Dodaj do ulubionych

Co Francja dala Swiatu?

14.07.05, 10:28
Pomny przekazan mojej mlodosci (pamietaj aby dzien swiety swiecic) mysle, ze
to dobra okazja aby raz jeszcze sobie przypomniec co Francja dala Europie i
Swiatu.

W ksiazkach Puszkina, arystokracja mowila jeszce po francusku. Dzisiejsza
arystokracja finansowa i intelektualna to raczej po angielsku (albo Globish
jak my wszyscy). Jezyk sie malo utrzymal. Kilka wyrazen moze.

Kuchnia, to jest pozostalosc istotna. Dobre restauracje francuskie sa w
kazdym duzym miescie. Chociaz powiedzialbym, ze kuchnia francuska jest troche
elitarna. Kuchnia wloska, a w szczegolnosci, pizza czy makarony staly sie
daniem dla ludu. Wina tez w tym paragrafie sa wznym elementem. Chociaz
produkty Barossa Valley (Australia) czy Chile czy California Dreams tez nie
gorsze. Ale dobre Bordeaux czy Bourgogne ciagle dobre (i jeden moj przyjaciel
forumowy uzywa kalifornijskiego do mycia swego krazownika szos najwyzej).

Kultura? Ja sam sie jako mlody buc utozsamialem z Julien Sorel z "Czerwonego
i Czarnego", Balzaka walkowalismy w szkole polskiej dzieki kongenialnym
tlumaczeniom nieodzalowanego Boya Zelenskiego. Filizofia (Sartre), kino
(Depardieu, Truffaut). Nauka: byli Fourier czy wielcy chemicy, niezapomniany
Pasteur (pracowal na zaprzyjaznionym fakultecie). Dzisiaj zyje troche z
polskich emigrantow (Sklodowka, Charpak, duzo polskich prefesorow na
fakultetach - sam znam z 15 osobiscie) i ginie pod biurokracja i
rozpolitycznieniem.

Styl zycia? Tak to jest wazne i wg mnie najwazniejsze co zostalo. jest
trche "easy going", sprawy zawodowe sa wazne ale wracamy do domu, calujemy
zone, bierzemy na rece coreczke i wszystko nabiera ludzkiej perspektywy.
Ogrodek, przyroda, wedrowki, zamki na Loara czy Mont St. Michel. Tak nas
wszystkich przyciaga ten styl zycia, podoba sie i pozwala zapomniec
ciemniejsze strony zycia we Francji.

O czym dzis nie mowmy bo to jej swieto!

A czym Francja jest dla Was?

PF
Obserwuj wątek
    • ksiaze.pan Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:47
      Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
      praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
      modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.
      • krystian71 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:50
        Namacila w glowie rownoscia i braterstwem.
        Ale "wolnosc" - tak.
        Wszystkim potrzebujacym, tulaczom od wiekow.
        I genialny Kodex Napoleona.
        • ksiaze.pan Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:55
          Moze i ten kodeks byl cos wart, ale za caloksztalt Napoleon bym tym dla Europy
          w XIX w czym Bush dla Swiata w XXI w. Czekam z niecierpliwoscia na Bushowe
          Waterloo.
          • marcinmns Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:57
            Kiedys byla wielka przyjaciolka Polski
            • ksiaze.pan Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:59
              Francja wciaz jest przyjaciolka Polski. To tylko Polska odwrocila sie od
              Francji - ku wlasnej zgubie.
              • marcinmns Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:03
                Chyba Ci sie cos pomylilo zreszta nie pierwszy raz
              • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:53
                pewnie....
            • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:03
              Dobrze mowisz przyjaciolka.

              Kiedys o takiej teorii czytalem: sa panstwa "mezczyzni" i panstwa "kobiety".
              Mezczyzni to Niemcy Polska, kobiety to Francja, Rosja.

              Francja chyba znalazla znalazla mezczyzne swego zycia na zachodzie. Polska moze
              poszukac na wschodzie. Musi sie stac o wiele silniejsza i pewniejsza siebie.

              A co do caloksztaltu. Jestesmy w jednej lodzi. Poki co bez kapitana, sternika a
              nawet ksiegi pokladowej. Ale lodz jest taka duza i pasazerowanie tacy
              roznorodni jak w Arce Noego. Ale juz dobrze ze jestesmy razem. I to jest cos.

              PF
              • marcinmns Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:07
                Mam nadzieje ze w przyszlosci to bedzie jedna Europa wielu kultur i ze nasze
                stosunki z Francja znow beda takie jak przed wielu laty kiedy na slowo Polak
                otwieraly sie wszystkie drzwi a na slowo Francja kazdy myslal o milych rzeczach.
                Oczywiscie kazdy i wszystkie z pewnym marginesem bledu
                • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:55
                  to stereotyp ktorego nigdy nie bylo
                  wystarczy poczytac jak traktowana byla wiekszosc zwyklych emigrantow po
                  Powstaniu Listopadowym. Pewnie ze taki Czartoryski mial wziecie ale to byl
                  tylko czubek gory lodowej
              • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:54
                nie jest tak zle
                wroze Polsce lepsze szanse w tej chwili na gwaltowny rozwoj niz matiuszce
                • ksiaze.pan Gwaltowny rozwoj, powiadasz? 14.07.05, 23:08
                  Co nagle to po diable, jak mawiala moja niania.
          • krystian71 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:06
            eee, tam , nie przesadzaj z takimi obrazliwymi porownaniami.
            Napoleon sam narazal swoja skore, nie siedzial w atomowym bunkrze.Kochal ze
            wzajemnoscia wlasnych zolnierzy, Europie dal troche zbawczego fermentu i
            rozwloczyl po niej idee francuzkiej Rewolucji.
            A Polsce przynajmniej nadzieje.
            • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:07
              I "Pana Tadeusza".
              • krystian71 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:15
                nie smiej sie ze mnie, ja naprawde lubie Francje i doskonale sie tam czuje.
                Zwlaszcza zima, w Alpach i nie przeszkadzaja mi np. przybrudzone fartuchy
                garsonow w knajpkach i populistyczne wyglupy Chiraca.
                Co sa warte, okazalo sie po sukcesie kampanii reklamowej przystojnego polskiego
                hydraulika.
                A Francja pozostala soba.
                • de_oakville Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 12:58
                  ksiaze.pan napisal:

                  >Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
                  >praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
                  >modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.

                  Ein Moment. Nie zapominajmy skad wzieli sie "nedzni" Anglosasi. Przybyli na
                  wyspy brytyjskie z polnocnych Niemiec (Sasi) i z Danii (Anglowie). Dunczycy byli
                  tam jeszcze potem swoja droga i pozostaloscia po nich sa miedzy innymi takie
                  nazwy miejscowosci jak Rugby, Derby, Whitby etc. ("by" po dunsku znaczy miasto).
                  Tereny przodkow Sasow, ktorych nie podbili Francuzi (przepraszam, Normanowie)w
                  1066, takie jak np. Dolna Saksonia, Hamburg itd. oraz tereny przodkow Anglow jak
                  Jutlandia i wyspy dunskie, nie byly "nedzne" i "dzikie" pomimo braku pobytu tam
                  Francuzow. Anglo-Sasi daliby sobie rade i bez podboju ich przez sfrancuzialych
                  potomkow Skandynawow - Normanow. Ale wspolczesny jezyk angielski z pewnoscia na
                  tym podboju zyskal. Powstal ze zmieszania jezyka staroangielskiego (czysto
                  germanskiego) i francuskiego, przez co jego slownictwo jest znacznie wieksze od
                  np. francuskiego albo niemieckiego. Z pewnoscia zyskala na tym kultura
                  angielska, i maniery spoleczenstwa. Jakby nie bylo francuski wywodzi sie z laciny.
                  • bdx65 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 13:09
                    Aujourd'hui le quatorze juillet. LA FETE!
                    Chciałoby się krzyknąć VIVE LA FRANCE!!!, ale jakoś wstyd, bo Chirac popsuł
                    nasze tradycyjnie dobre stosunki. Nawet zapomnieliśmy 3 IX 39 i zdradę po 45.
                    Teraz coraz mniej sentymentu w Polakach do tego kraju, język (jakże piękny) w
                    odwrocie, no i cóż - trzeba będzie popracować, żebyśmy znów pokochali Francję.
                  • polski_francuz Robin Hood 14.07.05, 15:31
                    walczyl wlasnie z te francuska (normanska) arystokracja taka jak szeryf z
                    Nottingham(?).

                    Pozostal tez ten cholerny francusko-angielski egoizm, ktory tak altruistyczne
                    ludy jak nasz polski denerwuje.

                    PF
                • polski_francuz Hydraulik na narty 14.07.05, 15:24
                  Nie smieje sie.

                  Chce wrocic do wakacji w Alpach. Zona i coreczka dosc lubia narty. A ja mam
                  przerwe tygodniowa po semestrze zimowym.

                  Jakie masz miejsca ulubione? My to dosc lubimy do Vallouise (kolo Briançon)
                  ale w lecie.

                  Drogo?

                  PF
            • p.s.j Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 13:02
              > Napoleon sam narazal swoja skore, nie siedzial w atomowym bunkrze.Kochal ze
              > wzajemnoscia wlasnych zolnierzy, Europie dal troche zbawczego fermentu i
              > rozwloczyl po niej idee francuzkiej Rewolucji.


              Idee rewolucji to, jak rozumiem, osadzanie jako głów państw członków swojej
              własnej rodziny? A u nas afera, jak mama synka na notariusza wciśnie...
              Chciałbym zobaczyć reakcje forumowiczów nt. jakie szczytne idee miałby np. Bush
              osadzając jako prezydenta Afganistanu swego brata Jeba.

              A jeżeli chodzi o półtorej dekady ciągłych wojen napastniczych, jakie prowadził
              N., to równie "zbawczy ferment" dawali Europie Hitler i batiuszka Stalin...
              • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:57
                p.s.j napisał:


                > N., to równie "zbawczy ferment" dawali Europie Hitler i batiuszka Stalin...


                DOKLADNIE WLASNIE TAK
            • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:55
              te idee to mogl zostawic u siebie
        • manny_ramirez Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:52
          przesiakniety etatyzmem i spoleczna inzynieria
    • fredzio54 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 13:03
      Bordell
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:28
        Glodnemu chleb na mysli.

        Czy twoj bystry umysl tylko o stanikach jak namioty, burdelach i piersiastych
        Polkach i innych duperelach mysli? Ja znalem wielu inteligentnych Zydow i
        Zydowki warte grzechu.

        Ale wroclawianinie do 7 lat. Cos ci chyba z tej Polski zostalo. Nie mozesz byc
        az taki con jak twoje wpisy.

        PF
        • mmkkll Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 15:39
          Francuzie:
          Z niego nie jest con, ale zwyczajny półgłówek, na dodatek zaczadzony jakimiś bzdurami. Chyba że on nie tak szczerze...
          • polski_francuz Toz wiem 14.07.05, 15:42
            jest tez z Wroclawia jak i ja.

            Szukam w nim tej wroclawskiej inteligencji i nie spoczne zanim nie znajde.

            Pozdr.

            PF
            • mmkkll Re: Toz wiem 14.07.05, 15:45
              Zadaj mu pytanie wymagające dłuższej odpowiedzi. W takim wypadku czasami udaje mu się nawet poprawnie sklecić zdanie po polsku ;).
            • manny_ramirez Re: Toz wiem 14.07.05, 15:58
              moj chrzestny tez z Wroclawia. Dawno wyjechales?
              • polski_francuz Re: Toz wiem 14.07.05, 16:01
                Mniej wiecej od pocztku lat 80.

                Ale po 10 latach emigracji chcialem sprobowac wrocic. Ale mi sie nie udalo
                zintegrowac.

                Nie ma powrotu Johny.

                PF
                • manny_ramirez Re: Toz wiem 14.07.05, 16:02
                  wiem, sam bylem niedawno cztery lata, mimo najszczerszych checi juz w starym
                  kraju niestety nie za bardzo sie widze
    • wujcio44 Chorobę francuską. n/t 14.07.05, 13:10
      • polski_francuz Cie choroba 14.07.05, 15:32
        Ale z drugiej strony wykorzeniala glupote. Ta walka jednak ciagle nie jest
        wygrana, jak twoj wpis swiadczy?

        PF
        • wujcio44 Re: Cie choroba 14.07.05, 16:18
          polski_francuz napisał:

          > Ale z drugiej strony wykorzeniala glupote. Ta walka jednak ciagle nie jest
          > wygrana, jak twoj wpis swiadczy?

          Dlaczego niby wykorzeniała głupotę? Na syfilis zmarło wielu artystów,
          panujących, polityków. Na początku była to choroba wyższych sfer, dopiero
          pózniej poszła w plebs. Zresztą nigdy nie słyszałem o korelacji miedzy ilorazem
          inteligencji i zapadalnoscią na kiłę. Tak czy tak, radzę więcej dystansu i
          poczucia humoru. Odrobina uśmiechu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
          • polski_francuz Re: Cie choroba 14.07.05, 17:47
            Na taki apel odpowiadam oczywiscie obecny:)

            Humor jest dobry na wszystko.

            Pelna zgoda.

            PF

    • manny_ramirez dala tez Rewolucje 14.07.05, 15:51
      i za to na wieki powinna byc potepiona:((((
      • marouder dala tez Rewolucje z ktorej skutkow korzystasz m_r 14.07.05, 15:53
        manny_ramirez napisał:

        > i za to na wieki powinna byc potepiona:((((
        • manny_ramirez moze korzystam 14.07.05, 15:59
          nie znaczy ze mi sie to podoba calkowicie

          moglismy do rownuprawnienia dojsc ewolucyjnie

          dzieki rewolucji mielismy potem napoleona, bolszewikow, hitlera, mao, pol
          pota , a teraz al-kaide

          dziekuje bardzo
          • marouder Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 14.07.05, 16:09
            przyjdzie do ewolucji:))
            Podaj konkretny przyklad na to o czym mowisz. Z mojego punktu widzenia to
            rewolucje wlasnie, zawsze byly wstepem do pozniejszych rozwiazan ewolucyjnych.
            manny_ramirez napisał:

            > nie znaczy ze mi sie to podoba calkowicie
            >
            > moglismy do rownuprawnienia dojsc ewolucyjnie
            >
            > dzieki rewolucji mielismy potem napoleona, bolszewikow, hitlera, mao, pol
            > pota , a teraz al-kaide
            >
            > dziekuje bardzo
            • manny_ramirez No to mi odpowiedz wiec 14.07.05, 16:11
              jesli wprowadzanie demokracji, rownosci i braterstwa za pomoca rewolucji i
              terroru jest ok to dlaczego krytykuje sie Busza za wprowadzenie demokracji
              sila???
              • marouder To mechanizm spoleczny, nie mozna mu przypisywac 14.07.05, 16:20
                moim zdaniem parametru etycznego. Ojcowie twojej republiki zainspirowani byli
                ideami oswieceniowymi made in France, to co sie z tych inspiracji wyleglo,
                przybralo postac Rewolucji Amerykanskiej!! Mozna by ryzykowac teze, ze dwie
                rewolucje uprawdopodobnily wybuch we Francji w 1789 roku: rewolta Cromwela i
                rewolucja amerykanska...

                swoja droga busz nie bazuje na zadnej uniwersalnej idei i takiejze tez idei nie
                praktykuje. Mysle, ze neocons bardziej przypominaja bolszewikow, niz francuzkich
                encyklopedystow, bowiem zarowno bolszewicy jak i neoconsi maja talent do mijania
                sie nie tylko z rzeczywistoscia, sytuacyjnego naginania je dla swoich potrzeb,
                posiadaja sprawny choc ograniczny terytorialnie aparat propagandowy.

                manny_ramirez napisał:

                > jesli wprowadzanie demokracji, rownosci i braterstwa za pomoca rewolucji i
                > terroru jest ok to dlaczego krytykuje sie Busza za wprowadzenie demokracji
                > sila???
                • manny_ramirez Re: To mechanizm spoleczny, nie mozna mu przypisy 14.07.05, 16:23
                  odpowiem tu dluzej za pare godzin bo bardzo ciekawie napisales i dzieki ale mam
                  teraz akurat robote, na lunchu wroce
                  w miedzy czasie tylko jedno pytanko

                  wiec po co my cholera potepiamy terroryzm to w koncu mechanizm spoleczny co
                  maruda????
                  • marouder Nie bede ci wypisywal roznic pomiedzy zjawiskiem 14.07.05, 16:31
                    terroryzmu, jako konsekwencja procesow spolecznych i historycznych a rewolucja,
                    bo sam do tego spokojnie mozesz po lunchu dojsc.

                    Proponuje takie kryteria jak:
                    -cel
                    -czas trwania
                    -obszar geograficzny
                    -jednorodnosc lub niejednorodnosc wykorzystywanych zasobow ludzkich
                    -skutki spoleczne
                    -ich trwalosc

                    manny_ramirez napisał:

                    > odpowiem tu dluzej za pare godzin bo bardzo ciekawie napisales i dzieki ale mam
                    >
                    > teraz akurat robote, na lunchu wroce
                    > w miedzy czasie tylko jedno pytanko
                    >
                    > wiec po co my cholera potepiamy terroryzm to w koncu mechanizm spoleczny co
                    > maruda????
                    • manny_ramirez Re: Nie bede ci wypisywal roznic pomiedzy zjawisk 14.07.05, 19:39
                      ????????????????
                      marouder czyli co rewolucja to nie proces spoleczny???? i nie wtorny???
                      Sluchaj, re post powyzej, Ty musisz to uscislic bo inaczej rozmowy nie mozna
                      zaczac. Myslalem o tym na lunchu i widzisz po prostu zbyt duzo skrotow
                      myslowych albo niescislosci na razie tu jest.


                      Piszesz ze terroryzm to konsekwencja procesow spolecznych , ale rewolucja
                      przeciez takze. Piszesz ze mechanizmy spoleczne nie maja wymiarow etycznych,
                      ale zarowno rewolucja jak i terroryzm to mechanizmy spoleczne wiec jak tu
                      roznicowac etycznie?? Albo oba maja wymiar etyczny albo oba nie maja?? Wiec
                      jak? Musisz tu swoje stanowisko wyjasnic.

                      No bo ze to sa ROZNE mechanizmy spoleczne to jest oczywiste.

                      I troche bladzac z przyczyn podanych powyzej napisze tylko ze:pojecie
                      terroryzmu jak my znamy dzis jest dzieckiem Francuskiej Rewolucji a konkretnie
                      polityki prowadzonej przez Komitet Ocalenia Publicznego. Innym dziecmi tejze
                      rewolucji i pradow myslowych Oswiecenia francuskiego byly takze

                      -progres
                      -spoleczna inzynieria
                      -swiecki uniwersalizm
                      -roszerzenie walki ideologicznej z elit na masowe spoleczenstwo
                      -centralizm
                      -kult racjonalizmu jako podwaliny inetelektualnej panstw opartych teraz juz nie
                      na idei dynastii ale narodu
                      -nacjonalizm
                      -socjalizm jako pojecie swieckie
                      -idea elity--partii jako grupy prowadzacej niedouczone masy do upragnionego raju
                      -desakralizacja wladzy w sensie religijnym (choc to bzdura bo mnie nikt nie
                      przekonana z wiara w racjonalizm czy ateizm to nie religia:))

                      podalem te terminy niekoniecznie w kolejnosci znaczenia
                      • marouder Jeszcze raz: mechanizmy spoleczne nie poddaja sie 14.07.05, 19:50
                        ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!
                        Konsekwencja pewnego zbioru takich mechanizmow vel praw sa okrealone zjawiska
                        spoleczne, ktore nalezy poddawac ocenie w kategoriach etycznych, ba bez tej
                        oceny nie mialyby zwolennikow ani przeciwnikow.

                        manny_ramirez napisał:

                        > ????????????????
                        > marouder czyli co rewolucja to nie proces spoleczny???? i nie wtorny???
                        > Sluchaj, re post powyzej, Ty musisz to uscislic bo inaczej rozmowy nie mozna
                        > zaczac. Myslalem o tym na lunchu i widzisz po prostu zbyt duzo skrotow
                        > myslowych albo niescislosci na razie tu jest.
                        >
                        >
                        > Piszesz ze terroryzm to konsekwencja procesow spolecznych , ale rewolucja
                        > przeciez takze. Piszesz ze mechanizmy spoleczne nie maja wymiarow etycznych,
                        > ale zarowno rewolucja jak i terroryzm to mechanizmy spoleczne wiec jak tu
                        > roznicowac etycznie?? Albo oba maja wymiar etyczny albo oba nie maja?? Wiec
                        > jak? Musisz tu swoje stanowisko wyjasnic.
                        >
                        > No bo ze to sa ROZNE mechanizmy spoleczne to jest oczywiste.
                        >
                        > I troche bladzac z przyczyn podanych powyzej napisze tylko ze:pojecie
                        > terroryzmu jak my znamy dzis jest dzieckiem Francuskiej Rewolucji a konkretnie
                        > polityki prowadzonej przez Komitet Ocalenia Publicznego. Innym dziecmi tejze
                        > rewolucji i pradow myslowych Oswiecenia francuskiego byly takze
                        >
                        > -progres
                        > -spoleczna inzynieria
                        > -swiecki uniwersalizm
                        > -roszerzenie walki ideologicznej z elit na masowe spoleczenstwo
                        > -centralizm
                        > -kult racjonalizmu jako podwaliny inetelektualnej panstw opartych teraz juz nie
                        >
                        > na idei dynastii ale narodu
                        > -nacjonalizm
                        > -socjalizm jako pojecie swieckie
                        > -idea elity--partii jako grupy prowadzacej niedouczone masy do upragnionego raj
                        > u
                        > -desakralizacja wladzy w sensie religijnym (choc to bzdura bo mnie nikt nie
                        > przekonana z wiara w racjonalizm czy ateizm to nie religia:))
                        >
                        > podalem te terminy niekoniecznie w kolejnosci znaczenia
                        • manny_ramirez nasz epistemologia jest kompletnie rozna 14.07.05, 19:59
                          zjawiska spoleczne==prawa obiektywne??????????????????? to czysty determinizm a
                          ja jestem w sprawch przyziemskiech radykalnym anty-determinista. Nie wierze aby
                          mozna bylo stwierdzic obiektywnosc procesow spolecznych. Wierze przede
                          wszytskim w nadrzednosc "human agency" a kazde posuniecie ludzkie ma wymiar
                          etyczny.
                          Ty wierzsz w realnosc procesow spolecznych?? To tak jakby twierdzic ze
                          zzachodzily by one nawet bez podmiotow ktore je wytwarzaja, czyli bez udzialu
                          ludzi
                          • marouder regula wzajemnosci, jedna ze spolecznych regul 14.07.05, 20:13
                            zachowania dotyczy nie tylko ludzi ale wszystkich wyzszych zwierzat spolecznych,
                            gdzie tu human agency? Wedrowki lemingow sa jakas swoista, zwierzeca analogia
                            rewolucji w spolecznosciach ludzkich..to proste przyklady..poza tem drogie
                            manku, JA NIE STAWIAM ZNAKU ROWNOSCI miedzy ZJAWISKAMI SPOLECZNYMI A PRAWAMI,
                            ale wlasnie staram sie ci uzmyslowic, ze czasem nalezy, ze trzeba odzielic
                            przedmiot (zjawisko spoleczne) od rzadzacego nim prawa (mechanizm spoleczny), po
                            to by dokonac skutecznej analizy zjawiska!!To sie nazywa myslenie abstracyjne:))

                            manny_ramirez napisał:

                            > zjawiska spoleczne==prawa obiektywne??????????????????? to czysty determinizm a
                            >
                            > ja jestem w sprawch przyziemskiech radykalnym anty-determinista. Nie wierze aby
                            >
                            > mozna bylo stwierdzic obiektywnosc procesow spolecznych. Wierze przede
                            > wszytskim w nadrzednosc "human agency" a kazde posuniecie ludzkie ma wymiar
                            > etyczny.
                            > Ty wierzsz w realnosc procesow spolecznych?? To tak jakby twierdzic ze
                            > zzachodzily by one nawet bez podmiotow ktore je wytwarzaja, czyli bez udzialu
                            > ludzi
                            • manny_ramirez Jak to nie ????????? 14.07.05, 20:28
                              przeciez to TWOJE stwierdzenie=============mechanizmy spoleczne nie poddaja sie
                              ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!

                              Moze zanim zaczniesz mnie czegokolwiek uczyc to byloby dobrze abys pamietal co
                              napisale dwa posty wczesniej:)))) Trudno rozmwiac ze sklerotykiem;)

                              A moze po prostu problem w tym produkujesz nie za bardzo przemyslane koncepcje
                              bo jak inczej ocenic dwa diametralnie sprzeczne posty w ciagu 20 minut:))

                              Wydaje mi sie jednak najbardziej prawdopodbnym ze po prostu koniecznie chciales
                              spuscic mi lekcje ale nawet jesli moje myslenie abstrakcyjne przedstawia byc
                              moze cos do zyczenia to napewno nie moje zdolnosci analityczne:))

                              A tak na serio==wchodzac w wedrowki flamingow jako przejaw rewolucji
                              udowodniles ze nasze podstawy metodologiczne sa kompletne rozne . Zreszta moja
                              znajomosc bilogii i zoologi jest zerowa:))

                              no i wyglada ze jestes przeswiadczony o OBIEKTYWNEJ WYZSZOSCI metodologii
                              swojej a ja jestem otwarty na dyskusje ale kazan moge sobie posluchac w kosciele

                              • marouder maniek lemingow, nie flamingow 14.07.05, 20:34
                                lemingi to gryzonie zamieszkujace strefe subarktyczna. Co kilka lat na
                                skutek"przeludnienia" oraz braku zywnosci dziesiatki milonow tych zwierzatek
                                wielkosci malego szczura rusza w samobojcza zazwyczaj droge, zalewaja
                                miasteczka, przeplywaja fiordy...

                                ad meritum, to czego ty nie rozumiesz?
                                Roznucy miedzy zjawiskiem a rzadzacym nim prawem, no nie badz smieszny.

                                manny_ramirez napisał:

                                > przeciez to TWOJE stwierdzenie=============mechanizmy spoleczne nie poddaja sie
                                >
                                > ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!
                                >
                                > Moze zanim zaczniesz mnie czegokolwiek uczyc to byloby dobrze abys pamietal co
                                > napisale dwa posty wczesniej:)))) Trudno rozmwiac ze sklerotykiem;)
                                >
                                > A moze po prostu problem w tym produkujesz nie za bardzo przemyslane koncepcje
                                > bo jak inczej ocenic dwa diametralnie sprzeczne posty w ciagu 20 minut:))
                                >
                                > Wydaje mi sie jednak najbardziej prawdopodbnym ze po prostu koniecznie chciales
                                >
                                > spuscic mi lekcje ale nawet jesli moje myslenie abstrakcyjne przedstawia byc
                                > moze cos do zyczenia to napewno nie moje zdolnosci analityczne:))
                                >
                                > A tak na serio==wchodzac w wedrowki flamingow jako przejaw rewolucji
                                > udowodniles ze nasze podstawy metodologiczne sa kompletne rozne . Zreszta moja
                                > znajomosc bilogii i zoologi jest zerowa:))
                                >
                                > no i wyglada ze jestes przeswiadczony o OBIEKTYWNEJ WYZSZOSCI metodologii
                                > swojej a ja jestem otwarty na dyskusje ale kazan moge sobie posluchac w kosciel
                                > e
                                >
                                >
                                >
                                • manny_ramirez wiem co to leming 14.07.05, 20:38
                                  wybacz, jestem w robocie i czytam na szybko dzisiaj
                                  takie dyskusje to ze mna lepiej prowadzic przez email:))
                                • manny_ramirez Re: maniek lemingow, nie flamingow 14.07.05, 20:42

                                  > Roznucy miedzy zjawiskiem a rzadzacym nim prawem, no nie badz
                                  smieszny.===================

                                  pewnie ze TO rozumiem, czego nie rozumiem to sugestii jakoby te prawa mialy
                                  realny obiektwny byt nie zalezny od podmiotu
                                  znaczy i to rozumiem w koncu to czysty platonizm jednak nie zgadzam sie z tym
                                  • marouder chcialbym miec twoja wiare w independentny 14.07.05, 20:49
                                    wobec praw charakter natury ludzkiej, ja tu jestem pesymista. Choc oczywiscie,
                                    czlowiek, jako jednostka ma okreslony duzy potencjal w zakresie zachowan
                                    niezaleznych..zazwyczaj jednak rzadko z niego korzysta opierajac swoje decyzje
                                    najczescie o skrypty spoleczne odziedziczone "po ojcach"

                                    manny_ramirez napisał:

                                    >
                                    > > Roznucy miedzy zjawiskiem a rzadzacym nim prawem, no nie badz
                                    > smieszny.===================
                                    >
                                    > pewnie ze TO rozumiem, czego nie rozumiem to sugestii jakoby te prawa mialy
                                    > realny obiektwny byt nie zalezny od podmiotu
                                    > znaczy i to rozumiem w koncu to czysty platonizm jednak nie zgadzam sie z tym
                                    • manny_ramirez Re: chcialbym miec twoja wiare w independentny 14.07.05, 20:52
                                      determinizm genetyczny:)))
                                      trzeba bylo od razu tak
                                      biologiem jestes?
                                    • manny_ramirez no to powiedz mi marouder 14.07.05, 20:53
                                      jak powstal swiat:)))
                                      • marouder Moze cie rozczaruje ale on wcale nie musial 14.07.05, 21:17
                                        powstawac. To zrozumiale, ze ludzie pytaja o arche, co nie znaczy, ze arche jest
                                        konieczne dla bytu.

                                        manny_ramirez napisał:

                                        > jak powstal swiat:)))
                            • manny_ramirez ok moja pomylka 14.07.05, 20:37
                              rzeczywiscie pisales mechanizmy a nie zjawiska spoleczne
                              ok
                              jednak to co napisalem ciagle stoi
                              wierzysz w obiektywnosc mechoanizmo spolecznych, czyki uwazsz ze taki mechanizm
                              jak rewolucja istnieje obiektywnie?????
                              i to wszystko dzieki wedrowce flamingow???
                              czyli typy diealne jako u Platona ha???

                              no to neich Ci bedzie, human and fleming agency oki???
                              nie ma czegosc takiego jak obiektywne mechanizmy spoleczne
                • manny_ramirez OK, marouder Ty musisz to uscislic 14.07.05, 19:22
                  Jako to mechanizmy spoleczne nie maja wymiaru etycznego???
                  Co takim razie ma?? Przeciez to prawie totalny relatywizm. Jesli o to Ci chodzi
                  to dobrze, ale najpierw napisz ze rzeczywiscie to jest Twoim stanowiskiem
                  • marouder wobec zjawisk spolecznych ocena jest konieczna 14.07.05, 19:45
                    ale na boga ojca, jak chcesz przypisac wartosc etyczna MECHANIZMOWI, CZYLI
                    OBEIKTYWNEMU PRAWU, jakie powstaniem zjawiska i dynamika jego rozwoju dazy????A
                    ciazenie jest moralne, a zasady termodynamiki?

                    manny_ramirez napisał:

                    > Jako to mechanizmy spoleczne nie maja wymiaru etycznego???
                    > Co takim razie ma?? Przeciez to prawie totalny relatywizm. Jesli o to Ci chodzi
                    >
                    > to dobrze, ale najpierw napisz ze rzeczywiscie to jest Twoim stanowiskiem
                    >
                    >
                    • manny_ramirez Re: wobec zjawisk spolecznych ocena jest konieczn 14.07.05, 19:47
                      Czyli wedlug Ciebie rewolucja to OBIEKTYWNE
                      PRAWO?????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! z
                      ciazeniem termodynamicznym???????????
                      czlowieku cos Ty:))
            • manny_ramirez Re: Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 14.07.05, 19:21
              chcesz konkretny przyklad? Przeciez mieszkasz w takim. Gdyby nie rozbiory to
              system demokratyczno-republikanski uksztaltowalby sie w RP ewolucyjnie
              Zreszta a Szwajacria, A Stany? A Anglia?
              I wiem zaraz napiszesz o rewolucji angielskiej, ale uzywyajac Twojego sposobu
              pisania chyba nie musze Ci wypisywac roznic miedzy agnielska a francuska
              rewolucja
              angielski system parlamentarny wykoczmarzyl sie;) ewolucyjnie
            • p.s.j Re: Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 15.07.05, 15:00
              A Anglikom jakoś udało się dojść do społ. demokratycznego, a wprzódy do
              oświecenia, bez KRWAWEJ rewolucji (choć rewolucja, nevertheless, była. I to
              sporo czasu przed francuską, co też świadczy o tym, iż ta francuska nie była
              jakimś objawieniem, którego świat wcześniej nie widzial)
      • polski_francuz Allez 14.07.05, 15:57
        to jest piekna idea, ze ludzie sa rowni.

        Inni tez sie na to dali nabrac.

        I jak zujesz w krajach, ktore rewolucji nie przezyly (jak UK) to widzisz od
        razu roznice. Na gorsze.

        Popatrz tylko na gust tego buca ks. Karola. Deprawacja z te jego nowa zona
        Kamila taka brzydka! U nas z mniejszego powodu juz rewolucje sie robi.

        PF
        • manny_ramirez Re: Allez 14.07.05, 16:00
          a w czym to ludzi sa rowni oprocz tego ze naleza do tego samego gatunku???
          • polski_francuz Re: Allez 14.07.05, 16:04
            Ludzi sa rowni bo maja rowne prawa. Sa nierowni inteligencja, pracowitoscia.
            Denerwujaca dla emigranta jest nierownosc narodowa. Ale z tym walczymy
            obydwoje. czyz nie?

            PF
            • manny_ramirez Re: Allez 14.07.05, 16:06
              kazde panstwo ustanawia swoje prawa i trzeba je szanowac. ja walcze z
              szowinizmem, i wierze ze kazdy obywatel powinien miec te same prawa.
              I w tym sie tylko zgadza,. Tym ze mamy rowne prawa, ale tez zalezy gdzie
              mieszkamy, bo moje prawa sa inne niz Twoje i inne niz tych w Polsce i jeszcze
              inne niz tych w Pakistanie.

              czegos takiego ja rownosc ludzka nie ma
              • polski_francuz Re: Allez 14.07.05, 16:15
                Francja jest bardziej skomplikowana.

                Po pierwsze jest za duzo praw. kazda nowa wladza legislacyjna zaczyna od
                wydawania nowych praw, bez ogladanie sie na poprzednie.

                To juz nie pomaga w jego respektowaniu.

                Sluzba publiczna jest zobligowana do przestrzegania prawa. Chociaz mafie sa jak
                cholera. Bo jest bardzo trudnoe udowodnic, dlaczego jeden prof. zasluguje na
                podwyzke a drugi nie. Musisz przerastac innych nie o glowe ale o glowe i
                ramiona. Musisz zatem zasuwac jak cholera aby trak sie stalo.

                A juz industrie privée to jest prawdzwa wolna amerykanka. Testy grafologiczne
                na przyjeciach do pracy. Sprawdzania miejsca zamieszkana. W Alcatel'u np., nie
                ma zadnego Araba. Chociaz wsrod studentow jest ich wielu.

                PF

        • p.s.j Re: Allez 15.07.05, 15:02
          UK nie przeżyła rewolucji? To że rewolucja nie kńczy się hekatombą, tylko nowym
          ładem społecznym, nie oznacza, że jej nie ma. Anglicy dojrzeli do rewolucji na
          stulecie przed Francuzami.
    • 1ja Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:00
      >>>>>>>>>< Re: Co Francja dala Swiatu?
      ksiaze.pan 14.07.2005 10:47 + odpowiedz


      Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
      praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
      modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Kulture im dali Normandowie-Normanowie-potomki wikingow mowiacy po "francusku".
      Dala Francja perfumy:
      Osbnikici nigdy sie nie myli.
      Smierdzieli przeokrutnie-w odroznieniu od ruskiego chlopa,ktory przyl sie w
      bani,wytrzepujac mitelka z galezi ilisci brzozowych diabla ze swgo ciala.
      Wiec aby te zapachy nie dawaly sie za bardzo we znaki,wymyslili plyn jeszcze
      bardziej smierdzacy-au de cologne zwany.
      Puder jeszcze wymyslili.
      Glowy nigdy nie myli,wiec pot pudrem posypywali.
      W zwiazku z czym koltuny wlosiane byly siedliskiem insektow a czasami i
      myszy.
      Pierwsza zaczela sie kapac madam Pompadur-miala zlota wanne.
      Ale daleko jej bylo do rossijanek.
      Pamietac nalezy,ze we wczesniejszej Francj,i w ogole,krajach zachodnich
      cywilizowanych,przyjetym bylo korzystanie z nocnika przy stole biesiadnym.
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:05
        Z tego nocnika to zostal kufel na Oktoberfest.

        PF
        • 1ja Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:12
          Co to jest Oktoberfest?
          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:17
            W pazdzierniku w Monachium piwne ochlajstwo z wielkimi kuflami. Wbij na Googlu
            Oktoberfest to ci pewnie wypluje kilka fotek.

            PF
            • 1ja Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:19
              A ja myslalem,ze to w Gaskonii.
              • polski_francuz Hm 14.07.05, 16:24
                Wasc ciagniesz ze mnie lacha? Nieladnie tak naduzywac swietej naiwnosci.

                PF
    • j-k SYSTEM MIAR i WAG, pot. systemem metrycznym 14.07.05, 16:23
      zwany.

      nabardziej przejrzysty i logiczny z systemow wymyslonych przez ludzkosc.
      • polski_francuz Re: SYSTEM MIAR i WAG, pot. systemem metrycznym 14.07.05, 16:26
        tak jeszcze w Sèvres jest Pd-Ir metr.

        Chociaz z z nowej definicji to juz jest wielokrotnosc fali wyemitowanej przez
        jon sodu. Zolty kolor gdzies kolo 0,5 µm.

        Pozdrowienia do sasiada z Aix.

        PF

    • akserm Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, pozytywn 14.07.05, 16:35
      wklad do europejskiej cywilizacji. Dlatego wzbudza taka niechec tych co nie
      lubia wartosci europejskich , a ktorych punktem odniesienia jest UK i USA
      (kraje nie europejskie).
      • polski_francuz Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 16:36
        Merci, merci.

        Nareszcie mamy frankofila.

        Pozdr.

        PF
        • akserm Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 16:54
          Frankofile przewaznie rekrutuja sie z ludzi myslacych i wyksztalconych,
          potrafiacych odroznic jakosc od masowy, dlatego tak malo ich na tym forum.
          Wsrod ludzi wyksztalconcyh jest ich naprawde duzo.
          • polski_francuz Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 16:56
            Dzieki z dobre slowa drogi kolego.

            Pozdrowienia


            PF
            • akserm Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 16:59
              Je vous en prie. (prawidlowo?)
              • polski_francuz Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 17:06
                Bardzo dobrze.

                Moi studenci z zagranicy ucza sie w przeciagu 1-2 lat francuzczyzny. Pisana
                jest dosc trudna. Trzeba czytac duzo, rozmawiac, ogladac TV.

                Ja sie zaczelem francuskiego uczyc juz po studiach. Pojechalem do Bulgarii i
                spotkalem fajne Francuzki. I musialem z nimi konwersowac po niemiecku. Tak
                nieromantycznie! Po powrocie do domu postanowilem sie zaczac uczyc. I tak sie
                potoczylo, ze 20 lat pozniej zostalem Francuzem (polskim).

                Pozdr.

                PF
                • biedronka24 petite gaffe 14.07.05, 17:13

                  w telewizji? Zeby sie nauczyc pisac? :)
                  • polski_francuz Re: petite gaffe 14.07.05, 17:20
                    Zeby sie osluchac. Pisac trzeba aby sie nauczyc pisac.

                    Ja po niemiecku tez ciagle myle sie w deklinacji. Potzrebuje z 2 tygodnie
                    rozbiegu aby sie poprawnie wyrazac. A juz Neue grammatische Regeln to juz
                    prawdziwy "casse tête".

                    PF
                    • biedronka24 Libellule 14.07.05, 17:24
                      Jest taka nowa szansonistka. Na stale chyba w Hannoverze.
                      Pour joindre plaisir avec utilite :).
                      W telewizji wypadloby gorzej. Akompaniuje kolega z Niemiec na pianinie. Po
                      studiach germanistyki i wciaz robila bledy. Ja twierdze ze francuski moze z
                      zasad jest trudniejszy a niemiecki nudniejszy bo zbyt wiele trzeba po prostu
                      nauczyc sie na pamiec. A ja tego nie lubie. Wole sie wczuwac w jezyk.
                      C´est pour ca que je ne tiens pas tellement pour mon Allemand.
                      Ale male to co innego.
          • akserm Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 16:58
            Oczywiscie nie chodzi mi tu tylko o wyksztalcenie mierzone dyplomami ale po
            prostu pewien poziom intelektualny.
            • 1ja Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz+ 14.07.05, 17:08
              Czy przyglup francuski tez ma odpowiednio wyzszy poziom kulturalny od
              przecietnego Polaka?
              • akserm Re: Vive la France. Francja wniosla olbrzymi, poz 14.07.05, 17:16
                Chyba nigdy nie byles na prowincji (wsi) francuskiej. Zareczam ci , zw w
                niejednym wiejskim domu znajdziesz ladna biblioteke.
                • biedronka24 i rozgrzebana lazienke :) 14.07.05, 18:19
                  ale to prawda. Taki styl. Francuzi maja to szczescie obcowac na codzien z
                  kamieniem, ktory pozostawily im poprzednie pokolenia. Tego nie mozna
                  zbagatelizowac. Nam w duzej mierze to odebrano, przez lata wojen a moze az
                  takiego rozkwitu nigdy nie mielismy.
                  • akserm Re: i rozgrzebana lazienke :) 14.07.05, 18:41
                    To prawda, lza sie w oku kreci jak sie pomysli, o tej przerwaniu ciaglosci
                    polskiej tradycji intelektualnej w wyniku wojny i komunizmu.
    • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:03
      Nie bede powtarzal tego co pare osob juz tu napisalo.

      Dodam tylko Hermitage, Chateauneuf-du-Pape i pare innych wysmienitosci :o)

      A swoja droga, to ciekawe ze niektorzy za zwyczaj scinania glow wladcom przez
      pospolstwo obarczaja Rewolucje Francuska. Wszak Cromwell 'przystrzygl' krola
      Anglii duzo wczesniej.
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:07
        Lubisz wina ciezkie jak widze. Ja raczej za Bordeaux. Malzonka za Bourgogne.

        PF
        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:18
          Sa swietne do dan miesnych zwlaszcza wolowiny. A ze jestem bardzo miesozerny,
          stad i gust (zreszta nie pogardze i wloskimi Barolo czy Brunello di Montalcino).

          W ogole mam sentyment do win z doliny Rodanu. Ale mam tam przyjaciol wiec to nie
          dziwota :o)
          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:22
            Dobrze mowisz. Masz zadatki na frankofila:)

            PF
            • bdx65 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:32
              Jestem frankofilem od wielu lat, kocham francuską literaturę, język, film i
              teatr, co nie znaczy, że mam bezkrytycznie przyglądać się temu, co wyprawiali i
              wyprawiają "oszołomy" znad Sekwany. Bo w tak liberalnym kraju są również, nie
              tylko w "klerykalnej" Polsce.
              Nie czytam Sartre'a, bo cuchnie komunizmem, Picasso - niby Hiszpan, ale wcale
              nie lepszy. Łatwo propagować komunistyczne hasełka z dala od sowietów, nie
              mając doświadczenia na własnej skórze tego, co wyrządził w Europie Środkowej
              ten najlepszy z ustrojów!
              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:39
                Coz ci moge na to odpowiedziec?

                Masz duzo racji.

                Mnie tez nie wszystko sie tu podoba. Ale nikt mnie nie zmusza to posiadania
                takich a nie innych pogladow.

                Powiedzmy, ze latwiej jest ludziom jak sprawy tocza sie lepiej wzglednie (jak w
                Polsce) niz jak sie pogarszaja (jak we Francji). Trzeba byc juz inteligentnym,
                zeby sie porownywac bezwzglednie.

                Wiekszosc ludzi porownuje terzaniejszosc ze swoim zyciem przeszlym.

                PF
              • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:48
                No ale czy to nie jest fajne, ze scieraja sie rozne filozofie, ze ludzie
                publikuja swoje poglady traktujac to z powaga, ze nie wyrzucaja ksiazek na
                smietnik, ze manifestuja swe poglady publicznie z zachowaniem jednak zasad
                dobrego smaku. Czy to nie lepsze niz ogolne popieranie jedynej prawdziwej
                filozofii i jedynego prawidlowego stylu zycia?.
                • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:53
                  To sie obydwoma rekami podpisuje.

                  Dyktatura jest wielkich narodow (Rosja i Niemcy) zeby ludzi upodobnic do
                  siebie. Dla narodow naszej skali (F i Pl) wolnosc pogladow ujdzie. Chociaz
                  warto tej wolnosci nie naduzywac.

                  Pf
    • akserm Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy filmem 14.07.05, 17:13
      francuskim a amerykanskim. Pierwsze wrazenie, ktore mi sie nasuwa to to , ze
      film francuski wymaga wiecej wysilku intelektualnego. Kiedys, w USA, pozyczylem
      swojej znajomej z pracy plyte z nagraniami Jacquesa Brela. Oddala mi ja po paru
      dnich, mowiac "to takie nudne".
      Francja, jak do tej pory, bronila pewnego poziomu kultury tak jak broni jakosci
      swojej kuchni. Niestety, ludzie coraz bardziej wychowani na hamburgerach
      zaczynaja brac "Jelenie na Rykowisku" za arcydziela (popatrz pan na te kolory)
      a od Picassa odwacac sie z niesmakiem.
      Filmy francuskie to inteligentny dialog, subtelny dowcip, elegancja, wyrazenie
      pewnej filozofii, puenta. (Nic dziwnego tez, ze Kieslowski tworzyl we Francji).
      Dzieki Francji wartosci te sa jeszcze w obiegu. Filmy amerykanskie? - kasa,
      kasa i jeszcze az kasa z jeleniami na rykowisku w tle.
      • bdx65 Re: Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy f 14.07.05, 17:18
        Nie ma lepszych komedii niż te z Funesem. Masz chandrę? Weź z półki "Żandarma"
        i pośmiej się, zaraz minie zły nastrój.
        • akserm Re: Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy f 14.07.05, 17:33
          Oczywiscie, ze tak, sa to bardzo dowcipne i inteligentne komedie i bardzo je
          lubie.
      • biedronka24 a ja mam wrazenie ze ostatnio 14.07.05, 17:20
        wszystko zatrzymalo sie na Vianie.
        Brel mial urok niegrzecznego chlopaczka i raczej Belga niz Francuza. To rodzaj
        zauroczenia - jak Beatles´ami. Na cale zycie raczej nie starcza, choc on mial
        troche wiecej takiego dojrzalego sentymentu. Np wybaczenia dla zony zmiennosci w
        jesieni zycia i takie tam. Mysle jednak, ze to dlatego iz nigdy nie mial okazji
        tego zakosztowac. Typowy romantyczny dramat francuski w wersji wspolczesnej. Ale
        mnie fascynowal. W liceum. Lubilam go zwlaszcza w ustach mojego kolegi -
        iberysty Marcina. Gdzies tak o tej porze roku nad Wigrami :)
        • akserm Re: a ja mam wrazenie ze ostatnio 14.07.05, 17:57
          Byl to niewatpliwie poeta a poezja to raczej impresja niz analiza
          rzeczywistosci. Brel faktycznie byl Belgiem, ale wpisuje sie w tradycje
          francuska.
          • biedronka24 Zwlaszcza jak spiewal 14.07.05, 18:12
            o delikatnym blondzie wlosow ´naszych dziewczyn´ z Liege rozwiewanych przez
            wiatr polnocy
            `Le vent du Nord´
            albo gdy wychwalal zalety piwa.
            ´Ca sent la biere´
            Hi, hi.
            • akserm Re: Zwlaszcza jak spiewal 14.07.05, 18:19
              Najbardziej lubie jego Port d'Amsterdam, Vieux Amants, Ne me quitte pas, Voir
              un ami pleurer, Fernando itd. Trudno , z moim francuskim, cytowac go ale znam
              ten jezyk na tyle, ze rozumiem jego piosenki.
              • biedronka24 tu as voulu voir Vierzon 14.07.05, 18:24
                on a vu Vierzon.
                Jeszcze oprocz harmonii tylko banjo tak rozpopularyzowali Francuzi. Ja
                rosyjskiej harmoszki nie cierpie a subtelnosc plasow tego miejskiego walczyka to
                jedyna francuskosc Brela. I tempo mowy. Niewiele jest nacji, ktore potrafia tak
                wiele w tak krotkim czasie wypowiedziec.
                Ale to co jest sila jest tez slaboscia. Nadmiar slow w kontrascie do
                przekazywanego znaczenia to miedzy innymi ten dylemat kulturowy, ktory byc moze
                i lezal u podstaw tego idiotyzmu rewolucyjnego.
                • akserm Re: tu as voulu voir Vierzon 14.07.05, 18:32
                  Zgodze, sie z twoja puenta. Ale to chyba wina poludniowosci Francuzow. Podobnie
                  Hiszpanie czy Wlosi, z tym, ze we Francja, ta poludniowosc miesza ,czy pokrywa
                  intelektem.
      • gspnstr Re: Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy f 14.07.05, 17:24
        To bardziej jest chyba efektem srodowiska. W USA robi sie tez troche ambitnych
        filmow, tyle ze raczej nie zobaczysz ich w Hollywood ale na Sundance Festival
        czy innych niezaleznych pokazach.
        Hollywood jest po prostu nakierowany na biznes, nie na sztuke. A ze
        spoleczenstwo amerykanskie wymaga tzw. 'instant gratification' przy minimalnym
        wkladzie wysilku, stad i popularne sa takie filmy a nie inne.

        Obraz i kolory tez moga byc piekne a nie bezmyslne. Na przyklad chinski film
        "Bohater" z Jet-em Li z roku 2002. Urzeka poetyka obrazu - polecam.
        • akserm Re: Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy f 14.07.05, 18:06
          Widzialem ten film "Bohater", faktycznie jest dobry i ma w sobie duzo artyzmu.
      • polski_francuz Tak 14.07.05, 17:25
        mowi nasz minister kultury Renaud Donnedieu de Fabre. Kultura jednak kosztuje.
        A pieniedzy troche brakuje.

        Czesto gesto Hollywood bralo temat francuskiego filmu "3 mezczyzn i niemowle"
        aby zrobic kase.

        Luc Besson robi za to bardzo hollywodzkie fimy (Nikita).

        Pf
        • gspnstr Re: Tak 14.07.05, 17:52
          Hollywood bardzo czesto siega po francuskie filmy i robi wersje amerkanskie.
          Zazwyczaj z tragicznym skutkiem. O ile "3 mezczyzn i niemowle" nawet wyszlo im
          dosc smiesznie, ze wzgledu na zaangazowanych aktorow, o tyle np. hollywoodzka
          wersja "La Chevre" byla po prostu tragiczna.

          A skoro mowa o "Nikicie", to czy widzieliscie hollywoodzka wersje tego
          'hollywoodzkiego' filmu Bessona? To juz naprawde dno tragedii. :o)
          • polski_francuz Re: Tak 14.07.05, 17:54
            Nie nie widzialem Nikity amerykanskiej.

            Wiesz trudno jest zrobic drugi film po pierwszym.

            Ale w Hollywood liczy sie tylko $.

            PF
            • gspnstr Re: Tak 14.07.05, 18:03
              To jest wlasnie problem - liczy sie tylko i wylacznie pieniadz.

              Dlatego tez tak mierne sa skutki siegania po zagraniczne zrodla. Filmy sa niemal
              zawsze splaszczane intelektualnie, a nacisk kladzie sie na tanie gagi i efekty
              specjalne. Biznes i sztuka raczej do siebie nie przystaja. Az strach pomyslec co
              by sie stalo gdyby Hollywood na serio zainteresowal sie filmami Kieslowskiego.

              Zreszta uslyszalem niedawno ciekawa wypowiedz. Mianowicie pewien czlowiek
              zastanawial sie glosno jak wygladalyby hollywodzkie wszak "Szczeki" gdyby je
              krecono dzisiaj. I doszedl do wniosku, ze w role Quinta, tak dobrze zagrana
              przez Roberta Shaw, wcielilby sie dzis pewnie Orlando Bloom :o))))
              • polski_francuz Mam 14.07.05, 18:09
                duze zaleglosci kinowe. Przyznaje bez bicia. Jak chodze to czesto z zona lub
                coreczka, i flimy sa "rodzinne".

                Lubie niektore filmy amerkanskie. Sa pedagogiczne. Sam jestem pedagogiem i to
                doceniam.

                Moglbym z 10 x ogladac "Dzien bez konca" z Andie McDowell (co za babka!) i Bill
                Murray. I nie tylko dla pieknej Andie ale wlasnie dla takiego prostego i
                pieknego messagu: trzeba podczas dnia cos dla innych zrobic.

                Ale niewiele jest filmow, ktore takie wrazenie na mnie robia.

                Pozdr.

                PF
                • gspnstr Re: Mam 14.07.05, 18:15
                  Znam ten bol. Do kina najczesciej chodze z malym na filmy dla dzieci - dosc
                  plytkie, aczkolwiek przyznam, ze niektore z nich sa bardzo zabawne. Np. na
                  filmie "Robots" rodzice czesciej sie smiali od dzieci ze wzgledu na rozmaite
                  aluzje do innych filmow, takze tych z wczesniejszej epoki Hollywoodu.

                  Braki czasem nadrabiam na DVD w srodku nocy :o)
                  • polski_francuz O to to 14.07.05, 18:16
                    ja tez sie na DVD przezucilem.

                    PF
                    • akserm Re: O to to 14.07.05, 18:20
                      To tak jak ja, tylko, ze motorem jest tu moja zona.
                      • biedronka24 Chyba troche pozno panowie 14.07.05, 18:32
                        sie przezucacie. Albo zony przezucaja...
                        A i tak kaseta z nagraniem wierszykow - albo listu od taty jest magnetofonowa -
                        i co z tym fantem potem zrobic? MP3 ze zdartej kasety? :)
    • biedronka24 Nalog jedzenia salaty 14.07.05, 18:06
      przed glownym posilkiem.
      Bo idealow ludowo- rewolucyjnych nie lubie.

      A propos- tzw. maslowa to gorzkie swinstwo, ktore da sie jesc chyba tylko po
      polsku z cukrem i smietana ( a wiec wogole),
      rucola moze i ma smak wyrazisty- orzechowy, a nawet lekko rzodkiewkowo- mleczowy
      - powiedzialabym.
      Wloskie - czerwone sa lekko gorzkawe ale za to chrupiace,
      debowa jest trwalsza (w kwestii gnicie) od maslowej i dekoracyjna ale nic nie
      warta poza tym,
      a roszponka w zadnym calu nie jest wyrazista, nawet mniej niz surowy szpinak. Za
      to bardzo zdrowa i nie gorzka. Dlatego zawsze cos z nia trzeba zrobic.
      Smacznej salatki wszystkim zycze
    • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:12
      Podobnie jak wiekszosc milosnikow pizzy przypisujesz ja wloskiej kuchni a
      tymczasem Italiancy przejeli ja od Grekow i do oliwek i oleju z tychze dodali
      pomidory lub paste jak wolisz . Pizza jaka znamy tz. z Mozarella , pasta
      pomidorowa , kielbasa i innymi dodatkami , pochodzi ze Stanow . Slynna pizza
      sycylijska np. nie miala mozarelli i tego ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Kuchnia wloska, a w szczegolnosci, pizza
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:15
        Masz pewnie racje. Ale Wlosi umieli to rozprzestrzenic.

        Mowisz pewnie o italo-amerykanach. Cos innego tez im zawdzieczamy. NP ksiazki
        Mario Puzo, ktore polykam jak mozzarelle:)

        PF
        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:21
          A czy ktos w ogole wspomnial sery?

          Przeciez te francuskie, zwlaszcza niepasteryzowane (a wiec dostepne w USA chyba
          tylko z osobistego "przemytu") sa boskie. Kiedys spedzilem tydzien we
          francuskiej czesci St. Martin zywiac sie tylko bagietkami, serem i lekkim
          czerwonym winem. Très magnifique!
          • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:23
            Bagietka, ser i wino - czy to nie byla dieta bogow z Olimpu?
            • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:25
              Wiele dalbym, zeby miec to teraz dostepne na codzien. Prawdziwe bagietki i
              prawdziwe francuskie sery, nie jakis tani ersatz.
              • biedronka24 no andouillette avec choucroute 14.07.05, 18:30
                to bys pewno kolego nie chcial na codzien jesc. No chyba zes amator kaszanki.
                Za to tarte au citron. Ale tak naprawde nie o przepis chodzi a miejsce.
                Plamke sosu malenka ale rozlewajaca sie w formie gwiazdki. I bajeczny smak
                miodowo - kwasny- wymyslony chyba jeszcze dlugo przed sosami indyjskimi ;)
                • gspnstr Re: no andouillette avec choucroute 14.07.05, 18:45
                  No, moze nie na codzien. Zreszta w ogole unikam kapusty we wszelkich jej
                  objawach. Ale od czasu do czasu, dlaczego nie.

                  Zreszta mnie bardzo smakuje tez szkocki haggis :o)
          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:25
            Tu ci zazdroszcze.

            Bo moja zona, chociaz Francuzka, serow nie jada.

            Ale masz racje. Tylko Holandia (Gouda) i Szwajcaria (gruyère) moze nam tu
            podskoczyc.

            PF
            • biedronka24 Milles Cieux! 14.07.05, 18:42
              Gouda?
              Chyba dlatego ze zona nie jada. Wloska gorgonzola z miekkich, irlandzki gorski i
              brytyjski blue.
              Gouda jest niestety bardzo ´flamande´. Za wiele rzeczy szanuje Holendrow. Za ich
              zamilowania i pasje przede wszystkim. Ale za sery?
              Maja sie tak do butow jak ich drewniaki.
              Szwajcaria - owszem. Z czekolada tez- za co lubia ich we Francji choc tam lubi
              sie najbardziej czarna. Chyba tym zona nie pogardza?
              • polski_francuz Re: Milles Cieux! 14.07.05, 18:44
                Strzal w 10. 100% kakao. Je to wypluwam. Tylko czekolada mleczna na ... jest
                skuteczna.

                PF
        • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:17
          Pierwsza wojna swiatowa - Po powrocie Amerykanow z wojny pizza zaczela sie
          pojawiac w skupiskach mniejszosci narodowych z innym topping u roznych
          narodowosci z czasem wszystko zmieszano i masz pizze jaka znasz . W Europie
          jest do kitu !!! Najlepsza do tej pory jadlem w malej pizzeria w Westburry na
          Long Island NY - Moja corcia i jej kolezanki twierdza ze moja :))) Kupuje samo
          ciasto , wale na nie co mam w lodowce i patrze jak palce liza ,...

          uklony

          ==============================================================================

          Masz pewnie racje. Ale Wlosi umieli to rozprzestrzenic.
          • polski_francuz No 14.07.05, 19:21
            Split. Swiat jest maly. Ja bylem w Westbury w 1987 roku odwiedzic firme "..."
            leadera w dziedzinie w ktorej pracuje.

            Nie pamietam co jadlem. Moze nawet twoja pizze.

            Pamietam z tej podroze, ze mnie jakis rosyjski emigrant zagadal o czemodanie i
            wyrolowal na 100 $. Skubany jeden.

            Nie moge nawet poprosic, abys mnie pomscil bo Ty nie na Ruskich ciety.

            Pozdr.

            PF

            P.S. Nowowalem wtedy w Stony Brook. Gdzie odwiedzalem SUNY.
            • explicit Re: No 14.07.05, 19:45
              He , he , mozesz byc pewny ze rosyjski Zyd :)))

              Mieszkalem na LI 5.5 roku i 3 na Queens a W Stony Brook mialem swoje pierwsze
              zetkniecie z amerykanska emergency i sluzba zdrowia - W pobliskim Blue Point
              zaczynalem robocza kariere w Stanach przy szkleniu cieplarni ,... Skaleczylem
              sie kiedys troche , boss zadzwonil na pogotowie i zaczal sie raban , 3 czy 4
              karetki , policja i strazacy i wyladowalem w szpitalu :))) Przyznam sie ze to
              byl jedyny raz kiedy odwiedzilem to miasteczko choc mijalem je setki razy , na
              sam widok szpitala z autostrady (musisz powiedziec ze przygniatajacy)
              przyciskalem na gaz ,...

              ==============================================================================

              Pamietam z tej podroze, ze mnie jakis rosyjski emigrant zagadal o czemodanie i
              wyrolowal na 100 $. Skubany jeden.

              Nie moge nawet poprosic, abys mnie pomscil bo Ty nie na Ruskich ciety.

              P.S. Nowowalem wtedy w Stony Brook. Gdzie odwiedzalem SUNY.
      • scezuja Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:51
        Najlepsze co dali francuzi światu , to Coca-Cola .
        • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:53
          scezuja napisał:

          > Najlepsze co dali francuzi światu , to Coca-Cola .

          e tam coco chanel i dior,tez nie sa zle.
      • scezuja Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:53
        Francja dała światu Coca-Cole i Pepsi . Za to dziękujemy .
        • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:54
          My tez dziekujemy kolega za twoj wklad na to forum. Dziekujemy bardzo.

          Jest obok watek dla frankofobow. Polecam serdecznie.

          PF

    • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:19
      Uzyję uproszczenia, dla mnie Francja to gwiazda filmowa , ktorej czasy
      swietnosci dawno minely. Nie moze sie z tym pogodzic i pokazuje swiatu swoje
      fochy, jest wygodna, wysluguje sie innymi, tchorzliwa , sklonna do zdrady w imie
      milosci wlasnej. Nie mozna na niej polegac, zarozumiala, nadeta,niesklonna do
      poswiecen, chyba ze inni to zrobia za nia. Buziaczka pelna frazesow, ktore nic
      nie znacza. Jednym slowem smiech na sali. Rewolucja francuska poczatek
      Republiki, krwawa powodz, śmierć tysiecy niewinnych za pochodzenie (zginely tez
      swinie i dreczyciele ludu, zgoda), zło nie moze zapoczatkowac czegos dobrego.
      Monarchia tez nie byla dobra, ale jak widac na przykladzie GB ewolucja byla
      mozliwa w bardziej cywilizowany sposob. Owszem na zmiany w GB mialy wplyw
      wydarzenia we Francji i Europie.
      • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:23
        > ale jak widac na przykladzie GB ewolucja byla
        > mozliwa w bardziej cywilizowany sposob. Owszem na zmiany w GB mialy wplyw
        > wydarzenia we Francji i Europie.

        Anglicy mieli swoja rewolucje duzo wczesniej i tez sie potoczylo wiele glow, w
        tym i krolewska.
      • polski_francuz Dobre 14.07.05, 18:23
        porownanie. Francja to rzeczywiscie kobieta. Ktora byla i moze jeszcze bedzie
        piekna.

        Narody sie bowiem odradzaja bowiem. Jak i nasz po 1918 i 1989 roku.

        PF
        • smoku_wawelski Re: Dobre 14.07.05, 18:26
          Niejaka Marianna, lecz troche na swiezosci stracila po 39.
      • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:26
        Zamiast Francja powinnies uzyc UK, w swoim poscie. Zamiast ofiar rewolucji
        francuskiej powinienes uzyc Irandii i Irandczykow, ktorzy tysiacami zostali
        wymordowani przes poddanych jej krolewskiej mosci.
        • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:29
          Nie twierdze ze GB byla ok, tylko uwazam ze zmiany nie wymagaly tylu ofiar. Nie
          bez przyczyny Woland (szatan) z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa przeniósł się z
          Paryża do Moskwy po rewolucji październikowej z kolei. To jego dwa ulubione miasta.
          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:35
            Miasta grzechu, he?

            Paryz jest rzeczywiscie wart grzechu.

            Najpiekniejsze miast jakie znam (a bylem juz w wielu).

            Pf
            • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:55
              Być może, ale miasto to nie mury tylko ludzie. Nie pociagaja mnie zbytnio, z
              wyjatkiem pięknych kobiet 8) Niestety Francuzki sa piekniejsze od Hiszpanek czy
              Wloszek byc może dlatego ,ze tak bardzo przypominaja Polki 8)
              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:56
                Dlaczedo 8)?

                Nie zgadzam sie z toba.

                Wloszki sa najpiekniesze.

                Chociaz charakterem zblizaja sie do naszej forumowej dany.

                PF
                • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:57
                  Za malo podrozowalem, byc moze masz racje.
                  • biedronka24 Hi, hi. 14.07.05, 19:02
                    Wloszki sa piekne bo znaja te subtelna granice miedzy wulgarnoscia a goracym
                    temperamentem.
              • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:57
                smoku_wawelski napisał:

                > Być może, ale miasto to nie mury tylko ludzie. Nie pociagaja mnie zbytnio, z
                > wyjatkiem pięknych kobiet 8) Niestety Francuzki sa piekniejsze od Hiszpanek czy
                > Wloszek byc może dlatego ,ze tak bardzo przypominaja Polki 8)

                widac kto zieje ogniem na kobity:)))
          • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:35
            Rewolucja Francuska to faktycznie temat sam w sobie. Jakie sily dzialaly w tej
            rewolucji, w sumie rewolucji antyfrancuskiej, to istotne zagadnienie. Wedlug
            mnie, rewolucja ta zrobila Francji wiecej zlego niz dobrego.
      • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:27
        Zreszta ten opis mozna uzyc w stosunku do kilku krajow. Na przyklad Rosji.
        • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:33
          Rosja to nie gwiazda filmowa. Dla mnie to cioteczka, ktora wali dzieci po pysku
          jak sie jej nie sluchaja. Na zewnatrz udaje oglade i dobre wychowanie, w domu to
          terror.
          • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:47
            Co prawda to prawda. Ale podstarzala cioteczka, ktorej czasy swietnosci dawno
            juz minely i nie moze sie z tym cholera pogodzic :o)
            • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:15
              Wyszłą za Mongoła i teraz sie meczy ;)
    • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:35
      o cholera tozto cala lista:
      BB i jej symbol kobiecosci,wspaniale kino,muzea,muzyke,wina,wersal (ten od
      grzecznosci ma sie rozumiec),gilotyne,rewolucje i takiego jakiegos robespiera
      (nie wiem czy tak sie go pisze),wspanialych malarzy impresjonistow i
      abstrakcyjnych,citroena i pegota (tez nie wiem czy tak sie pisze),air france (te
      sa okropne),paryz (no more comments),cann,can-can i jesze 100 innych rzeczy,ale
      nie chce mi sie myslec. mieli paru dobrych matematykow i inzynierow rowniez:))
      • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:38
        Co do Air France to sie tutaj nie zgodze.
        • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:48
          akserm napisał:

          > Co do Air France to sie tutaj nie zgodze.

          a ja sie zgodze,bo przez nich moj malzonek kiblowal w paryzu. oni zamykaja
          okienka o 5pm i ida do domu.co chwile strajkuja i sa absolutnie
          nieodpowiedzialni na lotniskach miedzynarodowych.
          • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:53
            Moze i tak. Pare razy latalem tymi liniami przez Atlantyk i zawsze mieli dobry
            serwis, prawdziwa zastawe ze sztuccami, dobra kuchnie i darmowe drinki. Duzo
            linni lotniczych przestawilo sie na kanapki i platne drinki (nie pisze o
            pierwszej klasie bo takowa nie latam).
            • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:56
              akserm napisał:

              > Moze i tak. Pare razy latalem tymi liniami przez Atlantyk i zawsze mieli dobry
              > serwis, prawdziwa zastawe ze sztuccami, dobra kuchnie i darmowe drinki. Duzo
              > linni lotniczych przestawilo sie na kanapki i platne drinki (nie pisze o
              > pierwszej klasie bo takowa nie latam).

              jak juz leca w powietrzu to sa OK,maja swietna kuchnie i dobre drinki,za dobre
              czasami bo pol samolotu czesto po nich spiewa,ale obsluge naziemna maja
              koszmarna,sa zupelnie nieodpowiedzialni. jak masz dlugie loty i jakies
              przesiadki to na prawde ich nie polecam,bo mozesz przegapic nastepny lot:))
              • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:31
                byc moze, chociaz jak dotad nie moge narzekac.
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:42
        Zapomnialas o polskich emigrantach droga przyjaciolko forumowa.

        P.S. Przyczynilem sie z ostatecznego zwyciestwa bialej rasy w wojnie
        cywilizacji: wygralem w tenisa z Persem. 2,5 godziny. Agresywne ataki jego
        serwu to byla strategia meczu: return-volley. Spytaj sie kolegi malzonka on ci
        to wytlumaczy.

        PF
        • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:50
          polski_francuz napisał:

          > Zapomnialas o polskich emigrantach droga przyjaciolko forumowa.
          >
          > P.S. Przyczynilem sie z ostatecznego zwyciestwa bialej rasy w wojnie
          > cywilizacji: wygralem w tenisa z Persem. 2,5 godziny. Agresywne ataki jego
          > serwu to byla strategia meczu: return-volley. Spytaj sie kolegi malzonka on ci
          > to wytlumaczy.
          >
          > PF

          no polscy emigranci to nie domena francji,my jestesmy wszedzie, a kolega
          malzonek na razie zajety bardzo,ale 2 rakiety poszly zmienic naciag,bo co chwile
          peka, a dobry serw to podstawa zdobywania punktow,szczegolnie jak sie silnie
          wali w rog:))
          • polski_francuz Ile 14.07.05, 18:53
            kg on napreza swoje rakiety?

            PF
            • i-love-2-bike Re: Ile 14.07.05, 18:55
              polski_francuz napisał:

              > kg on napreza swoje rakiety?
              >
              > PF
              a ja wiem,ja tylko nosze do naciagu do umyslnego,ktory wszystko wie i
              odbieram,czasem jest pretekst,zeby kupic nowa rakiete grafitowa,czy jakas
              tam,czyli nowa zabawke:))
              • polski_francuz Czym 14.07.05, 18:57
                sie roznia mezczyzni od dzieci.

                Cena ich zabawek.

                PF
                • i-love-2-bike Re: Czym 14.07.05, 19:00
                  polski_francuz napisał:

                  > sie roznia mezczyzni od dzieci.
                  >
                  > Cena ich zabawek.
                  >
                  > PF

                  zdecydowanie,my jeszcze bawimy sie w caly warsztat narzedziowy. moj stary umie
                  wszystko budowac sam a wiec co chwila zjezdza jakas nowa pila z cudenkami,czy
                  tam jakis plainer z dodatkami,ale sami odnawiamy dom,tylko to sie ciagnie
                  niestety za dlugo,bo on ma ograniczona ilosc czasu,a nie lubi jak ktos inny mu
                  cos buduje:))
                  • polski_francuz Re: Czym 14.07.05, 19:06
                    No to sie dobrze ozenilas.

                    Ja takie rzeczy robie jak juz musze.

                    PF
                    • i-love-2-bike Re: Czym 14.07.05, 19:14
                      polski_francuz napisał:

                      > No to sie dobrze ozenilas.
                      >
                      > Ja takie rzeczy robie jak juz musze.
                      >
                      > PF

                      pewnie,ze dobrze,ja zawsze robilam dosc dobra selekcje wstepna i bylam
                      wymagajaca,ale sama tez duzo ofiaruje,wiec korzysci sa obopolne:))
                      • polski_francuz Re: Czym 14.07.05, 19:29
                        Masz niemieckie podejscie. Z te selekcja, I mean.

                        Tam sie Freundinnen Freundow tak dobieraja.

                        Ale tym lepiej dla ciebie i dla dla malzonka.

                        Pozdr.

                        PF

                        • biedronka24 ? 14.07.05, 19:30
                          To chyba u Danutow.
                          Nie zartuj. Jesli juz to dobieraja sie po rejestracjach samochodow. Wolne zarty.
                          • polski_francuz Re: ? 14.07.05, 19:36
                            Widze, ze sie znasz na rzeczy?

                            PF
                          • biedronka24 tylko powierzchownie 14.07.05, 19:42
                            w kazdym razie mam troche kontatku ze srodowiskiem studenckim i oprocz roznych
                            ogloszen, ktore sie mi przydaja czytam czasem i te - ktore dla mnie sa zabawne...
                            A jesli chodzi o Danutow33 to wnioski wyciagam z tworczosci. Oczywiscie nie wiem
                            jak jest na pewno, ani mnie to nie interesuje ale majac zone Francuzke mozna
                            chyba odroznic wdziek kobiety z temperamentem od niedelikatnego babochlopa.
                            No ale panowie sa slepi- jak wiadomo- szkoda ze az tak.
                            Bo z moich doswiadczen - te lubiace czekolade Francuzeczki to mile, raczej
                            skromne, wesole i slodkie dziewczyny a nie walczace feministko- ateistki. Sa
                            kobiece i po kobiecemu z glowa na karku. To spora roznica.
                            • polski_francuz Re: tylko powierzchownie 14.07.05, 19:47
                              Hm, hm. Lepiej zakonczmy te dyskusje.

                              PF
                              • biedronka24 Moze masz racje- dosc tej zabawy na dzis 14.07.05, 19:51

                                zwlaszcza ze jak widze na rade na ktora czekalam - nie doczekalam sie.
                                A gledzic o niczym dlugo mozna. O sporcie w telewizji rowniez.
                                • polski_francuz Re: Moze masz racje- dosc tej zabawy na dzis 14.07.05, 19:52
                                  Nie nie to. To sa juz zbyt intymne tematy. Dlatego.

                                  PF
                                  • biedronka24 to akurat sa zarty 14.07.05, 19:59
                                    jakich tu wiele na forum. Odgrzewanych co prawda - ale mniejsza o to.
                                    • biedronka24 a co do roszponki 14.07.05, 20:01
                                      to jest dostepna w Polsce ale jak swiat swiatem - wyrazistego smaku nie miala ;)
                            • biedronka24 w kazdym razie zapasy kobiet w blocie 14.07.05, 19:48
                              to pomysl stojacy bardzo w kontrascie do kultury francuskiej i wdzieku -
                              plynacego nie tylko z urody francuskich kobiet.
                              Nawet najbardziej niezalezna nauczycielka francuska mojego dziecka jest poza tym
                              bardzo kobieca. No i im starsze Francuzki sa - tym bardziej te z poludnia- to
                              nawet jesli mniej urody- wiecej tego kobiecego ciepla, dystansu i poczucia humoru.
                        • i-love-2-bike Re: Czym 14.07.05, 19:49
                          polski_francuz napisał:

                          > Masz niemieckie podejscie. Z te selekcja, I mean.
                          >
                          > Tam sie Freundinnen Freundow tak dobieraja.
                          >
                          > Ale tym lepiej dla ciebie i dla dla malzonka.
                          >
                          > Pozdr.
                          >
                          > PF
                          >

                          no bo mam sporo niemieckiej i troche zydowskiej krwi,reszta to po hiszpanach,po
                          tych mam chyba humor:))
                          • polski_francuz Zgadlem 14.07.05, 19:51
                            to troche.

                            PF
                            • biedronka24 Trudno nie zgadnac 14.07.05, 19:57
                              tak jakos zupelnie przez przypadek mniej wiecej 99procent osob z tego forum to
                              mieszanka niemiecko- zydowsko - hiszpanska - obowiazkowo mowiaca po polsku i z
                              poprawnej rodziny. Poza tym mowi oczywiscie po lacinie zaciagajac z rosyjska -
                              maleszkowo i co jakis czas rzuca obserwacjami z twojej poczty osobistej :).
                              Acha jeszcze jakis partner - najlepiej z bylych demoludow jest tu niezbedny
                              -oczywiscie antykomunista...
                              Jak wesolo....
                              Milego lata zycze. I przestrzegam ze raj z poczta moze sie wkrotce skonczyc, ale
                              mi nie przeszkadza ;)
                              • polski_francuz O jakim raju 14.07.05, 20:00
                                mowisz?

                                I jaka rada?

                                PF
                                • biedronka24 o osobliwym braku 14.07.05, 20:03
                                  roznorodnosci. O wybiorczym podobienstwie. O trudnosci wyzbycia sie schematow
                                  gdy brak faktycznych zrodel bogatej osobowosci. Ale o tym dlugo by jeszcze.
                                  Mimo wszystko milego lata zycze.
                              • i-love-2-bike Re: Trudno nie zgadnac 14.07.05, 20:02
                                biedronka24 napisała:

                                > tak jakos zupelnie przez przypadek mniej wiecej 99procent osob z tego forum to
                                > mieszanka niemiecko- zydowsko - hiszpanska - obowiazkowo mowiaca po polsku i z
                                > poprawnej rodziny. Poza tym mowi oczywiscie po lacinie zaciagajac z rosyjska -
                                > maleszkowo i co jakis czas rzuca obserwacjami z twojej poczty osobistej :).
                                > Acha jeszcze jakis partner - najlepiej z bylych demoludow jest tu niezbedny
                                > -oczywiscie antykomunista...
                                > Jak wesolo....
                                > Milego lata zycze. I przestrzegam ze raj z poczta moze sie wkrotce skonczyc, al
                                > e
                                > mi nie przeszkadza ;)

                                he,he a kto znowu cos wyciaga prywatnego biedronko:)))? ty to masz niefart do
                                tych,ktorzy cie za bardzo "lubia":))
                                • biedronka24 wiesz ze masz racje? 14.07.05, 20:07
                                  a niefart podwojny. Bo jak nic ci wszyscy to jakby z tego samego miejsca :))))).
                                  Co zreszta nietrudno udowodnic. Widac z braku innej telewizji - korzystaja z tej
                                  dostepnej. No coz zlapano jednego ´informatora o zagrozeniu´ jakby sie troszke
                                  postarac - mozna i innych.
                                  • i-love-2-bike Re: wiesz ze masz racje? 14.07.05, 20:08
                                    biedronka24 napisała:

                                    > a niefart podwojny. Bo jak nic ci wszyscy to jakby z tego samego miejsca :)))))
                                    > .
                                    > Co zreszta nietrudno udowodnic. Widac z braku innej telewizji - korzystaja z te
                                    > j
                                    > dostepnej. No coz zlapano jednego ´informatora o zagrozeniu´ jakby sie troszke
                                    > postarac - mozna i innych.

                                    zmien e-maila,a gazetowego nie otwieraj,skoro masz takie powodzenie:))
                                    • biedronka24 to nie moj problem 14.07.05, 20:12
                                      prawde mowiac.
                                      Musze uciekac.
                                  • biedronka24 a wiecej o aktorstwie i zyciu na niby 14.07.05, 20:09
                                    bedzie w nastepnym rozdziale. O zalach z powodu komentarzy ´dlaczego - ja zle
                                    udaje kobiete?!
        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:57
          Skoro grasz w tenisa, to dodam - Rene Lacoste :o))))
          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:58
            Brawo.

            Yannick Noah tez wygral Great Slam w Roland Garros w 1983. Teraz liczymy na
            Ryska Gasquet.

            PG
            • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:02
              Gasquet jest naprawde dobry, choc ma przeciwwage w Nadalu (jesli ten sie nauczy
              grac na szybkich kortach).
              Ale czasy tenisowych Muszkieterow to zupelnie inna liga :o))
              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:05
                Widze, ze sie znasz.

                Nadal to, poki co, Nemezis Ryska. Ale albo jest on champion i zawalczy albo
                nie, no to trudno sie mowi.

                PF
                • biedronka24 i znowu telewizja? ;) 14.07.05, 19:11
                  u mnie sie gralo w tenisa dla sportu. Nie przypominam sobie by ojciec byl jakims
                  fanem. Podobnie z moimi sportami. Tez uprawialam a nie fanowalam.
                  Cos mi sie widzi ze towarzystwo tu raczej z gatunku marzycieli- gawedziarzy :))).
                  Wobec tego ide na rolki.
                  • gspnstr Re: i znowu telewizja? ;) 14.07.05, 19:15
                    Przeniez nie da sie grac na okraglo, nie? ;o)
                • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:14
                  Mozna powiedziec, ze sam grywam :o)))

                  Musze przyznac, ze ostatnio pojawilo sie paru ciekawych mlodych zawodnikow -
                  Gasquet, Nadal, Andy Murray ze Szkocji. Moga wkrotce zagrozic panowaniu Federera
                  (hmmm, Nadal juz to uczynil :o))

                  Mam nadzieje ze Gasquet w koncu zdobedzie te upragniona korone. Zal mi patrzec
                  na starzejacych sie zawodnikow typu Grosjean czy Tim Henman, ktorzy zawsze
                  odpadaja na pare krokow przed szczytem. (Starzejacych sie? Co ja mowie -
                  przeciez to jeszcze mlodziency w porownaniu... :o))))
                  • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:25
                    Murray nie znam. Zblizaja sie wakacje, to obejrze troche TV "Eurosport". Na
                    codzien nie mam.

                    Federer poki co bardzo dobry. Ale 13 Grand Slams chyba nie wygra? Jak myslisz?
                    Korona Samprasa niezgrozona.

                    PF

                    • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:36
                      No, nie wiem. Na trawie i kortach twardych cholernie ciezko Federera pobic. I
                      zawsze ma sposob na Roddicka. A w koncu on jeszcze nie ma 24-ch lat. Gra z taka
                      lekkoscia, ze jesli nie nabawi sie jakiejs kontuzji, to ma przed soba spokojnie
                      jeszcze jakies 8 lat gry. Czyli jeden slam na rok. Moze zagrozic.

                      Dla mniej najlepszy byl i bedzie Australijczyk Rod Laver. Wygral 11 slamow, w
                      tym dwa razy Grand Slam czyli wszystkie cztery w jednym roku (1962 i 1969) i w
                      miedzyczasie mial 5 lat przerwy bo gral zawodowo. Gdyby nie owczesne przepisy,
                      13 slamow wcale nie byloby rekordem.
                      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:45
                        Lekko grac, to znaczy sie nie meczyc. Niektorzy maja takie zdolnosci ruchowe.
                        Co do Lavera masz racje.

                        Mam jego na kasecie magnetycznej i magnetoskop. Ale na razie brak mi TV do
                        ogladania.

                        Mial ogromna prawa reke. I chyba z 175 cm wzrostu. Maly jak na dzisiejszy tenis.

                        I gral wszystkie uderzenia ale bez wielkiej sily. To Lendl wprowadzil ten
                        drwalski tenis z dzisiaj.

                        PF
                        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:51
                          Lendl i nowy sprzet. Pamietam, ze troche mi zajelo przestawienie sie z rakiety
                          drewnianej na grafitowe. Czlowiek byl przyzwyczajony do tego, ze musial machac
                          jak wiatrak i w efekcie z pilek robily sie sputniki :o)

                          Jakiego sprzetu uzywasz? Ja uzywam rakiet Prince (najczesciej Triple Threat) o
                          wspolczynniku (tak to sie chyba po polsku mowi) 1100 - 1200.
                          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:55
                            Gram Kinetic Pro Kennex. Z kuleczkami, ktore pomagaja w uninieciu tennis elbow.
                            Naciag mam 28 kg. Ale mi lekarz poleca zmniejszenie. Mowi, zem za stary na taki
                            naciag.

                            PF
                            • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:03
                              Ja naciagam na 62 funty, wiec to pewnie tez bedzie gdzies w tych granicach - za
                              bardzo sie juz przyzwyczailem do tego imperialnego systemu miar :o)
                              Rakieta ktora gram ma duzo mocy sama w sobie, a twardszy naciag daje lepsza
                              kontrole nad pilka.
                              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:05
                                Tak jest. Im wiekszy naciag tym wieksza kontrola.

                                Jak styl preferujesz? Service-volley?.

                                PF

                                • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:09
                                  Nie, jestem raczej 'baseline warrior', choc od siatki nie stronie. Mam takiego
                                  kolege z ktorym musze grac serve/volley bo inaczej mam z nim malo szans. Ale,
                                  jak kiedys powiedzial Gerulaitis, "Nikt nie wygrywa z Vitasem Gerulaitisem 17
                                  razy z rzedu" :o)))))

                                  Lubie tez grac w debla, wiec woleje sie przydaja :o)
                                  • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:14
                                    Odzwyczailem sie od angielskich wyrazen. Serve, oczywiscie.

                                    Ja duzo gralem serve and volley po Australii, gdzie duzo gralem. Ale mialem za
                                    slabe ground strokes. I kilka ostatnich lat nad tym pracowalem. Teraz mam tenis
                                    kompletny. Tzn, gre A i B jak gra A nie skutkuje.

                                    Dobrze tez serwuje. Chociaz second serve troche oslabnal.

                                    PF

                                    P.S. W przyszlym toku tez pogram debla. Mam dobrego kolega. Wiesz to musi byc
                                    dobra personal chemistry.
                                    • biedronka24 Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:19
                                      wiele rzeczy slyszalam. Na nartach sie nie znam - to mozna sobie pozartowac.
                                      Ale ten tenis to smieszne. Moze cos jeszcze o nurkowaniu bedzie? ;).
                                      Juz mowilam ze pol zycia w srodowisku ludzi ktorzy NIE MOGLI praktycznie innych
                                      sportow poza tenisem uprawiac - z wielu powodow spedzalam. Tego typu
                                      ´profesjonalnej´ dyskusji jak zyje nie slyszalam...
                                      A moze pogadacie o ustawieniach na rusztowaniu lozka a propos gry milosnej?
                                      Hi, hi.
                                      • biedronka24 W tenisa 14.07.05, 20:22
                                        sie po prostu gra, a nie opowiada o naciagach. Podobnie przy nurkowaniu nikt nie
                                        opowiada o czasie spedzonym na dekompresji bo to jest to co sie robi rutynowo a
                                        nie cos co sprawia przyjemnosc chyba ze ktos w tym czasie robil cos smiesznego.
                                        To beznadziejne jest.
                                        Czy macie tam kogos bystrzejszego w tej popoludniowej ekipie do diaska?
                                        Bo moge pokazac bardziej poludniowa strone mojego temperamentu.
                                        • gspnstr Re: W tenisa 14.07.05, 20:28
                                          Niektorzy po prostu graja, niektorzy sie pasjonunje, innym on w ogole wisi, a
                                          jeszcze inni traktuja tenis jak religie. I tak jest z kazdym sportem.

                                          Laissez faire, czy jakos tam tak :o)
                                          • biedronka24 eee 14.07.05, 20:31
                                            tenis to nie pilka nozna. To prawdziwy sport. Telewizyjny czy forumowy tenis to
                                            makabra.
                                            • i-love-2-bike Re: eee 14.07.05, 20:36
                                              biedronka24 napisała:

                                              > tenis to nie pilka nozna. To prawdziwy sport. Telewizyjny czy forumowy tenis to
                                              > makabra.

                                              no ,ale pilka nozna to malolaty jak moj syn,ale nie powiem rodzice tez
                                              przezywaja,nawet co poniektorzy jak ja zolte kartki za rozmowy z sedzia dostaja.
                                              masz racje soccer rocks,ale ja mam rodzinne skrzywienie,bo zawsze kibicuje
                                              druzynie mego syna, a on zawsze gra w ataku:))
                                              • biedronka24 no i tak to wyglada 14.07.05, 20:40
                                                to znaczy tak - jakby przekazywali cos o czym mowia ich pociechy slyszac jednym
                                                uchem te opowiesci:).
                                                Milego dnia. A mi na prawde brakuje sportow. Nawet tanca- nie tych przegadanych
                                                a prawdziwych.
                                            • gspnstr Re: eee 14.07.05, 20:43
                                              Ogladanie dobrego meczu tenisowego, w telewizji czy na zywo, daje duzo radosci.
                                              Zwlaszcza jesli przedtem albo potem samemu mozna zagrac mecz.

                                              De gustibus no disputandum est.
                                      • i-love-2-bike Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:23
                                        biedronka24 napisała:

                                        > wiele rzeczy slyszalam. Na nartach sie nie znam - to mozna sobie pozartowac.
                                        > Ale ten tenis to smieszne. Moze cos jeszcze o nurkowaniu bedzie? ;).
                                        > Juz mowilam ze pol zycia w srodowisku ludzi ktorzy NIE MOGLI praktycznie innyc
                                        > h
                                        > sportow poza tenisem uprawiac - z wielu powodow spedzalam. Tego typu
                                        > ´profesjonalnej´ dyskusji jak zyje nie slyszalam...
                                        > A moze pogadacie o ustawieniach na rusztowaniu lozka a propos gry milosnej?
                                        > Hi, hi.

                                        bez przesady biedronko,panowie sobie chca porozmawiac daj im. jak ludzie maja
                                        pasje do czegos to sobie wymieniaja uwagi. ja to rozumiem,bo moj malzonek tez
                                        grywa w tenisa i czytajac te uwagi jakbym jego slyszla. tylko o tych pilkach,co
                                        zapobiegaja tennis elbow nie slyszalam,ale mu powiem,bo on na to cierpi.ja jak
                                        sie napale na narty to tez moge godzinami nawijac,inni jak gabcia maja pasje
                                        ublizania polakom. z dwojga zlego jak mam sluchac tyrady dany i jej
                                        poplecznikow,czy belkotu gabci to wole poczytac o tenisie,to jest znacznie
                                        bardziej relaksujace.
                                        • biedronka24 mnie to absolutnie nie przeszkadza 14.07.05, 20:29
                                          tylko wiesz o mnie juz dawno ze nie lubie poezji na zamowienie ;).
                                          A tenisa lubie. Zwlaszcza figure panow po tenisie. No ale od pykania w guziki
                                          raczej sie jej nie dostaje...
                                          • gspnstr Re: mnie to absolutnie nie przeszkadza 14.07.05, 20:30
                                            A po czym sadzisz, ze TYLKO pykamy w guziki?
                                            • biedronka24 wiem ze chcialbys wiedziec 14.07.05, 20:35
                                              Mam ku temu powody. Ale nie mam zamiaru ich wyjawiac- nie tak latwo. To jak z
                                              poezja.
                                              Spedzilam cale dziecinstwo na kortach tenisowych.
                                              A potem sluchalam opowiesci niedoszlych pletwonurkow w czasie gdy sport ten
                                              stawal sie modny.
                                              Jak sie gra - jest inaczej.
                                              • gspnstr Re: wiem ze chcialbys wiedziec 14.07.05, 20:44
                                                "Wiem ale nie powiem". Wiec sama dopisujesz sie do tej grupy, ktora krytykujesz.
                                                Trudno.
                                          • i-love-2-bike Re: mnie to absolutnie nie przeszkadza 14.07.05, 20:34
                                            biedronka24 napisała:

                                            > tylko wiesz o mnie juz dawno ze nie lubie poezji na zamowienie ;).
                                            > A tenisa lubie. Zwlaszcza figure panow po tenisie. No ale od pykania w guziki
                                            > raczej sie jej nie dostaje...

                                            najpierw pyka sie w kompa,potem idzie sie pykac na korty ziemne latem a twarde
                                            zima. ja juz to znam i rozumiem.
                                      • gspnstr Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:26
                                        A co, nie slyszalas jak pasjonaci nart dyskutuja o roznych smarowaniach? :o))))
                                        • i-love-2-bike Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:32
                                          gspnstr napisał:

                                          > A co, nie slyszalas jak pasjonaci nart dyskutuja o roznych smarowaniach? :o))))
                                          >
                                          nie raczej w klubie rozmawia sie o nowych epoxy,nowym ksztalcie i rozmiarze
                                          nart,nowych wiazaniach,nowych kurtkach e tam mam jeszcze czas, na razie upal jak
                                          cholera,a narty sie kurza wiszac w garazu:))
                                          • gspnstr Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:40
                                            Nie wszyscy. Ja i paru moich przyjaciol nigdy sie nie przestawilismy na
                                            carvingi, wiec o nich nie rozmawiamy. Coraz ciezej nam znalezc proste narty, ale
                                            za to nie kosztuja $400 i wiecej za pare. :o)))
                                            • biedronka24 bez przesady 14.07.05, 20:43
                                              ja i paru moich przyjaciol
                                              Jak nurkowalismy ( bo teraz praktycznie nie mam czasu- i taka jest prawda)
                                              rozmawialismy o przezyciach i rzeczach niezwyklych a nie o szczegolach budowy
                                              automatu. To raczej na zaliczeniach egzaminow i wyjasniajac koledze co ma kupic.
                                              A to ze sa carvingi to wie nawet taki abnegat jak ja.
                                              • manny_ramirez biedrono 14.07.05, 20:46
                                                niby sie znasz na psychologii i biologii i do dzis sie nie nauczylas ze mozgi
                                                mezczyzn i kobiet dzialaja inaczej. WY lubicie gadac o wrazeniach cielesnych:))
                                                A my o technice zachodzacych procesow. WY o piekych roslinach morskich a my o
                                                tym jaka mieszanka oddychamy czy tez rakieta gramy ale o sposobie uderzenia
                                                pilki
                                                tak madra osoba jak Ty powinna o tym wiedziec
                                                • biedronka24 naczytales sie marsow czy czegos tam 14.07.05, 20:47
                                                  czy jelinkowej? A moze postanowiles uosabiac swiadomosc forumowa? :)
                                                  • manny_ramirez Re: naczytales sie marsow czy czegos tam 14.07.05, 20:48
                                                    Boze a Ty sie naczytalas za duzo Bondow
                                                    powracam do mej ciszy bo widac chrooba nie oslabla
                                                  • biedronka24 trudno zeby ´oslabla´ 14.07.05, 20:50
                                                    jak wciaz te same gwiazdy intelektu mnie otaczaja. I maja wciaz te same nudne
                                                    skojarzenia.
                                                  • manny_ramirez Re: trudno zeby ´oslabla´ 14.07.05, 20:53
                                                    biedronko, poczytaj siebie i zauwaz kto tak naprwde nudzi tu ciagle tym samym
                                                    filozofaniem w kolko
                                                  • biedronka24 po co mowisz bzdury 14.07.05, 20:55
                                                    zaangazowalam sie w wiele dyskusji z zapalem i ofiarnoscia. Jak zwykle i jak
                                                    kazdy marny aktorzyna nie doceniasz wkladu statystow.
                                                  • manny_ramirez biedrona nie ma wiekszych bzdur na tym forum 14.07.05, 20:57
                                                    niz ciagle gaworzenie o agentach, wyszukiwanie mafijnych powiazan i
                                                    babochlopich danutow

                                                    i na tym na dzis koncze
                                                  • polski_francuz Re: biedrona nie ma wiekszych bzdur na tym forum 14.07.05, 20:59
                                                    Hi Manny. It was nice to have you with us.

                                                    PF
                                                  • manny_ramirez hello 14.07.05, 21:02
                                                    Sorry, I did have a great conversation with marouder and I tried with
                                                    MS.Ladybug , however, conversation is useless when you're constantly accused of
                                                    unspeakable crimes:)))

                                                    W kazdym razie gratuluje swietnego watku i zycze milego swieta, ktore juz chyba
                                                    sie niestety konczy

                                                    pozdrawiam
                                                    manny
                                                  • biedronka24 unspeakable crimes 14.07.05, 21:08
                                                    to taki amerykanizm na podwieczorek o 21 ej ;).
                                                    Chyba mam dzis zly dzien jak na manki.
                                                    You´ve tried hard of course, and up to 2 times :)))
                                                  • biedronka24 ja nie musze szukac 14.07.05, 21:01
                                                    ostatnio sami sie znajduja jak widzisz.
                                                    Jak ktos pisze brednie pt. dokopuje bo chce - a lata za kims jak kot z pecherzem
                                                    to jak to nazwiesz?
                                                    Danuta o mafie nie posadalam. O malostkowosc i brak kultury- owszem i nie
                                                    bezpodstawnie- jak sadze. Masz jakies sugestie?
                                                  • manny_ramirez mam 14.07.05, 21:04
                                                    do not try to find things where they are not and everything will be ok
                                              • gspnstr Re: bez przesady 14.07.05, 20:49
                                                Po prostu nie przywyklismy do carvingow. One nie to, ze sa, ale po prostu
                                                prostych nart juz sie nie produkuje. Pozostaje tylko 'old stock'.
                                                Nie twierdze bynajmniej, ze jestem doskonalym narciarzem czy tenisista - obydwa
                                                sporty po prostu sprawiaja mi wiele przyjemnosci.

                                                Zabawne jest ze ty i twoi znajomi jak nurkowaliscie to rozmawialiscie o tym a
                                                nie innym, wiec znaczy to, ze wszyscy moga tylko o tym rozmawiac. Bo jesli nie,
                                                to znaczy, ze udaja/klamia/cos ukrywaja. Daj spokoj, nie rozsmieszaj mnie. Ja
                                                tez kiedys nurkowalem, tez mam certyfikat PADI i co z tego. Nie mam czasu tego
                                                teraz robic i nie pamietam, czy akurat wtedy rozmawialem o nurse sharks, fizyce
                                                czy zyciu seksualnym mrowek.
                                                • biedronka24 no wlasnie a ja pamietam 14.07.05, 20:52
                                                  bo rozmawialam z nurkami ROZNYMI sporo. Oprocz nurkowania. I stad wiem dosc
                                                  dobrze, jak wyglada wiekszosc takich rozmow.
                                                  Mniejsza o to- nie zalezy mi na tej rozgrywce. Pozwol ze posmieje sie w duchu.
                                                  • gspnstr Re: no wlasnie a ja pamietam 14.07.05, 20:54
                                                    A smiej sie do woli. Wolnoc Tomku w swoim domku. Zmadrzec od tego nie
                                                    zmadrzejesz. Ale za to mozesz sie pocieszac, ze masz patent na racje.
                                                  • biedronka24 tak sadzisz? 14.07.05, 20:56
                                                    obserwacja ludzi- nawet tych zamknietych w waskim kregu dostarcza wielu
                                                    ciekawych informacji. Problem w tym - jak sie te wiedze wykorzystuje. To rozni
                                                    wiele gatunkow zwierzat. A gatunki sa rozne.
                                                  • gspnstr Re: tak sadzisz? 14.07.05, 20:59
                                                    I na podstawie obserwacji waskiego kregu uogolniasz na wszystkich? Gratuluje.
                                                    Tak czynili marksisci. Ludzie to nie zwierzeta.
                                                  • biedronka24 Chyba zle zrozumiales 14.07.05, 21:06
                                                    albo chciales inaczej zrozumiec. Obserwuje ludzi zamknietych w waskim kregu. I
                                                    twierdze ze to tez dostarcza pewnych informacji choc pewno ubozszych od tych
                                                    realnych z realnego swiata- i tu sie zgadzam. Podziwiam tylko wytrwalosc tych,
                                                    co w tym waskim kregu przebywaja - a wynika to niezbicie z ograniczonosci
                                                    skojarzen ktore reprezentuja. To nie ja uogolniam. Ale sa tacy ludzie ktorzy
                                                    sami sie uogolniaja. Potrafia przez lata byc na tym samym poziomie swiadomosci,
                                                    skojarzen, synonimow, idiomow i okreslen, choc wydawaloby sie ze maja dostep do
                                                    setek informacji.
                                                    Mniejsza o to. Nie krytykuje sportu i opowiadania o tym. Zezlosliwilam sie bo w
                                                    pewnym momencie stalo sie to zbyt malo realne. Ale od twojej strony chyba tego
                                                    nie zrozumiesz :).
                                                    Uciekam - na prawde wiec mozecie w spokoju kontynuowac. Zreszta nie mam wiecej
                                                    czasu na te telewizje.
                                                  • gspnstr Re: Chyba zle zrozumiales 14.07.05, 21:09
                                                    Malo realne dla ciebie ergo niemozliwe, prawda?
                                                    I to wszystko wiesz z obserwacji, jak sama wyznalas, bo nie grasz sama.
                                                    Hmmm, logiczne, baaardzo logiczne. No to uciekaj, pa.
                                                  • biedronka24 no to uciekaj - pa 14.07.05, 21:14
                                                    tak to sie mowi - jak zyje sie tylko tym forum.
                                                    Na odrobine oryginalnosci przyjacielu moglbys sie wysilic. Ale - obawiam sie- za
                                                    malo korespondencji przeczytales.
                                                    Oczywiscie ergo- do tego. Rety ale sie tu zrobilo monotonnie. Nic nie bedzie
                                                    dzisiaj o kozach, trabach, odjezdzajacych karawanach? I to baaaaardzo.
                                                    Nawet rachelka nam cos spowazniala. Jak to wsrod poetow bywa jednym talentem -
                                                    reszta sie umywa :)
                                                  • i-love-2-bike Re: no to uciekaj - pa 14.07.05, 21:18
                                                    biedronka24 napisała:

                                                    > tak to sie mowi - jak zyje sie tylko tym forum.
                                                    > Na odrobine oryginalnosci przyjacielu moglbys sie wysilic. Ale - obawiam sie- z
                                                    > a
                                                    > malo korespondencji przeczytales.
                                                    > Oczywiscie ergo- do tego. Rety ale sie tu zrobilo monotonnie. Nic nie bedzie
                                                    > dzisiaj o kozach, trabach, odjezdzajacych karawanach? I to baaaaardzo.
                                                    > Nawet rachelka nam cos spowazniala. Jak to wsrod poetow bywa jednym talentem -
                                                    > reszta sie umywa :)

                                                    e tam biedronko ja nie spowaznialam,tylko rozmowa jest na tematy sportowe,a te
                                                    mnie pasjonuja a poza tym mamy takie upaly,ze nie mozna sie ciagle smiac. nie
                                                    miej zlego humoru,nie warto. pozdr bo lece.
                                                  • biedronka24 ze upaly wiem i rozumiem 14.07.05, 21:27
                                                    u mnie wlasnie ginie zycie w ogrodku. A ze ginie to wiem, bo jest tam tylko
                                                    jedno stworzenie na dwoch lapach ale to samiec:).
                                                    Poza tym to smiac sie trzeba zawsze - a denerwuja mnie te smieci w kompie bo
                                                    wkrotce peknie mi skrzynka. Nie mam czasu na to zeby je usuwac.
                                                    Masz racje, ze nie warto. Czesc i trzymaj sie.
                                                  • gspnstr Wysmienicie. 14.07.05, 21:19
                                                    Dowartosciowalas sie, wszyscy inni to nedzne kreatury, podrobu i udawacze.
                                                    Mozesz isc spac w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku, bo znow
                                                    zdekonspirowalas paru osobnikow. :o)
                                                  • biedronka24 tylko jednego 14.07.05, 21:22
                                                    z nieustajaca dysleksja.
                                                    I stracilam na to polowe dnia - zupelnie bez sensu w nadziei ze moze przeczytam
                                                    cos ciekawego. Moze przynajmniej obyczaje mu sie poprawily? A zreszta co ja mowie.
                                                    Pa. I ta buzka....
                                                    I koza oczywiscie i tromby...
                                                  • gspnstr Re: tylko jednego 14.07.05, 21:28
                                                    Przykro mi, ze tak sie rozczarowalas. I tyle czasu jeszcze stracilas. A czas to
                                                    pieniadz. Kto ci teraz, biedaczko, te strate wynagrodzi?

                                                    No wlasnie, co ty mowisz? Dopiero teraz sie nad tym zastanawiasz?
                                                  • biedronka24 o co ci chodzi? :) 14.07.05, 21:33
                                                    robisz to dla slawy lub nagrod? Mnie jest wszystko jedno. I tak bolala mnie glowa.
                                                    Szukalam czegos wesolego. Ty raczej chyba nie potrafisz tego wynagrodzic? ;)
                                                  • gspnstr Re: o co ci chodzi? :) 14.07.05, 21:40
                                                    No to po co tu siedzisz jak cie to nie rajcuje? Ja mam swoje powody (zupelnie
                                                    odmienne niz myslisz) i akurat dyskusja o sporcie i wszystkim co francuskie
                                                    sprawia mi wiecej przyjemnosci niz znakomita wiekszosc watkow na tym forum,
                                                    gdzie poza wyzwiskami trudno cos znalezc. Dlatego siedze na tym watku i nigdzie
                                                    indziej. A ty co, masochistka jestes?
                                                  • biedronka24 a propos chemii i wyczucia 14.07.05, 21:47
                                                    ponoc lepszy jestes w deblu. Nie wyglada na to.
                                                  • polski_francuz Re: a propos chemii i wyczucia 14.07.05, 21:50
                                                    Hm, hm, to nie jest niemadre co piszesz.

                                                    Ale 2 perfekcjonistow moga stworzyc pare deblowa. Np. Newcombe i Tony Roche.

                                                    Tu chodzi o chemie zwyciezania.

                                                    PF
                                                  • biedronka24 jesli o zwyciezanie 14.07.05, 21:55
                                                    to do tego nie potrzeba nawet ludzi. Wystarcza konie :).
                                                    NO teraz to juz musze uciekac.
                                                    Ta mlodziez drazliwa dzis jest oj drazliwa...
                                                  • gspnstr Re: a propos chemii i wyczucia 14.07.05, 21:52
                                                    Skad wiesz? Jakas nowa teoria, mniemam? Oswiec mnie (w obydwu aspektach).
                                                  • polski_francuz Re: o co ci chodzi? :) 14.07.05, 21:40
                                                    You mean grac tenisa?

                                                    To jest interesujacy sport. Sa 3 glowne elementy: technika, sprawnosc fizyczna
                                                    i psychika.

                                                    Aby wygrac trzeba byc troche lepszym w kazdym z nich.

                                                    Jest m.in element perfekcjonizmu. Poza tym tenis to walka 2 przeciwnikow.
                                                    Troche jak boks. Wygrac trudny mecz to wielka rzecz.

                                                    A w koncu kondycja fizyczna. Wazna sprawa. Trzeba zyc dlugo i umrzec bedac w
                                                    dobrej formie.

                                                    Dlatego gram w tenisa.

                                                    PF
                                                  • polski_francuz Re: Chyba zle zrozumiales 14.07.05, 21:10
                                                    Coz co moge powiedziec wiecej? Myslisz na swoj sposob i to jest OK. Inni mysla
                                                    inaczej i to tez OK.

                                                    Trzeba byc wyrozumialym.

                                                    Nie mozesz oczekiwac, ze wszyscy sa tacy jak ty.

                                                    PF

                                                  • biedronka24 raz jeszcze- to nie moj problem 14.07.05, 21:16
                                                    i wlasciwie mnie to nie interesuje. Oczywiscie nawet jak jest zalosnie - mozna o
                                                    tym nie mowic. Ja w kazdym razie honorariow za klepanie w komputer nie dostaje a
                                                    na ten rodzaj rozrywki zbraklo mi czasu. No i jestem jak najbardziej egoistka-
                                                    chcialabym tez czasem cos z tego miec, a nie tylko puste wciskanie kitu.
                                            • i-love-2-bike Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 20:46
                                              gspnstr napisał:

                                              > Nie wszyscy. Ja i paru moich przyjaciol nigdy sie nie przestawilismy na
                                              > carvingi, wiec o nich nie rozmawiamy. Coraz ciezej nam znalezc proste narty, al
                                              > e
                                              > za to nie kosztuja $400 i wiecej za pare. :o)))
                                              >
                                              e to ty nie wiesz co dobre,te carved sa swietne i sunie sie na nich jak szatan.
                                              ja mam salomony verse 8,dzieciaki maja co roku inne 1080 i k2,ale oni jezdza
                                              wspaniale i to ma znaczenie,a poza tym oni nie jezdza tylko cuduja na rampach
                                              czy innych gorkach skaczac,moj stary ma co po nas zostanie bo on biedak ciagle
                                              poczatkujacy,jak widac tenis mu nie pomaga,ale on sie msci na mnie w
                                              tenisie,wiec szafa gra. sprzet narciarski jest bardzo drogi,ale jak juz dobrze
                                              jezdzisz to oplaca sie pare groszy dodac na nowy sprzet,bo to sie czuje roznice.
                                              • gspnstr Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 21:03
                                                Pewnie tak, ale przyznaje bez bicia ze narty to dla mnie bardziej relaks niz
                                                wyczyn. Wole z gorki na pazurki niz obijac sie po muldach.

                                                Moj starszy syn jezdzi na snowboardzie, ale do tego to ja sie za zadne skarby
                                                nie dam przywiazac. :o))))
                                                • i-love-2-bike Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 21:09
                                                  gspnstr napisał:

                                                  > Pewnie tak, ale przyznaje bez bicia ze narty to dla mnie bardziej relaks niz
                                                  > wyczyn. Wole z gorki na pazurki niz obijac sie po muldach.
                                                  >
                                                  > Moj starszy syn jezdzi na snowboardzie, ale do tego to ja sie za zadne skarby
                                                  > nie dam przywiazac. :o))))
                                                  >
                                                  he,he a czemu? ja raz probowalam,ale najtrudniej bylo mi zejsc z wyciagu,bo
                                                  zjezdza sie nawet fajnie. na szczescie moje chlopaki wola narty i snowblades,a
                                                  do snowboards to trzeba miec znowu inny ekwipunek,wiec lepiej juz pozostac przy
                                                  jednym sprzecie:))
                                                  • gspnstr Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 21:12
                                                    To chyba jakis irracjonalny strach przed odpaleniem na stoku orla wszechczasow :o)
                                                    A moze juz po prostu jestem za leniwy zeby sie znowu zaczynac uczyc od nowa, bo
                                                    to jednak troche inna bestia niz narty. Tak czy inaczej, pozostaje przy deskach
                                                    i ucze mlodszego tej sztuki :o)
                                                  • i-love-2-bike Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 21:15
                                                    gspnstr napisał:

                                                    > To chyba jakis irracjonalny strach przed odpaleniem na stoku orla wszechczasow
                                                    > :o)
                                                    > A moze juz po prostu jestem za leniwy zeby sie znowu zaczynac uczyc od nowa, bo
                                                    > to jednak troche inna bestia niz narty. Tak czy inaczej, pozostaje przy deskach
                                                    > i ucze mlodszego tej sztuki :o)
                                                    >

                                                    ja me mlodsze,jak byly male, to wywozilam na gore i popychalam,a oni juz sobie
                                                    dobrze dawali rade,teraz to nie ma co nawet konkurowac z nimi,oni tylko sie
                                                    smieja jak mnie widza i zjezdzaja tak by mni obsypac sniegiem:)) ale narty sa
                                                    obledne,ja jestem w zimie jak bernardyn,czekam az snieg napada i lece na stok:))
                                                  • gspnstr Re: Sluchajcie nie wyglupiajcie sie juz 14.07.05, 21:25
                                                    No wlasnie, mlodszemu synowi jakos to trudno idzie. Ale tak naprawde to w
                                                    ubieglym sezonie pierwszy raz zaczynal. I pewnie niedlugo to on mnie bedzie
                                                    uczyl czegos nowego :o)

                                                    Ale tez lubie jak snieg napada. Szkoda, ze u nas szybko topnieje :o)
                                    • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:23
                                      Gra sie tak jak przeciwnik pozwala, ze zacytuje Kazia Gorskiego. Jak jedno nie
                                      pomaga, trzeba sprobowac cos innego :o)

                                      Ja na ground strokes nie narzekam - choc backhand mam staroswicki jednoreczny (i
                                      bardzo mi sie podoba ten w wykonaniu Amelie Mauresmo czy Justine Henin). Caly
                                      czas pracuje nad serwem, bo wiem ze moze byc lepszy. Zwlaszcza pierwszy, bo jako
                                      drugi preferuje 'kicker'.

                                      W deblu chemistry i zrozumienie sa najwazniejsze. Nie darmo najlepsi deblisci sa
                                      raczej sredniakami w singlu.
                                      • biedronka24 jezeli mozna nawiazac do temperatury gry 14.07.05, 20:28
                                        to nie zapominajcie o opaskach na biedne nadgarstki. Sa tez takie podstawki pod
                                        lapke- dla tych co bardzo sie na myszy wyzywaja, ale przy klawiaturze to nie za
                                        bardzo pomaga...
                                        co do reszty calkowicie sie zgadzam. Chemistry i zrozumienie...
                                      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:43
                                        O top spin serve to jest cos. Nie moj kregoslup juz. Moj drugi to jest nedzny
                                        slice. Troche slaby.

                                        Moj backhand tez jednoreczny. Troche za slaby. Nie zawsz pamietam przygotowac
                                        rakiete. Ale gram top spin i slice. Wiec powoli staje sie OK.

                                        Mam dobry serve & volley a ze mam 185 cm, to mam dobry zasieg.

                                        PF
                                        • biedronka24 a ja mam 2 metry 14.07.05, 20:46
                                          nie mowilam wam jeszcze? Pochodze z florencji i nosze zielone buty rozmiaru 42
                                          (brak rozmiaru w moim numerze w rodzinnych WLOCHACH).
                                          185 to nic niezwyklego. Mozna miec przydlugie rece i wtedy serw jest z nizszego
                                          poziomu. Nie wszyscy sa proporcjonalni... a nie mozna przeciez byc rasista ;)
                                          • i-love-2-bike Re: a ja mam 2 metry 14.07.05, 20:49
                                            biedronka24 napisała:

                                            > nie mowilam wam jeszcze? Pochodze z florencji i nosze zielone buty rozmiaru 42
                                            > (brak rozmiaru w moim numerze w rodzinnych WLOCHACH).
                                            > 185 to nic niezwyklego. Mozna miec przydlugie rece i wtedy serw jest z nizszego
                                            > poziomu. Nie wszyscy sa proporcjonalni... a nie mozna przeciez byc rasista ;)

                                            oj to mnie przeroslas i to sporo, ja mam damska 7 w moim buciku:))
                                          • polski_francuz Re: a ja mam 2 metry 14.07.05, 20:50
                                            Ok biedronko.

                                            Przestaje juz.

                                            O czym chcesz dyskutowac?


                                            PF
                                            • biedronka24 masz jakies wlasne przezycia 14.07.05, 20:53
                                              czy zyjesz tylko forum i udawaniem?
                                              Pytanie jest z gatunku tych niekobiecych ale troche mnie zmeczyliscie.
                                              • polski_francuz Re: masz jakies wlasne przezycia 14.07.05, 20:56
                                                Udawaniem?

                                                Przezycia mialem w przeszlosci. Dzisiaj jest zycie znormalizowane i niezbyt
                                                ciekawe. I OK jak na moj wiek.

                                                PF
                                                • biedronka24 Taki powazny?! 14.07.05, 20:58
                                                  jak na udawanie wyczynow sportowych pykajac w klawiature komputera, no, no.
                                                  To wesoly z ciebie staruszek ;)
                                        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:56
                                          No wlasnie. Ja tez jestem wysoki i dlatego wiem, ze pierwszy serw moglby byc
                                          lepszy :o) I nad tym pracuje.

                                          Widze, ze z biedronka nie warto sobie zawracac glowy. Kobieta ma jakies
                                          unresolved issues i lepiej ja chyba pozostawic w spokoju.
                                          • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:07
                                            Nie wiem czy masz koszyk z uzywanymi pilkami. Zrobisz ze 100 albo 200 serwow i
                                            juz sie czujesz OK.

                                            Ale tym top spinem 2nd serve to mi zaimponowales.

                                            PF
                                            • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:16
                                              Koszyk mam. Ale podziwiam ludzi, ktorzy ustawiaja w polu serwisowym puste puszki
                                              po piwie i w nie celuja. I trafiaja.

                                              Nad tym drugim serwem kiedys sporo pracowalem, bo mi pierwszy nie chcial
                                              wchodzic :o))
                                              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:25
                                                Moj sustyem jast taki. Biore 3 pilki. I staram sie za kazdym razem zaserwowac:
                                                na lewo, na figure i w prawo. Zdodnie z ruchem wskazowek zegara.

                                                Czyli na rownowagi (duece? przypomnij mi)court, serwis wywalajacy out off
                                                court, na figure i w centrum (czyli na backhand praworecznego).

                                                Na ad court, zaczynam na forehand side czyli w srodek, potem na figure i na
                                                koncu na backhand.

                                                Jak jestem w formie i zdyscyplinowany, to serwy na forehand daje slicem, a na
                                                figure i na backhand daje bez spinu.

                                                I po 200 pilkach czuje roznice.

                                                PF
                                                • biedronka24 jest taka amerykanska zabawka dla psow 14.07.05, 21:29
                                                  nazywa sie maszyna do wyrzucania pileczek.
                                                  Polecam na stare lata ;)
                                                  I dobranoc.
                                                  • polski_francuz Re: jest taka amerykanska zabawka dla Tenisistow 14.07.05, 21:32
                                                    No nareszcie mowisz moim jezykiem.

                                                    Ja bym sobie taka maszyne juz dawno kupil, ale nie mam kortu przy domu. I moja
                                                    malzonka sie poza tym sprzeciwia. Kto zrozumie kobiety?

                                                    PF
                                                  • biedronka24 powiedz jej ze lekarz ci zalecil 14.07.05, 21:40
                                                    niepokojac sie o twoj stan zdrowia. Poza tym zabierz ja na wakacje na Mazury i
                                                    nastepnym razem jak bedziesz kupowal czekoladki to kup te z gornej polki, takie
                                                    ktorych jest malo ale sa warte grzechu, a nie te ktore jadla ostatnio.
                                                    Najlepiej podpytaj kolezanek co jedza. To tylko odrobina wysilku a sie oplaca..
                                                    Nie zawsze sie uda ale prawie na pewno czekoladek nie wyrzuci ;)
                                                  • polski_francuz Re: powiedz jej ze lekarz ci zalecil 14.07.05, 21:45
                                                    Sa to z pewnoscia bardzo sluszne rady.

                                                    Ale jakos lubie robic po swojemu. Litewska natura, co chcesz.

                                                    PF
                                                  • biedronka24 bo to nie byla rada 14.07.05, 21:49
                                                    a zyczenia wlasne. Wlasnie zglodnialam.
                                                    Ale i tak podoba mi sie odpowiedz. Litewska?!
                                                • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:37
                                                  Ja tez tylko ze nie bardzo wychodzi jak staram sie uderzyc mocno. Wiadomo cos za
                                                  cos, albo predkosc albo precyzja. A chcialoby sie i tak i tak :o)

                                                  Faktycznie slice jest lepszy na forehand, zwlaszcza w deuce court, bo potrafi
                                                  wyrzucic daleko. Najgorzej mi wychodzi plaski w backhand na ad court - dlatego
                                                  wole serwowac wtedy kicker, bo przy wysokiej pilce na backhand malo kto potrafi
                                                  wiele z nia zrobic.

                                                  Taktyka, taktyka i jeszcze raz taktyka :o))))
                                                  • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:43
                                                    Kicker to bardzo dobry serw na serve and volley. Stefan Edberg zostal tak
                                                    number 1. Mimo, ze nie mial w ogole forehandu (bo mial backhand grip przy
                                                    forehandzie). Widzialem to na kasetach.

                                                    Poza tym zostaje w polu i jest bezpieczny.

                                                  • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:50
                                                    Jest bezpieczny, i latwiej jest potem zagrac woleja.
                                                    Tylko czasem trzeba zmieniac rytm i nie jest tak efektywny przy serwowaniu na
                                                    forehand, bo wtedy predzej czy pozniej ktos go namierzy :o)

                                                    Edberg byl naprawde swietny. Zwlaszcza na trawie.
                                                  • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:55
                                                    Jest bardzo western grip. Ja to czasem stosuje na deuce court serve jak chce
                                                    bardzo wywalic off the court.

                                                    Ale czuje sie niezrecznie. Moj grip na backhand i serve to semiwestern. Bliki
                                                    continental (logicznie:)).

                                                    Ile gidzin w tygodniu grasz?

                                                    PF
                                                  • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:00
                                                    Tylko kilka godzin w weekendy.
                                                    W dni powszednie zazwyczaj wracam z biura dopiero kolo 7:30 - 8-mej wieczorem,
                                                    wiec zywcem nie ma kiedy. Trzeba troche czasu spedzic z rodzina :o)
                                                  • biedronka24 jak to u mlodziezy 14.07.05, 22:02
                                                    tutaj odmiana stylu z laciny nastapila w ciagu kilkunastu minut na zywca...
                                                    Ach te gorace glowy. Dobrze ze w ciagu kilkunastu minut jest tez nas wiecej i
                                                    przybyla nam rodzina naszego kochanego gsnp.
                                                  • biedronka24 jak sie nazywa ta zabawka? ach Tamagouchi 14.07.05, 22:03
                                                    no to Tamagouchi ma potomstwo. I juz mam lepszy humor.
                                                  • gspnstr Re: jak sie nazywa ta zabawka? ach Tamagouchi 14.07.05, 22:05
                                                    > no to Tamagouchi ma potomstwo. I juz mam lepszy humor.

                                                    Ciesze sie. Wiec tym bardziej mozesz isc spac w poczuciu dobrze spelnionego
                                                    obowiazku.
                                                  • biedronka24 naprawde? czy udalo mi sie moze 14.07.05, 22:07
                                                    uwolnic cie od przekonania ze ludzie wierzacy mysla tylko o dobrze spelnionych
                                                    obowiazkach? Nie wyglada na to... ;)
                                                  • gspnstr Re: naprawde? czy udalo mi sie moze 14.07.05, 22:10
                                                    Mnie naprawde wszystko jedno. Uwolnic mnie od jakichkolwiek przekonan potrafia
                                                    tylko osoby ktore szanuje, a na to musisz sobie zapracowac, moja droga, I jak na
                                                    razie niezbyt zrecznie sie do tego zabierasz. Ale jak ci z tym lepiej... jak to
                                                    u nas mawiaja, 'it takes all kinds to make a world'.
                                                  • biedronka24 sek w tym 14.07.05, 22:14
                                                    ze nie przepadam za robieniem rzeczy ktore musze. Mnie w sumie tez wszystko
                                                    jedno. To ty wciaz przypominasz mi o moich obowiazkach.
                                                    Ja tez robie rzeczy, co do ktorych mam przekonanie ze maja szanse sie udac. Za
                                                    beznadziejne raczej sie nie zabieram.
                                                    Dobranoc.
                                                  • polski_francuz Drodzy przyjaciele i przyjaciolki 14.07.05, 22:08
                                                    europejskiej strefie czasowej zaczynaja sie oczy kleic.

                                                    Dzieki za fantastyczny watek i

                                                    do jutra.

                                                    Wasz

                                                    Polski Francuz
                                                  • gspnstr Re: Drodzy przyjaciele i przyjaciolki 14.07.05, 22:11

                                                    Dobrej nocy. Milo sie gawedzilo.
                                                  • marouder bon nuit:) 14.07.05, 22:26
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > europejskiej strefie czasowej zaczynaja sie oczy kleic.
                                                    >
                                                    > Dzieki za fantastyczny watek i
                                                    >
                                                    > do jutra.
                                                    >
                                                    > Wasz
                                                    >
                                                    > Polski Francuz
                                                  • gspnstr Re: jak to u mlodziezy 14.07.05, 22:10
                                                    gspnstr. Taki maly skrot. Moze kiedys zrozumiesz.
                                                  • biedronka24 gamonik speciens nostromo? 14.07.05, 22:16

                                                    ;)
                                                    Dobranoc po raz drugi i chyba ostatni.
                                                  • gspnstr Re: gamonik speciens nostromo? 14.07.05, 22:19
                                                    Jesli ci tak odpowiada, prosze bardzo :o)
                                                    Dobranoc. Ja musze jeszcze troche popracowac.
                                                  • marouder to ty schlagie? 14.07.05, 22:23
                                                    gspnstr napisał:

                                                    > gspnstr. Taki maly skrot. Moze kiedys zrozumiesz.
                                                    >
                                                  • gspnstr Re: to ty schlagie? 14.07.05, 22:36
                                                    Masz na mysli schagbauma? Nie, to nie on :o)

                                                    Ja tutaj sie podpisuje tylko tym nickiem i zadnym innym. Kiedyc, dawniej, gdy
                                                    sie nie logowalem, podpisywalem sie tylko inicjalami - gdy ty, zdaje sie, byles
                                                    maruda :o). Teraz inicjaly zajete, a numerkow nie chce mi sie dodawac. :o))))
                                                  • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:05
                                                    Ja gram czesto, gesto w poludnie. Kilka razy w tygodniu. Mamy 2godzinne przerwy
                                                    poludniowe.

                                                    I tu wracamy do jakosci zycia we Francji.

                                                    PF
                                  • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:58
                                    A jak ci powiem ze znalem osobiscie goscia , bylem w jego domu w tym gdzie
                                    zmarl na Sand Point na Long Island ?

                                    Serio, malowalem mu inicjaly i pinstriping na jego ostatnim Bentley (rozowym)
                                    mialem rowniez okazje zamienic pare slow z innymi gwiazdami tego okresu - W
                                    jedna sobote po skonczeniu roboty i ocenie przez kolegow jego najnowszego
                                    nabytku ,...

                                    Z okazji skonczenia roboty kamieniarzy przy kominkach , zaprosil kolegow i
                                    znajomych m/i Nastaze , McEnroe , Fibaka i kilku innych zeby ocenili ,... Musze
                                    przyznac ze nigdy wiecej nie slyszalem tyle kawalow i dolowania Ivana jako
                                    czlowieka i spekulacji na temat jego techniki ,...

                                    Gdzie te czasy kiedy (pomijajac Fibaka) ta trojka plus Connors grali - Dzis
                                    sztywne i beznamietne dryblasy ,...

                                    Ja mam w bejsmencie ping-ponga, naciongam siatke na oko i zamiast Roland-Garros
                                    obglondam Tour de France ,...

                                    uklony

                                    ==============================================================================

                                    jak kiedys powiedzial Gerulaitis

                                    • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:02
                                      Masz racje, ze to byly piekne czasy tenisa. Czytalem niedawno wspomnienia
                                      McEnroe "You must be joking".

                                      Ale to byl wariatuncio pierwszej klasy.

                                      PF
                                      • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:07
                                        A jeszcze jak gral z Nastase to dopiero byl pokaz :o))))

                                        BTW, "wariatuncia" nie slyszalem juz baaardzo dawno. Az sie cieplej w duszy zrobilo.
                                    • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:18
                                      Niezly byl z niego egzemplarz.

                                      Z Ivana to sie chyba kazdy smial. A juz zwlaszcza po tym jego polfinale z
                                      CHangiem na Roland-Garros 1 89-ym. :o)
                                      • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 23:54
                                        Nie wiem czy kazdy , ale po jego drugim sukcesie jako fachowiec w tej branzy
                                        (reklama) moge powiedziec ze wyglupil sie ze swoim logo li (graficznie niezle)
                                        ale z jego osiagnieciami troche przedwczsnie i zalatujace bufonada co tu
                                        przecietny "six-pack Joe" szybko odsedzi jak ziarno od plew ,...

                                        uklony

                                        =============================================================================

                                        Z Ivana to sie chyba kazdy smial.
      • biedronka24 i szalonych podroznikow 14.07.05, 18:44
        oraz Jaques´a w czapeczce. A takze tego ktory w jego imie film nakrecil o
        `wielkim blekicie´.
        W kazdym razie byl lepszym inzynierem i fizjologiem - amatorem niz ci ktorzy
        robili tablice dla fok amerykanskich. Tamtych traktowano jak typowego ruskiego
        czlowieka.
        • scezuja Re: i szalonych podroznikow 14.07.05, 19:00
          i kaktusy .
          • scezuja Re: i szalonych podroznikow 14.07.05, 19:01
            I wolność z cycem .
          • i-love-2-bike Re: i szalonych podroznikow 14.07.05, 19:02
            scezuja napisał:

            > i kaktusy .

            tak,te wodne plywajace po sekwanie do teksasu. nie zapomnij o frytkach,czyli
            french fries,ty pewnie nazywasz je freedom fries.
            • biedronka24 konferencje na temat filmow animowanych :) 14.07.05, 19:07
              pewno stamtad ta szczezuja sie urwala.
              Rachelko.
              Mialam cie pytac co robic z dziecieciem- takim mlodszym, ktore zaczyna robic
              bledy w czytaniu z powodu: nawal wielu jezykow. Skoro tu przesiedzialam prawie
              caly aktywny dzien to moze cos doradzisz? Ja takich problemow nie mialam ale
              uczylam sie jednoczesnie dwoch jezykow a nie trzech. Chodzi o to czy odpuscic
              czy wrecz przeciwnie.
            • scezuja Re: i szalonych podroznikow 14.07.05, 19:07
              I fatsa domino , samo domino , teczkę oraz japonki klapki .
              • biedronka24 fascynacja orientem 14.07.05, 19:14
                jest stalym elementem kultury francuskiej.
                Owoce zbiera rozne. Jest tez taki koczek na czubku glowy- nazywa sie chinon i
                jest o niebo lepszy od roznych brytyjsko polnocnych pomyslow na to co robic
                latem z dlugimi wlosami.
      • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:23
        Zapomnialas minete :)))

        uklony

        ==============================================================================

        o cholera tozto cala lista:
        BB i jej symbol kobiecosci,wspaniale kino,muzea,muzyke,wina,wersal (ten od
        grzecznosci ma sie rozumiec),gilotyne,rewolucje i takiego jakiegos robespiera
        (nie wiem czy tak sie go pisze),wspanialych malarzy impresjonistow i
        abstrakcyjnych,citroena i pegota (tez nie wiem czy tak sie pisze),air france (te
        sa okropne),paryz (no more comments),cann,can-can i jesze 100 innych rzeczy,ale
        nie chce mi sie myslec. mieli paru dobrych matematykow i inzynierow rowniez:))
        • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:48
          explicit napisał:

          > Zapomnialas minete :)))
          >
          > uklony
          >
          >i de golowke:))) a koniak tos chyba ty zapomnial;))
          • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:05
            Nie bez powodu , na wiadomosc ze mi kowalska w Polsce , tego , kupilem Adwokata
            z uszkiem (Pol galona ? Wtedy jeszcze byly takie) i schlalem siem pod dixie
            music (te tez im zawdzieczamy) i chorowalem 3 dni ,...

            uklony

            ==============================================================================

            a koniak tos chyba ty zapomnial;))


            • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:07
              explicit napisał:

              > Nie bez powodu , na wiadomosc ze mi kowalska w Polsce , tego , kupilem Adwokata
              >
              > z uszkiem (Pol galona ? Wtedy jeszcze byly takie) i schlalem siem pod dixie
              > music (te tez im zawdzieczamy) i chorowalem 3 dni ,...
              >
              > uklony
              >
              > ==============================================================================
              >
              > a koniak tos chyba ty zapomnial;))
              >
              >

              Boze moj slpicie advocatem sie schlac,ty jednak jestes parweniusz:)))
              • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 20:56
                Ta cysterna byla na przecenie za tyle samo co Smirnoff - Jak koic , to koic z
                fasonem a nie jakims dziegdziem :)))

                Somsiad mi powiedzial (zadzwonilem zeby sie upewnic) ciesz siem pan , panie
                split , zes pan daleko i w Ameryce , a nie na Konopnickiej (Pilsudczyk , taki z
                portretem w stolowym) kup se flachem na znieczulenie i nie wracaj przypadkiem
                bo nie ma po co - Na pozegnanie poprosil zebym zadzwonil jak znajde kobite a
                jak nie , to jak wytrzezwieje :)))

                uklony

                ==============================================================================

                Boze moj slpicie advocatem sie schlac,ty jednak jestes parweniusz:)))
                • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 21:05
                  explicit napisał:

                  > Ta cysterna byla na przecenie za tyle samo co Smirnoff - Jak koic , to koic z
                  > fasonem a nie jakims dziegdziem :)))
                  >
                  > Somsiad mi powiedzial (zadzwonilem zeby sie upewnic) ciesz siem pan , panie
                  > split , zes pan daleko i w Ameryce , a nie na Konopnickiej (Pilsudczyk , taki z
                  >
                  > portretem w stolowym) kup se flachem na znieczulenie i nie wracaj przypadkiem
                  > bo nie ma po co - Na pozegnanie poprosil zebym zadzwonil jak znajde kobite a
                  > jak nie , to jak wytrzezwieje :)))
                  >
                  > uklony
                  >
                  > ==============================================================================
                  >
                  > Boze moj slpicie advocatem sie schlac,ty jednak jestes parweniusz:)))
                  >

                  i do tego jeZdes cheappie,no i co widze,ze znalazles kobite bo wytrzezwiec to
                  chyba po tygodniu wytrzezwiales:)))
    • schlagbaum Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:37
      Lubie Francuzki.
      Piekne szczuple kobiety w powiewnych sukienkach to zupelnie cos innego niz
      ociezale baby w wycioranych dzinsach z hot dogiem w garsci.
      Potrafia poruszac sie z naturalna gracja i nie zatracily prawdziwego uroku
      kobiecosci.

      Przyjemnie jest bywac we Francji chociazby z tego wzgledu.
      • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 22:56
        schlagbaum napisał:

        > Lubie Francuzki.
        > Piekne szczuple kobiety w powiewnych sukienkach to zupelnie cos innego niz
        > ociezale baby w wycioranych dzinsach z hot dogiem w garsci.
        > Potrafia poruszac sie z naturalna gracja i nie zatracily prawdziwego uroku
        > kobiecosci.
        >
        > Przyjemnie jest bywac we Francji chociazby z tego wzgledu.
        >
        >

        a co twoja sasiadka nosi wytarte jeansy i zre hot-dogi z wurstem? ja tam
        widzialam ladne kobiety wszedzie,tak samo jak szkaradztwa wszedzie, jak wiesz
        kazda potwora znajdzie swego szlagbauma, w koncu ty taki krolewicz jestes?:)))
        • schlagbaum Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 23:08
          i-love-2-bike napisała:

          > schlagbaum napisał:
          >
          > > Lubie Francuzki.
          > > Piekne szczuple kobiety w powiewnych sukienkach to zupelnie cos innego ni
          > z
          > > ociezale baby w wycioranych dzinsach z hot dogiem w garsci.
          > > Potrafia poruszac sie z naturalna gracja i nie zatracily prawdziwego urok
          > u
          > > kobiecosci.
          > >
          > > Przyjemnie jest bywac we Francji chociazby z tego wzgledu.
          > >
          > >
          >
          > a co twoja sasiadka nosi wytarte jeansy i zre hot-dogi z wurstem? ja tam
          > widzialam ladne kobiety wszedzie,tak samo jak szkaradztwa wszedzie, jak wiesz
          > kazda potwora znajdzie swego szlagbauma, w koncu ty taki krolewicz jestes?:)))

          Pleciesz dziewczyno.
          Wizerunek ulicy jest inny w Krakowie w Dallas i w Cannes.
          W Poslce kobiety uwazaja za szczyt elegancji kostiumiki, w usa szmatlawe jensy
          i rozciagniete podkoszulki a we Francji powiewne, wdzieczne sukienki.
          Mnie sie podobaja wlasnie te ostatnie.
          Pewnie, ze wszedzie znajdziesz kobiety ladne i dobrze ubrane jak rowniez
          okropne szprychy ale ja pisze o ogolnym wrazeniu wynoszonym z obserwacji ulicy.
          • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 23:44
            schlagbaum napisał:


            > Pleciesz dziewczyno.
            > Wizerunek ulicy jest inny w Krakowie w Dallas i w Cannes.
            > W Poslce kobiety uwazaja za szczyt elegancji kostiumiki, w usa szmatlawe jensy
            > i rozciagniete podkoszulki a we Francji powiewne, wdzieczne sukienki.
            > Mnie sie podobaja wlasnie te ostatnie.
            > Pewnie, ze wszedzie znajdziesz kobiety ladne i dobrze ubrane jak rowniez
            > okropne szprychy ale ja pisze o ogolnym wrazeniu wynoszonym z obserwacji ulicy.

            ty pleciesz przyjedz do duzego miasta amerykanskiego a zobaczysz modelki. chyba
            nigdy nie byles w NYC,Chicago,LA,Dallas czy innych duzych miastach,nie mowie juz
            o roznych inych miejscach. Ameryka jest barwna,ma swoj styl i nie kazdy siedzi w
            MacDonalds jedzac frytki,nawet jesli ty tak to widzisz. wiele jest tu pieknych
            ludzi,wspaniale zadbanych,wysportowanych,z ladnymi zebami (sic),bo jak wiadomo
            europejczyka poznasz po krzywych, a wiec nie miej skretu na wszystko bo to
            pachnie sredniowieczem .jeszcze troche i egzorcyzmy bedziesz nam robil.
            >
            >
            • schlagbaum Re: Co Francja dala Swiatu? 15.07.05, 06:53
              i-love-2-bike napisała:
              > ty pleciesz przyjedz do duzego miasta amerykanskiego a zobaczysz modelki.
              chyba
              > nigdy nie byles w NYC,Chicago,LA,Dallas czy innych duzych miastach,nie mowie
              ju
              > z
              > o roznych inych miejscach. Ameryka jest barwna,ma swoj styl


              Przeciez napisalem to samo. Ma swoj styl podobnie jak maja swoj styl Francuski
              tyle tylko, ze ten ostatni mi sie bardziej podoba.
              Nic mi nie przszkadza to ze Ty tego nie zauwazasz, bo to w koncu moja opinia i
              nie mam ambicji nikogo przekonywac, ze powinien widziec to tak samo jak ja.

              jak wiadomo europejczyka poznasz po krzywych,(zebach )

              Europejczyka ?

              Zgadzam sie ze w Polsce stanowczo zbyt malo dba sie o zeby
              Nawet ludzie wyksztalceni chodza z widocznymi ubytkami i zeby miewaja
              zaniedbane. Prawie nie widac dzieci z klamrami korekcyjnymi ale to w Polsce.
              W Europie jest zupelnie inaczej ale czy ty znasz cos w Europie poza Mlawa ?


              >
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 15.07.05, 07:17
        Tutaj masz racje. Francuzki to fajne kobiety. Moja zdrowe podejscie do zycia.
        Sa tez kobiece.

        Co do ubierania, to mysle, ze Polki czy Rosjanki chca sie jeszcze podobac
        mezczyznom. Na zachod od Odry i Nysy, kobiety chca sie podobac sobie i czuc sie
        w swoich "fringe" czy "Klamotten" dobrze.

        Mialem doktorantke rodem z Rosji. Ubierala sie tak, ze jak sie pokazalem z nia
        na ulicy ludzie sie ogladali za nami jak za pania lekkich obyczajow i jej
        opiekunem.

        PF
    • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 23:10
      Filomatow i filaretow , zioncom Dimona , swiatu Ameryke - Well , wczesniej niz
      korona sie tego spodziewala ,...

      Serio !!! Wszechstronnie uzdolniony narod z gustem i fantazja zaczynajac od
      achitektury , po mode i kuchnie , kochajacy swoje tradycje i wartosc , ostatnio
      niesprawiedliwie kopany przez zio-nazistowskie media za non-conformism w
      stosunku do skorumpowanej przez Zydow amerykanskiej polityki na rzecz Israel'a
      przy ktorej wrodzony nieszkodliwy zreszta cien bufonismu traci realne znaczenie
      z reszta co maja na sprzedaz ,... Jako ktos z wyksztalceniem artysty garfika i
      liternika moge szczerze powiedziec ze konformizm jest moim wrogiem z ktorym
      walcze produkujac sie na rynku moja praca ze wzglednym rezultatem , majac
      zaszczyt byc kopanym na poczatku i patrzac po pewnym czasie jak ci co mnie
      kopali adoptuja to i owo z tego za co mnie kopali rok wczesniej ,...

      Specjalnie dla rachelki , ktora kocha siem w cytatach na dole ,...

      "Letters are Symbols
      which turn matter
      into Spirit"

      Moja graficzna kompozycja tego wersetu w formie finezyjnego druku wydobywajacej
      sie pary z kaganka oswiaty (kiedy jeszcze bylem ambitny) zdobyla pierwsze
      miejsce '82 w Stanach na corocznym konkursie sign painters ,... Ha !!!

      uklony
      • i-love-2-bike Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 23:47
        explicit napisał:

        > Filomatow i filaretow , zioncom Dimona , swiatu Ameryke - Well , wczesniej niz
        > korona sie tego spodziewala ,...
        >
        > Serio !!! Wszechstronnie uzdolniony narod z gustem i fantazja zaczynajac od
        > achitektury , po mode i kuchnie , kochajacy swoje tradycje i wartosc , ostatnio
        >
        > niesprawiedliwie kopany przez zio-nazistowskie media za non-conformism w
        > stosunku do skorumpowanej przez Zydow amerykanskiej polityki na rzecz Israel'a
        > przy ktorej wrodzony nieszkodliwy zreszta cien bufonismu traci realne znaczenie
        >
        > z reszta co maja na sprzedaz ,... Jako ktos z wyksztalceniem artysty garfika i
        > liternika moge szczerze powiedziec ze konformizm jest moim wrogiem z ktorym
        > walcze produkujac sie na rynku moja praca ze wzglednym rezultatem , majac
        > zaszczyt byc kopanym na poczatku i patrzac po pewnym czasie jak ci co mnie
        > kopali adoptuja to i owo z tego za co mnie kopali rok wczesniej ,...
        >
        > Specjalnie dla rachelki , ktora kocha siem w cytatach na dole ,...
        >
        > "Letters are Symbols
        > which turn matter
        > into Spirit"
        >
        > Moja graficzna kompozycja tego wersetu w formie finezyjnego druku wydobywajacej
        > sie pary z kaganka oswiaty (kiedy jeszcze bylem ambitny) zdobyla pierwsze
        > miejsce '82 w Stanach na corocznym konkursie sign painters ,... Ha !!!
        >
        > uklony
        >

        no to gratulacje,bo ja tez nie znosze sztancy i wlasnie tu w stanach,mozesz bez
        krepowania nosic co ci sie podoba i pokazywac te innosc, w europie panuje
        zdecydowanie wiekszy konformizm.no i my mamy lepszych dentystow i lekarzy,to
        siem wie,a niech szlagus sie piekli ile chce,nie kazdy jest tlusty :))
      • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 15.07.05, 07:19
        Brawo.

        Talenty sa miedzy nami.

        PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka