Dodaj do ulubionych

"Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubricka

01.02.06, 00:17
"Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love the Bomb" (1964)to świetny film Kubricka, który nadal jest aktualny.
Warto zobaczyć (jest na emule).
Swietne role Petera Sellersa. A dr Strangelove to postać wzorowana na dziwadle o nazwisku Henry Kissinger.




www.imdb.com/title/tt0057012/
Obserwuj wątek
    • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 00:49
      niekoniecznie, za zycia eda tellera, tatusia bomby wodorowej do spolki z drugim
      (koszernym) tata st. ulmem, denerwowano go nieslychanie pytaniem czy byl
      pierwowzorem. pewnie byl.

      film w istocie jest najlepsza i jedyna komedia wojenna, bardzo aktualna.
      duzo niezapomnianym cytatow, jak tez aluzji erotycznych (np. otwierajaca scena
      airborne refuelling b52 jest tak pomyslana).


      • annahidalgo Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 06:20
        you-know-who napisał: "duzo niezapomnianym cytatow"; pamietajmy: rzeczywiste
        stwierdzenia ludzi, ktorzy mieli wplyw na uzycie bomby.

        Niedawno, pazdziernik, wobec planow pentagonu uzycia atomowych "bunker busters"
        pokazalam ten film na spotkaniu grupy anty-wojennej. W dwa tygodnie pozniej
        realizowalam nastepne zamowienie od przyjaciol oryginalnej grupy. Przyjaciol
        tych przyjaciol odeslalam do wypozyczalni. Ten film zdaje sie byc na czasie nie
        tylko wsrod naszych "bolkow i lolkow" lub "you know who" ale takze wsrod wielu
        Amerykanow. Serdecznie polecam. Warto polaczyc to co jest w tym filmie z tym co
        Kubryk mowi o realizacji tego filmu (internet jest dobrym zrodlem) i,
        przynajmniej, z "Panstwo Zla" (ktos tutaj wciaz do tej ksiazki nawiazuje).
        • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 08:00
          nota bene, kubrik to potomek polskich zydow. pomyslcie ile dobrego zrobil dla
          kina, prawie kazdy film to klasyka, a tak rozne od siebie: 2001, strangelove,
          mechaniczna pomarancza, full metal jacket, shining ...

          cala gama, przy zupelnym braku chaltury! cos niesamowitego. moj ideal.

          nic dziwnego ze kontuuje jego niedokonczone pomysly inny znany (koszerny)
          rezyser, spielberg (a.i., napoleon)

          • meerkat1 Pomylka szpiega! :-))) 01.02.06, 08:06
            Henry Kissigner byl praktycznie nikim w momencie realizacji filmu.

            Postac Dra Strangelove jest w istocie w duzej mierze sparodiowana kompilacja
            dwoch genialnych naukowcow: Wernera von Braun i Edwarda Tellera.

            "Excuse me, Mr. President!"

            Excuse me, Comrade Peacenik! ;-)))
          • annahidalgo Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 08:12
            you-know-who napisał: "nic dziwnego ze kontuuje jego niedokonczone pomysly inny
            znany [...] rezyser, spielberg"

            Ale spielberg to nastepna generacja: i geniusz artystyczny i komercjalny.
            Czasami mam zal o to drugie. Prace Spielberga sa fantastycznie przejrzyste,
            troche na sposob Akroyd ale na duzo wyzszym poziomie abstrakcji. Wyobrazasz
            sobie co ten facet moglby zrobic gdyby nie musial zajmowac
            sie "sprzedawalnoscia"?

            Na marginesie: co myslisz o "orange" cos tam? Widzialam ten film jakis rok temu
            i on wciaz siedzi mi w glowie wiec chetnie bym pogadala.
            • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 08:41
              zaczytywalem sie w clockwork orange jak bylem w liceum w polsce, nie jestem
              pewnien czy nie po niemiecku (hmm).
              chyba bylo to na indeksie, bo wadza myslala ze to o niej, czy raczej o sowietach.
              z kolei ktos tu twierdzil ze lewicowi na zachodzie mysleli ze to bylo o usa.
              w czytaniu rzeczywiscie przeszkadzala nierealistycznie wymyslona scenografia
              cccp, a (nastolatka) szokowala brutalnosc.

              ale przeciez film byl nie o scenografii tylko o tym jakie sa granice wolnosci.
              dosc wyraziscie postawione pytania i zasugerowane odpowiedzi.
              ale, jak to bywa z obecnie starymi filmami ktore sie najpierw znalo jako ksiazki
              - ja chyba bardziej bylem pod wrazeniem ksiazki. film o rzad wielkosci lepszy
              niz standardowy "jeden z najlepszych filmow roku" ktorych setki gnija na
              smietnisku, ale chyba inne jeszcze lepsze.

              teraz film nie szokuje byc moze nikogo. jednak przypomnialas mi ze problem
              granic obrazowosci w filnie nadal jest. zasiadam w czyms co sie nazywa komisja
              rewizyjna jednego z kampusow u of t d/s spraw akademickich, gdzie rozpatrujemy
              odwolania od negatywnie zlatwionych podan o niewyrzucanie ze studiow i takie
              tam. w zeszlym tygodniu byla nietypowa sprawa: student nie zrezygnowal na czas z
              kursu o polityce i przemocy w krajach 3go swiata, gdzie puszczano brutalny
              dokument o brutalnych wojnach w sierra leone. student (17) mial doznac jakiejs
              szkody, nie byl uprzedzony co do tresci filmu/(-ow), itd itp, o czym przekonywal
              jego lawyer. cala komisja rowno nienawidzila lawyera, i chcieli przeglosowac
              odmowe odwolania. zaglosowalem inaczej, w koncu po dodatkowej dyskusji powtornie
              zaglosowalismy i student dostal co chcial. ciekawy przypadek prawa do bycia
              niemaltretowanym jako widz vs, prawa do wolnosci edukacji, wykladania
              nieprzyjemnych rzeczy, prawda? (o ktore to prawo gotow jestem zawsze dzielnie
              walczyc, ale ten student wydal mi sie biedny: a moze bylem tendencyjny, bo byl z
              dziwacznej, skrajnie antywojennej rodziny hinduskiego ojca ktory wygladal na
              czlowieka tej cywilizacji o ktora spytano ghandiego. co pan mysli o cywilizacji
              zachodniej? - mysle ze to wspanialy pomysl!).

              spielberg - zagadza sie (sam mowi ze polowa tego co robi to komercja).
              zobacze chetnie jego monachium, ale juz widzialem kiedys lekko podobny
              'poglebiony' film o terrorystach palestynskich ktorzy (w tamtych czasach)
              puszczali jaka bombe na sterowcu nad stadionem. agenci izraelscy
              przyznawali sie do zla ktore wyrzadzali arabom, byly dosc ciekawe (w sumie
              oczywiste) kwestiwe moralne - zastanawiam sie na ile glebiej mozna te sprawy
              przekopac jeszcze raz, no ale speilberg teraz ma taki okres w rzyciu ze musi,
              wiec popatrzymy.
              • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 01.02.06, 09:01
                anno, ty nie jestes mam madzieje z tych ktorzy nie wybacza jak sie nie poprawi
                "w rzyciu"? :-)
                jakos nie pamietam - jastes w kalifornii?
                • annahidalgo Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 10:34
                  you-know-who napisał: "anno, ty nie jestes mam madzieje z tych ktorzy nie
                  wybacza jak sie nie poprawi "w rzyciu"? :-) [...] jastes w kalifornii"

                  Jestem nad Pacyfikiem :)
                  Ja naleze do tych forumowiczow, ktorych diabli biora o poprawianie naszej
                  ortografii. Tak dlugo jak potrafimy sie porozumiec tak dlugo ortografia mnie
                  nie rusza; ja nie Felusiak.
                  Zarejestrowalam Twoj post o Orange (nareszcie ktos kto mowi o filmach o nie
                  filmami) ale musze sie niedlugo udac do lozka. Odszukam ten post w najblizszy
                  weekend.

      • bolek-i-lolek Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 04:10
        Sellers powiedział, że model dra to Wernher von Braun.
        www.moviediva.com/MD_root/reviewpages/MDDrStrangelove.htm

        Ale to nie ma znaczenia, bo najwyraźniej wena dopadła Sellersa i nieświadomie sworzył idealną postać manipulatora politycznego - Kissingera (wszesniejsci to Talleyrand,Metternich, Pitt...).
        Nie da sie nie dostrzec uderzajacego podobienstwa Strangelova do Kissingera. W wyglądzie, a przede wszystkim w mowie.
        Inni kandydaci (jak von Braun) nie sa w ogóle podobni.
        • bolek-i-lolek O Kissingerze jest trochę w "Nixonie" Stone'a 02.02.06, 04:15
          Jego dwulicowosc i warmongering.
          • you-know-who Re: O Kissingerze jest trochę w "Nixonie" Stone'a 02.02.06, 04:56
            nixon: tak, kazdy ma swoje wady. ale przyznasz ze cos sie zmienilo, kiedys za
            wlamanie wypiczkowywano prezydentow, teraz to jak ktos za bardzo bedzie dochodzil,
            moze np. zniknac.

            a propos, nikt jeszcze nie wyjasnil dlaczego buszu gwalci poprawki do
            konstytucji nr. 4,6,8. suma cyfr jak w 666?
            • annahidalgo Re: O Kissingerze jest trochę w "Nixonie" Stone'a 04.02.06, 06:23
              you-know-who napisał: "kiedys za wlamanie wypiczkowywano prezydentow"

              Pomylka, kiedys wlamianie sluzylo "wypiczkowaniu" niewygodnego prezydenta.
              Afera Nixona zaczela sie od "wypiczkowania" jego zastepcy. Wtedy co wiecej
              myslacy Amerykanie zorientowali sie, ze nagonka szla w kierunku samego
              prezydenta-przybledy w washingtonskim swiatku. Troche podobnie to zagralo wobec
              Clintona ale on byl mniejszym "przybleda" wiec utrzymal sie.
              Dlaczego Bush gwalci wspomniane poprawki? A dlaczego nie mialby tego robic? Czy
              jest teraz ktos kto mu rzeczywiscie podskoczy? Zdaje sie, ze przedwczorajsze
              zaprzysiezenie nowego sedziego SN swietnie ilustruje wszechwladze naszego
              prezydenta.
              • you-know-who Re: O Kissingerze jest trochę w "Nixonie" Stone'a 04.02.06, 06:48
                sorki, w numerologii robie dopiero pierwsze kroki,
                chodzilo mi po prostu o omen typu 4+6+8 = 6+6+6 :-|
              • meerkat1 Na sedzim Alito pewnie sie nie skonczy! :-) 05.02.06, 19:04
                Ginzburg ostatnio cos nienajlepiej wyglada!
          • meerkat1 Re: O Stonie jest trochę w "Stoned&Drunk in 'nam" 03.02.06, 06:04
            Jego tendencyjnosc i peacessing.
    • wujcio44 Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 14:14
      bolek-i-lolek napisał:
      > Swietne role Petera Sellersa. A dr Strangelove to postać wzorowana na dziwadle
      > o nazwisku Henry Kissinger.

      Wiesz, że Kissinger był niedobry, tylko ci sie epoki pomyliły.
      • meerkat1 Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 16:25
        Niedlugo , jakis kolejny kretyn o IQ przegrzebka napisze tu, ze dr Strangelove
        jest wzorowany na drze Caligari albo drze Frankensteinie

        Skad te debile wypelzaja?

        Z topiacej sie, dzieki "W", wiecznej zmarzliny w w Kanadzie, czy co?
        • bolek-i-lolek Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 16:41
          A juz teraz debile po przeszukaniu na google wyskakuja z "wiedzą"
          Kissinger to pierwsza i najbardziej popularne skojarzenie dla wszystkich z podstawowa wiedzą o polityce.
          Dlatego Sellers zaprzeczał.
          Poczytajcie wiecej, niedorozwoje.
          • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 03.02.06, 05:26
            analizy i reanalizy dokonywano wielokrotnie, wiadomo ze jest 3 kandydatow

            www.booktalk.org/rationally-speaking/03-11-teller.php
            ale ja obstawiam mojego ulubienca tellera.
            • you-know-who Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 03.02.06, 05:52
              ach, teller jest uroczy teller we wspomnieniach autora jego biografii:

              www.guardian.co.uk/life/feature/story/0,13026,1182735,00.html
              ...he was both dishonest, wasteful, and at times dangerous. He never saw this as
              evil or immoral.

              nie chce psuc zabawy, ale --rzeczywiscie cos o tym czytalem uprzednio--
              jest CZWARTY i byc moze najlepszy kandydat, Herman Kahn, jedna z pierwszych
              postaci rand corporation (znacie?).

              www.krusch.com/kubrick/Q06.html
              wiem ze kubrick przed zrobieniem filmu przestudiowal dzielko kahna i byl
              wstrzasniety.
              • gspnstr Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 03.02.06, 06:17
                Racja. Strangelove mial byc wlasnie amalgamatem Kahna, Tellera i Kissingera. To
                wlasnie Kahn czesto nawiazywal do idei budowy kobaltowej 'Doomsday Device',
                idei, ku ktorej przychylal sie owczesny Federalny Administrator Obrony Cywilnej
                Val Peterson.
      • bolek-i-lolek Re: "Dr. Strangelove" - nadal aktualny film Kubri 02.02.06, 16:46
        Jakie epoki, głupku?
        Masz pojęcie, o czym piszesz?
        Jeszcze raz rada:czytaj wiecej.
        Trzeba ci pomóc? Np.
        www.visual-memory.co.uk/amk/doc/0017.html

        At the time of Strangelove's production, Kissinger was at Harvard, and had written at least two books on nuclear war by 1960. (One was published by the Council on Foreign Relations, and was a Book-of- the-Month selection.) In his books, Kissinger argued for various "strategies," including limited nuclear war, tactical nuclear weapons, etc.

        • you-know-who pomylona epoka 03.02.06, 03:55
          epoka byla pomylona, ale w innym sensie. np, ojczulka komputerologii von neumana
          zlamano psychicznie odbierajac mu security clearence, jako poderzanemu o
          kontakty z sila nieczysta ze wschodu. natomiast on, bedacy tez ojcem teorii gier
          z morgensternem (cholera, ile razy mam tu wspominac ze wszyscy koszerni?),
          w rzeczywistosci wywnioskowal z niej, ze jedyna sensowna strategia jest...
          uderzyc znienacka na cccp, i naprawde doradzal zrobic to co zrobil
          general jack d. ripper w omawianym filmie kubricka!
          • meerkat1 Re: pomylona epoka 03.02.06, 04:33
            Jak wiadomo, strategiczna glupota Busha doprowadzila do kleski pod
            Termopilami, jak dowiodl niezbicie Michael Moore w swej dokudramie:

            "Balling an HIV-positive male hooker from Colombine"

            Henry K. nie zapobiegl natomiast, jak wiadomo, atakowi Japoncow na Pearl Harbor
            i porazce socjalistow Pawki Martinowa w Kanadzie.
            • you-know-who Re: pomylona epoka 03.02.06, 05:12
              busz nie zajmuje sie strategia, to o ciut powyzej jego mozliwosci.
              kleska strategiczna jest spora ale nie jego. znasz moje zdanie: ekipa busza
              przycmi i wyprze pyrrusa z przyszlych podrecznikow strategii, ludzie jeszcze w
              22 wieku beda sie lapali za glowe czytajac.

              pzdr
    • you-know-who trivia: czy wiecie czego zazadal reagan po objeciu 03.02.06, 05:32
      urzedu prezydenta w bialym domu?
      zeby mu pokazano the war room!

      PS dla tych ktorzy nie ogladali, film 'dr. strangelove' przedstawia fikcyjny
      'war room'
      • meerkat1 Re: trivia: czy wiecie czego zazadal reagan po ob 03.02.06, 06:09
        you-know-who napisał:

        > urzedu prezydenta w bialym domu?
        > zeby mu pokazano the war room!


        Gydybys znal waszyngtonskie realia, to bys wiedzial, ze tak sie potocznie
        okresla White House Situation Room.

        P.S. NB autentyczny War Room nadal istnieje i mozna go dzis nawet zwiedzac.
        [W Old Executive Building]
        • meerkat1 re: Teller 03.02.06, 06:12
          Masz nade mna jedna niewatpliwa przewage.

          Ja Tellera znalem, a ty- nie.

          Trudno cie wiec bedzie przekonac, jaki byl naprawde. :-)
          • you-know-who Re: re: Teller 03.02.06, 06:54
            swietnie to ujales
            • you-know-who Re: re: Teller 03.02.06, 07:15
              wiesz oczywiscie ze to teller doniosl na oppenheimera (k)?


              (k) - dla oszczednosci wprowadzam oficjalnie ten znak na slowo koszerny.
              wiekszosc postaci waznych dla tego watka z niezrozumialych powodow jest (k),
              z jednej i z drugiej strony. na styku polityki z nauka i sztuka moze to zreszta
              nie tak totalnie dziwne.
              • meerkat1 Re: re: Teller (k), cd. 03.02.06, 08:19
                Nie tyle doniosl, co zlozyl oficjalne, podpisane zazalenie do Trumana (r).
                [redneck from MIZURA! :-)]


                Teller zazadal audiencji u Trumana, oswiadczyl, ze w Los Alamos prac nad "H"
                kontynuowac sie nie da, bo sa sabotowane, a sam lab jest spenetrowany [w obu
                wypadkach mial racje], i, jak mi sam powiedzial, wyrazajac gleboki podziw dla
                konkretnosci i smialosci podejmowania decycji przez Trumana "w ciagu 15 minut
                otrzymalem zgode na stworzenie nowego laboratorium, na miejsce ktorego
                zasugerowano opuszczona baze wojskowa w Livermore." [mam to na tasmie!]

                Tellera interesowal zawsze jedynie problem i skutecznosc niezbedna do jego
                rozwiazania- nie ludzie.

                Najlepszy dowod, ze zabral ze soba do LLL i tolerowal tam przez dlugi czas
                Ulama (k), ktorego, jak wiem, osobiscie nie lubil (nb. z wzajemnoscia), ale
                cenil i uwazal za merytorycznie pozytecznego.

                Jaki byl w stosunku do tych ktorzy mu przeszkadzali nie wiem, (zapewne
                bezwzgledny), ale podczas wizyty w LLL na 2 lata przed smiercia T. -ktory tam
                juz dawno nie pracowal- moglem przekonac sie, ze mlodsi naukowcy mowili o nim
                wciaz z podziwiem graniczacym z lekiem, niczym o gromowladnym Jehowie(k). :-)

                Jako ciekawostke dodadam, ze Teller powiedzial mi przy innej okazji, ze "bomby
                <A> nie byloby bez Wegrow" [do konca uwazal sie za WEGRA- nie Zyda, czy
                Amerykanina!- i mowil z ciezkim wegierskim akcentem zarowno po angielsku, jak i
                po niemiecku], przy czym wyliczyl zaslugi calej "silnej grupy wegierskej"
                w "Manhattan Project", siebie skromnie wymieniajac na samym koncu.

                Jego zdaniem najwieksze zaslugi w dokonaniu przelomu polozyli Leo Szillard,
                Issac Isadore Rabbie (k), Hans Bethe (k) i on sam (k)- w tej wlasnie
                kolejnosci. Oppenheimer (k) byl glownie zdolnym managerem i mediatorem.

                Nie wymienil przy tym zadnego (m), poniewaz z niezrozumialych powodow ani w
                Manhattan Project, ani w fizyce jadrowej w ogole, mahmutow jakos nikt nigdy
                nie uswiadczyl.

                [Pozwolam sobie zwrocic na to uwage, jako (nie-k), bowiem dla wielu
                uczestnikow forum GW, to czy autorowi postu nie brakuje przypadkiem w
                rozporku kawalka naskorka jest-rowniez "z niezrozumialych powodow" bardzo
                istotne :-)]

                NB To, ze Sellers celowo "robil" akcent Tellera (z koniecznosci w wyzszym
                rejestrze) nie ulega watpliwosci dla nikogo, co sie z pomyslodawca SDI zetknal.
                [von Braun tak ciezkiego akcentu nie mial, a Kahn w ogole zadnego, no, moze z
                wyjatkiem typowego dla nowojorskich (k). :-)]
        • you-know-who Re: trivia: czy wiecie czego zazadal reagan po ob 03.02.06, 06:53
          ha ha, a wiec nie znasz tej historii (kompletnie autentyczna):

          kiedy powiedziano mu ze nie ma takiej sali, reagan powiedzial "how come? i've
          seen it in a movie".

          potega kina :-)
          • meerkat1 Re: trivia: czy wiecie czego zazadal reagan po ob 03.02.06, 07:35
            Nie, nie znalem!

            A to, rzeczywisice najlepszy dowod istnienia WR! :-)

            Ja na przyklad wiem na pewno, ze JFK zamordowala CIA!

            Sam to widzialem na filmie. NB. Olivera "Stoned" Stone'a! :-)))

            P.S. Zwroc uwage, ze nowa siedziba KGB/FSB pod Moskwa do zludzenia przypomina
            CIA Hdqts w Langely.

            Nawet ulokowano ja we lasach niedaleko obwodnicy.

            Widocznie Sowieci widzieli w jakims hamerykanskim filmie, i doszli o wniosku
            ze spooks wiedza co robia! :-)
            • you-know-who Re: trivia: czy wiecie czego zazadal reagan po ob 03.02.06, 07:50
              jak prezem zostanie schwarzenegger, kaze wezwac batmana.
              • meerkat1 re: Arnie vs. Batman 03.02.06, 08:27
                Pamietaj <ykh>, ze Arnie gral glowna role w "Predator".

                W Waziristanie (pare tygodni temu), glowna role gral juz Predator-2!

                [Arnie byl zbyt zajety w Sacramento :-))))]
                • meerkat1 Gwoli obiektywizmowi 03.02.06, 08:45
                  chciabym jeszcze zaznaczyc, ze T. (k) nigdy nie oskarzyl O. (k), ze

                  "he's poisoning our [(non-k)] vital bodily fluids"!

                  Nie zrzucil tego procederu nawet na program fluoryzacji wody pitnej jak niejaki
                  Kuba Rozpruwacz, albo na Coca-Cola Co., jak mjr Mandrick, ktory, jak wiesz,
                  zadal od dcy Rangersow rozwalenia maszyny z plynem do usuwania rdzy ze stykow
                  samochodowych baterii.
                  NB. czy znasz stara piosenke z okresu Wielkiej Depresji:
                  "Brother Can You Spare a Dime"? :-)]
                  • you-know-who Re: Gwoli obiektywizmu 03.02.06, 15:29
                    slyszalem.
                    pytano mnie o to tez co jakis czas pod sklepem.
                    • meerkat1 Re: Gwoli obiektywizmu 03.02.06, 16:02
                      No, gdzie te czasy kiedy za <dime> mozna bylo poprosic operatora o polaczenie
                      miedzymiastowe! :-((((

                      Mnie przed sklepem (z reguly ABC) nikt nigdy o mniej niz "quartera" nie prosil-
                      inflacja!

                      NB Biografia dr Strangelove mocno przypomina biografie W. v. B.-jedynego
                      autentycznego Niemca, w dodatku pracujacego dla Adolfa H., z sugerowanych
                      pierwowzorow. ["Mein Fuehrer! Excuse me!...Mr. Phesident!"]

                      P.S. Po sukcesie Saturna V zaczalem spiewac na melodie starego hymnu
                      "von Braun najlepszym naszym przyjacielem byl" :-)

                      Natomiast jeko kalectwo moglo byc zasugerowane , zncznie nb. mniejszym
                      kalectwem Tellera, ktory stracil stope w wypadku samochodowym i utykal.
                      [w ostatnich latach podpieral sie pala wieksza od niego samego]
    • herr7 nie do końca 05.02.06, 19:10
      w filmie Kubricka to generałowie wiedli prym w wywoływaniu wojenek, a obecnie
      robią to tzw. neokonii- głownie cywile którzy nigdy nie służyli w armii, a w
      czasie wojny wietnamskiej palili trawkę jako hipy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka