Dodaj do ulubionych

Kongres bierze się do jednej z najdelikatniejsz...

27.02.06, 20:07
najgorsze, że Latynosi uciekając ze swego bałaganu i socjalizmu chcą
zaszczepiać w Stanach latynoski bałgan i socjalizm...
Obserwuj wątek
    • puciorek711 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 20:27
      Jako to ze sam jestem "produktem" amnesti bylego prezydenta R. Reagan-a bylbym
      za ustanowieniem tej amnesti ale z drugiej strony, kto potrzebuje wiece spykoli?
      I tak rozmnazaja sie jak kakrocie...
      Bylo be o wiele lepiej gdyby dotyczyla ona tylko wybranej grupie ludzie, np
      Polakow.
      Poprawilo by to gospodarke tutejsza (jako ze polacy sa uwazani za pracowita
      grupe imigrantow) oraz gospodarke w polsce (mniej bezrobotnych).
      Pozdrowienia
      Darek
      • azarel Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 20:45
        puciorek711 napisał:

        >
        > Bylo be o wiele lepiej gdyby dotyczyla ona tylko wybranej grupie ludzie, np
        > Polakow.
        > Poprawilo by to gospodarke tutejsza (jako ze polacy sa uwazani za pracowita
        > grupe imigrantow) oraz gospodarke w polsce (mniej bezrobotnych).

        He, he, tego Ameryce potrzeba najbardziej: wiecej polskich cwaniakow
        Chyba tylko po to, zeby bylo nowe zrodlo "Polish jokes".
      • gieroy_asfalta Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 20:46
        "Poprawilo by to gospodarke tutejsza (jako ze polacy sa uwazani za pracowita
        > grupe imigrantow) oraz gospodarke w polsce (mniej bezrobotnych)."
        mylisz się, bo wyjeżdżają ludzie chętni do pracy, a bezrobotnymi są głównie
        lenie albo pracujący na czarno; poza tym każdy wyjeżdżający to konsument na
        którego potrzeby pracuje gospopdarka- mniej konsumentów, mniejsza produkcja,
        bezrobocie nie spada.
        • puciorek711 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 21:13
          Dzieki za sprostowania wzgledem bezrobocia oraz naplywajacej imigracji.
          Z drugiej strony, musieliscie zauwazyc ze odkad polska dolaczyla do Uni
          Europejskiej i otworzyly sie granice pracy do niektorych z jej
          czlonkow, "unemployment" w Polsce zaczal sie obnizac.
          Moze to przypadek, kto wie?
          Druga sprawa, jestem pewny tego ze wiekszosc "grubasow" woli polskich
          alkocholikow od meksykanskich gangsterow.
          pozdrowienia
          • jaroslaw.borawski Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 06:47
            Juz nie perzesadzaj z tym gangsterami. Tak jak w kazdej spolecznosci to tylko
            ulamek. A ze ich jest calkiem sporo to i przestepcow latynosow bedzie sporo.
            Wiekszosc ciezko pracuje i nie w glowie im lamanie prawa. Poza tym latynoski to
            calkiem fajne dziewczyny...
          • forum_wyborcza Guzik prawda 28.02.06, 08:09
            > Dzieki za sprostowania wzgledem bezrobocia oraz naplywajacej imigracji.
            > Z drugiej strony, musieliscie zauwazyc ze odkad polska dolaczyla do Uni
            > Europejskiej i otworzyly sie granice pracy do niektorych z jej
            > czlonkow, "unemployment" w Polsce zaczal sie obnizac.
            > Moze to przypadek, kto wie?

            Guzik prawda.
            Według ostatnich, nawet oficjalno-rządowi-pisowsko-propagandowych danych, bezrobocie w Polsce wciąż wzrasta.
      • vice_versa Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 01.03.06, 05:47
        Zeby JESC jablko wcale widac nie trzeba WIEDZIEC ze roslo na jabloni, jak sie
        toto nazywa. Poniewaz pisze rowniez do tych co juz wyemigrowali napisze
        jasniej: mozna widac życ w USA i nie rozumiec nic, ani z kultury ani z podstaw
        na ktorych zostalo to panstwo zbudowane. Czy wy moglibyscie sie cokolwiek
        zastanowic zanim cos napiszecie?

        Nie wiem czemu glupota rodakow ani troche nie kluje mnie bardziej niz glupota w
        ogole. Pewnie ze mna cos nie tak i Darek mi to wkrotce wyluszczy dlaczego
        jednak glupota Polakow bolec powinna mocniej...

        Ja jednak zazwyczaj dochodze do blogiego przekonania, ze swiat jest urzadzony
        znakomicie: PLAGA "LATYNOSÓW", wow, caly kontynent bezmyslnych, niechlujnych
        nierobow-reproduktorów, ktorzy tylko czekaja by ich zaprzac do roboty, do
        sprzatania tego co sami nabrudza, wychowywania w moim przedszkolu dzieci ktore
        sami naplodza, zaciagania dlugu u mnie po to by wreszcie przestali lenic sie na
        plazy i plodzic kolejne brudasy... WOOOOOOW!!!! Ale potencjal rynku!!!

        Rownie dobrze Ty Darku jestes Euroazjata, nie zadnym Polakiem, codziennie przed
        lustrem powtarzaj sobie: ludzie dziela sie na Anglosasow, Pejsatych, Czarnych,
        Euroazjatow i Latynosow, na szczescie Ty nalezysz juz do anglosaskich
        euroazjatów, bo to paszport, inny papier, okresla swiadomosc, nieprawdaż?

        Tacy BIALI, ot flagowy produkt eksportowy POLAKOW Andrzej G., to RASA WYZSZA
        jak widac na kazdym zdjeciu, powyzej 200 cm.

        Byli juz tacy co tu w Polsce chcieli urzadzic POLSKE DLA POLAKÓW. Teraz znajdą
        sie tacy POLSCY IDIOCI co zechca USA powiedziec JAK NALEZY ZYC i beda swiecie
        wierzyc w to ze USA POWINNY BYC DLA POLAKOW. Bo Szanowni Rodacy, trzeba Wam
        wiedziec, ze gdyby nie POLACY to USA w ogole by nie powstaly, taki Pulawski na
        ten przyklad, nie... I Pulawskiemu tez przeszkadzalo to, ze jego zolnierze nie
        sa TYLKO Z POLSKI, uwierzcie mi prosze, drodzy rodacy z umyslowych rubiezy
        wspólczesnego Rzymu...

        Prezentujecie umyslowy zascianek wyeksportowany do USA. Sprzatajcie i MIEJCIE.
        GROMADZCIE. Wyznawajcie dalej ten dogmat marksistowski, ze to byt okresla
        swiadomosc. Pogardzajcie ROZNICAMI i na tym opierajcie swoja POLSKOSC zawsze
        skazani na DRUGIE skrzypce, bo NIGDY nie bedziecie mieli tyle co pejsaci.

        I nie wierzcie prosze, ze czarni potrafia sie uczyc i pracowac, to NIE JEST
        PRAWDA, że Condi będzie kandydować na prezydenta kraju w ktorym zyjecie. A
        zreszta jesli nawet, to bedzie to wyjatek od reguly. Ale pamietajmy, ze papiez
        nie byl wyjatkiem, PAPIEZ byl POLAKIEM i z tego faktu wprost wynika, ze wszyscy
        jestesmy dobrzy a wszyscy czarni sa leniwi i brudni... Mozna nawet sonde
        uliczna zrobic i opinie publiczna spytac.

        Zarzut, ze sie rozmnazaja jest jednym z fajniejszych jakie znam... Czy Ty masz
        dobrze w glowie? Czemu Ty taki zdolny, zaradny, przedsiebiorczy nie rozmnazasz
        sie szybciej... Skoro jestes taki zdolny to chyba stac Cie na dziecko, urlop
        żony, czas dla DZIECKA, nianie z Polski... Pomóglbys uciemiezonej gospodarce
        narodowej, masz pojecie??? Bierzta sie chlopy do roboty, a nie placze i
        lamenty, ze ktos produkuje szybciej, wiecej i taniej. Jakosc waszych genów i
        tak daje wam niekwestionowana przewagę, o której z westchnieniem ulgi
        przypominacie sobie codziennie przed lustrem...
        • lastboyscout Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 01.03.06, 14:53
          Co ty Przemo pleciesz?!

          Za mocno hiszpanowskie sloneczko przygrzalo czy zlapales jakiego
          antyamerykansko/antypolonijnego wirusa ?

          Nie pamietam czy wysylalem ten moj dawny, ulubiony artykul.
          Poczytaj sobie to powoli,
          ze ZROZUMIENIEM ...



          A MIRORR


          The construction of human eyes allows you to see other people.
          Yet, seeing your own face without a mirror isn’t possible. This fact makes a
          very interesting situation. John Smith’s opinion usually is completely different
          from other people’s opinion about the same person – John Smith !!!
          There are even more surprises. A regular mirror can’t help John Smith to see
          everything on his own face because a mirror gives us just flat picture. John
          Smith’s possibility to see, understand his own character is like a 2-dimension
          image, exactly like mirror’s image. Just other people are able to have a
          3-dimension image of John Smith. What is more interesting, this regularity works
          with a whole nation too.
          Who can tell people from North Vietnam about themselves more than the Vietnamese
          media than TV, radio, newspapers do ? Nobody, because it’s very difficult to
          leave this country. Vietnam borders are closed, so there is no comparison.
          People from other countries can travel without any problems so they
          can bring fresh ideas, options of development, interesting thoughts.
          This way they have possibilities for creative criticism, change their country
          or makes them sure that their country system works well.
          There is even a better idea for development of a country “The open borders
          option”. We can call it “The open for immigration option”. Following an example
          of the United States of America, many Western countries chose an option of
          multiculturalism. In fact, a country, which is open for newcomers from so many
          different countries, is exposed to bad sides of this mechanism, too. However, it
          seems like the most efficient choice. The United States of America, is not over
          caring country. Only the best of immigrants whether to stay here for their whole
          life. Yet just they can transfer valuable ideas to America. Just they know how
          to creatively criticize the bad sides of this country. They as people from the
          outside can bring a third dimension of vision. This dimension, which is only way
          for positive verification of every idea in this world … some people call it the
          democracy.








    • xxx82xxx Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 21:00
      Czy ci ludzie nie dostrzegaja niebezpieczeństwa wynikającego z coraz większej
      liczby Latynosów. Przecież w niektórych miastach, np. na Florydzie język
      hiszpański jest dominujący. Biali są w niebezpieczeństwie!!!!!!!!!!!
      • gieroy_asfalta Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 21:07
        emigranci z Kuby to zazwyczaj twardzi antykomuniści, ale Meksi juz
        niekoniecznie....
        • xxx82xxx Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 21:14
          Americans go home, and.... take us with you. swietnie to hasło pasuje do
          nastrojów w Ameryce Łacińskiej.
    • pantera01 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 22:43
      Niech reka Boska broni przed jakakolwiek amnestia. To bylby koniec USA.
      • szefunio1 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 27.02.06, 23:36
        Głosy o tym, że "amerykański liberalny eksperyment" zakończył się kompletnym
        fiaskiem pojawiły się w Europie już pod koniec XIX wieku
        • cassandra57 Gastarbeiters? 27.02.06, 23:53
          Bush proponuje pewna wersje "Gastarbeiterow", tak jak kiedys Niemcy. To tez
          jest powodem wielu sprzeciwow, bo jak wiadomo Gastarbeiterzy w Niemczech tez
          powinni wrocic do swoich krajow, ale nie zrobili tego.
          Wiekszosc Amerykanow i nawet wiekszosc imigrantow Meksykanskich jest przeciwna
          tej amnestii i "zalegalizowania" nielegalnych.
          Moim zdaniem Amerykanie powinni wybudowac ten "mur" (w zasadzie to plot z
          drutem kolczastym) i wyrzucic wiekszosc nielegalnych. Znaczna czesc Meksykanow
          dostajacych sie tu (mieszkam w Kalifornii) przez zielona granice pragnie o
          wprowadzenia jezyka hiszpanskiego jako oficjalnego, maja lewicowe poglady a
          niektorzy nawet nawoluja do "odzyskania" stanow poludniowo-zachodnich dla
          Meksyku. Dzialaja jak "V Kolumna" Meksyku.
          Niech wracaja do Meksyku i niech sobie buduja socjalizm tam.

          • krallik Re: Gastarbeiters? 28.02.06, 00:14
            cassandra57 napisała:
            > Niech wracaja do Meksyku i niech sobie buduja socjalizm tam.
            cassandro, zawsze byłaś taką idiotką? Czy też dorobiłaś się tego na emigracji?
            Blondynka, wrodzony brak muzgu?
            • axx61 Re: Gastarbeiters? 28.02.06, 00:33
              Sprawa nie jest prosta bo Meksyk jest tak naprawde bardzo bogatym krajem.Jest
              rowniez w sojuszu gospodarczym z Kanada i USA. Zreszta przeciez Texas i czesc
              Kaliforni nalezala do Meksyku. Ludzie sa potrzebni. Jedynymi przeciwnikami
              amnestii sa tylko i wylacznie czarni. Sa silni ale w miare naplywu i
              legalizacji latynosow przegrywaja w wyborach lokalnych i traca wladze.
              Latynosow jest po prostu wiecej. Im wiecej legalnych tym gorzej dla afro-
              americans.
              • cracovian Re: Gastarbeiters? 28.02.06, 03:10
                Bardzo madrze powiedzialas... Tyle ziemi Amerykanie sztucznie wywolana wojna
                zagrabili. Teksas tez byl pelny "gastarbeiters" z USA zaproszonych do Meksyku
                zanim zostal przez osadnikow z pomoca armii amerykanskiej zagrabiony. Fakt, ze
                ich system prawny, korupcja i pseudo-socjalna polityka jest do doopy, ale jesli
                wezma cokolwiek to tylko swoje.

                Do paru poprzednikow chcialem powiedziec, ze w USA nie ma "oficjalnego" jezyka.
                Takim nawet nie moze byc hiszpanski.
              • warmi2 Re: Gastarbeiters? 28.02.06, 08:34
                " Zreszta przeciez Texas i czesc
                Kaliforni nalezala do Meksyku."

                Przegrali to w wojnie - fair and square :-)
    • eva15 The land of dishonesty 28.02.06, 00:29
      "Za jakąś formą "legalizacji" swoich pracowników opowiadają się potężne lobby
      biznesowe, przemysłu rolnego, hotelarskiego itd."

      AKURAT prawda. NIC tylko marzą o podniesieniu kosztóów siły roboczej skutkiem
      podatków i ubezpieczeń.

      (..)wielu konserwatystów z przyczyn ideologicznych sprzeciwia się nagradzaniu
      łamania prawa, jakim byłoby przyznawanie obywatelstwa nielegalnym imigrantom (.)

      Książkowy przykład hipokryzji. A tak na serio rzecz nie w miłości do Prawa i
      Sprawiedliwości lecz w tym, że współczesny nie całkiem czarny murzyn jest
      przydatny, ZAKORZENIONY w US-historii i w zasadzie jego wyzysk normalny i
      OCZYWISTY, choć głośno o tym dziś mówić nie wypada.
      Poza tym:
      kto pójdzie walczyć i dać się dla USA eventualnie zabijać za 1000-1500 dolarów
      żołdu, jeśli nie będzie tej masy młodych underdogs BEZ ZADNYCH szans na
      normalne życie?
      Wystarczy spojrzeć na skład US-armii, by zrozumieć, jak przydatni są ci ciemni
      częściowo nieczytaci i niepisaci, w dużym stopniu nielegalni imigranci, którzy
      w ten sposób legalizują swój pobyt. Ci młodzi ludzie mało są kumaci w prawach
      jakie im w cywilizowanym państwie z samego faktu bycia ludźmi przysługują.
      • pantera01 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 00:53
        >Wystarczy spojrzeć na skład US-armii, by zrozumieć, jak przydatni są ci ciemni
        > częściowo nieczytaci i niepisaci, w dużym stopniu nielegalni imigranci, którzy
        > w ten sposób legalizują swój pobyt. Ci młodzi ludzie mało są kumaci w prawach
        > jakie im w cywilizowanym państwie z samego faktu bycia ludźmi przysługują.<
        Dokladnie widac ze nie wiesz nic o skladzie armii amerykanskiej. Jesli myslisz
        ze armia amerykanska sklada sie z niepismiennych czarnych i Latynosow to sie
        gleboko mylisz. Nieczytaci i niepisaci wogole nie sa nawet rozpatrywani jako
        kandydaci na zolnierza armii amerykanskiej.
        Piszesz ze zolnierzom placi sie 1000-1500 dolarow. To czesciowo prawda ale z
        drugiej strony zolnierze maja darmowy wikt i nie placa kosztow mieszkalnych a to
        duza czesc dochodow kazdej amerykanskiej rodziny.
        Armia placi tez za ksztalcenie wielu zolnierzy pokrywajac czesne chyba nawet do
        40 tys dolarow. Tak ze mlodzi ludzie maja calkiem dobra motywacje zeby wstapic
        do armii na paere lat a opuscic ja jako ludzie z wyzszym wyksztalceniem o
        ktorych firmy cywilne marza zeby ich zatrudnic.
        Wniosek: najpierw cos poczytac a pozniej pisac! Chec dokopania USA za wszelka
        cene to wyglada lepiej jak prezentuje sie fakty.
        • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:00
          Ależ wiadomo, że ci którzy przeżyją i uda im się zrobić maturę (high school),
          mają szanse na opłacenie przez armię taniego uniwersytetu.

          Znam troszkę temat o, którym piszę i DLATEGO piszę. Mieszkam niejako obok Amis
          w jednym mieście i mam sporo znajomych (mieszane małżeństwa). Możliwe, że znam
          temat lepiej niż ty..
          • pantera01 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:32
            Alez armia nie przyjmuje bez high school. Skad te informacje?
            • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:42
              naprawdę??? No to podaj jakieś źródło. AKTUALNE!!
              • way270 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:53
                eva15 napisała:

                > naprawdę??? No to podaj jakieś źródło. AKTUALNE!!


                goarmy.com/about/enlisted_soldier.jsp
                Przeciez masz tyle znajomych i bylas w USA, a tego nie wiesz ???!!!! oooppss
                zapomnialem o twojej super edukacji ( pro-komunistycznej )
                • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 02:19
                  Biedaku, byłam w USA nie w armii. Twój link się nie otwiera.
                  • pantera01 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 04:23
                    Biedaczko
                    Link sie otwiera. Drugi punkt wymagan: High school diploma or equivalent. No to
                    mozemy juz skonczyc ta dyskusje.
                    • bart_canada No i co malpeczko evo? Znowu wytkneli ignorancje? 28.02.06, 04:38
                      nie umie biedactwo nawet linka otworzyc i przeczytac po angielsku, awwww:)
                      Pocieszne stworzonko, no napisz cos jeszcze madrego i wyjasnij nam zasady
                      rzadzace swiatem...
                      • eva15 jak twoje kompleksy językowe na tle Kwaśniewskiego 28.02.06, 12:23
                        dalej dowodzisz sobie samemu, że lepiej znasz angielski, biedaczyno?
                      • eva15 biedaku naucz się wreszcie angielksiego 28.02.06, 12:39
                        bart_canada napisał:

                        > nie umie biedactwo nawet linka otworzyc i przeczytac po angielsku, awwww:)
                        > Pocieszne stworzonko, no napisz cos jeszcze madrego i wyjasnij nam zasady
                        > rzadzace swiatem...
                      • eva15 biedaku naucz się wreszcie angielskiego 28.02.06, 12:39
                        labadz3 28.02.06, 09:47 + odpowiedz


                        To taka polska cecha: mieć swoje zdanie na każdy temat, a nie mieć pojęcia. Ja
                        przeczytałem co tam jest napisane pod powyższym linkiem (otwiera się) i
                        dowiedziałem się, że ten punkt drugi dotyczy tylko "Enlisted SOldiers", a nie
                        zwykłych żołnierzy. Z opisów rodzajów służb, wynika, że to odpowiednik naszego
                        podoficera (kapral, sierżant itp.). Aby zaciągnąć się jako zwykły żołnierz, nie
                        potrzeba spełniać żadnych wymogów edukacyjnych. To chyba coś zmienia?
                        • bart_canada Nie podniecaj sie tak, slodki pysiu:) 28.02.06, 15:59
                          trzy odpowiedzi na moj krotki post, dwa nie na temat, trzeci z bledem:) Co,
                          malpeczka dostala rumiencow, przyspieszonego oddechu, dylatacji zrenic? Hormony
                          to nic zabawnego w okresie przedmenopauzalnym:(
                          • eva15 a tak dla odmiany coś RAZ na temat?? Dasz radę? 28.02.06, 16:25
                            • bart_canada Owszem, malpeczko 28.02.06, 16:43
                              Oto cytat, bierz sie do slownika albo popros jakiegos kolege i tlumacz, skarbie.
                              Tematu wiecej nie rozwijam bo moj dzien pracy wlasnie sie rozpoczyna, a w
                              przeciwienstwie do ciebie musze swoj czas efektywnie wykorzystywac - w domu
                              czeka na mnie rodzina, nie Spiegel.

                              "In the simplest terms, the Army has three categories of Soldiers: Enlisted
                              Soldiers, Warrant Officers and Commissioned Officers.".
                              • eva15 nie pojąłeś tematu dyskusji??? 28.02.06, 22:34
                                Co to ma głuptasiński do faktu, kto musi mieć maturę a kto NIE, bo pewnie nie
                                pojąłeś ale to o tym dyskutujemy.
                                • bart_canada Jak nie znasz jezyka to wyloze prosto jak krowie: 01.03.06, 05:19
                                  labadz pisze glupoty, enlisted soldiers to jedyna kategoria zwyklych zolnierzy
                                  w US Army (nie wiem jak w Navy czy Marines, pewno podobnie) - zwykli zolnierze
                                  musza miec mature (prosta, ale zawsze).

                                  Twoje posty jak zwykle to stek niesprawdzonych bzdur: w USA bedzie draft po
                                  wyborach, w Niemczech ten sam paragraf na szkalowanie religijne, a jak nie ten
                                  sam to podobny, a jak nie podobny to ta sama intencja, Schroder nie bedzie
                                  pracowal dla Gazpromu. Malo ci to wyciagnieto klamstw i odkrecania kota ogonem?
                                  Idz dalej czytac spiegla, ja wracam do rodziny, tu na szczescie nie musze sie
                                  uzerac z kategoria menopauzalnych nauczycielek pochodzenia polskiego.
                    • labadz3 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 09:47
                      To taka polska cecha: mieć swoje zdanie na każdy temat, a nie mieć pojęcia. Ja
                      przeczytałem co tam jest napisane pod powyższym linkiem (otwiera się) i
                      dowiedziałem się, że ten punkt drugi dotyczy tylko "Enlisted SOldiers", a nie
                      zwykłych żołnierzy. Z opisów rodzajów służb, wynika, że to odpowiednik naszego
                      podoficera (kapral, sierżant itp.). Aby zaciągnąć się jako zwykły żołnierz, nie
                      potrzeba spełniać żadnych wymogów edukacyjnych. To chyba coś zmienia?
                      • eva15 pantera lubi się widać wymądrzać 28.02.06, 12:25
                        labadz3 napisał:

                        > To taka polska cecha: mieć swoje zdanie na każdy temat, a nie mieć pojęcia. Ja
                        > przeczytałem co tam jest napisane pod powyższym linkiem (otwiera się) i
                        > dowiedziałem się, że ten punkt drugi dotyczy tylko "Enlisted SOldiers", a nie
                        > zwykłych żołnierzy. Z opisów rodzajów służb, wynika, że to odpowiednik naszego
                        > podoficera (kapral, sierżant itp.). Aby zaciągnąć się jako zwykły żołnierz,
                        nie
                        > potrzeba spełniać żadnych wymogów edukacyjnych. To chyba coś zmienia?
                      • pantera01 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 19:47
                        Labadku drogi
                        Czy sa jakies inne kategorie zolnierzy w US ARMY?
                    • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 12:20
                      te "matury" są mniej warte niż papier toaletowy. Mój 17 letni kuzyn z PL jest
                      od sierpnia/września w US-szkole na prowincji. W PL brakowały mu do matury 2
                      lata. W US po zobaczeniu ile umie, POZWOLONO mu teraz w lutym zadawać
                      ichnią "maturę". Chłopak zdał bardzo dobrze, MIMO, że jego angielski nie jest
                      jeszcze zbyt dobry. Teraz chłopak śmieje mi się w telefon, że przeciętna
                      KLASOWKA w PL jest trudniejsaza niż ta US-"matura". To RAZ, a DWA- do szkoły
                      cały czas przychodzą naganiacze z armii nęcący 16-, 17-letnie dzieciaki
                      podpisaniem akcesu do armii. Mój kuzyn jest POLAKIEM bez US-obywatelstwa, co
                      ZUPEŁNIE nie przeszkadza naganaiaczom namawiać go i przekonywać, że jeśli on
                      zechce pójść do armii to oni w trybie przyspieszonym załatwią mu papiery.

