ghotir
26.06.05, 11:26
felusiak1 pozuje tutaj na osobe myslaca logicznie i uzurpuje sobie prawo
obrzucania blotem i forumowiczow i ich opinii. jednak, ani nie potrafi czytac
ze zrozumieniem ani nie umie odeprzec rzeczowych argumentow ? dla
zainteresowanych: dyskusja na watku 'brzezinski krytykuje busha'. rozmowa z
felusiakiem jest bezprzedmiotowa, chyba ze ktos jest masochista. do niedawna
myslalem, ze mozna sie od niego czegos nauczyc. teraz uwazam ze nauczyc sie
mozna tylko jednego: jak prowokowac forumowiczow.
od kilku tygodni zastanawiam sie czy felusiak nie jest jednym z dziesiatkow
tysiecy pracownikow homeland security ktorych zadaniem jest kompletowanie
teczek o ludziach krytycznie myslacych o politykach obecnej administracji. na
ten trop popchnela mnie mistrzowska technika felusiaka w prowokowaniu
forumowiczow. komu chcialoby sie konsekwentnie wykonywac taka robote za darmo?
moja niesmiala sugestia
upor felusiaka i reakcje forumowiczow na jego prowokacje czynia fs
nieprzyjemnym miejscem. dlatego sugeruje: olac felusiaka nawet kiedy wyzywa
nas od debili i g..a; niech gada sam z soba.