wrocek2015
28.07.05, 09:42
Biurokracja uniemożliwia Europie przyspieszenie rozwoju. Firmy muszą pokonywać
kolejne administracyjne bariery
Polska jest jednym z tych krajów europejskich, gdzie nowa firma musi dopełnić
największej liczby procedur, aby rozpocząć działalność. A to trwa i kosztuje -
napisał w swoim opracowaniu Bank Światowy. -W takiej sytuacji trudno o znaczne
przyspieszenie wzrostu gospodarczego - mówi "Rz" Leora Klapper, jedna z
autorek opracowania.
W Europie Wschodniej, a w Polsce w szczególności, nowo powstające firmy mają
duży wkład w rozwój gospodarki. Tymczasem kłopoty z biurokracją oraz
utrudniony dostęp do kredytów ograniczają liczbę nowych przedsiębiorstw na rynku.
Naszemu krajowi po raz kolejny dostaje się od Banku Światowego za bardzo wolne
tempo prywatyzacji i niekończące się debaty polityczne na temat, co i jak
sprzedać nowym właścicielom.
Z przykładów podanych przez bank dobitnie widać, że najmniej barier jest
stawianych przed biznesem w Finlandii i Wielkiej Brytanii. Najwięcej - we
Francji i we Włoszech, czyli w krajach, gdzie państwa w gospodarce jest
najwięcej. Sytuacja w Polsce jest bliższa włoskiej niż brytyjskiej. -
Trudności stwarzane przedsiębiorstwom natychmiast odbijają się na ich rozwoju.
Po 10 latach istnienia firma brytyjska jest dwukrotnie większa od włoskiej
-mówi Leora Klapper.
- Europa traci już nie tylko do Stanów Zjednoczonych. Niedługo może pozostać w
tyle za Chinami, Indiami czy krajami Ameryki Łacińskiej - ostrzegał wczoraj
Günter Verheugen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Odpowiada się za
przekształceniem Wspólnoty w innowacyjny rynek. Chce to zrobić, ograniczając
biurokrację. Próbuje wstrzymać przygotowywanie dziesiątków nowych regulacji, a
nawet wycofywać z procedur legislacyjnych te już napisane. - Każdy nowy
przepis musi być dokładnie zbadany, czy przyczynia się do wzrostu
gospodarczego i tworzy nowe miejsca pracy - wyjaśnia Verheugen.
Spośród nowych dyrektyw Bruksela za kluczowe uznała te, które ułatwią życie
przedsiębiorcom i zniechęcą nowoczesne firmy do lokowania swoich technologii
poza UE. Na liście priorytetów znalazła się dyrektywa usługowa, rozsławiona
przez polskiego hydraulika. Ma ułatwić firmom z 25 państw Wspólnoty oferowanie
usług na wspólnym rynku bez żadnych przeszkód administracyjnych