                      Więc nie wpisuj mim głupstw.

                      Link NIE działa.
                      • lastboyscout Re: The land of dishonesty 28.02.06, 15:03
                        Evus wiesz kto tu zatrudnia "geniuszy" z Polski?

                        AMERYKANSKI MATOL.

                        A teraz komunistyczny geniuszu proponuje ci DLUZEJ zastaznowic sie nad pewna
                        starozytna mysla:

                        "Skoro jestes taki madry - to czemu jestes taki biedny?"



                        ...a teraz koniecznie opowiedz mi co po powyzszeju lekturze przyszlo ci do
                        twojej blond glowki uwiazanej na czerwonym krawacie... ;)
                        • eva15 że masz mocno nierówno pod pułapem 28.02.06, 15:45
                          cóż i ty masz prawo mimo to żyć. To jest OK, ale musisz pisać??
                          • lastboyscout Re: że masz mocno nierówno pod pułapem 28.02.06, 15:50
                            Moge zyc, nie moge pisac.
                            Hmmm ....PRAWDZIWA komunistka!
                            • eva15 Re: że masz mocno nierówno pod pułapem 28.02.06, 16:27
                              No widzisz, nie to co Amis w Iraku. Tam ani żyć ani tym bardziej pisać nie da
                              • lastboyscout Re: że masz mocno nierówno pod pułapem 28.02.06, 16:41
                                > No widzisz, nie to co Amis w Iraku. Tam ani żyć ani tym bardziej pisać nie da<<

                                No tak bo wczesniej dalo sie dobrze zyc TYLKO dobrze pisac i Ukochanym Wodzu
                                Saddamie!



                                Wracajac do tematu "geniuszy" z Polski i ich pracodawcow amerykanskich matolow,
                                nasunely ci sie jakies refleksje w zwiazku z:

                                "Skoro jestes taki madry - to czemu jestes taki biedny?"

                                czy poprzestaniesz na cytatach ze szkolenia politycznego?






                    • eva15 Ignorancie nieszczęsny 28.02.06, 12:43
                      pantera01 napisał:

                      > Biedaczko
                      > Link sie otwiera. Drugi punkt wymagan: High school diploma or equivalent. No
                      >to mozemy juz skonczyc ta dyskusje.

                      Co z trego, że tobie link się otworzył, gdy ty nie umiesz po angielsku. NIE
                      ROZUMIESZ tekstu a dyskutujesz i pouczasz. mam tu link, kogoś , kto tekst umiał
                      przeczytać:


                      labadz3 28.02.06, 09:47 + odpowiedz
                      "To taka polska cecha: mieć swoje zdanie na każdy temat, a nie mieć pojęcia. Ja
                      przeczytałem co tam jest napisane pod powyższym linkiem (otwiera się) i
                      dowiedziałem się, że ten punkt drugi dotyczy tylko "Enlisted SOldiers", a nie
                      zwykłych żołnierzy. Z opisów rodzajów służb, wynika, że to odpowiednik naszego
                      podoficera (kapral, sierżant itp.). Aby zaciągnąć się jako zwykły żołnierz, nie
                      potrzeba spełniać żadnych wymogów edukacyjnych. To chyba coś zmienia? "

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37595597&a=37615605
                      • eva15 to było do pantery i innych ignorantów-dyskutantów 28.02.06, 13:22
                      • pantera01 Re: Ignorancie nieszczęsny 28.02.06, 19:44
                        Evusiu
                        Poklikaj troszke na tym linku do armii amerykanskiej i zobacz jakie sa kategorie
                        zolnierzy.
                        Tak na marginesie, trzeba miec high school zeby zostac policjantem czy
                        strazakiem. Nie neguje ze matura (o ile wiem kazdy stan ma wlasne wymagania co
                        do tej tzw. matury, najprawdopodobniej chodzi Ci o exit exams) jest latwa ale
                        juz SAT, MCAT nie sa latwe.Matura nie jest trudna bo inaczej zaden Murzyn czy
                        Latynos nie ukonczylby szkoly sredniej.
                        • eva15 co ma piernik do wiatraka 28.02.06, 22:30
                          SAT (Scholastic Aptitude Test), TOEFL (Test of English as a Foreign Language),
                          TWE und TSA (Test of Written/Spoken English), GMAT (Graduate Management
                          Admission Test), GRE (Graduate Record Examination), LSAT (Law School Admission
                          Test)MCAT - (Medical College Admission Test)itd..itd....

                          Testów jest wiele i każda uczelnia może sobie wybrać. Ale:
                          jaki to ma związek z faktem, że szeregowiec NIE potrzebuje matury, czyli z
                          faktem, że mnie mylnie próbowałeś pouczać? Może tak raczej "sorry, pomyliłem
                          się". No ale pewnie za dużo wymagam.
                  • warmi2 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 08:27
                    Link sie nie otwiera ... hehehe

                    • kaj72 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 08:53
                      A mi się z kolei otwiera... Idiotyczna wyliczanka, niektorzy maja
                      problem z z siecią i tyle.
                      • warmi2 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 08:57
                        Mnie tez sie otwiera ... to byla raczej ironiczna uwaga w stosunku do eva , ktorej linki sie otwieraja gdy zaczyna tracic argumenty.
                        • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 13:24
                          Przeczytaj sobie biedaku powyżej czy tracę argumenty. Dyskutanci z USA piszą
                          BZDURY. Ani nie jest potrzebna do wstąpienia do US-wojska jako szeregowiec
                          matura ani obywatelstwo.
                    • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 14:42
                      hee, heee NIE otwiera mi się ani wczoraj, ani dzisaj. Ale łabędziowi się nie
                      tylko otworzył. On jeszcze w przeciwieństwie do was głuptasińscy zna angielski.
                      Więc sobie przeczytaj KOGO do wojska przyjmują i JAKIE trzenba mieć
                      kwalifikacje na szergowcy. Otóż ZEROWE.
                  • nieprawomyslny Re: The land of dishonesty 28.02.06, 09:46
                    eva15 napisała:

                    > Biedaku, byłam w USA nie w armii. Twój link się nie otwiera.

                    --biedaczko, link sie otwiera, a poza tym- 5 lat temu sam wpadlem sobie dla
                    ciekwaosci do przedstawicielstwa us-army pogadac sobie z "oficjerem" i od
                    samego poczatku bylo jasne- najpierw zielona karta. Tak wiec zadnego nielegala
                    nie przyjma do sluzby by umieral w iraku. Zdjae sobie jendak sprawe,ze
                    komunistyczne bibulki, ktore namietnie poczytujesz do poduszki mowia co
                    innego...
                    • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 14:39
                      Biedaku, jećli jesteś młody, zdrowy, w miarę rozgarnięty NATYCHMIAST proponują
                      ci załatwienie papierów. Wiem, mam właśnie taki przypadek AKTUALNIE w rodzinie.
                      Widać nie spełniałeś warunków i cię zbyli. Poza tym 5 lat temu nie było
                      potrzebne tyle mięsa armatniego, co teraz.
                      No ale co sobie poszczekałeś niegrzecznie to twoje.


                      • nieprawomyslny Re: The land of dishonesty 28.02.06, 21:52
                        eva15 napisała:

                        > Biedaku, jećli jesteś młody, zdrowy, w miarę rozgarnięty NATYCHMIAST
                        proponują
                        > ci załatwienie papierów.

                        --zwykly bullshit, us-army pomaga w zalatwieniu w szybszym trybie obywatelstwa
                        ale nie green karty.

                        Wiem, mam właśnie taki przypadek AKTUALNIE w rodzinie.

                        --czyli rozumiem, ze masz czlonka rodziny w Iraku w sluzbie us army,
                        ktoremu "natychmiast" zalatwiono zielona karte po to, by mogl "umierac za
                        rope"? W ktorej formacji/dywizji sluzy?

                        > Widać nie spełniałeś warunków i cię zbyli. Poza tym 5 lat temu nie było
                        > potrzebne tyle mięsa armatniego, co teraz.

                        --w Iraku jest ca 150tys us troops, do tej pory zginelo nieco ponad 2tys, nie
                        wiedzialem ze rezerwy us-army sa takie szczuple, ze po stracie kilku batalionow
                        jankesi cierpia na brak miesa armatniego...

                        > No ale co sobie poszczekałeś niegrzecznie to twoje.

                        --zauwazylem, ze to raczej Ty poszczekujesz na wszystkich forumowiczow...

                        >
                        • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 22:32
                          nieprawomyslny napisał:

                          > eva15 napisała:
                          >
                          > > Biedaku, jećli jesteś młody, zdrowy, w miarę rozgarnięty NATYCHMIAST
                          >> proponują ci załatwienie papierów.

                          > --zwykly bullshit, us-army pomaga w zalatwieniu w szybszym trybie
                          >obywatelstwa ale nie green karty.

                          Gdzie ja biedaczyno napisałam, że załatwiają green card??????????????? Naucz
                          się czytać, bo mi niepotrzebnie czas zabierasz.
                          • nieprawomyslny Re: The land of dishonesty 01.03.06, 11:02
                            eva15 napisała:

                            > Gdzie ja biedaczyno napisałam, że załatwiają green card??????????????? Naucz
                            > się czytać, bo mi niepotrzebnie czas zabierasz.

                            --widac po tym forum, ze masz go duzo, a co do meritum- bez green card nie ma
                            mowy o sluzbie w us-army, a jesli twojemu przypadkowi w rodzinie przytrafilo
                            sie cos innego to rozumiem, ze juz jest w koszarach w iraku?
          • way270 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:33
            smiechu warte - nie masz zadnego pojecia odnosnie tego tematu ani zycia w USA,
            tak jak ja nie mam odnosnie Niemiec. Przyczyna - trzeba samemu pomieszkac w
            danym kraju przez przynjamniej kilka lat, poznac jego obyczaje i prawa, a nie
            polegac na tym co znajomi mowia !!!! Nie ma nic gorszego jak Kowalski spedzi rok
            mieszkajac w Chicago i na podstawie swojego pobytu opisuje jak to sie zyje w
            USA. Chicago w stanie Il to nie San Francisco w CA lub Miami w FL albo Houston,
            TX - co stan to inne prawa i inny styl zycia, inne podatki inne warunki zycia.
            • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:40
              Sp'dziöa w Stanach sporo więcej niż rok, biedaku
              • eva15 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:41
                Spędziłam w Stanach sporo więcej niż rok, biedaku
                • way270 Re: The land of dishonesty 28.02.06, 01:48
                  i przez ten okres niczgo sie nie nauczylas, ze takie glupoty piszesz ???? to
                  wytlumaczyloby twoj poziom edukacji :)
                • wujekjurek Re: The land of dishonesty 28.02.06, 03:12
                  A ja mieszkam w USA już ponad 20 lat i zgadzam się z panterą i way a nie z
                  Tobą. Nie, nie miedzkam w Szikago ani w Nju Jorku i nie pracuję w azbestach.
      • cracovian [...] 28.02.06, 01:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • scag Re: The land of dishonesty 28.02.06, 04:22
        eva15 napisała:

        > Wystarczy spojrzeć na skład US-armii, by zrozumieć, jak przydatni są ci
        ciemni częściowo nieczytaci i niepisaci, w dużym stopniu nielegalni imigranci,
        którzy w ten sposób legalizują swój pobyt.

        Towarzyszko, mniej Lenina wiecej prawa.
        Armia amerykanska przyjmuje TYLKO I WYLACZNIE obywateli i rezydentow, wiec
        przestan lgac o nielegalnych w US Army.
        "Nieczytaci i niepisaci" -nie wiem jak u was ale w USA poziom zaawansowania
        broni wyszedl poza pale i kamien wiec daruj sobie brednie o analfabetach za
        sterami okretu klasy Virginia?
        zalosna jestes.


      • cracovian Popatrzcie na te twarze zolnierzy... 28.02.06, 15:31
        Szkoda, ze moja wiadomosc zostala skasowana, ale eva to niestety nie jest osoba
        tylko ewentualnie ssak.

        Tylu ludzi umarlo przez glupote naszych politykow. Trzeba popatrzec Im wpierw w
        oczy, a potem pisac idiotyzmy:

        www.washingtonpost.com/wp-srv/world/iraq/casualties/facesofthefallen.htm
    • jabaj ameryka 28.02.06, 00:44
      dorobiła się na wojnach głównie w europie i na emigrantach legalnych i nielegalnych, brak wojen i emigracji to koniec tego państwa.
      • cassandra57 Re: ameryka 28.02.06, 01:54
        Ameryka przyjmoje okolo 700 tys do 1 mil. legalnych imigrantow rocznie i masy
        nielegalnych i niepismiennych chlopow z Meksyku nie sa im potrzebne.

        Nawiasem mowiac na tym formum za nielegalnymi imigrantami ujmoja sie zaciekli
        krytycy ameryki jak "eva15". Nie przypuszczm ze czyni ona to z troski o dobro
        Ameryki ;)
        I tak tez jest tu - za nielegalna imigracja sa wrogowie USA bo tez wiedza ze
        ta NIELEGALNA (podkreslam)imigracja przyniesie szkode ameryce.

        W sprawie armii:
        Zeby sie dostac do armii USA trzeba miec ukonczona szkole srednia (high school)
        i byc niekaralnym. Trzeba miec tez legalny staly status w kraju, to jest
        obywatelstwo lub "pobyt staly" czyli "green card".
        Znaczna wiekszosc w armii to biali i murzynow jest mniej niz 15%.
        Kontract podpisuje sie na 5 lat (przewaznie). Ludzie po wojsku sa bardzo
        poszukiwani przez pracodawcow bo maja swietne przygotowanie w najnowszej
        technice.
        Ciekawostka z biezacej prasy: W ostatnich trech latach w Afganistanie zginelo
        chyba z 400 zolnierzy jak dotad, a tymczasem w bazach w USA okolo 500 zolnierzy
        zginelo tylko w wypadkach motocyklowych. Ryzyko jest wszedzie.


        • cracovian Re: ameryka 28.02.06, 02:01
          Nalezy dodac, ze ogromna ilosc teraz sluzacych i umierajacych w Iraku zolnierzy
          to gwardia narodowa, czyli starsi ludzie z rodzinami, ktorzy odbyli juz swoja
          aktywna sluzbe, a zostali teraz powolani. Sam kiedys to rozwazalem, bo oferty
          zwiazane ze studiami i kosztami wydawaly sie atrakcyjne. Teraz splacam szkole
          po latach (jeszcze mam z $40 tys.), ale lepiej byc w dolku finansowym niz tym w
          ziemi :-(
          • 1a27 Re: ameryka 28.02.06, 05:45
            cracovian napisał:

            > Nalezy dodac, ze ogromna ilosc teraz sluzacych i umierajacych w Iraku
            zolnierzy
            >
            > to gwardia narodowa, czyli starsi ludzie z rodzinami, ktorzy odbyli juz swoja
            > aktywna sluzbe, a zostali teraz powolani. Sam kiedys to rozwazalem, bo oferty
            > zwiazane ze studiami i kosztami wydawaly sie atrakcyjne. Teraz splacam szkole
            > po latach (jeszcze mam z $40 tys.), ale lepiej byc w dolku finansowym niz tym
            w
            >
            > ziemi :-(
            sWIETE SLOWA GRATULACJE ZDROWEGO POLSKIEGO ROZSADKU,ZA 1500$ NIECH SYNOWIE
            AMERYKANSKICH SENATOROW DAJA SOBIE ODCINAC GLOWY W IRAKU!!!!!!!!!!!!POWODZENIA
            ALE TYLKO W CYWILU ZYCZY TEZ CYWIL Z CHICAGO!!
        • you-know-who Re: ameryka 28.02.06, 04:16
          > i byc niekaralnym.

          z wyjatkiem lat takich jak ub. r. kiedy stosowano waivery z tego wymogu bo
          braklo miesa armatniego. znana sprawa, pczywiscie nie bardzo legalna, wygugluj.

          > Ludzie po wojsku sa bardzo
          > poszukiwani przez pracodawcow bo maja swietne przygotowanie w najnowszej
          > technice.

          w najnowszej technice wysadzania budynkow i waterboarding porwanych i
          zakapturowanych dyrektorow konkurencji?
          :-)

          obecni u.s-armiejcy to takie same trepy jak wehrmacht, gotowe do poswiecen za
          wodza, posluszne i otepione, nie mowiac juz o narkotykach ktore
          dostaja.

          z wyjatkiem tego ze wehrmacht i armia czerwona skladaly sie w duzej mierze z
          przymusowo wcielonych zolnierzy, ktorych mozna zrozumiec a ich smierc uszanowac.

          przyznaj sie, jestes kobieta ktorej imponuja takie tepe gnoje i nie wiesz o czym
          wlasciwie gadasz, cassandro dear.
          • warmi2 Re: ameryka 28.02.06, 08:38
            Ty zdajesz sobie sprawe ze koncem konca , wszystko czym jest USA jest gwarantowana przez owych trepow.

            "People sleep peaceably in their beds at night only because rough men stand ready to do violence on their behalf.
            --George Orwell--"


            Wiem, upokorzajace dla niektorych ale niestety prawda.

    • wojtek2784 Re:To nowa deklaracja Praw dla Człowieka ... 28.02.06, 03:20
      Trzeba dać przykład światu jak rozwiązywać problemy ludzi którzy pragną żyć
      godnie, a nie mogą żyć we własnym kraju, bo tam nie potrafią rozwiązać problemu
      bezrobocia.
      • dziwak4 Re:To nowa deklaracja Praw dla Człowieka ... 28.02.06, 05:15

        Takich deklaracji za ktore Kongres USA sie bral bylo juz
        w przeszlosci wiele.Jak sie pracuje w Kongresie i nie ma
        co robic to sie opowiada duperele,takie wlasnie jak te.
        powodzenia
        • warmi2 Re:To nowa deklaracja Praw dla Człowieka ... 28.02.06, 08:40
          Problem w tym , ze my pozniej za to placimy.
    • bugsior Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 06:42
      czy ja to dobrze rozumiem?

      "Senator Specter napisał swój kompromisowy plan, kompilując wybrane rozwiązania jednej i drugiej
      strony sporu. Chce, by wszyscy nielegalni imigranci, którzy przybyli do Ameryki przed 4 stycznia 2004
      roku, uzyskali legalny status (tzw. zielone karty), o ile zarejestrują się w specjalnym urzędzie, zapłacą
      zaległe podatki plus grzywnę (1000 dol.) i udowodnią, że mają pracę."

      to znaczy ze jesli ja jestem w stanach legalnie na wizie studenckiej a potem pracowniczej od 2000 to
      po 'amnestii' moj status sie nie zmienia, czyli nadal jestem na wizie pracowniczej, a meksykanin, ktory
      sie nielegalnie przeszmuglowal przez granice w grudniu 2003 po 'reformie' bedzie 'permanent
      resident'?

      przeciez to jest jakies poronione. to moze powinienem isc do urzedu imigracyjnego i spytac czy
      mogliby mi cofnac wize pracownicza tak zebym byl 'nielegalny', najlepiej podczas calego pobytu od
      2000 i zeby objela mnie amnestia?

      kto takie gnioty wymysla?
      • iamhotep Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 06:51
        Bingo, bugsior. Trafiles w sama dziesiatke.
      • dziwak4 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 06:52

        Czyzbys oczekiwal od tych bawolow, jankesow zydowskich jakies logiki?
        Biedny z Ciebie czlowiek.Wspolczuje.
        I pozdrawiam serdecznie.
        :)))
      • warmi2 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 08:29
        Ci sami ludzie ktorzy szkole odmawiaja funduszy bo nie zgodzila sie na przyjecie dzieci ktorych rodzice sa na turystycznej wizie.

        Niestety, Demokraci rzadzili w USA przez dziesieciolecia i troche zajmie czasu odkreceni tych wszystkich idiotycznych przepisow.
      • joaemi bugsior "to jest" mozliwe 28.02.06, 12:45
        1999 w Belgii przeprowadzali regularyzacje
        moj znajomy studiowal i mial w zwiazku z tym tymczasowy pobyt
        chcial zlozyc regularyzacje
        jeden adwokat powiedzial ze nie moze poniewaz ma juz tymczsowy pobyt i te
        osoby nie podlegaja regularyzacji
        inny adwokat powiedzial ze regularyzacjia jest dla osob ktore sa nielegalnie
        ale w przepisach nie ma ze ktos kto ma pobyt tymczasowy nie moze zlozyc
        regularyzacji
        drugi adwokat poradzil znajomemu zlozyc regularyzacje ( trzeba bylo udowodnic 6
        lat pobytu w Belgii )i powiedzial ze ma 50 % na 50 % ze otrzyma pobyt
        znajomy pobyt otrzymal

        wielu Polakow obawialo sie wtedy zlozyc papiery nie zawsz mogli dokladnie
        udokumentowac 6 lat - w rzeczywistosci komisje nie byly takie surowe ani
        dokladne
        szkoda ze wtedy tak malo Polakow zlozylo papiery
        • bugsior Re: bugsior "to jest" mozliwe 28.02.06, 14:35
          jesli taki gniot prawny przejdzie w jakiejs zblizonej formie to chyba wszyscy legalnie, na odpowiednich
          wizach, rowniez rusza do urzedow imigracyjnych po zielone karty.

          no bo jak wytlumaczyc, ze przez 5 lat bedac w usa legalnie, majac wyzsze wyksztalecenie uzyskane na
          miejscu, placac podatki, majac znakomita prace na wizie pracowniczej w sumie jest sie relatywnie rzecz
          biorac karanym za to wszystko.

          ta amnestia od 2004 to jakis absurd.
      • mariusheep Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 22:04
        Hej Bugsior, czy TY siebie dobrze widzisz co napisales? Amnestia czy jak to
        inaczej nazwac, jest dla NIELEGALNYCH, a kazdy legalny czlowiek w tym kraju ma
        droge do zielonej karty, nawet taki wyksztalcony czlowiek jak Ty. To gdzie masz
        problem?
        • bugsior Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 28.02.06, 22:44
          chyba nie widzisz roznicy.

          amnestie rozumiem poprzez zmiane statusu z dnia na dzien.

          od wizy do zielonej karty droga jest dluzsza.

          na prawde roznicy nie widzisz?
    • tenare Gospodarka USA opiera się na niewolniczej pracy 28.02.06, 10:33
      nielegalnych imigrantów.
      Cała maskarada z pracą urzędu imigracyjnego USA to wieloletnia farsa.
      Kogoś tam aresztują, kogoś deportują itp ... na pokaz i dla pozoru państwa prawa.
      Wiadomo, że wzrost gospodarczy USA opiera się przede wszystkim na pracy
      nielegalnych imigrantów, za których nie trzeba płacić składek ubezpieczeniowych,
      podatków itp. A więc koszt pracy jest relatywnie minimalny, a zyski obfite.
      W tym również dla państwa.
      Taka amnestia jest tylko upozorowaną próbą usankcjonowania zaszłości
      istniejących od lat.


    • lastboyscout Diabel tkwi w szczegolach !!! 28.02.06, 13:57
    • lastboyscout Diabel tkwi w szczegolach !!!!! 28.02.06, 14:51
      Juz sam tytul tego artykulu wskazuje jak ZLE sa interpretowane przez autora
      informacje dotyczace tego propozycji projektu zmian ustawowych.

      Pomijajac fakt, ze ten rok jest najgorszym czasem (gospodarka, GOSPODARKA
      glupcze!!!)na ewentualne wprowadzenie takich zmian emigracyjnych to w tekscie
      praktycznie pominieto EFEKTY wprowadzenia nowych regulacji immigracyjnych, ktore
      zmieniaja praktycznie sens tego co zostalo tam napisane.

      Przede wszystkim: Mowi sie o uregulowaniu statusu TYLKO dla osob
      zarejestrowanych w Homeland Security a wiec dla osob, ktore wjechaly do
      Stanow LEGALNIE. To zalatwia sprawe milionow Hiszpanosow ktorzy przybyli tu
      przez zielona granice i ktorych bedzie trzeba DEPORTOWAC aby FAKTYCZNIE zalatwic
      sprawe nielegalnych emigrantow zyjacych w USA.
      Propozycja usuwa rowniez poza nawias ludzi majacych konflikt z prawem oraz tych,
      ktorzy nie beda potrafili udowodnic ciaglosci zatrudnienia w czasie
      pozostawania na terenie USA a wiec WIEKSZOSC osob, ktorych taka "amnestia" ma
      dotyczyc.
      Podobnie bedzie z wymogiem wykazania sie oferta stalej pracy.
      Jako, ze wiekszosc nielegalnych jest tutaj oplacana gotowka, dotychczasowi
      pracodawcy na pewno nie zwroca na siebie uwagi wladz stanowych i federalnych
      ujawniajac, ze wiekszosc DOCHODU jaki uzyskuja jest rownie NIELEGALNA jak
      wiekszosc pracownikow ktorych zatrudniali !!! Z kolei ewentualne legalne
      zatrudnienie dotychczasowych pracownikow gotowkowych oznacza faktycznie
      zwolnienie ich z pracy poniewaz malo ktory pracodawca wytrzyma takie zwiekszenie
      kosztow zatrudnienia .
      W gre wchodzi rowniez fakt, ze duza czesc nielegalnych jest zatrudniania ponizej
      minimum placowego a wiec zatrudnienie ich za ustawowa stawke spowoduje
      automatyczny brak zainteresowania pracodawcy tak "drogimi" pracownikami.
      Jest wiec oczywistym ze proponowane zmiany emigracyjne nie beda mialy ani
      znamion prawdziwej amnestii ani zasiegu opisywanego w tekscie.

      Druga czesc propozycji jest juz po prostu smieszna jezeli wziasc pod uwage jej
      praktyczne wymogi nakazujace wyjazd z USA i staranie sie o wizy pracownicze
      wedlug aktualnego zapotrzebowania rynku pracy w USA.
      Wiadomym jest ze juz teraz kilkaset tysiecy wiz pracowniczych przyznawanych
      rocznie nie wystarcza nawet na OBECNEGO zaspokojenie potrzeb legalizacji
      sposorowania pracowniczego.
      Nietrudno wiec zgadnac co sie wydarzy kiedy o prace w USA bedzie mogl sie
      legalnie starac praktycznie caly swiat ...



      Zainteresowanych odsylam do orginalnego tekstu i zachecam do

      przeczytania komentarzy:
      www.alipac.us/ftopict-17841.html
      • bugsior Re: Diabel tkwi w szczegolach !!!!! 28.02.06, 15:14
        mialoby to wiecej sensu w formie jaka opisujesz. jakby meksykance zobaczyly ze tak latwo zostac
        legalnym emigrujac juz w 2003 to chyba proby przekroczenia zielonej wzroslyby 10 krotnie.
        • lastboyscout Re: Diabel tkwi w szczegolach !!!!! 28.02.06, 15:19
          Wlasnie dlatego smieszy mnie tytul i wymowa tego artykulu!

          Ciekaw jestem jak zareaguje na te ustawe tutejsze lobby hiszpanowskie, ktore
          praktycznie chce zalegalizowania nielegalnego przekraczania granicy....
          • cracovian Re: Diabel tkwi w szczegolach !!!!! 28.02.06, 20:46
            Jak sie zalegalizuje przekraczanie granicy to nie bedzie juz nielegalne ;-)

            Z drugiej strony USA tez sa nie fair - wreszcie jestesmy wszyscy w NAFTA, a ile
            cyrku bylo z powodu przejezdzania przez granice meksykanskich ciezarowek.

            Wedlug mnie najgorszym i najniebezpieczniejszym wspolnym problemem sa w tej
            chwili narkotyki. Kolumbia stala sie z wielu wzgledow producentem, a Meksyk
            praktycznie jedynym dystrybutorem. Korupcja (nawet wojska i policji) i przemoc
            na granicy sa nie do opisania i najgorsze od lat. W okolicach Laredo toczy sie
            normalna wojna. Po dwoch stronach jest armia.
            • lastboyscout Re: Diabel tkwi w szczegolach !!!!! 28.02.06, 21:29
              > Jak sie zalegalizuje przekraczanie granicy to nie bedzie juz nielegalne ;-)<<

              Przekraczanie granicy JEST legalne.

              Mowie o tym, ze uchwalenie amnestii w ksztalcie jaki chca tego Hiszpanosi to
              ZALEGALIZOWANIE NIELEGALNEGO PRZEKRACZANIA GRANICY a to olbrzymia roznica
              poniewaz praktyce oznacza, ZACHETE A wrecz PRAWNE (???!!!) USANKCJONOWANIE
              lamania prawa!

              Tak, granice MUSZA byc chronione przed narkotykami i KOMUNIZMEM.
              Paradoksalnie wlasnie MUR (plus zaawansowane technologie) sa najlepszym
              rozwiazaniem bo jak historia uczy wlasnie pewien europejski mur = izolacja
              komunizmu ugotowala towarzyszy (dzien dobry Evus) w sosie wlasnym i spowodowala
              ze POPROSILI sie oni o kapitalizm (jednak juz BEZ ludzkiej twarzy bo z
              uwlaszczonymi towarzyszami: fuj!!! ...)
              • vice_versa A niebo zalezy od perspektywy patrzacego... 01.03.06, 07:05
                Granice sa potrzebne tym co na nich zarabiaja, LBS. Doskonale wiesz, że
                najwiecej zarabiaja Ci co sa przy wladzy. Na narkotykach rownież LBS, czy Ty
                jestes az tak naiwny, ze uwazasz że wszyscy politycy z tym WALCZA, czy tylko
                udajesz?

                A co do meritum, to masz racje, i tak nie bedzie otwartych granic, bo granice
                gdzies postawic trzeba, ja sie tylko zastanawiam jak gigantyczny kordon
                produkcyjnych faveli powstanie na granicy z Meksykiem zanim USA zaczna dotować
                swoje peryferie niczym pogardzany eurokołchoz. Wtedy to sie bedzie zwac
                wspolpraca przygraniczna a roznica bedzie taka, ze Meksyk wyrwie 10% tego co
                Marcinkiewicz w Brukseli (1 rok deficytu budetowego samej tylko UK = suma 7 lat
                dotacji dla peryferii pt Polska, cena wzglednego spokoju)

                > Tak, granice MUSZA byc chronione przed narkotykami i KOMUNIZMEM.

                Co Ty nazywasz KOMUNIZMEM? To pustoslowie. Jakim komunizmem? Kto mialby go
                wprowadzać, jakie instytucje, za czyje pieniadze? Mowisz o ideach? A mieszkancy
                Kaliforni nie sa impregnowani na ideologie? Ja myslalem ze tam to
                indywidualizm, a teraz widze ze kolektywny strach panuje przed barbarzyncami
                pukajacymi do bram Rzymu... No na szczescie Cezar ma w tym swoj interes, zeby
                kolejna porcje niewolnikow przyjac. Jak to dziwnie sie sklada LBS, ze teraz
                niewolnicy sami o niewole sie prosza i zabiegaja... A Cezar pomysli, glosy
                przeliczy i w drode łaski swoim "socii" prawo pobytu i pracy w odpowiedniej
                chwili nada.

                > Paradoksalnie wlasnie MUR (plus zaawansowane technologie) sa najlepszym
                > rozwiazaniem bo jak historia uczy wlasnie pewien europejski mur = izolacja
                > komunizmu ugotowala towarzyszy (dzien dobry Evus) w sosie wlasnym i
                spowodowala
                > ze POPROSILI sie oni o kapitalizm (jednak juz BEZ ludzkiej twarzy bo z
                > uwlaszczonymi towarzyszami: fuj!!! ...)

                Tyle, ze casus Mexyku jest inny, nie zaparcie ideologiczne i blokady
                administracyjne, a bieda, LBS, zwykla bieda. Chcesz powiedziec, ze w slusznej
                sprawie warto strzelac do ludzi biegnacych przez zasieki? Rozwin ten watek
                slusznych zasieków i słusznych trupow w obronie 5 samochodu i niepodeptanego
                trawnika, bardzo jestem ciekaw czy naprawde wierzysz, ze doczekacie sie Etiopii
                w Meksyku i rakiet kosmicznych na backyardach. Mozna powiedziec, ze Wasze
                marzenia ksztaltuja moj byt, sa moimi marzeniami lub moimi przeklenstwami, wiec
                wolalbym wiedziec zawczasu czy jedynym sposobem na wlasna rakiete mojego syna
                jest skorzystanie z tymczasowego otwarcia zasieków.

                Dziwi mnie nieco, ze uwazasz ze gdyby na poludniu Mexyku sierzant zarabialby
                tyle co w Arizonie, konkurencja bylaby podobna a waluta bylby dolar amerykanski
                to w Mexyku nie byloby Stanów Zjednoczonych, bo UNY SĄ CZARNI, noszą sombrera i
                jeżdzą wierzchem etc. To tak jakby powiedzieć że Stany są możliwe tylko tam
                gdzie są obecnie, obecne granice sa JEDYNYMI mozliwymi i tego status quo trzeba
                bronic.

                Masz WYOBRAZNIE, LBS? Ty tez wierzysz że Niemcy na polączeniu STRACILY???? Oni
                zdecydowali sie na ten krok ze wzgledow narodowych, ale ekonomicznie bylo to
                jedynie rozwiazanie, w dodatku umozliwiajace dodruk na potege i stworzenie
                ogromnej wirtualnej wartosci z niczego, łaczysz, "urealniasz" assets i
                drukujesz pod te assets... Zloty interes. PKB rosnie tak, ze trzeba to
                zbilansowac z zadluzeniem za zeszle 50 lat i podzielic sie lupem (przekupic) co
                po niektorych rozsadniejszych sasiadow.

                Pomysl o tym... Kiedy w USA góra zrozumie, ze NIE oplaca sie grac na skłócenie
                Europy, bo mozna zarobic jeszcze wiecej na wymuszonym przez dzialania Europy
                polaczeniu z Meksykiem czy Kanadą, to dopiero będą jazdy globalne na walucie...
                Ty naprawde wolisz Z A S I E K I ? Tak naprawde piszesz mur czy zasieki, a
                myslisz lasery... Inaczej sie nie da, LBS.

                • lastboyscout Re: A niebo zalezy od perspektywy patrzacego... 01.03.06, 14:14
                  Witam , mam nadzieje ze wakacja sie udaly, najwazniejsze, ze sie steskniles ;)

                  >>LBS, czy Ty jestes az tak naiwny, ze uwazasz że wszyscy politycy z tym WALCZA,
                  >>czy tylko udajesz?

                  Jako Harcerzyk wierze w Boga, Honor i Ojczyzne i nie wiem co to moze miec
                  wspolnego z naiwnoscia.



                  > Granice sa potrzebne tym co na nich zarabiaja, LBS. Doskonale wiesz, że
                  > najwiecej zarabiaja Ci co sa przy wladzy. Na narkotykach rownież LBS,
                  >ze uwazasz że wszyscy politycy z tym WALCZA, czy tylko udajesz?

                  Zgoda granice sa potrzebne glownie politykom poniewaz nie oni walcza o granice
                  ,nie oni je buduja i chronia i nie im przeszkadzaja one w poznawaniu swiata.
                  Im wiecej co miesci sie w granicach tym wiecej ma wladza w kazdym sensie.
                  Ja jednak mowilem, o ogrodzeniu komunistow. Uwazam, ze jezeli sie da wladze
                  idiotom to oni sobie "porzadza" a potem glodni poprosza sie o kapitalizm.
                  Trzeba oczywiscie miec w pogotowiu troche glowic aby im cos glupiego nie
                  przyszlo go glupiej glowy ale wojny z nimi nie trzeba robic aby nimi rzadzic.
                  W mysl powyzszego.

                  > Co Ty nazywasz KOMUNIZMEM? To pustoslowie. Jakim komunizmem? Kto mialby go
                  > wprowadzać, jakie instytucje, za czyje pieniadze? Mowisz o ideach?

                  Znasz moja definicje komunizmu i kapitalizmu.
                  Komunizm to nasze chucie, kapitalizm to nasze sumienie.

                  Hiszpanosi potrafia sie tylko pier...lic = robic dzieci, drzec mordy po nocy
                  udajac ze spiewaja i tancza, zyc w syfie, nosic neonowe ubranka, tworzyc gangi
                  LUB ciezko pracowac. Jako , ze lubia tez NIE chodzic do szkoly i myslec w pelni
                  wypelniaja moja definicje komunisty, ktory zyje chwila zaspakajajac CHUCIE.


                  No na szczescie Cezar ma w tym swoj interes, zeby
                  > kolejna porcje niewolnikow przyjac.

                  Tak Cezar chce ich DO PRACY tak samo jak wszystkich innych ciezko pracujacych
                  idiotow (na przyklad Lomzyniakow). Cezar nie chce ich jednak W DOMU.
                  Cezar jest madrzejszy od Francuzow i Niemcow, ktorzy wymyslili sobie, ze Arab
                  nadaje sie do pracy i na sasiada.


                  > Tyle, ze casus Mexyku jest inny, nie zaparcie ideologiczne i blokady<<<
                  > administracyjne, a bieda, LBS, zwykla bieda. <<

                  Meksyk bedzie NAPRAWDE biedny kiedy nam zdarzyloby sie zbiedniec.
                  Do tego czasu bedzie Meksyk bedzie NA TYLE biedny, zeby im sie chcialo zbierac
                  nasze arbuzy.

                  Tak, nie mam nic przeciwko temu, zeby wystrzelac nieproszonych gosci.
                  Sam ostatnio spuscilem wpie..jednemu gosciowi, ktory przyszedl wachac majtki
                  mojej corki. Nastepnym razem skrece mu kark. Tak mi poradzil policjant.


                  > Masz WYOBRAZNIE, LBS? Ty tez wierzysz że Niemcy na polączeniu STRACILY???? Oni
                  > zdecydowali sie na ten krok ze wzgledow narodowych, ale ekonomicznie bylo to
                  > jedynie rozwiazanie, w dodatku umozliwiajace dodruk na potege i stworzenie
                  > ogromnej wirtualnej wartosci z niczego, łaczysz, "urealniasz" assets i
                  > drukujesz pod te assets... Zloty interes. PKB rosnie tak, ze trzeba to
                  > zbilansowac z zadluzeniem za zeszle 50 lat i podzielic sie lupem (przekupic)
                  >copo niektorych rozsadniejszych sasiadow.

                  Przyznam sie ze nie zalapalem co masz na mysli.
                  Jak wiesz nie jestem eurooptymista.
                  Ostatni prawdziwi kapitalisci wyjechali stamtad jakis czas temu, nazywali sie
                  Pielgrzymami i zaczynali tutaj od jedzenia dzikich indykow bo NIKT IM NIC NIE
                  DAL. To zdrowe.
                  Europa JEST socjalistyczna i jest SKLOCONA.
                  Europa "godzi sie" zawsze PRZED wojna, zwlaszcza wtedy kiedy znowu pozwola im
                  stworzyc te "silne Niemcy"
                  To juz wiesz czemu MY pozwolilismy zburzyc mur berlinski i sie stamtad wycofujemy?






    • o_brother Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 01.03.06, 06:09
      Asfalciarz a kuda ty zyjosz?W kapitalizmie czy dyktaturze jakiej
      bo ktos ci chyba podyktowal to co piszesz.Latynosi daza do socjalizmu w USA.
      To ci dopiero meksykanska chucpa.Ja ostatnio nie moge dokonczyc budowy domu
      bo subkontraktor zatrudniajacy meksykanow nie ma ich juz.Pojechali na swieta
      Bozego Narodzenia do Meksyku i jeszcze im sie nie udalo przemycic do USA.
      Jak juz tutaj to meksykanie swa praca socjalistyczna zmieniaja horyzont w moim
      stanie.Domy rosna jak grzyby po deszczu a meksykanie dalej socjalistycznie
      praca od podstaw ten kraj buduja.
      Bialy nie ma szans tu sie zalapac bo meksykanie najlepiej chodza po dachach
      i po scianach i na szczudlach.
      Bez meksykanow i latynosow Ameryka by padla na lopatki w ciagu miesiaca.Nawet
      zajonce by stad spieprzaly(he he pewnie do Polski)takie by tu bylo dziadostwo.
      • warmi2 Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 01.03.06, 08:25
        Uh , niewiedzialem ze o_brother w USA siedzi ...

        No coz, czlowiek sie uczy kazdego dnia.
    • atheix_mail Re: Kongres bierze się do jednej z najdelikatniej 04.03.06, 19:36
      HAHAHA!

      Taki pomysł nie ma nawet najmniejszych szans na realizację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka