jennifer5
25.06.05, 05:11
Wprowadzanie 'demokracji' przez bushowskich najezdzcow nie wszystkim wychodzi
najkorzystniej. Glod i brak podstawowych srodkow do zycia jest codziennoscie
w bushowskim Iraku, dotego dodajmy codzienne ataki i walki uliczne. To jest
troche inny obrazek jak zielona trawa pola golfowego panie bush.
Speak to any Iraqi and they will tell you their standard of living has not
improved since the toppling of Saddam Hussein two years ago.
Many will tell you it has got worse.
news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/4618359.stm