • anuska25 Re: mój tekst o KRLD w Angorze 22.06.05, 22:18

              no to kim_bar_tku dużo sie dowiedziałam:)
              Moja wiedza jest wybiórcza, bo jestem totalną ignorantką i nigdy nie słucham
              przewodników.Wolę wszystko zapamiętać tak, jak mi serce podpowiada.Zresztą,
              bywa, że wiele rzeczy z upływem lat sie ulatnia.:)
              Dzięki!
              Rzeczywiście jest tak jak piszesz z wieżą a co do tańców, to widziałam je z
              hotelu..oczywiście nazwy placu nie pamiętam, a nie mam pod ręką taty:)
              Oni ćwiczyli non stop te same kroki, bez obrazów...nie będę sie spierać-
              możliwe, że jest tak jak piszesz.W końcu to ty jesteś na "świeżo"
              Czy ktos z Was był w południowej Korei?Oczywiście oprócz strefy.
              Mnie się nie udało wyjechać poza strefę, tylko mój tata mógł:(
              • kim_bar_tek Re: mój tekst o KRLD w Angorze 23.06.05, 08:34
                ale biz kitu przed Koryo przecież nie ma placu Koryo soti na samym rogu gdzie
                ruchem kieruje milicjantka w kółku, może masz na myśli to miejsce,
                idąc w stronę dworca, jakąś minutę drogi po prawej stronie znajduje się brama -
                tam jest plac i tam też widziałem próby, patrząc z góry z hotelu z drugiej
                wieży, tej która jest po lewej wchodząc do hotelu głównym wejściem można właśnie
                ten placyck zobaczyć. Jestem jednak na 99% pewny, ze to nie była próba tanca
                masowego, ale Arirangu.
                Niestety w Nam Dzosonie jeszcze nie byłem, ale mam nadzieje, że kiedyś uda mi
                się i tam pojechać.
                • untochables Re: mój tekst o KRLD w Angorze 26.06.05, 23:38
                  chciałem zauważyc iż obcokrajowcy popełniają błą przy liczeniu poziomów w
                  statule idei juche ;) i wychodzi im nie 70 a 27 ;) hehhe
                  przed koryo hotel nie ma placu jest za to obok sklep ze znaczkami ;)
                  • kim_bar_tek Re: mój tekst o KRLD w Angorze 27.06.05, 07:44
                    no dokładnie, idąc do dworca to zaraz po prawej jest Korea Stamp Corporation, a
                    dalej brama i mały placyk, ale zdecyowanie nie można powiedzieć, że to plac
                    przed Koryo. Dzięki że ktoś mnie poparł
    • kim_il Re: mój tekst o KRLD w Angorze 03.07.05, 20:38
      Tekst ciekawy tylko mam jedno zastrzeżenie, tekst dotyczy Phenianu a nie ma nic
      o prowincji.
      • untochables Re: mój tekst o KRLD w Angorze 03.07.05, 22:23
        powiem za bartka
        tekst jest "tańczyłem na moran" to wzgórze w phenianie z parkiem gdzie ludzie
        spotykają sie weekendy
        dlatego nie ma słowa o prowincji tylko o stolycy ;)

        tekst o prowincji był by bardziej bolesny ten jest OK ale prawie politycznie
        poprawny ;) nieszkodliwy dla nikogo i nic mu nie można zażucić

        tak jak pisałem u góry
        mówi prawde ale czy odpowiada na wszystkie pytania - chyba nie
        • kim_bar_tek Re: mój tekst o KRLD w Angorze 04.07.05, 13:06
          nie ma prawie nic o prowincji bo byłem tam tylko raz i nie moglem wyrobić sobie
          zdania
        • kim_il Re: mój tekst o KRLD w Angorze 07.07.05, 21:53
          Oczywiście ja nie zaprzeczam, że treść artykułu nie jest prawdziwa. W końcu
          zasłużonym dla władzy w takich krajach awsze żyje się lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka