Gość: Gix
IP: 209.187.171.*
02.06.01, 07:08
Polacy zawsze popierali narody , ktore spotykaja sie z brutalna agresja.
Umilowanie wolnosci, sprawiedliwosci i prawdy jest podstawa swiadomosci
narodowej Polakow.
Popieralismy Czeczenie, Tybet , Ukraine....
Powinnismy takze poprzec prawo Palestynczykow do wlasnego panstwa, ktore im
brutalnie odebrano (milion Palestynczykow zostalo wygnanych z Izraela, a ich
majatki zostaly zagrabione przez Zydow).
Zydzi nie maja zadnych praw do ziemi palestynskiej. Zapisy "swietych" ksiag
ich religii nie moga byc uznane przez reszte swiata za majace jakakolwiek
wartosc i dajace im do niej prawo.
Zydzi zdobywali Palestyne wielokrotnie ( kilka tys. lat temu , 50 lat temu),
zawsze podstepem i przemoca. Powolywali sie przy tym, ze ich "Bog" dal im te
ziemie na wlasnosc . Nie wiadomo tylko, czy ten "Bog" zapomnial o jej
pierwotnych mieszkancach, czy po prostu kazal Zydom zrobic na nich holokaust
(co uczynili , dowody na masowe ludobojstwa sa w ksiegach Starego Testamentu).
Czy nie przypomina to poszukiwania "przestrzeni zyciowej" dla Niemcow w mysli
politycznej Hitlera.
Palestynczycy sa dzisiaj ofiarami sfaszyzowanego Izraela, sa obywatelami
drugiej kategorii w tym panstwie, pomimo, ze sa prawowiymi wlascicielami tej
ziemi.
Izrael nic nie robi sobie z rezolucji ONZ. Stosuje odpowiedzialnosc zbiorowa,
strzela do kobiet i dzieci (metody hitlerowskie).
Jak dlugo jeszcze swiat bedzie bezczynnie przygladal sie temu barbarzystwu?
Ostatnio ONZ probowalo przeglosowac wyslanie wojsk rozjemczych do Palestyny,
ale USA te rezolucje zablokowalo (USA ma haniebna historie popierania
dyktatorow i junt faszystowskich, ktore dzialaja dla ich interesow).
Dlaczego nikt w Polsce nie protestuje pod ambasada Izraela, na wzor protestow
przeciw imperializmowi rosyjskiemu?
Co sie stalo z polska tradycja "za nasza i wasza wolnosc"?
prof. Norman G. Finkelstein:
"Co się dzieje w Izraelu? Izraelscy żołnierze strzelają w oczy palestyńskim
chłopcom, mordują dzieci, eksterminują naród za to tylko, że domaga się godnego
traktowania. Nie zapomijamy, że to Żydzi są w Palestynie gośćmi; Palestyńczycy
są u siebie..."
"Nie można dzisiaj posługiwać sie geografią sprzed dwóch czy trzech tysięcy
lat. Biblia nie może być traktowana jak załącznik do traktatu terytorialnego.
Współczesne konflikty ekonomiczne czy polityczne muszą być rozwiązywane przy
użyciu współczesnych metod czy narzędzi. Status quo sprzed 2 tys. lat się nie
liczy. Przecież, rozumując w taki sposób, Żydzi mogliby sobie rościć pretensje
do Afryki Wschodniej skąd się etnicznie wywodzą. Tymczasem mają oni do
Palestyny nie więcej praw niż ja mam w stosunku do Stanów Zjednoczonych. To, co
robi dzisiaj Izrael, jest godne napiętnowania. Z tym, że jakiekolwiek głosy
potępienia izraelskiego ludobójstwa traktowane są jako przejaw antysemityzmu.
Dużo mógłby na ten temat powiedzieć prof. Izrael Szahak. "